Gość: V.C.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.03, 12:29
Siły pokojowe ONZ odkryły 23 ciała we wsi w północno-wschodniej części
Demokratycznej Republiki Konga. Wszystko wskazuje, że są to ofiary ostatniej
z serii masakr cywilów.
Miejscowy przywódca grupy etnicznej Hema, uwikłanej w krwawy konflikt z
rywalizującą grupą Lendu, powiedział, że ofiarami są członkowie ludu Hema
zabici przez Lendu.
"Zginęli przede wszystkim od maczet i od kul" - powiedziała Isabelle Abric,
rzeczniczka ONZ w głównym mieście regionu, Buni.
Dodała, że kolejnych 32 cywilów zostało zabitych w poniedziałek rano w
mieście Bule (ok. 70 km na pół.-wsch. od Buni).
Incydent wydarzył się po ostatnim wyraźnym postępie w staraniach ONZ o
doprowadzenie od pokoju w regionie. Wcześniej podobne okrucieństwa miały
miejsce w pobliżu miast Bule i Fataki, w regionie Ituri.
Od roku 1999 konflikt i walki ugrupowań zbrojnych w Buni i prowincji Ituri
kosztowały życie 50 tys. ludzi. Są częścią większej wojny, która przez
ostanie pięć lat pociągnęła za sobą śmierć milionów ludzi.
źródło : PAP , www.wp.pl
-----------------------------------------------------------------------------
Naprawdę nie wiem , jak świat mógłby pomóc Kongijczykom . Przecież fizycznie
niemożliwe jest pozostawanie odziału żołnierzy ONZ w każdej wiosce
zagubionej w dżungli w oczekiwaniu na kolejną masakrę ...