Dodaj do ulubionych

Pani Steinbach

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.09.03, 20:38
Powojenne zmiany granic bez przesiedleń byłyby niemożliwe lub wymagałyby
utrzymywania na ogromnych obszarach na stałe reżimów okupacyjnych. Czy można
sobie wyobrazić obecny kształt polskiego terytorium państwowego z czysto
niemieckim Szczecinem, Wrocławiem, Gdańskiem i Olsztynem? Albo Litwę ze
stolicą w zamieszkanym w większości przez Polaków Wilnie lub Ukrainę
Zachodnią z polskim Lwowem i innymi miastami? Było to do pomyślenia w
średniowieczu, gdy poczucie tożsamości państwowej było oderwane od poczucia
więzi etnicznej, a w każdym razie nad nią górowało. W dobie państw naro-
dowych taki anachronizm jest niemożliwy, a zbyt daleko posunięte oderwanie
granic państwowych od realiów etnicznych rodzi przemoc, nienawiść narodową i
irredentę.

Pani Steinbach jest mniej obłudna, ona kwestionuje również zasadność zmiany
granic, choć nie domaga się naprawienia tej niesprawiedliwości, a w każdym
razie nie w drodze przemocy. Ale to na razie; apetyt, jak wiadomo, również w
polityce przychodzi wraz z jedzeniem. Od potępienia przesiedleń wywołanych
zmianami granic do zakwestionowania tych zmian, a w konsekwencji do
rewindykacji terytorialnych droga może okazać się krótsza, niż się wydaje,
przynajmniej w sferze świadomości.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka