Dodaj do ulubionych

... tradycja- polskie mordy rytualne

IP: 212.160.211.* 03.08.01, 13:58
Marcus Verstanding(ur. 1912 w Mielcu, okupację przeżył ukrywany jako polski syn
Michał Zając, przez rodzinę Zająców z Mielca, po wojnie w służbie UB, dzis w
Australii) w swoim pamiętniku "I rest my case" napisał:
"W Niedzielę Wielkanocną 1943 r przy dzwonach kościelnych , polscy katolicy
wywlekli na pewna śmierć Leizera Bergera i jego 16 letnią córkę. W te Niedziele
Wielkanocne musiało być tysiące takich Zydów , wywleczonych na śmierć przy
dżwiękach kościelnych dzwonów".
Obserwuj wątek
    • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne IP: *.home.net.pl 03.08.01, 14:16
      Polecam Ci ludowy, funkcjonujący do dziś zwyczaj "Bicia Judaszka". To w
      Małopolsce. Na Wielkanoc.
      • Gość: gomez Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne IP: *.solutions.net.pl 03.08.01, 19:13
        Polacy narazajac swoje zycie uratowali jego zycie teraz na nich pluje.pieknie.a
        moze ci co go uratowali zrobili to specjalnie aby miec kogo bic w wielki
        poniedzialek? tak napewno tak bylo.zaczynaja mnie juz wkurwiac debilne
        komentaze w ktorych fakty dopasowuje sie do teorii o polskim antysemityzmie.tfu
      • Gość: Miriam Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- scan IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 19:21
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Polecam Ci ludowy, funkcjonujący do dziś zwyczaj "Bicia Judaszka". To w
        > Małopolsce. Na Wielkanoc.

        Scaniku, na czym to polega, to bicie? Pozdrawiam.M
        • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam IP: *.home.net.pl 03.08.01, 20:29
          Przed Wielkanocą miejscowi robią kilkumetrową postać Judasza. Kilka dni przed
          Świętami wiesza się go w centralnym punkcie, a miejscowi okłądają lagami.
          Nieborak nosił napis "Juda" - ostatnio "Jude". Kiedy sie go obije dokładnie (a
          Żyda biją wszyscy - od dzieci po dorosłych)resztki pali i topi w wodzie. Ksiądz
          miejscowy nazywa to niewinną, ludową tradycją.(To tak w ramach "ludowego"
          antysemityzmu) Było to swego czasu w GW - bodaj przy okazji Świąt
          Wielkanocnych. Napisała chyba Joanna Tokarska-Bakir (O ile dobrze pamiętam)
          Pozdrawiam
          Scan
          • Gość: P.C. Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam IP: *.chem.usu.edu 03.08.01, 21:25
            Gość portalu: scan napisał(a):

            > Żyda biją wszyscy - od dzieci po dorosłych)

            Przekraczacie granice paranoi. Zrodlo tej tradycji mozesz
            sobie znalezc w Nowym Testamencie i nie ma to NIC
            wspolnego z tym, ze Judasz byl narodowosci zydowskiej
            (podobnie jak reszta uczniow). Bije sie Judasza -
            zdrajce. Judasz to w jezyku polskim synonom wlasnie
            zdrady, nie Zyda (polecam konsultacje z pierwszym lepszym
            filologiem).
            Ale jak mozna napluc na ten "parszywy polski
            antysemityzm" no to po co sie powstrzymywac, no nie?
            Kazdy pretekst, prawdziwy lub zmyslony, dobry.
            No to nie zalujcie sobie, mnie tam juz coraz mniej
            obchodza zmartwienia Zydow i ich metody poprawiania sobie
            samopoczucia.
            P.C.
            • Gość: Stoik A jednak IP: *.toya.net.pl 03.08.01, 21:30
              Gość portalu: P.C. napisał(a):

              > Gość portalu: scan napisał(a):
              >
              > > Żyda biją wszyscy - od dzieci po dorosłych)
              >
              > Przekraczacie granice paranoi. Zrodlo tej tradycji mozesz
              > sobie znalezc w Nowym Testamencie i nie ma to NIC
              > wspolnego z tym, ze Judasz byl narodowosci zydowskiej
              > (podobnie jak reszta uczniow). Bije sie Judasza -
              > zdrajce. Judasz to w jezyku polskim synonom wlasnie
              > zdrady, nie Zyda (polecam konsultacje z pierwszym lepszym
              > filologiem).

              Obawiam się, że nikt tu nie przekracza granic paranoi. Poza tym masz całkowitą
              rację co do samego obrzędu, problem w tym, że miejscowi słabo znają różnicę
              między "Juda" i "Jude", czego dowodem właśnie ten drugi napis na kukle. Zdjęcie
              widziałem na własne oczy, jeśli ktoś uważa że to manipulacja, powinien zaskarżyć
              GW.
              • Gość: P.C. A po co? IP: *.chem.usu.edu 03.08.01, 21:46
                Gość portalu: Stoik napisał(a):

                > Zdjęcie
                > widziałem na własne oczy, jeśli ktoś uważa że to
                manipulacja, powinien zaskarżyć GW.

                A po co? Wyborcza, jesli chodzi o sprawy zydowskie, siega
                granic przeczulenia. Widac ich stan ducha tego wymaga. No
                to na zdrowie. Ja tam nie widze nic az tak strasznego w
                polish jokes, w uzywaniu slow "Murzyn", "Cygan",
                "podjudzanie". Obojetne mi zarowno niedouczenie chlopkow
                z jakiejs wiochy, jak i wyczyny rebe Weissa.
                Jesli jakakolwiek gazeta traktuje takie zdarzenia
                powaznie, to sie osmiesza.
                P.C.
                • Gość: Stoik Re: A po co? IP: *.toya.net.pl 03.08.01, 21:56
                  Zgoda, jeżeli jest to jeden rabin i jedna wiocha, to nie ma problemu.
                  • Gość: witek Re: A po co? IP: *.chello.pl 03.08.01, 23:14
                    Antyżydowskie nastawienia i reakcje są w Polsce stare i nie wygasające tak jak
                    byśmy chcieli. Istnieje jednak coś co narasta od wielu lat i staje się
                    niezwykle agresywne i przesiąknięte nienawiścią przekazywaną z dziadków na
                    wnuki - głęboki antypolonizm...
                    Przestałem widzieć sens w naszych rozmowach. Wyrosły już nowe pokolenia ludzi
                    dla, których Polska jest tylko " cmentarzem ich Narodu", którzy nic nie chcą
                    wiedzieć o Polsce, Jej kulturze, Jej bohaterach i Jej martyrologii. Myślę,
                    niestety nie tylko o tych żyjących w diasporze amerykańskiej...
                    Jeszcze niedawno wydawało mi się, że niechęć i wzajemna nieufność wynikała z
                    niewiedzy. Tak nie jest. Jest ona związana z wrodzoną niechęcią człowieka do
                    dostrzegania czegokolwiek co zmuszałoby do wysiłku i zmiany uprzedzeń. Nasze
                    rozmowy nie zbliżają nas, tych którzy próbują, poniewaz my też widzimy w sobie
                    głównie to co potwierdza nasze wzajemne, wcześniejsze, chłodne postrzeganie
                    siebie. Nie chodzi tu/w internecie/ jedynie o to czy ktoś jest Polakiem czy
                    Żydem. Toczy się ostra walka o dominację.
                    Straciłem serce do naszych rozmów/ nie tylko w internecie/. Po KAŻDEJ stronie
                    mamy swoje gorzkie doświadczenia. Wyszukiwanie nowych przykładów nie zmieni
                    nigdy i niczego na lepsze.
                    Pozdrawiam Państwa i dowidzenia. Witek
                    • Gość: stoik Re: A po co? IP: *.toya.net.pl 03.08.01, 23:41
                      Witku, otrząśnij się ze swego pesymizmu, który wydaje się większy niż
                      antysemityzm i antypolonizm dyskutantów. Poza ludźmi myślącymi ekstremalnie
                      istnieje jeszcze masa tych, co poglądy zmieniają, i tym się różnią od krowy. Po
                      to zresztą jest dyskusja. Poza tym podział uczestników tego forum na Polaków i
                      Żydów, albo antysemitów i antypolonistów, wydaje mi się niedorzeczny. Nikt tu
                      nawet nie wie, kto miałby być Polakiem, a kto Żydem. Tym bardziej nikt
                      (przepraszam, są wyjątki) nie stwierdzi o sobie "jestem antysemitą"
                      albo "jestem antypolonistą" (o innych to co innego).
                      Pozdrowienia
            • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.home.net.pl 03.08.01, 23:45
              Właśnie skończyłem oglądać "Sztetł" - na planecie. Rzecz o młodym historyku z
              Branska (Podlasie), który na własną rękę i pod pręgierzem aborygenów próbuje
              ocalić od zapomnienia zydowską historię miasteczka. Finał niekoniecznie
              optymistyczny. Ale to marginesie - jakkolwiek związek z tematem wątku ma (dla
              tych, co ogladali, niestety)
              Ty, PC, do nowego Testamentu moze zaglądasz. Pokolenia ze wsi niekoniecznie, a
              jeśli jeszcze tradycja Judaszka (albo Jude) jest podlana odpowiednim sosem
              przez miejscowego proboszcza to się robił, robi i robić będzie znany już nam do
              znudzenia koktajl.
              Czego pewne elementy były bardzo widoczne w "Sztetl".
              • Gość: P.C. Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.chem.usu.edu 04.08.01, 00:17
                Gość portalu: scan napisał(a):

                > jeśli jeszcze tradycja Judaszka (albo Jude) jest
                podlana odpowiednim sosem
                > przez miejscowego proboszcza to się robił, robi i robić
                będzie znany już nam do
                > znudzenia koktajl.

                No, jakim "odpowiednim"? Znani mi proboszcze nie mieli
                NIC do powiedzenia o Zydach, mnie to zas nigdy nie
                obchodzilo. No, moze tyle, co sprawy Patagonczykow i
                Eskimosow.

                "Napiete" ostatnio "stosunki polsko-zydowskie" to produkt
                dzialalnosci srodowisk zydowskich, ktorym to widac do
                czegos potrzebne. Do czego? A guzik mnie to obchodzi.
                Wystarczy, ze nie zamierzam przykladac sie do leczenia
                kompleksow narodu wybranego. Zyd to czlowiek jak kazdy
                inny i nie przysluguje mu specjalne traktowanie.
                Przysluguje mu zyczliwosc, jesli zachowuje sie porzadnie.
                Niechec, jesli zachowuje sie wrogo i paranoicznie.

                Krotkie podsumowanie moich, osobistych pogladow na
                stosunki polsko-zydowskie:
                Zydzi, nic sie Wam od nas nie nalezy. Uprzejmie wiec sie
                prosze odp..., bo wasza trudna historia nie jest
                usprawiedliwieniem paranoi i czepiania sie. Dopiero, jak
                sie odczepicie i zaczniecie zachowywac jak inne narody,
                to jak te inne narody bedziecie traktowani. Na przyklad
                jak Niemcy, Rosjanie albo Ukraincy, z ktorymi w
                przeszlosci Polacy naprawde koty darli. Naprawde, a nie w
                chorej wyobrazni przesiaknietej legendami o martyrologii
                i wszechswiatowym spisku.
                P.C.
                • Gość: Stoik Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.toya.net.pl 04.08.01, 00:23
                  Gość portalu: P.C. napisał(a):

                  > Naprawde, a nie w
                  > chorej wyobrazni przesiaknietej legendami o martyrologii
                  > i wszechswiatowym spisku.
                  > P.C.

                  Co do legend o martyrologii i wszechświatowym spisku, to polecam dzieła wybitnych
                  historyków polskich profesora Jerzego Roberta Nowaka i Henryka Pająka oraz dzieła
                  wybitnego literata Waldemara Łysiaka. Jak tam z tą wyobraźnią?
                  • Gość: P.C. Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.dorms.usu.edu 04.08.01, 01:21
                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                    > Co do legend o martyrologii i wszechświatowym spisku

                    A co, ilu z obecnych zydowskich aktywistow bylo ofiarami przesladowan?
                    Postawa aktywistow to paranoja (wzglednie obluda) do kwadratu, bo to juz nawet nie wykorzystywanie swojego
                    nieszczescia do domagania sie roznosci (od przeprosin do odszkodowan), tylko zerowanie na nieszczesciu cudzym.
                    P.C.
                    • Gość: Stoik Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.toya.net.pl 04.08.01, 01:33
                      Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli - rzuć jakimiś nazwiskami. Co do zwykłej
                      paranoi, obejrzyj kilka wątków, które co chwila wypływają na wierzch, np.
                      niejakiego Izydora.
                      • Gość: P.C. Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.dorms.usu.edu 04.08.01, 02:16
                        Gość portalu: Stoik napisał(a):

                        > Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli - rzuć jakimiś nazwiskami.

                        Gross chociazby albo dziennikarze "Wyborczej". Generalnie - przyjrzyj sie ludziom, ktorzy mowia o polskim
                        antysemityzmie i sam sobie odpowiedz, czy wygladaja na ofiary przesladowan. Osobnikow z Forum nie licze,
                        powod taki sam jak ponizej.

                        > Co do zwykłej
                        > paranoi, obejrzyj kilka wątków, które co chwila wypływają na wierzch, np.
                        > niejakiego Izydora.

                        Piknie. Mamy osoby z dostepem do komputera i niewyzytymi sklonnosciami. I publiczne forum typu Hyde Parku.
                        Zapleczem ich zas (jesli w ogole jest zaplecze) sa Bubel i Tejkowski. Przelicznie zaplecza na poparcie wyborcze daje
                        stabilne cos rzedu pol procenta albo i mniej.
                        Robienie z tego "polskiego antysemityzmu" to wlasnie paranoja.
                        P.C.
                        • Gość: Stoik Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.toya.net.pl 04.08.01, 02:55
                          Gość portalu: P.C. napisał(a):

                          > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                          >
                          > > Nie bardzo wiem, kogo masz na myśli - rzuć jakimiś nazwiskami.
                          >
                          > Gross chociazby albo dziennikarze "Wyborczej". Generalnie - przyjrzyj sie ludzi
                          > om, ktorzy mowia o polskim
                          > antysemityzmie i sam sobie odpowiedz, czy wygladaja na ofiary przesladowan. Oso
                          > bnikow z Forum nie licze,
                          > powod taki sam jak ponizej.

                          Nie bardzo rozumiem. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś z dziennikarzy Wyborczej
                          robił z siebie ofiarę prześladowań. O Grossie też zresztą nie.

                          >
                          > > Co do zwykłej
                          > > paranoi, obejrzyj kilka wątków, które co chwila wypływają na wierzch, np.
                          > > niejakiego Izydora.
                          >
                          > Piknie. Mamy osoby z dostepem do komputera i niewyzytymi sklonnosciami. I publi
                          > czne forum typu Hyde Parku.
                          > Zapleczem ich zas (jesli w ogole jest zaplecze) sa Bubel i Tejkowski. Przeliczn
                          > ie zaplecza na poparcie wyborcze daje
                          > stabilne cos rzedu pol procenta albo i mniej.
                          > Robienie z tego "polskiego antysemityzmu" to wlasnie paranoja.
                          > P.C.

                          Oczywiście paranoicy istnieją w każdym narodzie. Natomiast Ty po tekście na temat
                          sensownego traktowania Żydów, z którym każdy może się zgodzić, piszesz:

                          *************
                          Krotkie podsumowanie moich, osobistych pogladow na
                          stosunki polsko-zydowskie:
                          Zydzi, nic sie Wam od nas nie nalezy. Uprzejmie wiec sie
                          prosze odp..., bo wasza trudna historia nie jest
                          usprawiedliwieniem paranoi i czepiania sie. Dopiero, jak
                          sie odczepicie i zaczniecie zachowywac jak inne narody,
                          to jak te inne narody bedziecie traktowani. Na przyklad
                          jak Niemcy, Rosjanie albo Ukraincy, z ktorymi w
                          przeszlosci Polacy naprawde koty darli. Naprawde, a nie w
                          chorej wyobrazni przesiaknietej legendami o martyrologii
                          i wszechswiatowym spisku
                          ************

                          Innymi słowy, twierdzisz, że paranoiczny jest cały naród! Mimo, że o
                          wszechświatowym spisku Polacy mówią znacznie częściej od Żydów. Gdzie się
                          podziała Twoja dotychczasowa symetria w traktowaniu ludzi?

                          Co do tego "nic Wam się od nas nie należy", to sprawa jest dyskusyjna. Mówisz o
                          potomkach kilku milionów ludzi, polskich obywateli, którzy zostali pozbawienie
                          wszelkiej własności. I wielu z nich na mocy polskich dekretów albo i bezprawnie
                          przez innych Polaków. Nie sądź, że Niemcy czy Ukraińcy są inni. Po prostu, każdy
                          robi to co może. Polacy teraz bardzo ładnie walczą o odszkodowania, niczym się w
                          tym nie różniąc od Żydów. Niemcy też się z przyjemnością upomną o swój dobytek z
                          Ziem Zachodnich, o ile tylko sytuacja polityczna im na to pozwoli.

                          Ostatnia uwaga: można być całkowicie obojętnym w sprawach polsko-żydowskich, ale
                          one istnieją, i to nie tylko jako przedmiot sporów. To wiele wieków wspólnej
                          historii, silne oddziaływanie kultur i wielu wybitnych ludzi na ich pograniczu.
                          Szkoda byłoby o tym zapomnieć.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: P.C. Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC IP: *.dorms.usu.edu 04.08.01, 06:01
                            Gość portalu: Stoik napisał(a):

                            > Nie bardzo rozumiem. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś z dziennikarzy Wyborczej
                            > robił z siebie ofiarę prześladowań. O Grossie też zresztą nie.

                            Pisalem wyraznie: chodzi o zerowanie na ofiarach przesladowan. O realizowanie tak naprawde nie wiadomo jakich
                            celow (zapewne parszywych - srodki swiadcza o celach) z uzyciem ofiar II wojny jako ochrony przed nalezna
                            riposta w stylu "a sp...". albo (kulturalniej) popukania sie w czolo.

                            > Innymi słowy, twierdzisz, że paranoiczny jest cały naród!

                            Juz tlumacze:

                            Jesli Bubel albo Tejkowski zapluwa sie antysemityzmem, to nikt rozsadny nie powie, ze to w imieniu calego narodu.
                            Podobnie z drugiej strony - jesli mamy jednego rebe Weissa z garstka wyznawcow, to nikt (ja tez) nie powie, ze to
                            wszyscy Zydzi.

