vicky17
08.03.08, 17:28
Jak wiadomo, klęska jest sierotą, podczas gdy sukces ma wielu ojców. Toteż
kiedy rząd Kanady ogłosił, że z dniem 1 marca br. znosi krótkoterminowe wizy
dla Polaków, minister Radosław Sikorski natychmiast dał do zrozumienia, ze to
on jest ojcem tego sukcesu – chociaż przyznał, że „pewne zasługi” położył w
tej sprawie również Kongres Polonii Kanadyjskiej. Minister Sikorski ma
oczywiście rację, jak zresztą we wszystkim, co mówi, ale tylko pod warunkiem,
że zastosujemy do jego deklaracji metodę używaną w swoim czasie przez Radio
Erewań.
Ta polityka jest kontynuowana aż do dnia dzisiejszego. Najlepszą tego
ilustracją jest przypadek nieżyjącego już prezesa Kongresu Polonii
Amerykańskiej Edwarda Moskala. Kiedy podczas ubiegania się przez Polskę o
przyjęcie do NATO Edward Moskal zebrał pod petycją dziewięć milionów podpisów
wśród Polonii, profesor Bronisław Geremek zainspirował kampanię
dyskredytowania Edwarda Moskala na terenie amerykańskim pod pretekstem jego
rzekomego „antysemityzmu”.
Z punktu widzenia mafii usadowionej przez profesora Geremka w Ministerstwie
Spraw Zagranicznych – mafii, o której pisała kilka miesięcy temu „Gazeta
Wyborcza” i której figurantem wydaje się minister Sikorski – polskie lobby we
Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie nie jest przecież potrzebne. Stąd też
„czarne listy” porozsyłane do polskich placówek dyplomatycznych, które wskutek
tego skazane są na kontakty bardzo jednostronne.
www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=297