Dodaj do ulubionych

Do Szanownego Tryumwiratu Sp;lit, Wojcg& Zawadzki

09.10.03, 21:27
Najpokorniej Członków Szanownego Tryumwiratu przepraszam

Wszystko odszczekuję! Co nałgałem, znaczy, w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8385841

Krzemień, Sokół i Wy Trzej to wbrew moim wcześniejszym twierdzeniom
najmądrzejsza piątka na świecie. Krzemień, w szczególnopści, nie nieukiem, a
mędrcem jest.

Krzemień napisał, że "Berman po 56 roku uciekł do Bostonu (czy gdzieś tam) i
zdechł w łożku".

Ja usiłowałem podważyć wiarygodność znanego z uczciwości i rzetelności
Krzemienia, usiłując wykazać, że to stwierdzenie było nieprawdziwe, przy
pomocy podawania zmyslonych "faktów".

Kłamstwa moje były jednak nieudulnie szyte bardzo grubymi nićmi.
W rzeczywistości, osobnik, którego spotkaliśmy na spacerze z Ojcem, i
którego tysiące innyc Waszawiaków spotykały na trasie jego spacerów, to nie
był Jakub Berman, tylko jegfo duch.

Teresa Torańska oczywiście nie przeprowadziła wywiadu z Jakubem Bermanem,
tylko wszystko zmyśliła. Motywy łatwo zrozumieć, bo Torańska przecież sama
wygląda jak czech (nie Czech, tylko "czech naszych", czyli "czech Żydów"; a
Żydy, wiadomo, zawsze kłamią, taka ich wraża natura).


Tak więc odszekuję wszystkie moje kłamstwa i przyznaję niniejszym, że
Krzemień mowi tylko szczerą i najszczersz prawdę. Nie tylko w sprawie
dalszych losów Jakuba Bermana po 1956 roku, ale również ta "Lista
Krzemienia" jest w 100% (ba - zeby tam w stu! - w stu dwudziestu
procentach!) prawdziwa. Moczar Mieczysław niejaki oczywiscie był Żydem tyż,
wbrew kłamliwym zapewnieniom niejakiego Liska Rudego.


Jak wykazał niedawno Pracowity Luka, ja za grosz nie mam kindersztuby. Fakt,
powoduje to najróżniejsze komplikacje w moim życiu. Z powodu braku
odpowiedniej kinderstuby nie wiem, na przykład, że jak kilku facetów sie
wspólnie onanizuje, to straszliwym nietaktem jest im przeszkodzić w tej
czynności.

Najwyraźniej to, co miało miejsce z mojej strony, to był właśnie tego
rodzaju nietakt w stosunku do Szanownego Tryumwiratu.

Przyrzekam jednak uroczyście, NIGDY PRZENIGDY, jak Szanowny Tryumwirat
przedsięweźmie kolejną sesje onanizowania się Żydami, to ja już nie wlezę z
buciorami i nie będę przeszkadzał! Tak mi dopopomóż Ojciec Rydzyk i Jego
Zastępca Bóg!

Z Uszanowaniem i Pokorą, Cees

PS. Być może popełniłem tutaj nietakt, bo powinienem był mówić
o "Quadrowiracie", bo pewne znaki wskazywały na to, że w tym przepełnionym
moimi kłamstwami wątku wypowiadał sie też niejaki Rycho7. Ale mnie już dość
dawno posty Rycha przestały się wydawać ciekawe, więc je wygasiłem i nie
pokazuja mi się one na ekranie (podobnie jak posty garkotłuka z tej Hagi czy
Antwerpii). W każdym razie jeśli Rycho7 czuje się obrażony pominięciem Go to
Go najpokorniej przepraszam.
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Do Szanownego Tryumwiratu Sp;lit, Wojcg& Z IP: *.echostar.pl 09.10.03, 21:30
      cs137 napisała:

      > Najpokorniej Członków Szanownego Tryumwiratu przepraszam
      > Wszystko odszczekuję! Co nałgałem, znaczy, w wątku:

      A kogo to obchodzi........
    • andrzejg proste rozwiazanie 09.10.03, 21:39
      cs137 napisała:

      Ale mnie już dość
      > dawno posty Rycha przestały się wydawać ciekawe, więc je wygasiłem i nie
      > pokazuja mi się one na ekranie (podobnie jak posty garkotłuka z tej Hagi czy
      > Antwerpii).

      Wygaś wszystkich
      • wojcd prosba o definicje 09.10.03, 21:43
        Ceesie
        uzywasz terminu "antysemita" mowiac o co niektorych
        rozmowcach. Czy bylbys laskaw podac DEFINICJE tego pojecia?

        Wojciech
        • cs137 Re: prosba o definicje 09.10.03, 21:50
          wojcd napisał:

          > Ceesie
          > uzywasz terminu "antysemita" mowiac o co niektorych
          > rozmowcach. Czy bylbys laskaw podac DEFINICJE tego pojecia?
          >
          > Wojciech

          Czy ktoś od Ciebie pożyczył i nigdy nie oddał pierwszy tom "Słownika Języka
          Polskiego" pod redakją W. Doroszewskiego?
          • wojcd Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:00
            cs137 napisała:
            Czy ktoś od Ciebie pożyczył i nigdy nie oddał pierwszy
            tom "Słownika Języka Polskiego" pod redakją W.
            Doroszewskiego?
            ----------------------------------------------------------
            W encyklopediach definicje tego terminu zawieraja BLEDY
            logiczne. Stad nalezy zapytac rozmowce jak go rozumie by
            wiedziec o czym sie mowi. Mozesz podac definicje
            indukcyjna (tj. przez wyliczenie). Wazne by ujmowala
            ISTOTE zjawiska antysemityzmu. Jak wiesz zapewne z
            GRZECHU antysemityzmu katolik powinien sie SPOWIADAC.

            Wojciech
            • cs137 Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:23
              wojcd napisał:

              > cs137 napisała:
              > Czy ktoś od Ciebie pożyczył i nigdy nie oddał pierwszy
              > tom "Słownika Języka Polskiego" pod redakją W.
              > Doroszewskiego?
              > ----------------------------------------------------------
              > W encyklopediach definicje tego terminu zawieraja BLEDY
              > logiczne.

              Mianowicie?
              • wojcd Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:50
                cs137 napisała:

                > wojcd napisał:
                >
                > > cs137 napisała:
                > > Czy ktoś od Ciebie pożyczył i nigdy nie oddał pierwszy
                > > tom "Słownika Języka Polskiego" pod redakją W.
                > > Doroszewskiego?
                > >
                ----------------------------------------------------------
                > > W encyklopediach definicje tego terminu zawieraja BLEDY
                > > logiczne.
                >
                > Mianowicie?
                --------------------------------------------------------
                Popatrz Ceesie
                na definicje z Wiem-Onet (inne definicje maja podobana
                strukture):

                "Antysemityzm, postawa wyrażająca się niechęcią bądź
                wrogością wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego,
                ich prześladowaniem i dyskryminacją, także poglądy
                uzasadniające takie działania."

                Jesli uznamy, ze dla katolika anysemityzm=grzech, to
                niechec do Zydow juz jest GRZCHEM. Widzisz blad!!!
                I jeszcze jeden stricte logiczny blad. W czlonie
                definiujacym jest uzyta alternatywa ("badz"). Pierwszy
                czlon w calosci przykrywa drugi (wrogosc implikuje
                niechec). Taka definicja jest metodologicznie niepoprawna
                (nadmiarowa, powoduje ciaglosc interpretacji,....). Zeby
                jeszcze bylo smiesznie definicja nie mowi o
                najwazniejszym - dlaczego to GRZECH!!!!

                Wojciech
                • cs137 Re: prosba o definicje 09.10.03, 23:21
                  wojcd napisał:

                  > cs137 napisała:
                  >
                  > > wojcd napisał:
                  > >
                  > > > cs137 napisała:
                  > > > Czy ktoś od Ciebie pożyczył i nigdy nie oddał pierwszy
                  > > > tom "Słownika Języka Polskiego" pod redakją W.
                  > > > Doroszewskiego?
                  > > >
                  > ----------------------------------------------------------
                  > > > W encyklopediach definicje tego terminu zawieraja BLEDY
                  > > > logiczne.
                  > >
                  > > Mianowicie?
                  > --------------------------------------------------------
                  > Popatrz Ceesie
                  > na definicje z Wiem-Onet (inne definicje maja podobana
                  > strukture):
                  >
                  > "Antysemityzm, postawa wyrażająca się niechęcią bądź
                  > wrogością wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego,
                  > ich prześladowaniem i dyskryminacją, także poglądy
                  > uzasadniające takie działania."
                  >
                  > Jesli uznamy, ze dla katolika anysemityzm=grzech, to
                  > niechec do Zydow juz jest GRZCHEM. Widzisz blad!!!
                  > I jeszcze jeden stricte logiczny blad. W czlonie
                  > definiujacym jest uzyta alternatywa ("badz"). Pierwszy
                  > czlon w calosci przykrywa drugi (wrogosc implikuje
                  > niechec). Taka definicja jest metodologicznie niepoprawna
                  > (nadmiarowa, powoduje ciaglosc interpretacji,....). Zeby
                  > jeszcze bylo smiesznie definicja nie mowi o
                  > najwazniejszym - dlaczego to GRZECH!!!!
                  >
                  > Wojciech


                  Wniosek?
                  • wojcd Re: prosba o definicje 09.10.03, 23:41
                    Intencje autora definicji sa "na wierzchu". Ostro mozna
                    powiedziec tak - "fuzzy" definicja dla potrzeb "fuzzy"
                    etyki. Jest to niezly cwaniak. Definiowanie to SZTUKA i
                    dobrze widac o co biega autorowi definicji. Istota
                    pojecia chyba go nie interesuje. Mozna go troche
                    usprawiedliwic, bo wlasciwa definicja zaklada zaplecze
                    teologiczno - filozoficzne, a w zwyklej encyklopedii czy
                    slowniku podaje sie defnicje troche inaczej zwracajac
                    uwage na "usus" jezykowy.