                            U Zydow mamy jednak do czynienia z przechodzenia ilosci w jakosc: ze strony zydowskiej bublopodobne bzdety
                            wypisuje cos, co nalezy uwazac za mainstream, a sposrod Zydow pies z kulawa noga przeciw temu nie protestuje.
                            Najlepszy przyklad - temat tej dyskusji - jakies "polskie mordy rytualne". O "zydowskich mordach rytualnych" pisza
                            (najczesciej z bledami ortograficznymi) najbardziej pomylone (i publicznie okreslane jako pomylone) indywidua.
                            Tymczasem ktos napisal cos podobnego o Polakach, podparl sie autorytetem ubeka a reszta forumowych filosemitow
                            ochoczo przyklasnela, podajac kolejne genialne "przyklady".

                            Mamy wiec asymetrie, ja jej nie stworzylem, tylko dostrzeglem. Polacy pogladow swoich szowinistow masowo nie
                            popieraja, calkiem sporo wprost sie od nich odzegnuje. Zydzi - przeciwnie. Prosze bardzo, maly eksperyment: oto ja
                            publicznie deklaruje swoje przekonanie, ze Bubel z Tejkowskim to osobnicy chorzy psychicznie, ksiadz Jankowski
                            jest na bakier z historia i dobrymi obyczajami.
                            No i teraz czekam, czy Szanownym przejdzie przez klawiature cos podobnego o Grossie albo o Cichym (ten od
                            "wytlukiwania Zydow przez AK").

                            Pies z kulawa noga, powtarzam. Murem za swoimi. No to moze i caly narod? A przynajmniej wszyscy, co do jednego,
                            narodu tego na Forum reprezentanci oraz ich przyjaciele. Chcialbym wierzyc, ze nie wszyscy, ale to tylko "czucie i
                            wiara", przydalo by sie jeszcze "szkielko i oko".

                            > potomkach kilku milionów ludzi, polskich obywateli, którzy zostali pozbawienie
                            > wszelkiej własności.

                            Jestem zwolennikiem pelnej reprywatyzacji, bez uwzgledniania kryteriow narodowosciowych. Ale to temat na inna
                            dyskusje.

                            > To wiele wieków wspólnej
                            > historii, silne oddziaływanie kultur i wielu wybitnych ludzi na ich pograniczu.
                            >
                            > Szkoda byłoby o tym zapomnieć.

                            Oczywiscie. Nie chce mi sie jednak wierzyc, ze Slonimski, Rubinstein, Szpilman albo Ulam zgodzili by sie na bycie
                            reprezentowanymi przez osobnikow, ktorzy teraz wyrabiaja narodowi zydowskiemu opinie. Nie najlepsza. Przy
                            milczeniu reszty, ktorego to milczenia trudno nie brac za aprobate.

                            Pozdrowienia,
                            P.C.

                • Gość: Aaron Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC do PC IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 04.08.01, 01:29
                  Z wiedza i postawa jaka reprezentujesz czeka cie daleka,mozna rzec bardzo
                  daleka droga do zrozumienia Zydow ich postepowania i celow a i wynik tego
                  poznania nie jest taki pewny.
                  • Gość: P.C. Trudno IP: *.dorms.usu.edu 04.08.01, 01:55
                    Gość portalu: Aaron napisał(a):

                    > Z wiedza i postawa jaka reprezentujesz czeka cie daleka,mozna rzec bardzo
                    > daleka droga do zrozumienia Zydow ich postepowania i celow a i wynik tego
                    > poznania nie jest taki pewny.

                    A kto powiedzial, ze na tym poznaniu mi zalezy? Jesli chcecie zyczliwosci od swiata, to nie osiagniecie tego na
                    zasadzie "musicie nas zrozumiec". Swiat wcale nie ma obowiazku Was "rozumiec" (czyli przyjmowac Wasz punkt
                    widzenia). Wasze cele to Wasza sprawa. Postepowanie (obecne, historia malo kogo obchodzi) zas warunkuje
                    postrzeganie Was przez inne nacje.

                    P.C.
              • pollak Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do PC 04.08.01, 08:05
                Gość portalu: scan napisał(a):

                > Właśnie skończyłem oglądać "Sztetł" - na planecie. Rzecz o młodym historyku z
                > Branska (Podlasie), który na własną rękę i pod pręgierzem aborygenów próbuje
                > ocalić od zapomnienia zydowską historię miasteczka. Finał niekoniecznie
                > optymistyczny. Ale to marginesie - jakkolwiek związek z tematem wątku ma (dla
                > tych, co ogladali, niestety)
                > Ty, PC, do nowego Testamentu moze zaglądasz. Pokolenia ze wsi niekoniecznie, a
                > jeśli jeszcze tradycja Judaszka (albo Jude) jest podlana odpowiednim sosem
                > przez miejscowego proboszcza to się robił, robi i robić będzie znany już nam do
                >
                > znudzenia koktajl.
                > Czego pewne elementy były bardzo widoczne w "Sztetl".

                Scan - przesadzasz, i to bardzo.

                • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Pollaka IP: *.home.net.pl 04.08.01, 09:34
                  Witam Pollaku!
                  Rozumiem, że film widziałeś.
                  A niby dlaczego przesadzam? CZy nie zwróciłeś uwagi na zakończenie filmu - przy
                  okazji świeta miasteczka? Czy nie jest to signum temporis? A jakie były groźby
                  pod adresem bohatera? Co mu malowano na ścianach domu? To współcześnie. A z
                  relacji bohaterów filmu - ten i ów ukrywał, owszem ale tamten i ów
                  zadenuncjował, zabił, obrabował. Czy to też przesada? Oczywiście, wnioski
                  wyciąga każdy sam, tak jak i sam jest z wrażeniami/doznaniami. Dla mnie to, co
                  tam było (w relacjach świadków z wojny - to taka uwertura do stodoły)
                  Niezależnie od innych wątków. Natomiast z innej beczki - często wraca na Forum
                  temat postrzegania nas w świecie. Ten film nigdy nie będzie hitem na ekranach,
                  zresztą z założenia jest przeznaczony dla kanałów typu Planete - ale czy
                  zwróciłeś uwagę: Bohaterowie filmu - Zydzi i Polacy z tego samego miasteczka,
                  rówieśnicy. Widziałeś twarze, wygląd, czeluście w otworach gębowych, słyszałeś
                  mowę i argumentacje. 2 różne światy - rówieśnicy z tego samego miasteczka!
                  Jak cię widzą... No i nie sądze, żeby to było tendencyjnie kręcone.
                  Pozdrawiam
                  Scan
                  • pollak Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Scana 06.08.01, 11:23
                    Gość portalu: scan napisał(a):

                    > Witam Pollaku!
                    > Rozumiem, że film widziałeś.
                    > A niby dlaczego przesadzam? CZy nie zwróciłeś uwagi na zakończenie filmu - przy
                    >
                    > okazji świeta miasteczka? Czy nie jest to signum temporis? A jakie były groźby
                    > pod adresem bohatera? Co mu malowano na ścianach domu? To współcześnie. A z
                    > relacji bohaterów filmu - ten i ów ukrywał, owszem ale tamten i ów
                    > zadenuncjował, zabił, obrabował. Czy to też przesada? Oczywiście, wnioski
                    > wyciąga każdy sam, tak jak i sam jest z wrażeniami/doznaniami. Dla mnie to, co
                    > tam było (w relacjach świadków z wojny - to taka uwertura do stodoły)
                    > Niezależnie od innych wątków. Natomiast z innej beczki - często wraca na Forum
                    > temat postrzegania nas w świecie. Ten film nigdy nie będzie hitem na ekranach,
                    > zresztą z założenia jest przeznaczony dla kanałów typu Planete - ale czy
                    > zwróciłeś uwagę: Bohaterowie filmu - Zydzi i Polacy z tego samego miasteczka,
                    > rówieśnicy. Widziałeś twarze, wygląd, czeluście w otworach gębowych, słyszałeś
                    > mowę i argumentacje. 2 różne światy - rówieśnicy z tego samego miasteczka!
                    > Jak cię widzą... No i nie sądze, żeby to było tendencyjnie kręcone.
                    > Pozdrawiam
                    > Scan
                    >

                    Witam szanownego Scana
                    TO jest tendencyjnie nakrecone. Jest wiele zastanawiajacych rzeczy. Ale coz
                    zrobic. Slowu Zyda przyciwko slowu Polaka. Kto ma racje? Wiadomo.
                    15 strzalow do matki, jak ona to policzyla?
                    ...
                    ...
                    ...

                    Pozdrawiam
          • Gość: gomez Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam IP: *.solutions.net.pl 04.08.01, 21:58
            gdzies ty to znalazl .urodzilem sie i mieszkam w Malopolsce juz kilkadziesiat
            lat nigdy o tym nie slyszalem .ostrzegam w nastepnym poscie ci nabluzgam mam
            dosc
            • Gość: pollak Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.08.01, 22:07
              Gość portalu: gomez napisał(a):

              > gdzies ty to znalazl .urodzilem sie i mieszkam w Malopolsce juz kilkadziesiat
              > lat nigdy o tym nie slyszalem .ostrzegam w nastepnym poscie ci nabluzgam mam
              > dosc

              Nie denerwuj sie, spokojnie, oni musza, taka moda teraz.

            • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Gomeza IP: *.home.net.pl 04.08.01, 22:22

              Witam kolego,
              To chyba do mnie ten post. Co masz zrobić jutro zrób dziś - a nie zapomnisz.
              Zaloguj sie - zadam sobie trudu i w przeciągu tygodnia odnajdę ten artykuł a
              prześlę. To, że mieszkasz KILKADZIESIAT lat tam i nie slyszalesz - to Twoje
              zmartwienie. Dla mnie nie ma róznicy czy to Małopolska czy Mazowsze na przyklad.
              Głupi zwyczaj jest i jest kultywowany.
              Pozdrawiam jak najuprzejmiej - w oczekiwaniu na bluzgi.
              Scan

              Gość portalu: gomez napisał(a):
              > gdzies ty to znalazl .urodzilem sie i mieszkam w Malopolsce juz kilkadziesiat
              > lat nigdy o tym nie slyszalem .ostrzegam w nastepnym poscie ci nabluzgam mam
              > dosc

          • Gość: gomez Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam IP: *.solutions.net.pl 04.08.01, 23:20
            scan cytujesz encyklopedie staropolska napisana przez pana Zygmunta
            Glogera.zapomniales dodac ze to bylo wydane w roku 1903 w Lipsku .czy jestes
            klamca?
            • Gość: scan Re: ... do Gomeza IP: *.home.net.pl 04.08.01, 23:44
              Gomezie zacny. Bóg mi świadkiem, że Gloger nic tu do rzeczy nie ma mimo, że mam
              reprint z 1974 r.
              Podałem Miriam artykuł, który jak pisałem był swego czasu w GW - wszystko jest
              w odp. do Miriam. Skąd chęc nazwania mnie kłamcą? Przeczytaj uważnie wszystkie
              posty. Jeśli Gloger o tym pisał w 1903 - a głupi zwyczaj funkcjonuje do dziś to
              znaczy, że świadomość społeczeństwa jest nadal na poziomie ubiegłego wieku.
              Nieprawdaż?. Wystarczy teraz wszystko sobie połączyć i wyciągnąć wnioski.
              • Gość: XXL Re: ... do Gomeza IP: *.echostar.pl 05.08.01, 00:00
                Fakt taka tradycja istnieje, był nawet krótki film w TV.
                Dotyczy to jednej wsi. Ale na Boga nie łączcie tego z
                antysemityzmem. A Judasz jest synonimem zła.

                Naprawdę to tylko zbieg okoliczności, że Judasz był Żydem
                ( a Chrystus zresztą też ), tak jakoś wyszło na ty świecie.

                Przecież żadna Marzena nie obraża się na zwyczaj topienia marzanny smile!!

                Pozdrowienia
              • Gość: gomez Re: ... do Gomeza IP: *.solutions.net.pl 05.08.01, 00:06
                scan czy nie mozesz wyjsc z pozy pokrzywdzonego?porozmawiajmy nie jak Polak i
                ZYD TYLKO JAK CZLOWIEK Z CZLOWIEKIEM.A jak sie cytuje nalezy dac
                cudzysluw.jeszcze mi powiedz gdzie ty widzisz ten"wyssany z mlekiem
                matki"polski antysemityzm.to jest paranoja.czy naprawde w to wierzysz.dlaczego?
                • Gość: scan Re: ... do Gomeza IP: *.home.net.pl 05.08.01, 00:30
                  Gomez - ja nie jestem Zydem - ale często bym chciał. Ze względu na ich głębię
                  wiary, historie, solidarność, tradycję, poszanowanie rodziny - można mnożyć.( na
                  scianie u mnie w pokoju wisi kopia obrazu Matki Boskiej naszego nazwiska - bo
                  oryginał w Bolszewii został, a obok dyplom dziadków z Yad Vashem.)Nie jestem i
                  nie czuję się pokrzywdzony - jeśli już, to dlatego, że wokół tyle głupoty i
                  nietolerancji. Rzecz w tym, że dokoła pełno głupiego (ludowego - jak pisze Terek)
                  antysemityzmu, co mi nie pasuje w żaden sposób. W antysemityzm "wyssany z mlekiem
                  matki" nie wierzę, ale głupi, podwórkowo - knajacki, przekazywany w żartach,
                  zabawach, zwyczajach ( o czym pisałem)widzę.
                  A Izraelem i żydostwem się interesuję od ładnych paru lat - ostatnio bardziej.
                  No ale widać z tego, że jeśli ktokolwiek coś na ten temat wie, a nie daj Bóg
                  napisze - to Żyd.
                  Paranoją natomiast są posty różnych Hansów, Izydorów, Virich etc. I nie ma
                  nadziei na zmianę myślenia i jakiejkolwiek dyskusji jak "CZŁOWIEK Z CZŁOWIEKIEM".
                  To gdzie jest ten anysemityzm?
                  Pozdrawiam
                  PS. Niemniej podtrzymuję propozycję - zaloguj się - przyślę Ci zeskanowany
                  artykuł o "Biciu Judaszka".

                  Gość portalu: gomez napisał(a):

                  > scan czy nie mozesz wyjsc z pozy pokrzywdzonego?porozmawiajmy nie jak Polak i
                  > ZYD TYLKO JAK CZLOWIEK Z CZLOWIEKIEM.A jak sie cytuje nalezy dac
                  > cudzysluw.jeszcze mi powiedz gdzie ty widzisz ten"wyssany z mlekiem
                  > matki"polski antysemityzm.to jest paranoja.czy naprawde w to wierzysz.dlaczego?

              • Gość: XXL Re: ... do Gomeza IP: *.echostar.pl 05.08.01, 00:15
                Gość portalu: scan napisał(a):


                > Jeśli Gloger o tym pisał w 1903 - a głupi zwyczaj funkcjonuje do dziś to
                > znaczy, że świadomość społeczeństwa jest nadal na poziomie ubiegłego wieku.
                > Nieprawdaż?. Wystarczy teraz wszystko sobie połączyć i wyciągnąć wnioski.

                Wyciągasz wnioski za daleko, ten zwyczaj przypomina kolendników na
                Boże Narodzenie i dotyczy wypędzenia Zła, które symbolizuje Judasz
                zdrajca Chrystusa. Motyw wygnania Zła istnieje u wielu narodów i
                ma różne postacie.

                Wiele zwyczajów u różnych narodów może nas dziwić, ale nie
                nazywajmy ich od razu głupimi, nawet gdy tradycja ma 2000 lat.
                To prowadzi w prostej lini do nietolerancj.
                Starajmy się poznać, zrozumieć.

                Pozdrowienia



                • Gość: scan Re: ... do XXL IP: *.home.net.pl 05.08.01, 00:37
                  Wszystko OK, do czasu dopóki się na figurze Judasza nie pisze Jude. Bo wówczas
                  bije się Zyda. Przy głupocie części naszego narodu zważ, jakie to ma konotacje
                  na przyszłośc ( i miało w przeszłości). Bo i nie sądzę,żeby uczestnik
                  takich "zabaw" odrózniał Juda od Jude.
                  Pozdrawiam
                  Scan
                  • Gość: XXL Re: ... do XXL IP: *.echostar.pl 05.08.01, 00:57
                    Ten nasz naród ani głupszy, ani mądrzejszy od innych
                    narodów a zmiana nazwy na kukle ( podejrzewam ) była
                    być może reakcją na to co się dzieje w mediach.

                    Wydaje mi się, że to co się dzieje w prasie i TV
                    ( vide artykuł w GW ) to jest szukanie na siłę sensacji
                    i robi złą robotę we wzajemnych stosunkach, odgrzewa
                    dawno przebrzmiałe animozje.Wiecej pozytywnych relacji,
                    a do ludzi łatwiej dotrze, że nasze działania mogą kogoś
                    urazić.

                    pozdrowienia
                  • Gość: gomez Re: ... do XXL IP: *.solutions.net.pl 05.08.01, 01:09
                    i mow do niego
              • Gość: gomez Re: ... do Gomeza IP: *.solutions.net.pl 05.08.01, 00:55
                sa fakty i sa teorie.teorie mowia o polskim antysemityzmie a fakty o tym ze w
                pewnym kraju jest pewna ulica gdzie sadza drzewa sprawiedliwi wsrod narodow
                swiata.najwiecej jest zasadzonych rekami Polakow.tyle fakty.reszta to bzdura.w
                kazdym spoleczenstwie sa lajdacy w Polsce tez.ale dlaczego rozciagacie to na
                caly narod.
                • Gość: scan Re: ... do Gomeza IP: *.home.net.pl 05.08.01, 01:07
                  Faktem również, że wg danych wywiadu AK z Okręgu Małopolska (znowu Małopolska)
                  zarejestrowano 60.000 szmalcowników. A ile było okręgów AK? To,że w Yad Vashem
                  jest 5000 polskich nazwisk na 11000 ogółem,podczas gdy w Polsce wymordowano 95%
                  tej społeczności nasuwa pytanie czy aż czy tylko. Że łajdacy są wszędzie to
                  zgoda, ale mnie się marzy, żeby ich nie było wcale. Przynajmniej w tym kraju.
                  A rozciąganie antysemityzmu na cały naród w tej dyskusji nie padło.
                  Dobranoc
                  • jean-baptiste Re: ... do Scana 06.08.01, 16:52
                    Gość portalu: scan napisał(a):

                    > Faktem również, że wg danych wywiadu AK z Okręgu Małopolska (znowu Małopolska)
                    > zarejestrowano 60.000 szmalcowników. A ile było okręgów AK? To,że w Yad Vashem
                    > jest 5000 polskich nazwisk na 11000 ogółem,podczas gdy w Polsce wymordowano 95%
                    >
                    > tej społeczności nasuwa pytanie czy aż czy tylko. Że łajdacy są wszędzie to
                    > zgoda, ale mnie się marzy, żeby ich nie było wcale. Przynajmniej w tym kraju.
                    > A rozciąganie antysemityzmu na cały naród w tej dyskusji nie padło.
                    > Dobranoc

                    Drogi Scanie!

                    Niestety nie widziałem filmu Sztetł na planecie. Ale możę go zobaczę, bo tam
                    często są powtórki.

                    Chciałbym właczyć się do dyskusji o relacjach polsko-żydowskich. W odróżnieniu od
                    niektórych staram się zrozumieć "żydowski punkt widzenia". I im więcej wiem, tym
                    jest mi trudniej. Nikogo nie szkaluje się tak jak Polaków. Począwszy od Auschwitz
                    Majdanka, Chełmna i Sobiboru, gdzie NAZIŚCI zabijali Żydów, a skończywszy na
                    zbrodniach przeciwko ludzkości, których dopuszczali się Polacy. Z jednej strony
                    NAZIŚCI, a z drugiej Polacy. Idąc ulicami Warszawy widzi się napisy: w tym
                    miejscu HITLEROWCY zamordowali XXX Polaków. NIGDZIE NIE PADA SŁOWO NIEMCY.

                    Antysemityzm i getta również przyszły do Polski z Niemiec.
                    Całą tragedię Żydów należy rozpatrywać z punktu widzenia Niemiec i Niemców.

                    Polska, jako podmiot prawa międzynarodowego nigdy nie wypuściła takich koszmarów
                    jak ustawy norymberskie, kopiowanie później w Holandii, Belgii, Francji itd.

                    To są hasła, które można rozwijać i które jestem gotowy poprzeć literaturą.

                    Polski ludowy antysemityzm brał się głównie z wrogości do żydów. KK miał i ma w
                    tym przypadku (to moje zdanie) drugorzędną rolę. Judaszki to lokalna specyfika,
                    zanikająca.

                    A propos Brańska.
                    Jeśli film mówił o Brańsku nad rzeką Nurzec, to ja znam tę mieścinkę dość dobrze.
                    Mieszkał tam stryj mojego ś.p. taty. Misto to znajdowało się od 1807 roku w Rosji.
                    To nie było królestwo kongresowe, tylko gubernia grodzieńska. Ludność katolicka
                    (w domyśle polska) była tam w odwrocie. W Brańsku rządził żywioł ruski (nie można
                    powiedzieć, że białoruski, bo nie ma tam pełnej identyfikacji z Białorusią, już
                    prędzej z Ukrainą). Mój krewny był tam traktowany gorzej niż społeczność żydowska.
                    Szczególnie jeśli chodzi o sprawy gospodarcze. Krótko zajmował się handlem, ale
                    splajtował. Winił za plajtę głównie Żydów, którzy sprzedawali wszystko za mniej
                    niż kupowali. Jeden z jego synów, z rekomendacji i jednych i drugi wyjecha na
                    Syberię. Stamtąd z Andersem był pod Monte Cassino. Do domu bał się wrócić. CI
                    KTÓRZY MU ZAŁATWILI WYCIECZKĘ NA SIEWIERO WOSTOK zostali w Brańskuu nowymi
                    Panami. Nie mam z nim kontaktu. Wiem tylko, że mieszka gdzieś koło Kurytyby w
                    Brazylii.

                    Prawdopodobnie mogło się dziać z innymi Polakami na ziemiach wschodniej Polski.
                    Tam rządzili Ukraińcy, Białorusini i Sowieci (mam tu na myśli ludzi sowieckich,
                    których celowo nie chcę nazywać Żydami). Jedna trzecia Żydów mieszkała na
                    terenach, gdzie polacy nie mieli nic do powiedzenia.

                    W związku z powyższym, nz terenach etnicznie polskich mogło zginąć 60% Żydów,
                    którzy te ziemie zamieszkiwali. Ghetta w Warszawie, Łodzi i Krakowie nie były
                    zarządzane przez Polaków, tylko przez administrację Żydowską, która regularnie
                    wysyłała swoich braci do Treblinki, Chełmna, Płaszowa i td. Tak zginęło ponad
                    milion osób.

                    Pozdrawiam,

                    JB
          • jean-baptiste Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- do Miriam 06.08.01, 15:12
            Gość portalu: scan napisał(a):

            > Przed Wielkanocą miejscowi robią kilkumetrową postać Judasza. Kilka dni przed
            > Świętami wiesza się go w centralnym punkcie, a miejscowi okłądają lagami.
            > Nieborak nosił napis "Juda" - ostatnio "Jude". Kiedy sie go obije dokładnie (a
            > Żyda biją wszyscy - od dzieci po dorosłych)resztki pali i topi w wodzie. Ksiądz
            >
            > miejscowy nazywa to niewinną, ludową tradycją.(To tak w ramach "ludowego"
            > antysemityzmu) Było to swego czasu w GW - bodaj przy okazji Świąt
            > Wielkanocnych. Napisała chyba Joanna Tokarska-Bakir (O ile dobrze pamiętam)
            > Pozdrawiam
            > Scan


            Drogi Scan,

            Czytałem ten artykuł i nie znalazłem tam "bicia żyda". Judasz symbolizuje tu
            raczej "złego", od którego uwolnił nas Jezus przez swoją śmierć. Prawdopodobnie
            nadużywano tego symbolu. Ale nie jest to dla mnie tak jednoznaczne, jak napisałeś.

            Pozdrawiam,

            JB
        • Gość: gomez Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- scan IP: *.solutions.net.pl 04.08.01, 23:12
          sorry Miriam gdybym wiedzial ze bedziesz to czytac to bym nie bluzgal.czy nie
          mozesz przerwac zakletego kregu rozmowy ZYD Polak i rozmawiac jak czlowiek z
          czlowiekiem?
          • Gość: scan Re: ... tradycja- polskie mordy rytualne- Gomez IP: *.home.net.pl 04.08.01, 23:17
            Dalej nie wiem - czy to do Miriam czy do mnie. Nie odpowiedziałeś na mój post.
            Scan
    • Gość: terek GŁUPOTA CZY WYRAFINOWANIE ? IP: *.chello.pl 04.08.01, 06:32
      Mówienie, iż "tradycja- polskie mordy rytualne" jest wypaczaniem historii.

      Polscy chrześcijanie w negatywnym stosunku do wszystkiego co żydowskie nie są
      wcale lepsi ani gorsi od innych. Rzecz, moim zdaniem, jest w tym, że w istocie
      przy braku Żydów w Polsce antysemityzm jest bardzo żywy (polski fenoment:
      antysemityzm bez Żydów); jego przyczyna tkwi w głębokim antyjudaiźmie polskiego
      KK (czego dał przykład Scan)
      • Gość: gomez Re: GŁUPOTA CZY WYRAFINOWANIE ? IP: *.solutions.net.pl 04.08.01, 22:55
        a moze bedzie lepiej dla wszystkich kiedy przestaniesz odgrywac pokrzywdzonego
        Zyda i staniesz sie zwyklym czlowiekiem bo dla mnie i dla tych ktorych znam
        wazne jest ze gute men ist gute men i dokladnie mi to wisi ze jestes akurat
        jestes zydem etiopczykiem czy kims innym.panowie przestancie pierdolic.
    • Gość: WojcD Konstrukcja psychiczna IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 05.08.01, 02:25
      Czytając liczne posty poświęcone polskiemu antysemityzmowi można odnieść
      wrażenie, że jest to nośny i ważny temat dla naszego społeczeństwa. Jednak
      jeśli zwrócimy uwagę, że dwaj kandydaci na prezydenta budujący swe kampanie
      wyborcze na antysemityźmie: Bogdan Pawłowski (wybory 2000r) i Leszek Bubel
      (wybory 1995r) uzyskali odpowiednio 0,1% i 0,04%, to dochodzimy do wniosku, że
      taki problem nie istnieje. Niestety wygląda, iż jest to jedynie KONSTRUKCJA
      PSYCHICZNA dziennikarzy z Gazety Wyborczej oraz niektórych forumiarzy.
      Wojciech
      • Gość: Terek Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.chello.pl 05.08.01, 19:03
        Gość portalu: WojcD napisał(a):

        > Czytając liczne posty ...Niestety wygląda, iż jest to jedynie KONSTRUKCJA
        > PSYCHICZNA

        Z tym, co piszesz, chyba jest tak, jak poniżej.
        Moja teściowa reprezentowała typowy ludowy antysemityzm. Gdy pewnego dnia
        wygłaszała wielką swoją mowę na temat podłości Żydów, moja żona zapytała ją:
        • Gość: WojcD Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 05.08.01, 19:32
          Panie Terku,
          teściowa to trudna sprawa i wszystkie zalety zięcia mogą się stać wadami -
          tylko książę jest wart jej córki. Mnie osobiście nie interesuje czy któryś z
          podwładnych jest czy nie jest Żydem (jest Żydem mój kolega z którym utrzymuję
          serdeczne kontakty). Ja traktuje inność jako szansę ZBUDOWANIA czegoś
          ciekawego - a nie powód do konfrontacji. I jestem przekonny, że zgodziłby się z
          tym Mosze. Dlatego wydaje mi się bez sensu rozgrzebywanie ran, dążenie do
          jakiejś sprawiedliwości itd... . Trzeba patrzeć w przyszłość. Jestem
          przekonany, że tak myśli społeczność polska.
          Wojciech
          • Gość: Stoik Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.toya.net.pl 06.08.01, 00:47
            Szanowny WojcD,
            bardzo mi się podoba Twoje podejście do stosunków polsko-żydowskich. I zgadzam
            się, że jakiś wypaczony ludowy zwyczaj nie stanowi problemu, jeśli ogranicza
            się od jednej wioski, a nie stanowi rozpowszechnionej rozrywki. Wydaje mi się
            też, że antysemityzm jest dalece nie najważniejszym problem Polaków. Mimo
            wszystko nie jest to problem błahy, bowiem rzutuje na sposób widzenie Polski
            przez zagraniecę. Niepokojące jest na przykład silnie antysemickie Radio Maryja
            ze swoim wielomilionowym audytorium, bardzo złe wrażenie robią tysiące gwiazd
            Dawida na szubienicach na ścianach polskich domów oraz powszechne użycie słowa
            Żyd jako obelgi. Te wszystkie problemy wpisują się w ogólny obraz naszej
            nietolerancji, być może nie większej niż gdzie indziej, ale ważnej, bo naszej.
            Jedynym sensownym sposobem walki z nietolerancją wydaje mi się edukacja. Aby
            było to możliwe, trzeba odmitologizować naszą historię, bez bicia się w piersi,
            ale z pokazaniem wszystkiego, co było w niej dobre i złe, i z ukazaniem całej
            złożoności realnego świata, bez podziału na ''good guys'' i ''bad guys''.
            • Gość: WojcD Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 02:36
              Panie Stoiku,
              lubię kryteria empiryczne. A więc Radio Maryja działa i głosi to co głosi. Są
              wybory prezydenckie i występują w nich dwaj antysemici (Bubel 1995 i Pawłowski
              2000) osiągają wyniki (0,04% i 0,1%) - no comments. Proszę porównać to z
              sytuacją w Austrii. Jeśli chodzi o zagranicę, to nie widzę tu większych
              problemów w postrzeganiu Polski. Jest faktem, że Polacy i Żydzi licytują się
              kto został bardziej pokrzywdzony przez historię. Tu trafiliśmy na lepszych - to
              my Polacy byliśmy mistrzami w te klocki. Pisze Pan o tolerancji, historii i
              prawdzie. Nie lubię terminu tolerancja - jest ono(dla mnie) w wydaniu
              cywilizacji Zachodu synonimem obojętności i obłudy. Np, na filmie amerykańskim
              w imię tolerancji w 6 osobowej celi więziennej siedzi 3 białych i 3 czarnych
              a w reportażu te proporcje będą zupełnie inne - no ale jesteśmy TOLERANCYJNI -
              a dlaczego nie zafundować jakiejś grupie społecznej dobrego samopoczucia.
              Tolerancja w tym wydaniu jest sztuką unikania tematów drażliwych a nie
              akceptacji innych. Takie uniki są stosowane za cenę mówienia nieprawdy i
              preparuje się od nowa historię.
              Wracając do wątku głównego. Jaką przyjąć postawę w relacjach polsko-żydowskich.
              Otóż nie mam z tym kłopotu kierując się prostym kryterium w dyskusji - zabieram
              głos wtedy i tylko wtedy, gdy chcę coś zbudować lub czegoś się nauczyć.
              Czekałem na jakiś wątek na forum w którym ktoś powie - słuchajcie skończmy te
              lamenty spróbujmy budować razem może samoloty, może produkować sprzęt
              gospodarstwa domowego może jeszcze coś innego. No niestety nie możemy nic
              wymyśleć. No to jak przyjedzie młodzież z Izraela to zaprośmy polską młodzież i
              dajmy im dużo piwa. Na pewno nie będą toczyć dziwnych dyskusji i sami znajdą
              drogę jak ułożyć wspólną PRZYSZŁOŚĆ. I sądzę, że to jest jedyna
              droga.
              Pozdrawiam serdecznie - Wojciech D.
              PS. Idea Mosze poznajmy się, bądźmy dobrzy i tolerancyjni jest dla mnie zbyt
              pasywna.
              • Gość: Stoik Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.toya.net.pl 06.08.01, 18:18
                Gość portalu: WojcD napisał(a):

                > Panie Stoiku,
                > lubię kryteria empiryczne. A więc Radio Maryja działa i głosi to co głosi. Są
                > wybory prezydenckie i występują w nich dwaj antysemici (Bubel 1995 i Pawłowski
                > 2000) osiągają wyniki (0,04% i 0,1%) - no comments. Proszę porównać to z
                > sytuacją w Austrii. Jeśli chodzi o zagranicę, to nie widzę tu większych
                > problemów w postrzeganiu Polski. Jest faktem, że Polacy i Żydzi licytują się
                > kto został bardziej pokrzywdzony przez historię. Tu trafiliśmy na lepszych - to
                >
                > my Polacy byliśmy mistrzami w te klocki.

                Tu się zgadzamy. Ja wcale nie twierdzę, że Polacy są bardziej nietolerancyjni niż
                ktokolwiek inny, tyle że innymi się nie musimy przejmować, a Polakami powinniśmy.
                Co do martytologii, to wielkie szczęście, że nie jesteśmy mistrzami świata -
                martyrologia w moim odczuciu bardzo źle rokuje dla przyszłości. Człowiek
                skrzywdzony (nawet jeśli tak naprawdę to nie on, tylko jego rodzice czy
                dziadkowie) ma większą skłonność do usprawiedliwiania swoich postępków, również
                tych nie najładniejszych. Dlatego romantycy ze swoim "Mesjaszem narodów" bardziej
                Polakom zaszkodzili niż pomogli.

                >Pisze Pan o tolerancji, historii i
                > prawdzie. Nie lubię terminu tolerancja - jest ono(dla mnie) w wydaniu
                > cywilizacji Zachodu synonimem obojętności i obłudy. Np, na filmie amerykańskim
                > w imię tolerancji w 6 osobowej celi więziennej siedzi 3 białych i 3 czarnych
                > a w reportażu te proporcje będą zupełnie inne - no ale jesteśmy TOLERANCYJNI -
                > a dlaczego nie zafundować jakiejś grupie społecznej dobrego samopoczucia.
                > Tolerancja w tym wydaniu jest sztuką unikania tematów drażliwych a nie
                > akceptacji innych. Takie uniki są stosowane za cenę mówienia nieprawdy i
                > preparuje się od nowa historię.

                Tu się różnimy. Lubię termin tolerancja, a nawet poprawność polityczna. To, co
                prezentują w tej dziedzinie np. Amerykanie, to niewątpliwie zakłamanie i
                przegięcie, ale tolerancja jest dla mnie właśnie sztuką akceptacji tych wartości,
                które są nam obce albo nawet takich, których nie lubimy. Poprawność polityczna z
                kolei powoduje, że pewnych poglądów w dobrym towarzystwie nie wypowiadamy, takich
                jak na jednym z wątków na temat nielubienia Murzynów. Autor tego wątku szczerze
                spowiada się ze swego stereotypu, ale przyciśnięty do muru opisuje konkretną
                kategorię czarnych Amerykanów, charakterystyczną może dla 10% tej populacji.
                Uważam, że człowiek na poziomie nie powinien publicznie pewnych (prze)sądów
                artykółować, tym bardziej, że słowa w konsekwencji mogą zabijać.

                Nasza nietolerancja jest naszą sprawą wewnętrzną. Jeśli się uporamy z jej
                najbardziej krzykliwymi odmianami, to inni się też od nas odczepią.
                > Wracając do wątku głównego. Jaką przyjąć postawę w relacjach polsko-żydowskich.
                >
                > Otóż nie mam z tym kłopotu kierując się prostym kryterium w dyskusji - zabieram
                >
                > głos wtedy i tylko wtedy, gdy chcę coś zbudować lub czegoś się nauczyć.
                > Czekałem na jakiś wątek na forum w którym ktoś powie - słuchajcie skończmy te
                > lamenty spróbujmy budować razem może samoloty, może produkować sprzęt
                > gospodarstwa domowego może jeszcze coś innego. No niestety nie możemy nic
                > wymyśleć. No to jak przyjedzie młodzież z Izraela to zaprośmy polską młodzież i
                >
                > dajmy im dużo piwa. Na pewno nie będą toczyć dziwnych dyskusji i sami znajdą
                > drogę jak ułożyć wspólną PRZYSZŁOŚĆ. I sądzę, że to jest jedyna
                > droga.
                > Pozdrawiam serdecznie - Wojciech D.
                > PS. Idea Mosze poznajmy się, bądźmy dobrzy i tolerancyjni jest dla mnie zbyt
                > pasywna.

                Tu się zgadzam całkowicie i znam dobre przykłady. Tam, gdzie jest dobry interes
                do zrobienia podziały przestają być ważne. Piwo też odgrywa niebagatelną rolę w
                dziele zbliżania narodów. Będzie dobrze, jeśli tylko sami nie będziemy zanadto
                przeszkadzać.

                Serdecznie pozdrawiam.
                • Gość: WojcD Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 21:14
                  Panie Stoiku,
                  dlaczego Pan nie wykona następnego kroku. Czy nie lepiej zamiast używać
                  terminu "tolerancja" - używać terminu "miłość bliźniego". Znika wtedy dużo
                  problemów. Przy tolerancji mierzymy ludzkie zło, a przy miłości mierzymy
                  ludzkie dobro?
                  Pozdrawiam Wojciech
                  • Gość: Stoik Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.math.uni.lodz.pl 07.08.01, 13:15
                    Gość portalu: WojcD napisał(a):

                    > Panie Stoiku,
                    > dlaczego Pan nie wykona następnego kroku. Czy nie lepiej zamiast używać
                    > terminu "tolerancja" - używać terminu "miłość bliźniego". Znika wtedy dużo
                    > problemów. Przy tolerancji mierzymy ludzkie zło, a przy miłości mierzymy
                    > ludzkie dobro?
                    > Pozdrawiam Wojciech

                    Panie Wojciechu,
                    miłość bliźniego - czemu nie, jestem za, ale to chyba nie to samo. Tolerancja
                    zakłada nie miłość do tych, którzy myślą i zachowują się podobnie i których
                    lubimy, tylko właśnie tolerowanie tego, co jest nam obce: Jeśli jesteśmy za
                    uprorządkowanym i praworządnym światem, tolerujemy anarchistów, jeśli mamy
                    przekonania nacjonalistyczne, tolerujemy w Polsce cudzoziemców itp To naprawdę
                    nie jest łatwe i jest się czego uczyć. I dyskutawać też jest o czym, bo każdy
                    sobie granice tolerancji inaczej zakreśla.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: WojcD Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 15:07
                      Panie Stoiku,
                      czepiłem się terminu tolerancja nie bez powodu. W mojej dyskusji na forum o
                      problemach polsko-żydowskich widzę dobre rozwiązanie tej kwestii, nie jestem
                      jednak pewien do końca trafności całej argumentacji.
                      Otóż istnieją dwa rodzaje tolerancji pierwsza jako postawa ludzka i druga mas-
                      medialna. Można zauważyć, że są kraje (np. Szwecja - mogę to szerzej
                      uzasadnić), które od strony mas-medialnej uchodzą za wzór tolerancji a od
                      strony postaw ludzkich dzieją się tam rzeczy skandaliczne (słyszałem o wielu
                      morderstwach na mniejszościach narodowych). W takim kraju nie będzie miał
                      szansy zaistnieć mas-medialnie Bubel i Pawłowski – ale co z tego mieszkającemu
                      tam Cyganowi, Turkowi... . W Polsce zaistnienie mas-medialne tych kreatur było
                      możliwe i odpowiedź społeczna była druzgocąca. W ten sposób polska spójność
                      tolerancji jako postawy ludzkiej i mas-medialnej jest objawem ZDROWIA i stanowi
                      wartość która pozwala patrzeć ufnie na bardzo dobre stosunki polsko-żydowskie.
                      Jednak stało się niedobrze, że w roli mecenasa poprawy tych stosunków pojawił
                      się profesor POLITOLOGII T. Gross. Przecież każdy etyk powie, że politolog
                      jako stróż moralności to to samo co lis w roli dozorcy kurnika. Co Pan o tym
                      myśli?
                      Serdecznie pozdrawiam Wojciech
                      PS. Nie da się zastąpić terminu tolerancja przez termin miłość bliźniego z tego
                      powodu, że miłość bliźniego wyrażamy przez kontekst – uśmiech, życzliwość,
                      wyrozumiałość... . Pomimo trafności Pana uwag na temat różnic tych dwu pojęć –
                      nadal będę unikał używania terminu tolerancja.
                      • Gość: Stoik Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.toya.net.pl 09.08.01, 01:23
                        Panie Wojciechu,
                        odpowiedź napisałem dosyć szybko, ale z niewiadomych powodów trafił ją szlag.
                        Piszę jeszcze raz, niestety już krócej, bo części argumentów już zapomniałem.

                        Zgadzam się z podziałem na poprawność mass-medialną i na zdrowe społeczeństwo.
                        Jestem tylko trochę mniejszym optymistą w sprawie tego naszego zdrowia. Oprócz
                        Bubla i Pawłowskiego bliskie zeru poparcie mieli także zupełnie normalni
                        kandydaci. Wydaje mi się, że gdyby jakaś duża partia wprowadziła do swojego
                        programu hasła antysemickie, to by jej to nie przeszkodziło (ani nie pomogło).
                        Rolę Grossa również oceniam bardzo negatywnie, i to niezależnie od jego pobudek
                        czy rzetelności. Podobnie nie zachwyca mnie aktywność Gazety Wyborczej w
                        poruszaniu spraw żydowskich, mimo że nie podejrzewam ich o żadne "uboczne"
                        korzyści z tego tytułu. Sądze, że GW "walczy" w dobrej wierze z antysemityzmem,
                        ale wyniki wydają się odwrotne do zamierzonych. Problem chyba w braku
                        umiejętności socjotechnicznych. Naszemu społeczeństwu nie należy "wygarniać",
                        bo się wtedy obrażamy, zapieramy, a często przechodzimy do kontrataku. Tym
                        niemniej społeczeństwo edukować się da i wierzę, że należy to robić, zarówno w
                        Polsce, jak i w Szwecji. Można umiejętnie, poprzez budzenie uczuć pozytywnych.
                        Przykładem z mojego miasta jest, rozpoczęta dzięki dziennikarce GW akcja
                        zwana "kolorową tolerancją" (niestety, znowu to słowo -sad ). W pierwszy dzień
                        wiosny mnóstwo ludzi wychodzi na ulice z farbami i zamalowuje ściany pokryte
                        rasistowskimi napisami. Historię też można odmitologizować w sposób rozsądny,
                        zaczynając już w pierwszej klasie podstawówki, zwracając uwagę na to, że poza
                        czernią i bielą są też różnie odcienie szarości.

                        Serdecznie pozdrawiam
                        • Gość: WojcD Re: Konstrukcja psychiczna -- Tak przed wszystkim! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 20:36
                          Panie Stoiku,
                          bardzo możliwe, że moja argumentacja na temat niskiego poparcia antysemickich
                          kandytatów i wyciągania tak pozytywnych wniosków o społeczeństwie polskim nie
                          są do końca trafne. Jednak na pewno jest to godne uwagi (na szczęście będę mógł
                          to skonsultować ze znawcą tematu – o którym napiszę niżej). Pisze Pan o
                          akcji “kolorowej tolerancji”. Rok temu zgodziłbym się z Panem co do sensu i
                          skuteczności tego typu akcji edukacyjnej. Jednak moje wątpliwości biorą się z
                          rozmowy którą przeprowadziłem ok. rok temu z człowiekiem, którego bez wątpienia
                          mogę traktować jako autorytet. Ponieważ ma to tutaj zasadnicze znaczenie
                          dlatego pozwolę sobie ją przytoczyć. Tenże człowiek był przez 5 lat polskim
                          konsulem w jednym z europejskich miast i jednocześnie jest profesorem
                          socjologii. Człowiek bardzo krytyczny i niezależny w ocenach. Zirytowany mówił
                          mi o skandalicznie niskich kwalifikacjach naszych dyplomatów i braku
                          elementarnej polityki w kształtowaniu wizerunku Polski. Podawał mi przykłady
                          zachodnich państw europejskich, które powinny być napiętnowane za nietolerancję
                          natomiast w oczach opini światowej uchodzą za wzorce tolerancji – podał liczbę
                          przestępstw na tym właśnie tle w Szwecji – liczba ta była bardzo duża (niestety
                          nie pamiętam jej – ale dowiem się). Twierdził, że takie postępowanie państw
                          zachodnich jest powszechne, że jest to zwykła hipokryzja no i “profesjonalny
                          sposób kształtowania” wizerunku zewnętrznego - natomiast program edukacji do
                          tolerancji nazwał zwykłą kpiną. Twierdził dalej, że my nie umiemy “sprzedać”
                          nawet własnych wartości.
                          Rozmowa jak rozmowa - nie pierwszy raz musimy rewidować własne przekonania.
                          Jednak po roku przypomniałem ją sobie i nabrała nowego sensu (w rozmowie nie
                          było żadnego kontekstu żydowskiego!). Z tego co mówił mój autorytet wynika
                          chyba, że natura człowieka jest constans. Natomiast zmienił się sposób mówienia
                          o niej . Tragiczne by było gdyby powiedział, że edukacja do tolerancji może
                          dawać efekty odwrotne.
                          Zrozumiałem, że jeśli zdarzyłby się jakiś zamęt w Europie, to holokaust jest
                          dziś możliwy.
                          Wydaje się, że jest wykluczony jakiś zamęt, ale sięgnijmy do historii. Wobraźmy
                          sobie Wiedeń rok (np.) 1910. Pijemy kawę, ludzie cieszą się życiem, tańczą
                          walca. Jest bardzo miło. Rozmawiamy o literaturze, mówimy o Dostojewskim –
                          jedna z ostatnich jego książek “Biesy “, to zupełny bełkot. Chyba mu się coś
                          pomieszało. Twierdzi, że można usunąć pojęcie Boga. Wtedy człowiek staje się
                          miarą wszystkiego. Ale ponieważ mamy pragnienie Absolutu, a więc w miejsce Boga
                          pojawia się nowe – Wódz. A ten Wódz Stawrogin jakie rozdwojenie jaźni raz
                          delikatny innym razem morderca narodów ..... . Co ten Dostojewski bredzi, że
                          konstrukcja cywilizacji nie jest trwała... , że fundament chrześcijański można
                          naruszyć. Nie warto tego czytać.
                          Sumując Stoiku to co mnie niepokoi to następujące wnioski:
                          1. natura ludzka jest constans - holokaust należy dokończyć
                          2. można takie tragedie przewidzieć – ale nikt tego nie bierze na serio i nie
                          ma szans by temu zapobiec
                          3. program wychowania do tolerancji to - zwykłe bla, bla, bla
                          Czy w związku z tym nie należy wziąć jako punkt wyjścia mojej interpretacji o
                          nikłym poparciu antysemickich kandydatów? Czy można znaleźć jakąś inną optykę w
                          spojrzeniu na sprawę?....

                          Serdecznie pozdrawiam Wojciech

                          PS. Ja też zgubiłem tekst na Forum. Administratorzy serwera nie radzą sobie z
                          natłokiem użytkowników. Dobrze jest utworzyć plik w Wordzie, tam redagować
                          teksty, a potem przekopiowywać do okienka listu. Gdyby Pan miał z tym jakieś
                          kłopoty chętnie pomogę.
    • Gość: HANS PUTKA czyli KURWA po hiszpansku. Teraz rozumiem kto tu pisze. IP: *.orlando-01rh15rt.fl.dial-access.att.net 05.08.01, 19:25
      PUTKA, czyli KURWA po hiszpansku.

      Teraz rozumiem kto tu pisze na
      tym Forum.
      ============
      Gość portalu: PUTKA napisał(a):
      > Marcus Verstanding(ur. 1912 w Mielcu, okupację przeżył ukrywany jako polski syn
      > Michał Zając, przez rodzinę Zająców z Mielca, po wojnie w służbie UB, dzis w
      > Australii) w swoim pamiętniku "I rest my case" napisał:
      > "W Niedzielę Wielkanocną 1943 r przy dzwonach kościelnych , polscy katolicy
      > wywlekli na pewna śmierć Leizera Bergera i jego 16 letnią córkę. W te Niedziele
      >
      > Wielkanocne musiało być tysiące takich Zydów , wywleczonych na śmierć przy
      > dżwiękach kościelnych dzwonów".

      • Gość: # Re: PUTKA czyli KURWA po hiszpansku. Teraz rozumiem kto tu pisze. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.08.01, 13:05
        Gość portalu: HANS napisał(a):

        > PUTKA, czyli KURWA po hiszpansku.
        > Teraz rozumiem kto tu pisze na
        > tym Forum.
        > ============
        > Gość portalu: PUTKA napisał(a):
        > > Marcus Verstanding(ur. 1912 w Mielcu, okupację przeżył ukrywany jako polsk
        > i syn Michał Zając, przez rodzinę Zająców z Mielca, po wojnie w służbie UB, dzis
        > >w Australii) w swoim pamiętniku "I rest my case" napisał:
        > > "W Niedzielę Wielkanocną 1943 r przy dzwonach kościelnych , polscy katolicy
        > > wywlekli na pewna śmierć Leizera Bergera i jego 16 letnią córkę. W te Nied
        > >ziele Wielkanocne musiało być tysiące takich Zydów , wywleczonych na śmierć przy
        > > dżwiękach kościelnych dzwonów".

        ASENTYMIZM do Polakow
        osiagnal rozmiary proporcjonalne do patriotyzmu inaczej piszacych, jak np. Scan - "tego kraju",
        powielajacego stereotyp proboszcza siejacego plewy na wiejskiej ciemnej polskiej glebie,
        wsiaka polskiego z czytanek zydowsko-amerykanskich lub profesora uratowanego przeciw Polsce przez bogobajna
        rodzine Gieremkow, z niepublikowanymi haniebnymi stwierdzeniami
        o roli wyznaczonej dla Polakow, Niepodmalowany Ptasior kolejnego uratowanego Kosinskiego, itd. itp.
        A. Szczypiorski z jego wybitnymi zaslugami dla Niemcow i podloscia dla Polakow, pisarze, poeci,
        itp.itd.filmowcy nagradzani slawa a nawet Oscarami. Maus, Stetl, Lista Schindlera - a propos czy Miriam
        przetlumaczyla juz zwierzenia zony Schindlera do GW jakie podeslalem w innym watku ?
        Mit powielany przez Polakow ? o karuzeli przy Getcie W-wy. Juz naukowo obalony. Ale nic nie szkodzi dalej
        wykorzystywany przez "artystow". To juz jest lista bez konca ....... jak Kielce, Jedwabne itd.

        .... tez mi sie nie chce wiecej zajmowac psychopatologia zle rokujaca dla przyszlosci porzadnych i uczciwych
        Zydow, ktorzy nie zapadli na amok dziwnego mijania sie z prawda, proporcja,symetria i dobrym obyczajem.

        Ze swej strony przepraszam wszystkie ofiary ludobojstwa, kazni, skrytobojstw, tortur, lamania zdrowia,
        charakterow, zyciorysow, odebrania godziwej starosci w prawdzie i szacunku w czasach hucpy antypolskich
        klamstw, zatwierdzonych przez synow oprawcow w glorii wladzy nieoddanej z jednej strony i jak widac, przez
        uratowanych a podle niewdziecznych i obsmarowujacych nas z drugiej strony.

        Profesorowie amerykanskich uniwersytetow, byli NKWDzisci , KBW, UB. iSB pisza prace...

        Czy rabe Wiess, ktory Kohlowi orzekl iz Niemcy sa najlepszymi przyjaciolmi Zydow, moglby Ci Scan
        wyjasnic ze pesadziles, bo zamiast przeprosic za zbrodnie tausiow w sfingowanych i bestialsko torturami
        wymusznych procesach popierasz przeprosiny tychze w cudzym imieniu i uczestnictwie w klatwie na Polakach.
        Jak historia historia takiej historii z syndromem "Scana" i Twoich idoli z GW nikt nie przebije. Miriam Ci nie wyjasnila o
        jak wielu politykach i ich tatusiach mowa ? Moze bys sie w ramach kuracji SENTYMIZMUdo Polakow tym zajal, bo
        Kieres ( poczytaj kto byl plk UB we Wroclawiu - zbieznosc ? sie tym na pewno nie zajmie.
        Splynie jak po kaczce - na tyle Cie znam.

        I po co to podszywanie sie pod Polaka niepatriote ? Czy ty czasem nie piszesz na murach ? Jak niewidzialni sprawcy
        na grobach radzieckich w 1982 ? Zajadlosc ASENTYMIZMU polskiego by na to wskazywala.
        • Gość: PUTKA Re: ... tradycje - ....dalekie skojarzenie PUTKA do Hansa IP: 212.160.211.* 06.08.01, 15:10
          Hans, ja nikogo nie obrażam , nie wyrażam ocen pod niczyim tekstem - więc dla-
          czego mi ubliżasz ?. Putka w hiszpańskim ma bardzo dalekie skojarzenie z tym co
          tobie sie kojarzy. Moja PUTKA jest ksywką czysto polską.Ponadto nie wiem jak
          czytasz moje informacje : czy podanie tych faktów o Marcusie Verstandig''u godzi
          w sprawy żydowskie?- czy godzi w sprawy polskie ?
          • Gość: 3kropek Hans nie zrozumiał ... IP: *.toya.net.pl 06.08.01, 18:20
            ... i zabrał się za obrażanie niewłaściwego człowieka.
            • Gość: M. Re: Hans nie zrozumiał ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 18:53
              teraz i ja nie rozumiem
              wink)
              • Gość: 3kropek Re: Hans nie zrozumiał ... IP: *.toya.net.pl 06.08.01, 19:16
                Już wyjaśniam: Putka napisał o tym, jak uratowany przez Polaków Żyd zamiast
                okazać wdzięczność rzuca na nich kalumnie. W sposób bardzo kulturalny
                rozpoczyna wątek, za który Hans winiem mu wdzięczność. A Hans zachowuje się tak
                jak ten Żyd (nie wiem, czy Hans wytrzyma to porównanie nerwowo).
                Pozdrawiam
                • Gość: M. :-o ............RZECZYWISCIE! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 19:25

                  biedny Hans...

                  pozdrawiam rowniez
                  M.
                  • Gość: # przemilczanie niewygodnego IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.08.01, 12:14
                    Gość portalu: M. napisał(a):

                    >
                    > biedny Hans...
                    >
                    > pozdrawiam rowniez
                    > M.

                    Pozdrawiajcie sie wzajemnie do nastepnych przeprosin, za kazdym razem z odpowiednim synem
                    odpowiedniego ojca a najwazniejsze- dla klamcow i oszczercow - przed zakonczeniem dochodzenia
                    powolanych organow panstwowych.
                    A jak juz jest to i tak rabe przerwie ekshumacje w mysl uchwalonej za czasow Silberstein ustawy o
                    wyzszosci ustaw zewnetrznych nad ustawami "tego kraju".

                    Jak omawiany przeze mnie "tworca faktow prasowych" B. G. (podobno Lewart ?)
                    nie liczy sie z faktem rzeczywistym,
                    ale z takim o ktorym sie pisze.

                    A faktow o ktorych sie nie pisze nie ma - sa tylko prasowe !!!!!
                    Ta maniere unikania niewygodnych pytan z podziwem obserwuje na Forum !
                    W stosunku do swoi postow .
                    Ciemny wiesniak patriota "tego" kraju. Nie tamtego. Jeszcze go nie ma.
                    A moze juz jest ?
                    Pytanie za sto(100 punktow. Czy wazniejsze sa prawa Slazakow opolskich
                    (prawa czlowieka) czy suwerennosc granic ?
                    Czy wyroki nierespektowanego przez USA trybunalu w Strassburgu (Hadze) czy
                    uklady i usciski z Miloszewiczem gdy byl juz bandyta ale byl rowniez prezydentem ?
                    Czy mozna siedziec dgy sie powie prawde o klamcy z immunitetem i obraza stanowiska?
                    Czy samo stanowisko sie moze obrazic bez klamcy ? itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka