perla_
20.10.03, 16:39
Ponoć pomysły są, aby zeznania roczne każdego obywatela, pity znaczy się,
publiczne były. Może to będą drukować w formie gazetki raz na rok. W Lublinie
na przykład będzie można dostać (kupić raczej) gazetkę z zarobkami wszystkich
mieszkańców miasta tego.
To może ciekawe być. Kupił sąsiad nowy telewizor sobie. Sprawdzamy czy stać
go na to było. Kilka operacji na kalkuratorze i już wiemy, że nie stać było
go. I wtedy spokojnie, z czystym symieniem obywatelskim wykręcamy numer
urzędu właściwego...
No..., to i w przeciwną stronę może działać. Szaremu obywatelowi żona do
rodziny wyjechała na przykład. Wolna chata jest. Obywatel czując zdobywcą
się, dzwoni do agencji odpowiedniej bo towarzystwa zapragnął. Ale agencja
widzi dochody jego i najgorszy sort podrzuca mu.
Do tej pory obywatele żyli jakoś bo zdrowy rynek był. Czyli poza kontrolą
państwa naszego.
A przy takich pomysłach różnie może być.
Poza tym to źle może skończyć się. Zawiść będzie, żony opieprzać mężów będą
za to, że sąsiad więcej zarobił etc...
Perła