qwardian
09.06.08, 16:32
Nie wiem, czym się tutaj kierowano, czy naiwnym przekonaniem, że
sprawa przycichnie i za pewien czas będzie można uznać sprawę za
niebyłą, potem za przypominanie jej posądzać autorów o
antysemityzm...
Tak, na jej marginesie powraca sprawa mordów rytualnych, o których
miałem okazję nieco poczytać z rosyjskich akt sądowych i przebiegu
rozpraw...
Są to oczywiście wyjątki i nie mają niewiele wspólnego z religią, to
tak jakby za gwałt na tle seksualnym winić uczucie miłości...
Ale to są fakty i nie można się ich wypierać lub co gorsza
cenzurować w celu poprawienia sobie wizerunku i przedstawiać
nieprawdziwy obraz nieskazitelności. Tak po prostu nie jest.
A w ogóle metody tego rabina mi się podobały, razem z nim mógłbym
wyplenić pojęcie przestępczości na wieki, daleko bardziej skuteczny
niż system łagodnego więziennictwa przygotowujący nowe kadry
zbrodniarzy. Nie metody rabina mnie przeraziły tylko brak zachowania
proporcji, gdzie należy szukać zła... okazał się kiepskim
prokuratorem i sędzią... rzecz w tej społeczności nie poraz pierwszy
przeze mnie zaobserwowana...