Dodaj do ulubionych

ME.........................................MENTO !

IP: *.telia.com 15.09.03, 15:04
Wszystkim Kolegom,
(no, Kolezankom tez)- przypominam :

Ewangelia wg św.Mateusza 5,27-30

"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto
pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je
i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich
członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli
prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie.
Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby
całe twoje ciało miało iść do piekła."

Nie dajcie sie skusic :

Euromir
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosc Eh, Euromirze, relax. Na szczescie to sprawa ... IP: 131.137.84.* 15.09.03, 15:32
      osobistego wyboru czy isc za ta sugestia św.Mateusza czy tez nie. A dodatkowo
      jesli nie jest sie czlowiekiem pokornego serca to rozterki sa juz znikome.
    • Gość: Krzys52 Jakis niezle zboczony sadysta z tego Mateusza... IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 17:04
      ...musial byc. Takie bzdury mozna tez pieprzyc w tzw. pijackim widzie. Nie
      ponosi sie przy tym odpowiedzialnosci za to co sie nawygadywalo. Tak jak ten
      cytowany Mateusz.
      K.P.
    • ada08 Re: ME.........................................ME 15.09.03, 18:31
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Wszystkim Kolegom,
      > (no, Kolezankom tez)- przypominam :
      >
      > Ewangelia wg św.Mateusza 5,27-30
      >
      > "Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto
      > pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
      > cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je
      > i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich
      > członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli
      > prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie.
      > Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby
      > całe twoje ciało miało iść do piekła."
      >
      > Nie dajcie sie skusic :
      >
      > Euromir
      >

      Panie Euromirze,

      ani mi w głowie żartować, bo widzę, że jest Pan w opresji.

      A jednak.... Cytat z Mateusza przypomniał mi zdarzenie ze szkoły.
      Mieliśmy za zadanie napisać wypracowanie o ''Ludziach bezdomnych''
      Żeromskiego. I jedna z koleżanek zakończyła swoją pracę takimi
      oto melancholijnymi słowy:

      - Judym leczył.... leczył.... A ludzie i tak robili swoje !!!

      Bo ludzie i tak robią ''swoje'' , bez względu na nauki Ewangelistów smile
      O tym, że grzech jest grzechem, każdy woli przekonać się osobiście.
      Choćby po to, żeby potem innych od grzeszenia odwodzić smile

      Pozdrawiam Pana życząc równowagi i spokoju ducha smile
      Ada


      • felicia Re: ME.........................................ME 15.09.03, 19:13
        ada08 napisała:

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > Wszystkim Kolegom,
        > > (no, Kolezankom tez)- przypominam :
        > >
        > > Ewangelia wg św.Mateusza 5,27-30
        > >
        > > "Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto
        >
        > > pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
        > > cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup
        > je
        > > i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoi
        > ch
        > > członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli
        > > prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie
        > .
        > > Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeb
        > y
        > > całe twoje ciało miało iść do piekła."
        > >
        > > Nie dajcie sie skusic :
        > >
        > > Euromir
        > >
        >
        > Panie Euromirze,
        >
        > ani mi w głowie żartować, bo widzę, że jest Pan w opresji.
        >
        > A jednak....

        Panie Euromirze, cóż za obserwacje/doświadczenia skłoniły Pana do tak
        dramatycznych przestróg. Współczuję. Dołączam się do chóru zatroskanych
        czirlidereksad
        Felicia
        PS A swoją drogą: czemu Pan jakieś swoje koleżanki przestrzega przed pożądliwym
        patrzeniem na kobietę???
        • Gość: Nu! Re: ME.........................................ME IP: *.bmj.net.pl 15.09.03, 21:39
          Czyżby Euromir poszedł w ślady panka_tadeusza_edmunda... ???
        • miss_mag Re: ME.........................................ME 15.09.03, 21:48
          felicia napisała:

          > PS A swoją drogą: czemu Pan jakieś swoje koleżanki przestrzega przed
          > pożądliwym patrzeniem na kobietę???
          Czy to rowniez oznacza, ze mozna bez grzechu patrzyc pozadliwie na mezczyzne?
          Jesli to prawda - I like it!!!
          • wojcd Re: ME.........................................ME 16.09.03, 00:43
            miss_mag napisała:

            > felicia napisała:
            >
            > > PS A swoją drogą: czemu Pan jakieś swoje koleżanki
            przestrzega przed
            > > pożądliwym patrzeniem na kobietę???
            > Czy to rowniez oznacza, ze mozna bez grzechu patrzyc
            pozadliwie na mezczyzne?
            > Jesli to prawda - I like it!!!
            ---------------------------------------------------
            Mag, dlaczego zachwyt wyrazasz po angielsku????

            Pozdrawiam Wojciech
        • snajper55 Re: ME.........................................ME 16.09.03, 01:29
          felicia napisała:

          > Panie Euromirze, cóż za obserwacje/doświadczenia skłoniły Pana do tak
          > dramatycznych przestróg. Współczuję. Dołączam się do chóru zatroskanych
          > czirlidereksad

          Wielki językoznawca napisał, że nigdy nie pisze się >czirliderek<. Proszę
          używać prawidłowej formy: >czirlidersek<. Podobnie jak girlsek, komutersów,
          bitsów, bajtsów, chamburgersów i innych takich.

          Pozdrawiam smile)

          Snajper.
    • Gość: Krzys52 A czy nadal posiadasz wszystkie czlonki, Euromirze IP: *.proxy.aol.com 16.09.03, 01:36
      oraz pare oczu?
      .
      Wnioskujac z Twojej aktywnosci internetowej (do czego uzywasz rak, mam
      nadzieje, oraz oczu) musisz miec wszystko na swoim miejscu, czyli...(?)
    • Gość: Vinicja Re: ME.........................................ME IP: *.dc.dc.cox.net 16.09.03, 03:41
      he,he, kobiet te prikazy biblijne nie dotycza, czyli hulaj dusza?????
    • rycho7 Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 15:25
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Ewangelia wg św.Mateusza 5,27-30
      >
      > "Każdy, kto
      > pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
      > cudzołóstwa."

      Przezabawny tekst zacytowales Euromirze. Poniewaz jestes, o ile wiem,
      katolikiem to wydaje sie, ze zrobiles to calkiem powaznie. Wniosek jest prosty
      wiara katolikow opiera sie na nieprzestrzeganiu zalecen ze swietych ksiag.
      Gdyby przestrzegali tak nierozwaznie sformulowanych zalecen to dawno by
      wygineli nie rozmazajac sie. Trzeba byc wyjatkowo obludnym aby rozmazac sie
      wmawiajac sobie, ze nie sprawia to przyjemnosci. Takze patrzenie na kobiety bez
      zamiaru ewentualnego wymaga szkolenia w seminarium duchownym. Szkolenie takie
      jest skuteczne jedynie w przypadku homoseksualizmu i ewentualnie pedofilii, o
      ile dziewczyniki nie sa kobietami (co za mile wyjscie). Zabawne jest takze
      mieszanie takich pogladow z etyka. To jest doskonale podsumownie kilku
      nierostrzygnietych dyskusji o "moralnosci". Chetnie to przedyskutuje z jakas
      dobrze rozwinieta 14 letnia nimfetka. Pod warunkiem, ze zdjemie z niej reke
      prokutaror.

      Pozdrawiam
      • andrzejg Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 16:04
        To jest o cudzołóstwie , a nie ogólnie 'pieprzeniu'

        A.
        • Gość: Pawel ...a Rycho jak zwykle - pieprzy IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.03, 16:11
          andrzejg napisał:

          > To jest o cudzołóstwie , a nie ogólnie 'pieprzeniu'
          >
          > A.

          od rzeczy.........
          • rycho7 Re: ...a Rycho jak zwykle - pieprzy kobitki 16.09.03, 16:25
            Gość portalu: Pawel napisał(a):

            > od rzeczy.........

            A jak to sie robi? Ja niewierzacy to i niedoszkolony w tym zakresie.
            • Gość: Pawel Re: ...a Rycho jak zwykle - pieprzy kobitki IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.03, 22:56
              rycho7 napisał:

              > Gość portalu: Pawel napisał(a):
              >
              > > od rzeczy.........
              >
              > A jak to sie robi? Ja niewierzacy to i niedoszkolony w tym zakresie.


              Wytrychem Rychu, WYTRYCHEM.....!
              • rycho7 Moj wytrych nie swiecony przez katabasa 17.09.03, 09:13
                Gość portalu: Pawel napisał(a):

                > Wytrychem Rychu, WYTRYCHEM.....!

                Moj wytrych nie swiecony przez katabasa. Czy takim przystoi?
                • Gość: Pawel Moj wytrych nie swiecony przez katabasa.Poswiec! IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 09:59
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: Pawel napisał(a):
                  >
                  > > Wytrychem Rychu, WYTRYCHEM.....!
                  >
                  > Moj wytrych nie swiecony przez katabasa. Czy takim przystoi?


                  Jak stoi, to przystoi?!
                  • rycho7 Re: Moj wytrych nie swiecony przez katabasa.Posw 17.09.03, 12:52
                    Gość portalu: Pawel napisał(a):

                    > Jak stoi, to przystoi?!

                    Widzisz ja w tych sprawach cenie sobie higiene. Woda swiecona moze zawierac
                    nawet zarazki choroby legionistow. Zobacz jak jej uzywanie wplywa na wagry
                    licealistek. A leczy sie je tak prosto dozowaniem meskich hormonow.
                    • Gość: Pawel Moj wytrych nie swiecony IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.03, 21:25
                      rycho7 napisał:

                      > Gość portalu: Pawel napisał(a):
                      >
                      > > Jak stoi, to przystoi?!
                      >
                      > Widzisz ja w tych sprawach cenie sobie higiene. Woda swiecona moze zawierac
                      > nawet zarazki choroby legionistow. Zobacz jak jej uzywanie wplywa na wagry
                      > licealistek. A leczy sie je tak prosto dozowaniem meskich hormonow.


                      Wagry licealistek i choroby legionistow to dwie rozne sprawy, ale higiena
                      zalecana jest ponad wszystko.......
        • rycho7 Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 16:24
          andrzejg napisał:

          > To jest o cudzołóstwie , a nie ogólnie 'pieprzeniu'

          Powtorze wiec cytat.

          > Ewangelia wg św.Mateusza 5,27-30
          >
          > "Każdy, kto
          > pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
          > cudzołóstwa."

          Ja czytac umiem. Rozumiem, ze nie potrafie zrozumiec tego co napisano. Taki juz
          prostak ze mnie. Wyjasnien pedofilo/homoseksualistow nie slucham to i poziom
          mam niski.

          Pozdrawiam

          PS. Bardzo mnie bawia wyjasnienia obroncow wiary. Zawsze z niecierpliwoscia
          czekam na nowa figure wykrecania kota ogonem.
          • andrzejg Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 16:30
            > > "Każdy, kto
            > > pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią
            > > cudzołóstwa."
            >
            > Ja czytac umiem. Rozumiem, ze nie potrafie zrozumiec tego co napisano. Taki
            juz prostak ze mnie. Wyjasnien pedofilo/homoseksualistow nie slucham to i
            poziom mam niski.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > PS. Bardzo mnie bawia wyjasnienia obroncow wiary. Zawsze z niecierpliwoscia
            > czekam na nowa figure wykrecania kota ogonem.


            No cóż.Słowa Twojej samokrytyki pomijam.

            Nie będe bronił tego cytatu , ale rozumiem ,że odnosi sie do ludzi
            zamężnych/żonatych, bo dla mnie słowo 'cudzołozyć' łączy się jednoznacznie
            z niewiernoscia małżeńska.

            Jesli jednak jest to wskazówka dla stanu równiez kawalerskiego/panienskiego
            to przyznaje ,że nie rozumiem.

            A.
            • rycho7 Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 16:39
              andrzejg napisał:

              > Jesli jednak jest to wskazówka dla stanu równiez kawalerskiego/panienskiego
              > to przyznaje ,że nie rozumiem.

              To Ci wytlumacze. Podstawa "wiary" katolickiej jest nieustanne wymyslanie przez
              kler "grzechow". Najlepszymi wiec "grzechami" jest wiec to co ludzie robia
              masowo i z przyjemnoscia. Gdyby sie dalo to "grzechem" byloby oddychanie, picie
              wody i jedzenie chleba. Jednak takie "grzeszenie" moze prowadzic do eliminacji
              wiernych. Totez jest ograniczane jedynie do postow.

              Zonaty mezczyzna patrzac z przyjemnosca na swa zone takze cudzolozy zgodnie z
              trescia wypowiedzi Ewangielisty. Powinien zapewne jak jogin powbijac sobie
              igiel i w tym stanie umartwiac sie z zona. Chyba wolno rozumiec Swiete Ksiegi
              na podstawie slow, ktorymi zostaly napisane. Wszak te slowa pochodza od samego
              Boga.

              Pozdrawiam
              • andrzejg Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 16:51
                rycho7 napisał:

                > Zonaty mezczyzna patrzac z przyjemnosca na swa zone takze cudzolozy zgodnie z
                > trescia wypowiedzi Ewangielisty. Powinien zapewne jak jogin powbijac sobie
                > igiel i w tym stanie umartwiac sie z zona. Chyba wolno rozumiec Swiete Ksiegi
                > na podstawie slow, ktorymi zostaly napisane. Wszak te slowa pochodza od
                samego Boga.
                >
                > Pozdrawiam


                Fakt.
                Z tej treści takie wytłumaczenie tez wynika.

                A.
              • Gość: EUROMIR PRZEZABAWNY TEKST NAPISAL PAN RYCHU IP: *.telia.com 16.09.03, 19:46
                Szanowny Panie Rychu,

                zle, falszywie, nielogicznie Pan tlumaczy.
                Fakt uzycia w tekscie pojecia "cudzolozenia" moze wskazywac tylko i wylacznie
                na pietnowanie, zamachu, w myslach, na "cudza zone", alternatywnie zdrady,
                rowniez w marzeniach "swojej" zony.

                Nie wiem w jaki sposob logicznie udowodni Pan, ze Ewangielista
                potepia "patrzenie z przyjemnoscia" na wlasna zone, skoro z definicji pojecia
                wynika, iz "ze swoja" cudzolozyc nie mozna. Obawiam sie wiec, iz tezy tej tez
                nie bedzie Pan niestety potrafil udowodnic.

                Co do kawalerow natomiast - tak, codzoloza pozadajac zony blizniego swego.

                Napisal tez Pan nastepujace kategoryczne slowa :

                "Podstawa "wiary" katolickiej jest nieustanne wymyslanie przez kler "grzechow".
                Najlepszymi wiec "grzechami" jest wiec to co ludzie robia masowo i z
                przyjemnoscia. Gdyby sie dalo to "grzechem" byloby oddychanie, picie
                wody i jedzenie chleba."

                Poniewaz tak dobrze Pan wie, co jest podstawa "wiary" katolickiej, trudno jest
                mi z Panem dyskutowac. Rozmowa staje sie jednak zupelnie niemozliwa, wowczas
                gdy zaczyna Pan "gdybac" o grzeszeniu poprzez oddychanie, picie wody i jedzenie
                chleba.

                Pan wybaczy, na tym poziomie polemiki nie podejme.
                Ze smutkiem tylko stwierdzic moge, iz oszukalem sie na Panu. Chyba (mnie tez
                wolno pogdybac?), ze o wiele wiekszy z Pana "jajcarz", anizeli przez ten dlugi
                okres naszej wspolnej znajomosci przypuszczalem.

                Pozdrawiam Pana :

                Euromir

                PS
                Niech Pan sie (jak diabel) cieszy, iz udalo Mu sie Pana Andrzeja w blad
                wprowadzic.
                • cs137 Re: PRZEZABAWNY TEKST NAPISAL PAN RYCHU 16.09.03, 22:00
                  Trawestujac wiersz znanego poety:

                  Czy tekst Rycha
                  zly czy lepsy
                  tak
                  czy owak
                  Rychu
                  pieprzy.

                  (bez zadnej zlosliwosci, drogi Rychu
                  • cs137 Re: PRZEZABAWNY TEKST NAPISAL PAN RYCHU 16.09.03, 22:02
                    Przepraszam za bledy, poprawiam:

                    > Trawestujac wiersz znanego poety:
                    >
                    > Czy tekst Rycha
                    > zly
                    > czy lepszy
                    > tak
                    > czy owak
                    > Rychu
                    > pieprzy.
                    >
                • Gość: Krzys52 Ciasne Cudzolostwo Euromirowe IP: *.proxy.aol.com 16.09.03, 22:26
                  >>Fakt uzycia w tekscie pojecia "cudzolozenia" moze wskazywac tylko i wylacznie
                  na pietnowanie, zamachu, w myslach, na "cudza zone", alternatywnie zdrady,
                  rowniez w marzeniach "swojej" zony.

                  Nie wiem w jaki sposob logicznie udowodni Pan, ze Ewangielista
                  potepia "patrzenie z przyjemnoscia" na wlasna zone, skoro z definicji pojecia
                  wynika, iz "ze swoja" cudzolozyc nie mozna. Obawiam sie wiec, iz tezy tej tez
                  nie bedzie Pan niestety potrafil udowodnic.
                  .
                  ::
                  Czesc Euromir,
                  dawno nie widzielismy sie, i tak dalej...
                  .
                  Co ewangelista "powiedzial" czy "chcial powiedziec" - o to do samego
                  ewangelisty nalezy sie zwrocic. Nam pozostaja interpretacje i do nich uciakaja
                  sie duchowni, gdy opowiadaja o tym co ewangelista powiedzial badz chcial
                  powiedziec.
                  Uwazam, ze Twoj przeklad tego fragmentu Ewangelii jest dosc ciasny.
                  Wielokrotnie slyszalem stwierdzenia wg. ktorych pod cudzolostwo podchodzil i
                  seks przedmalzenski, jako ze seksualna partnerka nie nalezala niejako do swego
                  partnera - nie byla jego "wlasnoscia" jaka staje sie zona poslubiona przed
                  Bogiem. Bral facet to co nie jego. Ona nie bo one zawsze niewinne i czyste sa.

                  Jesli zatem przylozyc do tego zalecenia ewangelisty to przed samookaleczaniem
                  chronic moze jedynie podejscie muzulmanskie - bo chociaz patrza to i tak nic
                  nie widza. A skoro wiedza, ze i tak nic nie widza to nawet nie chce im sie
                  patrzec.
                  To byl zasadniczy powod dla ktorego pytalem (powyzej) o Twoje samopoczucie.
                  .
                  K.P.

                • andrzejg Ależ Panie Euromirze 17.09.03, 05:38
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):


                  > Euromir
                  >
                  > PS
                  > Niech Pan sie (jak diabel) cieszy, iz udalo Mu sie Pana Andrzeja w blad
                  > wprowadzic.

                  A


                  Panie Euromirze

                  Piszę ten post z obawą ,ale nie z powodu interpretacji zacytowanego
                  przez Pana tekstu.Nie jestem sadystą ,a wiem o Pańskim samobiczowaniu
                  po kontaktach ze mną.Jednak zaryzykuję - w końcu to nie ja oberwę.


                  Napisałem:
                  >Fakt.
                  >Z tej treści takie wytłumaczenie tez wynika

                  Nic więcej.
                  Nie oznacza to ,że interpretacją Rycha się zgadzam.

                  A.
                • rycho7 nieprzemyslany TEKST NAPISAL PAN Euromir 17.09.03, 08:31
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > zle, falszywie, nielogicznie Pan tlumaczy.

                  Ciesze sie, ze broni Pan Panie Euromirze tekstu pisanego pod wplywem woli
                  bozej. Tekst ten powinien sam sie bronic jako nieskonczenie doskonaly - boski.
                  Jednak pokretny umysl ludzki zakrecony knowaniami szatana (postaci zbiorowej
                  odtraconych bogow) czyta mozolnie slowo po slowie i stara sie zrozumiec tresc
                  przekazu.

                  > Fakt uzycia w tekscie pojecia "cudzolozenia" moze wskazywac tylko i wylacznie
                  > na pietnowanie, zamachu, w myslach, na "cudza zone", alternatywnie zdrady,
                  > rowniez w marzeniach "swojej" zony.

                  Cudzolozenie literalnie oznacza sypianie w obcym lozu - przykladowo w holtelu.
                  O zonie w tym pojeciu nic nie wiadomo. Jest to pojecie z czasow gdy
                  wielozenstwo bylo oczywistoscia. Radze poczytac w Biblii o lewiracie.

                  Krol Salomon mial 700 zon i 300 naloznic. I bylo to w porzadku poniewaz Bog za
                  to go nie potepial lecz za cos innego. Totez ja patrzac pozadliwie na kobiety
                  chcialbym w doskonalosci doscignac Salomona. Coz zlego w dazeniu do
                  doskonalosci? A pozadajac nie mysle o cudzolozeniu. Mozemy razem z wybranka
                  kupic loze wspolnie - rytual slubu naloznicy.

                  > Nie wiem w jaki sposob logicznie udowodni Pan, ze Ewangielista
                  > potepia "patrzenie z przyjemnoscia" na wlasna zone, skoro z definicji pojecia
                  > wynika, iz "ze swoja" cudzolozyc nie mozna.

                  Ja spijam z tekstu nizglebiona boska madrosc a Pan Panie Euromirze wymaga ode
                  mnie szatanskiej przyziemnej logiki. Tego sie nie spodziewalem po Panskim
                  katolickim milosierdziu.

                  > Obawiam sie wiec, iz tezy tej tez
                  > nie bedzie Pan niestety potrafil udowodnic.

                  Tezy tego, ze czytam tekst Ewangielii i twierdze, ze to jest tam napisane? Moze
                  dobrze byloby zdefiniowac zadanie dla udowadniaczy.

                  > Co do kawalerow natomiast - tak, codzoloza pozadajac zony blizniego swego.

                  Panienki nie sa niczyimi zonami. Rozumiem, ze to podlega pod przestepstwo
                  kradziezy. Uzywanie nieoplaconego towaru wartego 15 koz jest kradzieza.
                  Coreczka jest wlasnoscia tatusia. Kazirodztwo na kamiennych tablicach nie
                  wystepuje.

                  > Napisal tez Pan nastepujace kategoryczne slowa :
                  >
                  > "Podstawa "wiary" katolickiej jest nieustanne wymyslanie przez
                  kler "grzechow".
                  >
                  > Najlepszymi wiec "grzechami" jest wiec to co ludzie robia masowo i z
                  > przyjemnoscia. Gdyby sie dalo to "grzechem" byloby oddychanie, picie
                  > wody i jedzenie chleba."
                  >
                  > Poniewaz tak dobrze Pan wie, co jest podstawa "wiary" katolickiej, trudno
                  jest
                  > mi z Panem dyskutowac. Rozmowa staje sie jednak zupelnie niemozliwa, wowczas
                  > gdy zaczyna Pan "gdybac" o grzeszeniu poprzez oddychanie, picie wody i
                  jedzenie chleba.

                  Ja doprawdy nie wiem co jest podstawa wiary katolickiej. Na podstawie tak
                  zwanego "Credo" sadze, ze jest nia wiara w Swiety Kosciol Powszeczny (w
                  zastepstwie jakiegos tam boga). Jest Pan czlowiekiem wyjatkowo malej wiary gdy
                  twierdzi Pan, ze rozmowa staje sie niemozliwa. Czyzbym mial panska glowe na
                  tacy i probowal dyskutowac?

                  > Pan wybaczy, na tym poziomie polemiki nie podejme.
                  > Ze smutkiem tylko stwierdzic moge, iz oszukalem sie na Panu. Chyba (mnie tez
                  > wolno pogdybac?), ze o wiele wiekszy z Pana "jajcarz", anizeli przez ten
                  > dlugi okres naszej wspolnej znajomosci przypuszczalem.

                  Watek rozpoczal Pan Panie Euromirze. Ja ze swej inicjatywy nie prowokuje sporow
                  religijnych. O co wiec chodzi? O oczekiwanie odpowiedzi na poziomie prawidlowo
                  sliniacego sie psa Pawlowa? Tyle trudu wklada Swiety Kosciol Powszechny w
                  katecheze a tu jakis ateusz nie potrafi prawidlowo sie slinic. Mnie ten poziom
                  nie odpowiada mimo, ze w jaselkach potrafilbym prawidlowo wypowiadac kwestie.

                  > PS
                  > Niech Pan sie (jak diabel) cieszy, iz udalo Mu sie Pana Andrzeja w blad
                  > wprowadzic.

                  Za diabla sie nie uwazam. To nie moj poziom ambicji. Diably sa dawnymi bogami w
                  odstawce. A ja nie lakne boskosci. Nikogo w blad nie wprowadzilem. To tekst
                  Ewangielii jest niejednoznaczny i z gruntu falszywy. Pozna to Pan gdy zalamia
                  sie systemy emerytalne. To wynik patrzenia na kobiety z wyrachowaniem zamiast z
                  pozadaniem. "Boskie" przewidywania byly krotkowzroczne. Moim zdaniem byla to
                  tylka ludzka pisanina bezpodstawnie werniksowana boskoscia. A ludzie sa bardzo
                  omylni. Tekst Ewangielii jest doskonalym tego dowodem. A interpretacje nie sa
                  tekstem Ewangielii lecz probami jego ratowania.

                  Pozdrawiam
              • Gość: Pawel Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.03, 23:04
                rycho7 napisał:

                > andrzejg napisał:
                >
                > > Jesli jednak jest to wskazówka dla stanu równiez kawalerskiego/panienskieg
                > o
                > > to przyznaje ,że nie rozumiem.
                >
                > To Ci wytlumacze. Podstawa "wiary" katolickiej jest nieustanne wymyslanie
                przez
                >
                > kler "grzechow". Najlepszymi wiec "grzechami" jest wiec to co ludzie robia
                > masowo i z przyjemnoscia. Gdyby sie dalo to "grzechem" byloby oddychanie,
                picie
                >
                > wody i jedzenie chleba. Jednak takie "grzeszenie" moze prowadzic do
                eliminacji
                > wiernych. Totez jest ograniczane jedynie do postow.
                >
                > Zonaty mezczyzna patrzac z przyjemnosca na swa zone takze cudzolozy zgodnie
                z
                > trescia wypowiedzi Ewangielisty. Powinien zapewne jak jogin powbijac sobie
                > igiel i w tym stanie umartwiac sie z zona. Chyba wolno rozumiec Swiete
                Ksiegi
                > na podstawie slow, ktorymi zostaly napisane. Wszak te slowa pochodza od
                samego
                > Boga.
                >
                > Pozdrawiam


                Kurde Felek, toz to OBLED.........
              • wojcd Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 16.09.03, 23:08
                rycho7 napisał:
                Wszak te slowa pochodza od samego Boga.
                ------------------------------------------------------
                A egzegeza od Rycha7.

                Wojciech
                • rycho7 Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 17.09.03, 08:38
                  wojcd napisał:

                  > rycho7 napisał:
                  > Wszak te slowa pochodza od samego Boga.
                  > ------------------------------------------------------
                  > A egzegeza od Rycha7.

                  Swiety Kosciol Powszechny zabranial w sredniowieczu samodzielnego czytania
                  Biblii przez wiernych. To nie ja dokonuje egzegezy. Ja tylko czytam. Ty takze
                  mozesz czytac to co tam jest napisane. Interpretacje to juz zupelnie inna
                  historia.
                  • wojcd Re: Przezabawny tekst zacytowales Euromirze 17.09.03, 10:06
                    rycho7 napisał:
                    Swiety Kosciol Powszechny zabranial w sredniowieczu
                    samodzielnego czytania Biblii przez wiernych. To nie ja
                    dokonuje egzegezy. Ja tylko czytam. Ty takze mozesz
                    czytac to co tam jest napisane. Interpretacje to juz
                    zupelnie inna historia.
                    -----------------------------------------------------
                    Rychu
                    nie pisz o czyms do czego nie potrafisz miec DYSTANSU
                    poznawczego. Jest takie zalecenie METODOLOGICZNE dawane
                    studentom np. politologii gdy pisza prace dyplomowe -
                    praca musi byc tak napisana by czytelnik nie mogl
                    ODCZYTAC pogladow autora.

                    Wojciech
                    • rycho7 Ty usilujesz wynalezc knebel na ateistow 17.09.03, 11:29
                      wojcd napisał:

                      > nie pisz o czyms do czego nie potrafisz miec DYSTANSU
                      > poznawczego.

                      Zastosuj ta zasade do siebie i urzednikow Pana B wszelkich religii. Ja jestem
                      osoba niewierzaca i mam wlasciwy dystans poznawczy do religii. Ty usilujesz
                      wynalezc knebel na ateistow.

                      > gdy pisza prace dyplomowe -
                      > praca musi byc tak napisana by czytelnik nie mogl
                      > ODCZYTAC pogladow autora.

                      My nie piszemy prac dyplomowych my dyskutujemy sprawy swiatopogladowe. W tej
                      materii trudno o "obiektywnych". Odroznic "wierzacych" od ateistow jest bardzo
                      latwo i nie da sie tego ukryc.
                      • lron Re: Ty usilujesz wynalezc knebel na ateistow 17.09.03, 11:44
                        rycho7 napisał:

                        > Odroznic "wierzacych" od ateistow jest bardzo
                        > latwo i nie da sie tego ukryc.


                        Ależ ateiści to też ludzie wierzący, tyle, że wierzący
                        a rebours, wierzący w to, że Boga nie ma. Niektórzy
                        z nich to nawet ludzie żarliwie wierzący, prawdziwi
                        fanatycy swej wiary.
                        Czowiek naprawdę niewierzący, to ktoś, kto dopuszcza
                        wszelkie możliwości - zarówno wariant istnienia jak
                        i nieistnienia Boga.

                        • rycho7 Z istnienia boga nic nie wynika poza kasa dla kler 17.09.03, 12:00
                          lron napisał:

                          > Czowiek naprawdę niewierzący, to ktoś, kto dopuszcza
                          > wszelkie możliwości - zarówno wariant istnienia jak
                          > i nieistnienia Boga.

                          Ja do znudzenia powtarzam, ze bog istnieje jako pojecie, ktorym posluguja sie
                          ludzie. Przeciez obaj wiemy dokladnie o czym rozmawiamy. Podobnie wiemy co to
                          krasnoludki i Kubus Fatalista. Od istnienia boga wazniejsze jest neuznawanie
                          przez "wiernych" metodologii naukowej. Ma ja ponoc zastapic wszechwiedza boga
                          niemowy. Prawda absolutna jest tak samo niedoscigniona jak taki fiksat boga. I
                          nic z tego nie wynika. Problem jest jedynie w tym niewynikaniu. Z istnienia
                          boga nic nie wynika poza kasa dla kleru.
    • Gość: doku Logika zupełnie mi obca IP: *.chello.pl 16.09.03, 20:27
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Nie dajcie sie skusic

      Jest takie znane szachowe przysłowie "groźba jest silniejsza od jej wykonania".

      Dla tych, co nie znają szachów: niezaspokojona potrzeba wywołuje stan napięcia
      i frustracji, trwale uzależnia osobę kuszoną od przedmiotu pożądania, który
      może stać się obsesją. Uleganie pokusom jest sposobem rozładowania takich
      napięć, jest środkiem do tego, aby stać się wolnym człowiekiem.

      Trzeba ulegać pokusom, ważne jest jedynie, aby nie czuc sie zobowiązanym do
      rewanżu czy wdzięczności. Jeżeli ktoś cię kusi, to znaczy, że to jemu zależy,
      abyś uległ pokusie. Jeżeli ulegniesz, to on powinien być ci wdzięczny.

      A na koniec Oscar Wilde:

      "Istnieją pokusy tak straszne, że naprawdę potrzeba wielkiej siły i odwagi, aby
      im ulec".
      • rycho7 Ty od razu tak przyziemnie o obowiazku alimentacyj 17.09.03, 08:40
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > "Istnieją pokusy tak straszne, że naprawdę potrzeba wielkiej siły i odwagi,
        > aby im ulec".

        Ty od razu tak przyziemnie o obowiazku alimentacyjnym.
      • Gość: siedem Re: Logika zupełnie mi obca IP: 213.216.66.* 17.09.03, 08:49
        > Dla tych, co nie znają szachów: niezaspokojona potrzeba wywołuje stan
        napięcia
        > i frustracji, trwale uzależnia osobę kuszoną od przedmiotu pożądania, który
        > może stać się obsesją. Uleganie pokusom jest sposobem rozładowania takich
        > napięć, jest środkiem do tego, aby stać się wolnym człowiekiem.


        jest jeszcze trzecia, prawidłowa droga: -nie pożądać- [minfinowy marksista w
        tym miejscu sie obruszy, ze bydle ludzkie nie moze nie pozdac bo tak juz engels
        i darwin na drodze ewolócji go zrobili] zreszta w przykazaniach wyraznie jest
        zeby nie pozadac. po co ja to pisze

        5040
        • Gość: doku To jest mądre przykazanie IP: *.chello.pl 17.09.03, 23:08
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > w przykazaniach wyraznie jest zeby nie pozadac. po co ja to pisze

          Dobrze, że to piszesz, bo dzięki temu masz szansę by zrozumieć coś więcej.

          Nie pożądać - to ideał. Kiedy jednak pojawi się pożądanie, to nie oznacza, że
          przykazanie nagle przestaje się liczyć. Nadal obowiązuje, a więc należy
          zaspokoić potrzebę, aby przestać pożądać.
      • Gość: siedem jest jeszcze jedna sprawa IP: 213.216.66.* 17.09.03, 08:57
        pozadanie jest niedobre poniewaz utrwala w ludzkim umyle [ktory ma zdolnosc
        przemiany mysli w materię] stan NIEMANIA. slusznie doku skrobie ze to prowadzi
        w koncu do zaburzeń. jesli ktos chce nabic na rożno licealistkę to powinien to
        po prostu od razu wykonać. gdy bedzie pożądał utrwali w sobie stan nienabicia
        na rożno licelistki i bedzie musiał żyć z tą myślą do śmierci.

        5040
        • rycho7 Re: jest jeszcze jedna sprawa 17.09.03, 09:22
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > pozadanie jest niedobre poniewaz utrwala w ludzkim umyle [ktory ma zdolnosc
          > przemiany mysli w materię] stan NIEMANIA.

          W procesie wychowania powsciagliwosc trenuje sie mniej wiecej w wieku czterech
          lat. Wychowanie religiantow pozostaje na tym poziomie wiekowym az do smierci.
          Takich za siedmioma gorami, siedmioma morzami to bawi. Mnie nie. Wyroslem z
          takich glupotek. A licealictki mnie rajcuja bez uzytkowania. Ja sie uwazam za
          normalnego i nie odczuwam zadnej grzesznosci. Roze w paczkach takze wole od
          zwiedlych. Potwornosc amoralnosci. Bog dokona na mnie zemsty? Za co? Za
          normalnosc? To on taki swir?
          • Gość: siedem Re: jest jeszcze jedna sprawa IP: 213.216.66.* 17.09.03, 09:33
            Rysiu alez ja nie krytykuje Twojej Ateistycznej Religii! Przeciwnie moge cie
            teraz nawet poprzec poniewaz mam na tapecie pewną ultrakatoliczke z
            ortodoksyjnego domu i poziom psychozy, nerwicy, leku i innych dewiacji jest u
            niej zatrwazajacy.

            5040
            • rycho7 cwiczenia przeniesc pod palac biskupi 17.09.03, 09:46
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > Rysiu alez ja nie krytykuje Twojej Ateistycznej Religii!

              Plaski argument odmozdzonych obroncow wiary. Postepowanie zgodne z zasadami
              nauki nie jest rytualem religijnym. Trzeba byc wyjatkowo ograniczonym aby
              twierdzic cos przeciwnego.

              > Przeciwnie moge cie
              > teraz nawet poprzec poniewaz mam na tapecie pewną ultrakatoliczke z
              > ortodoksyjnego domu i poziom psychozy, nerwicy, leku i innych dewiacji jest u
              > niej zatrwazajacy.

              Grzechem ja zabodzcuj. Zalec post oddechowy. Glebokie oddychanie przez minute i
              minuta przerwy. Kazdego nastepnego dnia interwaly przedluzac o minute. Po
              tygodniu cwiczenia przeniesc pod palac biskupi.
              • Gość: siedem Re: cwiczenia przeniesc pod palac biskupi IP: 213.216.66.* 17.09.03, 09:55
                > Plaski argument odmozdzonych obroncow wiary. Postepowanie zgodne z zasadami
                > nauki nie jest rytualem religijnym. Trzeba byc wyjatkowo ograniczonym aby
                > twierdzic cos przeciwnego.

                Nauka to jest dążenie do poznania prawdy obiektywnej. Trzeba być naiwnym by
                sadzic ze dyskurs akademicki doprowadzil do poznania jakiejs prawdy obiektywnej
                [wciaz czekam na tasmy z poczatku swiata]. to ze wszyscy [nas 6mld] z grubsza
                zgadzamy sie z faktem iz suma 2 i 2 jest cztery nie znaczy jeszcze zbyt wiele.
                Rysiu!!! nie jestes przeciez sprzedawca w sklepie RTV, masz sporą wiedzę, czy
                naprawde nic cie w tym zbiorze nie niepokoi? Twoja nauka jest Wiarą.

                5040
                • Gość: Krzys52 Re: cwiczenia przeniesc pod palac biskupi IP: *.proxy.aol.com 17.09.03, 10:06
                  Nauka nie zajmuje sie poszukiwaniem "prawdy obiektywnej" - od tego jest religia.
                  .
                  Nauka zajmuje sie budowaniem teorii czy tez konstruowaniem modeli majacych
                  przyblizyc nam otaczajacy nas swiat.
                  .
                  K.P.
                  • Gość: siedem Re: cwiczenia przeniesc pod palac biskupi IP: 213.216.66.* 17.09.03, 10:14
                    > Nauka zajmuje sie budowaniem teorii czy tez konstruowaniem modeli majacych
                    > przyblizyc nam otaczajacy nas swiat.

                    swiat? jaki swiat. jeden/nasz swiat znaczy obiektywny swiat. nauka [tak jej sie
                    wydaje] przybliza nam prawde [wy wierzycie ze granica ciagu przyblizania jest
                    ostateczna prawda]. tymczasem prawdą jest bóg

                    5040
                    • Gość: Krzys52 Re: cwiczenia przeniesc pod palac biskupi IP: *.proxy.aol.com 17.09.03, 10:30
                      Bog nie jest celem naukowych dociekan. Ten lezy w ramach ambicji teologow,
                      ksiezy, czarownikow, mullow oraz innych specjalistow od tego czego nie ma -
                      szarlatanow.
                      .
                      K.P.
                      .
                      PS...Jesli masz w okolicy jakis uniwersytet i poszukaj wydzialu z tabliczka
                      WYDZIAL POSZUKIWANIA BOGA. Tylko nie pytaj nikogo bo moga miec karetke w
                      poblizu.
                      • Gość: siedem Re: cwiczenia przeniesc pod palac biskupi IP: 213.216.66.* 17.09.03, 10:59
                        bóg wie wszystko co wiecej dzieli sie z tym od czasu do czasu z madrymi ludzmi.
                        nigdy z komunistami

                        5040
                        • rycho7 zabawa w argumenty 17.09.03, 11:35
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > bóg wie wszystko co wiecej dzieli sie z tym od czasu do czasu z madrymi
                          ludzmi.
                          > nigdy z komunistami

                          Dedykuje Ci powyzszy knebel w linku
                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7987575&a=8020267
                          Madrzy oszusci twierdza, ze bog podzielil sie z nimi wiedza. Dlaczego wiec
                          watpisz w to, ze ja tez moge byc madrym oszustem? Moze przekazuje Ci wiedze
                          boska?
                          • Gość: siedem Re: zabawa w argumenty IP: 213.216.66.* 17.09.03, 11:46
                            > Madrzy oszusci twierdza, ze bog podzielil sie z nimi wiedza. Dlaczego wiec
                            > watpisz w to, ze ja tez moge byc madrym oszustem? Moze przekazuje Ci wiedze
                            > boska?

                            poniewaz ja od NIEGO dostałem inne informacje wiec twoje musz abyc trefne

                            5040
                            • rycho7 Re: zabawa w argumenty 17.09.03, 12:01
                              Gość portalu: siedem napisał(a):

                              > poniewaz ja od NIEGO dostałem inne informacje wiec twoje musz abyc trefne

                              Ale moj UN byl jedyny prawdziwy. Sam mi to powiedzial.
                              • Gość: siedem no to jestesmy w .e /nt IP: 213.216.66.* 17.09.03, 13:10
                                5040
                                • rycho7 Re: no to jestesmy w .e /jest tekst 18.09.03, 08:38
                                  Roznica miedzy nami polega na tym, ze ja twierdze, ze bog jest tworem mojego
                                  umyslu. Totez ten bog robi to co jest dla mnie wygodne. Nie klamie wiec gdy
                                  twierdze, ze cos mi przekazal. Natomiast Ty dajesz falszywe swiadectwo swemu
                                  blizniemu twierdzac cos takiego o swoim bogu, ktoremu przypisujesz zupelnie
                                  inne cechy. Twoj kontakt z Bogiem wymaga dowodu w postaci procesu przed
                                  watykanskimi komisjami. Prosze o okazanie odpowiednich papierow. To sa
                                  konsekwencje wyznawanego swiatopogladu.
    • lron JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... 17.09.03, 10:16
      Mt 5:32 "Ale ja wam powiadam, iż ktobykolwiek opuścił
      żonę swoją, OPRÓCZ PRZYCZYNY CUDZOŁÓSTWA, przywodzi ją w
      cudzołóstwo. A kto by opuszczoną pojął, cudzołoży."

      Skoro Jezus dopuszczał możliwość opuszczania niewiernych
      żon, dlaczego dzisiaj Kościół katolicki stara się być
      mądrzejszy od niego i odmawia zdradzanym mężom prawa do
      rozwodu? I czym uzasadnia to jawne nieposłuszeństwo wobec
      woli Chrystusa?
      • Gość: siedem Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... IP: 213.216.66.* 17.09.03, 10:57
        nie odmawia.

        5040
        • lron Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... 17.09.03, 11:16
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > nie odmawia.

          Nie? To idź do księdza proboszcza i powiedz mu, że chcesz
          rozwiązać swoje sakramentalne małżeństwo, bo, np. żona
          robi Cię w trąbę ze swoim kochankiem, a zobaczysz, co Ci
          powie: "synu, co Bóg złączył, człowiek niech nie
          rozłącza", albo jeszcze coś o krzyżu, który trzeba
          pokornie nieść przez całe życie...
          Pismo - swoje, a praktyka kościelna - swoje.
          • Gość: siedem Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... IP: 213.216.66.* 17.09.03, 11:18
            sam se, kurwa, idz do proboszcza. ja nie uznaje zadnej wladzy zwierznej
            nademną. fakt brałem slub w katedrze ale to ze względów snobistyczno-
            folklorystycznych

            5040
            • lron Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... 17.09.03, 11:27
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > sam se, kurwa, idz do proboszcza. ja nie uznaje zadnej
              > wladzy zwierznej nademną. fakt brałem slub w katedrze
              ale to ze względów snobistyczno-folklorystycznych

              No, to nie mów, że nie odmawia, jeśli odmawia. A skoro
              kościelny ślub brałeś jedynie ze "względów snobistyczno -
              folklorystycznych", to nie wiem czy Twoje małżeństwo
              sakramentalne jest ważne. Jakby co, to zawsze masz boczną
              furtkę. wink)
              • Gość: siedem Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... IP: 213.216.66.* 17.09.03, 11:52
                > sakramentalne jest ważne. Jakby co, to zawsze masz boczną
                > furtkę. wink)

                ale to ja o tym zdecyduje nie Wikary Sceptyk czy Proboszcz Borsuk. Wiesz,
                zastanawia mnie w ludziach taka rzecz: jak ida do kina to sie godza na umowe ze
                film trwa 98 min a oni płacą np 18 PLN i to jest spoks i oni tam dobrowolnie
                ida. kiedy trzeba podpisac umowe w kosciele na nie zrywanie malzenstwa to juz
                jest darcie mordy. do licha człowiek wolną wole dostał

                5040
                • lron Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... 17.09.03, 11:58
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > kiedy trzeba podpisac umowe w kosciele na nie zrywanie
                  > malzenstwa to juz jest darcie mordy...

                  Ale z Biblii wynika, że Kościół cygani przy tej umowie,
                  skoro Ewangelia dopuszcza opuszczanie niewiernych żon, a
                  prawo kanoniczne - nie. Czyli co? Przystajemy na
                  podrzędność Pisma Świętego w stosunku do Kodeksu Prawa
                  Kanonicznego? To tak, jakby jakaś ustawa była sprzeczna
                  z konstytucją.
                  • Gość: siedem Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... IP: 213.216.66.* 17.09.03, 13:13
                    > Ale z Biblii wynika, że Kościół cygani przy tej umowie,

                    nikt cie tam karabinem nie zagania. zajmij sie swoimi problemami. ja podpisałem
                    umowe majac swiadomosc ze pismo i zakon zostały przez kk wykoslawione ale jak
                    juz wczesniej wspominalem "jebie mnie to" poniewaz i tak zadnej wladzy nad soba
                    nie uznaje

                    5040
      • d_nutka Re: JESZCZE JEDEN WERSET i niekonsekwencja... 17.09.03, 12:20
        lron napisał:

        > Mt 5:32 "Ale ja wam powiadam, iż ktobykolwiek opuścił
        > żonę swoją, OPRÓCZ PRZYCZYNY CUDZOŁÓSTWA, przywodzi ją w
        > cudzołóstwo. A kto by opuszczoną pojął, cudzołoży."

        przeczytajmy jeszcze raz ten werset z akcentem na zznaczenie tekstu wyżej
        dużymi literami.
        z tego wersu NIE WYNIKA, że CUDZOŁOŻY tylko żona, czy żona
        jest dopuszczalne myślenie, że opuszcza żonę, bo sam cudzołoży

        d_nutka cudzołożnica
        >
        > Skoro Jezus dopuszczał możliwość opuszczania niewiernych
        > żon, dlaczego dzisiaj Kościół katolicki stara się być
        > mądrzejszy od niego i odmawia zdradzanym mężom prawa do
        > rozwodu? I czym uzasadnia to jawne nieposłuszeństwo wobec
        > woli Chrystusa?
        • rycho7 religijna obsesja seksualna 17.09.03, 12:40
          d_nutka napisała:

          > z tego wersu NIE WYNIKA, że CUDZOŁOŻY tylko żona, czy żona
          > jest dopuszczalne myślenie, że opuszcza żonę, bo sam cudzołoży

          Z badan wynika, ze 10 procent dzieci ma innego ojca niz deklarowany, a prawie
          70 procent kobiet zdradziloby meza gdyby mialy okazje. Trzeba wiec zastanowic
          sie co jest zachowaniem normalnym a co norma kagancowa.

          Spolecznie pozadane jest aby dzieci byly wychowywane w pelnej rodzinie.
          To "dobro" nie mowi o zrodle plemnikow na dzieci w rodzinie. Ze wzgledu na
          obowiazek alimentacyjny chlopy wola aby pomiot byl z ich nasienia. Jakby to
          cokolwiek zmienialo. Milosc w rodzinie nie pochodzi od duszyczek przenoszonych
          za pomoca spermy ani tychanych przez Ducha Swietego w 1 mikrosekundowa zygote.
          Milosc jest efektem wczesniejszego wychowywania rodzicow. Obserwacje szympansow
          wiecej zdaje sie mowia ludziom o zrodlach milosci niz ich wielowiekowe teorie i
          urojenia. A milosc z krzyza to juz abstrakcja absolutna. Szczegolnie w
          wykonaniu korumpowanego Sedziego Ostatecznego.
          • d_nutka Re: religijna obsesja seksualna 17.09.03, 12:51
            rycho7 napisał:

            > Z badan wynika, ze 10 procent dzieci ma innego ojca niz deklarowany, a prawie
            > 70 procent kobiet zdradziloby meza gdyby mialy okazje. Trzeba wiec zastanowic
            > sie co jest zachowaniem normalnym a co norma kagancowa.
            >
            > Spolecznie pozadane jest aby dzieci byly wychowywane w pelnej rodzinie.
            > To "dobro" nie mowi o zrodle plemnikow na dzieci w rodzinie. Ze wzgledu na
            > obowiazek alimentacyjny chlopy wola aby pomiot byl z ich nasienia. Jakby to
            > cokolwiek zmienialo. Milosc w rodzinie nie pochodzi od duszyczek
            przenoszonych
            > za pomoca spermy ani tychanych przez Ducha Swietego w 1 mikrosekundowa
            zygote.
            > Milosc jest efektem wczesniejszego wychowywania rodzicow. Obserwacje
            szympansow
            >
            > wiecej zdaje sie mowia ludziom o zrodlach milosci niz ich wielowiekowe teorie
            i
            >
            > urojenia. A milosc z krzyza to juz abstrakcja absolutna. Szczegolnie w
            > wykonaniu korumpowanego Sedziego Ostatecznego.

            Rycho
            ja nie mam obsesji seksualnych
            dwoje swoich dzieci wychowywałam od pewnego momentu sama(no prawie sama, bo
            przecież żyliśmy w pewnym środowisku, które też ma wpływ na wychowanie)
            w moim przypadku "sama" należy rozumieć, że mieszkałam sama z dziećmi.
            czy przykład z szympansami jest najlepszy do określenia pojęcia "miłości"?
            raczej wątpię
            zależy jak miłość pojmujemy.
            ja ją pojmuję nie tylko na poziomie zwierzęcym (szympansim)
            może wprowadzimy nowe określenie miłości rodzicielskiej?
            co powiesz na szympansizm naukowy w/g kryterium Rycha?

            d_
            • rycho7 Re: religijna obsesja seksualna 17.09.03, 12:58
              d_nutka napisała:

              > ja nie mam obsesji seksualnych

              Ja Cie tytuluje D_nutko a nie Religio. O ile pojmujesz znaczenie slow.

              > czy przykład z szympansami jest najlepszy do określenia pojęcia "miłości"?
              > raczej wątpię

              Poogladaj sobie filmy o badaniach naukowych nad szympansami. To wyjatkowo
              kochajace sie srodowisko.

              > zależy jak miłość pojmujemy.

              Szympansia jest wszelaka i seksualna i platoniczna.

              > ja ją pojmuję nie tylko na poziomie zwierzęcym (szympansim)
              > może wprowadzimy nowe określenie miłości rodzicielskiej?

              Milosc rodzicielska szympansow zdaje sie moze byc wzorem.

              > co powiesz na szympansizm naukowy w/g kryterium Rycha?

              Chetnie ta metoda bede badal "milosc" do Jezusa Chrystusa. Ale nie jest to moja
              specjalnosc. Zarowno ze stony szympansow jak i Jezusa.
              • d_nutka Re: religijna obsesja seksualna 18.09.03, 07:53
                R."Poogladaj sobie filmy o badaniach naukowych nad szympansami. To wyjatkowo
                kochajace sie srodowisko."

                widziałam parę dni temu w TVP jak stado szympansów urządziło polowanie na inne
                małe małpki w celu kanibalizmu.

                d_nutka
                • rycho7 Re: religijna obsesja seksualna 18.09.03, 08:50
                  d_nutka napisała:

                  > widziałam parę dni temu w TVP jak stado szympansów urządziło polowanie na
                  inne
                  > małe małpki w celu kanibalizmu.

                  I bylo to wedlug Ciebie w tej samej rodzinie. Wypada jedynie spytac, z ktorej
                  strony byli Zydzi.
                  • d_nutka Re: religijna obsesja seksualna 18.09.03, 11:15
                    rycho7 napisał:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > widziałam parę dni temu w TVP jak stado szympansów urządziło polowanie na
                    > inne
                    > > małe małpki w celu kanibalizmu.
                    >
                    > I bylo to wedlug Ciebie w tej samej rodzinie. Wypada jedynie spytac, z ktorej
                    > strony byli Zydzi.

                    bez komentarza
                    na tym poziomie nie dyskutuję dalej
                    d_nutka
                    • rycho7 Re: religijna obsesja seksualna 18.09.03, 13:53
                      d_nutka napisała:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > > I bylo to wedlug Ciebie w tej samej rodzinie. Wypada jedynie spytac, z kto
                      > rej
                      > > strony byli Zydzi.
                      >
                      > bez komentarza
                      > na tym poziomie nie dyskutuję dalej

                      Nie dziwie sie. Nie po to doprowadzilas do tego poziomu aby dalej dyskutowac.
                      Nie wiem o co Ci chodzilo z polowanianiem szympansow na inne malpy. Czy
                      przynajmniej masz pewnosc, ze dla szympansow inne malpy sa malpami tak jak one.
                      Czy tez dla szympansow inne malpy sa takim samym pozywieniem jak jaszczurki i
                      papugi. Dyskutujesz o moralnosci zawieszona w prozni. Uczucia rodzicielskie
                      chcesz przelac na caly swiat ozywiony. Nie odbierzesz jednak szympansom
                      przewagi w milosci. Intelekt Ci na to nie pozwoli. I religijne pseudo-moralne
                      zabobony. Szympansy sa od nich wolne. Wyrazaja to tak prosto jak tylko sie da.
                      I to jest najpiekniejsze.
          • sen.dzia.li Re - religijna obsesja seksualna 17.09.03, 13:18
            rycho7 napisał:

            > Z badan wynika, ze 10 procent dzieci ma innego ojca niz deklarowany, a prawie
            > 70 procent kobiet zdradziloby meza gdyby mialy okazje. Trzeba wiec zastanowic
            > sie co jest zachowaniem normalnym a co norma kagancowa.
            >
            > Spolecznie pozadane jest aby dzieci byly wychowywane w pelnej rodzinie.
            > To "dobro" nie mowi o zrodle plemnikow na dzieci w rodzinie. Ze wzgledu na
            > obowiazek alimentacyjny chlopy wola aby pomiot byl z ich nasienia. Jakby to
            > cokolwiek zmienialo. Milosc w rodzinie nie pochodzi od duszyczek
            przenoszonych
            > za pomoca spermy ani tychanych przez Ducha Swietego w 1 mikrosekundowa
            zygote.
            > Milosc jest efektem wczesniejszego wychowywania rodzicow. Obserwacje
            szympansow
            >
            > wiecej zdaje sie mowia ludziom o zrodlach milosci niz ich wielowiekowe teorie
            i
            >
            > urojenia. A milosc z krzyza to juz abstrakcja absolutna. Szczegolnie w
            > wykonaniu korumpowanego Sedziego Ostatecznego.


            Jeżeli presję mężczyzn na to, by kobiety były wierne, przeciwstawiasz jako
            normę kagańcową zachowaniu normalnemu, to w każdym razie informuję Ciebie i
            czytelników Twojego postu, że "norma kagańcowa" jest z biologicznego punktu
            widzenia zachowaniem normalnym, a nawet fundamentalnym, gdyż z biologicznego
            punktu widzenia każdy organizm ma na celu przekazanie w przyszłość własnych
            genów. Niekoniecznie przekazywanych przez własny plemnik czy jajo: dlatego
            popiera się swoich rodziców, siostrzeńców, siostrzenice, bratatanków,
            bratanice...
            Miłość nie musi być efektem wcześniejszego wychowania przez rodziców, mając
            podstawy biologiczne może występować u ludzi, którzy całe dzieciństwo spędzili
            w sierocińcu, a następnie wcale nie jest im trudno kochać, zwłaszcza swoje
            własne dzieci.
            Stwiedzając powyższe wcale nie musze popierać egoizmu genów, tak po prostu
            jest, ale z tych biologicznych podstaw może się wyłonić miłość do czegokolwiek,
            na przykład (co popieram) do dziecka adoptowanego.
            • rycho7 pobieranie pieniedzy za zwalnianie z poczucia uroj 17.09.03, 13:28
              sen.dzia.li napisał:

              > Stwiedzając powyższe wcale nie musze popierać egoizmu genów, tak po prostu
              > jest, ale z tych biologicznych podstaw może się wyłonić miłość do
              > czegokolwiek, na przykład (co popieram) do dziecka adoptowanego.

              Poniewaz wystepujesz z pozycji bezreligijnych wiec trudno mi Cie zwalczac.
              Obiektywnie masz racje. Ale nie o tym tu dyskutujemy. Homo sapiens zyl w
              matriarchacie zdaje sie ponad 30 tysiecy lat a w patriarchacie nie wiecej niz 7
              tysiecy lat. Analiza tych rzeczywistosci lepiej opisywalaby nature czlowieka
              niz spory z patriarchalnymi ortodoksami. Wychowanie jest u homo sapiens o wiele
              bardziej istotne niz zrodlo plemnikow. Dowodza tego przykladowo szkoly
              janczarow. Istota religii jest pobieranie pieniedzy za zwalnianie z poczucia
              urojonej winy. A to nie ma nic wspolnego z natura czlowieka.
              • sen.dzia.li Re: pobieranie pieniedzy za (bez) 17.09.03, 13:52
                (bez pobierania Agora nam tu udostępnia forum; oby tak dalej trwało)

                Obiektywnie mam zawsze rację, z wyjątkiem tych momentów, kiedy się mylę.
                Oznacza to, że wbrew Twoim oponentom wierzę w prawdę obiektywną, co więcej,
                wierzę, że nauka może zbliżać się do prawdy obiektywnej lub do niej docierać
                (zreszta dociera zawsze, z wyjątkiem tych momentów, gdy się myli...). I uważam,
                że dobrze napisana praca naukowa to taka, z której bardzo łatwo jest odczytać
                poglądy autora. Że wykładowcy politologii mają inne zdanie? Ich sprawa, dla
                mnie to mogą sobie nawet współżyć z owcą, o ile weterynarz nie zasugeruje, że
                to dla owcy bolesne.
                • d_nutka Re: pobieranie pieniedzy za (bez) 18.09.03, 08:00
                  sen.dzia.li napisał:

                  > (bez pobierania Agora nam tu udostępnia forum; oby tak dalej trwało)
                  >
                  > Obiektywnie mam zawsze rację, z wyjątkiem tych momentów, kiedy się mylę.
                  > Oznacza to, że wbrew Twoim oponentom wierzę w prawdę obiektywną, co więcej,
                  > wierzę, że nauka może zbliżać się do prawdy obiektywnej lub do niej docierać
                  > (zreszta dociera zawsze, z wyjątkiem tych momentów, gdy się myli...). I
                  uważam,
                  >
                  > że dobrze napisana praca naukowa to taka, z której bardzo łatwo jest odczytać
                  > poglądy autora. Że wykładowcy politologii mają inne zdanie? Ich sprawa, dla
                  > mnie to mogą sobie nawet współżyć z owcą, o ile weterynarz nie zasugeruje, że
                  > to dla owcy bolesne.

                  sen.dzia.li
                  ale po co ta owca?
                  jako ofiara?
                  a bez ofiar się nie da?

                  d_nutka
                  • rycho7 Ofiar sie nie sieje, same sie rodza 18.09.03, 08:32
                    d_nutka napisała:

                    > a bez ofiar się nie da?

                    Ofiar sie nie sieje, same sie rodza.
                  • sen.dzia.li Re: pobieranie pieniedzy za (bez) 18.09.03, 13:27

                    bez
                    ofiar się da. Ta jednak ofiara (jak najbardziej bezkrwawa), ta gotowa nawet do
                    międzygatunkowych praktyk seksualnych owca była potrzebna, aby dodać
                    skandalizującego kolorytu mojej odpowiedzi. Owca (czy baranek) to w tradycji
                    biblijnej symboliczne zwierzęta - właściwe, jak myślę, w wątku rozpoczętym
                    biblijnym cytatem, w tym wątku. W którym wcześniej zalecano Rychowi7
                    metodologicznie, by wykazał dystans poznawczy w stosunku do zagadnień, o
                    których pisze; to w związku z rzekomo dobrym zaleceniem naukowca (z dziedziny
                    nauk społecznych) dla studenta, by w swojej rozprawie/analizie nie dał poznac
                    swoich poglądów. Oczywiście nie każdy student (przeciwnie - mała część) ma
                    zostać naukowcem, mimo to sądzę, że tego typu szkolenie utrudnia później
                    uprawianie nauki, bo niezaangażowany (oczywiście w zagadki, problemy, a nie w
                    prywatne oceny, politykę, upodobania), a więc niezaangażowany w
                    zagadki "naukowiec", który nie ma lub nie ujawnia własnych (na jedno wychodzi)
                    poglądów, to w najlepszym wypadku skrajne "wyrobnicze przyczynkarstwo"
                    ("przyczynkarskie wyrobnictwo"), a w pozostałych przypadkach CAŁKOWITE
                    marnotrawstwo przeznaczanych na niego (często z podatków) funduszy. Krócej:
                    apel o nieujawnianie poglądów zawsze może funkcjonować jako wsparcie dla
                    bezmyślności lub konformizmu. Dlatego moje wsparcie dla Rycha w tej konkretnej
                    sprawie wyraziłem tak kąśliwie zoofilną uwagą. Nie przez solidarność z ateistą.
                    Przez solidarność z tymi, którzy myślą - i nie ukrywają tego - samodzielnie; i
                    bywa, że wbrew szefom-i-Nauczycielom.
                    sen
                • rycho7 Re: pobieranie pieniedzy za (bez) 18.09.03, 08:30
                  sen.dzia.li napisał:

                  > (bez pobierania Agora nam tu udostępnia forum; oby tak dalej trwało)

                  Dla agory jestem obiektem zwiekszajacym klikalnosc co przeklada sie na ich
                  atrakcyjnosc reklamowa. Oni mi nie placa za klikanie ale tez nie wymagaja za
                  nie placic. Gdyby kazali placic to forum by zamarlo prawie natychmiast. Totez
                  Twoje przekonanie o chojnosci GW zupelnie mnie nie rusza. Ja po prostu lepiej
                  znam sie na wspolczesnosci robienia pieniedzy.

                  > Obiektywnie mam zawsze rację, z wyjątkiem tych momentów, kiedy się mylę.

                  Jest nadzieja, ze nie mylisz sie zawsze.

                  > Oznacza to, że wbrew Twoim oponentom wierzę w prawdę obiektywną, co więcej,
                  > wierzę, że nauka może zbliżać się do prawdy obiektywnej lub do niej docierać
                  > (zreszta dociera zawsze, z wyjątkiem tych momentów, gdy się myli...).

                  Wydaje mi sie, ze nie to jest istota nauki. Istnienie prawdy obiektywnej jest
                  postulatem religijnym. W rzeczywistosci wystarcza empiryczna weryfikacja. Wazne
                  aby mosty budowane naukowo nie zawalaly sie przed uplywem 100 lat. Po pewnym
                  czasie powstana nowe teorie jeszcze lepiej sprawdzajace sie w praktyce.
                  Wazniejszy jest proces - procedura niz wiara w prawdziwosc rezultatu. Czesto
                  wystarczy, ze wiemy iz pi ma wartosc okolo trzech. To wystarcza do dzialan pi
                  razy oko.

                  > I uważam,
                  > że dobrze napisana praca naukowa to taka, z której bardzo łatwo jest odczytać
                  > poglądy autora. Że wykładowcy politologii mają inne zdanie? Ich sprawa, dla
                  > mnie to mogą sobie nawet współżyć z owcą, o ile weterynarz nie zasugeruje, że
                  > to dla owcy bolesne.

                  Zebyscie owieczki jeszcze gotowac umialy.
                  • sen.dzia.li Pomyliłem się. Dwie le 19.09.03, 14:01
                    STARA LE

                    > > (bez pobierania Agora nam tu udostępnia forum; oby tak dalej trwało)
                    >
                    > Dla agory jestem obiektem zwiekszajacym klikalnosc co przeklada sie na ich
                    > atrakcyjnosc reklamowa. Oni mi nie placa za klikanie ale tez nie wymagaja za
                    > nie placic. Gdyby kazali placic to forum by zamarlo prawie natychmiast. Totez
                    > Twoje przekonanie o chojnosci GW zupelnie mnie nie rusza. Ja po prostu lepiej
                    > znam sie na wspolczesnosci robienia pieniedzy.

                    Tak? Te lekcje przerabialiśmy nieco nawet wnikliwiej 12 kwietnia tego roku w
                    wątku zapoczątkowanym przez swinię137 - zgadzając się i zgodnie polemizując z
                    założycielem wątku. Przy czym tak się złożyło, że ja swoją wypowiedź o tego
                    typu treści opublikowałem wcześniej (czterdzieści pare minut wcześniej). Poza
                    tym uczestniczyłem już w zabawach internetowych, których reguły były w trakcie
                    ich trwania zmieniane na częściowo płatne. Myślę, że może do tego nie dojdzie,
                    ale jestem przekonany, że organizatorzy forum chętnie zrobiliby przynajmniej
                    przymiarkę do jakiegoś sprytnego pomysłu ściągania kasy z forumowiczów. W innym
                    portalu mam skrzynkę pocztową, której niektóre funkcje informują mnie: "tylko
                    demonstracja - rozszerz swoje konto do wersji płatnej". Swinia137 napisał
                    wtedy, ze w nią wierzy, ale oto co ja sądzę o hojności w tym biznesie. Także:
                    to ja lepiej znam sie na wspołczesności robienia pieniędzy - o czterdzieści
                    pare minut lepiej oczywiście...


                    NOWA LE

                    > > Obiektywnie mam zawsze rację, z wyjątkiem tych momentów, kiedy się mylę.
                    >
                    > Jest nadzieja, ze nie mylisz sie zawsze.

                    Niestety, nie lubię tego, pomyliłem się. Obiektywnie mam zawsze rację, lecz nie
                    tylko z wyjątkiem momentów, kiedy się mylę, ale również z wyjątkiem momentow,
                    gdy mam rację subiektywnie.
                    Przypuśćmy, że ja powiem "cudzołożenie jest cool" albo "mięso młodej owcy w
                    sosie koperkowo-tymiankowym to najlepszy przysmak, jaki może być". A Ty powiesz
                    na to "masz rację". No to mam wtedy rację, ale jedynie subiektywnie.


                    pozdrawiam

                    li
                    • rycho7 cztredziesci minut mowisz? 19.09.03, 14:18
                      sen.dzia.li napisał:

                      > Tak? Te lekcje przerabialiśmy nieco nawet wnikliwiej 12 kwietnia tego roku

                      Powazna sprawa. W kajeciku zapisales? Wezykiem!!!
                      • sen.dzia.li sześćdziesiąt minut na godzine? 19.09.03, 15:37
                        .


                        nic nie zapisywałem, zapamiętałem, bo nie był to akurat zwykły dzień. 12
                        kwietnia to święto kosmonauty a ja po szesnastej jadłem akurat podwieczorek
                        przy mikrofonie
                        • rycho7 smacznego 19.09.03, 15:42
                          sen.dzia.li napisał:

                          > ja po szesnastej jadłem akurat podwieczorek
    • Gość: siedem Re: ME, IRENE AND ME IP: 213.216.66.* 17.09.03, 11:22
      to tytuł najlepszego filmu z Dżimem Karejem [nikomu poza mna sie nie podobał
      dlatego jest de best] też o zdradzie

      5040
    • Gość: Pawel Re: ME.........................................ME IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.03, 08:53
      ...a tu znow "mielenie slomy"
      • rycho7 miel zdrowaski 18.09.03, 13:56
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > ...a tu znow "mielenie slomy"
        • Gość: siedem Re: miel gibbson b kiHie mockba IP: 213.216.66.* 18.09.03, 13:58
          5040
        • Gość: Pawel ..a Ty slepy przewodniku slepych -do zaren IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 10:49
          rycho7 napisał:

          > Gość portalu: Pawel napisał(a):
          >
          > > ...a tu znow "mielenie slomy"

          Wszyscy ateistyczni nagodupcy umyslowi "laczcie sie"
          • rycho7 Imponujesz mi potega swych argumentow 19.09.03, 11:23
            Gość portalu: Pawel napisał(a):

            > Wszyscy ateistyczni nagodupcy umyslowi "laczcie sie"

            Imponujesz mi potega swych argumentow. Czy to wystarczy aby sie nawrocic?
            • Gość: siedem Re: Imponujesz mi potega swych argumentow IP: 213.216.66.* 19.09.03, 11:33
              > Imponujesz mi potega swych argumentow. Czy to wystarczy aby sie nawrocic?

              prawdziwie wierzacy nie nawraca [ja] co najwyzej ze smutkiem pochyla sie nad
              zagubionymi owieczkami. najesc sie wysrac to, zestarzec sie i pochowac sie z
              laptopem to nie dla mnie.

              5040
              • rycho7 Re: Imponujesz mi potega swych argumentow 19.09.03, 11:38
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > prawdziwie wierzacy nie nawraca [ja] co najwyzej ze smutkiem pochyla sie nad
                > zagubionymi owieczkami. najesc sie wysrac to, zestarzec sie i pochowac sie z
                > laptopem to nie dla mnie.

                Co do Ciebie to nie czuje sie nawracany. Nie masz tez tak jezuickich
                argumentow. A co co laptopa to jaki model bedziesz chcial miec? Najnowszy?
                Liczysz na to, ze wstarczy Ci kasy na zakup u Sw. Piotra? A jak Ci cala kase na
                wstepie zarekwiruja za zyciowy liberalizm?
                • Gość: siedem Re: Imponujesz mi potega swych argumentow IP: 213.216.66.* 19.09.03, 11:50
                  A co co laptopa to jaki model bedziesz chcial miec? Najnowszy?
                  > Liczysz na to, ze wstarczy Ci kasy na zakup u Sw. Piotra? A jak Ci cala kase
                  na
                  >
                  > wstepie zarekwiruja za zyciowy liberalizm?

                  dell z prockiem 3,2 i z nagrywarą dvd-r, wyswietlacz powyzej 2000 punktow. nie
                  wiem czy tam handluja przenosnymi komputerami wiec wezme sobie swoj i paczke
                  płytek z softem i grami.

                  5040
                  • rycho7 doprawdy jestes malej wiary 19.09.03, 11:54
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    nie
                    > wiem czy tam handluja przenosnymi komputerami wiec wezme sobie swoj i paczke
                    > płytek z softem i grami.

                    Nie wystarcza Ci pienia anielskie przez wiecznosc i wpatrywanie sie w
                    Najwyzszego?
            • Gość: Pawel Ty mnie tez - jak nie bazgrolisz bzdur. IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 21:30
              rycho7 napisał:

              > Gość portalu: Pawel napisał(a):
              >
              > > Wszyscy ateistyczni nagodupcy umyslowi "laczcie sie"
              >
              > Imponujesz mi potega swych argumentow. Czy to wystarczy aby sie nawrocic?

              Mylisz sie. Ja wcale nie chce nawrocic -no moze nie tak od razu. Mam przy
              tym nadzieje ze jako nienawrocony, dostarczysz mnie i innym, milych wrazen i
              jak dotychczas troche pogmatwanych, subiektywnych "argumentow" o wartosci
              dowodowej nieszkodliwej dla myslacego czytelnika, a przy tym radochy ze
              sposobu myslenia wojujacego i oblakanczego na punkcie wiary. Problem w tym ze
              nadajesz nie na tych czestotliwosciach, a przygwozdzony do muru, chwytasz sie
              rozpaczliwie za slowka i odwracasz kota ogonem. Dlatego ARGUMENTOW nowych Ci
              nie dostarcze, bo zostyles tu juz znokautowany przez "sen.dzia.li" i
              siodemke. Ale wiedz, ze zawsze z nieklamana radoscia wypunktuje lub zadrwie z
              tego i owego co wypreparujesz na tym forum.
              • Gość: Pawel Rychu7 - ustosunkowalem sie 7 wersow wyzej. IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.03, 21:33
    • andrzejg i....................................jakie wnioski 19.09.03, 13:51
      z dyskusji?
      Pokusi sie ktos o podsumowanie?
      Jakaż interpretacja ma byc obowiazująca?

      A.
      • rycho7 krol Salomon mial 700 zon i 300 naloznic 19.09.03, 14:20
        andrzejg napisał:

        > z dyskusji?
        > Pokusi sie ktos o podsumowanie?
        > Jakaż interpretacja ma byc obowiazująca?

        Jest prawidlowe, ze krol Salomon mial 700 zon i 300 naloznic. Mam za soba
        autorytet Swietej Ksiegi.
        • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 19.09.03, 15:45
          rycho7 napisał:

          > andrzejg napisał:
          >
          > > z dyskusji?
          > > Pokusi sie ktos o podsumowanie?
          > > Jakaż interpretacja ma byc obowiazująca?
          >
          > Jest prawidlowe, ze krol Salomon mial 700 zon i 300 naloznic. Mam za soba
          > autorytet Swietej Ksiegi.


          >> Nie daj sie oglupic. Ta 'swieta ksiega' to tylko rejestr z ruskiego
          burdelu. W przezornosci swojej, za kazda wizyta w burdelu zyd wpisuje swoje
          imie jako Salomon. Stad ta gadka o tylu 'zonach' i naloznicach....
          • rycho7 rejestr jest Swiety 19.09.03, 15:59
            Gość portalu: A.D. napisał(a):

            > Ta 'swieta ksiega' to tylko rejestr z ruskiego
            > burdelu.

            No ale rejestr jest Swiety - przez duze S. Mnie to najbardziej bawi.
      • miss_mag Re: wniosek 19.09.03, 17:13
        andrzejg napisał:

        > z dyskusji?
        > Pokusi sie ktos o podsumowanie?
        > Jakaż interpretacja ma byc obowiazująca?
        >
        Mysle, ze sad nakazal Panu Euromirowi placic wyzsze alimenty na progeniture,
        stad jego biblijny lament.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka