Dodaj do ulubionych

Londyn - pomocy!!!

IP: 195.136.72.* 18.10.03, 22:20
Chcę wyjechać w styczniu do Londynu, trochę tam pomieszkac i popracować,
niestety nie znam nikogo kto już tam był, lub chciałby wyjechać. Nie wiem co
mam zrobić żeby się tam dostać, jak znaleźć pracę, mieszkanie, ile się
zarabia i jak żyje. Jeżeli coś wiecie na ten temat, to proszę podzielcie się
ze mną swoimi doświadczeniami.

Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamM Po pierwsze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 22:38
      uspokój się! Po drugie nie napisalas, czy znasz angielski a to istotne. Po
      trzecie jesli nie znasz angielskiego to polegaj na ogloszeniach w POSK. Jesli
      znasz angielski to przejdź się po centrum po pubach, zwlaszcza w West End, choc
      nie tylko, i popatrz czy nie wisza jakies ogloszenia na szybach o prac i
      popytaj tez tak wprost, czy cie nie potrzebuja. To wszystko odnosze do sytuacji
      jesli chcesz pracowac na czarno. Jesli nie, czyli legalnie, to oczywiscie inna
      sprawa i nie na FA.

      A.

      PS Nie licz na zadne cuda. Jeli ktos obiecuje ci cos super (zwyle malo
      realnego) to znaczy, ze chce cie oszukac lubjest glupi.

      A.
      • Gość: Steph Re: Po pierwsze IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.10.03, 23:10
        Jesli wcale nie mowisz po agielsku to nie przyjezdzaj, chyba ze pasuje ci
        pracowac za grosze u pazernych Polakow, ktorzy czesto nie pamietaja jak sami
        tutaj zaczynali. POSK, czyli tzw Polski Osrodek Kulturalny, jest ostatnimi
        laty oblezony przez obywateli wschodniej Europy, ktorzy u siebie w kraju
        nadawali sie glownie do kopania rowow i taka kariere kontynuja w Anglii.
        Z kiepskim jezykiem angielskim masz szanse na bary, hotele, knajpy, sprzatanie
        itp. Przy duzym wymiarze godzin i sporym wysilku fizycznm zarobisz na pokoik,
        przejazdy i wyzywienie. Tylko jaka wyniesiesz z tego korzysc?
        Pomysl wiec jaki jest cel zamierzanego wyjazdu i przekalkuluj co zamierzasz
        osiagnac. Zycze powodzenia.
        • Gość: eliza Re: Po pierwsze IP: 195.136.72.* 19.10.03, 09:53
          Chciałabym wyrwać się na jakiś czas gdzieś gdzie nikogo nie znam i myślę, że
          Londyn to idealne miejsce, duże miasto, styczność z językiem angielskim, a
          gdyby jeszcze udało mi się odłożyć trochę kasy było by całkiem miło. Zresztą
          praca w knajpach a nawet sprzątanie bardzo by mi odpowiadało, dość już mam
          slęczenia przed komputerem i góry papierów na biurku.
    • pran Re: Londyn - pomocy!!! 18.10.03, 22:58
      Gość portalu: eliza napisał(a):

      > Chcę wyjechać w styczniu do Londynu, trochę tam pomieszkac i popracować,
      > niestety nie znam nikogo kto już tam był, lub chciałby wyjechać. Nie wiem co
      > mam zrobić żeby się tam dostać, jak znaleźć pracę, mieszkanie, ile się
      > zarabia i jak żyje. Jeżeli coś wiecie na ten temat, to proszę podzielcie się
      > ze mną swoimi doświadczeniami.
      >
      > Pozdrawiam smile
      nie jedz w styczniu! jedz w listopadzie. przed swietami jest duzo pracy-
      potrzebuja duzo ludzi. a po swietach spada koniunktura i zwlaniaja ludzi (wiele
      prac jest tylko krotkoterminowych na okres przedswiateczny) po swietach ciezko
      cos znalezc. sorry ze strasze ale slyszalem o takich przypadkach w styczniu,
      lutym, potem to najlepiej przed wakacjami jechac. powodzenia.
    • Gość: eliza Re: Londyn - pomocy!!! IP: 195.136.72.* 19.10.03, 00:22
      Angielskiego uczę się od roku więc podstawy mam. Niestety nie mogę wyjechać
      teraz bo muszę odłożyć kasę na całą tą imprezę. Legalnie chciałabym pracować
      ale nie wiem czy to możliwe, tak naprawdę to wpadłam na ten pomysł kilka dni
      temu i jeszcze nie wiem jak to wszystko załatwić. Mam dość swojej pracy, wiem
      że nie jest zła ale mnie nudzi, no i miasto w którym mieszkam nie mogę już,
      muszę gdzieś wyjechać najlepiej daleko. Nic nie stracę, jeżeli się tam nie
      odnajdę wrócę do domu, to wszystko.
      • Gość: AdamM Z twoich IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 09:22
        słów wychodzi młodość i nieodpowiedzialność. Ale masz swoje racje pewnie i nie
        ma sensu tlumaczyc Ci zbyt wiele. Pamietaj tylko, ze moze kiedyś bedziesz
        chciala wrocic do pracy, ktorą teraz masz, ale jej już nie będzie. Jesli od
        roku uczysz się angielskiego to mozna uznać, ze nie znasz języka. Ale jeśli
        jesteś urodziwa i mila to mozesz dostać calkiem dobrą pracę w knajpie.
        Powodzenia, ale uważaj, bo tam teraz glupio się porobilo z tego, co czytam.
        Kiedyś bylo inaczej. Nie bylo takiego oszukiwania Polakow jak teraz.

        A.
        • Gość: eliza Re: Z twoich IP: 195.136.72.* 19.10.03, 09:43
          Wiem jak jest trudno znaleźć dobrą pracę, ale tak naprawdę teraz kiedy nie mam
          rodziny mogę sobie pozwolić na takie ryzyko, żeby rzucić to wszystko bez żalu
          i wyjechać. Zdaję sobię sprawę z tego że na początku będzie ciężko, mogę
          zostać oszukana itd. ale myslę, że dam sobie radę, pomimo słabej znajomości
          języka(mam nadzieję że szybko go podszkolę) Jestem atrakcyjna więc mam
          nadzieję ze uda mi się dostać pracę w jakiejś knajpie. Zresztą na początku
          mogę sprzątaćsmile
          • Gość: AdamM To dobrze, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 09:53
            że z tych rzeczy zdajesz sobie sprawe. Pamietaj, ze Angole uwielbiają (i nie
            tylko oni) jak dziewczyna jest po prostu mila (choc atrakcyjnosc jest też
            wazna). Pewnie, ze mozna zacząć od sprzatania, ale ja bym Ci radzil jednak
            zacząć od najzwyklejszych knajp (takich tam zarlodajni zwyklych) gdzie
            zdobylabys wprawe jako kelnerka a potem moglabys pracowac w tych lepszych, a to
            już jest bardzo mila praca. Sprzątanie raczej nigdzie cię nie zaprowadzi. A w
            tych dobrych knajpach mozesz poznac fajnego Angola i nawet wyjśc za mąż. Ja nie
            zartuję, ani się nie nabijam. Angole to jedni z najlepszych mężów na swiecie -
            mam dwie koleżanki, ktore za nich wyszly - sa bardzo odpowiedzialni, uczciwi,
            umieją cięzko pracować i bardzo kochają swoje zony i dzieci. Znam to wszystko z
            pierwszej reki. Gdyby Ci się trafił madry Angol (a moze i bogaty smile) to się nie
            ma co zastanawiać. Na 90% będzie to udane małżeństwo.

            A.
            • Gość: Eliza Re: To dobrze, IP: 195.136.72.* 19.10.03, 10:08
              Dziękismile Nad mężem angolem nie zastanawiałam się, ale kto wie? Miłość można
              znaleźć pod każdą szerokością geograficzną, prawda? Myślę, że wszystko będzie
              ok. Tylko nadal nie wiem jak wyjechać, słyszałam że z tym są ogromne problemy.
              Na szczęscie mam jeszcze trochę czasu.

              Pozdrawiam
              • Gość: AdamM Teraz to IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 10:16
                ja nie wiem ak najlepiej, ale chyba mozna rozważyć:

                1. Szkola językowa
                2. Wycieczka do Londynu i zostać
                3. Ot tak sobie jechać samemu i powiedzieć, ze na zwiedzanie (chyba malo pewne)
                4. Poznać jakiegoś Angola, ktory Cię zaprosi

                Kiedyś potrzevbe byly wizy i jak się ją mialo to sprawa byla dosc prosta. Ja na
                Twoim miejscu bym chyba wykupil wycieczke do Londynu i po prostu zostal.

                A.
          • Gość: Cyfra Re: Z twoich IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 09:56
            Jestes atrakcyjna .....zreszta na poczatku mozesz sprzatac ,a w ogole to na co
            liczysz ze podbijesz zachodnia europe ?
            • Gość: AdamM A cóż IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 10:05
              cię tak dziwi? Ze ktoś nazwa rzeczy po imieniu? Skoro jest atrakcyjna, to czemu
              ma nie pisać, ze jest? I co w tym nienormalnego? A gdzie ona pisze o podboju
              Europy? Chce pojechac i poznac trochę innego zycia. Ot i tyle. Smiem twierdzić,
              ze z jej postawą osiągnie wiele więcej niż gdby miala reprezentować Twoj model
              myslenia. Zycze jej powodzenia, a Tobie rozumu.

              A.
              • Gość: Cyfra Re: A cóż IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 10:16
                Troche pomieszkaj za granica a potem zabieraj glos .....
                Teoria nawet najlepsza z regoly jest rozna od praktyki...
                • Gość: AdamM Przypomnij IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 10:18
                  sobie polską ortografię, potem pisz na forum.

                  A.
                  • Gość: Cyfra Re: Przypomnij IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 10:25
                    Dzuiekuje za rade ,ale niestety jest to niewykoinalne.Prozaiczny powod -jestem
                    dyslektykiem.
                    No ale ty przyparty do sciany szybko zmieniasz temat !
                    Jakie to prowincionalne i malomiasteczkowe
                    • Gość: AdamM OK, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 10:28
                      nie powinienem się tego czepiać (i to nie ze wzgledu na dysleksję). Czasami mi
                      puszczają nerwy jak czytam niezbyt madre teksty. Ale teraz i Ty jeszcze raz
                      popatrz jak mi odpisaleś (przywaliłeś, faktycznie) i powiedz jak ci się to
                      podoba i jak sie z tym czujesz. A najlepiej jeszcze wytlumacz co jest zlego w
                      malych miasteczkach czym tak pogardzasz. Wielu mieszkancow tych miasteczek i
                      prowincji z cehecia się dowie pewnie co w nich jet takiego godnego pogardy.
                      Dalej, proszę!

                      A.
                      • Gość: Cyfra Re: OK, IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 10:54
                        Male miasteczka maja swoj urok i zawsze mnie fascynowaly.Ich mieszkancy
                        dostarczaja duzo tworczych tematow.Piszesz o pogardzie - to sa Twoje a nie moje
                        slowa.Wrecz odwrotnie ja kocham male miasteczka ich nipowtazalny klimat.
                        Jesli chodzi o text madry czy glupi to jest to tylko Twoja subiektywna ocena ...
                        Robienie bledow jest ludzka rzecza ,a umiejertnosc przyznania sie do nich cecha
                        wielkich ludzi ,ale najlepiej zmienic temat...
                        Serdecznie pozdrawiam
                        • Gość: AdamM Milo, ze tak IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 10:57
                          piszesz, zwlaszcza jeśli wziąć pod uwagę, ze to ja się do błędu przyznałem.

                          Pozdrawiam

                          A.
                        • Gość: Eliza Re: OK, IP: 195.136.72.* 19.10.03, 11:14
                          Nie rozumiem, o co ta afera? Jestem atrakcyjną kobietą i świadomość tego
                          bardzo mnie cieszy. Nie uważam się z tego powodu za słodką idiotkę. A co do
                          robienia kariery w zachodniej Europie, jakoś nie przypominam sobie żebym o tym
                          wspomniała. Jak słusznie zauważył Adam chcę spróbować czegoś innego, dopóki
                          jeszcze mogę. Nie zamierzam spędzić całego życia w jednym mieście czy w
                          Polsce. Mam niezłą pracę, przyjaciół, żyje mi się całkiem dobrze, ale to nie
                          znaczy, że jest super, potrzebuję trochę odmiany. Myślę, że taki wyjazd dobrze
                          mi zrobi, widzę w tym same plusy. To wszystkosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka