xiazeluka
26.02.08, 16:55
Udało mi się zdobyć maszynopis przemówienia, z którym minister
Sikorski Radek zamierza wystąpić w Belgradzie do narodu serbskiego:
“My, Polacy, naród który kilkakrotnie w przeszłości doświadczył
rozbiorów, przynosimy wam, Serbom, dobrą nowinę - uznanie
niepodległości Kosowa będzie milowym krokiem na drodze rozwoju
Serbii i ziszczeniem snu o przynależności do zaawansowanych
cynicznie… [przekreślone] …cywilizacyjnie struktur europejskich.
Jednocześnie podkreślam z pełną mocą - uznanie Kosowa nie będzie
stanowić precedensu dla Tajwanu, Tureckiej Republiki Cypru
Północnego, Republiki Somalilandu, Republiki Abchazji, Republiki
Naddniestrzańskiej, Republiki Nagorny Karabach, Biafry i Palestyny,
chociaż w tej ostatniej sprawie decydujący głos przypada władzom
Izraela.
Nasza decyzja w sprawie Kosowa doprowadzi, mam nadzieję, do
zabliźnienia się ran konfliktów z lat 90., współpraca między
bratnimi nacjami serbskimi i kosowskimi będzie stymulowana przez
siły rozjemcze pod patronatem NATO. Mogę ujawnić, że już od tygodnia
siedzibie Sojuszu opracowywane są plany rozmieszczenia w sposób
możliwie najbardziej humanitarny pół minowych na granicy Kosowa z
Serbią. Pragnę zwrócić także uwagę, że popyt na drut kolczasty
pomoże obu państwom w rozwoju gospodarczym, co w perspektywie
umożliwi wprowadzenie na ich obszarach waluty euro, może już w 2143
roku.
Jestem pewien, ba, jestem przekonany, że Kosowo będzie realizowało
te zapewnienia, które znalazły się w deklaracji niepodległości - o
poszanowaniu mniejszości narodowych, społecznych, o świeckim
charakterze państwa, demokratycznym charakterze państwa, ochronie
zabytków kultury. Pierwsze pozytywne sygnały z Prisztiny juz
napłynęły - tamtejsze władze opracowały zgodny z europejskimi
normami bezpieczeństwa instruktaż demolowania prawosławnych świątyń,
dzięki czemu liczba rannych podczas dewastacji znacząco się
zmniejszy.
Stosunki dyplomatyczne z Kosowem usiłujemy nawiązać już od soboty,
jak tylko zbierzemy 5 milionów dolarów na okup za uwolnienie naszych
dyplomatów z rąk kosowskich bojowników o wolność i demokrację, to
rokowania ruszą z kopyta. Nazwiska naszego ambasadora w Kosowie
jeszcze nie mogę podać, jeśli losowanie w MSZ nie przyniesie
rezultatów, to kogoś zawsze możemy urządzić łapankę, ha, ha,
wybaczcie krotochwilę, drodzy bracia Słowianie, lecz dzień jest
przecież taki radosny i grzech się nie śmiać…
W tym miejscu informuję również, że Polska wyśle do Belgradu misję
polityczną, której celem będzie utrzymanie perspektywy europejskiej
dla Belgradu - pokażemy wam, że nawet utrata 3/4 terytorium nie
powinna niszczyć nadziei na spełnienie wymogów Unii Europejskiej.
Przypominam, że łączą nas z wami historycznie dobre stosunki, a
sympatia do was pozostaje na niezmiennym, antyrosyjskim poziomie.
Doswidanja, żopy [dopisek podsekretarza stanu - sprawdzić w
słowniku, czy to po serbsku i jaki ten zwrot ma właściwie znaczenie]”