                    Wojciech

                    PS. Ja nie podaje wlasciwego znaczenia terminu
                    "antysemityzm", gdyz jestem ciekaw KTO jest tutaj
                    swiadomy w jakich rejestrach moralnych i poznawczych
                    znajduje sie. (Ten termin wlasciwie rozumie D_nutka, ale
                    praktyka forumowa u niej idzie w zupelnie odwrotnym
                    kierunku).
                • Gość: Krzys52 Re: prosba o definicje IP: *.proxy.aol.com 09.10.03, 23:47
                  "Antysemityzm, postawa wyrażająca się niechęcią bądź
                  wrogością wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego,
                  ich prześladowaniem i dyskryminacją, także poglądy
                  uzasadniające takie działania."

                  Jesli uznamy, ze dla katolika anysemityzm=grzech, to
                  niechec do Zydow juz jest GRZCHEM. Widzisz blad!!!
                  :::
                  Twierdzisz zetem, ze antysemityzm istnieje, lub nie, w zaleznosci od wyznania
                  kandydata na antysemite. Dobry jestes.
                  .
                  ;;;
                  I jeszcze jeden stricte logiczny blad. W czlonie
                  definiujacym jest uzyta alternatywa ("badz"). Pierwszy
                  czlon w calosci przykrywa drugi (wrogosc implikuje
                  niechec).
                  ..
                  :::
                  Czy twierdzisz zatem, ze 'wrogosc' jest rownowaznikiem 'niecheci' gdyz
                  postawiono pomiedzy nie slowo 'badz'?
                  .
                  ;;;
                  Taka definicja jest metodologicznie niepoprawna
                  (nadmiarowa, powoduje ciaglosc interpretacji,....). Zeby
                  jeszcze bylo smiesznie definicja nie mowi o
                  najwazniejszym - dlaczego to GRZECH!!!!
                  .
                  ::::
                  Definicja nie zabiera glosu w kwestiach moralnych ocen. Pozostawia je Tobie.
                  Sama definicja nie mowi wiec czy antysemityzm jest "grzechem" ani,
                  konsekwentnie, nie objasnia dlaczego jest "grzechem". Autor przyjmuje, ze
                  czytelnik zdolny przeczytac definicje JUZ WIE jak oceniac antysemityzm, w
                  kategoriach dobra i zla.
                  .
                  K.P.

                  Wojciech



                  • wojcd Re: prosba o definicje 10.10.03, 00:00
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > "Antysemityzm, postawa wyrażająca się niechęcią bądź
                    > wrogością wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego,
                    > ich prześladowaniem i dyskryminacją, także poglądy
                    > uzasadniające takie działania."
                    >
                    > Jesli uznamy, ze dla katolika anysemityzm=grzech, to
                    > niechec do Zydow juz jest GRZCHEM. Widzisz blad!!!
                    > :::
                    > Twierdzisz zetem, ze antysemityzm istnieje, lub nie, w
                    zaleznosci od wyznania
                    > kandydata na antysemite. Dobry jestes.
                    > .
                    -----------------------------------------------------
                    Antysemityzm moze istniec bez Zydow. W innych wyznaniach
                    przypuszczam jest termin pelniacy podobna role. Moge tu
                    jednak bardzo sie mylic.
                    ------------------------------------------------------

                    > ;;;
                    > I jeszcze jeden stricte logiczny blad. W czlonie
                    > definiujacym jest uzyta alternatywa ("badz"). Pierwszy
                    > czlon w calosci przykrywa drugi (wrogosc implikuje
                    > niechec).
                    > ..
                    > :::
                    > Czy twierdzisz zatem, ze 'wrogosc' jest rownowaznikiem
                    'niecheci' gdyz
                    > postawiono pomiedzy nie slowo 'badz'?
                    > .
                    > ;;;
                    -----------------------------------------------------
                    Slowo "badz" gwarantuje w tej definicji CIAGLOSC
                    pozwalajaca uzywajacemu jej na naduzycia.
                    -----------------------------------------------------

                    > Taka definicja jest metodologicznie niepoprawna
                    > (nadmiarowa, powoduje ciaglosc interpretacji,....). Zeby
                    > jeszcze bylo smiesznie definicja nie mowi o
                    > najwazniejszym - dlaczego to GRZECH!!!!
                    > .
                    > ::::
                    > Definicja nie zabiera glosu w kwestiach moralnych ocen.
                    Pozostawia je Tobie.
                    > Sama definicja nie mowi wiec czy antysemityzm jest
                    "grzechem" ani,
                    > konsekwentnie, nie objasnia dlaczego jest "grzechem".
                    Autor przyjmuje, ze
                    > czytelnik zdolny przeczytac definicje JUZ WIE jak
                    oceniac antysemityzm, w
                    > kategoriach dobra i zla.
                    ------------------------------------------------------
                    I tak i nie. Definicje czesto zawieraja "obsluge"
                    deontyczna. Inaczej mowiac jednoczesnie wartosciuja
                    moralnie. (Zobacz w slownikach np. definicje syjonizmu).

                    Wojciech


                    • Gość: Krzys52 Re: prosba o definicje IP: *.proxy.aol.com 10.10.03, 02:01
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > "Antysemityzm, postawa wyrażająca się niechęcią bądź
                      > wrogością wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego,
                      > ich prześladowaniem i dyskryminacją, także poglądy
                      > uzasadniające takie działania."
                      >
                      > Jesli uznamy, ze dla katolika anysemityzm=grzech, to
                      > niechec do Zydow juz jest GRZCHEM. Widzisz blad!!!
                      > :::
                      > Twierdzisz zetem, ze antysemityzm istnieje, lub nie, w
                      zaleznosci od wyznania
                      > kandydata na antysemite. Dobry jestes.
                      > .
                      -----------------------------------------------------
                      Antysemityzm moze istniec bez Zydow. W innych wyznaniach
                      przypuszczam jest termin pelniacy podobna role. Moge tu
                      jednak bardzo sie mylic.
                      ------------------------------------------------------
                      Tyle, ze my nawiazujemy do definicji podanej na wstepie...
                      ************
                      > ;;;
                      > I jeszcze jeden stricte logiczny blad. W czlonie
                      > definiujacym jest uzyta alternatywa ("badz"). Pierwszy
                      > czlon w calosci przykrywa drugi (wrogosc implikuje
                      > niechec).
                      > ..
                      > :::
                      > Czy twierdzisz zatem, ze 'wrogosc' jest rownowaznikiem
                      'niecheci' gdyz
                      > postawiono pomiedzy nie slowo 'badz'?
                      > .
                      > ;;;
                      -----------------------------------------------------
                      Slowo "badz" gwarantuje w tej definicji CIAGLOSC
                      pozwalajaca uzywajacemu jej na naduzycia.
                      -----------------------------------------------------
                      co to znaczy 'gwarantuje'? Czy z tego powodu definicja niezbednie bedzie
                      naduzywana? Czy znasz termin, w miejsce 'badz', ktory zapewnilby prostote
                      definicji i do ktorego nie moznaby sie przyczepic? Czy znasz takie uniwersalnie
                      dobre slowo?
                      *************
                      > Taka definicja jest metodologicznie niepoprawna
                      > (nadmiarowa, powoduje ciaglosc interpretacji,....). Zeby
                      > jeszcze bylo smiesznie definicja nie mowi o
                      > najwazniejszym - dlaczego to GRZECH!!!!
                      > .
                      > ::::
                      > Definicja nie zabiera glosu w kwestiach moralnych ocen.
                      Pozostawia je Tobie.
                      > Sama definicja nie mowi wiec czy antysemityzm jest
                      "grzechem" ani,
                      > konsekwentnie, nie objasnia dlaczego jest "grzechem".
                      Autor przyjmuje, ze
                      > czytelnik zdolny przeczytac definicje JUZ WIE jak
                      oceniac antysemityzm, w
                      > kategoriach dobra i zla.
                      ------------------------------------------------------
                      I tak i nie. Definicje czesto zawieraja "obsluge"
                      deontyczna. Inaczej mowiac jednoczesnie wartosciuja
                      moralnie. (Zobacz w slownikach np. definicje syjonizmu).
                      ----------------------
                      Mowimy jednak o tej definicji a ta nie wartosciuje, czy moze sie myle(?)
                      ************

                      Wojciech





                      • wojcd Re: prosba o definicje 10.10.03, 02:38
                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                        > Tyle, ze my nawiazujemy do definicji podanej na wstepie...
                        ==================================================
                        Tak. Masz racje. Chodzilo mi o WLASCIWA definicje, ktora
                        tu nie padla.
                        ==================================================
                        > Slowo "badz" gwarantuje w tej definicji CIAGLOSC
                        > pozwalajaca uzywajacemu jej na naduzycia.
                        > -----------------------------------------------------
                        co to znaczy 'gwarantuje'? Czy z tego powodu definicja
                        niezbednie bedzie naduzywana? Czy znasz termin, w miejsce
                        'badz', ktory zapewnilby prostote definicji i do ktorego
                        nie moznaby sie przyczepic? Czy znasz takie uniwersalnie
                        dobre slowo?
                        ===================================================
                        Technicznie powinny byc 2 definicje mowiace o 2
                        znaczeniach tego terminu. W tej postaci ktora jest masz
                        continuum od niecheci --> do nienawisci i na tej skali
                        mozesz "posadzic" kogos kto wyraza lagodna niechec do
                        Zydow jak i ziejacego do nich zoologiczna nienawiscia. I
                        tego nie wolno robic. To jest BLAD.
                        ===================================================
                        > I tak i nie. Definicje czesto zawieraja "obsluge"
                        > deontyczna. Inaczej mowiac jednoczesnie wartosciuja
                        > moralnie. (Zobacz w slownikach np. definicje syjonizmu).
                        > ----------------------
                        > Mowimy jednak o tej definicji a ta nie wartosciuje, czy
                        moze sie myle(?)
                        ====================================================
                        Niby masz racje, ale zwroc uwage, ze definicja "pracuje"
                        na gruncie ETYKI. I nie da sie "wyczesac" wartosciowania.

                        Wojciech
                        • Gość: Krzys52 Re: prosba o definicje IP: *.proxy.aol.com 10.10.03, 05:34
                          Technicznie powinny byc 2 definicje mowiace o 2
                          znaczeniach tego terminu. W tej postaci ktora jest masz
                          continuum od niecheci --> do nienawisci i na tej skali
                          mozesz "posadzic" kogos kto wyraza lagodna niechec do
                          Zydow jak i ziejacego do nich zoologiczna nienawiscia. I
                          tego nie wolno robic. To jest BLAD.
                          .
                          :::::::
                          A coz w tym dziwnego ze jeden antysemityzm jest bardziej intensywny niz inny?
                          Przeciez to jest po czesci przynajmniej jakis stan emocjonalny. Jak milosc
                          ktora moze byc letnia albo plomienna. Rozni ludzie roznie to sobie cenia oraz
                          do roznych uniesien sa zdolni. Takze blondyni - o bardzo roznych blad wlosach,
                          niemniej wszystkich blad.
                          Podobnie z antysemityzmem: kazdy z przystankow na przyjetej skali bedzie
                          antysemityzmem tyle ze o bardzo specyficznym odcieniu. Nie wydaje Ci sie?
                          .
                          K.P.
            • Gość: Krzys52 Re: prosba o definicje IP: *.proxy.aol.com 09.10.03, 23:31
              Wiem. Ty potrzebujesz definicje wyrazona matematycznie.
              .
              K.P.
              • wojcd Re: prosba o definicje 09.10.03, 23:50
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Wiem. Ty potrzebujesz definicje wyrazona matematycznie.
                > .
                > K.P.
                ---------------------------------------------------------
                Definicje matematyczne sa poznawczo JALOWE. O wiele
                lepsze sa defincje stosowane przez biologow lub telogow.
                A najlepiej zobaczyc jak to robili Grecy 2500 lat temu.

                Wojciech
                • cs137 Re: Wojciechu! Wyszlo szydlo z worka! 10.10.03, 01:18
                  wojcd napisał:


                  > A najlepiej zobaczyc jak to robili Grecy 2500 lat temu.
                  >
                  > Wojciech


                  No tak, no tak.
                  Wiadomo, wiekszosc facetow, jak rozmawia o rzeczach wznioslych i "wartosciach
                  wyzszych", to jest to wylacznie przykrywka. Tak naprawde, to ich interesuja
                  wylacznie rzeczy "nizsze"
                  • wojcd Re: Wojciechu! Wyszlo szydlo z worka! 10.10.03, 01:25
                    Ceesie
                    na zarty Ci sie zebralo. Dowcipnisiu. Ale tak na
                    powaznie, to poczytaj Arystotelesa. To najwiekszy ludzki
                    umysl i zarliwy wyznaca nauk empirycznych. Od niego
                    uczylem sie sztuki definiowania i milosc do matematyki
                    wybil mi raz na zawsze.

                    Wojciech
                    • cs137 Re: Wojciechu! Wyszlo szydlo z worka! 10.10.03, 01:44
                      wojcd napisał:

                      > Ceesie
                      > na zarty Ci sie zebralo. Dowcipnisiu. Ale tak na
                      > powaznie, to poczytaj Arystotelesa. To najwiekszy ludzki
                      > umysl i zarliwy wyznaca nauk empirycznych. Od niego
                      > uczylem sie sztuki definiowania i milosc do matematyki
                      > wybil mi raz na zawsze.
                      >
                      > Wojciech

                      Ha! Mam Cie! Ja to przekaze Stoikowi i Pulbekowi i oni przy najblizszej okazji
                      juz zrobia z Ciebie marmolade...

                      Nawiasem mowiac, ja marze o tym, zeby doszlo tutaj do pojedynku pomiedzy
                      Ania-Gini a GabrielaCasey. Juz moglibysmy zaczac przyjmowac zaklady! (gdyby
                      jednak do starcia nie doszlo, to po prostu zwroci sie ludziom pieniadze...).
                      • wojcd Re: Wojciechu! Wyszlo szydlo z worka! 10.10.03, 01:57
                        cs137 napisała:
                        Ha! Mam Cie! Ja to przekaze Stoikowi i Pulbekowi i oni
                        przy najblizszej okazji juz zrobia z Ciebie marmolade...
                        ---------------------------------------------------
                        Chetnie sie kiedys z nimi zmierze. Wiesz miedzy
                        matematyka, a astrologia jest niewielka roznica. Oni, Ci
                        matemtycy, wierza w istnienie zbioru nieskonczonego. A
                        pomacal, doktnal... ktos taki zbior. A po co to zero?
                        Mnogosc zbioru pustego?
                        ---------------------------------------------------
                        Nawiasem mowiac, ja marze o tym, zeby doszlo tutaj do
                        pojedynku pomiedzy Ania-Gini a GabrielaCasey. Juz
                        moglibysmy zaczac przyjmowac zaklady! (gdyby jednak do
                        starcia nie doszlo, to po prostu zwroci sie ludziom
                        pieniadze...).
                        ----------------------------------------------------
                        Ceesie nie uzywam tego terminu zlosliwie, ale Gini nie
                        jest umyslem SYNTETYCZNYM. To umysl kierujacy sie bystra
                        intuicja.

                        Pozdrawiam Wojciech

                        PS. Ciekawe czy matematycy wsiada na mnie?
                  • Gość: sp;lit Re: Wojciechu! Wyszlo szydlo z worka! IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 17:45
                    Zatem nie warto nawet rozmawiac o tym, jak Grecy to robili. Bo a nuz ktos,
                    kto Twoje posty przeczyta, bedzie chcial wziac przyklad? A wtedy bedziesz mial
                    kreske i u Ojca Rydzyka, i u jego Pierwszego Zastepcy, Pana Boga.

                    Pozdrowienia, Cees

                    ==============================================================================

                    Albo nie daj Boze zauwazy ze ponad 80 % Zydow nie jest Semitami , nigdy nie
                    bylo i nigdy nie bedzie , co ich dyskwalifikuje z utozsamianiem sie i
                    naduzywaniem tego terminu albo jeszcze gorzej ; Kwalifikuje bez
                    watpliwosci ,... Oooo ! , np. Palestynczykow ,... A Sharon'a & Co (herezjasmile po
                    drugiej stronie barykady ,... Antysemitow ??? ,... Ouuuch ! W same jaja ,...

                    Pozdrawiam , sp;litsmile
        • cs137 Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:08
          Wojciechu,
          Rozumiem Twój problem wynikający z braku słownika pod ręką. Niestety mój
          Doroszewski (w komplecie, na szczęście) spoczywa sobie na półce w moim pied-a-
          terre w Warszawie, a "Słownik Wyrazów Obcych" Kopalińskiego, który mam tutaj,
          o dziwo nie podaje hasła "antysemityzm".

          Byc może to z tego samego powodu, dla których nie podaje haseł takich, jak:
          dach, sznur, kartofel
          • wojcd Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:15
            cs137 napisała:
            "Antisemitism":
            "hostility toward or discrimination against Jews as a
            religious, ethnic, or racial group"
            -------------------------------------------------------
            Przykro mi ale ta definicja nie ujmuje istoty tego
            pojecia, gdyz nie wychodzi poza ksenofobie skierowana
            przeciwko Zydom.

            Wojciech
            • cs137 Re: prosba o definicje 09.10.03, 22:20
              No to co robimy? No przecież ja już mądrzejszy od Webstera być nie moge...
              Może skontaktuj się z samym Websterem?
              • pan.scan Pomogę. 09.10.03, 22:22
                www.nop.org.pl/33.htm
                • cs137 Re:Skanie! Wiedziałem, że na Ciebie zawsze można.. 09.10.03, 22:29
                  ...liczyć!

                  Wojciechu, ponieważ ja absolutnie nie uważam się w danej sprawie za kogoś tak
                  kompetentnego jak Skan, wycofuję się z dalszej dyskusji i pozostawiam już Was
                  dwóch samych.

                  • pan.scan Uprzejmie dziekuję za zaproszenie. Nie mam ochoty 09.10.03, 22:42
                    na jakiekolwiek taneczne figury. Mogę tylko dodać Wojciechowi moją definicję
                    antysemityzmu (za jakimś artykułem z ub.roku): "Wspólnota węszących nosów".
                    Powodzenia, chłopcy.
                    S.
                    • gini Re: Uprzejmie dziekuję za zaproszenie. Nie mam oc 09.10.03, 22:58
                      pan.scan napisała:

                      > na jakiekolwiek taneczne figury. Mogę tylko dodać Wojciechowi moją definicję
                      > antysemityzmu (za jakimś artykułem z ub.roku): "Wspólnota węszących nosów".
                      > Powodzenia, chłopcy.
                      > S.

                      Scanie dodaj Twoja definicje antysemityzmu.
                      Ja zas w zamian za to zaloze watek o patriotycznych serduszkach.
                      Na temat wesza
                      cych nosow tez cos mam nie martw sie.
                      Tylko na temat prosze o tym antysemityzmie , ze szczegolnym naciskiem na
                      antysemityzm polski ten wyssaby z mlekiem matki.
                      Powodzenia Scanie
                    • cs137 Re: Uprzejmie dziekuję za zaproszenie. Nie mam oc 09.10.03, 23:37
                      No widzisz, Wojciechu. Scan nie ma na Ciebie ochoty!
                      Co zrobimy?

                      Ja spróbuje zadzwonić do niego i nakłonić go, by jednak zmienił decyzję.

                      Cees
                      • wojcd Re: Uprzejmie dziekuję za zaproszenie. Nie mam oc 10.10.03, 00:16
                        Ceesie
                        byles kiedys w Cosmos Club w Waszyngtonie? I czy oni juz
                        umieja tam poslugiwac sie sztucami, tak wiesz trzymajac
                        jednoczenie noz i widelec we wlasciwych rekach.

                        Wojciech
                • wojcd Re: Pomogę. 09.10.03, 22:52
                  pan.scan napisała:

                  > <a
                  href="http://www.nop.org.pl/33.htm"target="_blank">www.nop.org.pl/33.htm</a>
                  ------------------------------------------------------
                  Cieplo, cieplo, ale nie to co trzeba.

                  Wojciech
                  • pan.scan Bliżej teraz? 09.10.03, 23:21
                    Jerzy Turowicz: Antysemityzm

                    Antysemityzmu nie da się pogodzić z katolicyzmem, bo antysemityzm to nienawiść
                    do człowieka, dlatego że jest Żydem. Otóż katolicyzm pozwala i domaga się, by
                    nienawidzić zło, ale nie pozwala nienawidzić człowieka. Główne przykazanie
                    chrześcijaństwa dotyczące stosunków międzyludzkich to nakaz miłości bliźniego.
                    A bliźnim jest każdy człowiek, bez względu na rasę, kolor skóry czy
                    przekonania. (...)
                    Zapewne są wśród czytelników i przyjaciół naszego pisma ludzie, którym nie będą
                    się podobać poglądy wyrażone w tym artykule. Tym ludziom powiem jedno: poglądy
                    te nie są u nas czymś nowym, nie płyną z koniunktury czy oportunizmu. Ludzie,
                    którzy stworzyli ,,Tygodnik Powszechny” i którzy nim dziś kierują, poglądy te
                    głosili i wyznawali przez długie lata, także i przed rokiem 1939. Poglądy te są
                    jedyną logiczną konsekwencją całej naszej postawy światopoglądowej. Głosimy te
                    poglądy dlatego, że uważamy je za słuszne, bez względu na to, czy to się komuś
                    podoba czy nie. Trudno. Amicus Plato, sed. magis amica veritas. Powtarzamy: nie
                    jest rzeczą możliwą być świadomym i konsekwentnym katolikiem i być równocześnie
                    antysemitą. Trzeba wybierać.
                    „TP” nr 11/1957

                    Ks. Stanisław Musiał SJ: Czarne jest czarne
                    ,,Nietolerowanie” drugiego człowieka tylko ze względu na jego biologiczne
                    pochodzenie jest ciemnym zaułkiem myślowym: wkracza się tutaj na teren, gdzie
                    kończy się wszelkie rozumowanie, gdzie gasną wszelkie światła w umyśle ludzkim,
                    zaiste wchodzi się w krainę absurdu i śmierci. (...)
                    Jeśli antysemityzm jest grzechem, to dla człowieka wierzącego cała sprawa
                    nabiera innego wymiaru. Wtedy już nie ma żartów – jak się to mówi potocznie.
                    Bo ,,grzech przeciw Bogu i ludzkości” dla chrześcijanina oznacza zerwanie więzi
                    z Bogiem (to tak, jakby odciąć żywą gałązkę od drzewa, choć to porównanie
                    trochę kulejące) i poprzecinanie sieci relacji międzyludzkich. Jest to zatem
                    sprawa poważna.
                    „TP” nr 46/1997

                    • cs137 Re: Bliżej teraz? 09.10.03, 23:40
                      Wojciechu,

                      Nie udało mi sie do Scana dodzwonić
                      • gini Re: Bliżej teraz? Scanie 09.10.03, 23:58
                        cs137 napisała:

                        > Wojciechu,
                        >
                        > Nie udało mi sie do Scana dodzwonić
                    • wojcd Re: Bliżej teraz? 09.10.03, 23:44
                      Na 99% ale nie wiecej.

                      Wojciech
                    • gini Re: Bliżej teraz? 09.10.03, 23:52
                      pan.scan napisała:

                      > Jerzy Turowicz: Antysemityzm
                      >
                      > Antysemityzmu nie da się pogodzić z katolicyzmem, bo antysemityzm to
                      nienawiść
                      > do człowieka, dlatego że jest Żydem. Otóż katolicyzm pozwala i domaga się, by
                      > nienawidzić zło, ale nie pozwala nienawidzić człowieka.
                      **********Ale ludzie i tak sie nienawudza i co z tym zrobisz.


                      Główne przykazanie
                      > chrześcijaństwa dotyczące stosunków międzyludzkich to nakaz miłości
                      bliźniego.
                      > A bliźnim jest każdy człowiek, bez względu na rasę, kolor skóry czy
                      > przekonania. (...)
                      >*/*****No tak tyle, ze katolicy i protestanci sie zabijaja, czy to mniejszy
                      grzech, zabijaja sie katolicy miedzy soba.


                      Zapewne są wśród czytelników i przyjaciół naszego pisma ludzie, którym nie będą
                      >
                      > się podobać poglądy wyrażone w tym artykule. Tym ludziom powiem jedno:
                      poglądy
                      > te nie są u nas czymś nowym, nie płyną z koniunktury czy oportunizmu. Ludzie,
                      > którzy stworzyli ,,Tygodnik Powszechny” i którzy nim dziś kierują, pogląd
                      > y te
                      > głosili i wyznawali przez długie lata, także i przed rokiem 1939. Poglądy te

                      >
                      > jedyną logiczną konsekwencją całej naszej postawy światopoglądowej. Głosimy
                      te
                      > poglądy dlatego, że uważamy je za słuszne, bez względu na to, czy to się
                      komuś
                      > podoba czy nie. Trudno. Amicus Plato, sed. magis amica veritas. Powtarzamy:
                      nie
                      >
                      > jest rzeczą możliwą być świadomym i konsekwentnym katolikiem i być
                      równocześnie
                      > ********Gdyby katolicy nienawidzili tylko Zydow to sie moge zgodzic, ale
                      katolicy, ba chrzescijanie bo i protestanci tez sie nienawidza miedzy soba.
                      Jak bedzie ktos mial okazje kiedys obserwowac male dzieci w piaskownicy to
                      zobaczy, ze dziecko dwuletnie, ktore nie ma w ogole pojecia co do roznic w
                      wierze czy ideologii potrafi przywalic drugiemu dziecku, lopatka albo sypnac
                      piaskiem w oczy, a dlaczego, dlatego, ze jest w nas agresja a dopiero pozniej
                      dorabia sie do tego ideologie.

                      > antysemitą. Trzeba wybierać.
                      > „TP” nr 11/1957
                      >
                      > Ks. Stanisław Musiał SJ: Czarne jest czarne
                      > ,,Nietolerowanie” drugiego człowieka tylko ze względu na jego biologiczne
                      >
                      > pochodzenie jest ciemnym zaułkiem myślowym: wkracza się tutaj na teren, gdzie
                      > kończy się wszelkie rozumowanie, gdzie gasną wszelkie światła w umyśle
                      ludzkim,
                      >
                      > zaiste wchodzi się w krainę absurdu i śmierci. (...)
                      > Jeśli antysemityzm jest grzechem, to dla człowieka wierzącego cała sprawa
                      > nabiera innego wymiaru. Wtedy już nie ma żartów – jak się to mówi potoczn
                      > ie.
                      > Bo ,,grzech przeciw Bogu i ludzkości” dla chrześcijanina oznacza zerwanie
                      > więzi
                      > z Bogiem (to tak, jakby odciąć żywą gałązkę od drzewa, choć to porównanie
                      > trochę kulejące) i poprzecinanie sieci relacji międzyludzkich. Jest to zatem
                      > sprawa poważna.
                      > „TP” nr 46/1997
                      >
                      Wszystko pieknie ladnie, tyle, ze katolicy nienawidza sie miedzy soba, wiem, ze
                      sie powtarzam, ale antysemityzm nie jest czyms wyjatkowym.
                      Lidzie zabijali sie od zarania dziejow , gdyby antysemityzm byl tylko jedyna
                      pobudka nie byloby dzis Zydow,a wszyscy chrzescijanie , muzulmanie, itd..
                      zyliby w milosci i pokoju.
                      Sprowadzanie problemu nienawisci miedzy ludzmi jedynie do antysemityzmu to
                      splycanie problemu.
                      To by bylo na tyle.
            • Gość: Krzys52 Re: prosba o definicje IP: *.proxy.aol.com 09.10.03, 23:29
              cs137 napisała:
              "Antisemitism":
              "hostility toward or discrimination against Jews as a
              religious, ethnic, or racial group"
              -------------------------------------------------------
              Przykro mi ale ta definicja nie ujmuje istoty tego
              pojecia, gdyz nie wychodzi poza ksenofobie skierowana
              przeciwko Zydom.

              Wojciech
              .
              ::
              A gdzie to dostrzegles ksenofobie w tej definicji, jesli mozesz...(?)
              .
              K.P>



      • cs137 Re: proste rozwiazanie 09.10.03, 21:47
        andrzejg napisał:

        > cs137 napisała:
        >
        > Ale mnie już dość
        > > dawno posty Rycha przestały się wydawać ciekawe, więc je wygasiłem i nie
        > > pokazuja mi się one na ekranie (podobnie jak posty garkotłuka z tej Hagi c
        > zy
        > > Antwerpii).
        >
        > Wygaś wszystkich...

        ...stwierdził Andrzej G. z charakterystyczna dla siebie słodyczą (wynikająca z
        wiadomo czego).
        • andrzejg Re: proste rozwiazanie 09.10.03, 21:52
          cs137 napisała:

          > >
          > > Wygaś wszystkich...
          >
          > ...stwierdził Andrzej G. z charakterystyczna dla siebie słodyczą (wynikająca
          z wiadomo czego).


          Nie wszyscy wiedzą z czego , możesz ogłosci przeciez.
          Dziwi mnie Twoje podejście w sprawie wygaszania.
          Czego sie boisz?Przeczytac jakiegoś słowa niezgodnego z Twoimi poglądami?
          Przeciez nie musisz czytać.
          A co zrobisz z nielogujacymi sie?

          A Ty co troche oglaszasz - tego wygasiłem , tamtego wygasiłem.
          Powiedz mi kogo to obchodzi?Wyslij mu priva o wygaszeniu , a nie
          trab tego na całe forum.Dzialasz tak jakby Twoje wygaszenie miało
          zrzucic tego wygaszonego do 'dołów'.

          A.

          P.S.
          Teraz mozesz mnie wygasic
          • cs137 Re: proste rozwiazanie 09.10.03, 22:18
            andrzejg napisał:

            > cs137 napisała:
            >
            > > >
            > > > Wygaś wszystkich...
            > >
            > > ...stwierdził Andrzej G. z charakterystyczna dla siebie słodyczą (wynikają
            > ca
            > z wiadomo czego).
            >
            Pomyslałem sobie, że może jednak nie wszyscy wiedzą, skąd słodycz Andrzeja
            wynika, więc wyjaśnię. Otóż, wynika on z faktu, że Andrzej, kiedy w młodości
            czytał "Ogniem i mieczem", to tak go zauroczyła postać Pana Longinusa, że
            postanowił go zrobić swoim idolem i przez resztę życia naśladować we wszyskim
            Z JEDNYM JEDYNYM wyjątkiem, ale o ten wyjątek, oczywiście, nikt nie ma do
            Andrzeja pretensji. Co do pozostałych cech charakteru, to Andrzejowi
            rzeczywiście się udało w pełni! A, jak pamiętamy, słodycz charakteru była
            jedną z naczelnych cech rycerza z Myszykiszek.
            • Gość: helena kurcewiczow Re:Cesiek ja nie przezyje!! IP: 5.2.* / 213.46.162.* 09.10.03, 22:25
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ty mnie wygasiles!!!A tak ladnie mnie reklamowales , i
              cio?
              Panie zakolczykowany, tak sie nie godzi.
              Prosze tez uprzejmie o udowodnienie antysemityzmu na moim przykladzie.
              Tylko bez bzdur, bardzo prosze, bo dzis nie przejdzie.
              • cs137 Re:Cesiek ja nie przezyje!! 09.10.03, 22:35
                Gość portalu: helena kurcewiczow napisał(a):

                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ty mnie wygasiles!!!A tak ladnie mnie reklamowales , i
                > cio?
                > Panie zakolczykowany, tak sie nie godzi.
                > Prosze tez uprzejmie o udowodnienie antysemityzmu na moim przykladzie.
                > Tylko bez bzdur, bardzo prosze, bo dzis nie przejdzie.

                Helenko!...Heeeleeenko!!.....O, już jesteś?! Jeszcze tylko dwie herbaty... Dla
                Pani, nie zapomnij, ma być z cytryną... i potem juz masz do rana wolne...
            • andrzejg Re: proste rozwiazanie 10.10.03, 10:52
              cs137 napisała:

              > >
              > Pomyslałem sobie, że może jednak nie wszyscy wiedzą, skąd słodycz Andrzeja
              > wynika, więc wyjaśnię. Otóż, wynika on z faktu, że Andrzej, kiedy w młodości
              > czytał "Ogniem i mieczem", to tak go zauroczyła postać Pana Longinusa, że
              > postanowił go zrobić swoim idolem i przez resztę życia naśladować we wszyskim
              > Z JEDNYM JEDYNYM wyjątkiem, ale o ten wyjątek, oczywiście, nikt nie ma do
              > Andrzeja pretensji. Co do pozostałych cech charakteru, to Andrzejowi
              > rzeczywiście się udało w pełni! A, jak pamiętamy, słodycz charakteru była
              > jedną z naczelnych cech rycerza z Myszykiszek.

              Ależ Ty wiesz wszystko o ludziach.Jestem pod wrażeniem prznikliwości
              Twojego umysłu.Az dziw bierze ,ze grono ludzi Tobie zyczliwych tak
              szybko topnieje.Pewnie to tylko motloch, tak wiec nie przejmuj sie tym
              Panie Ksztalcony.

              A.
              • cs137 Re: proste rozwiazanie 10.10.03, 16:56
                andrzejg napisał:

                > Ależ Ty wiesz wszystko o ludziach.Jestem pod wrażeniem prznikliwości
                > Twojego umysłu.Az dziw bierze ,ze grono ludzi Tobie zyczliwych tak
                > szybko topnieje.

                A mianowicie?

                Co do jedynej cechy Pana Longinusa, ktorej nie mozesz naśladować, to
                zachowania czystości aż do ścięcia trzech głów jednym ciosem miecza. No bo
                dziś już zmieniły sie techniki wojowania... Zatem taki ślub automatycznie by
                oznaczał "uschnięcie" gałązki w drzewie genealogicznym.

                Pozdrowienia, Cees
                • Gość: AndrzejG Re: proste rozwiazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 17:28
                  cs137 napisała:

                  > Co do jedynej cechy Pana Longinusa, ktorej nie mozesz naśladować, to
                  > zachowania czystości aż do ścięcia trzech głów jednym ciosem miecza. No bo
                  > dziś już zmieniły sie techniki wojowania... Zatem taki ślub automatycznie by
                  > oznaczał "uschnięcie" gałązki w drzewie genealogicznym.
                  >

                  Prawdę prawisz , nie mam zamiaru ścinać żadnych głów, ale Ty...
                  Czyż ten wątek o tryumwiracie nie jest namiaską chęci ścięcia trzech głów?
                  Zatem kto jest zapatrzony w bohatera powieści?

                  A.

        • gini Re:Cesiek czyzbys mnie wygasil? 09.10.03, 21:56
          Nic o mnie w tym watku nie ma, chyba sie rozchoruje, dlaczego tylko triumwirat
          a co ze mna?Czyzbys byl antyfeminista, czy po prostu mnie wygasiles.
    • Gość: Józef Zawadzki Sznowny Panie - tu wstawić imię Perły - zachowuje IP: *.icm.edu.pl 10.10.03, 00:08
      się Pan jak jakaś afektowana stara ciotka. Widać za długo Pan z nią mieszkał i stąd to zniewieścienie. Nie o ewnetualną pomyłkę Krzemienia chodziło, tylko o to że Pan na niego napadł jak furman.Epatuje Pan wszystkich tym swoim środowskiem naukowym,sugeruje Pan , że posiada jakaś umiejętności dyskusji, ale fakty są bezlitosne:zwykle nie trzyma się Pan meritum,argumentuje bardzo niezbornie, obraża dyskutanta, próbuje, dość nieporadnie , wykazać swoją wyższość , która , jak to zwykle bywa, rzekoma jest. Układa Pan jakieś wierszyki , dobre dla zidiociałej ciotki ( nie mam na myśli Pana Cioci), czym rozbi z siebie pajaca. Jakie standardy Pan tu wprowadza szanowny Megalomanie?
      • gini Re: Sznowny Panie - tu wstawić imię Perły - zacho 10.10.03, 00:16
        Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

        > się Pan jak jakaś afektowana stara ciotka. Widać za długo Pan z nią mieszkał
        i
        > stąd to zniewieścienie. Nie o ewnetualną pomyłkę Krzemienia chodziło, tylko
        o
        > to że Pan na niego napadł jak furman.Epatuje Pan wszystkich tym swoim
        środowsk
        > iem naukowym,sugeruje Pan , że posiada jakaś umiejętności dyskusji, ale fakty
        s
        > ą bezlitosne:zwykle nie trzyma się Pan meritum,argumentuje bardzo niezbornie,
        o
        > braża dyskutanta, próbuje, dość nieporadnie , wykazać swoją wyższość ,
        która ,
        > jak to zwykle bywa, rzekoma jest. Układa Pan jakieś wierszyki , dobre dla
        zidio
        > ciałej ciotki ( nie mam na myśli Pana Cioci), czym rozbi z siebie pajaca.
        Jakie
        > standardy Pan tu wprowadza szanowny Megalomanie?


        Niepowiem, nie powiem to trafne podsumowanie,.Cesiek i tak mnie nie czyta , to
        nie ma problema jak mowia Flamandowie, z ktorych Cesiek sie wywodzi.
        .
        • wojcd Re: Sznowny Panie - tu wstawić imię Perły - zacho 10.10.03, 00:37
          Dawno Cie Aniu nie pozdrawialem, a wiec

          pozdrawiam serdecznie
          Wojciech
          • gini Re: 10.10.03, 00:42
            wojcd napisał:

            > Dawno Cie Aniu nie pozdrawialem, a wiec
            >
            > pozdrawiam serdecznie
            > Wojciech

            No to ja Ciebie Wojciechu tez bardzo serdecznie pozdrawiam.
            Do zimy daleko a Ceesio nam tu piruety piekne robi,az milo.
            Oby sie tylko nie obalil bo siniaczkiem sie nie skonczylo.
        • Gość: doku Głupia Walonka się odezwała IP: *.chello.pl 10.10.03, 17:24
          gini napisała:

          > nie ma problema jak mowia Flamandowie, z ktorych Cesiek sie wywodzi.

          To Flamandom m.in. zawdzięczamy narodziny wolnego świata
          • gini Re: Głupia Walonka się odezwała 10.10.03, 17:29
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > gini napisała:
            >
            > > nie ma problema jak mowia Flamandowie, z ktorych Cesiek sie wywodzi.
            >
            > To Flamandom m.in. zawdzięczamy narodziny wolnego świata

            Doku, rozszerz troche, rozbudziles moja ciekawosc.
            • Gość: doku Przeczytaj Costera "Przygody Dyla Sowizdrzała" IP: *.chello.pl 10.10.03, 17:39
              To taki pierwowzór dla "Wojny i Pokoju" Tołstoja, traktujący o czasach
              rewolucji w Niderlandach
        • Gość: doku Walonowie to ci przysłowiowi tępi Belgowie IP: *.chello.pl 10.10.03, 17:42
          ... z których cała Europa się śmieje jak z Tyrolczyków. Kawały o Belgach
          przerabiano potem na kawały o Polakach a w Polsce na kawały o milicjantach
          • gini Re: Walonowie to ci przysłowiowi tępi Belgowie 10.10.03, 17:44
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > ... z których cała Europa się śmieje jak z Tyrolczyków. Kawały o Belgach
            > przerabiano potem na kawały o Polakach a w Polsce na kawały o milicjantach

            Doku, powiem Flamandom, ze ich kochasz.Vlaams Blok tez popierasz?
      • cs137 Panie Jozefie! Wszak wszystko odszczekalem! Czego 10.10.03, 01:35
        ...sie Pan nadal czepia?!

        Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

        Układa Pan jakieś wierszyki , dobre dla zidio
        > ciałej ciotki ( nie mam na myśli Pana Cioci), czym rozbi z siebie pajaca.

        Pajaca zrobil najwyzej Pan z siebie, piszac powyzsze slowa, bo przeciez to nie
        ja ukladalem tamte wierszyki
        • Gość: siusiu Re: pocieszenie p. Yosiifa IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 10.10.03, 01:42
          No,ale zeby szanowny p.Josiff mogl odetchna sowbodnie, nalezy przypomniec, ze
          Boya na szczescie zamordowali Sowieci we Lwowie. Byli to oczywiscie zydowscy
          funkcjonariusze NKWD.
          • cs137 Re: pocieszenie p. Yosiifa 10.10.03, 01:48
            Gość portalu: siusiu napisał(a):

            > No,ale zeby szanowny p.Josiff mogl odetchna sowbodnie, nalezy przypomniec, ze
            > Boya na szczescie zamordowali Sowieci we Lwowie. Byli to oczywiscie zydowscy
            > funkcjonariusze NKWD.

            No wlasnie! I co jeszcze bardziej dowodzi wrazej natury Zyda, to fakt, ze
            przebrali sie oni za gestapowcow, ci enkawudzisci.
        • Gość: Józef Zawadzki Ot i cały cs137 ze swoim meritum. Broblem w tym , IP: *.icm.edu.pl 10.10.03, 07:42
          że przy Boyu majstrujesz szanowny Megalomanie, a wierszyki, wiesz jakie , sam również popełniasz Pajacyku Szanowny.I tak już pozostanie. Pozdrowienia Panie -tuwstawić imię Perły-.
    • cs137 Wojciechu! 10.10.03, 01:59
      Niedawno zadales mi pytanie: "czy ty naprawde wykladasz".
      Wyczulem w nim lekka nutke wyzszosci.
      Dzis juz zrozumialem, dlaczego!
      Po dziesiejszej dyskusji nie mam juz watpliwosci, ze Ty wykladasz
      • nurni Re: Wojciechu! 10.10.03, 02:02
        cs137 napisała:

        > Niedawno zadales mi pytanie: "czy ty naprawde wykladasz".
        > Wyczulem w nim lekka nutke wyzszosci.
        > Dzis juz zrozumialem, dlaczego!
        > Po dziesiejszej dyskusji nie mam juz watpliwosci, ze Ty wykladasz
        • cs137 Re: Wojciechu! 10.10.03, 04:45
          nurni napisał:

          >
          > kompromitujesz sie Czesiu

          Mianowicie?
      • wojcd Re: Wojciechu! 10.10.03, 02:09
        cs137 napisała:

        > Niedawno zadales mi pytanie: "czy ty naprawde wykladasz".
        > Wyczulem w nim lekka nutke wyzszosci.
        > Dzis juz zrozumialem, dlaczego!
        > Po dziesiejszej dyskusji nie mam juz watpliwosci, ze Ty
        wykladasz
        • wojcd dodatek 10.10.03, 02:15
          Ceesie
          byc moze znam wiekszy kawalek matematyki niz Ty. Fakt, ze
          w innym zakresie. To tak bys nie musial sie zbytnio
          pogubic w spekulacjach.

          Wojciech
          • cs137 Re: Matma i Rewolucja Październikowa 10.10.03, 05:20
            wojcd napisał:

            > Ceesie
            > byc moze znam wiekszy kawalek matematyki niz Ty.

            Oj, Wociechu
            • Gość: siusiu Re: Matma i Rewolucja Październikowa IP: 155.139.50.* 10.10.03, 15:54
              A ja pamietam,ze tam dalej bylo o tym marynarzu co mu na wstazce blysnelo
              Aurora. I Lenin co z ukosa wbijal zmruzone oczy w jakiegos chlopa w drachach
              (?) i onucach. I choc ze slyszenie znali Ilicza itd.itd. Rewolucja ,parowoz
              dziejow, chwala jej maszynistom ! Ja etawo nie zabyl. Ja pouczyl choroszoje
              wospitanie. Ale na cholere?
              • Gość: EUROMIR PRZYCZYNEK I DEFINICJA ANTYSEMITYZMU IP: *.cm-upc.chello.se 10.10.03, 21:45
                Moi Mili Koledzy,

                niestety nie mialem wczesniej (podroz) mozliwosci sledzic Waszej (doprawdy
                arcyciekawej, choc jak na razie skromnie nie wykraczajacej poza ramy definicji)
                rozmowy o antysemityzmie. Jasne przecie, ze inaczej bylbym sie wtracil ze
                swoimi kilkoma groszami juz wczesniej.

                Do rzeczy.
                Otoz chcialbym wpierw skomentowac - przywolany przez Pana Scana – (a jak sadze)
                niezmiernie kompromitujacy sedziwego juz wowczas autora, sofizmat zawarty w
                ponizszej cytacie :

                Pisze Turowicz :
                "Antysemityzmu nie da się pogodzić z katolicyzmem, bo antysemityzm to nienawiść
                do człowieka, dlatego że jest Żydem. Otóż katolicyzm pozwala i domaga się, by
                nienawidzić zło, ale nie pozwala nienawidzić człowieka."

                Pan CS 137 (ze zdrowych zazwyczaj znany pytan [rowniez humoru]) zapewne teraz
                zapyta :

                - A czemu to poglad kompromitujacy?

                Wiec wiecej powiem. Wypowiedz Turowicza nie tylko kompromitujaca. Rowniez
                bogata. W umyslowe ubostwo. Mysl ma rozwine nastepujaco :

                Twierdzenie Turowicza, iz antysemityzm (sprytnie przezen, acz zupelnie bez
                dowodu ozeniony, w tym zdaniu z [niebezwarunkowa chyba jednak] nienawiscia)
                skierowany jest przeciw czlowiekowi (jednostce) "dlatego, iz jest Zydem" –
                niespojne jest i nielogiczne. A rowniez niedorzeczne.

                Dowod :

                Motto
                ”Kochane dziecko wiele ma imion”.

                (I tu chyba pies jest pogrzebany).

                Antysemityzm jako idea w swiecie abstrakcji (a wiec jako pojecie teoretyczne,
                abstrakcyjne), z definicji wymierzony byc musi, w sposob oczywisty, nie w
                konkretna jednostke (jak tego chce Turowicz gmatwajac pojecia), lecz (jako
                kontramysl), w swa naturalna opozycje - w IDEE (judee) judaizmu. Rowniez
                wszelakie judaistycznej mysli przejawy.
                Tedy tylko prawidlowe (naturalne) ukierunkowanie krytyki stanowi oczywiscie o
                tym, czy antysemityzm (widziany w tej perspektywie) zasluguje na swe imie.
                Gdy jego ostrze krytyczne godzi w (racjonalnie zasadny na tej plaszczyznie)
                cel, czyli mysl : - judaistyczna, talmudyczna (fenomeny w stosunku do ktorych
                ewidentnie jest wtorny) – tedy tylko wowczas mozna mowic o jego egzystencji i
                wymiarze. W ten sposob tez poniekad go (wyraziscie) opisujac.

                Zdajac sobie sprawe, iz najprawdopodobniej za chwile zostane zaatakowany zza
                rogow niemerytorycznych (np. dlugimi cytatami z wieszczow polit i nie -
                poprawnosci, a wiec nie na temat), wiedzac tez rownoczesnie, iz moje uwagi
                powyzsze to jednak tylko przyczynkarstwo do postawionego w dyskusji pytania
                centralnego, glownie jednak – mimo wszystko - liczac na dysputy kontynuacje,
                podaje ponizej moja wlasna prosto sformulowana (i jak sadze logiczna w swietle
                tego co pisalem powyzej), definicje antysemityzmu.

                Antysemityzm to generalnie rzecz biorac niechec do akceptowania i uprawiania w
                naszej cywilizacji tych schematow etyki, moralnosci i myslenia, ktore
                intelektualnie wywodza sie z (wyroslych w opozycji do podstawowych wartosci
                chrzescijanstwa) zydowskich, umyslowych, tradycyjnych systemow talmudycznych.


                Pozdrawiam Panow, ze szczegolnym wyroznieniem dawno nie widzianego Pana
                Wojciecha.

                Euromir

                PS
                (Ciekawym polecam watek ”Antyjudaizm i antychrzescijanizm”wink




                • Gość: sp;lit Re: PRZYCZYNEK I DEFINICJA ANTYSEMITYZMU IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 23:59
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Moi Mili Koledzy,
                  >
                  > niestety nie mialem wczesniej (podroz) mozliwosci sledzic Waszej (doprawdy
                  > arcyciekawej, choc jak na razie skromnie nie wykraczajacej poza ramy
                  definicji)
                  >
                  > rozmowy o antysemityzmie. Jasne przecie, ze inaczej bylbym sie wtracil ze
                  > swoimi kilkoma groszami juz wczesniej.
                  >
                  > Do rzeczy.
                  > Otoz chcialbym wpierw skomentowac - przywolany przez Pana Scana – (a jak
                  > sadze)
                  > niezmiernie kompromitujacy sedziwego juz wowczas autora, sofizmat zawarty w
                  > ponizszej cytacie :
                  >
                  > Pisze Turowicz :
                  > "Antysemityzmu nie da się pogodzić z katolicyzmem, bo antysemityzm to
                  nienawiść
                  >
                  > do człowieka, dlatego że jest Żydem. Otóż katolicyzm pozwala i domaga się, by
                  > nienawidzić zło, ale nie pozwala nienawidzić człowieka."
                  >
                  > Pan CS 137 (ze zdrowych zazwyczaj znany pytan [rowniez humoru]) zapewne teraz
                  > zapyta :
                  >
                  > - A czemu to poglad kompromitujacy?
                  >
                  > Wiec wiecej powiem. Wypowiedz Turowicza nie tylko kompromitujaca. Rowniez
                  > bogata. W umyslowe ubostwo. Mysl ma rozwine nastepujaco :
                  >
                  > Twierdzenie Turowicza, iz antysemityzm (sprytnie przezen, acz zupelnie bez
                  > dowodu ozeniony, w tym zdaniu z [niebezwarunkowa chyba jednak] nienawiscia)
                  > skierowany jest przeciw czlowiekowi (jednostce) "dlatego, iz jest Zydem" –
                  > ;
                  > niespojne jest i nielogiczne. A rowniez niedorzeczne.
                  >
                  > Dowod :
                  >
                  > Motto
                  > ”Kochane dziecko wiele ma imion”.
                  >
                  > (I tu chyba pies jest pogrzebany).
                  >
                  > Antysemityzm jako idea w swiecie abstrakcji (a wiec jako pojecie teoretyczne,
                  > abstrakcyjne), z definicji wymierzony byc musi, w sposob oczywisty, nie w
                  > konkretna jednostke (jak tego chce Turowicz gmatwajac pojecia), lecz (jako
                  > kontramysl), w swa naturalna opozycje - w IDEE (judee) judaizmu. Rowniez
                  > wszelakie judaistycznej mysli przejawy.
                  > Tedy tylko prawidlowe (naturalne) ukierunkowanie krytyki stanowi oczywiscie o
                  > tym, czy antysemityzm (widziany w tej perspektywie) zasluguje na swe imie.
                  > Gdy jego ostrze krytyczne godzi w (racjonalnie zasadny na tej plaszczyznie)
                  > cel, czyli mysl : - judaistyczna, talmudyczna (fenomeny w stosunku do ktorych
                  > ewidentnie jest wtorny) – tedy tylko wowczas mozna mowic o jego egzystenc
                  > ji i
                  > wymiarze. W ten sposob tez poniekad go (wyraziscie) opisujac.
                  >
                  > Zdajac sobie sprawe, iz najprawdopodobniej za chwile zostane zaatakowany zza
                  > rogow niemerytorycznych (np. dlugimi cytatami z wieszczow polit i nie -
                  > poprawnosci, a wiec nie na temat), wiedzac tez rownoczesnie, iz moje uwagi
                  > powyzsze to jednak tylko przyczynkarstwo do postawionego w dyskusji pytania
                  > centralnego, glownie jednak – mimo wszystko - liczac na dysputy kontynuac
                  > je,
                  > podaje ponizej moja wlasna prosto sformulowana (i jak sadze logiczna w
                  swietle
                  > tego co pisalem powyzej), definicje antysemityzmu.
                  >
                  > Antysemityzm to generalnie rzecz biorac niechec do akceptowania i uprawiania
                  w
                  > naszej cywilizacji tych schematow etyki, moralnosci i myslenia, ktore
                  > intelektualnie wywodza sie z (wyroslych w opozycji do podstawowych wartosci
                  > chrzescijanstwa) zydowskich, umyslowych, tradycyjnych systemow talmudycznych.
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam Panow, ze szczegolnym wyroznieniem dawno nie widzianego Pana
                  > Wojciecha.
                  >
                  > Euromir
                  >
                  > PS
                  > (Ciekawym polecam watek ”Antyjudaizm i antychrzescijanizm”wink

                  =============================================================================

                  No prosze jakie to proste ,... Teraz to calkiem zglupialem smile

                  Jak mi (i reszcie holoty) jeszcze wytlumaczysz czy utozsamianie sie i
                  naduzywanie tego slowa przez nie-semitow jest etyczne moralnie , to bedziemy Ci
                  dozgonnie wdzieczni .

                  Cordially ,... Sp;lit za siebie i w imieniu holoty smile
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • cs137 Spliciu, wychodze z pracy! 11.10.03, 03:01
                    Niestety, zona patrzy bardzo krzywo w domu na to, jak siadam do kompa.
                    Przedwczoraj nawet doszlo na ten temat do sporej draki. Wiec nie zaryzykuje
                    pisania z domu. Odpowiedz na Twoje listy wiec bedzie musiala jeszcze troche
                    poczekac. Czy pisanie w *niedziele* z pracy tez uwazasz za naruszenie etyki
                    pracowniczej?
                    • Gość: sp;lit:) Re: Spliciu, wychodze z pracy! IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 11.10.03, 05:23
                      cs137 napisała:

                      > Niestety, zona patrzy bardzo krzywo w domu na to, jak siadam do kompa.
                      > Przedwczoraj nawet doszlo na ten temat do sporej draki. Wiec nie zaryzykuje
                      > pisania z domu. Odpowiedz na Twoje listy wiec bedzie musiala jeszcze troche
                      > poczekac. Czy pisanie w *niedziele* z pracy tez uwazasz za naruszenie etyki
                      > pracowniczej?

                      ===============================================================================

                      I feel your pain , jutro goscie ,... Robie golabki ,... A propo's ,...

                      w NYC , mialem kolezanki , tez lab-worms , jedna pracowala samodzielnie na
                      Columbia Univ nad jakas zaraza a druga praktycznie prowadzila oncology lab w St
                      Vincent hospital dla jakiegos profesora ,... Obie wspaniale kucharki ,... A
                      ty ? Jakies zapomniane recipe's ,... Ja znam ,...

                      Napisal bys w koncu cos o sobie , zycie w koncu nie konczy sie na naszych
                      utarczkach ,...

                      O.k zaczne pierwszy ,... Artysta grafik z Kopernika , Torun ,... Grafika ,
                      rzezba , historia sztuki ,... Tutaj tylko commercial artist ,... window
                      lettering , gold leaf (zapomniaana profesja) , or just simple signs ,... Czasem
                      jakas rzezba na nagrobku , ale tylko sporadycznie , zaleznie od portfela i
                      gustu , jak pozwola to pokaze ze nieboszczyk zasluguje na uwage ,...

                      Hobbies ,... Hiking/photo (fall) , wedkarstwo (fall) Lowiectwo/lucznictwo
                      (fall) ,... Prawie kazdy weekend poza domem latem , 3 tyg BC , Alaska (latem) z
                      rodzina w Vanie z lajba ,..

                      Tez mi sie oberwie , narazie ,... Sp;lit

                      Cs 137 napisala ????????????????????????????????????????????????????????????????

                      • cs137 Splicie! Ojej, żebyś nie pomyślał, żem chamidło.. 11.10.03, 21:01
                        Myślałem, że ten wątek już się wyczerpał, więc do niego nie zaglądałem
                        • Gość: sp;lit Re: Splicie! Ojej, żebyś nie pomyślał, żem chami IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 12.10.03, 01:19
                          cs137 napisała:

                          > Myślałem, że ten wątek już się wyczerpał, więc do niego nie zaglądałem
                  • cs137 PANIE EUROMIRZE, 11.10.03, 03:12

                    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                    >
                    > Antysemityzm to generalnie rzecz biorac niechec do akceptowania i uprawian
                    > ia w
                    > naszej cywilizacji tych schematow etyki, moralnosci i myslenia, ktore
                    > intelektualnie wywodza sie z (wyroslych w opozycji do podstawowych wartosc
                    > i
                    > chrzescijanstwa) zydowskich, umyslowych, tradycyjnych systemow talmudyczny
                    > ch.


                    Ciekawe... To bardzo odmienne sformulowanie, daleko odbiegajace od standardowej
                    definicji podawanej przez slowniki.

                    W nauce nowe sformulowania nazywamy imionami ich tworcowe. Tak wiec, mamy
                    geometrie Euklidesa
                    • Gość: EUROMIR PAN CEES, PAN ZAROWKOW I HISTORIA IDEII IP: *.cm-upc.chello.se 11.10.03, 10:31
                      Szanowny Panie Ceesie,

                      wbrew pozorom, czesto nowe dla nas idee wcale nie sa takie nowe, a o ich
                      nowatorstwie nie powinien swiadczyc tylko fakt tego, iz akurat mysli tych nie
                      znamy. Nasze dyletanctwo nie powinno wiec budowac historii ideii.

                      O wplywie specyfiki Talmudu na wspolczasna umyslowosc zydowska pisali (dawno
                      przede mna) inni autorzy. Radze Panu zapoznac sie chocby z tworczoscia Hannah
                      Arendt. To autorka ciekawa, duzo majaca do powiedzenia w temacie. Wazne (dla
                      wielu), iz byla Zydowka. Uwaza sie czesto, ze fakt jej powochodzenia warunkuje
                      niejako jej bezstronnosc w opisie tematu. Bezstronnosc te i ja staram sie
                      zachowac, mimo tego, ze odpowiednim pochodzeniem niestety nie potrafie sie
                      wylegitymowac.

                      Gdyby Pan zechcial poznac problematyke blizej, znajdzie Pan jeszcze wiecej prac
                      poswieconych temu tematowi. Z tego powodu - sadze - trudno niestety nazwac mnie
                      pionierem w omawianej przez nas dziedzinie. Przecie nie mozna twierdzic, iz
                      wymyslilem elektrycznosc tylko dlatego, iz nazywam sie np.Zarowkow.

                      Pozdrawiam Pana :

                      Euromir
                      • cs137 Re: PAN CEES, PAN ZAROWKOW I HISTORIA IDEII 11.10.03, 10:56
                        Panie Euromirze,
                        To, co Pan pisze, wydaje mi się bardzo ciekawe. Niestety, akurat mam ogromne
                        luki w wiedy na temat Talmudu i dlatego chyba (przynajmniej do czasu, kiedy
                        się podszkolę w tej materii) na partnera do dyskusji słabo się nadaję. Ale
                        gdyby udało sie Panu wciągnąć innych, bardziej kompetentnych, i rozkręcić ten
                        wątek (bardzo Pana namawiam do tego!), to ja będę go śledził z duża uwagą.

                        Mój dowcip z "brzytwą Pana O." (nigdy nie zapamiętam, jak jego nazwisko sie
                        pisze) wynikł zaś z tego, iż myśle, że w ramach Pańskiej definicji nie uda sie
                        jednak zawrzeć całości zjawiska. Istnienie innego nurtu, który pozwole sobie
                        ochrzcić roboczą nazwą "antysemityzmu Bola Piaseckiego" i polegajacego na
                        tłuczeniu Żydów laską po głowie, pozostaje jednak faktem (mam na
                        myśli "młodego" Bola sprzed wojny, nie Pana Bolesława z okresu PAX-u i
                        czasów, gdy pisał on swój słynny artykuł-manifest "Instynkt państwowy").

                        Z uszanowaniem, Cees
      • Gość: sp;lit Re: Wojciechu! ,... Cesie! ,... IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 18:20
        cs137 napisała:

        > Niedawno zadales mi pytanie: "czy ty naprawde wykladasz".
        > Wyczulem w nim lekka nutke wyzszosci.
        > Dzis juz zrozumialem, dlaczego!
        > Po dziesiejszej dyskusji nie mam juz watpliwosci, ze Ty wykladasz
        • cs137 Tere fere kuku -- strzela se Sp;lit z luku! 10.10.03, 20:27
          Kolego Sp;licie,
          Cios z godzinami byl ponizej pasa i Pan Bog Cie pokaral w taki sposob, ze
          totalnie ten cios chybil.

          Andrzej, o ile sie orientuje, jest wlascicielem swojej firmy i godziny pracy
          tudziez to, co moze on w tyxch godzinach robic, reguluje on sam.

          Natomiast jak Ty sobie wyobrazasz ustalanie sztywnych godzin pracy dla kogos,
          kto pracuje w tzw. 'research'?

          Posluze sie przykladem mojej zony, bo to kazdy zrozumie. Ona ma w swopim labie
          bardzo duza hodowle Drosophila. Co kilka dni jest nowe pokolenie. Jak trzeba
          zrobic jakies tam operacje na larwach, to nie mozna powiedziec: "Piata godzina
          • Gość: sp;lit Re: Tere fere kuku -- Obiecanki , cacanki ,...:) IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 20:49
            Musialem troche ponizej pasa inaczej nigdy bys sie nie odezwal sad I co bym
            bez ciebie robil ? Jaki jestes , taki jestes , nudny nie jestes ! To ci
            przyznam ,... Przestraszylem sie Twojej "obiecanki" stad te desperackie
            "podchody", na wszelki wypadek przepraszam (ale tylko ciebie , W. nie grozi
            banicja na wieki) ,... Nie gniewasz sie ??? smile ,... o'k ,... Sorry Wojciech ,
            rozum moje polozenie ,... smile

            Narazie , panowie



          • Gość: sp;lit , Ps. sp;lit se strzela - Pan Bog strzaly nosi ,... :) IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 20:53
            Prawda ze trafniej , co chciales przekazac ?
            • sekretariat_pana_cs137 Pan Cs137 odpowie na ten post pozniej. 10.10.03, 21:48
              Gość portalu: sp;lit , Ps. napisał(a):

              > Prawda ze trafniej , co chciales przekazac ?

              Pan Cs137 odpowie na ten post po godzinach pracy. Poniewaz godziny pracy Pana
              Cs137 nie sa sprecyzowane w jego kontrakcie o prace, nie mozna dokladnie
              przewidziec, kiedy dla Pana Cs137 bedzie "po godzinach" i kiedy wyslanie
              odpowiedzi nastapi.

              Z Uszanowaniem,

              Sekretarz Pana Cs137


              • Gość: butt-ler Re: Pan Cs137 odpowie na ten post pozniej. IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 22:52
                sekretariat_pana_cs137 napisała:

                > Gość portalu: sp;lit , Ps. napisał(a):
                >
                > > Prawda ze trafniej , co chciales przekazac ?
                >
                > Pan Cs137 odpowie na ten post po godzinach pracy. Poniewaz godziny pracy Pana
                > Cs137 nie sa sprecyzowane w jego kontrakcie o prace, nie mozna dokladnie
                > przewidziec, kiedy dla Pana Cs137 bedzie "po godzinach" i kiedy wyslanie
                > odpowiedzi nastapi.
                >
                > Z Uszanowaniem,
                >
                > Sekretarz Pana Cs137

                ===============================================================================

                Roger ! Ooops ! ,... Zrozumialem ,...Zalatwione ,... Butler Pana sp;lit'a ,...

                Tez z uszanowaniem
                >
                >
    • Gość: sp;lit:) W piaskownicy ,... IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.10.03, 17:15
      Mami ! Mami ! A sp;lit zabral mi wiaderko ,... Co teraz bede robil ? sad
      Zabierz lopatke gowniarzu , znajdz sobie nowa piaskownice i nie zawracaj mi
      dupy , gowniarzu ,... Co za beksa !

      Tak mniej wiecej wyglada technika naszego autora dzisiejszego postu ,...
      "Hit and run" , a bardziej dostepnie ,... Przyczep sie do czegos a jak nie
      wyjdzie to chodu ,... A na drugi dzien jak "wanka-wstanka" , albo ma nowy post
      albo poplakuje ze dzieje mu sie krzywda . Cos w rodzaju rozkapryszonego
      jedynaka , ktoremu starzy dali dobre wyksztalcenie (robiac bokami) a zapomnieli
      o szkole zycia ,... W rezultacie nasz niedoceniany autor-foe? niezbyt
      umiejetnie przyjmuje niespodziewanego kopniaka stad i owad ,... Nie wsadzaj
      paluszka miedzy drzwi , nie bedzie bolec , my friend ,...A jak juz to zrobisz
      to nie placz i nie narzekaj.

      Ja czasem zwrocilem uwage w/w panom jak sie zapedzili za daleko , natomiast
      nie moge powiedziec ze zachowales sie kiedys podobnie w stosunku do
      swoich "giermkow" kiedy zapomnieli o takcie czy podali bledna informacje ,...
      Jesli gdzies cos przeoczylem to z wdziecznoscia przyjme jak mi zdejmiesz klapki
      z oczu ,... Tylko delikatnie , prosze smile

      W linku ktory podajesz , nie zajalem stanowiska na temat listy z waznego dla
      mnie powodu ,... po pierwsze ; Autor nie podaje kto , kiedy i z jakiego powodu
      zmienil nazwisko , nie odzieli ziarna od plew , po drugie ; Umieszczenie w tej
      samej kolumnie Bermana , Morela Z Lesmianem jest delikatnie mowiac "ponizej
      pasa" ,... Musze ci rowniez powiedziec ze korcilo mnie , bo jeden z generalow
      na tej liscie czmychnal na Wegry na poczatku wojny zostawiajac jednostke bez
      dowodztwa ,... Moje spostrzezenie bylo jednak nie na temat i postanowilem
      poruszyc to przy innej okazji , niestety zabrales mi te przyjemnosc , szkoda smile

      Narazie ,... smile
      • Gość: siusiu Cesiu, juz znalazlem! IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 10.10.03, 23:58
        To jest ten wierszyk:

        www.albanyis.com.au/~matuzal/PG134.htm
        Napisal go tow. Majakowski, co to poplnil samobojstwo.
        Slynne pytanie -" Jakie byly ostatnie slowa wypowiedziane przez Majowskiego przed popelniem
        samobojstwa?
        Towarzysze, nie strzelajcie !"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka