Kochani, dobrego tygodnia, szawua tov! Właśnie skończył się szabes czy - jeśli
wolicie - szabat. To znaczy to samo.
Czytaliśmy dzisiaj fragment (Ks. Wyjścia) Tory - o pierwszych plagach
egipskich. Jest to jeden z najważniejszych momentów w historii religii
żydowskiej, które upamiętnia i jest ukoronowaniem świeto Pesach czyli Święto
Wyjścia z Egiptu. Jest to moment odnowienia przymierza pomiędzy Stwórcą a
Praojcami, którymi byli Abraham, Icchak i Jakoov. Przymierze, o którym mowa
czyli okres pobytu w Egipcie można nazwać takim "cichym" przymierzem. Nie było
ono bowiem czynnym do momentu, kiedy to nowi faraonowie, którzy bardzo szybko
zapomnieli o zasługach Józefa dla swego państwa, zaczeli gnębić i prześladowac
żydów zamieniając ich praktycznie w niewolników. W tym momencie Stwórca mówi do
Mosze Rabejnu że odnawia to przymierza, bo naród zydowski potrzebował wsparcia.
Jest to druga parasza poświęcona temu momentowi - dzisiaj była kontynuacja.
Jesteśmy zatem w trakcie czynienia kroków w celu wyprowadzenia narodu z Egiptu,
a ukoronowaniem tego procesu będzie (było) dotarcie do góry Synaj i otrzymanie
dziesięciu przykazań.
Finał czyli otrzymanie tablic jest przekształceniem systemu patriarchalnego w
system teologiczny. Wykształca się nowa grupa społeczna bo Aron i Mosze byli
lewitami, później z tego rodu wyłonią się kapłani i to oni będa najwazniejsi w
narodzie żydowskim, a nie patriarchowie.
Moi Drodzy, jeśli pozwolicie - będę kontynuować watek TRADYCJA ŻYDOWSKA. Wydaje
mi się, że będzie czasami pożyteczny. Mam taką nadzieję. Na ile tylko pozwoli
mi czas, będę się starała - w miarę mojej wiedzy - odpowiedzieć na Wasze
pytania. Źródła tejże wiedzy - znacie, przedstawiałam Wam niegdyś swoje
cirriculum vitae

- możecie mi wierzyć.
Zapraszam nie tylko do pytań, zapraszam do spokojnych, dobrych energetycznie
dyskusji, prowadzonych spokojnie, z pełnym otwarciem i poszanowaniem siebie.
Nie naruszajmy swojej suwerennosci i postarajmy się siebie wzajemnie zrozumieć.
Z przyjaźnią i nieustającym

szalom
Miriam