Gość: wild IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:41 Kto ma władzę nad przeszłością, ma władzę nad przyszłością. Kto ma władzę nad teraźniejszością, ma władzę nad przeszłością. George Orwell Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wild Tadeusz Konwicki IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:42 Tadeusz Konwicki Fragment artykułu pt. "Muzeum miłości do człowieka": (...) Nasza miłość do Józefa Stalina nie jest abstrakcyjna. Bo każdy nasz poszczególny, osobisty los jest ściśle związany z Jego życiem. Bo młody polski literat, który mozoli się nad swą pierwszą książką, nauczył się pisać w wielkim pociągu historii, który On prowadził. Bo ten młody pisarz, świadcząc prawdzie swoich czasów, żywił gdzieś tam w głębi serca cichą, niepokojącą nadzieję, że jego książkę, jego młodzieńczy manifest miłości do człowieka, przeczyta kiedyś Józef Stalin. Artykuł ukazał się w "NOWEJ KULTURZE" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Sławomir Mrożek IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:43 Sławomir Mrożek Artykuł pt. "Czuwanie pisarza": Pisarz ma takie same obowiązki czujności, jakie ma na przykład dyrektor fabryki. Tak samo powinien zabezpieczać się przed sabotażem. Różnica polega tylko na tym, że, jak to już dawno wypowiedział Majakowski - pisarz sam jest fabryką, a jego myśli i uczucia są kosztownymi aparatami, od których zależy produkcja. Produkcja - to piękna, socjalistyczna twórczość. Wszystko, co sprawia, że twórczość taką nie jest - wszystko to jest sabotażem w naszej fabryce. Każdy pisarz, zasługujący na to miano, jest także stacją odbiorczą. Jego rozwinięta wrażliwość odbiera głosý i znaki od wszystkiego, co go otacza. Pisarz korzysta z nich, jak z materiału do produkcji. Sprawa świadomego korzystania z tego olbrzymiego materiału jest sprawą czujności pisarza. Pisarz, który zdaje się całkowicie na żywioł doznań, który nie porządkuje swojego świata, odbitego od świata rzeczywistego, popełnia pierwsze wykroczenie przeciw czujności. Nie można pisać o tak wszechogarniającym i bogatym procesie, jak budownictwo socjalistyczne bez porządku w sobie, bez klucza, a kierując się jedynie metodą polowania na przeżycie. Nie bezwładne oddanie się wrażeniom, tak miłym pisarzowi, ale mądre rządzenie się wśród ich mnogości, odróżnianie wypadku od przypadku - jest czujnością pisarza. Nie tylko wroga ideologia we wszystkich maskach i postaciach, która na odcinku pisarza jest owym dywersantem przekradającym się przez pogranicze - korzysta chętnie z faktycznej bezradności i ślepoty takiej metody twórczej. Każde wypaczenie naszej ideologii, naszej rzeczywistości, o które przy takiej metodzie nie trudno - tak samo sprzyja wrogom. Czujnością pisarza jest selekcja doznań na podstawie naukowego, marksistowskiego światopoglądu. "Od A do Z" z 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek Re: Sławomir Mrożek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 16:47 No, ten kawalek jest juz prawie jak z Adama Wazyka. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Zsypka imieniem... 18.03.02, 18:49 Gość portalu: Zsypek napisał(a): Nieważne, co napisał. Napisał(a) JAKO Zsypek! A co z Helgą? Słabuje, czy Zsypek wrócił niepodzielnie? Odpowiedz Link Zgłoś
wild Do tyu imieniem... 18.03.02, 18:53 tyu napisał(a): > Gość portalu: Zsypek napisał(a): > > Nieważne, co napisał. Napisał(a) JAKO Zsypek! > A co z Helgą? Słabuje, czy Zsypek wrócił niepodzielnie? a o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Jacek Kuroń IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:44 Jacek Kuroń Fragment artykułu pt. "Program społecznego działania": (...) Marksistowska analiza istoty epoki klasowej zawarta w problemie wyobcowania pracy pozostaje po dziś dzień najdoskonalszą syntezą problemu i niestety chyba jedyną próbą pokazania dróg, które doprowadzą do jego rozwiązania, przezwyciężenia. (...) Artykuł ukazał się w "HARCERSTWIE" w 1963 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Wisława Szymborska IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:46 Wisława Szymborska TEN DZIEŃ (...) Oto Partia - ludzkości wzrok. Oto Partia - siła ludów i sumienie. Nic nie pójdzie z Jego życia w zapomnienie. Jego partia rozgarnia mrok Wiersz ukazał się w tomiku pt. "PYTANIA ZADAWANE SOBIE" w 1954 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Wisia i ... śpiewnik! :] 14.01.02, 18:42 Tytuły pieśni, które znalazły się w śpiewniku harcerskim pt. "Drużyna śpiewa" autorstwa Wisławy Szymborskiej i Ireny Garzteckiej: Międzynarodówka Czerwony sztandar Na barykady - pieśń rewolucyjna z 1905 r. Kowal - tradycyjna pieśn rewolucyjna Hymn Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej Bądź zawsze gotów - hymn pionierski z 1928 r. Piosenka pierwszomajowa Marsz młodzieży radzieckiej Krainę cudów zwą nasz wielki kraj Marsz pionierów węgierskich My pokoju wierna straż Pochód przyjaźni Zetempowiec Miliony rąk Piosenka o Pałacu Kultury Przykładowe harcerskie piosenki: 1) Sztandar niesiemy, Sztandar czerwony bo zrzeszać chcemy dzieci miliony (str. 22) 2) Na czele ludzkości Kraj słońca i Rad, głos jego donośny, szybuje przez świat, i skrzydła nadziei przyprawia milionom, a skrzydło jest każde chorągwią czerwoną (str. 24) 3) Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat, pozdrowienia śle dziś Polsce cała młodzież Kraju Rad. 4) Przyjechali do stolicy przez wiślane mosty, betoniarze robotnicy ze wspaniałej Moskwy. Wmurowali swoje myśli w marmurowe mury: "Będzie przyjaźń wiecznie mieszkać w Pałacu Kultury". (str. 61) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Konstanty Ildefons Gałczyński IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:48 Konstanty Ildefons Gałczyński PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ Przed giełdą, która krzyczy, w czadzie, w pyle ulicznym, w hałasie, co bruk wstrząsa, w rynsztoku, w zgiełku jazzu leżała swego czasu mała oliwna gałązka. Czy ją przyniosły Ptaki? Czy wicher leciał szparki i liść aż tutaj cisnął? Popatrz: w pyle ulicznym leży, a banda piszczy, że pieniądz jest ojczyzną. Krezusi armie zbroją: - Furda, gałązka pokoju! Kalkulujmy wciąż prościej! W pulchne od trupów pola siejmy krew, wzejdzie dolar przed "posągiem wolności". Nuże, łotrzyki, nuże! snadź ludzkiej krwi kałuże wyschły dla was zbyt nagle. Dzieci chcą szkół i książek, a wam, panowie, śnią się atomowe spektakle. Hola, ślepcy! Widzicie ten pochód, który idzie przez Moskwę, Wrocław, Paryż? To my niesiemy tędy pochodnię na kontynenty zaciemnione przez wasze dolary. Jeszcze trochę! No, jeszcze! Świat weź w ręce jak w kleszcze. Razem, bracia, w tym wielkim znoju. Tę gałązkę oliwną w ziemię wsadzimy żyzną, drzewem ona wzrośnie Pokoju. Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "SZTAFETA POKOJU" w 1950 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek Re: Konstanty Ildefons Gałczyński IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 16:52 Galczynskiego bym bronil, mimo tego cytatu, bo mial powazne problemy za to, ze nie chcial pisac dziel literackich o przodownikach pracy. Zakazy druku, takie rzeczy. Ciekaw jestrem skad masz ten przesliczny zbiorek? I czekam na ciag dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Adam Ważyk IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:49 Adam Ważyk RZEKA Mądrość Stalina rzeka szeroka w ciężkich turbinach przetacza wody, płynąc wysiewa pszenicę w tundrach, zalesia stepy, stawia ogrody. W gmachu imperium strop się ugina: pękła kolumna. Wstępuje z głębin mądrość Stalina, rzeka podskórna. Góry wysokie w kraju poety Mao Tse-Tunga - zgryzła opokę, panów zwaliła i nawodniła biedniackie grunta. Ludzie zbudzeni na ziemi swojej, łamią się chlebem, dzielą pokojem. Ty ich opływasz, rzeko rozumna, ty wiejesz zdrowiem, wiatrem urody; przebijasz góry rzeko podskórna, łączysz narody. Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "BÓJ TO JEST NASZ OSTATNI" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek Re: Adam Ważyk Yes! yes!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 16:53 To je to! Odpowiedz Link Zgłoś
wild Adam Ważyk cz.2 16.01.02, 21:45 Adam Ważyk - - Coca-Cola Dobrze wam było pić Coca-Cola. Ssaliście naszą cukrową trzcinę, zjadali nasze ryżowe pola, żuliście kauczuk, złoto, platynę, dobrze wam było pić Coca-Cola. [...] My, co pijemy wodę nadziei, wiemy, gdzie sięga dziś nasza wola: wyszliście z Chin, wyjdziecie z Korei, my wam przerwiemy sen Coca-Cola, my co pijemy wodę nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Władysław Broniewski IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:52 Władysław Broniewski SŁOWO O STALINIE III "Rewolucja - parowóz dziejów"... Chwała jej maszynistom! Cóż, że wrogie wiatry powieją? Chwała płonącym iskrom! Chwała tym, co wśród ognia i mrozu jak złom granitowy trwali, jak wcielona wola i rozum, jak Stalin. Przeleciały watahy lotne białogwardyjskiej konnicy... Trwał, jak skała samotny, Carycyn. Parły niemieckie kolumny, waliły stalowym gradem, aż padły pod pięknym i dumnym Stalingradem. V Pędzi pociąg historii, błyska stulecie-semafor. Rewolucji nie trzeba glorii, nie trzeba szumnych metafor. Potrzebny jest Maszynista, którym jest On: towarzysz, wódz, komunista - Stalin - słowo jak dzwon! VI Któż, jak On, przez dziesiątki lat na dziobie okrętu wytrwał? Szóstej Części przygląda się świat. Bitwa. Tam - bezrobocia, strajki, głód. Tu - praca. Natchniony traktor. Tworzy historię zwycięski lud. Chwała faktom! Któż, jak On, przez dziesiątki lat wiódł ludzkość na krańce dziejów? Jego imię - walczący świat: nadzieja. Rewolucjo! - któż wiatr powstrzyma, kto ziemię zawróci w biegu? Rewolucjo, tablice praw Rzymu obalamy od Chin po Biegun! Rewolucjo! siedemdziesiąt lat Stalinowych powiewa nad światem. I rodzi się nowy świat, świat stary pęka jak atom. VIII Miliony ludzi Związku Rad i krajów idących drogą Socjalizmu tworzą świat nowy, niosąc w sercach i na ustach imię STALIN. Ludowa armia chińska wypędza ze swego kraju przemoc obcą i niewolę pieniądza. Kroczy naprzód z imieniem STALIN. W Wietnamie, Burmie, na wyspach Malajskich bojownicy wolności, niepodległości i sprawiedliwości walczą przeciw kolonizatorom wołając: STALIN! Górnicy francuscy trwają w strajkach i wyciągają dłonie na wschód z okrzykiem: STALIN! Chłopi włoscy zajmują obszarnicze nieużytki i odpędzani gwałtem, wołają: STALIN! Poeta, wypędzony ze swej ojczyzny za umiłowanie wolności i sprawiedliwości społecznej, piękny poeta chilijski pisze poemat o STALINIE. Zmiażdżona okrutnie Warszawa dźwiga swe okrwawione cegły tym szybciej z imieniem STALINA. Wszędzie na świecie, gdzie sięga przemoc pieniądza, bagnet żołdaka i pałka policjanta, ludzie walczą i będą zwyciężali z imieniem STALINA. Setki milionów ludzi wołają: STALIN! STALIN! STALIN! Wiersz ukazał się w tomiku poezji robotniczej pt. "SŁOWO O WIELKIM BRATERSTWIE" w 1950 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Zygmunt Bauman i Jerzy Wiatr IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:55 Zygmunt Bauman i Jerzy Wiatr Artykuł pt. "O roli mas w historii": Olbrzymią rolę w rozwijaniu inicjatywy mas odgrywa troska partii o ich warunki bytowe. Wymogiem podstawowego prawa ekonomicznego socjalizmu jest coraz pełniejsze zaspokajanie materialnych i kulturalnych potrzeb mas; realizując ten wymóg, partia zapewnia przesłanki pomyślnego budownictwa socjalistycznego. Spełnia postulaty mas ludowych, zacieśnia serdeczną więź, łączącą ją z masami. Stwarza ona w ten sposób podstawę do nieustannego wzrostu świadomości socjalistycznej, aktywności, poczucia odpowiedzialności mas. Wielką rolę odgrywa również troska partii o rozwój socjalistycznej literatury i sztuki, o postępową naukę. Wpływając za ich pośrednictwem na rozwój świadomości mas, partia uintensywnia aktywność mas w kształtowaniu nowego społeczeństwa, przyspiesza proces dziejowy, umożliwia masom spełnienie ich twórczych zadań w historii. Decydującą rolę w mobilizowaniu wysiłku mas odgrywa propaganda partyjna. Poruszająca problemy, które nurtują masy, oparta na głębokiej znajomości pragnień i zainteresowań mas, śmiało omawiająca każdą bolączkę, rozwiewająca wątpliwości i umacniająca wiarę we własne twórcze siły mas, nastawiona na wyjaśnienie polityki partii, na wzmożenie zaufania i przywiązania mas do ich przodującego oddziału - propaganda partyjna powołana jest do zwiększenia aktywnej roli mas w życiu społeczeństwa socjalistycznego. Artykuł ukazał się w "MYŚLI FILOZOFICZNEJ" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Bertolt Brecht IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:57 Bertolt Brecht KANTATA NA ŚMIERĆ LENINA Opowiadają, że gdy Lenin umarł, pewien żołnierz z warty żałobnej tak rzekł do swego towarzysza: Nie mogłem w to uwierzyć. Wszedłem tam, gdy leżał, i krzyknąłem mu do o ucha: "Iljiczu, wyzyskiwacze nadchodzą!" Nie poruszył się. Teraz wiedziałem, że naprawdę umarł. Gdy porządny człowiek chce odejść, czy można go zatrzymać? Powiedzcie mu, że jest potrzebny. To go zatrzyma, Co mogło zatrzymać Lenina? Żołnierz ten tak rozumował: Jeśli Lenin usłyszy, że wyzyskiwacze nadchodzą, to może być chory, ale przecież wstanie. Może przyjdzie o kulach, może da się przynieść na rękach, lecz wstanie i przyjdzie żeby walczyć przeciw wyzyskiwaczom. Żołnierz ten wiedział bowiem, że Lenin całe swoje życie oddał walce z wyzyskiwaczami. A ponieważ żołnierz ów pomagał zdobywać Pałac Zimowy więc chciał już wrócić do domu, bowiem dzielono już ziemię dziedziców. Wtedy rzekł mu Lenin: Pozostań! Są jeszcze wyzyskiwacze. A dopóki istnieje wyzysk, musi się walczyć z nim. Dopóki więc żyjesz, musisz z tym walczyć. Słabi nie walczą. Silniejsi walczą może z godzinę. Jeszcze silniejsi walczą wiele lat. Lecz najsilniejsi walczą całe życie. Oni są niezbędni. Wiersz ukazał się w tomiku pt. "SŁOWO O ŻOŁNIERZU" w 1950 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Jacek Bocheński IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 16:58 Jacek Bocheński WYJAŚNIAŁ PRZESZŁOŚĆ, TERAŹNIEJSZOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ Wyjaśniał przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Jeżeli epoka piętrzyła problemy, jeśli naszym myślom stawało się ciemniej, Stalin wiedział, kiedy zaświecić nam swą mądrością. Rozlegał się wówczas jego głos, a był to tak prosty i mądry, że nazajutrz inaczej patrzyliśmy na świat. Wiersz ukazał się w "PRZEGLĄDZIE KULTURALNYM" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Stanisław Lem IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 17:01 Stanisław Lem Artykuł pt. "Imperializm na Marsie": Autorzy amerykańskich Sc-Fc traktują elementy otaczającej ich kapitalistycznej rzeczywistości jako po wiek wieków dane, stałe i niezmienne. Jednym z takich świętych, nienaruszalnych tabu jest własność prywatna, tak tedy podnoszą ją do rangi absolutu i rzutują w najdalszą przyszłość, na jej podstawach usiłując wznosić swoje wymarzone utopie. Wynik tego eksperymentu już nie zależy od nich i jest całkowicie jednoznaczny: otrzymujemy w taki sposób obłędne, przerażające, makabryczne wizje, a dzieje się tak dlatego, ponieważ egzystujący w stadium agonalnym imperializm nie ma przed sobą żadnych w ogóle dróg rozwoju i przedłużenie w przyszłość jego stosunków społecznych prowadzi do nikąd. To stwierdzenie jest jednakowo ważne dla opowieści artystycznie najgorszych i najlepszych, tyle, że najgorsze są bardziej sprzeczne wewnętrznie, nielogiczne i zakłamane, lecz piętno rzeczywistości wyciska się nieubłaganie również i na nich, albowiem pisarz nie może wyjść poza społeczeństwo i tworzyć w oderwaniu od nurtujących je problemów; jeśliby tak uczynił, to nie powstanie ani dobra literatura ani zła, ale żadna. W takich warunkach w ogóle nie można by pisać. Na przykładzie amerykańskiej fantastyki naukowej dostrzegamy, że przyjmując jako założenia kapitalistycznym stosunki produkcji i własności nie sposób stworzyć godnej człowieka perspektywy przyszłości świata. Całkowicie odmiennie rzecz przedstawia się w społeczeństwie, budującym socjalizm. Z niego wszystkie drogi prowadzą w przyszłość i dlatego przed pisarzem - twórcą fantastyki naukowej otwierają się tu oszałamiające swym bogactwem horyzonty. Gdy jednak pisarz stara się być głuchy na głos konieczności historycznej i los klasy rządzącej państwa imperialistycznego utożsamia z losem ludzkości, pojawiają się obrazy walczących ze sobą planet, martwych, zrytych kraterami bombowych grobów, zboczeń seksualnych na wszystkich możliwych światach, obrazy społeczeństwa rządzonego terrorem i przekupstwem przed którego potwornością zbawić może tylko ucieczka w obłęd lub śmierć... Ale to przecież nie jest wcale fantazja, to przecież znowu - jeszcze raz - dzisiejsza Ameryka... i czy nie miałem racji, mówiąc o realnych treściach fantastyki naukowej. Artykuł ukazał się w "ŻYCIU LITERACKIM"" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Kazimierz Brandys IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 17:05 Kazimierz Brandys Artykuł pt. "Wieść o zgonie Józefa Stalina...": Wieść o zgonie Józefa Stalina poraziła serca nasze najokrutniejszym bólem. Brak słów, by opisać to, co czuliśmy w owej chwili. I nigdy zapewne tych słów nie odnajdziemy. Istnieją wydarzenia, które wdzierają się do uczuć ludzkich tak głęboko, że dać im wyraz można - nie słowami - lecz całym życiem i losem własnym. Gdy odchodzą ludzie najbliżsi i najbardziej kochani, gdy nie możemy ich zatrzymać przy sobie - wówczas jedyne co pozostaje uczynić, to przysięga złożona w duszy: przysięga wierności dla myśli i pragnień, jakie zostawili pośród nas, odchodząc. Odszedł Człowiek, którego mądrą dłoń odczuliśmy na własnych losach. Kochaliśmy Go. Wraz z nami kochały Go miliony ludzi na świecie - ludzi białych, żółtych i czarnych, mieszkańców wsi i miast, miliony kobiet, dzieci i mężczyzn, żyjących na odległych krańcach kuli ziemskiej. Życie nasze było piękniejsze, ponieważ odczuwaliśmy Jego obecność. Uczył nas myśleć i działać. Głos Jego odzywał się w najtrudniejszych dla nas chwilach - był to mądry i spokojny głos nadziei i sprawiedliwości. Zwracaliśmy oczy w stronę gdzie żył Józef Stalin, jak do źródła światła ogrzewającego nasze życie i siły, pokrzepiającego nas w walce. Artykuł ukazał się w "NOWEJ KULTURZE" w 1953 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adams Re: Kazimierz Brandys IP: 213.25.60.* 12.01.02, 17:19 Gość portalu: wild napisał(a): > Kazimierz Brandys > Artykuł pt. "Wieść o zgonie Józefa Stalina...": > > Wieść o zgonie Józefa Stalina poraziła serca nasze najokrutniejszym bólem. > Brak słów, by opisać to, co czuliśmy w owej chwili. I nigdy zapewne tych słów n > ie > odnajdziemy. Istnieją wydarzenia, które wdzierają się do uczuć ludzkich tak > głęboko, że dać im wyraz można - nie słowami - lecz całym życiem i losem własny > m. > Gdy odchodzą ludzie najbliżsi i najbardziej kochani, gdy nie możemy ich zatrzym > ać > przy sobie - wówczas jedyne co pozostaje uczynić, to przysięga złożona w duszy: > > przysięga wierności dla myśli i pragnień, jakie zostawili pośród nas, odchodząc > . > Odszedł Człowiek, którego mądrą dłoń odczuliśmy na własnych losach. Kochaliśmy > Go. Wraz z nami kochały Go miliony ludzi na świecie - ludzi białych, żółtych i > czarnych, mieszkańców wsi i miast, miliony kobiet, dzieci i mężczyzn, żyjących > na > odległych krańcach kuli ziemskiej. Życie nasze było piękniejsze, ponieważ > odczuwaliśmy Jego obecność. Uczył nas myśleć i działać. Głos Jego odzywał się w > > najtrudniejszych dla nas chwilach - był to mądry i spokojny głos nadziei i > sprawiedliwości. Zwracaliśmy oczy w stronę gdzie żył Józef Stalin, jak do źródł > a > światła ogrzewającego nasze życie i siły, pokrzepiającego nas w walce. > > Artykuł ukazał się w "NOWEJ KULTURZE" w 1953 roku. Prześliczne!!! Aż mi się łezka w oku zakręciła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild jak ktos ma jakies cytaty to niech wrzuci! :) IP: *.net.bialystok.pl 12.01.02, 17:14 bo ja na orbite lece! ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mram dwa tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 02:37 Polska ludowa jest ukoronowaniem tysiąca lat narodowej historii Wielkość jest o krok od nas! Komunizm czeka za progiem. Andrzej Szczypiorski Chciałbym całym sobą jako członek Partii słuzyć nieśmiertelnej idei Sdtalina który nam wszystkim pozostawił doprowadzenie swego dzieła do końca przyczynić sie jak najwięcej na ile potrafiędo wykonania tego testamentu oto moje najświętsze pragnienie. Ryszard Kapuściński +wiele,wiele innych, dla których skromnej biblioteki do góry nogami dziś nie będę przewracał. Max, komentarz do Twojego kapitalnego pomyslu zbędny może, ale kto wie... więc proszę .... o komentarz rzecz jasna a nie o egzegezę wyliczonych tu przykładów twórczości naszych Wielkich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALK Prosto z mostu IP: *.chello.pl 13.01.02, 10:11 Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, chcieliście Polski, no to ją macie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Prosto z mostu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 10:51 Gość portalu: ALK napisał(a): > Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, > chcieliście Polski, no to ją macie... To jakiś wyrzut? Odpowiedz Link Zgłoś
wild "Intelektualiści" ... 14.01.02, 19:38 te cytaty to tylko przykład kolektywistycznego myslenia ( niby w przeszłosci! ) najstraszniejsze jest to ze część tych ludzi dalej tkwi w tym kolektywizmie ze zmienionym szyldem dla niepoznaki! te cytaty to są ekstremalne strachy! teraz są smieszne! ale czy ktos chciałby stanąć w oko w oko z takim człowiekiem-myślicielem w tamtym czasie? jakby sie kto czuł mówiąc - NIE! to nie jest mi dobre! odczepcie sie ode mnie! ... PS. Poul Jonhnson napisał ksiązke "Intelektualiści" geneza hipokryzji i obłudy piewców "oświecenia" przy których dowolny feudał z średniowiecza to łagodny baranek! śmieszne? Odpowiedz Link Zgłoś
mram wężyk zdjęty... 16.01.02, 20:57 Ksiązke znam, zdobi bibliotekę ale nigdy nie pomyślałem tak: > ale czy ktos chciałby stanąć w oko w oko z takim człowiekiem-myślicielem > w tamtym czasie? jakby sie kto czuł mówiąc - NIE! to nie jest mi dobre! odczepc > ie > sie ode mnie! ... a szkoda, bo dopiero teraz wyobraźnia zaskoczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk dlaczego? IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.02, 11:03 Dlaczego ogorek nie spiewa? Pytanie to w tytule postawione tak smialo chocby z najwiekszym bolem rozwiazac by nalezalo. Bo jesli ogorek nie spiewa i to zadnej porze, to widac, z woli nieba prawdopodobnie nie moze. A jesli pragnie goraca, jak nigdy nikt, jak skowronek? A jesli w sloju noca lzy wylewa zielone? Mijaja lata i zimy to sloneczko, to chmurka, a my obojetnie przechodzimy, kolo niejednego ogorka. Co ma ten wiersz z pochwala komuny? Nic. Dlaczego go przytaczam? Bo jest to jedyny wiersz Galczynskiego jaki wryl mi sie naprawde w pamiec i pozostal ze mna. Czy masz na to jakies wytlumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona dlatego IP: *.pwsz.legnica.edu.pl 13.01.02, 11:10 PTASZEK Ptaszek idiota, głupszy niż się zdaje, strojny barwą krajką, z głową jak makówka, nieprzyjaciel kota, ojciec pięciu jajek, z których każde jajko pełne jest półgłówka, przyparty do drzewa pierzem rudosinem toczy głośne swary z innym znów kretynem, po czym śpiewa, śpiewa głupstwa nie do wiary. ********** sorry ( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild dlatego! :) IP: *.net.bialystok.pl 13.01.02, 18:32 Gość portalu: iwona napisał(a): > PTASZEK > > Ptaszek idiota, > > głupszy niż się zdaje, > > strojny barwą krajką, > > z głową jak makówka, > > nieprzyjaciel kota, > > ojciec pięciu jajek, > > z których każde jajko > > pełne jest półgłówka, > > przyparty do drzewa > > pierzem rudosinem > > toczy głośne swary > > z innym znów kretynem, > > po czym śpiewa, śpiewa > > głupstwa nie do wiary. > > ********** > > sorry ( smutek! i czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALK O skumbriach i ptaszku IP: *.chello.pl 13.01.02, 19:35 Skumbrie w tomacie to ani wyrzut, ani nic innego tylko fakt literacki. Podobnie jak ptaszek-idiota. O skumbriach czyli makrelach pisał Gałczyński w onerowskiem Prosto z mostu, o ptaszku Jasnorzewska. A jak mówią słowa piosenki hemarowskiej pt. (znamiennym) Upić się warto: (cytat niewierny, bo z pamięci) I co z tego? A właśnie, że nic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild O ptaszku który patrzy w lewą stronę?:] IP: *.net.bialystok.pl 13.01.02, 20:14 Gość portalu: ALK napisał(a): > Skumbrie w tomacie to ani wyrzut, ani nic innego tylko fakt literacki. > Podobnie jak ptaszek-idiota. > O skumbriach czyli makrelach pisał Gałczyński w onerowskiem Prosto z mostu, o > ptaszku Jasnorzewska. A jak mówią słowa piosenki hemarowskiej pt. (znamiennym) > Upić się warto: (cytat niewierny, bo z pamięci) I co z tego? A właśnie, że > nic... też takich trzeba poszukać są na tym samym poziomie destrukcji wolności nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.F ~~~~ Yntelektualiści i oportunizm ...~~~~ IP: *.cm-upc.chello.se 13.01.02, 20:03 Gość portalu: wild napisał(a): ɭ. Kto ma władzę nad przeszłością, ma władzę nad przyszłością. 2.Kto ma władzę nad > teraźniejszością, ma władzę nad przeszłością. George Orwell }}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}*{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{ To nieslychanie interesujacy temat Max...Moznaby dodac ...3.kto ma wladze nad przyszloscia, ma wladze nad terazniejszoscia... ...ale wazniejsze od pytania "kto ma wladze?" jest pytanie KOGO MA WLADZA ? WLADZA MA TEGO co nie ma wladzy nad soba... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
wild Marek Fritzhand 16.01.02, 20:47 Artykuł pt. "Budowla komunizmu": Z budowli komunizmu - najwspanialsza Moralność komunistyczna - największym osiągnięciem ludzi radzieckich Jedynie wychowankowie społeczeństwa socjalistycznego wyzwoleni z kajdan własności prywatnej środków produkcji, a co za tym idzie od dezorganizującej współżycie ludzkie gospodarki i zezwierzęcającej człowieka ideologii burżuazyjnej, zdolni są do przekształcania pustyń w kwitnące sady, do zmieniania biegu wielkich rzek i podporządkowania sobie żywiołów przyrody. Artykuł ukazał się w "NOWEJ DRODZE" w 1952 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Andrzej Mandalian ( parental warrning ) 16.01.02, 20:50 Andrzej Mandalian ŚPIEWAM PIEŚŃ O WALCE KLASOWEJ Naszej sprawy nikt nie zdusi! Szykujemy ziemię do startu, przekuwamy człowiecze dusze. żeby były wielkie i twarde. Siła przemoże siłę! Na zgliszczach, na gruzów grudzie, budujemy wiosnę i miłość, budujemy domy i ludzi. Śpiewam pieśń o Polsce Ludowej, o leżącym na jesiennych liściach, śpiewam pieśń o walce klasowej, o miłości i nienawiści. śpiewam pieśń o planach budowy i o ludziach tworzących miasta, śpiewam słowa metalowej mowy, proste jak hasła. Jeśli traktor nie może orać, jeśli siew nie osiągnie skutku, jeśli łamie się w ręku norma, a od majstra zalatuje wódką, jeśli zamarł warsztatu ruch, spalił serce motor - to fakt, że działa klasowy wróg. Walka trwa. Czujniej, towarzysze, czujniej, dotrzymajmy epoce kroku, i pod skórą legitymacji trzeba umieć wymacać wrogów. Przyszłość łatwych dróg nam nie wróży, trzeba lata lepić jak cegły i nie wolno w tym życiu umrzeć, bo idziemy szlakiem poległych, żeby to, czego nie zdążyli - wcielić w huty, w kopalnie, w pieśni, żeby liczby Sześcioletniego nieść pod sercem, hodować w mięśniach. Więc czujniej, towarzysze, i dzielniej, idziemy w trudnym pochodzie, po traktory, po wieś, po spółdzielnie, po wspólne szczęście na codzień! Wiersz ukazał się w tomiku poezji robotniczej pt. "SERCE NARODU" w 1952 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Mandalian(poeta) towarzyszom z czerwonego gestapo IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 19:59 Mandalian "Towarzyszom z Bezpieczeństwa": W pokoju, gdzie gołe kąty świeciły pustkami - nie działa, nie granice, nie linie frontów, tylko biurko ich rozdzielało. W pokoju, gdzie dużo palili a mówili niechętnie i mało, i każde pytanie paliło, i każda odpowiedź kłamała. Serce krzyczało:"Patrz, patrz w oczy", a majorowi chciało się spać, tyle nocy... niedospanych, mętnych, poplątanych od dymu ciasnych,"wyprowadzić" rzekł konwojentom i zasnął. Śpij majorze, świt niedaleko widzisz: księżyc zaciągnął wartę; szósty rok już nie spi Bezpieka, strzegąc ziemi panom wydartej. Brnęła noc przez serce, przez rżyska kolejami się snuła po torach, i przyszedł towarzysz Dzieżyński do towarzysza majora. Z krzesła zrywając się, patrząc (przecież twarz tę od dziecka znałeś) major stanął na baczność i słów nie potrafił znaleść. Barki zdrętwiałe ból ciął, tętno waliło w skroniach -Towarzyszu Dzierżyński pozwólcie opowiem o nas Chyba chcecie wiedzieć jak dzisiaj, jakie sprawy i jakie troski? Zwycięzyliśmy, towarzyszu nową budujemy Polskę. Z gruzów, ruin rośnie budowa, robociarz rządzi, kolejarz, hutnik. Towarzyszu, waqm tylko powiem, jakże tu czasem bywa trudno. Jeszcze wróg do końca nie uległ, jeszcze w owczej chowa się skórze, jeszcze siedzi na miedzach kułak, w czarne grunty łapy zanurzył, jeszcze gnieździ się różna swołocz po zapadłych, ciemnych powiatach. "Ale wy musicie podołać" rewolucja nam powiada. Podołamy, choć nie z żelaza, przecież po to jesteśmy na ziemi; naszej Partii, naszej klasy nigdy w życiu nie zawiedziemy! Dzierżyński patrzył: jakże ojczysta noc za oknem drzewa kołysze -cóż jestem stary czekista, a zazdroszczę wam towarzyszu. Zazdroszczę wam nocy łódzkiej, tej na Piotrkowskiej i tej w oczach, znajomej, ludzkiej, niespokojnej bezpieczniackiej troski. Zamilkł, opuścił ręce, uśmiechnął się, prosto, bez żalu -Wiecie, gdy nawaliło serce, to właśnie widziałem. Major pięści zaciska a pięści ma ciężkie, czerstwe i idzie Feliks Dzierżyński z majorem przez gmach Bezpieczeństwa "to właśnie widziałem" echo na piętrach krzyczy, prężąc zmęczone ciała, wyciągają się wartownicy Oczy otwarte na oścież, ramię obok ramienia ludzie z krwi i kości, ludzie z prawdziwego zdarzenia Major obudził się, stanął, zadzwonił,kazał wywołać i znów padły pytania i znów kłamała odpowiedź Słowa milczały, sztywne, i myśl urwała się raptem, lecz nawet z tych negatywów major wywoła prawdę. "To właśnie widziałem" - echo powtórzy, i teraz biurko, co ich rozdzielało najeży się kłami papierów. Notuj majorze, notuj, szukaj majorze nici, żadna brunatna chołota nie powstrzyma naszego życia. Stary przed tobą wróg, szpieg i kret, ty go w garści masz, myśl, myśl zakłamaną pruj słowo każde w dłoni waż. Za nim wojen wodorowy mit, dolarami kieszeń mu dźwięczy, a za tobą jesteśmy my, nas majorze o wiele więcej. Cóz więc z tego, że jeszcze dość ich do morderstwa szykujących atomy my ojczyzny naszej młodości nie oddamy nigdy nikomu ----------------------------------------------------------------------------- ZABAWA! kto chciałby sie przeniesc w czasie na pogawędke artystyczną a takim "poetą"? ile czasu wymieniłbyś z takim człowiekiem swoje opinie? chciałby spojrzec prosto w oczy takiemu człowiekowi? jak myślisz co byś zobaczył? ... Odpowiedz Link Zgłoś
wild Krzysztof Gruszczyński ( a mógł zabić ... ) 16.01.02, 20:53 Kto twardo w bitwie trwa upartej przeciw ciemnościom i bezprawiu, ten umie pokierować wiatrem, ten słońcu wymagania stawia. Kto strzegł jak oka rewolucji, kto do zwycięstwa wiódł narody, ten umie rzeki bieg odwrócić, ten prawa stwarza dla przyrody. To Stalin lasy w pochód śle, rzekom w pustynie płynąć każe, Stalin - towarzysz, Stalin - wódz, Stalin - inżynier naszych marzeń. Wiersz ukazał się w "TRYBUNIE LUDU" w 1949 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Oldrich Krystofek ( jakiś poeta etosu ) 16.01.02, 20:56 Oldrich Krystofek LIST DO HOLENDERSKICH IMPERIALISTÓW Wiem: obojętne wam zdanie jednego z mieszkańców kraju zza waszej "żelaznej kurtyny". Wiem. wasze uszy podgolone żyletkami marki "Marshall" nie słyszą krzyku Indonezyjczyków mordowanych przez waszych spadochroniarzy; nie widzicie, jak do waszej świątecznej whisky marki "Churchill" kapie krew. Ale matki w waszym kraju słyszą to - młodzi w waszym kraju widzą to - dzieci w waszym kraju nie chcą ssać coca - cola zamiast mleka. I lud w waszym kraju, słyszycie: lud (to, co was we śnie straszy) wie, że się da żyć lepiej bez was i pereł przez was kradzionych (albowiem wyzysk to bumerang , który zawsze wraca). Słyszałem Indonezyjczyków tylko na Festiwalu; ich: ti-pe-re---ti-pe-re ich: Merdeka! A wiecie wy co to: Merdeka? Merdeka, merdeka - na wrogów pomór, merdeka, merdeka - wszystkim narodom! Merdeka - wolność, która wzejdzie z rąk ludu (we śnie was to straszy). A wtedy me zajmować będzie już tylko wytrzymałość konopnego stryczka. Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "SZTAFETA POKOJU" w 1950 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Eugeniusz Dołmatowski ( o dolarze i... ) 16.01.02, 21:03 Eugeniusz Dołmatowski SĄD (...) Zatem przejrzeć dowody rzeczowe wypada. Oto leżą przed sądem bezsilnie i cicho: najpierw dolar, moneta przekupstwa i zdrady, potem bomba, gdzie atom się ukrył i czyha. Nie czekajcie, że litość okażą wam sędzie. Podżegacze! Dziś prawda wychodzi z osłony. Dziś Murzyn zlinczowany osądzać was będzie, chiński żołnierz i Hiszpan w więzieniu męczony. Proszę wstać! Ogłaszam wyrok w imię świata! Winni zbrodni potwornej na śmierć osądzeni. Podżegaczom wojennym śmierć będzie zapłatą. Egzekucja to będzie ostatnia na ziemi. Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "SZTAFETA POKOJU" w 1950 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Stanisław J. Lec 16.01.02, 21:30 o Stalinie, w wierszu "Stalin" napisanym jesienią 1939 r. (!). Którą wykuło stu kowali w pieśni i w czasie i w przestrzeni, w węglu i w miedzi, w srebrze wód, ojczyzna, której żaden knut już swoim świstem nie ocieni - to Stalin! Wschód słońca, co się w piecach pali, które zastyga w przęsłach mostów, co się zaciska w groźbie kul, ojczyzna, jak jesienny ul, w pożodze wojny cichy ostrów, - to Stalin! Stanisław Jerzy LEC, urodził się w 1909 roku, poeta, satyryk. W okresie międzywojennym był związany z ruchem lewicowym (wiersz o Stalinie z 1939 roku). W czasie wojny jeniec obozu hitlerowskiego, a po ucieczce działacz Polskiej Partii Robotniczej i Armii Ludowej. Autor socrealistycznych i propagandowych wierszy. Autor cykli aforyzmów Myśli nieuczesane (1957) i Myśli nieuczesane nowe (1964). Zmarł w 1966 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: ______________Do Wild Maxa____________________ 16.01.02, 21:49 " I do pilnowania myśli używa się eunuchów. " /Stanisław Jerzy LEC/ Odpowiedz Link Zgłoś
wild Re: ______________Do Witka ___________________ 16.01.02, 21:52 witekjs napisał(a): > > > " I do pilnowania myśli używa się eunuchów. " > > /Stanisław Jerzy LEC/ ---------------------------------------------------------------------------- czy już wiesz co to "uczciwe" pytanie czy dalej masz problem moralny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild prosze zauwazyc myślenie rasisty Witka IP: *.net.bialystok.pl 16.01.02, 22:58 gdybym nie zacytował poezji tego gryzi piórka S. byłbym dla niego OK! a tak cytując jego proze jestem przez niego określony jako mniejszość seksualna ( brzydzi sie?) czy Witek gardzi przez to mniejszosciami seksualnym? w/g jakiej kategorii tych którzy są tu cytowani! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Witku gdy zaczniesz bronić prozy polskich nazistów IP: *.net.bialystok.pl 16.01.02, 23:10 daj ostrzeżenie OK? bardzo Ciebie o to prosze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Stanisław J. Lec i jedna z rasistowskich myśli :) IP: *.net.bialystok.pl 16.01.02, 22:52 Autor: witekjs@poczta.gazeta.pl Data: 16-01-2002 21:49 -------------------------------------------------------------------------------- " I do pilnowania myśli używa się eunuchów. " /Stanisław Jerzy LEC/ -------------------------------------------------------------------------- Dziekuje dla Pana Witka za ten bonus twórczosci, bycie rasistą mniejszosci seksualnych czasami tez jest warte odnotowania, moze masz jakies inne kwiatki? dzieki mnie jego blask pozostanie w pamięci milionów ludzi!:] PS. czy Witek jest rasistą?:] Odpowiedz Link Zgłoś
wild Julian Tuwim 16.01.02, 21:33 Julian Tuwim - "W Poroninie" Na małej stacji, w wiosce Poronin, Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn, Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim Raźno na peron wyskoczył syn. Wyszli na drogę, wesoło idąc, Przez kładkę przeszli na drugi brzeg. Ojciec przystanął, spojrzał na syna, Pomyślał chwilę i tak mu rzekł: "Tu na tej ziemi, dawno już temu, Za moich młodych dziecinnych lat Chodził po świecie człowiek, któremu Nową epokę zawdzięcza świat. Wiesz o kim mówię?" "Wiem o Leninie" "Czy tutaj mieszkał? Czy tutaj śnił?" "Tak na tej ziemi, tu w Poroninie Przed żandarmami Cara się krył." Potem umilkli i w zamyśleniu W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli, Tą samą ścieżką po której Lenin Być może chodził za tamtych dni. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Julian Tuwim cz. 2 16.01.02, 21:37 Jan Brzechwa - z wiersza "Marsz" Bije godzina niezapomniana Zakręt historii – druga zmiana Trzeba zwycięstwu drogę torować, Marsz rozpoczęty, Partio prowadź! […] Chowa spekulant worki w sklepie, Kołtun z trwogi pacierze klepie Warchoł w Londynie wlepia ślepie – Przyjdzie Anders, będzie lepiej! W maglu szepcą ciemne kumoszki – Cukru nie będzie, chleb jest za gorzki Wiedźmy po domach straszą dzieci, – Masła nie ma, wzięli "Sowieci". Tłuste dewotki straszą głodem, –Zatruł antychryst chleb i wodę Pasibrzuch wiejski chłopów judzi – Na Sybir będą wywozić ludzi […] Który tam? Z drogi. Partia kroczy, Twoja partia ludu roboczy Wspólnie pracować, wspólnie budować Maszerować! Partio, prowadź! Odpowiedz Link Zgłoś
wild Jan Brzechwa cz. 2 16.01.02, 21:38 wild napisał(a): > Jan Brzechwa - z wiersza "Marsz" > > Bije godzina niezapomniana > Zakręt historii – druga zmiana > Trzeba zwycięstwu drogę torować, > Marsz rozpoczęty, Partio prowadź! > […] > Chowa spekulant worki w sklepie, > Kołtun z trwogi pacierze klepie > Warchoł w Londynie wlepia ślepie > – Przyjdzie Anders, będzie lepiej! > W maglu szepcą ciemne kumoszki > – Cukru nie będzie, chleb jest za gorzki > Wiedźmy po domach straszą dzieci, > – Masła nie ma, wzięli "Sowieci". > Tłuste dewotki straszą głodem, > –Zatruł antychryst chleb i wodę > Pasibrzuch wiejski chłopów judzi > – Na Sybir będą wywozić ludzi > […] > Który tam? Z drogi. Partia kroczy, > Twoja partia ludu roboczy > Wspólnie pracować, wspólnie budować > Maszerować! Partio, prowadź! > Odpowiedz Link Zgłoś
wild Jan Brzechwa 16.01.02, 21:36 Jan Brzechwa - z wiersz "Głos Ameryki" Fala czterdzieści cztery, Dwudziesta pierwsza trzydzieści. Słyszycie Głos Ameryki! Dobre lub złe, ale prawdziwe wieści! [...] Chwal się gumą do żucia, chwal się Coca-Colą Niektórzy Coca-Colę od wolności wolą, Niektórych wolność cieszy, a niektórych złości: Fast przez kraty spogląda na Posąg Wolności. Trudno. Truman i trumna - dwa podobne słowa, Zmieści się między nimi bomba atomowa. Za żelazną kurtyną nikt o niczym nie wie, A tu wie nawet Murzyn wiszący na drzewie I każdy bezrobotny, i największy tuman: Dobrobyt, prawda, wolność - to Marshall i Truman. [...] Leżą imperialiści na pokładach yachtów, Chcą agresji, chcą wojny, zyskownych konszachtów, A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan! Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan, Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi, Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi, Wiedział, jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą. [...] Tu mówi Nowy Jork! Słyszcie Głos Ameryki! Głos tej Ameryki co świat dolarem mierzy, [...] Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata, Którzy głoszą, że wojna ludzkość uszlachetni. My - walczymy o pokój. Plan nasz - sześcioletni. ----------------------------------------------------------------------------- dla niezorientowanych o kim mowa! :] Jan BRZECHWA, urodził się w 1900 roku. Pisarz, poeta. Autor wierszy dla dzieci: Tańcowała igła z nitką (1938), Kaczka dziwaczka (1939), Przygody pchły szachrajki (1946). W latach stalinowskich również autor wierszy propagandowych (zobacz: Napisali, powiedzieli...). Zmarł w 1966 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild Arkady Fiedler 16.01.02, 21:40 ARKADY FIEDLER DO REDAKCJI „GAZETY POZNAŃSKIEJ” Dla uczciwego Polaka i rzetelnego patrioty nie może ulegać wątpliwości zupełna słuszność tego, co powiedział I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka na sali Kongresowej w dniu 19. III. 1968. Przekonany jestem, że miliony Polaków słuchało jego trafnych słów w radio i w telewizji i czytało je w gazetach zarówno z wielkim zrozumieniem, jak i z serdecznym przejęciem. Władysław Gomułka przemawiał Polakom do serca i do rozumu. Chodziło o przygwożdżenie warcholstwa tych wichrzycieli, którzy okazali się wrogami nie tylko Polski Ludowej, lecz i Polski w ogóle i Polaków. Rzeczpospolita szlachecka, wiadomo, zapłaciła za swe warcholstwo i za brak prawdziwego patriotyzmu najwyższą cenę: utraciła Państwo. Dziś tym bardziej nie stać nas na to, by cugle popuszczać podżegaczom. Czyż wolno nam choć na chwilę zapominać, że na zachodzie zbierają się wrogie siły, równie groźne jak te, które rozpętały tragiczny dla nas Wrzesień – i że w tej sytuacji tylko wierna przyjaźń i uczciwy sojusz z silnym sąsiadem na wschodzie daje nam jedyna rękojmię, że nie dojdzie do nowego Września? Czyż są u nas ludzie aż tak zacietrzewieni i zaślepieni, że nie widzą tej oczywistej prawdy? Szczególnie ważkie było słowa I sekretarza, dotyczące przyszłych szerszych dyskusji i wyjaśnień, zapowiadanych na temat demokracji, wolności słowa, praworządności, oraz twórczości naukowej – a w niedawnym sprawozdaniu telewizyjnym z obrad budapeszteńskich zawiadomiono nas, że w przyszłych debatach na szczytowych zjazdach partyjnych będzie się szczerze omawiało nie tylko same światła i sukcesy, ale także cienie i bolączki. Odważne wyjaśnienie prawdy także o własnych minusach i o sprawach wstydliwych budzi zawsze zaufanie u ludzi dobrej woli, a wrogom wytrąca demagogiczną broń z ręki. Dlatego mamy prawo patrzeć z ufnością w naszą przyszłość i żywić niezachwiana wiarę w tych, którzy kierują naszym życiem politycznym i społecznym – zgodnie z wypowiedzią I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki. ARKADY FIEDLER Poznań, dnia 6. IV. 1968 r. ---------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Bohdan Czeszko ( o producentach ... gumy ) IP: *.net.bialystok.pl 18.01.02, 00:36 Bohdan Czeszko (notka biograficzna) - ze "Spotkania 100 narodów" Amerykańscy handlarze broni, producenci stali, gumy i konserw swą bandycką działalnością, polityką nędzy i strachu pomogli niezdecydowanym wybrać drogę właściwą - drogę walki o pokój, pomogli zrozumieć oczywistą prawdę, że jedynie Związek Radziecki i kraje demokracji ludowej są ostoją pokoju [...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR KONKURS Z NAGRODAMI IP: *.cm-upc.chello.se 18.01.02, 04:21 Miły Panie Maxie, ten wątek ma niesłychane wartości poznawcze, proszę nie przerywać, proszę o więcej... Na razie, najbardziej podobała mi się towarzyszka Wisława. Chociaż trzeba powiedzieć, że dużo tu intelektualistów sprawnych i jeden drugiemu wiele nie ustępuje. A może by tak Pan konkursik jakiś ogłosił ? Z nagrodami. Myślałem nawet z żoną (przyszłą), jakiś " pucharek goryczy", albo "złote kajdany post factum" zwycięzcy ufundować... Pozdrowienia : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Re: KONKURS Z NAGRODAMI :) IP: *.net.bialystok.pl 18.01.02, 08:42 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Miły Panie Maxie, > ten wątek ma niesłychane wartości poznawcze, proszę nie przerywać, proszę o wię > cej... > Na razie, najbardziej podobała mi się towarzyszka Wisława. Chociaż trzeba powie > dzieć, > że dużo tu intelektualistów sprawnych i jeden drugiemu wiele nie ustępuje. > A może by tak Pan konkursik jakiś ogłosił ? Z nagrodami. Myślałem nawet z żoną > (przyszłą), > jakiś " pucharek goryczy", albo "złote kajdany post factum" zwycięzcy ufundować > ... > > Pozdrowienia : > > Euromir taki konkurs byłby dla niektórych ludzi bardzo trudny! ( w domysle moje wszystkie nagrody! ) hihi Odpowiedz Link Zgłoś