Dodaj do ulubionych

Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii katol

IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 16:01
Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
niezaleznie od wiedzy na ten temat
Chętnie wymienie mysli i poglady.

Obserwuj wątek
    • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 16:13
      To forum jest zaprojektowane jako antykatolickie.

      Czesc to niechec religijna tych co wyznaja albo historycznie przynalezeli do
      innych religii. Reszta to ex-komuchy ktorzy obwiniaja KK o upadek komuny
      (np. Kraken). Komuna zawalila sie przede wszystkim pod wlasnym ciezarem
      ale do nich to nie dociera. Potrzebuja "wroga klasowego."

      Ogolnie rzecz biorac, niewybredne ataki na KK wskazuja na jego wielka role w
      swiecie.


      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
      > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
      > niezaleznie od wiedzy na ten temat
      > Chętnie wymienie mysli i poglady.
      >
      • Gość: Marian Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 16:24
        Gość portalu: Oksana napisał(a):

        > To forum jest zaprojektowane jako antykatolickie.
        >
        > Czesc to niechec religijna tych co wyznaja albo historycznie przynalezeli do
        > innych religii. Reszta to ex-komuchy ktorzy obwiniaja KK o upadek komuny
        > (np. Kraken). Komuna zawalila sie przede wszystkim pod wlasnym ciezarem
        > ale do nich to nie dociera. Potrzebuja "wroga klasowego."
        >
        > Ogolnie rzecz biorac, niewybredne ataki na KK wskazuja na jego wielka role w
        > swiecie.
        >


        Dziękuje Oksano.
        A kto zaprojektował forum jako anty kk. Jakie to środowisko?
        • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:14
          Nie wiem kto jest moderatorem. Obserwuje jednak co jest cenzurowane i co laduje na oslej lawce.
          Mozliwe, ze "zaprojektowane" to mocne slowo. Gazeta Wyborcza przyciaga np. wielu Zydow ze
          wzgledu na zalozyciela. Akurat pamietam Michnika z czasow Solidarnosci i bardzo go cenie. Ale
          niezbyt cenie niektorych dyskutantow pochodzenia zydowskiego ktorzy wykazuja nadmiar fobii
          antykatolickiej narzekajac przy okazji na antysemityzm. Mozliwe ze to nic nowego. Wystarczy
          poczytac o ukamieniowaniu sw. Szczepana czy probie ukamieniowania sw. Pawla. Moze nie rzuca
          sie juz kamieniami ale obelgami i owszem, ciagle sie rzuca.

          Inne przyklady to niejaki Jerzy z Bielska ktory nic nie wie o zmianach w KK w ciagu ostatnich 50 lat
          i wyglasza swoje autorytatywne opinie na podstawie cytatow interpretowanych w dosyc
          ograniczony sposob,

          Trzecia kategoria to eks-komuchy. Tutaj jestem troche zaniepokojona bo taki Kraken np. twierdzi
          ze jest oplacany przez "Jurusia Urbana." Jesli tak jest, to forum ma swoich platnych
          propagandzistow i nie ma nic wspolnego z wola wymiana mysli.



          > Dziękuje Oksano.
          > A kto zaprojektował forum jako anty kk. Jakie to środowisko?
    • fa1 Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 29.10.03, 16:40
      Przeciez to takie proste:

      W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do religii,
      zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
      prezentuja tylko swoj punkt widzenia.

      Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
      pogrardliwy lub nie, zgadza sie??
      • Gość: Marian Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:16
        fa1 napisał:

        > Przeciez to takie proste:
        >
        > W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do
        religii,
        > zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
        > prezentuja tylko swoj punkt widzenia.
        >
        > Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
        > pogrardliwy lub nie, zgadza sie??

        fa1
        zgadzam się na różny stosunek na pogardliwy nie, bo to własciwie żaden
        stosunek.To uczucie wyrosłe na zbitej pajęczynie niewiedzy i wykształceni
        ludzie powinni unikac pogardy dla pojęć których tak do końca nie rozumieją.
        .
        • fa1 Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 29.10.03, 17:26
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > zgadzam się na różny stosunek na pogardliwy nie, bo to własciwie żaden
          > stosunek.

          Na pogardliwy stosunek mozesz zgadzac sie lub nie - twoja sprawa. Ale nie
          zmieni to faktu, ze sa ludzie majacy taki wlasnie stosunek czy ci sie podoba to
          czy nie. Chcialbys to zmienic ?? No problem, probuj lecz zaloze sie, ze bedzie
          to przyslowiowe zawracanie Wisly kijem.

          To uczucie wyrosłe na zbitej pajęczynie niewiedzy i wykształceni
          > ludzie powinni unikac pogardy dla pojęć których tak do końca nie rozumieją.
          > .

          Pogardliwy stosunek do religii maja ludzie niezaleznie od wyksztalcenia.
          • Gość: Marian Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:04
            fa1 napisał:

            >
            > Pogardliwy stosunek do religii maja ludzie niezaleznie od wyksztalcenia.


            Tak?
            Myślę że ci prawdziwie wykształceni - nie mylić z dyplomami - nie żywią
            pogardy do innych z powodu niezrozumiałych uczuc tym bardziej o charakterze
            religijnym.Przemyśl sobie swoje twierdzenie .Wynik Cię zaskoczy.
      • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:22
        To prawda, ale nie cala. Czytuje fora anglojezyczne i widze ze poziom jest jednak inny.
        Ogolnie jest tam duzo mniej fobii i duzo wiecej argumentow. Forum GW jest skrzywione przez
        bardzo smutny stan stosunkow polsko-zydowskich. Z drugiej strony jest to dokument historyczny
        bo to Polska przez setki lat miala najwieksza populacje zydowska na swiecie i dlatego Zydzi czesto
        aktywnie szukaja polskich dyskutantow. Doswiadczylam tego wiele razy w USA.

        Zauwazylam tez wielu aktywistow islamskich czego sie nie spodziewalam na polskim forum. Nie
        bardzo pasuja do obrazu "tolerancyjnego islamu." Najwyrazniej czasy sie zmieniaja.
         



        fa1 napisał:

        > Przeciez to takie proste:
        >
        > W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do religii,
        > zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
        > prezentuja tylko swoj punkt widzenia.
        >
        > Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
        > pogrardliwy lub nie, zgadza sie??
    • balzer Do religii kat.nie, do KK tak 29.10.03, 17:22
      Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna sprawa
      każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
      Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia społecznego
      w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.
      • Gość: Marian Re: Do religii kat.nie, do KK tak IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:29
        balzer napisał:

        > Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna
        sprawa
        > każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
        > Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia
        społeczneg
        > o
        > w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.


        Balzerze
        Kościół ta widzialna jego częśc składa się z żywych ludzi takich samych jak
        inni.Wyciągnij z tego wnioski a zarzuty twoje zbledną najprawdopodobniej
        pozdrawiam
        PS
        Pogarda jak nienawiść niszczy człowieka.Unikać jej należy.
        • balzer Re: Do religii kat.nie, do KK tak 29.10.03, 17:39
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          >
          > Balzerze
          > Kościół ta widzialna jego częśc składa się z żywych ludzi takich samych jak
          > inni.Wyciągnij z tego wnioski a zarzuty twoje zbledną najprawdopodobniej
          > pozdrawiam
          > PS
          > Pogarda jak nienawiść niszczy człowieka.Unikać jej należy.

          Kościół to episkopat, biskupi i poszczególni ksieża. Nie żywie do nich
          nienawisci, po prostu nie zgadzam sie z ich pogladami. A jak sie z czyms
          nie zgadzam to głosno o tym mówie.
      • Gość: Oksana Re: Do religii kat.nie, do KK tak IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:31
        Ile razy czytalam pelne szacunku slowo "katol". Ile razy ataki na sluchaczy radia maryja. Nigdy nie
        sluchalam tego radia i pewnie niewiele jest w nim warte sluchania. Ale atak na sluchaczy, czesto
        starych i chorych ktorzy glownie sie modla to nie jest wyraz szacunku. Czytalam ataki na papieza
        ze jest stary i chory. Ataki na doktryne zycia ktora sprzeciwia sie zabijaniu nienarodzonych.
        Albo wysmiewanie tej doktryny na podstawie argumentow pseudonaukowych i Ty w tym celujesz
        Balzer.
        • balzer Re: Do religii kat.nie, do KK tak 29.10.03, 17:37
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          > Ile razy czytalam pelne szacunku slowo "katol". Ile razy ataki na sluchaczy
          rad
          > ia maryja.

          Słowa katol nie używam, a Radio Maryja bede zawsze krytykował kiedy tylko
          sie da bo to rozgłosnia faszystowska i antyliberalna.

          Nigdy nie
          > sluchalam tego radia i pewnie niewiele jest w nim warte sluchania. Ale atak
          na
          > sluchaczy, czesto
          > starych i chorych ktorzy glownie sie modla to nie jest wyraz szacunku.

          Nie atakuje słuchaczy, tylko Rydzyka. Słuchaczy jest mi żal bo ten złodziej ich
          okrada.

          Czytalam
          > ataki na papieza
          > ze jest stary i chory. Ataki na doktryne zycia ktora sprzeciwia sie zabijaniu
          n
          > ienarodzonych.

          Papieża atakuje tylko za jego antyliberalne podejscie, nie za wiek czy chorobe.
          Doktryna tzw "życia" atakuje, bo pozbawia kobiety wolnosci decydowania o sobie
          samych.


          > Albo wysmiewanie tej doktryny na podstawie argumentow pseudonaukowych i Ty w
          ty
          > m celujesz
          > Balzer.

          Pseudonaukowe sa własnie doktryny KK. Dopiero pare lat temu Papież uznał za
          prawdziwa
          Teorie Kopernika.
          • Gość: Oksana Re: Do religii kat.nie, do KK tak IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:47
            Ja szanuje papieza poniewaz uwaza ze nikt nie ma prawa przerwac ludzkiego zycia.
            Nawet kobieta.

            >
            > Papieża atakuje tylko za jego antyliberalne podejscie, nie za wiek czy chorobe.
            > Doktryna tzw "życia" atakuje, bo pozbawia kobiety wolnosci decydowania o sobie
            > samych.

            Teoria Kopernika wyrosla w kregach KK. Niestety zostala uzyta do celow politycznych,
            KK to jedyna znana mi religia ktora wniosla i wnosi potezny wklad w nauke swiatowa.
            Ilosc znakomitych szkol fundowanych przez KK od podstawowych do uniwersytetow, od Indii po
            Ametyke, swiadczy sama o sobie. Nie probuj porownywac do islamu w XII wieku (wtedy nie bylo
            jeszcze nauki jako takiej), a Europa byla w rozkladzie po upadku Cesarstwa Rzymskiego.

            > Pseudonaukowe sa własnie doktryny KK. Dopiero pare lat temu Papież uznał za
            > prawdziwa
            > Teorie Kopernika.

    • Gość: Giordano Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 17:29
      Pytasz skąd pogardliwy stosunek? (a fe)
      A cóż można miłego myśleć o religii, którą wprowadzano mordując, torturując i
      grabiąc kilkadziesiąt milionów ludzi?
      Nie razi cię widok morza krwi ciągnący się za katolicyzmem?
      Poczytaj sobie trochę stary a potem wyrażaj zdziwienie:
      www.racjonalista.pl/
      • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:32
        Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami historycznymi.


        Gość portalu: Giordano napisał(a):

        > Pytasz skąd pogardliwy stosunek? (a fe)
        > A cóż można miłego myśleć o religii, którą wprowadzano mordując, torturując i
        > grabiąc kilkadziesiąt milionów ludzi?
        > Nie razi cię widok morza krwi ciągnący się za katolicyzmem?
        > Poczytaj sobie trochę stary a potem wyrażaj zdziwienie:
        > www.racjonalista.pl/
        • balzer Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 29.10.03, 17:41
          Zaprzeczasz istnieniu Swietej Inkwizycji, która paliła ludzi na stosach za
          byle "złe słowo" wypowiedziane na hierarchow koscielnych ?
          • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:51
             
            Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki milionow ofiar miedzy
            bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
            W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z 300,000 procesow
            czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko moge wymyslic jesli
            doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.


            balzer napisał:

            > Zaprzeczasz istnieniu Swietej Inkwizycji, która paliła ludzi na stosach za
            > byle "złe słowo" wypowiedziane na hierarchow koscielnych ?
            • Gość: Giordano Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 19:23
              Gość portalu: Oksana napisał(a):

              >  
              > Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki
              milion
              > ow ofiar miedzy
              > bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
              > W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z
              300,000
              > procesow
              > czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko moge
              w
              > ymyslic jesli
              > doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.
              ________________________________________________
              Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
              Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
              oscyluje wokół 39 osób?
              Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
              - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
              - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
              - ofiar wojen krzyżowych
              - ofiar inkwizycji
              A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
              religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
              - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
              - molestowanych przez abp. Paetza
              - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego
              • balzer Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 29.10.03, 19:32
                Gość portalu: Giordano napisał(a):

                > Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
                > Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
                > oscyluje wokół 39 osób?
                > Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
                > - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
                > - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
                > - ofiar wojen krzyżowych
                > - ofiar inkwizycji
                > A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
                > religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
                > - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
                > - molestowanych przez abp. Paetza
                > - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego

                Do listy można jeszce dopisac pedofila z Dukli.
              • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 21:36
                Mlody czlowieku: to jest twoj sposob dyskutowania zreszta podobny do Giordana Bruno, ktory
                twierdzil duzo bez zadnych dowodow. Ja podaje dokladna liczbe stracen przez Inkwizycje w
                Amerykach. W Europie moglo byc wiecej, ale mowimy o tysiacach a nie milionach. Z tych tysiecy,
                wielu to byli zwykli kryminalisci albo wspolpracownicy z najezdzcami. Wsrod nich, wielu mialo
                wybor odpokutowania i zapewne z tego skorzystali. Dlatego te tysiace to nawet wg zrodel
                antykoscielnych to zawyzone liczby.



                Gość portalu: Giordano napisał(a):

                > Gość portalu: Oksana napisał(a):
                >
                > >  
                > > Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki
                > milion
                > > ow ofiar miedzy
                > > bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
                > > W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z
                > 300,000
                > > procesow
                > > czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko m
                > oge
                > w
                > > ymyslic jesli
                > > doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.
                > ________________________________________________
                > Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
                > Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
                > oscyluje wokół 39 osób?
                > Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
                > - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
                > - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
                > - ofiar wojen krzyżowych
                > - ofiar inkwizycji
                > A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
                > religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
                > - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
                > - molestowanych przez abp. Paetza
                > - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego
        • Gość: Giordano Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 18:11
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          > Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami
          historycznymi.
          ___________________________________
          Odwrotnie.
          Twoja postawa jest typowa dla większości katolików - iść w zaparte, zarzucać
          komuś kłamstwo, być nietolerancyjnym. Ignorować i obrażać wszystkich,
          którzy "jedynie słusznych" poglądów katolickich nie akceptują.
          Czy Twoja wiedza historyczna pochodzi jedynie z katolickich wydawnictw?
          Ps.Jeśli jeszcze raz kogoś obrazisz, to będziesz musiała przeprosić.
          • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:22
            Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz jestem na
            emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani tych "recjonalistow".

             



            Gość portalu: Giordano napisał(a):

            > Gość portalu: Oksana napisał(a):
            >
            > > Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami
            > historycznymi.
            > ___________________________________
            > Odwrotnie.
            > Twoja postawa jest typowa dla większości katolików - iść w zaparte, zarzucać
            > komuś kłamstwo, być nietolerancyjnym. Ignorować i obrażać wszystkich,
            > którzy "jedynie słusznych" poglądów katolickich nie akceptują.
            > Czy Twoja wiedza historyczna pochodzi jedynie z katolickich wydawnictw?
            > Ps.Jeśli jeszcze raz kogoś obrazisz, to będziesz musiała przeprosić.
            • Gość: Mariola Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:52
              Gość portalu: Oksana napisał(a):

              Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz
              jestem na emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani
              tych "recjonalistow
              -----------------
              Czy pani profesor syszala o walce KK o idee demokratyczne?

              Idee demokracji zawsze były kosciołowi nienawistne.Kosciól katolicki czuł się
              jak ryba w wodzie w czasach cesarstwa Rzymskiego z jego niewolnictwem oraz w
              średniowieczu, kiedy życie ludzkie nic nie było warte.
              Zawsze też występował i to z wielką brutalnościa przeciwko jakimkolwiek
              objawom dążeń do nadania praw i uznania wolnej woli “osoby ludzkiej”. Zobaczcie
              jaką instrukcję papież przesłał Władysławowi Jagielle:

              Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

              Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze twojej korony czynia
              obowiazkiem eksterminacje Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja
              sie glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy chrzescijanie sa bracmi, i ze
              Bóg nie dal ludziom uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
              ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc niewolnictwo; wzywaja ludzi do
              wolnosci, to znaczy do unicestwienia królów i kaplanów.

              Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily przeciwko Czechom, pal,
              zabijaj i czyñ wszedzie pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani
              bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz eksterminacja Husytów.

              Do czasów dzisiejszych KK tępi na każdym kroku wymienione tu “ występne” idee
              Husytów. Zwłaszcza wśród swojej trzody. Do dziś również próbuje instruować
              rządy o tym jak mają postępować.
              Do dziś twierdzi, że tylko on zna plany boże w każdej dziedzinie – dziwne
              tylko, że zawsze stawiają one KK w najlepszej mozliwej pozycji

              Kosciół z wielkim zaangażowaniem zwalczał powstawanie kolejnych konstytucji. W
              1855 r. wyraził zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
              glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
              prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".
              Pozostaje przy takiej opinii po dziś dzień.
              Tego typu zachowania - zgłaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane również
              współcześnie. Jest to pozostałość z wieków średnich, kiedy to pomimo istnienia
              odrębnych państw, rzeczywistą władzę w Europie sprawował kosciół. Była to
              pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
              ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
              wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
              Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
              (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
              - idee wolnosci osobistej
              - rownosci wobec prawa
              - idee spoleczenstwa obywatelskiego
              - reprezentatywnosci wladz panstwowych
              Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
              doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
              Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. Kościół nie
              rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiły w prawodawstwie i
              swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
              invocatio dei do konstytucji UE oraz utożsamienia prawa państwowego z
              kanonicznym.
              Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to około 150 lat temu kościół
              wniósł do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi
              ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
              paliwo do zadawania mąk potępionym wink.
              To, że niektóre uzurpacje kościola są śmieszne nie oznacza, że nie są groźne. A
              są, bo KK produkuje bezwolnych, indoktrynowanych parafian, którzy wierzą w
              największą niedorzeczność serwowaną przez KK i zrobią bezmyslnie wszystko co
              nakaże kler.
              Boja się samodzielnego myslenia i podawania w wątpliwość tez kapłanów.
              • Gość: Marian Mariolo czego chcesz dowieść? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:57
              • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 20:56
                Zgadza sie. KK nie byl i nie jest instytucja demokratyczna wiec trudno zeby
                walczyl o demokracje. Podobnie nauka nie jest demokratyczna. Nigdy nie
                slyszalam zeby naukowcy usilowali przeglosowac jakies prawo demokratycznie (np.
                prawa Newtona). Dlatego nie zycze sobie wprowadzenia metod demokratycznych do
                nauki.

                Churchill powiedzial ze demokracja to katastrofalny system. Tyle ze nikt nie
                wymyslil nic lepszego zeby zapobiec zabijaniu za poglady, nawet nonsensowne.
                Systemy demokratyczne czesto przegrywaly z totalitarnymi. Mysle zabijanie za
                poglady jest obce doktrynie chrzescijanskiej, choc w praktyce roznie bywalo.
                Ale nie jest to fenomenon ograniczony do ludzi z KK. Wzajemne zabijanie za
                poglady jest ogolnoludzkie.

                Gość portalu: Mariola napisaŠŻ(a):

                > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
                >
                > Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz
                > jestem na emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani
                > tych "recjonalistow
                > -----------------
                > Czy pani profesor syszala o walce KK o idee demokratyczne?
                >
                > Idee demokracji zawsze byŠŻy koscioŠŻowi nienawistne.Kosciól katolicki czuŠŻ
                się
                > jak ryba w wodzie w czasach cesarstwa Rzymskiego z jego niewolnictwem oraz w
                > średniowieczu, kiedy życie ludzkie nic nie byŠŻo warte.
                > Zawsze też występowaŠŻ i to z wielką brutalnościa przeciwko jakimkolwiek
                > objawom dążeń do nadania praw i uznania wolnej woli ?osoby ludzkiej?
                > ;. Zobaczcie
                > jaką instrukcję papież przesŠŻaŠŻ WŠŻadysŠŻawowi Jagielle:
                >
                > Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):
                >
                > Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze twojej korony czynia
                > obowiazkiem eksterminacje Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie o?miela
                > ja
                > sie glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy chrzescijanie sa bracmi, i
                ze
                > Bóg nie dal ludziom uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
                > ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc niewolnictwo; wzywaja ludzi do
                > wolnosci, to znaczy do unicestwienia królów i kaplanów.
                >
                > Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily przeciwko Czechom, pal,
                > zabijaj i czyń wszedzie pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu,
                > ani
                > bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz eksterminacja Husytów.
                >
                > Do czasów dzisiejszych KK tępi na każdym kroku wymienione tu ? występne
                > 8221; idee
                > Husytów. ZwŠŻaszcza wśród swojej trzody. Do dziś również próbuje instruować
                > rządy o tym jak mają postępować.
                > Do dziś twierdzi, że tylko on zna plany boże w każdej dziedzinie ? dziwne
                >
                > tylko, że zawsze stawiają one KK w najlepszej mozliwej pozycji
                >
                > KoscióŠŻ z wielkim zaangażowaniem zwalczaŠŻ powstawanie kolejnych
                konstytucji. W
                > 1855 r. wyraziŠŻ zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
                > glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
                > prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kŠŻamstw w imię Boga".
                > Pozostaje przy takiej opinii po dziś dzień.
                > Tego typu zachowania - zgŠŻaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane
                również
                > wspóŠŻcześnie. Jest to pozostaŠŻość z wieków średnich, kiedy to pomimo
                istnienia
                > odrębnych państw, rzeczywistą wŠŻadzę w Europie sprawowaŠŻ koscióŠŻ. ByŠŻa to
                > pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
                > ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
                > wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
                > Dopiero Rewolucja Francuska zepchnꊯa papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
                > (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
                > - idee wolnosci osobistej
                > - rownosci wobec prawa
                > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                > Ona to do zgubnego uchwalenia ?Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela?
                > 7;
                > doprowadzila, ze o uchwalaniu ?Konstytucji?, a tym samym zagwaranto
                > waniu ?Praw
                > Konstytucyjnych? przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. KościóŠŻ nie
                > rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiŠŻy w prawodawstwie i
                > swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
                > invocatio dei do konstytucji UE oraz utożsamienia prawa państwowego z
                > kanonicznym.
                > Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to okoŠŻo 150 lat temu kościóŠŻ
                > wniósŠŻ do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z ŠŻona
                ziemi
                > ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieściŠŻ, aby czarci w piekle
                mieli
                > paliwo do zadawania mąk potępionym wink.
                > To, że niektóre uzurpacje kościola są śmieszne nie oznacza, że nie są
                groźne. A
                >
                > są, bo KK produkuje bezwolnych, indoktrynowanych parafian, którzy wierzą w
                > największą niedorzeczność serwowaną przez KK i zrobią bezmyslnie wszystko co
                > nakaże kler.
                > Boja się samodzielnego myslenia i podawania w wątpliwość tez kapŠŻanów.

              • Gość: pamawa Do p. Marioli i nie tylko IP: *.infonet.gze.pl 29.10.03, 21:22
                Szanowna p. Mariolu.
                Piszesz o roznych ciekawych przykladach z historii. Jak zrozumialem negatywnych
                jezeli chodzi o Kosciol Katolicki i pozytywnych jak np.o Rewolucji Francuskiej:
                >Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
                > (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
                > - idee wolnosci osobistej
                > - rownosci wobec prawa
                > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                > Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela̵
                > 7;
                > doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwaranto
                > waniu ‘Praw
                > Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne.
                Pozwalam sobie powtorzyc to co raczylem nie tak dawno napisac w czasie dyskusji
                o donosicielach do gestapo. Watek co prawda troche inny ale zrodlo i fakty
                przystaja jak najbardziej.
                "...prawda czasami jest bolesna. Rowniez, a moze szczegolnie, ta o nas samych.
                Dlatego instyktownie, zamiast "moja wina" latwiej nam mowic "twoja wina".
                Co do Francji o, ktorej Pani wspomniala...
                Reynald Secher (pochodzacy z Wandei) w ksiazce "Le genocide franco-francais"
                ukazal i takie fakty Wielkiej Rewolucji Francuskiej:
                1. General Westermann do Paryza:
                "Obywatele republikanie, Wandea juz nie istnieje!
                Dzieki naszej wolnej szabli umarlo wraz ze swoimi kobietami i dziecmi.
                Wykorzystujac dane mi uprawnienia, dzieci rozdeptalem konmi i wymordowalem
                kobiety, aby nie mogly dalej plodzic bandytow. Nie zal mi ani jednego wieznia.
                Zniszczylem wszystkich"
                Z Paryza pochwalono starannosc w "oczyszczaniu wolnej ziemi z tej zlej rasy".
                2. Z wygarbowanej skory mieszkancow Wandei zrobiono buty dla urzednikow (z
                delikatniejszej skory kobiet robiono rekawiczki).
                Przegotowano setki trupow, aby uzyskac z nich tluszcz i mydlo...

                Oczywiscie, ...- prawda jest bolesna i dodam, a historia upubliczniana nie
                zawsze zawiera cala prawde, najczesciej tylko wybrane jej fragmenty."
                Nie moge sie wiec niestety Szanowna Mariolo z Twoimi wnioskami koncowymi
                zgodzic. A to z tej prostej przyczyny, ze Rewolucja Francuska i jej wielka
                kontynuatorka, jeszcze wieksza Rewolucja Pazdziernikowa wprowadzila na
                niespotykana w historii Europy pogarde jednostki. Jednostka niczym... jak
                napisal owczesny poeta Majakowski. A potem juz nie bylo problemu z
                wymordowaniem dziesiatkow milionow nieprzydatnych jednostek. Metoda sztucznego
                glodu, ktora zastosowano w Wandei zostala do perfekcji wdrozona w 1933 r. na
                Ukrainie. Coz znaczylo jakies tam glupie 6-10 milionow smiertelnych ofiar wobec
                swiatlych idei wolnosci i braterstwa. Hitler tez jak latwo zauwazyc mogl i sie
                wiele od Rewolucji Francuskiej nauczyl.
                Co do powstawania demokracji amerykanskiej w obecnym ksztalcie - byla takze
                bezwzgledna, krwiozercza (i to nie w przenosni) eksterminacja Indian.
                Swoja droga nurt rozliczen historyczno-ekonomicznych moglby wstrzasnac posadami
                wspolczesnego swiata lepiej niz niejedna swiatowa rewolucja. Gdyby np.Indianie
                amerykanscy, Aborygeni australijscy itd zazadali swojej wlasnosci i odszkodowan
                za przesladowania (z odsetkami).
                A co z niewolnictwem (szczegolnie afrykanskim) i rasizmem, kolonializmem,
                imperializmem...nawet jeszcze w XX wieku w wymienionych przez Ciebie krajach.
                A co z wyzyskiem i niesprawiedliwoscia spoleczna i ekonomiczna juz w XXI wieku.
                I kto nas za to w przyszlosci rozliczy?
                Wykorzystywanie historii w dyskusjach czesto przypomina iluzjonistow
                wyciagajacych na zawolanie rozno kolorowe kroliki z kapelusza. Jak czlowiek na
                to patrzy to wydaje sie, ze moga tak bez konca. Dopiero potem przychodzi
                refleksja, ze przeciez nim sie krolika wyciagnie najpierw trzeba go tam wlozyc.
                Niektorym sie jednak wydaje, ze to tylko czarodziejskie moce i cudowne
                umiejetnosci iluzjonisty.
                No to, trzy..., cztery ... jakiego krolika wyciagamy?
                Historia ludzkosci to ciagle pasmo zbrodni, chciwosci i innych slabosci
                czlowieka.
                I na koniec jeszcze jedno... kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
                To stwierdzenie ciagle zaskakuje nas swoja aktualnoscia.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Oksana Pamawa: swietna wypowiedz. Gratuluje! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 22:43
                • Gość: Nihil Manipulantow ... IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 04:00
                  >>>...bylo wielu. Nie ma jak z kontkstu wyrwac pojecie i budowac na nim caly
                  swoj swiatopoglad! No i sugerowac te wypociny innym. Gratuluje!
      • Gość: Marian Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:36
        balzer napisał:

        > Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna
        sprawa
        > każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
        > Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia
        społeczneg
        > o
        > w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.


        Bruno

        Masz rację .poczytałem trochę i teraz chcę rozmawiać.Dobrze by było gdybyś
        bardziej róznorodnie dobierał swoją litraturę. Zbyt jednostronie i bardzo przy
        tym niesprawiedliwie widzisz dzieje kk a Polsce. Powody rozumiem. Sam niestety
        musisz zdobywac wiedzę na ten temat. Polecam serwery katolickie.
    • neceser Moze osobiste doswiadczenia z Kk winne? 29.10.03, 17:37
      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
      > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
      > niezaleznie od wiedzy na ten temat
      > Chętnie wymienie mysli i poglady.
      >
      • Gość: Marian Re: Moze osobiste doswiadczenia z Kk winne? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:46
        neceser napisał:

        Moze osobiste doswiadczenia z Kk winne?

        Neceserze:

        Na ogół spotykamy się z pojedynczymi ludzmi.Dobrymi i mniej.Księza to ludzie.
        KK tospołeczność. Księza i wierni.Czujesz do nich pogardę? Z jakiego powodu?
        ZE niesą doskonali? A TY?
        • Gość: Mariola Do czego potrzebni sa księza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:32
          Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym ogniwem
          w drodze do boga.
          Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez tegoż
          umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
          Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
          Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
          imaginacji?
          • Gość: Oksana Re: Do czego potrzebni sa księza? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:38

            Tutaj mamy przyklad atakow z sekciarskiego punktu widzenia.

            Gość portalu: Mariola napisał(a):

            > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym ogniwem
            > w drodze do boga.
            > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez tegoż
            >
            > umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
            > Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
            > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
            > imaginacji?
          • Gość: Marian Re: Do czego potrzebni sa księza? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:42
            Gość portalu: Mariola napisał(a):

            > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym
            ogniwem
            > w drodze do boga.
            > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez
            tegoż
            >
            > umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
            > Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
            > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem
            własnej
            > imaginacji?

            Mariolo
            Powinnaś się zdecydować czy wiesz czy nie wiesz do czego potrebni są księza i
            od tego uzależnić dalszą wypowiedz.
            Trudno mi zrozumieć czy pytasz do czego są p[otrzebni czy tez stwierdzasz ze
            sa niepotrzebni.Jesli to drugie to ja zapytam skad wiesz to co mówisz,to nie
            sofistyka ,to logika.
            • Gość: Mariola Re: Do czego potrzebni sa księza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 19:01
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Gość portalu: Mariola napisał(a):
              >
              > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym
              > ogniwem w drodze do boga.
              > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez
              > tegoż umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
              > Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
              > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
              > imaginacji?
              --------------
              >
              > Mariolo
              > Powinnaś się zdecydować czy wiesz czy nie wiesz do czego potrebni są księza i
              > od tego uzależnić dalszą wypowiedz.
              > Trudno mi zrozumieć czy pytasz do czego są p[otrzebni czy tez stwierdzasz ze
              > sa niepotrzebni.Jesli to drugie to ja zapytam skad wiesz to co mówisz,to nie
              > sofistyka ,to logika.
              -------------
              Marianie no to o logice i rozumieniu prostego tekstu:

              1.Pytanie - Do czego potrzebni są księża?
              2. Odpowiedź - Nie wiadomo.

              Czy to dla ciebie jasne Marianie?

              Krok następny:

              1. Spekulacja rozpatrzona negatywnie z uzasadnieniem - Ksiądz jako bozy
              posrednik.
              2. Efekt końcowy - pytanie: "Do czego potrzebni są księża?" pozostaje nadal
              otwarte, choc teza o bozym pośrednictwie zostaje odrzucona. Należaloby poszukać
              innych uzasadnień funkcjonowania stanu kaplańskiego. Tu liczę na Twoje pomysly.

              Marianie czy to jasne? Wybacz ale nie będę każdego zdania tlumaczyla jak
              dziecku z 1 B.

              • Gość: Marian Re: Do czego potrzebni sa księza? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 19:09
                Gość portalu: Mariola napisał(a):

                > >
                > 1.Pytanie - Do czego potrzebni są księża?
                > 2. Odpowiedź - Nie wiadomo.
                >
                > Czy to dla ciebie jasne Marianie?
                >
                > Krok następny:
                >
                > 1. Spekulacja rozpatrzona negatywnie z uzasadnieniem - Ksiądz jako bozy
                > posrednik.
                > 2. Efekt końcowy - pytanie: "Do czego potrzebni są księża?" pozostaje nadal
                > otwarte, choc teza o bozym pośrednictwie zostaje odrzucona. Należaloby
                poszukać
                >
                > innych uzasadnień funkcjonowania stanu kaplańskiego. Tu liczę na Twoje
                pomysly.
                >
                > Marianie czy to jasne? Wybacz ale nie będę każdego zdania tlumaczyla jak
                > dziecku z 1 B.
                Mariolo
                Stawiasz pytanie i udzielasz na nie odpowiedzi że to TY nie wiesz. Dalszy
                wywód jest zupełnie niezrozumiały.
                Pozdrawiam marian z 1b
                • Gość: Mariola Re: Do czego potrzebni sa księza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:12
                  Marian, ty chyba jesteś z zerówki w szkole specjalnej. Nie zadawaj ludziom
                  pytań, nz które odpowiedzi przerastają twoje mozliwosci intelektualne.Do szkoly
                  marsz!
                  • Gość: Epidiaskop CELIBAT - wplyw na księży i ich relacje z wiernymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:38
                    CELIBAT wg. prof.dr Z.LWA-STAROWICZA.
                    oraz innych badaczy "wiaze sie z uruchomieniem mechanizmow obronnych i
                    zachowan zastepczych , ktore maja negatywny wplyw duchownych i ich relacje z
                    wiernymi . Wymienia sie najczesciej : idealizowanie lub deprecjonalizowanie
                    kobiet , kompensacyjne dazenie do zaszczytow , bogactwa i uznania , brak
                    poczucia rzeczywistosci i znajomosci codziennego zycia wiernych , niechec do
                    swieckich i wywyzszanie sie nad nimi , rozbudowanie teologii grzechu ,
                    obsesji antyseksualnych , faryzeizmu i obludy , tlumienie seksu prowadzace
                    do zaburzen zdrowia , nadmiernego zainteresowania sprawami seksu u
                    wiernych , zachowan zastepczych ( homoseksualnych , pedofilnych ) itd."
                    Jak dalej pisze Z.Lew-Starowicz "wg badan zachodnich orientacje
                    homoseksualna ujawnia do 22 % ksiezy , 80 % masturbuje sie , pedofilie
                    rozpoznano u 2 % badanych ksiezy ". Zrodlo: Raport prof.dr Z.Lwa-
                    Starowicza "Seksualnosc Polakow 2002"
    • Gość: Krzys52 A moze o Okradanie Podatnika przez Kosciol chodzi IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 19:45
      Przez kk, na kk - przy uzyciu panstwa(?)
      .
      No, pomysl Marian
      • Gość: Marian Re: A moze o Okradanie Podatnika przez Kosciol ch IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 19:57
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Przez kk, na kk - przy uzyciu panstwa(?)
        > .
        > No, pomysl Marian


        Myślę i mślę i wciąż wychodzi mi to samo:
        to z niewiedzy zastąpionej wiedzą pozorną by rzec polityczna.Wiedza
        polityczna sam się dziwie dlaczego tak jest popularna na forum i przed komisją
        Nałęcza. Wiemy tylko to co uzasadnia nasze zdanie.
        • Gość: Krzys52 Re: A moze o Okradanie Podatnika przez Kosciol ch IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 20:04
          Czy to znaczy ze placisz tylko pozorne podatki, z ktorych tylko pozornie
          odpisywane sa z budzetu kwoty na finansowanie kk, zgodnie z konkordatem chocby?
          .
          Ja wiem ze tobie odpowiada integryzm i panstwo wyznaniowe ale przeciez nie
          musisz tego ukrywac. Podoba Ci sie to plac sam na swoj zlodziejski kosciolek.
          .
          K.P.
          • Gość: Marian Re: A moze o Okradanie Podatnika przez Kosciol ch IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 20:15
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Czy to znaczy ze placisz tylko pozorne podatki, z ktorych tylko pozornie
            > odpisywane sa z budzetu kwoty na finansowanie kk, zgodnie z konkordatem
            chocby?
            > .
            > Ja wiem ze tobie odpowiada integryzm i panstwo wyznaniowe ale przeciez nie
            > musisz tego ukrywac. Podoba Ci sie to plac sam na swoj zlodziejski
            kosciolek.
            > .
            > K.P.

            Zadziwia mnie, że wiesz o mnie tak dużo nie widząc własciwie prawie nic
            Ty uwazasz że kk okrada nas wszystkich ale dowodów na kradzież nie
            masz.Polityka i argumentacja także wydaje się byc polityczną.Zmnińmi to i
            rozmawiajmy powaznie. Zbytnie uproszczenia zamieniają się niekiedy w
            wulgaryzmy. STARAJ SIĘ UNIKAĆ WULGARYZMÓW W DYSKUSJACH.
            • Gość: Oksana Czy KK jest instytucja demokratyczna? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 21:01
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8784448
              • Gość: Mariola Re: Czy KK jest instytucja demokratyczna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:14
                Tak jak hipopotam jest świetnym tancerzem baletowym a rekin wegetarianinem.
    • Gość: doku Będąc ateistą naturalnie gardzę wiarą religijną IP: *.chello.pl 29.10.03, 21:29
      Ponadto uważam, że wychowanie religijne upośledza i demoralizuje. Piszę o tym w
      trosce o poprawę kondycji Polaków
      • Gość: pamawa Re: Będąc ateistą naturalnie gardzę wiarą religij IP: *.infonet.gze.pl 29.10.03, 21:53
        Czlowiek ma prawo z czyms lub z kims sie nie zgadzac. Wole ateistow, ktorzy
        nikim (niczym) w sferze wiary religijnej nie pogardzaja. Wiek XX (i nie tylko
        XX) jednoznacznie udowodnil do czego prowadzi pogarda. Moze przyczyna Pana
        agresji (pogardy) wobec innych jest brak dobrego chocby i ateistycznego
        wychowania?
        Uprzejmie prosze skreslic mnie z listy Polakow, o ktorych kondycje sie Pan
        martwi.
        Od jakiegos czasu sam dbam o swoja kondycje i staram sie nikim nie gardzic.
        Pozdrawiam ateistycznie.
        • Gość: doku Szacunek i pogarda jest jak miłość i nienawiść IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:15
          Lepszych szanujesz, gorszymi pogardasz, miłych kochasz, okrutnych nienawidzisz.
          Uczucie szacunku wskazuje ci wzory do naśladowania, mobilizuje cię do pracy nad
          sobą. Uczucie pogardy wskazuje ci jakich zachowań i ludzi unikać, mobilizuje
          cię do refleksji nad samym sobą, czy aby nie jesteś do nich podobny. Szacunek i
          pogarda to drogowskazy dla twojego rozwoju duchowego
          • Gość: pamawa Re: Szacunek i pogarda jest jak miłość i nienawiść IP: 195.117.108.* 30.10.03, 08:28
            Zdecydowanie Doku poprawiles forme i tresc wczesniejszej nazbyt agresywnej
            wypowiedzi. Teraz mielibysmy w naszym postrzeganiu swiata juz jakies punkty
            zbiezne.
            Dodalbym jednak dla jasnosci mojego pogladu, ze zdecydowanie nalezaloby
            oddzielac pogarde (nienawisc) wobec zlych czynow od pogardy (nienawisci) wobec
            konkretnego czlowieka.
            Niestety swiat jest bardziej taki jak pisesz niz taki jaki by mi sie marzyl.
            Odrebna sprawa jest fakt, ze nienawisc i pogarda niszcza obie strony a czasami
            bardziej czyniacych je, niz tych do ktorych sa skierowane.
            Dlatego chyba jednak lepiej jest jak w rozwoju cywilizacji etyka poprzedza
            prawo a etyke milosierdzie a nie odwrotnie?
            Pozdrawiam.
      • Gość: Marian Re: Będąc ateistą naturalnie gardzę wiarą religij IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 21:53
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Ponadto uważam, że wychowanie religijne upośledza i demoralizuje. Piszę o
        tym w
        >
        > trosce o poprawę kondycji Polaków

        doku
        Spróbuj podać jakieś argumenty żeby Twoj głos swiadczył o tymże myślisz a nie
        tylko piszesz. Sztuki pisania mozna nauczyć nawet wyzej zorganizowane
        zwierzęta.COGITO ERGO SUM słyszałeś o tem?
        • Gość: doku Na początek: wiara w mity ogłupia, bo osłabia ... IP: *.chello.pl 29.10.03, 22:13
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > Spróbuj podać jakieś argumenty

          ... potrzeby poznawcze. Religie zawierają mity.
          • Gość: Marian Re: Na początek: wiara w mity ogłupia, bo osłabia IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 22:23
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Marian napisał(a):
            >
            > > Spróbuj podać jakieś argumenty
            >
            > ... potrzeby poznawcze. Religie zawierają mity.
            Doku
            Czemu myślisz że kazdy człowiek ma potrzeby poznawcze.Gdyby tak było to na
            forum byłoby mniej nieprzemyślanych głosów i nie powtarzano by bardzo
            niedorosłych opinii o religii wierze i Bogu.
            • Gość: doku To jest cecha gatunkowa homo sapiens IP: *.chello.pl 29.10.03, 22:56
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Czemu myślisz że kazdy człowiek ma potrzeby poznawcze
          • Gość: Mariola Re: Na początek: wiara w mity ogłupia, bo osłabia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:30
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7157283
        • Gość: doku Albo z innej beczki: Wiara w zbawienie demoralizuj IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:03
          Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu, bo
          ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż współczucie
          dla innych ludzi.
          • Gość: Marian Re: Albo z innej beczki: Wiara w zbawienie demora IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:08
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu,
            bo
            > ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż
            współczucie
            > dla innych ludzi.


            doku
            Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.
            Trudno mi zrozumieć jak myslisz i czy do końca wiesz o czym rozmawiamy. Moze
            mówimy róznymi jezykami. Sam już nie wiem
            • Gość: Nihil Pytanko, prosze.... IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:14
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu,
              >
              > bo
              > > ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż
              > współczucie
              > > dla innych ludzi.
              >
              >
              > doku
              > Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.
              > Trudno mi zrozumieć jak myslisz i czy do końca wiesz o czym rozmawiamy. Moze
              > mówimy róznymi jezykami. Sam już nie wiem


              >> Kto to jest ten Twoj 'Najwyzszy'? Czy to ten z tych 'Testamentow', ktory to
              nazywa sie YHWH, czy moze ktos inny?
            • Gość: doku Nawet wtedy jest to gorsza jakość IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:21
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.

              Dobro czynione pod przymusem jest mniej szlachetne i mniej efektywne niż dobro
              czynione z wewnętrznej potrzeby, np. ze współczucia lub miłości. Podonie miłość
              nakazana czy wymuszona jst gorszej jakości niż miłość płynąca z głębi serca.
    • gandalph Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 29.10.03, 23:04
      Do religii czy do KK?
      • Gość: Marian Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:09
        gandalph napisał:

        > Do religii czy do KK?




        Napisano do religii.
        • gandalph Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 30.10.03, 08:43
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > gandalph napisał:
          >
          > > Do religii czy do KK?
          >
          >
          >
          >
          > Napisano do religii.

          W takim razie post jest bezprzedmiotowy; nie zauważyłem, by ktoś pogardliwie
          wyrażał się o religii, natomiast o KK - owszem. Ale to nie to samo.
    • Gość: Nihil Pogardliwy? IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:08
      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
      > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
      > niezaleznie od wiedzy na ten temat
      > Chętnie wymienie mysli i poglady.
      >


      >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...religii, ma
      pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem ciesza
      sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...

      >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwestia
      wiary.
      • Gość: Marian Re: Pogardliwy? IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:12
        Gość portalu: Nihil napisał(a):

        > Gość portalu: Marian napisał(a):
        >
        > > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
        > > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
        > > niezaleznie od wiedzy na ten temat
        > > Chętnie wymienie mysli i poglady.
        > >
        >
        >
        > >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...religii, m
        > a
        > pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem
        ciesza
        > sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...
        >
        > >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwestia
        > wiary.

        NIHILU!

        To jest właśnie pogardliwy stosunek do religii demonstrowany na forum. Pytam o
        przyczyny takiego stosunku np. u Ciebie.
        • Gość: Nihil Prosze xionca... IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:27
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > Gość portalu: Nihil napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Marian napisał(a):
          > >
          > > > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji
          > i
          > > > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież
          > ma,
          > > > niezaleznie od wiedzy na ten temat
          > > > Chętnie wymienie mysli i poglady.
          > > >
          > >
          > >
          > > >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...relig
          > ii, m
          > > a
          > > pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem
          > ciesza
          > > sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...
          > >
          > > >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwe
          > stia
          > > wiary.
          >
          > NIHILU!
          >
          > To jest właśnie pogardliwy stosunek do religii demonstrowany na forum. Pytam
          o
          > przyczyny takiego stosunku np. u Ciebie.

          >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
          ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
          policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiamy o
          bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie wierzyc
          sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
          podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.
          • Gość: Marian Re: Prosze xionca... IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:36
            >

            NIHIL napisał między innemi:
            >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
            > ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
            > policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiamy
            o
            > bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie
            wierzyc
            > sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
            > podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.

            Nihilu A czym wytłumaczysz wirę w Boga tysiecy dorosłych i sławnych oczonych ?
            Oni też mieli wyprane mózgi?
            to jak uprawiali zawód uczonego?
            • Gość: Nihil Re: Prosze xionca... IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 03:37
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > >
              >
              > NIHIL napisał między innemi:
              > >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
              >
              > > ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
              >
              > > policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiam
              > y
              > o
              > > bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie
              > wierzyc
              > > sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
              >
              > > podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.
              >
              > Nihilu A czym wytłumaczysz wirę w Boga tysiecy dorosłych i sławnych
              oczonych ?
              > Oni też mieli wyprane mózgi?
              > to jak uprawiali zawód uczonego?


              >> Roznie mozna tlumaczyc fakt ze ktos wierzy. Wiekszosc wierzy bo ...wierzy i
              niewierzyc sie boi. W pewnym wieku, gdy poczucie smiertelnosci jest juz
              wykrystalizowanie, wowczas czesto sie wierzy bo a noz to...prawda i lepiej
              wierzyc aby nie bylo plotkow po drodze do 'nieba'. To jest ten strach, ktorym
              sie zapedza dzieci do kosciola, gdzie umacniaja je strachem w wierze.Poza tym
              religia to narkotyk dla umyslu. Najczesciej oglupia, ale czesto w
              swojej 'wierze' ludzie znajduja ucieczke od swoich ziemskich problemow.
              Szczegolnie wowczas, gdy nie maja innego...hobby, ktore potrafiloby odwrocic
              uwage umyslu od tego, co ich przesladuje.

              >> Argument ze 'madrzy' czy wyksztalceni ludzie wierza, nie jest zadnym
              argumentem, poniewaz wiara wpojona dziecku, mimowolnie kieruje poswiadomosc
              wlasnie na te tory. Sa jeszcze srodowiska, gdzie ludzie 'wierza', bo inaczej
              ci, ktorzy wierza zniszczyliby ich w momencie ukazania sie braku wiary. Bardzo
              podobnie bylo w czasach, gdy 'chodzenie do kosciola' i te rozne cyrki z
              chrzestem, etc. byly koncem kariery partyjnej...
        • Gość: wikul Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii kat.? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.10.03, 23:53
          Marian ! Na to pytanie możesz spróbować sobie odpowiedzieć po przeczytaniu
          postów doku i jemu podobnym . Oni wszystko wiedzą , więc mają prawo czuć
          pogardę do tych którzy nie wiedzą (ich zdaniem) lub prezentują inny (czyt.
          niesłuszny) punkt widzenia . Oni demokraci , liberałowie , łaskawie godzą się
          na różnorodność poglądów pod warunkiem że są to poglądy "postępowe" (jak w
          słynnym dowcipie o samochodach Forda), wszyscy inni a zwłaszcza wierzący godni
          są pogardy .
          Przewrotnie , zamiast próby odpowiedzi na Twoje pytanie tytułowe , zadam ci
          własne : czy na tym forum wyczułeś pogardliwy stosunek do ateistów ?
          Pozdrawiam , również Oksanę i pamawę (dzięki takim dyskutantom warto tu
          jeszcze zaglądać) oraz tych wszystkich którzy maja wątpliwości .
      • Gość: Mariola Re: Pogardliwy? ...Zaslużony !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:27
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4460669
        • Gość: wikul Re: Pogardliwy? ...Zaslużony !!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.10.03, 00:59
          Gość portalu: Mariola napisał(a):

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4460669



          Uderz w stół ...
          • Gość: Mariola Re: Pogardliwy? ...Zaslużony !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:46
            Inni chrześcijanie tez nie lepsi:


            Marcin Luter: "Von der Juden und Ihren Luegen" ( O Żydach i ich kłamstwach) –
            1543.

            "Najpierw powinny zostać podpalone ich synagogi, a cokolwiek się ostoi, powinno
            być zakopane w ziemi, tak aby nikt nie zobaczył ocalałego kamienia czy popiołu.
            Żydowskie modlitewniki powinny zostać zniszczone, a rabinom należy zakazać
            nauczania. Następnie należy zając się narodem żydowskim: zburzyć i zniszczyć
            ich domy, a mieszkańców umieścić pod jednym dachem albo w stajniach jak
            Cyganów, pokazać im, że nie są panami na naszej ziemi. Żydzi powinni zostać
            usunięci z dróg i rynków, ich własność zagarnięta, a potem o jadowite i trujące
            robactwo powinno być odesłane do przymusowej pracy i zarabiać na swój chleb, aż
            im pot będzie kapał z nosa. Posiadane przez Żydów bogactwo nie jest ich
            własnością, jako że zostało nam wyrwane lichwiarsko.....
            ....Żydzi, którzy od 1400 lat są naszą plagą, zarazą, sprawcami wszelkich
            nieszczęść, to ludzie przywodzący do rozpaczy, przesiąknięci złem, pełni jadu,
            ludzie, którzy pozostają pod wpływem sztana. W sumie mamy w nich najprawdziwsze
            diabły....Bierzcie się do całowania! Szatan znowy się wypróżnił, znowu nasrał w
            portki. Oto prawdziwa świętość, którą Żydzi i ci, co za Żydów chcą uchodzić,
            niechaj całują, pożerają, piją i obdarzają czcią, i niech też sztan pożera i
            spija to, co tacy jego uczniowie potrafią z siebie wypluć, wydalić z góry i z
            dołu. Zebrali się tu odpowiedni dla siebie goście i gospodarze, wszystko jest
            dobrze ugotowane i przyrządzone... Teraz szatan z anielskim ryjem zajada się
            tym, co wychodzi z górnej gęby Żyda".
    • Gość: brumba Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.berlikomm.net 30.10.03, 02:22
      czyzby katolicyzm byl uprzywilejowany....
      • Gość: wikul Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.10.03, 02:31
        Gość portalu: brumba napisał(a):

        > czyzby katolicyzm byl uprzywilejowany....


        Czyżbyś miał trudności w zrozumieniu prostego tekstu ?


    • Gość: Krzys52 A jaki stosunek mozna miec do tych kretynizmow IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 04:06
      A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!
      • Gość: Nihil Re: A jaki stosunek mozna miec do tych kretynizmo IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 04:08
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!


        >> No nie mow tak, bo ten klapouch mial dobry start. W ZMP przeciez!
      • fa1 Krzysiu52, moglbys troche klarowniej ??? 30.10.03, 05:59
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!

        Moglbys wylozyc o co ci chodzi ?? (jesli potrafisz)

        Co to znaczy "tfu" ?? Czy nie podoba ci sie wyglad Glempa ?? Czy cos innego w
        nim ci sie nie podoba ?? Wiesz, nie musi ci sie nawet nic w nim nie podobac -
        to zupelnie normalne. Zaloze sie, ze sa ludzie ktorym Glemp sie podoba.
      • Gość: Brutus Re: A jaki stosunek mozna miec do tych kretynizmo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:02
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!

        Krzys52
        Gdyby Glemp wygładał tak jak Ty to jaki miałbyś stosunek do religii?
        Ruszaj łepetyną a nie tylko paluchami.
    • Gość: Onuca Re: Masz rację Marian! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 10:58
      Oczywiście masz rację Maniek!
      Nic tylko psy wieszaja na katolicyźmie. Wyszukują najpodlejsze argumenty rodem
      ze śmietnika, żeby tylko obrazić nasz Święty Kościół!!!
      Są to kłamstwa wierutne.
      Za karę pójdziecie do piekła - wy wszyscy innowiercy, sekciarze, odszczepieńcy,
      bałwochwalcy i inne masony.
      W niebie jest miejsce tylko dla Nas - wyznawców katolicyzmu.
      Och, przydałaby się jakaś inkwizycja co by zrobić porządek z takimi
      niewiernymi...
      • Gość: Brutus Re: Masz rację Marian! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:08
        Gość portalu: Onuca napisał(a):

        > Oczywiście masz rację Maniek!
        > Nic tylko psy wieszaja na katolicyźmie. Wyszukują najpodlejsze argumenty
        rodem
        > ze śmietnika, żeby tylko obrazić nasz Święty Kościół!!!
        > Są to kłamstwa wierutne.
        > Za karę pójdziecie do piekła - wy wszyscy innowiercy, sekciarze,
        odszczepieńcy,
        >
        > bałwochwalcy i inne masony.
        > W niebie jest miejsce tylko dla Nas - wyznawców katolicyzmu.
        > Och, przydałaby się jakaś inkwizycja co by zrobić porządek z takimi
        > niewiernymi...

        Onuca to taka szmata do owijania nóg? czy tak?

        Piszesz jak ONUC bohater barbarzynców, ktorzy objęli władzę. To z Mrożka
        Sławomira.

        Niebo to pewien abstrakt i o tym kto tam będzie decydujeBÓG . Kumasz?
    • Gość: pamawa Moje wlasne mysli IP: 195.117.108.* 30.10.03, 13:39
      Nie da sie zrozumiec w pelni wiary katolickiej (chrzescijanskiej) bedac tylko
      stojacym z boku obserwatorem. Chrzescijanstwo to „moja” osobista relacja z
      Bogiem. To ja i On. To moj niepowtarzalny swiat. Inni moga tylko w tym pomagac
      lub przeszkadzac. To, ze wedrujemy przez zycie w otoczeniu innych ludzi to
      zazwyczaj dobrze – czlowiek jest przeciez z natury istota spoleczna (oczywiscie
      czasem zdarzaja sie z tego wynikajace przypadki negatywne).
      Nie nalezy jednak zapominac, ze tak naprawde rodzimy sie samotni i samotni
      umieramy, tj. oczywiscie wazne jest jak ktos wtedy przytuli czy potrzyma za
      reke ale to jest tylko lagodzenie tego stanu rzeczy.
      Reasumujac, to czy jestem wierzacym lub nie i jaki w tym jestem, zalezy w duzej
      mierze ode mnie samego. Argumenty slowne, ze ktos cos zrobil lub czegos nie
      zrobil teraz lub w przeszlosci niewiele tu moga poradzic poki sie nie
      przekladaja na relacje osobista - "Ja" i „moj” Bog.
      Bardziej skuteczne w tej materii moze byc swiadectwo osobiste, czyli swiadectwo
      dane wlasnym zyciem. O ile wiec slow nie nalezy lekcewazyc o tyle bardziej
      jednak pociagaja czyny.

      A teraz pozwole sobie na refleksje nad dotychczasowa dyskusje (nie tylko
      zreszta prowadzonej w tym watku).
      1.W dyskusji (z grubsza oczywiscie rzecz traktujac) bierze udzial:
      - tzw. grupa "za", tj. katolikow oraz moze innych chrzescijan(?) a moze
      tez innych religii(?) argumentujacych za lub broniacych sie przed zarzutami,
      - tzw. grupa "przeciw", tj. niewierzacych, polemizujacych lub atakujacych,
      - tzw. grupa wierzacych i nawracajacych inaczej, ktora przyklada grupie
      pierwszej liczac na wzgledy grupy drugiej i nierozumiejac, ze nie oto w
      tej "bitwie" chodzi.

      Dla mnie oczywiscie najciekawsza jest grupa druga i dlatego jej poswiece swoja
      dalsza uwage.
      2.Moi drodzy zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
      mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
      zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki otrzymalem
      szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".
      Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
      logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze. Zyje juz pare lat
      na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale jakos staram sie
      zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie czynic. Traktowac
      ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od siebie i nie
      okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z pokora, zem
      tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej, ale ... staram
      sie.
      A co moge wyczytac w "ewangelizacyjnych" tekstach forumowych: nienawisc,
      agresje, brak tolerancji, brak szacunku, wzajemne zlosliwosci i obelgi.
      Jezeli na tym ma polegac ta alternatywa i moja szczesliwosc oraz radosc wielka
      po nawroceniu, to dziekuje. Wole juz pozostac przy swoim.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Oksana Re: Moje wlasne mysli IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.03, 14:45

        Dodam tylko ze ci nienawistnicy wmawiaja nienawisc katolikom a u siebie nic zlego nie widza.
        To jest tak jak z tym zdzblem i belka w oku (codziennie odkrywam swieze prawdy w Ewangeliach).
        A z drugiej strony przybieraja piorka "sekularyzmu" przez ktory rozumieja religie chamstwa i
        nienawisci. Pisza o "demokracji" jako panaceum. Tymczasem tam gdzie chodzi o rzetelne
        poszukiwanie prawdy demokracja jest tylko zalosnym wybiegiem glupcow ktorzy chcieliby
        przeglosowac prawde naukowa i dziesiec przykazan. Mam dosyc tych zalosnych krzykaczy!!!
      • Gość: Przekonany Re: Moje wlasne mysli - również IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 15:15
        To dobre i przekonywujace myśli. Awanturnictwa tu dużo ale to z braku życiowego
        doswiadczenia większości dyskutantów. Głos oksany pozbawiony agresji
        przekonuje . Podoba mi się zwłaszca analiza i podział na grupy. Dobra robota ,
        Masz nam coś do powiedzenia Oksano. Więc mów .Posłuchamy czyli poczytamy.Spoko
        niech mówi!
      • Gość: Mariola Re: Moje wlasne mysli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:25
        Autor: Gość: pamawa IP: 195.117.108.*
        Data: 30.10.2003 13:39 + odpowiedz na list

        2.Moi drodzy zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
        mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
        zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki otrzymalem
        szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".
        Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
        logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze.
        -------------
        Otóż to "co z tego będę mial?". To typowa postawa religiantów, którzy równie
        chytrze zakladają, ze pozostając w KK bedą mieli życie po śmierci. Tym zaś maja
        się róznić od osób idących inna drogą przez życie (również wyznawców innych
        religii). Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga? Sądzicie, że dal on szansę
        zbawienia tylko z racji na miejsce urodzenie i narzucony niemowlęciu chrzest?
        Naprawdę uważacie, że buddysta, zyjący wedlug uniwersalnych zasad dotycz ących
        porządnego czlowieka nie wejdzie przez bramy niebios? Biedactwa.

        Zyje juz pare lat na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale
        jakos staram sie zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie
        czynic. Traktowac ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od
        siebie i nie okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z
        pokora, zem tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej,
        ale ... staram sie.
        --------------
        Do takiej postawy zyciowej ani religia ani kosciól nie są potrzebne. Zastanów
        sie nad tym.
        • Gość: gloubiboulga Re: Moja mysl IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 17:27
          Po francusku KK = "caca" czyli "merde" = gowno po waszemu. Co teraz
          powie "mademoiselle" Oksana?
          • Gość: Mariola Religijność a chemia mózgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:33
            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: Emily napisał(a):

            > Religijnosc jak milosc ma podstawy biochemiczne. Np. schizofrenicy, ktorzy
            > cechuja sie nadmiernym dzialaniem dopaminy w pewnych regionach mozgu
            >(dopamina to neurotransmiter rozkoszy, milosci i wszelakiej przyjemnosci)sa na
            > ogol hiperreligijni, wielu uwaza sie za bogow, aniolow, swietych itp.
            > Natomiast podawanie im antypsychotykow, lekow ktore hamuja dzialanie
            > dopaminy, bardzo oslabia ich uczucia religijne. Podobnie jest z endogennymi
            > peptydami opiatowymi, ich nadmierne wydzielanie sie podczas obrzadkow
            > religijnych czy modlitwy u niektorych ludzi, moze wywolywac silne
            > uzaleznienie. Nie na prozno mowiono, ze religia to opium dla maswink
            > pozdrawiam,
            > E
            • Gość: Jon ++ Re: Religijność a chemia mózgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 18:09
              Gość portalu: Mariola napisał(a):

              > -----------------------------------------------------------------------------
              --
              > -
              > Gość portalu: Emily napisał(a):
              >
              > > Religijnosc jak milosc ma podstawy biochemiczne. Np. schizofrenicy, ktorzy
              >
              > > cechuja sie nadmiernym dzialaniem dopaminy w pewnych regionach mozgu
              > >(dopamina to neurotransmiter rozkoszy, milosci i wszelakiej przyjemnosci)sa
              > na
              > > ogol hiperreligijni, wielu uwaza sie za bogow, aniolow, swietych itp.
              > > Natomiast podawanie im antypsychotykow, lekow ktore hamuja dzialanie
              > > dopaminy, bardzo oslabia ich uczucia religijne. Podobnie jest z endogennym
              > i
              > > peptydami opiatowymi, ich nadmierne wydzielanie sie podczas obrzadkow
              > > religijnych czy modlitwy u niektorych ludzi, moze wywolywac silne
              > > uzaleznienie. Nie na prozno mowiono, ze religia to opium dla maswink
              > > pozdrawiam,
              > > E

              Bądz konsekwentna Twoje pisanie tez można rozważać w kategoriach chemiczo-
              fizycznych. Ale ma to się nijak do religi tj do sposobu laczenia się z BOSTWEM
              w tzw modlitwie. Mało bardzo wiemy o naszym rozymie poniewaz badamy go własnie
              tym smym rozumem.Istnieje w teorii poznania umownie mówiac pewne ograniczenie
              staramy się odpowiedziec na pytanie dlaczego piszący na forum są ostro
              areligijni.Trudno mi uwierzyc że z nadmiaru wiedzy o sprwach które poruszamy.
              Pozostaje więc odpowiedz że raczej z innych przyczyn.Mnie też to zaciekawiło.
              Bye
            • Gość: Krzys52 A jeden uwaza sie za Brzytwe, w dodatku... IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 18:21
              ...inny natomiast za Lancet smile))
              .
              Choc nie chemik podejrzewalem ich o czubowatosc od pierwszego spotkania smile
              • Gość: Kafar Kto to jest ksiądz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 00:51

                > Otóż jest to facet, do którego wszyscy zwracają się per: "ojcze".
                > Oprócz jego własnych dzieci, które mówią do niego "wujku".
                • Gość: Mariola SLYSZALAM o dobrym księdzu !!! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:30
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5767565
      • Gość: doku Oto dlaczego tak jest lepiej IP: *.chello.pl 30.10.03, 19:12
        Gość portalu: pamawa napisał(a):

        > Nie da sie zrozumiec w pelni wiary katolickiej (chrzescijanskiej) bedac tylko
        > stojacym z boku obserwatorem.

        Masz rację. Byłem ochrzczony, byłem katolikiem, wierzyłem w Boga, zjadłem
        pierwszą komunię i wysłuchałem mnóstwa debilnego bełkotu z ambony, napatrzyłem
        się na czary-mary nad kielichem i na tę sztuczkę, kiedy wlewa się do niego
        mokre wino, a wyjmuje suchy opłatek. Widziałem miłość do Boga i nienawiść do
        ludzi oraz miłość do ludzi i nienawiść do Boga. Wiem jak od środka wygląda
        religia katolicka.

        zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
        > mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
        > zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki
        otrzymalem
        > szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".

        Nie rozumiesz pojęcia „Kościół”, ale mniejsza z tym.

        > Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
        > logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze. Zyje juz pare lat
        > na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale jakos staram
        sie
        > zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie czynic. Traktowac
        > ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od siebie i nie
        > okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z pokora, zem
        > tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej, ale ...
        staram
        > sie.

        Otóż to. Będąc ateistą, nie muszę się starać, gdyż takie zachowania i uczucia
        są naturalne i spontaniczne. Będąc ateistą, żyję przyzwoicie i krzywdy innym
        nie czynię, ponieważ lubię taki styl życie. Współczuję skrzywdzonym i czuję się
        winny, gdy przypadkiem zrobię coś złego. Nie lubię czuć się winny, nie lubię
        też walczyć ze swoim współczuciem, dlatego chętnie ulegam temu naturalnemu
        popędowi, aby pomagać potrzebującym. Nie muszę się starać. Nie muszę słuchać
        pouczeń księdza, który naucza szacunku i miłości, a sam kieruje się nienawiścią
        i pogardą.

        Poza tym nie udaję, żem niezdolny do pogardy i nienawiści. Dzięki temu potrafię
        spojrzeć w głąb siebie, bez obawy, że zaskoczy mnie widok bestii czających się
        na dnie, gotowych uwolnić się, gdybym tylko przestał się starać. Patrzę w głąb
        siebie śmiało i znajduję tam bujne piękno moich pierwotnych, zwierzęcych
        instynktów. To wewnętrzne piękno to chyba najcenniejszy skarb ateisty, zupełnie
        niedostępny dla osoby religijnej, która całe życie stara się powstrzymywać i
        poskramiać czające się potwory, dlatego nie może zajrzeć tak głęboko jak
        ateista. A tam w głębinach możemy ujrzeń fundament, na których zbudowana jest
        nasza psychika. Ten fundament, to popęd do bezinteresownego pomagania innym,
        który jest adaptacją małpy homo sapiens do życia w społeczeństwie.

        Pozdrawiam.
    • Gość: Krzys52 A moze z powodu tych Wielebnych Pedofili... IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 18:18
      ...ktorych wsrod Wielebnych Nygusow jest wielu.
      • Gość: Ministrant Czy potzrebny jest pośrednik do kontaktu z bogiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 19:04
        Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
        przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
        Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden jedyny
        sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
        katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
        stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
        przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i wyzwolenie i
        w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale o
        tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest przykladem
        tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
        zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
        Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest odcietych
        ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
        niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
        roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
        Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
        korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
        spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
        innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu, potem
        ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu przymusu),
        okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
        pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne gnicie.
        W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych wyznawcow
        zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
        oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
        rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
        etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
        Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
        bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
        wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
        konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
        Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego. Chyba
        ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara nie
        ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
        ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
        I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
        pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
        prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
        czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja wolnosc)
        i jesli tak chcemy to mamy prawo.
        Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to czym
        bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i jakie
        by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
        Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
        wyzszych standartow to proces wewnetrzny i indywidualny, ktorego ani nauczyc
        sie ani przewidziec nie sposob. A tym bardziej zinstytucjonalizowac. Pozostaje
        wiec religia - sposob manipulacji spoleczenstwami z jednej strony i wiara -
        indywidualne przezycie misterium z drugiej. Stosunek miedzy nimi jest
        asymetryczny - wiara jest introspektywna i tolerancyjna, religia krzykliwa i
        apodyktyczna i nietolerancyjna. Religia moze tolerowac a nawet korzystnie
        wspolpracowac z ateistami (jak z SLD w Polsce), ale nigdy, przenigdy nie
        wybaczy wierze, tej soli w oku kosciola. Tu nie ma litosci ani dialogu. Lepiej
        niech ktos bedzie ateuszem, niz wierzacym niekontrolowanym przez kosciol. Kazdy
        posrednik marzy aby byc monopolista, znamy to z ekonomiki. Znamy tez skutki
        monopolu.

        • Gość: Ateista Re: Czy potzrebny jest pośrednik do kontaktu z bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 20:31
          Gość portalu: Ministrant napisał(a):

          ) Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
          ) przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
          ) Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden
          jedyny
          ) sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
          ) katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
          ) stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
          ) przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i
          wyzwolenie i
          )
          ) w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale
          o
          ) tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest
          przykladem
          ) tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
          ) zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
          ) Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest
          odcietych
          ) ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
          ) niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
          ) roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
          ) Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
          ) korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
          ) spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
          ) innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu,
          potem
          ) ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu
          przymusu),
          )
          ) okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
          ) pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne
          gnicie.
          ) W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych
          wyznawcow
          )
          ) zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
          ) oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
          ) rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
          ) etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
          ) Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
          ) bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
          ) wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
          ) konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
          ) Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego.
          Chyba
          ) ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara
          nie
          ) ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
          ) ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
          ) I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
          ) pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
          ) prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
          ) czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja
          wolnosc)
          ) i jesli tak chcemy to mamy prawo.
          ) Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to
          czym
          ) bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i
          jakie
          ) by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
          ) Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
          ) wyzszych standartow to proces wewnetrzny i indywidualny, ktorego ani nauczyc
          ) sie ani przewidziec nie sposob. A tym bardziej zinstytucjonalizowac.
          Pozostaje
          ) wiec religia - sposob manipulacji spoleczenstwami z jednej strony i wiara -
          ) indywidualne przezycie misterium z drugiej. Stosunek miedzy nimi jest
          ) asymetryczny - wiara jest introspektywna i tolerancyjna, religia krzykliwa i
          ) apodyktyczna i nietolerancyjna. Religia moze tolerowac a nawet korzystnie
          ) wspolpracowac z ateistami (jak z SLD w Polsce), ale nigdy, przenigdy nie
          ) wybaczy wierze, tej soli w oku kosciola. Tu nie ma litosci ani dialogu.
          Lepiej
          ) niech ktos bedzie ateuszem, niz wierzacym niekontrolowanym przez kosciol.
          Kazdy
          )
          ) posrednik marzy aby byc monopolista, znamy to z ekonomiki. Znamy tez skutki
          ) monopolu.

          To bardo długa i pewnie madra wypowiedz,
          uwazam jednak ,że posrednik to pewnego rodzaju naduzycie fonetyczne,posrednik
          to człowiek we wspolczesnym świecie zabiającypieniadze na poGość portalu:
          Ministrant napisał(a):

          ) Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
          ) przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
          ) Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden
          jedyny
          ) sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
          ) katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
          ) stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
          ) przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i
          wyzwolenie i
          )
          ) w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale
          o
          ) tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest
          przykladem
          ) tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
          ) zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
          ) Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest
          odcietych
          ) ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
          ) niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
          ) roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
          ) Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
          ) korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
          ) spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
          ) innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu,
          potem
          ) ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu
          przymusu),
          )
          ) okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
          ) pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne
          gnicie.
          ) W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych
          wyznawcow
          )
          ) zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
          ) oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
          ) rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
          ) etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
          ) Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
          ) bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
          ) wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
          ) konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
          ) Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego.
          Chyba
          ) ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara
          nie
          ) ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
          ) ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
          ) I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
          ) pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
          ) prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
          ) czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja
          wolnosc)
          ) i jesli tak chcemy to mamy prawo.
          ) Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to
          czym
          ) bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i
          jakie
          ) by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
          ) Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
          ) wyzszyc
          • Gość: Ministrant Re: Czy potzrebny jest pośrednik do kontaktu z bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:04
            Gość portalu: Ateista napisał(a):


            > To bardo długa i pewnie madra wypowiedz,
            > uwazam jednak ,że posrednik to pewnego rodzaju naduzycie fonetyczne,posrednik
            > to człowiek we wspolczesnym świecie zabiającypieniadze na pośredniczeniuGość
            ---------------
            Wypowiedź zerwala się ale wlaśnie o to chodzi. Kaplan jest zbytecznym
            pośrednikiem w handlu zludzeniami. Wolę je mieć sam.
        • Gość: Nihil Posrednik jest konieczny... IP: *.72.68.67.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 22:53
          >>.. bowiem posrednik rozmawia z 'Bogiem', ktory zazwyczaj nie rozmawia ze
          zwyklym smiertelnikiem. No i posrednik doskonale tlumaczy o co 'Bogu' chodzi,
          szczegolnie gdy przychodzi do najrozniejszych 'swietosci' z mamona na czele.
          Posrednik koniecznie trzyma kase pana Boga', bo ten ma dziurawe kieszenie...


          >> Potrafie jeszcze zdefiniowac sto i jedna koniecznosc istnienie posrednikow,
          ale to jest cholernie nudne....
      • Gość: Ministrant Re: A moze z powodu tych Wielebnych Pedofili... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:00
        Proces księdza z Tylawy oskarżonego o molestowanie seksualne dzieci


        Małgorzata Bujara 30-10-2003, ostatnia aktualizacja 30-10-2003 19:24

        Całowałem dzieci, kąpałem je, spały na plebanii, nawet w jednym łóżku ze mną.
        Czułem się ich ojcem. Nie widziałem w tym nic złego ani krępującego - mówił na
        pierwszej rozprawie oskarżony o molestowanie dzieci ksiądz proboszcz.

        W czwartek przed Sądem Rejonowym w Krośnie rozpoczął się proces Michała M.,
        proboszcza parafii Tylawa na Podkarpaciu. Sąd tylko częściowo wyłączył jego
        jawność - na czas przesłuchań dzieci.

        Ewa O., która w dzieciństwie nocowała na plebanii u księdza M. i twierdzi, że
        była przez niego molestowana, wczoraj miała łzy w oczach. - Całą noc nie
        spałam. Byłam gotowa już na początku tej całej sprawy wybaczyć księdzu, byleby
        tylko opuścił naszą parafię. Nie byłoby dziś tego procesu, nie byłoby tego
        całego szumu - mówiła "Gazecie".

        Na rozprawę przyjechali ci, którzy latem 2001 r. złożyli w prokuraturze
        zawiadomienia o przestępstwie księdza. Była więc i Lucyna K., żona księdza
        grekokatolickiego, która jako pierwsza poszła do prokuratury (rodzina K.
        mieszkała w tylawskiej parafii kilka lat), i zakonnik Michał L.

        Ksiądz ani w śledztwie, ani przed sądem nie przyznał się jednak do winy.
        Przyszedł na proces w cywilnym ubraniu, ale z koloratką. Uśmiechnięty. Nie
        widać było na jego twarzy emocji. Towarzyszyły mu trzy parafianki, które
        twierdzą, że ksiądz padł ofiarą oszczerstw.

        - Psychicznie jestem trochę rozbity, ta sprawa zniszczyła mi zdrowie -
        zeznawał. W tylawskiej parafii jest proboszczem od 1966 roku. - Była trudna ze
        względu na różnorodność narodowościową i religijną. Trzeba było jakoś do tych
        ludzi wyjść. A ja z usposobienia jestem uczuciowy. Traktowałem parafian jak
        najbliższych członków rodziny. Dzieciom trzeba było okazywać dużo serca, a one
        nieraz oblepiały mnie. Ale nigdy w tym nie było seksualnych celów.

        Jednak nie zaprzeczył, że całował dzieci. Twierdził, że to były ojcowskie
        pocałunki, choć zdarzały się także w usta - jeśli dzieci tego chciały i same
        wychodziły z taką inicjatywą.

        Ksiądz nie odrzucił także tezy, że dotykał dzieci w intymne miejsca. Wyjaśnił,
        że to dlatego, że ma terapeutyczne właściwości. Pokazywał przed sądem, jak
        wykonywał masaże, szczególnie te po gołym brzuchu: - Dłońmi masowałem prawie że
        od kości łonowej w górę - opisywał.

        - I nie było to krępujące ani dla dzieci, ani dla pana? - dopytywała Małgorzata
        Nalikowska, pełnomocnik pokrzywdzonych.

        - Nie - odpowiadał ksiądz, choć przyznał, że robił takie masaże tylko dzieciom
        z młodszych klas. Inne się wstydziły.

        Ksiądz przyznał też, że na plebanii kąpał dzieci, rozbierając je wcześniej do
        naga. Dlaczego? Bo były brudne. Mydlił całe ich ciała, nie wyłączając miejsc
        intymnych. Potem układał do snu, tuląc je. Zdarzało się, że spał z nimi w
        jednym łóżku. - Czasem kładłem się z nim lub z nią, ale jak dziecko usnęło,
        często wstawałem, bo nie jestem przyzwyczajony spać z drugą osobą - mówił,
        śmiejąc się.

        Sąd przerwał przesłuchanie księdza, gdy ten źle się poczuł.
    • Gość: pamawa Ponownie do p. Marioli i do innych IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 20:23
      Szanowna p. Mariolu.
      1.Spiesze wyjasnic, ze zwrot uzyty przeze mnie:
      "Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
      logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze",
      jest tylko epizodycznym i niewinnym srodkiem literackim, ubarwieniem zaledwie a
      nie celem moich rozmyslan. W zadnym zas razie nie jest wyznaniem wiary, jak to
      raczyla Pani odebrac.
      Stad przeprowadzony przez Pania dalszy wywod:
      "Otóż to "co z tego będę mial?". To typowa postawa religiantów, którzy równie
      chytrze zakladają, ze pozostając w KK bedą mieli życie po śmierci. Tym zaś maja
      się róznić od osób idących inna drogą przez życie (również wyznawców innych
      religii). Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga? Sądzicie, że dal on szansę
      zbawienia tylko z racji na miejsce urodzenie i narzucony niemowlęciu chrzest?
      Naprawdę uważacie, że buddysta, zyjący wedlug uniwersalnych zasad dotyczących
      porządnego czlowieka nie wejdzie przez bramy niebios? Biedactwa."

      aczkolwiek wywolal we mnie zdumienie, jako niezwiazany z tym co pisalem
      pozostawiam bez komentarza. Drobne zlosliwosci w nim zawarte odpuszczam,
      traktujac jako wypadek przy pracy.

      2.Wydaje mi sie, ze Pani reakcja i dobor argumentow potwierdzaja w jakims
      stopniu moja wczesniejsza, coby nie powiedziec zaledwie robocza, hipoteze.

      3.Poniewaz wczesniej uzyla Pani niezbyt szczesliwie przykladu Rewolucji
      Francuskiej a troche pozniej mniej lub bardziej swiadomie powiedzenia Karola
      Marksa: "religia to opium dla ludu",
      pozwalam sobie na drobna uprzejmosc i dolaczam fragment wymiany pogladow dwoch
      lewicowych (marksistowskich) publicystow z czasopisma (a jakze tez lewicowego)
      Bez Dogmatu:

      "Jan Woleński
      Myślę, że bardzo wiele łączy mnie z Leszkiem Nowakiem, między innymi
      wykształcenie, sympatie do filozofii analitycznej, areligijność. Nigdy jednak
      nie podzielałem fascynacji Leszka filozofią społeczną. Moje sympatie
      prolewicowe, zapewne mniejsze niż Nowaka, nie są pochodne wobec jakiejkolwiek
      wielkiej wizji rozwoju społecznego. Leszek posiada takową i dlatego, jak myślę,
      zawsze operuje jakąś uniwersalną schematyzacją (czyli - używając jego języka -
      idealizacją) ludzkich postaw i ich opisów. W tym przypadku są to dwa dogmaty:
      Marksowski, tj. dumnego człowieka zrewoltowanego i Leśmianowski, tj. człowieka
      zgnojonego. Na to nakłada się w jakiś sposób stosunek do religii: zgnojeni
      wierzą, ponieważ są krzywdzeni, a dumni zrewoltowani są przeciw religii, bo
      intelektualnie i moralnie ją odrzucają - po pierwsze jako obraz świata
      poznawczo nieprawomocny, a po drugie, jako instrument zniewolenia. Nowak
      przestrzega przed absolutyzacją obu tych ujęć, bo prowadzą do półprawd. Oba
      dogmaty traktuje jako w gruncie rzeczy dwie uzupełniające się składowe prawdy o
      człowieku, których nie należy od siebie separować. Prowadzi to do potrzeby
      korekty tradycyjnego spojrzenia na rolę religii w kontekście obu składowych.
      Dla zgnojonych nie jest ona opium dla ludu, ale rzeczywistym pocieszeniem,
      przynajmniej w wielu wypadkach. Nie mają więc racji dumni zrewoltowani, gdy
      traktują wiarę religijną jako to pierwsze. Biorą wtedy dogmat Marksowski za
      całość prawdy (podobnie błądzą ci, którzy totalizują dogmat Leśmianowski).
      Leszek kończy przestrogą. Człowiek myślący musi poddawać refleksji własne
      założenia, a wtedy uniknie skrajności. W szczególności ateista powinien umieć
      spojrzeć na świat poprzez kategorie teologiczne, oczami człowieka głęboko
      wierzącego. Nie może to jednak polegać na eklektycznej syntezie obu składowych.
      Przyznam, że końcowego zalecenia (o nowej generalizacji) nie rozumiem do końca,
      bo przypomina mi drogę od tezy przez antytezę do syntezy, a to nie jest moja
      bajka.
      Zgadzam się w pełni z Nowakiem, że pojmowanie religii jako opium dla ludu jest
      nie tyle uproszczone, co wręcz błędne. To, że duchowni (kapłani) dążą do
      władania ludźmi, niczego nie zmienia. Politycy, nawet demokratyczni, też dążą,
      a jednak nikt nie traktuje programów społecznych socjaldemokracji tylko i
      wyłącznie jako opium dla ludu. Powszechność religii i rola codziennej posługi
      kapłańskiej coś jednak mówią. Ludzie w Polsce dość powszechnie wiedzą
      O rozmaitych ciemnych sprawkach kleru i tylko w niewielkim stopniu wpływa to na
      ich udział w obrzędach religijnych.
      Sekularyzacja, jeśli brać za prawidłowość to, co dzieje się w Europie
      Zachodniej i USA, dokonuje się w kontekście przemian cywilizacyjnych, które
      jeszcze są przed nami. Trzeba tedy przyjąć, że religia jest jakąś naturalną
      reakcją na sprawy tego świata, a nie jedną wielką mistyfikacją. Bogaci i
      biedni, szczęśliwi i nieszczęśliwi, zgnojeni i niezgnojeni, dobrze wykształceni
      i kończący tylko szkoły podstawowe, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni wierzą
      w przybliżeniu jednakowo, zapewne mniej lub bardziej głęboko, ale wierzą.
      Natomiast nie zgadzam się z Leszkiem co do istnienia dumnych zrewoltowanych. W
      moim przekonaniu takich w ogóle nie ma albo są tylko wytworem własnej
      wyobraźni."

      Moim zdaniem interesujace.

      Ps. Co do teorii biochemicznej interpretacji religii i milosci nie czuje sie
      kompetentny. Chodzac na randki nie zabieralem Tablicy Mendelejewa - zero
      doswiadczen.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Kafar Pamawa, ty taki mądry jesteś - wyjaśnij to ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:07
        Kontrowersja w związku z sensem śmierci Jezusawink
        Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com

        1. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
        zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
        2. Gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś śmiesznego do
        zobaczenia na Ziemi: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie ziemi. No, po
        prostu jakaś rozrywka.
        3. Bóg zdecydował: "Wyślę im jednego z naszej Trójcy, by cierpiał, by go
        męczyli i by swą śmiercią odkupił ich grzechy. Czyż to nie dobry pomysł?"
        4. Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
        5. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać".

        6. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
        skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
        7. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
        8. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
        stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
        kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
        9. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
        10. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
        11. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
        12. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
        swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
        13. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
        14. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
        słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
        15. Syn: "Ach, tak ...
        16. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
        tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
        17. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
        zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
        18. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
        Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
        19. Syn westchnął i przestał mendzić.
        ------------------------

        I tak to się spełniło.
        Czyż może być coś okrutniejszego od ojca skazujacego na śmierć własnego syna a
        nawet skazującego siebie samego jako częśc Trójcy bedącej jednią? Czyż istnieje
        coś idiotyczniejszego i mniej logicznego od całej tej historii?
        wink))
        • Gość: pamawa Re: Pamawa, ty taki mądry jesteś - wyjaśnij to ;) IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 22:06
          Domyslam sie tylko, ze tekst cytowany jest prawdopodobnie jakims li tylko
          literackim wytworem ludzkiej wyobrazni (bajka, apokryf lub jakas tam historyjka
          w formie rozgrzewki intelektualnej) - pewnosci jednak nie mam.
          Co do pytania koncowego, w kontekscie tytulu Twojego postu, czuje sie nieco
          zazenowany - wszak daleko mi do madrosci, ktora raczyle mi przypisac.
          Dlatego powiem skromnie: tak do konca to tez nie wiem i nie rozumiem.
          Moze chodzi o Milosierdzie Boze?
          A Milosierdzia Bozego przeciez chyba tez nie da sie zrozumiec - juz predzej
          doswiadczyc.
          Ale przeciez jest wiele innych rzeczy, ktorych nie rozumiemy a ktore dzieja sie
          na naszych oczach. Czyz da sie do konca zrozumiec milosc matki (lub ojca) do
          dziecka, ktora poswieca wlasne zycie dla jego ratowania?
          Czyz mozna do konca zrozumiec brata, ktory ginie w rzece ratujac swoje
          rodzenstwo?
          Czy mozna do konca zrozumiec Korczaka, ktory towarzyszac obcym dzieciom wybiera
          smierc zamiast proponowanej ucieczki?
          Najlepiej byloby ich o to zapytac, ale obaj wiemy, ze to niemozliwe.
          Pozostajac nadal w swojej niewiedzy, pozdrawiam.
      • Gość: doku Boga nie można obrazić, bo on nie istnieje IP: *.chello.pl 30.10.03, 21:21
        Gość portalu: pamawa napisał(a):

        > Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga?

        Tylko człowieka można obrazić.

        PS. Czekam na polemikę do tematu "staram się"
        • fa1 Jak mozna zaprzeczyc istnienia obiektu 30.10.03, 21:28
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: pamawa napisał(a):
          >
          > > Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga?

          czyjejs wiary ?? Ty to robisz ..... niesamowite !!! co ci daje te pewnosc ???
          • Gość: doku Znam budowę świata, rozumiem jak ewoluował ... IP: *.chello.pl 30.10.03, 23:06
            ... człowiek, rozumiem w jaki sposób i po co wymyślił bogów ... zauważ że nie
            odkrył ich istnienia, ale sobie ich uroił.
            • fa1 Re: Znam budowę świata, rozumiem jak ewoluował .. 31.10.03, 02:32
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > ... człowiek, rozumiem w jaki sposób i po co wymyślił bogów ... zauważ że nie
              > odkrył ich istnienia, ale sobie ich uroił.

              Ok, chodzi o to jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies
              inne ??
              • Gość: doku Tym się zajmuje kosmologia IP: *.chello.pl 31.10.03, 21:58
                fa1 napisał:

                > jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies inne ??

                Tylko kosmologia wsparta fizyką ma odpowiednie narzędzia. Próby ględzenia na
                ten temat z naszej, ziemskiej perspektywy, są tak jak próba zbadania kształtu
                Ziemi przez mikroskop. Próby wypowiadania się na temat fizyki z punktu widzenia
                wiary religijnej zostały już nie raz bezpośrednio ośmieszone w historii przez
                odkrycia naukowe. Tyle się przynajmniej religijni powinni już nauczyć - nie
                wypowiadać się, broń Boże, w kwestiach badanych przez nauki przyrodnicze, bo to
                zawsze kończy się kompromitacją dla religii.

                Twierdzenie, że Bóg stworzył Wszechświat, jest klasycznym twierdzeniem
                uzurpatorskim religii. Musi skończyć się kompromitacją w chwili, gdy nauka
                wypełni luki i opisze powstanie Wszechświata. Będzie tak jak z odkryciem
                Darwina i rzekomymi brakującymi ogniwami, które okazały się tylko tym, czym
                musiały się okazać – lukami w wiedzy, teraz już uzupełnionymi.
                • fa1 No nie bardzo .......... 31.10.03, 22:14
                  Kosmologia to dział astrofizyki teoretycznej zajmujący się budową i rozwojem
                  Wszechświata jako całości. (wiem.onet.pl/wiem/003816.html).

                  Ona raczej nie odpowie "Jak doszlo do powstania Swiata".

                  Zgadza sie ??

                  • Gość: doku Powie IP: *.chello.pl 02.11.03, 19:43
                    fa1 napisał:
                    > Ona raczej nie odpowie "Jak doszlo do powstania Swiata".
                    • fa1 Powie, nie powie, powie,nie powie, ... 03.11.03, 01:59
                      Jak juz ta kosmologia tobie powie to ty powiedz mi.
                      • Gość: doku Nie omieszkam. nt IP: *.mofnet.gov.pl 03.11.03, 09:16
                        • fa1 A co zrobimy, jesli nie nastapi to ... 03.11.03, 20:54
                          za naszego zycia ??? Sprawa sie komplikuje, co ??
                          • Gość: doku nastapi. Śledzę pilnie rozkwit astronowmii i fizyk IP: *.chello.pl 03.11.03, 23:21
                            Prenumeruję Postępy Astronomii (zwane teraz Uranią) i Świat Nauki. Widzę jak z
                            roku na rok zbliżamy się do odpowiedzi na kolejne pytania. To potrwa najwyżej
                            20 lat, a prawdopodobnie 10
                            • fa1 nastapi - to tylko 1 z 2 mozliwosci. Czy masz ... 04.11.03, 03:34
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > Prenumeruję Postępy Astronomii (zwane teraz Uranią) i Świat Nauki. Widzę jak
                              > z roku na rok zbliżamy się do odpowiedzi na kolejne pytania. To potrwa
                              > najwyżej 20 lat, a prawdopodobnie 10

                              przyjeta strategie na druga ewentualnosc (ze "nie nastapi") za naszego zycia ??
                              Bo jak sam dobrze wiesz 'nic pewnego' pod sloncem i na te druga ewentualnosc
                              tez warto byc przygotowanym.

                              No wiec ....... slucham:
                              • Gość: doku Co chcesz wiedzieć? nt IP: *.chello.pl 04.11.03, 22:58
                                • fa1 Re: Co chcesz wiedzieć? A wiec raz jeszcze: 05.11.03, 03:52
                                  Chodzi o to jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies
                                  inne ?? A moze Swiat istnieje wiecznie ???

                                  Doku, przed nami wielu juz kruszylo kopie starajac sie odpowiedziec na tego
                                  typu pytania. Nie wiem czy kpiles czy nie mowiac o tych 20 czy 10 latach ??
                                  Sorry, ale watpie abys ty czy - jak sugerowales kosmologia - dala ostateczna
                                  odpowiedz. Nauka zdaje sie na razie tworzy tylko hipotezy (np. Big Bang).
                                  Ja osobiscie watpie czy kiedykolwiek nauka rozwieje watpliwosci tej kwestii
                                  powstania Wszechswiata.

                                  Bardziej wierze w to, ze nigdy nie dowiemy sie tej prawdy niz w w to, ze ja
                                  poznamy do konca.
                                  • Gość: doku Czy to nie jest dookoła Wojtek? A może w koło Maci IP: *.chello.pl 05.11.03, 21:47
                                    fa1 napisał:

                                    > Sorry, ale watpie abys ty czy - jak sugerowales kosmologia - dala ostateczna
                                    > odpowiedz.

                                    a nie wątpię. Już jest blisko

                                    > Nauka zdaje sie na razie tworzy tylko hipotezy (np. Big Bang).

                                    Teoria Wielkiego Wybuchu zawiera i hipotezy i udowodnione już stwierdzenia

                                    > Bardziej wierze w to, ze nigdy nie dowiemy sie tej prawdy niz w w to, ze ja
                                    > poznamy do konca.

                                    Wciąż wiemy coraz więcej, jedynym problemem jest to czy kiedykolwiek dowiemy
                                    się całej prawdy
                                    • fa1 Ok, wytrwalosci w oczekiwaniu. Byeeeeee. 06.11.03, 04:52
          • Gość: Marian Może to jest odpowiedz! IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 11:40
            Szanowni dyskutanci

            Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
            pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

            Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
            autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
            ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
            porównaniu do bytowania w zaswiatach.
            Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
            myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
            bardzo przyjemne życie na ziemi.
            Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
            Ale skąd pogarda?
            Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
            przesady, "trącący myszką" moze irytować.

            Ale skad pogarda?

            Wreszcie problem kleru.
            Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
            Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
            nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
            Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
            forum, nie wyłaczajac i mnie.

            Czy to powód do pogardy?

            Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
            zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
            Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
            dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
            nikogo!

            Czy stąd pogarda?

            Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
            myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
            człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
            indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
            teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
            przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
            barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
            tego było na forum.

            Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
            przetworzonej?
            • Gość: Kafar Re: Może to jest odpowiedz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 12:21

              Marian ty naprawdę się dziwisz niechęci do chrześcijaństwa? Pełno w nim
              absurdów i wiele elementów zasługujących na ostrą krytykę.
              Przede wszystkim stare pogańskie przekonanie, że można być zbawionym poprzez
              ofiarę krwi. Jest to okrutny pogański mit, łączący się ze składaniem ofiar z
              dzieci, co zwykle przypisuje się wrogom. Grecy pomawiali o to Fenicjan,
              chrześcijanie Żydów. Inni są zawsze ludożercami lub podludźmi. Jak można
              uznawać Abrahama za latarnię wiary za to, że był gotów zamordować własnego syna
              Izaaka? Jak z tych pogańskich potworności wykroić chrześcijańską Radosną
              Nowinę ? Papież w swoim "Tryptyku Rzymskim" aż pieje z zachwytu nad sytuacją w
              jakiej Abrahama postawił "miłosierny bóg".
              Następnie wrogość chrześcijaństwa do kobiet. Co prawda wszystkie kultury są
              seksistowskie zgodnie z mottem, że kobieta nie może ujeżdżać mężczyzny, ale w
              chrześcijaństwie w ogóle, a w katolicyzmie w szczególności, wrogość do kobiet
              jest skrajna.
              I wreszcie okrucieństwo. Jak można wmawiać ludziom, że Bóg - mężczyzna
              poświęcił swego syna, skazując go na potworne męki, by w ten sposób zbawić
              człowieka. Czy nie lepiej byłoby, gdyby to Maria z dzieciątkiem była symbolem
              chrześcijan a nie krzyż - to narzędzie tortur, kojarzące się nie tylko z męką
              Jezusa, ale również czarownic palonych na stosach. Pokazywanie trupa
              sześcioletnim dzieciom ma być czymś dobrym! Przecież to burzy cały gmach uczuć
              dziecka. To wywołuje lęki, a z czasem zobojętnienie.
              Wszystko jedno przy tym, co się myśli o kolejnym absurdzie - dzieworództwie.
              Tylko dlatego, że dziewica jako matka zawsze jest sympatyczniejsza niż ojciec-
              kat własnego syna.
              • Gość: Marian Re: Może to jest odpowiedz! IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 12:42
                Kafarze

                Proszę przeczytaj dokładnie co napisałem. zrozum że dyskutujemy o religii jako
                takiej.
                Wczytaj się szczególnie w ostanie akapity.Staraj się zrozumiec słowa i zdania
                dokładnie tak jak one znaczą w polskim jezyku.
                Napisałem w astatnim zdaniu, że w religii katolickiej zawarty jest największy
                ładunek intelektualny. Możesz mi nie wierzyć zapytaj więc znanych Ci
                zawodowych filozofów zajmujacych się religiami. Na UJ, UW, lub na KULU.
                Pozdrawiam
                • Gość: Kafar Może to jest odpowiedz! Katolicyzm i intelekt :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 14:01
                  Gość portalu: Marian napisał(a):

                  > Kafarze

                  > Napisałem w astatnim zdaniu, że w religii katolickiej zawarty jest największy
                  > ładunek intelektualny. Możesz mi nie wierzyć zapytaj więc znanych Ci
                  > zawodowych filozofów zajmujacych się religiami. Na UJ, UW, lub na KULU.
                  > Pozdrawiam
                  ----------------
                  I to wlaśnie ostatnie zdanie kompromituje cię najbardziej! W religii
                  katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
                  dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
                  zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
                  którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
                  Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie myślenia.

                  Jedynym systemem posiadającym adunek intelektualny do tego nie-baśniowy jest
                  buddyzm. Poczytaj coś innego niz rojenia KUL - awych profesorów:
                  "Ponieważ nauka Buddy jest bardzo bogata, przedstawienie tylko tego, czym jest,
                  nie wystarczy. Dopiero przyglądając się temu, czym różni się ona od innych
                  światopoglądów, będziemy w stanie dostrzec jej prawdziwe mistrzostwo.

                  Zawsze, kiedy próbowano ująć pełnię mądrości Buddy w ramy jakiegoś systemu, ten
                  okazywał się zbyt mały. Na przykład, często sądzi się, że buddyzm jest
                  filozofią. Pod pewnym względem jest to prawda, gdyż jest on całkowicie
                  logiczny. Duchowa przejrzystość jest naturalnym skutkiem buddyjskiego rozwoju.
                  Dlaczego nie można więc nazwać Nauki filozofią, mimo że sprawia ona, iż w pełni
                  rozkwitają wszystkie właściwości umysłu, w tym również zdolność logicznego
                  myślenia? Dzieje się tak, ponieważ dzięki niej zmieniamy się. Z filozofią
                  pracuje się na zewnętrznym poziomie pojęć i wyobrażeń, potem jednak odstawia
                  się książki z powrotem na półkę.

                  W przeciwieństwie do tego nauka Buddy pracuje z nami jako całością. Sprawia,
                  iż zachodzą w nas trwałe zmiany, gdyż daje nam klucz do tego, co każdego dnia
                  dzieje się w naszym wnętrzu i wszędzie dookoła. Jeśli ją zastosujemy, budzi się
                  w nas głębokie zaufanie i stopniowo zaczynamy się naprawdę rozwijać. Niektórzy
                  zwracają uwagę przede wszystkim na ten aspekt Nauki i dlatego twierdzą, że jest
                  ona psychologią. Co można na ten temat powiedzieć? Cel psychologii jest jasny:
                  wszystkie jej szkoły pragną, by codzienne życie ludzi stało się lepsze.
                  Zmierzają ku temu, by każdy jego członek był dla społeczeństwa pożyteczny i by
                  wszyscy sprawiali sobie i innym jak najmniej trudności w czasie owych
                  siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu lat życia.

                  Buddyzm wkracza dopiero wówczas, gdy ludzie osiągną już pewną wewnętrzną
                  stabilność i widzą przestrzeń jako bogactwo, a nie jako oddzielenie.
                  Praktykujący dzieli się wówczas swą odwagą, miłością i wglądem, sprawiając tym
                  samym, iż nieprzerwanie uwalnia się całe bogactwo umysłu. Kiedy przeżywający,
                  to, co jest przeżywane i sam proces przeżywania przestaną być doświadczane jako
                  różne od siebie, nadejdzie najpierw wyzwolenie, a potem oświecenie. Dzięki
                  ponadczasowemu doświadczeniu jedności przedmiotu, podmiotu i działania same z
                  siebie pojawią się wszystkie doskonałe właściwości umysłu.

                  Mimo to, że zarówno psychologia, jak też Nauka zmieniają nas, ta pierwsza
                  prowadzi w rzeczywistości do punktu, w którym buddyzm się rozpoczyna. Jego
                  celem jest zawsze pełne oświecenie - stan całkowitej jedności. Niektórzy sądzą
                  wreszcie, że buddyzm jest religią, ale zasadnicza różnica staje się wyraźnie
                  widoczna już wtedy, gdy przyjrzymy się samemu słowu "religia". W
                  rzeczywistości "re" oznacza po łacinie - znowu -, a "ligare" - zjednoczyć.
                  Religia powinna wiec doprowadzić nas ponownie do czegoś doskonałego. W
                  buddyzmie jednak nie ma niczego, z czym można by się powtórnie połączyć, nie ma
                  raju, z którego kiedyś zostaliśmy wyrzuceni. Takiemu stanowi i tak trudno
                  byłoby zaufać: z jednej strony znaczyłoby to, że nie jest on doskonały, z
                  drugiej zaś moglibyśmy ponownie go utracić.

                  Budda nie obraża jednak zdrowego rozsądku ani dogmatami, ani historiami o
                  brzemiennych dziewicach. Wszystko, o czym mowa, jest logiczne i można tego
                  również doświadczyć. W równie niewielkim stopniu jest buddyzm "new age"
                  propagującym tak zwane "nowe" prawdy, będące w rzeczywistości opakowanymi
                  starymi duchowymi odkryciami. Można im ufać jeszcze mniej, jeśli bowiem coś
                  pojawia się w określonym czasie i miejscu, musi być relatywne. Coś, co powstało
                  z warunków, musi się zmienić i znowu rozpaść. Mimo że "new age" często bawi się
                  kryształami, a najwyższy poziom buddyzmu zwany jest Diamentową Drogą, jedno z
                  drugim nie ma zupełnie niczego wspólnego Czego więc naucza Budda? Mówi on, że
                  istnieje leżąca u podstaw wszystkiego prawda, która nigdy nie została
                  stworzona. Jest ona nieoddzielna od przestrzeni, ponadczasowa i
                  wszechprzenikająca. W określonych warunkach może doświadczyć sama siebie dzięki
                  swej własnej mocy.

                  Ten ponadczasowy stan, istniejący zawsze i wszędzie, zwany jest dharmakają,
                  poziomem prawdy. Powstaje tylko pytanie, kiedy się go rozpozna? Czymś
                  wyjątkowym, jest również to, że Budda ma zaufanie do samodzielności ludzi, że
                  nie stara się ich nakłonić do czczenia żadnego stwarzającego, osądzającego lub
                  karzącego boga. Zamiast tego pokazuje, że świat jest wspólnym snem powstającym
                  z podświadomości wszystkich istot. Nagromadzone przez nie działania - zwane
                  również karmą - warunkują zmieniające się doświadczenia i prowadzą między
                  innymi do tego, że ludzie o różnych ciałach i zdolnościach odradzają się w
                  różnych krajach. Czym więc jest buddyzm? Najlepszym słowem opisującym naukę
                  Buddy jest to, którego używa on sam: Dharma. Po tybetańsku brzmi ono 'czu' i
                  oznacza: 'jakimi rzeczy są'. Jest znajomością powiązań łączących zjawiska
                  będącą kluczem do każdego szczęścia.

                  Sam Budda jest nauczycielem, przykładem i przyjacielem. Jego pomoc umożliwia
                  nam uniknięcie cierpienia, którego nikt nie chce, i osiągnięcie trwałego
                  szczęścia, wyzwolenia i oświecenia.''


            • Gość: Kafar Re: Może to jest odpowiedz! Braki wiedzy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 15:47
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
              > autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
              > ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
              > porównaniu do bytowania w zaswiatach.
              > Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
              > myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
              > bardzo przyjemne życie na ziemi.
              > Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
              > Ale skąd pogarda?
              -----------------
              A skad taki brak wiedzy Marianie. To co piszesz, że cechuje każdą religię nie
              jest prawdą.
              Porównaj (żeby nadmiernie nie komplikować) choćby tylko swoich starszych braci
              w wierze i chrześcijan.
              Nadzieja Żydów jest ziemska - to restytucja, przywrócenie do rajskich warunków
              i doskonałości. Cała Biblia - od księgi Rodzaju do Malachiasza, jakkolwiek
              byśmy ją przeszukiwali, nie zawiera zaproszenia wystosowanego do Żydów bądź
              świata, aby stali się istotami duchowymi, podobnymi do aniołów. Wręcz
              przeciwnie, każda obietnica, zaproszenie i nadzieja dotyczy ziemi: "pustynia
              zakwitnie jako róża, a rozraduje się miejsce suche, pobudują domy i będą w nich
              mieszkać, posadzą też winnice i będą z nich spożywać".

              Nadzieja chrześcijan nie jest nadzieją świata, muszą oni z radością poświęcić
              wszystkie ziemskie rzeczy, jeśli chcą zostać uznani za godnych rzeczy
              niebiańskich.
              Przechodzą oni wielki test wiary. Chrześcijanie wierzą, że Bóg wyszedl z tym
              zaproszeniem, które oznacza życie w samozaparciu i ofiarowaniu, z wiarą i
              posłuszeństwem aż do śmierci, aby zostać uznanymi za godnych wejścia do
              niebiańskiej chwały.
        • Gość: pamawa Re: Boga nie można obrazić, bo on nie istnieje IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 22:19
          Uprzejmie informuje, ze nie moge przypisac sobie cudzych zaslug. Nie pozwala mi
          na to przyzwoitosc wobec praw autorskich p. Marioli, ktora jest wlasciwa
          tworczynia tej mysli. Ja tylko oznaczylem ten tekst w cudzyslow udzielajac
          odpowiedzi autorce.
          Pozdrawiam.
          Ps. Czy ewentualna polemika miala dotyczyc powyzszego fragmentu p. Marioli,
          innego watku bowiem nie zauwazylem?
          • Gość: doku Powyżej jest post "Oto dlaczego tak jest lepiej" IP: *.chello.pl 30.10.03, 22:57
            • Gość: pamawa ode mnie dla Doka IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 19:50
              Ode mnie dla Doka (ale nie tylko)
              Dziekuje za szczerosc i nie za teorie tylko, ale przede wszystkim za
              podzielenie sie wlasnymi doswiadczeniami, z wlasnego a nie literackiego zycia.
              Zdaje sobie sprawe, z ograniczonych moich w tej materii mozliwosci. Dlatego nie
              zamierzam Cie ani pouczac ani tym bardziej nie osmielilbym sie oceniac Twojego
              postepowania. Ale do rzeczy...

              1.Napisales:
              "Masz rację. Byłem ochrzczony, byłem katolikiem, wierzyłem w Boga, zjadłem
              pierwszą komunię i wysłuchałem mnóstwa debilnego bełkotu z ambony, napatrzyłem
              się na czary-mary nad kielichem i na tę sztuczkę, kiedy wlewa się do niego
              mokre wino, a wyjmuje suchy opłatek. Widziałem miłość do Boga i nienawiść do
              ludzi oraz miłość do ludzi i nienawiść do Boga. Wiem jak od środka wygląda
              religia katolicka."

              Odpowiadam:
              Tez masz racje. Jestem ochrzczony, jestem katolikiem, wierze w Boga,
              przystapilem do pierwszej komuni, wysluchalem mnostwo roznych slow - niektorych
              banalnych i niezrozumialych ale i takze takich, ktore zmusily mnie do
              przemyslen i pomogly mi byc lepszym w moim zyciu, nie od razu wszystko
              zrozumialem ale od jakiegos czasu nie sa to dla mnie czary mary a cos bardzo
              waznego, osobistego i glebokiego.
              Tez widziałem miłość do Boga i nienawiść do ludzi oraz miłość do ludzi i
              nienawiść do Boga. Ale n i e w i e m jak od środka wygląda religia
              katolicka. Co wiecej nie do konca potrafie obiektywnie ocenic siebie, chociaz
              siebie teoretycznie powinienem znac najlepiej.
              Teraz posluze sie drobna przenosnia:
              -Ty mowisz, ze probowales wejsc do rzeki, ale wydala sie grozna i ciemna. Padal
              wtedy deszcz. Bylo zimno i ponuro. Obrociles sie wiec i wyszedles.
              -Ja mowie, ze wszedlem do wody zywej, czystej i gaszacej pragnienie. Bylo
              cieplo, swiecilo slonce. Wszedlem glebiej.
              Ktos trzeci, ktory to uslyszy moze naiwnie powiedziec. Jeden z nich klamie?
              A przeciez nikt nie musi klamac. Moze mialem wiecej "szczescia" (szczescia nie
              rozumiem tutaj jako losowego przypadku)?
              Podobno jest taka chinska madrosc twierdzaca, ze nie da się wejsc dwa razy do
              tej samej rzeki. Jeżeli przyrownamy zycie do rzeki, to nietrudno zauwazyc, ze
              nie tylko o sama rzeke chodzi ale i o wchodzacych.

              2. Napisales:
              "Nie rozumiesz pojęcia „Kościół”, ale mniejsza z tym."

              Pozostawiam bez komentarza.

              3.Napisales:
              " Otóż to. Będąc ateistą, nie muszę się starać, gdyż takie zachowania i uczucia
              są naturalne i spontaniczne. Będąc ateistą, żyję przyzwoicie i krzywdy innym
              nie czynię, ponieważ lubię taki styl życie. Współczuję skrzywdzonym i czuję się
              >
              > winny, gdy przypadkiem zrobię coś złego. Nie lubię czuć się winny, nie lubię
              > też walczyć ze swoim współczuciem, dlatego chętnie ulegam temu naturalnemu
              > popędowi, aby pomagać potrzebującym. Nie muszę się starać. Nie muszę słuchać
              > pouczeń księdza, który naucza szacunku i miłości, a sam kieruje się
              nienawiścią
              >
              > i pogardą.
              >
              > Poza tym nie udaję, żem niezdolny do pogardy i nienawiści. Dzięki temu
              potrafię
              >
              > spojrzeć w głąb siebie, bez obawy, że zaskoczy mnie widok bestii czających
              się
              > na dnie, gotowych uwolnić się, gdybym tylko przestał się starać. Patrzę w
              głąb
              > siebie śmiało i znajduję tam bujne piękno moich pierwotnych, zwierzęcych
              > instynktów. To wewnętrzne piękno to chyba najcenniejszy skarb ateisty,
              zupełnie
              >
              > niedostępny dla osoby religijnej, która całe życie stara się powstrzymywać i
              > poskramiać czające się potwory, dlatego nie może zajrzeć tak głęboko jak
              > ateista. A tam w głębinach możemy ujrzeń fundament, na których zbudowana jest
              > nasza psychika. Ten fundament, to popęd do bezinteresownego pomagania innym,
              > który jest adaptacją małpy homo sapiens do życia w społeczeństwie.

              Moj komentarz:
              Interesujace. Powiedzialbym nawet bardzo interesujace. Dostrzegam jednak w
              powyzszej konstrukcji pewne wewnetrzne sprzecznosci a i z pewnymi tezami trudno
              jest mi sie zgodzic. Nie chcialbym sie za bardzo rozpisywac, bo i bez tego ten
              list jest juz przeladowany, wiec krotko:
              - Jezeli naturalne i spontaniczne jest w czlowieku czynienie dobra, to
              niepotrzebnie podkresliles bycie ateista ("natura" czlowieka nie zalezy
              przeciez od jego swiatopogladu) .

              - piszesz, ze "na dnie zamiast czajacych sie bestii znajduje sie fudament
              z ktorego wynika poped do beinteresownego pomagania innym, ktory jest adaptacja
              malpy homo sapiens do zycia w spoleczenstwie", niestety tysiace lat historii
              ludzkosci udawadniaja cos zupelnie odwrotnego. Polecam w tej materii ksiazke
              naukowca w tej dziedzinie ( ale dajacego sie czytac): "Tak zwane zlo" Konrada
              Lorenza - austriaka, laureata nagrody Nobla, ktory na podstawie wieloletnich
              badan i obserwacji zwierzat sformulowal poglad o istnieniu w każdej istocie
              żywej popędu, instynktu agresji przeciwko osobnikom tego samego gatunku. Nazwal
              to agresją wewnątrzgatunkową.

              - Z moich obserwacji praktycznych zachowan ludzkich wynika takze, ze
              czlowiek z natury jest raczej egoista, chociaz wolalbym sie mylic.
              Pamietam, jak kiedys prowadzilismy ostra dyskusje na ten temat i moj oponet
              podsumowal mnie w ten oto sposob:
              "jezeli twierdzisz, ze jest inaczej to wytlumacz mi dlaczego natura (Bog)
              stworzyla (uksztaltowala) nam rece do siebie a nie od siebie" - zamurowalo mnie
              z oburzenia... ale na tym dyskusja sie urwala.


              Jeszcze raz dziekuje za interesujace przemyslenia, tym cenniejsze, ze Twoje
              wlasne.
              Pozdrawiam.
              Ps.
              A tak w ogole to "nie przyszedlem Pana nawracac" - tym razem to mysl nie
              naukowca ale poety (ks. Twardowski)




              • Gość: doku Znam lepszą lekturę, bo aktualniejszą i naukową IP: *.chello.pl 01.11.03, 12:56
                Gość portalu: pamawa napisał(a):

                > tysiace lat historii
                > ludzkosci udawadniaja cos zupelnie odwrotnego. Polecam w tej materii ksiazke
                > naukowca w tej dziedzinie ( ale dajacego sie czytac): "Tak zwane zlo" Konrada
                > Lorenza - austriaka, laureata nagrody Nobla, ktory na podstawie wieloletnich
                > badan i obserwacji zwierzat sformulowal poglad o istnieniu w każdej istocie
                > żywej popędu, instynktu agresji przeciwko osobnikom tego samego gatunku

                "Pochodzenie cnoty" (Matt Ridley) opisuje badania z punktu widzenia ewolucji i
                teorii gier, podaje rozwiązanie dylematu więźnia i pokazuje, że istnieje
                specyficzny dla człowieka instynkt bezinteresownego pomagania innym. Łatwiej to
                zrozumieć, gdy myślimy o sławie i renomie, jako atrybutach, które czynią nas
                atrakcyjnymi dla płci przeciwnej. Oczywiście najlepiej przeczytać. Ridley
                napisał też "Czerwoną królową" i "Genom"
    • Gość: Kafar Religia w zyciu spolecznym - co o tym sądzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:27
      Fragment:

      Usuwanie fundamentu

      Usuwanie religii z przestrzeni publicznej usprawiedliwiane jest dwojako.
      Pierwszym argumentem jest swoiste rozumienie neutralności światopoglądowej
      państwa, wedle którego publiczna obecność symboliki religijnej oznaczałaby
      dyskryminację niewierzących. Drugi argument wskazuje na religię jako źródło
      nietolerancji i licznych aktów przemocy, w jakie obfitowała historia naszego
      kontynentu, a przed jakimi chroni nas - zdaniem autorów projektu konstytucji -
      tradycja antycznej Grecji, Rzymu czy Oświecenia.

      Katolicy powinni z pokorą przyjąć oskarżenia tam, gdzie znajdują one
      potwierdzenie w historii Kościoła, a następnie z całą mocą przeciwstawić się
      rozwiązaniom, którym owe argumenty dostarczają pozorów słuszności.

      Wspomniane wyżej rozumienie neutralności jest bowiem - na ogół
      nieuświadamianą - mistyfikacją. Z punktu widzenia demokratycznego państwa
      prawa pogląd głoszący potrzebę publicznej obecności religii jest równie
      uzasadniony jak pogląd kwestionujący tę potrzebę. Popierając z zasady
      którykolwiek z nich, państwo staje się nie neutralne, lecz właśnie
      ideologiczne (w tym przypadku: ideologicznie antyreligijne). Logika państwa
      prawa nakazuje dopuścić oba poglądy jako równoprawne, a to, który z nich
      znajduje wyraz w prawodawstwie, uzależnić od demokratycznie wyrażonej woli
      społeczeństwa. Innymi słowy, jeżeli większość Francuzów nie życzy sobie
      lekcji religii w szkołach publicznych, to ich wybór jest równie godny
      szacunku, jak wola większości Polaków, by lekcje te się odbywały. Niezgodne z
      zasadami neutralności światopoglądowej byłoby natomiast, gdyby ustawodawstwo
      Francji zabraniało prowadzenia lekcji religii w szkołach prywatnych, a
      ustawodawstwo Polski zmuszało do udziału w katechezie szkolnej tych, którzy
      sobie tego nie życzą.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_031004/plus_minus_a_3.html
      • Gość: Oksana Re: Religia w zyciu spolecznym - co o tym sądzici IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 14:47
        Ciekawi mnie dlaczego Fracuzi widza krwiozerczosc religii ale nie rewolucji francuskiej.
        Dlaczego "neutralnosc swiatopogladowa" nie znosi noszenia chustek na glowie.
        Jezeli Francja jest "Republika" jak to glosi, to powinna uszanowac mniejszosci religijne, ktore tez
        placa podatki.

        Problem jest duzo glebszy: wojna o wartosci. Kazdy kto ma silne przekonania o czymkolwiek, jest
        natychmiast przedmiotem atakow przez tych co maja inne przekonania. Przekonani sekularysci sa
        rownie nietolerancyjni jak religijni fundamentalisci. Zreszta policzcie ilosc atakow na religie od
        "neutralnych" ateistow na tym forum. Argumenty obu stron sa oparte na wierze. Ale jednak ateisci
        uwazaja ze ich wiara w nieistnienie Boga jest lepsza od wiary w istnienie Boga. Podpieraja sie przy
        tym argumentami "naukowymi." Ukubionym przykladem rydzykowcow ateistycznych jest Rydzyk.
        To by potwierdzalo regule ze jeden fundamentalizm jest odpowiedzia na drugi.

        Niestety, prawdziwa odpowiedz brzmi: ignoramus et ignorabimus. Zadna ze stron nie ma
        naukowych argumentow ale tylko katolicy przyznaja ze chodzi o WIARE nie o nauke.
        Jedynym testem wiary sa OWOCE (po owocach poznacie ich). Problem w tym ze ocena owocow
        oparta jest na historii, a historia jak wiadomo jest czesto manipulowana. Zawsze mozna uproscic,
        wyjac z kontekstu i przypiac latke. Poza tym, trudno jest oddzielic idee od implementacji (slynne
        "socjalizm tak wypaczenia nie").

        Co robic wiec zeby nie popasc w pulapki manipulacji historycznych? Najlepiej odwolac sie do
        biologii. Po pierwsze zobaczyc ile tzw. "postempowych" ideologii jest juz martwych (np. komunizm,
        faszyzm), a ile z nich zyje (np. chrzescjanstwo). Po drugie, starac sie zrozumiec ktore z biezacych
        ideologii podminowuja biologiczne przetrwanie cywilizacji. Czy jest to katolicyzm (pochwala zycia,
        rodziny, edukacji i ogolnie rzecz biorac wartosci absolutnych), czy ateizm (pochwala wartosci
        wzglednych, utylitaryzm, kontracepcja, skrobanki etc). Znow przychodza mi biologiczne cytaty do
        glowy ktorych nie docenilby Jerzy z Bielska: "Jam jest prawda, droga i zyciem" albo "szeroka jest
        droga ktora prowadzi na zatracenie."

        Zatem niezaleznie od bicia piany, pewne wartosci prowadza do przezycia a inne nie. Jestem
        gleboko przekonana ze pewne wartosci absolutne sprawdzily sie na przestrzeni wiekow i
        podminowanie ich w imie czegokolwiek "prowadzi na zatracenie." Uzywanie wartosci wzglednych
        przez ateistow mozna przyrownac do mierzenia i wazenia przy pomocy miar ktore zmieniaja sie z
        dnia na dzien. Niektorzy nazywaja to "wolnoscia czlowieka" inni "oszustwem."

        Tyle z mojej dzisiejszej modlitwy porannej.



    • Gość: Mariola Skąd nienawiść katolików do inaczej myśących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 14:12
      Inkwizycja papieska
      Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl

      Inkwizycja pontyfikalna "była najsroższą i najnielitościwszą. Kazała palić
      tysiącami Albigensów, Waldensów, franciszkanów, husytów, czarownice, szła
      poniżająco w służbę władz politycznych dla zadowolenia ich chciwości i
      mściwości, jak kiedy kazała spalić niewinnych templariuszów, niewinną Joannę
      d'Arc; niosła wszędzie zrozpaczenie i postrach aż dotąd, dopóki królowie,
      zbrzydziwszy sobie jej samowolne górne poczynania, potrochu zabronili jej
      dostępu do swych państw. Powstaje pytanie, jak podobne okropności mogły być
      znoszone przez część Europy w ciągu stuleci. To się tłomaczy pojęciem, które
      Kościół zakorzenił był głęboko w sercu ludów: herezja, zbrodnia przeciw Bogu,
      była najcięższą ze zbrodni i wystawiała miasto, prowincję, naród na gniew
      niebios, na morową zarazę, na głód, na powodzie, jeśli nie była niezwłocznie i
      bezlitośnie powściągniętą. Heretyk winien być traktowanym, jak zadżumiony, lub
      raczej, jak odzież zadżumionego, którą się rzuca w ogień bez skrupułu. Z
      drugiej strony, widowisko tych uroczystych egekucyj, tych krwawych jatek, na
      które zbiegano się, jak na święto, zatwardzało serca, budziło instynkty
      atawistyczne srogości i czyniło pospólstwo obojętnem na widok cierpień
      bliźniego. Prawdę mówiąc, nie trwanie właśnie instytucji inkwizytorskiej
      zadziwia, ale fakt, że stało się mozliwem położyć jej kres."
      • Gość: Oksana Re: Skąd nienawiść katolików do inaczej myśących? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 15:09
        No wlasnie o tym pisalam. Nienawisc do inaczej myslacych nie jest obca Edowi z Olsztyna czy
        Marioli, ktorzy raczej katolikami nie sa. Sa rodzajem fundamentalistow.

        Inkwizycja to duzo bardziej skomplikowana instytucja ktora powstala w okreslonej sytuacji
        historycznej. Nie chodzilo o jakis spokojny Olsztyn ale o wojne z maurami, o kolaborantow i
        donosicieli ktorzy ubierali sie w piorka religii katolickiej i ktorych trzeba bylo rozpoznac jako ze
        stanowili potencjalne zagrozenie (jak dzisiaj al quaida). To ze KK odgrywal role sadownicza wynika
        z faktu ze sadownictwo w owych czasach dopiero powstawalo i zasada znalezienia prawdy byla
        najwiekszym wkladem inkwizycji w nowoczesne sadownictwo i metody
        dochodzeniowe. Ze wszystkich znanych mi instytucji sadowniczych inkwizycja tez wydawala
        najwiecej "wyrokow z zawieszeniem". Prawie kazdy mial opcje dobrowolnego odpokutowania jako
        ze pokuta jest czescia doktryny katolickiej.

        Co do zwalczania heretykow: przez wieki odbywalo sie to na rozmaitych soborach i przez dysputy
        filozoficzne (Augustyn, Tomasz). Dopiero w sytuacji zagrozenia zycia metody sie zmienily. Jest
        wiele informacji dlaczego albigensi byli zagrozeniem. Husyci zwalczani przez KK tez palili na stosie
        ale o tym nie wypada wspominac. Nie mowie ze ludzie KK byli bez winy. Jedyni znani mi wyznawcy
        ktorzy ciagle bija sie w piersi to katolicy. Papiez przeprasza i przeprasza. Reszta nie ma takich
        problemow.



        Gość portalu: Mariola napisał(a):

        > Inkwizycja papieska
        > Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
        >
        > Inkwizycja pontyfikalna "była najsroższą i najnielitościwszą. Kazała palić
        > tysiącami Albigensów, Waldensów, franciszkanów, husytów, czarownice, szła
        > poniżająco w służbę władz politycznych dla zadowolenia ich chciwości i
        > mściwości, jak kiedy kazała spalić niewinnych templariuszów, niewinną Joannę
        > d'Arc; niosła wszędzie zrozpaczenie i postrach aż dotąd, dopóki królowie,
        > zbrzydziwszy sobie jej samowolne górne poczynania, potrochu zabronili jej
        > dostępu do swych państw. Powstaje pytanie, jak podobne okropności mogły być
        > znoszone przez część Europy w ciągu stuleci. To się tłomaczy pojęciem, które
        > Kościół zakorzenił był głęboko w sercu ludów: herezja, zbrodnia przeciw Bogu,
        > była najcięższą ze zbrodni i wystawiała miasto, prowincję, naród na gniew
        > niebios, na morową zarazę, na głód, na powodzie, jeśli nie była niezwłocznie i
        > bezlitośnie powściągniętą. Heretyk winien być traktowanym, jak zadżumiony, lub
        > raczej, jak odzież zadżumionego, którą się rzuca w ogień bez skrupułu. Z
        > drugiej strony, widowisko tych uroczystych egekucyj, tych krwawych jatek, na
        > które zbiegano się, jak na święto, zatwardzało serca, budziło instynkty
        > atawistyczne srogości i czyniło pospólstwo obojętnem na widok cierpień
        > bliźniego. Prawdę mówiąc, nie trwanie właśnie instytucji inkwizytorskiej
        > zadziwia, ale fakt, że stało się mozliwem położyć jej kres."
        • Gość: Oksana Kafar przypomina mi mlota: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 15:21
          Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:


          W religii
          katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
          dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
          zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
          którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
          Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie myślenia.
          • Gość: Kafar Okasna przypomina mi deskę klozetową: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 15:41
            Może poslugując sie intelektem wyjasnisz te bzdety?

            Gość portalu: Oksana napisał(a):

            > Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:

            > W religii
            > katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
            > dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
            > zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
            > którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
            > Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie
            myślenia
            • Gość: Oksana Re: Okasna przypomina mi deskę klozetową: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 16:17
              Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i byc
              moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
              dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.



              Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

              > Może poslugując sie intelektem wyjasnisz te bzdety?
              >
              > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
              >
              > > Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:
              >
              > > W religii
              > > katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jal
              > owy
              > > dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
              > > zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
              > > którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ci
              > ala
              > > Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie
              > myślenia


              • Gość: Kafar Re: Okasna przypomina mi deskę klozetową: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 16:25
                Gość portalu: Oksana napisał(a):

                > Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i byc
                > moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
                > dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.
                --------------
                Czy ty nie rozumiesz, ze gdyby nie Rewolucja Francuska nigdy nie bylabyś
                profesorem? Wiesz, gdzie jest miejsce kobiety wg katolików? Twoje rozdwojenie
                jaźni trąci szambem.
                • Gość: Oksana Re: Okasna przypomina mi deskę klozetową: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:58
                  Po pierwsze, to zupelnie nie na temat. Po drugie, wcale nie jestem przekonana
                  biorac pod uwage ze kobiety (np. Teresa z Avila), byly proklamowane doktorami
                  KK na dlugo przed rewolucja francuska.


                  Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

                  > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
                  >
                  > > Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i
                  > byc
                  > > moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
                  >
                  > > dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.
                  > --------------
                  > Czy ty nie rozumiesz, ze gdyby nie Rewolucja Francuska nigdy nie bylabyś
                  > profesorem? Wiesz, gdzie jest miejsce kobiety wg katolików? Twoje rozdwojenie
                  > jaźni trąci szambem.



                  • Gość: Kafar Okasna - jeszcze trochę inkwizycji i okrucieństwa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 19:10
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    W kontekście negatywnego wpływu religii na umysł ludzki chciałbym jeszcze
                    wspomnieć o takich drobiazgach jak wymordowanie,,Katarów", ,,Albigensów" ,
                    ,,Waldensów". Wspomnieć słynnego papieża Inocentego III czy Piusa V-tego na
                    rozkaz których zakony te zostały wymordowane , a wraz z nimi ludność cywilną
                    zamieszkująca te tereny. Gdy główno-dowodzący wojskami papieskimi zwrócił się
                    do papieskiego legata Arnauda Amalrica z pytaniem,jak wśród pojmanych obrońców
                    miasta odróżnić heretyków od prawowiernych chrześcijan - Odpowiedział :-
                    "Zabijajcie ich wszystkich , Bóg swoich rozpozna". Zdyscyplinowani krzyżowcy
                    wymordowali całą ludność miasta, z niemowlętami włącznie.Tylko w jednym koście-
                    le gdzie schronili się mieszkańcy,zabito 7 tys. osób!!!.Przed śmiercią ofiarom
                    wyłupiano oczy,okaleczno je i włóczono ulicami miasta,a łucznicy wykorzystywali
                    je jako cele ćwiczebne.W swoim raporcie dla papieża legat napisał: ,,Bóg ,
                    w swojej nieskończonej mądrości,okazał mieszkańcom tego miasta swój słuszny
                    Gniew".A z innej beczki - Kapłani rozpuszczali pogłoski , że Żydzi kradli
                    święte opłatki i miażdżyli je lub przebijali gwoździami , by w ten sposób raz
                    jeszcze ukrzyżować Chrystusa. Na podstawie tego donosu , w 1243-roku w Niemie-
                    ckim mieście Belitz spalono na stosie 87-żydów ,w 1298-roku , 628 żydowskich
                    mieszkańców w tym słynnego uczonego Mordechaja Ben Hilella. A największa rzeź
                    w historii kościoła chrześcijańskiego:Chiny w 1851r. śmierć poniosło 20-mln.
                    ludzi.( powstanie Tajpingów, po objawieniu , w którym Bóg przemówił do neofity
                    chrześcijańskiego imieniem Hong Xiuquan,informując go że jest bratem Jezusa, ma
                    utworzyć armię i pozabijać wszystkie Demony i bezbożnych).

                    Może teraz zrozumiesz dlaczego papież musi co rusz kogoś przepraszać?
                    • Gość: Oksana Re: Okasna - jeszcze trochę inkwizycji i okrucień IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 20:28
                      To byly ciekawe czasy ktore trzeba widziec w kontekscie. Europa od poludnia
                      byla atakowana przez islam, od wschodu przez Mongolow. A tutaj Albigensi
                      postanowili nie miec dzieci, bo cialo podobno jest zle. Dzialo sie to we
                      Francji ktora byla wowczas ostoja cywilizacji i bylo oczywistym zagrozeniem
                      cywilizacji, podobnie jak bezdzietnosc w dzisiejszej Francji oparta o troche
                      inne herezje prowadzi do rozkladu wspolczesnej Francji. Wtedy jeszcze ludziom
                      zalezalo na przetrwaniu cywilizacji. Teraz, im bardziej na lewo, tym wieksze
                      ataki na wlasne korzenie. Tak wiec filozofia samobojcza ciagnie sie od
                      manicheistow przez Albigensow do lewakow. Twierdzenie ze KK poszedl i mordowal
                      za niewinne poglady jest glupim zartem. Dla przykladu: aby sie oczyscic przed
                      inkwizycja, wystarczylo udowodnic ze sie jest zonatym. To juz samo mowi tomy o
                      istocie problemu. Duzo i ciekawie na ten temat pisze Belloc.

                      Co ma powstanie Tajpingow wspolnego z papiezem to jest poza moja wyobraznia.
                      Ale zawsze mozna wrzucic pare nie zwiazanych rzeczy do jednego worka i robic to
                      co "doskonali ludzie", tzn. ci co gardza KK robia najlepiej: NIENAWIDZIC.

                      No i oczywiscie Niemcy dali popalic o czym najdokladniejsze informacje ma Kafar
                      w kilkaset lat potem. Ale Zydzi i Niemcy to temat rzeka, ktory przez umiejetne
                      manipulacje mozna sprowadzic do Zydzi kontra Polacy w stodole z Jedwabnego.
                      Tego typu historia to histeria ktora mnie nie interesuje.



                      Odpowiadasz na :  

                      Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

                      > -----------------------------------------------------------------------------
                      --
                      > -
                      > W kontekście negatywnego wpŠŻywu religii na umysŠŻ ludzki chciaŠŻbym jeszcze
                      > wspomnieć o takich drobiazgach jak wymordowanie,,Katarów", ,,Albigensów" ,
                      > ,,Waldensów". Wspomnieć sŠŻynnego papieża Inocentego III czy Piusa V-tego na
                      > rozkaz których zakony te zostaŠŻy wymordowane , a wraz z nimi ludność cywilną
                      > zamieszkująca te tereny. Gdy gŠŻówno-dowodzący wojskami papieskimi zwróciŠŻ
                      się
                      > do papieskiego legata Arnauda Amalrica z pytaniem,jak wśród pojmanych
                      obrońców
                      > miasta odróżnić heretyków od prawowiernych chrześcijan - OdpowiedziaŠŻ :-
                      > "Zabijajcie ich wszystkich , Bóg swoich rozpozna". Zdyscyplinowani krzyżowcy
                      > wymordowali caŠŻą ludność miasta, z niemowlętami wŠŻącznie.Tylko w jednym
                      koście-
                      > le gdzie schronili się mieszkańcy,zabito 7 tys. osób!!!.Przed śmiercią
                      ofiarom
                      > wyŠŻupiano oczy,okaleczno je i wŠŻóczono ulicami miasta,a ŠŻucznicy
                      wykorzystywali
                      > je jako cele ćwiczebne.W swoim raporcie dla papieża legat napisaŠŻ: ,,Bóg ,
                      > w swojej nieskończonej mądrości,okazaŠŻ mieszkańcom tego miasta swój sŠŻuszny
                      > Gniew".A z innej beczki - KapŠŻani rozpuszczali pogŠŻoski , że Żydzi kradli
                      > święte opŠŻatki i miażdżyli je lub przebijali gwoździami , by w ten sposób
                      raz
                      > jeszcze ukrzyżować Chrystusa. Na podstawie tego donosu , w 1243-roku w
                      Niemie-
                      > ckim mieście Belitz spalono na stosie 87-żydów ,w 1298-roku , 628 żydowskich
                      > mieszkańców w tym sŠŻynnego uczonego Mordechaja Ben Hilella. A największa
                      rzeź
                      > w historii kościoŠŻa chrześcijańskiego:Chiny w 1851r. śmierć poniosŠŻo 20-
                      mln.
                      > ludzi.( powstanie Tajpingów, po objawieniu , w którym Bóg przemówiŠŻ do
                      neofity
                      > chrześcijańskiego imieniem Hong Xiuquan,informując go że jest bratem Jezusa,
                      ma
                      > utworzyć armię i pozabijać wszystkie Demony i bezbożnych).
                      >
                      > Może teraz zrozumiesz dlaczego papież musi co rusz kogoś przepraszać?

                      • Gość: Kafar Re: Okasna - przeczytaj siebie: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:47
                        Gość portalu: Oksana napisał(a):

                        > To byly ciekawe czasy ktore trzeba widziec w kontekscie. Europie od wschodu
                        > zagrażali komuniści. A tutaj - Żydzi przejmowali wladzę i kapital, Republika
                        Waimarska powodowala gnicie Niemiec od środka . Dzialo sie to w Rzeszy, ktora
                        byla wowczas ostoja nauki i cywilizacji. To wszystko bylo oczywistym
                        zagrozeniem cywilizacji. Wtedy jeszcze ludziom zalezalo na przetrwaniu
                        cywilizacji. Teraz, im bardziej na lewo, tym wieksze ataki na wlasne korzenie.
                        Tak wiec filozofia samobojcza ciagnie sie od manicheistow przez Albigensow do
                        lewakow. Twierdzenie ze Hitler poszedl i mordowal za niewinne poglady jest
                        glupim zartem. Dla przykladu: aby sie oczyscic przed gestapo, wystarczylo
                        udowodnic ze sie jest z pochodzenia Niemcem. To juz samo mowi tomy o istocie
                        problemu. Duzo i ciekawie na ten temat pisze Hitler w "Mein Kampf".

                        Co ma Powstanie Warszawskie wspolnego z Hitlerem to jest poza moja wyobraznia.
                        Ale zawsze mozna wrzucic pare nie zwiazanych rzeczy do jednego worka i robic to
                        co "doskonali ludzie", tzn. ci co gardza Fuhrerem robia najlepiej: NIENAWIDZIC.
                        No i oczywiscie Niemcy dali popalic o czym najdokladniejsze informacje ma Kafar
                        w kilkadziesiąt lat potem. Ale Zydzi i Niemcy to temat rzeka, ktory przez
                        umiejetne manipulacje mozna sprowadzic do Zydzi kontra Polacy w stodole z
                        Jedwabnego.
                        Tego typu historia to histeria ktora mnie nie interesuje.
                        • Gość: Oksana Re: Okasna - przeczytaj siebie: IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 21:02
                          No wlasnie. Poczytaj sobie o dobrych i zlych heretykach a zobaczysz co piszesz.

                          Poczatkowo myslalam ze tylko robisz pomylki w pisaniu mojego imienia ale widze
                          ze cierpisz na dysleksje. Mylisz program ideowy (Mein Kampf) z pracami
                          historykow. Obwiniasz KK i za zwalczanie herezji i za nie zwalczanie (w
                          Chinach). Nie bede dalej dyskutowala bo najwyrazniej potrzebujesz lekarza
                          specjalisty a nie historyka.

                          Pozdrawiam.

                          Oksana


                          • Gość: Kafar Re: Oksana - przeczytaj siebie: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 21:22
                            Gość portalu: Oksana napisał(a):

                            > No wlasnie. Poczytaj sobie o dobrych i zlych heretykach a zobaczysz co
                            piszesz.
                            >
                            >
                            > Poczatkowo myslalam ze tylko robisz pomylki w pisaniu mojego imienia ale
                            widze
                            > ze cierpisz na dysleksje. Mylisz program ideowy (Mein Kampf) z pracami
                            > historykow. Obwiniasz KK i za zwalczanie herezji i za nie zwalczanie (w
                            > Chinach). Nie bede dalej dyskutowala bo najwyrazniej potrzebujesz lekarza
                            > specjalisty a nie historyka.
                            ----------------------
                            OBWINIAM KK ZA WSZYSTKIE ZBRODNIE SPOWODOWANE JEGO FANATYZMEM RELIGIJNYM. ZTEGO
                            PNIA WYWODZĄ SIĘ TEZ ZBRODNIE PROTESTANTÓW. KK JEST WINIEN WSZYSTKIM OFIAROM
                            WAŚNI WEWNĄTRZ CHRZEŚCIJAŃSKICH. JA W ODRÓŻNIENIU OD CIEBIE UWAŻAM MORDERSTWA
                            POPELNIONE W IMIĘ CHRYSTUSA ZA TAKĄ SAMĄ PATOLOGIĘ JAK KSIĘŻA PEDOFILIA. TY
                            TWIERDZISZ, ŻE EKSTERMINACJA MILIONÓW LUDZI PRZEZ KK TO FAKTY HISTORYCZNE A
                            PEDOFILIA TO PATOLOGIA - OBA OKREŚLENIA MAJĄ NA CELU WYBIELIĆ WATYKAN I JEGO
                            SIEPACZY.
                            Wiesz dlaczego Oksanko kojarzysz mi sie z deską klozetową? Bo jak ona
                            przepuszczasz przez siebie wszystko, byleby być blisko źródla swego istnienia
                            (szamba).
                            Zastanawiam się jaki wpyw na twój fundamentalizm katolicki ma Twoje
                            pochodzenie? To częste, że nuworysze są doskonalym materialem na fanatyków.
                            Pozdrawiam nieszczególnie.
              • pan.scan ------------Pytanie do Oksany 31.10.03, 16:27
                Potrzebne mi to do odpowiedzi komuś na F.
                Czy podobne do watykańskiej deklaracji " Nostra Aetate" dokumenty były wydane
                przez inne kościoły chrześcijańskie?
                Dzięki za ewent. pomoc.
                Scan
                • Gość: Marian To jest odpowiedz ! nawet chyba wystarczajaca IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 17:49
                  Może to jest odpowiedz! IP: *.gdynia.mm.pl
                  Gość: Marian 31.10.2003 11:40 odpowiedz na list


                  Szanowni dyskutanci

                  Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
                  pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

                  Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
                  autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
                  ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
                  porównaniu do bytowania w zaswiatach.
                  Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
                  myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
                  bardzo przyjemne życie na ziemi.
                  Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
                  Ale skąd pogarda?
                  Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
                  przesady, "trącący myszką" moze irytować.

                  Ale skad pogarda?

                  Wreszcie problem kleru.
                  Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
                  Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
                  nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
                  Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
                  forum, nie wyłaczajac i mnie.

                  Czy to powód do pogardy?

                  Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
                  zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
                  Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
                  dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
                  nikogo!

                  Czy stąd pogarda?

                  Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
                  myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
                  człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
                  indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
                  teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
                  przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
                  barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
                  tego było na forum.

                  Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
                  przetworzonej?



                  • Re: Może to jest odpowiedz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                  Gość: Kafar 31.10.2003 12:21 odpowiedz na list



                  Marian ty naprawdę się dziwisz niechęci do chrześcijaństwa? Pełno w nim
                  absurdów i wiele elementów zasługujących na ostrą krytykę.
                  Przede wszystkim stare pogańskie przekonanie, że można być zbawionym poprzez
                  ofiarę krwi. Jest to okrutny pogański mit, łączący się ze składaniem ofiar z
                  dzieci, co zwykle przypisuje się wrogom. Grecy pomawiali o to Fenicjan,
                  chrześcijanie Żydów. Inni są zawsze ludożercami lub podludźmi. Jak można
                  uznawać Abrahama za latarnię wiary za to, że był gotów zamordować własnego
                  syna
                  Izaaka? Jak z tych pogańskich potworności wykroić chrześcijańską Radosną
                  Nowinę ? Papież w swoim "Tryptyku Rzymskim" aż pieje z zachwytu nad sytuacją w
                  jakiej Abrahama postawił "miłosierny bóg".
                  Następnie wrogość chrześcijaństwa do kobiet. Co prawda wszystkie kultury są
                  seksistowskie zgodnie z mottem, że kobieta nie może ujeżdżać mężczyzny, ale w
                  chrześcijaństwie w ogóle, a w katolicyzmie w szczególności, wrogość do kobiet
                  jest skrajna.
                  I wreszcie okrucieństwo. Jak można wmawiać ludziom, że Bóg - mężczyzna
                  poświęcił swego syna, skazując go na potworne męki, by w ten sposób zbawić
                  człowieka. Czy nie lepiej byłoby, gdyby to Maria z dzieciątkiem była symbolem
                  chrześcijan a nie krzyż - to narzędzie tortur, kojarzące się nie tylko z męką
                  Jezusa, ale również czarownic palonych na stosach. Pokazywanie trupa
                  sześcioletnim dzieciom ma być czymś dobrym! Przecież to burzy cały gmach uczuć
                  dziecka. To wywołuje lęki, a z czasem zobojętnienie.
                  Wszystko jedno przy tym, co się myśli o kolejnym absurdzie - dzieworództwie.
                  Tylko dlatego, że dziewica jako matka zawsze jest sympatyczniejsza niż ojciec-
                  kat własnego syna.
    • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:48
      Nie jestem autorytetem w tej dziedzinie ale jest troche podobnych inicjatyw
      wsrod innych kosciolow. Tutaj jest troche odnosnikow. Mam nadzieje
      ze to bedzie pomocne.

      Serdecznie pozdrawiam,

      Oksana

      www.sidic.org/english/doconline.htm
      • Gość: Oksana ------------Pytanie do Oksany - pan.scan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:52
        www.sidic.org/english/doconline.htm

        (odpowiedzialam pod innym tytulem, dlatego powtarzam link).
      • pan.scan ------Dzięki wielkie. 31.10.03, 18:14
        Kłaniam sie nisko,
        Scan
        • Gość: Oksana Dalszy ciag bicia mlotem: dobrzy i zli heretycy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 20:37
          Kafar usiluje udowodnic ze KK zwalczajac herezje byl zly. Nastepnie pokazuje
          przyklad herezji w Chinach ktora doprowadzila do powstania Taipingow i rzezi
          wielu ludzi. KK niestety nie mial na miejscu inkwizycji ani innych instrumentow
          zeby powstrzymac te krwawa herezje.

          Zatem, konkluduje Kafar, papiez ma za co przepraszac. Jest to typowa precyzja
          ciezkiego mlota.
          • Gość: Kafar Dalszy ciag klapania deską klozetową. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:53
            Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
            lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
            powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
            źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
            krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
            Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?
            • Gość: Oksana Re: Dalszy ciag klapania deską klozetową. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 21:11
              Zastanawiam sie po tonie twojej wypowiedzi do jakiego stopnia kierujesz sie
              filozofia milosci i zrozumienia. Mieszasz fakty historyczne, z patologia
              (pedofilia) ktora nie ma nic wspolnego z religia i mitami. Musiales sie chyba
              "zaczadzic" jakims ateizmem czy inna grozna herezjasmile)


              Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

              > Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
              > lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
              > powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
              > źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
              > krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
              > Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?


          • pan.scan Re: Dalszy ciag bicia mlotem: dobrzy i zli herety 31.10.03, 21:26
            Wiesz Oksano, ja swego czasu byłem pod wrażeniem Deschnera, Mynarka i
            Heinemann. Potem mi przeszło - przesyt podawania i udowadniania zła, które z
            natury rzeczy jest (powinno być?) obce człowiekowi.
            Nie śledzę specjalnie waszej dyskusji o tyle, że kiedyś wpisując parę postów o
            powstawaniu antysemityzmu w kontekście interpretacji Ewangelii o bogobójstwie i
            potępieniu tego przez Nostra Aetate szukam kogoś, kto na zadane pytanie - czy w
            innych religiach/kościołach był tego odpowiednik - szukam pomocy, by wiedzieć i
            odpowiedzieć. Wiem, że w Polsce pokłosiem (zbyt późnym wg mnie) Nostra Aaet. są
            m.in działania ks.ks. Bonieckiego, Obirka, Musiała, Chrostowskiego, Pieronka.

            Jestem natomiast pod wrażeniem "siły spokoju" i wiedzy, z którą odpowiadasz na
            posty i zarzuty Twych interlokutorów. Warto by ich w kontekście cytowanego
            przez Ciebie postu spytać, jaka była świadomość przeciętnego człowieka
            Średniowiecza, Renesansu, Oświecenia itd.
            I następne pytanie - jaka ona jest w początkach XXI wieku? (równiez na
            przykładzie w/w)

            Kłaniam się z szacunkiem,
            Scan

            P.S.
            Ateistą jestem "z kręgu..." Europy.
            Chciałbym żyć w zgodzie ze sobą. Nie wiem, czy mi się to udaje.





            Gość portalu: Oksana napisał(a):

            > Kafar usiluje udowodnic ze KK zwalczajac herezje byl zly. Nastepnie pokazuje
            > przyklad herezji w Chinach ktora doprowadzila do powstania Taipingow i rzezi
            > wielu ludzi. KK niestety nie mial na miejscu inkwizycji ani innych
            instrumentow
            >
            > zeby powstrzymac te krwawa herezje.
            >
            > Zatem, konkluduje Kafar, papiez ma za co przepraszac. Jest to typowa
            precyzja
            > ciezkiego mlota.
    • Gość: Krzys52 Przeciez wasze duchowienstwo ma was za Debili :( IP: *.proxy.aol.com 31.10.03, 20:33
      I ma do tego pelne prawo, albowiem wymozdzeni jestescie bardzo starannie oraz
      ubezwlasnowolnieni. Jedynie ostatni debil moze pozwolic tak sobie robic na leb.
      Przeczytaj za linkiem. Ludzie oswieceni ponoc, z waszego grona czytaja te
      kretynizmy, sluchaja na mszach i zaden glupiej geby nie osmieli sie otworzyc.
      Po prostu kiwa pokornie lbem i lyka te idiotyzmy jak indor kluski.
      .


      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2808
      • Gość: Marian Re: Przeciez wasze duchowienstwo ma was za Debili IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 20:56
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > I ma do tego pelne prawo, albowiem wymozdzeni jestescie bardzo starannie
        oraz
        > ubezwlasnowolnieni. Jedynie ostatni debil moze pozwolic tak sobie robic na
        leb.
        > Przeczytaj za linkiem. Ludzie oswieceni ponoc, z waszego grona czytaja te
        > kretynizmy, sluchaja na mszach i zaden glupiej geby nie osmieli sie
        otworzyc.
        > Po prostu kiwa pokornie lbem i lyka te idiotyzmy jak indor kluski.
        > .
        >
        >
        > www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2808

        Krzysiu52
        "Szalejesz" bardzo i czasami przypominasz zdenerwowanego magistra nauk
        politycznych.Emozje zaslepiają , wiesz o tem, jestem pewien.

        "Odwiedziłem" wskazany tekst.Kto ma rację rozstrzyga fizyka i biologia.
        Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
        dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
        kondoma.
        Autor tekstu w " NIE" nie sprawdził tego.Prawdopodobnie przez zapomnienie.
        Pozdrawiam
        • Gość: Kafar Chrześcijaństwo motorem rozwoju cywilizacji zach.! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 23:25

          Postać Jezusa jast tak pokręcona, a jego historia tak nieprawdopodobna, że
          zaden twórca żadnej sekty nie mógłby wymyślić czegoś tak chorego i liczyć na
          to, że ktokolwiek pójdzie za tym. Tylko szczęśliwy splot wydarzeń historycznych
          i okropne położenie rzymskich niewolników mogły stworzyć grunt dla wiary w
          takie głupstwa. Także dzisiaj widać, że wszędzie tak, gdzie jest konkurencja w
          postaci buddyzmu czy islamu, tam misjonarze chrześcijańscy nie mają szans z
          tymi swoimi głupimi mitami. Zresztą głupocie tych wypocin zawdzięczmy
          prześcignięcie wyżej rozwiniętych cywilizacji Wschodu. Tylko dzięki bijącemu w
          oczy idiotyzmowi chrześcijańskiej doktryny, umysły Europejczyków mogły łatwo
          zerwać z zabobonem i zwrócić się w stronę rozumu i wolności.
          Islamiści np. mają silną wiarę, która nie pozwala im na rozwój umysłowy.
      • Gość: jan Oksana ! Bój sie Boga ! Co ty wypisujesz ? IP: *.multicon.pl 31.10.03, 21:12
        Przeczytałem parę twoich skrajnych wypowiedzi i przecieram oczy ze zdumienia.
        Piszesz np o kilkudziesieciu ofiarach inkwizycji w Ameryce , o zaletach
        średniowiecznego procesu karnego inkwizycyjnego(!!!!????) itp dyrdymały. Gdybyś
        była studentka 1 roku prawa i na egzaminie z historii państwa i prawa opowiadała
        takie banialuki np o średniwiecznym procesie inkwizycyjnym to...ech szkoda gadać.
        Dziwimy sie że sa fundamentaliści muzułmańscy. Ty jestes przykładem skrajnego
        fundamentalizmu katolickiego , ktory odbiera ludziom mozliwość sensowny osąd
        rzeczywistości. Czytając twoje wypowiedzi mam cały czas wrażenie jakbym miał do
        czynienia z ,Boże wybacz prof.Benderem z KUL-u. On też pare lat temu w swej
        skrajności poglądów zaczął sie zastanawiać czy Oświęcim to był obóż zagłady czy
        tez obóż pracy itp. No ale profesorowie z kat.uczelni maja swoje hople, gdyz
        wiara religijna odbiera im rozum...
        • Gość: pamawa Re: Oksana ! Bój sie Boga ! Co ty wypisujesz ? IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 21:43
          Szanowny p. Janie.
          Zauwazylem, z tytulu, ze jestes Janie czlowiekiem wierzacym. Rzadki to bowiem
          zwyczaj na tym forum,by polemista w tego typu dyskusjach uzywal pisowni "Bog" z
          duzej litery. Za okazany szacunek dziekuje (nie ma w tym zadnych podtekstow).
          Ostatnio zapoznalem sie z interesujaca publikacja "Czarne Karty kosciola"
          Vittorio Messori dotyczaca m.in. inkwizycji, w ktorej autor rozprawia sie z
          niektorymi mitami, zeby nie powiedziec falszerstwami historii. Powoluje sie
          przy tym takze na autorytety poza katolickie np. z kregow protestanckich.
          Czy bylby Szanowny Pan uprzejmy uzasadnic blizej swoje tak odmienne poglady i
          podac, jezeli to jest mozliwe, rowniez zrodla ich pochodzenia.
          Poniewaz domyslam sie takze po tresci postu, ze jestes drogi Janie specjalista
          z dziedziny historii prawa - ja niestety tylko skromnym amatorem, prosze takze
          o historyczne tlo (przed, w trakcie, i po tych wydarzeniach - moze byc tylko w
          zarysie wiedzy elementarnej). Bedzie to z pewnoscia bardziej obiektywne niz
          postrzeganie stosunkow owczesnych tylko w optyce widza XXI wieku.
          Z nalezytym szacunkiem.
    • Gość: pamawa Drobne uwagi do p. Kafara i Oksany IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 20:45
      1.Jako jeden z gosci zaproszony przez kolege Mariana, do jak mniemam zyczliwej
      i w sympatycznym gronie prowadzonej dyskusji ludzi dobrze wychowanych,
      uprzejmie prosze szanownego Pana Kafara o nie schodzenie ponizej minimalnego
      poziomu. Tym bardziej, ze przedstawione przez szanownego Pana poglady w sprawie
      filozofii buddyzmu (nie pisze religii, bo za taka Pan go nie uwaza) odebralem
      jako jego afirmacje a to do czegos chyba rowniez w praktyce zobowiazuje?
      Mam nadzieje, ze wymieniamy wlasne poglady a nie cytujemy tylko obcych sobie
      myslicieli, zyjac i wierzac tak naprawde w cos odwrotnego - prowadzenie takiej
      dyskusji stalo by sie bezprzedmiotowe.
      2.Stwierdzenie, ze "Oksana przypomina Panu deske sedesowa" jest tego niestety
      przykladem. Nie rozumiem co Pana tak zbulwersowalo w tytule jej listu:
      "Kafar przypomina mi mlota."
      Dla pewnosci czy sie nie myle, sprawdzilem w slowniku wyrazow obcych:
      "kafar (słownik wyrazów obcych)
      (niem. Keffer ) tech. maszyna do wbijania pali w grunt za pomocą ciężkiego
      młota opuszczanego i podnoszonego wzdłuż specjalnej wieży kafarowej."
      3.Uprzejmie rowniez prosze (zwracam sie oczywiscie do wszystkich dyskutantow) o
      czytanie w miare mozliwosci listow pisanych przez poprzednikow - niektorzy
      powtarzaja po sobie cale wrecz zwroty i po wielokroc te same argumenty.
      4.Dowcip cytowany przez Szanownego Pana:
      >Kto to jest ksiądz?
      >Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      >Data: 31.10.2003 00:51 + odpowiedz na list
      > Otóż jest to facet, do którego wszyscy zwracają się per: "ojcze".
      > Oprócz jego własnych dzieci, które mówią do niego "wujku".

      sugeruje bardziej, ze jest Pan raczej tylko teoretykiem buddyzmu (patrz pkt 1).
      Rozumiem, ze to tylko niewinny przerywnik monotonii klawiatury. W ramach
      takiegoz przerywnika informuje takze zyczliwie, ze "wszyscy" nie moga sie do
      niego zwracac per: ojcze, bo zwrot ten o ile juz pasuje do jakiegos ksiedza, to
      do ksiedza-zakonnika.


      Pozdrawiam serdecznie i p. Kafara1 i Oksane, chociaz nie kryje, ze bardziej
      kibicuje Oksanie.
    • Gość: Kafar STĄD na forum pogardliwy stosunek do religii Kat. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 00:34
      Wiara czyni HIV-a

      Kościelni specjaliści od lateksu testują prezerwatywy.

      Gdy Kamil Durczok i Tomasz Lis wraz z całym katolickim narodem przeżywali
      ekstazę związaną z Noblem, którego Jan Paweł II ostatecznie nie dostał, świat
      obiegła jeszcze jedna informacja. Otóż Watykan
      ? krynica wszelkiej wiedzy, moralności i prawdy ? znowu ogłosił, że
      prezerwatywa w ogóle nie chroni przed wirusem HIV/AIDS. Dziwnym trafem
      nikt z Polski nie zgłosił tego wiekopomnego odkrycia do Nagrody Nobla z
      dziedziny medycyny.

      Przewodniczący Kongregacji ds. Rodziny kardynał Alfonso Lopez Trujillo ogłosił
      w wywiadzie dla BBC (9 października), że wbrew wszelkim badaniom
      naukowym kondom jest pełen maleńkich otworów, które według kościelnego
      autorytetu przepuszczają śmiertelny wirus. Kościół zamierza wśród swych
      wiernych na całym świecie rozgłaszać tę nową prawdę, także w państwach,
      gdzie na AIDS chorują ogromne rzesze
      ludzi. W podobnym tonie wypowiedział się katolicki arcybiskup Nairobi Raphael
      Ndingi Nzeki, który stwierdził, że epidemia AIDS rozszerza się wskutek
      używania prezerwatyw. Dodajmy, że w 37-milionowej Kenii 20 proc. populacji
      to nosiciele tego wirusa. Obaj purpuraci stwierdzili, że osoby zakażone
      wirusem nie powinny używać kondomów, które nie są skuteczną metodą
      ochrony przed AIDS. Watykan podkreślił, że żadne metody antykoncepcyjne
      prócz naturalnych nie są dozwolone.

      To nowe odkrycie "naukowe" mędrców w czarnych
      sukienkach spowodowało furię wśród ekspertów,
      którzy od lat zajmują się walką z AIDS. Światowa
      Organizacja Zdrowia (WHO) będąca agendą ONZ
      oskarżyła Watykan (tego samego dnia) o
      propagowanie fałszywego i niebezpiecznego
      poglądu jakoby prezerwatywa nie chroniła przed
      zakażeniem AIDS. WHO ostrzega wszystkich ludzi,
      by nie wierzyli w opinie hierarchów. Rzecznik WHO
      w wypowiedzi dla dziennikarzy stwierdził: Od lat
      walczymy z tą globalną epidemią, która już
      spowodowała śmierć 20 milionów osób, dalsze 42
      miliony są zarażone wirusem HIV. Średnio co 14
      sekund zaraża się kolejna osoba. Istnieją dziesiątki
      badań bezsprzecznie potwierdzających fakt
      ochrony, którą daje prezerwatywa przed chorobami przenoszonymi drogą
      płciową, w tym AIDS. Twierdzenie czegoś innego to po prostu błąd.

      Pseudonaukowe bajdurzenia Watykanu wywołały prawdziwy szok w krajach
      Trzeciego Świata, które zostały w sposób najbardziej drastyczny dotknięte
      przez chorobę. Właśnie tam, szczególnie w Afryce i Ameryce Południowej,
      Kościół kat. zachował duże wpływy wśród ludności państw, w których prowadzi
      tzw. działalność duszpasterską. Ta misja może mieć śmiertelne skutki, jeśli
      opór przeciw watykańskim "prawdom" nie będzie skuteczny.

      Już dzień po ogłoszeniu stanowiska Watykanu w sprawie nieszczelności
      prezerwatyw swoją wściek-łość wyrazili południowoafrykańscy duchowni. Rada
      Kościołów RPA (SACC), w której skład wchodzi także Kościół rzymskokatolicki,
      wyraziła swe oburzenie. Jestem wstrząśnięty i czuję wstręt do Watykanu ?
      oświadczył rzecznik SACC ojciec Joe Mdhlela. ? Kościół katolicki powinien
      spotkać się wreszcie z rzeczywistością. Kościół musi spróbować wyzwolić się
      z podobnych dogmatów i nauk, jak te o prezerwatywie.

      Znaczna część kleru wszystkich wyznań jest przerażona rozmiarami pandemii
      AIDS w Afryce. Prawie trzy czwarte osób zarażonych, tzn. 29,4 mln z 42 mln
      chorych, żyje w Afryce Subsaharyjskiej. W takich krajach jak Botswana
      odsetek zakażonych HIV sięga już prawie 50 proc. populacji. Podobnie
      kształtuje się sytuacja w Zambii, Zimbabwe, Malawi, RPA. Prawdopodobnie
      skala tragedii jest większa, ale z braku nawet podstawowej opieki medycznej
      w wielu państwach Afryki trudno jest ustalić jej prawdziwe rozmiary.

      Na pospiesznie zwołanej Konferencji Biskupów Katolickich Afryki
      prowatykański aktyw poparł całkowicie stanowisko swych pryncypałów.
      Wychodząc z założenia, że jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla
      faktów, biskupi uznali, że powszechne użycie prezerwatywy reprezentuje
      niemoralną broń w walce przeciwko AIDS. I aby pogłębić objawy kompletnej
      paranoi, biskupi ustami swego przedstawiciela ojca Hyacintha Ennisa uznali
      także, że prezerwatywy przyczyniają się do rozkładu siły moralnej narodów.
      Dogmaty narzucające jedną i niezmienną prawdę i seksualne obsesje są dla
      Watykanu ważniejsze od ludzkiego życia.

      Autor : Maciej Rembarz
      • Gość: pamawa Panie Kafar wstydu oszczedz... IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 12:12
        Panski debiut polemisty na tym forum zaczal sie z wysokiego lotu. Pierwsze Pana
        wypowiedzi mogly sugerowac, ze jest Pan wyksztalconym, kulturalnym i milym
        czlowiekiem. Dlugo Pan jednak w tej postawie nie wytrzymal. Po tym jak
        wyczerpaly sie Panu cytaty przestal Pan byc uprzejmy a w to miejsce wprowadzil
        Pan jezyk agresji i zlosliwosci, by w koncu odkryc nam swoja upodobania.
        Zaklada Pan na forum tylko klub milosnikow tygodnika NIE czy pracuje Pan juz
        dla niego etatowo i robi pan to marketingowo?
        Jak tak, to nie ma sie co wstydzic. Ulatwie to wszystkim zainteresowanym i w
        ramach dialogu swiatopogladowego podaje link:
        ,,:: www.nie.com.pl ::
        ... Durczok i Tomasz Lis wraz z całym katolickim narodem przeżywali ekstazę
        związaną
        z Noblem, którego Jan Paweł (...) Autor : Maciej Rembarz Kolumna : 8. ...
        www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt - 38k ,,
      • Gość: Marian Kafarze wygłupy bywają zabawne do czasu.. IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 14:14
        Kafarze
        "Szalejesz" bardzo i czasami przypominasz zdenerwowanego magistra nauk
        politycznych.Emozje zaslepiają , wiesz o tem, jestem pewien.

        "Odwiedziłem" wskazany tekst.Kto ma rację rozstrzyga fizyka i biologia.
        Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
        dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
        kondoma.
        Autor tekstu w " NIE" nie sprawdził tego.Prawdopodobnie przez zapomnienie.
        Pozdrawiam

        • Gość: Oksana Re: Kafarze wygłupy bywają zabawne do czasu.. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 14:48
          Niestety, musze konczyc te interesujaca dyskusje bo musze przygotowac kilka wykladow.
          Pewnie wroce za jakis czas.

          Na poczatku dyskusji przytoczylam wyznanie niejakiego Krakena, ze oplaca go "Jurus Urban." Po
          tym wyznaniu wlasciwie zamilkl. Przestali mu placic czy co? Teraz, dzieki linkowi Pamawy,
          zajrzalam do "zrodla" i rzeczywiscie wyglada ze jest na tym forum wiecej "dyskutantow" ktorzy
          maja "wlasne poglady" spisywane verbatim z NIE. Czy ktos im placi czy nie, jest w zasadzie bez
          znaczenia. To wlasciwie konkluduje te dyskusje. Pogarda dla katolicyzmu jest jak widzicie zupelnie
          spontaniczna jak ongis marsze pierwszomajowe.


          • Gość: Oksana A co do dysleksji i "opentania" IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 15:07
            Dalszy ciag klapania deską klozetową.

            Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
            Data: 31.10.2003 20:53


            + odpowiedz na list



            To wcale nie zartowalam. Czasami lubie podyskutowac ale z chwila gdy zobaczylam objawy
            kliniczne sprobowalam testowac. I wtedy biedny Kafar rozsypal sie nerwowo. Troche czuje sie
            winna (naprawde!).

            -------------------
            Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
            lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
            powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
            źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
            krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
            Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?
          • Gość: Marian Podziekujmy Oksanie za wiedzę,której nie mieli my IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 15:19
            Gość portalu: Oksana napisał(a):

            > Niestety, musze konczyc te interesujaca dyskusje bo musze przygotowac kilka
            wyk
            > ladow.
            > Pewnie wroce za jakis czas.
            >
            > Na poczatku dyskusji przytoczylam wyznanie niejakiego Krakena, ze oplaca
            go "Ju
            > rus Urban." Po
            > tym wyznaniu wlasciwie zamilkl. Przestali mu placic czy co? Teraz, dzieki
            linko
            > wi Pamawy,
            > zajrzalam do "zrodla" i rzeczywiscie wyglada ze jest na tym forum
            wiecej "dysku
            > tantow" ktorzy
            > maja "wlasne poglady" spisywane verbatim z NIE. Czy ktos im placi czy nie,
            jest
            > w zasadzie bez
            > znaczenia. To wlasciwie konkluduje te dyskusje. Pogarda dla katolicyzmu jest
            ja
            > k widzicie zupelnie
            > spontaniczna jak ongis marsze pierwszomajowe.

            Marsze to zdrowie -nawet te wymuszone pierwszomajowe- . NIE to chyba choroba
            nietzchańska.Przypadkowe kontakty sexualne ważą niekiedy na całym życiu.
            pozdrawiam
            Profesorze
            • Gość: Kafar Podziekujmy Oksanie, dala z siebie wszystko ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:53
              ... co miala. Wiedza ciekawie spaczona wymóżdżeniem katolickim. Emocje w normie
              dla żwawej emerytki.Ale swąd koltuństwa i kruchty jeszcze po niej zostanie.
        • Gość: Kafar Do pamawy, Oksany i Mariana...z troską. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 16:05
          Bardzo ubawiliscie mnie mentorskimi polajankami, próbami odwrócenia kota
          ogonem, poziomem argumentacji ale najbardziej rozbawil mnie wasz atak na ŹRÓDLO
          artykulu o watykańskim zidioceniu na tle prezerwatyw. To jest charakterystyczne
          dla osób owladnietych jakąś obsesją. Nie treść, fakty sie liczą tylko to skąd
          pochodzą. Cytujecie za to kruchciane rewelacje - jak ta ostatecznie
          kompromitująca Mariana:
          "Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
          dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
          kondoma."
          Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
          sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
          Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
          skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.

          Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
          tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
          kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
          zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".

          A to opinia PROFESJONALISTÓW w sprawie prezerwatyw i HIV

          Prezerwatywa jedynym skutecznym zabezpieczeniem przez HIV

          (PAP) 20-10-2003, ostatnia aktualizacja 20-10-2003 17:22

          20.10.Bruksela (PAP) - Prezerwatywy dobrze chronią przed zarażeniem wirusem HIV
          powodującym AIDS i są podczas stosunków seksualnych jedynym skutecznym
          zabezpieczeniem przed tym groźnym wirusem - oświadczyła w poniedziałek Komisja
          Europejska

          W ostatnich 15 latach Komisja Europejska dofinansowała ze wspólnego budżetu
          Unii Europejskiej kilka projektów badawczych w tej dziedzinie, powadzonych w
          Europie, Azji i Afryce

          "Wszystkie badania wykazały, że męskie prezerwatywy były skutecznym sposobem
          zapobiegania zakażeniu wirusem HIV, przy czym skuteczność była bliska 100
          proc., jeżeli kondom był prawidłowo stosowany" - oświadczył organ wykonawczy UE

          W czasie trwających od roku do 21 miesięcy badań z udziałem 123 par
          heteroseksualnych, w których jeden z partnerów był nosicielem HIV i które
          regularnie stosowały prezerwatywy, ani razu nie doszło do zarażenia drugiego
          partnera. Spośród 122 par, które nie używały systematycznie prezerwatywy,
          doszło do 12 zarażeń

          Inne badanie objęło 866 prostytutek i można z niego wyciągnąć podobne wnioski -
          zakażenie występowało u tych, które zgadzały się na stosunki bez prezerwatywy.
          Skuteczność prezerwatyw obniżało też stosowanie kremów zawierających pochodne
          ropy naftowej

          Przedstawiciele Komisji Europejskiej niechętnie przyznają, że poniedziałkowe
          oświadczenie Komisji jest pośrednią reakcją na rozpowszechniane przez niektóre
          Kościoły informacje, jakoby prezerwatywy, nawet używane prawidłowo, nie były
          skutecznym zabezpieczeniem przed HIV

          "Prezerwatywy są częścią rozwiązania (problemu AIDS). Potępienie prezerwatyw
          jest częścią problemu" - ocenił z tej okazji komisarz ds. pomocy dla krajów
          rozwijających się, Duńczyk Poul Nielson, cytowany w specjalnym komunikacie
          prasowym Komisji

          "Informacje nieoparte na zdrowych podstawach naukowych nie są wiarygodne" -
          wtórował mu komisarz ds. badań naukowych, Belg Philippe Busquin

          Jacek Safuta (PAP) mc/ bsb/
          • Gość: Oksana Re: Do pamawy, Oksany i Mariana...z troską. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 17:30
            Ad rem Wasci, ad rem. Po pierwsze nie wypowiadalam sie na temat kondomow. Po
            drugie, mialam sie juz nie wypowiadac z braku czasu ale nie znosze propagandy
            wiec sie wypowiem. A wiec po trzecie: jestes klinicznym przypadkiem
            propagandzisty ktory nie umie uczciwie przedstawiac faktow. Taki poziom
            dyskusji jest dobry dla NIE ale jest niewystarczajacy do dyskusji spraw
            ostatecznych. Poza tym to ze jestem na emeryturze wcale nie znaczy ze nie daje
            zapraszanych wykladow.

            Nie wiem co mowia na ten temat zrodla koscielne,bo pod tym wzgledem szacowni
            kardynalowie nie sa dla mnie autorytetem. FAKTEM jest ze kondomy NIE CHRONIA a
            jedynie obnizaja prawdopodobienstwo infekcji. Jedyne co CHRONI przed infekcja
            jest monogamia (jesli druga strona nie jest zainfekowana). W niektorych kregach
            mozna tez sie obronic unikajac wstrzykiwania sobie narkotykow zakazonymi
            iglami. Obroncy tego stylu zycia upowszechniaja wiec czyste igly.

            Tak wiec tematem nie sa kondomy i czyste igly ale jak sie ochronic w Afryce
            gdzie malo jest jednych i drugich, a nawet w tzw. krajach rozwinietych gdzie i
            kondomow i igiel jest pelno ale poziom infekcji rosnie z roku na rok. CZYLI
            jest jeszcze inny sposob ochrony ktory zaleca KK a na ktory wrzeszcza
            rozmaitego rodzaju krzykacze.








            > Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
            > sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
            > Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
            > skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.
            >
            > Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
            > tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
            > kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
            > zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".
            >



            Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

            > Bardzo ubawiliscie mnie mentorskimi polajankami, próbami odwrócenia kota
            > ogonem, poziomem argumentacji ale najbardziej rozbawil mnie wasz atak na
            ŹRÓDLO
            >
            > artykulu o watykańskim zidioceniu na tle prezerwatyw. To jest
            charakterystyczne
            >
            > dla osób owladnietych jakąś obsesją. Nie treść, fakty sie liczą tylko to skąd
            > pochodzą. Cytujecie za to kruchciane rewelacje - jak ta ostatecznie
            > kompromitująca Mariana:
            > "Kondomy miaŠŻy z zaŠŻozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a
            nie
            >
            > dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
            > kondoma."
            > Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
            > sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
            > Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
            > skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.
            >
            > Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
            > tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
            > kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
            > zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".
            >
            > A to opinia PROFESJONALISTÓW w sprawie prezerwatyw i HIV
            >
            > Prezerwatywa jedynym skutecznym zabezpieczeniem przez HIV
            >
            > (PAP) 20-10-2003, ostatnia aktualizacja 20-10-2003 17:22
            >
            > 20.10.Bruksela (PAP) - Prezerwatywy dobrze chronią przed zarażeniem wirusem
            HIV
            >
            > powodującym AIDS i są podczas stosunków seksualnych jedynym skutecznym
            > zabezpieczeniem przed tym groźnym wirusem - oświadczyŠŻa w poniedziaŠŻek
            Komisja
            > Europejska
            >
            > W ostatnich 15 latach Komisja Europejska dofinansowaŠŻa ze wspólnego budżetu
            > Unii Europejskiej kilka projektów badawczych w tej dziedzinie, powadzonych w
            > Europie, Azji i Afryce
            >
            > "Wszystkie badania wykazaŠŻy, że męskie prezerwatywy byŠŻy skutecznym
            sposobem
            > zapobiegania zakażeniu wirusem HIV, przy czym skuteczność byŠŻa bliska 100
            > proc., jeżeli kondom byŠŻ prawidŠŻowo stosowany" - oświadczyŠŻ organ
            wykonawczy UE
            >
            > W czasie trwających od roku do 21 miesięcy badań z udziaŠŻem 123 par
            > heteroseksualnych, w których jeden z partnerów byŠŻ nosicielem HIV i które
            > regularnie stosowaŠŻy prezerwatywy, ani razu nie doszŠŻo do zarażenia
            drugiego
            > partnera. Spośród 122 par, które nie używaŠŻy systematycznie prezerwatywy,
            > doszŠŻo do 12 zarażeń
            >
            > Inne badanie objꊯo 866 prostytutek i można z niego wyciągnąć podobne
            wnioski -
            >
            > zakażenie występowaŠŻo u tych, które zgadzaŠŻy się na stosunki bez
            prezerwatywy.
            > Skuteczność prezerwatyw obniżaŠŻo też stosowanie kremów zawierających
            pochodne
            > ropy naftowej
            >
            > Przedstawiciele Komisji Europejskiej niechętnie przyznają, że poniedziaŠŻkowe
            > oświadczenie Komisji jest pośrednią reakcją na rozpowszechniane przez
            niektóre
            > KościoŠŻy informacje, jakoby prezerwatywy, nawet używane prawidŠŻowo, nie
            byŠŻy
            > skutecznym zabezpieczeniem przed HIV
            >
            > "Prezerwatywy są częścią rozwiązania (problemu AIDS). Potępienie prezerwatyw
            > jest częścią problemu" - oceniŠŻ z tej okazji komisarz ds. pomocy dla krajów
            > rozwijających się, Duńczyk Poul Nielson, cytowany w specjalnym komunikacie
            > prasowym Komisji
            >
            > "Informacje nieoparte na zdrowych podstawach naukowych nie są wiarygodne" -
            > wtórowaŠŻ mu komisarz ds. badań naukowych, Belg Philippe Busquin
            >
            > Jacek Safuta (PAP) mc/ bsb/


            • Gość: Kafar Re: Do pamawy, Oksany i Mariana...z troską. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:09
              europa.eu.int/comm/research/press/2003/pr2010-hiv-en.html
              To o kondomach dla pani "profesor".

              Nie pisalem, że mówilaś o kondomach ale, że kwestionujesz "NIE" jako źródlo a
              pomijasz fakty. Brzydkie źródlo szkodzi wg. ciebie faktom wink

              W twoim wieku nie ma problemu z infekcją HIV wink
      • Gość: Nihil Re: STĄD na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.72.68.33.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 15:29
        > Jakiekolwiek dowody, argumenty i przekonywania, zawsze beda osmieszane i
        zwalczane przez tzw.'wierzacych'. Nie mozna sie temu dziwic, poniewaz
        uwierzenie w rosadek i prawde, automatycznie pozbawia 'wierzacych' ich podstaw
        wiary. No i pozostawia te biedne ich umysly w ruinie, bowiem oni wierza dla
        wiary.

        > Przeswiadczenie o slusznosci swojej 'wiary', szczegolnie u katolika, jest
        wprowadzone bardzo prostym 'brainwashing', ktore od tysiecy lat stosuja w
        stosunku do swoich dzieci, straszac je Pieklem i 'wiecznym potepieniem' vs.
        Niebo i szczesliwosc tego, tez z kolei ...'szczesliwosci raju'. Tego
        rodzaju 'nauki', czy tez proste tresowanie, jak kto woli, umacniane
        najrozniejszymi rytualami, modlitwami i innymi 'bodzcami', wzietymi z
        najrozniejszych innych religii i obrzadkow, sprawiaja ze 'wierzacy' reaguja
        tak, jak to smiesznie wyglada czytajac tychze 'wierzacych opinie, polemiki i
        reakcje na cokolwiek, co mialoby potencje zachwiac wprany obraz
        ich 'zbawienia'.

        > Dyskusja z wierzacym katolikiem, jest podobna do dyskusji z wierzacym
        dzieckiem w krasnoludki. No ale istnieje ta olbrzymia przewaga wiary w
        krasnoludki, bowiem ani w imie krasnoludkow, ani same krasnoludki wszelkiego
        rodzaju zbrodni nie popelnili jak i nie popelniaja na biezaco...

        > Nie mozna pogardac 'wierzacymi', jak nie pogardza sie innymi, ktorzy umysl
        maja zniewolony. Choroba, czy tez innymi czynnikami. Podobnie jak to sie ma z
        innymi sektami i narkomanami, takze w stosunku do katolikow powinno sie
        stosowac racjonalne metody odwykowe...
        • Gość: Marian Do nihila IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 15:47
          Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
          sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
          zrozumieją - w to co słyszą.
          moja rada jest taka:
          Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
          znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
          potemrazno tez się wypowiadaj.
          pozdrawiam
          • Gość: Kafar Re: Do nihila IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 15:51
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
            > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
            > zrozumieją - w to co słyszą.
            > moja rada jest taka:
            > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
            > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
            > potemrazno tez się wypowiadaj.
            > pozdrawiam
            -----------------
            Nie pasuje ci ta wypowiedź, to atakujesz personalnie. Biedak.
          • Gość: Nihil od Nihila IP: *.72.68.33.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 16:23
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
            > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
            > zrozumieją - w to co słyszą.
            > moja rada jest taka:
            > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
            > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
            > potemrazno tez się wypowiadaj.
            > pozdrawiam


            >> Przytoczylem takze i tobie prawde, jaka widze i jaka jest oczywista dla
            kazdego, kto nie ma 'wierzeniami' zablokowanej tej czesci umyslu, ktora
            normalnie sluzy do logicznego o racjonalnego myslenia w tych sprawach. Nie
            tylko nie potrafisz przyjac wlasciwej oceny swojej 'religijnosci', czy
            tez 'wierzen', co jest charakterystycznym odruchem w takich, wiara
            uwarunkowanych przypadlosciach, ale z braku argumentow ( no bo jakze bronic
            oglupiajacych bajeczek, prawda?) atakujesz mnie osobiscie. Jak kazdy
            smierdzacy katol z tej zydowskiej sekty wscieklych rzymskich katoluff!!! ( jak
            widzisz i ja posiadam twoje religijne umiejetnosci w dyskusji stosowane...)
            • Gość: Oksana Re: od Nihila IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 17:38

              Gratuluje stylu. Zawsze tacy chca zamykac dyskusje.
              ------

              "Jak kazdy
              smierdzacy katol z tej zydowskiej sekty wscieklych rzymskich katoluff!!!"
          • Gość: Ed Re: Ksiądz Kłósak i Marian IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 18:26
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
            > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
            > zrozumieją - w to co słyszą.
            > moja rada jest taka:
            > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
            > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
            > potemrazno tez się wypowiadaj.
            > pozdrawiam

            Ed. Najczęstszą strategią ataku religijnego na światopogląd ateistyczny jest
            ten, który Leszek Kołakowski zwięźle ujął w felietonie "Metodologia księdza
            Kłósaka" (ksiądz ten w ten sposób zwalczał marksistowski ateizm).
            Marian w kolejnym założonym przez siebie wątku nawet nie pokusi się o
            argumentację podobnego pokroju atakując personalnie adwersarza sugerując
            jednocześnie dolegliwości zdrowotne, bądź poważne zaległości w nauce.
            Nie mnie oceniać metodologię dochodzenia Mariana do takich wniosków. Chcę
            jednak zauważyć, że forum to jednak nie prowincjonalna parafia, w której
            proboszcz jest specjalistą od wszystkiego, co jest na niebie i ziemi.
            Jako "prawie wyjatkowo cierpliwy"
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=8778700&a=8837266
            tłumaczy swój stosunek "do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
            przetworzonej" (tamże) stawiając apriori diagnozę dla mającego inne poglady.
            Przypomina mi to ukazywanie wiary jako przeciwieństwa wiedzy.
            Czy z braku wiedzy ma wynikać wiara? Jeżeli tak, to nie musimy sięgać już do
            encyklopedii dla zrozumienia pojęcia parafianin.

            Takie rozmycie pojęcia "wiara i religia" doprowadza do absurdu, o którym
            Kołakowski wspomniał w eseju "Nauka przed sądem Ciemnogrodu". Jako klejny
            religiant popełniasz - moim zdaniem - logiczny błąd utozsamiania religii z
            wiarą. Zresztą jest to charakterystyczne dla wszelkiego rodzaju ortodoksów
            kościelnych w większym lub mniejszym stopniu.

            Religia jest przecież niczym innym, jak zespołem obrządków i religijnych
            aksjomatów (niekoniecznie wynikających z wiary) lecz tych, w które należy
            wierzyć z nakazu zhierarchizowanej instytucji kościoła nadającej ton życiu
            religijnemu.

            Wiara jest tylko przyjmowaniem istnienia nadnaturalnych sił i żywienie na ich
            temat określonych przekonań. Może w związku z tym obywaćć się bez kleru,
            dogmatów czy uroczystości. Innymi słowy wiara może śmiało istnieć bez religii
            jako takiej.

            Myślę, że podstwowym problemem prezentowanym w zakładanych wątkach jest brak
            podstawowej umiejętności rozróżniania między sobą wiary, religii i kleru.
            Daj więc spokój z radami dla innych i postaw diagnozę sobie sam.
            • Gość: gloubiboulga Dla panny Oksanny. IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 18:41
              - zabojady jedza TYLKO uda zaby.
              - dlaczego mam byc "wampirem", skoro nie znosze ( wedlug
              Oxygène= Oksana) Arabek z chusta na buzi?
              Pani jest najlepszym przykladem POLAND UBER ALLES , " vous
              êtes persuadée, que votre statut de Polonaise, ayant travaillé à l'étranger,
              professeur de je ne sais pas quoi, vous donne l'autorisation d'haÏr ceux qui
              n'ont pas la même opinion que vous. La déesse polonaise! Bravo!!!!"
              • Gość: Oksana Re: Dla panny Oksanny. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 19:12
                Parlais vous Polonaise???
                • Gość: Kafar Panna Oksanna dawno nie ruszanna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:54
                  Moze nigdy? To źle dziala na mózg.
                  • Gość: Nihil Re: Panna Oksanna dawno nie ruszanna? IP: *.72.68.50.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 22:11
                    Moze nigdy? To źle dziala na mózg.


                    > W dlugiej nocnej koszuli, z lnu gesto utkanej, po ciemku i pod pierzyna jak
                    nakazuje lokalny pro-bo-szczyna, nawet i cos ciekawego nim nie jest....

    • Gość: Ania Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 01.11.03, 20:00
      Katolicyzm to religia najbardziej pogardliwie nastawiona do człowieka ze
      wszystkich religii świata. Nietolerancyjna. Nie pozwalająca na błędy (Bóg
      pozwalał człowiekowoi błądzić, katolicyzm juz nie). W żadnej innej religii
      hierarchia kościelna nie opływa w takie luksusy i bogactwa nakazując
      jednocześnie wiernym żyć w nędzy. Wiernym nie pozwala się miec własnego zdania
      (jedyny odłam chrześcijaństwa który wręcz niechęca wiernych do czytania Biblii,
      żeby broń Boże nie przekonali się że to czego naucza KK w wielu miejscach mija
      się z prawdą objawioną w Biblii i żeby nie wyrobili sobie swojego zdania na
      rózne tematy). Fanatyczni katolicy powiesiliby każdego kto jest choć troszkę
      inny od nich na suchej gałęzi i jeszcze oczekiwaliby za to nagrody.
      Przykłady takie możnaby mnozyć. Ludzie piszący na forum Gazety są w większości
      inteligentni i dostrzegają te wszystkie zjawiska. Dlatego ogólnie panuje tu
      pogardliwy stosunek do religii katolickiej.
      • redek Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii 01.11.03, 20:20
        Nic dodac, nic ujac.

        REDEK
      • Gość: Oksana Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 21:18
        Aniu, jest troche prawdy w tym ze gdy niektorzy chlopscy synowie zostana
        proboszczami to zaczynaja sie troche gubic. Ale stad to przez Matke Terese do
        Twoich wnioskow jeszcze daleko. Moj maz jest lekarzem i kilka razy bylismy w
        Afryce gdzie on leczyl biednych ludzi. Widzialam tam tez ksiezy katolickich, w
        tym Polakow. Pozal sie Boze jacy oni byli "bogaci." Wielu nie bylo stac na nowe
        sandaly. Do dzis posylamy uzywane rzeczy jak w latach osiemdziesiatych do
        Polski. Widzialam zakonnice prowadzace przytulki dla sierot ktorych rodzice
        zmarli na AIDS. W jednym przytulku bylo ~200 dzieci i pamietam jak zakonnice
        szly spac bez jedzenia zeby starczylo dla dzieci. Plakac sie chce jak ktos
        widzi to heroiczne poswiecenie przez pryzmat paru niewydarzonych ksiezy.
        Zreszta ksieza odzwierciedlaja polska splecznosc. Nieprawda????

        -------------
        Gość portalu: Ania napisaŠŻ(a):

        > Katolicyzm to religia najbardziej pogardliwie nastawiona do czŠŻowieka ze
        > wszystkich religii świata. Nietolerancyjna. Nie pozwalająca na bŠŻędy (Bóg
        > pozwalaŠŻ czŠŻowiekowoi bŠŻądzić, katolicyzm juz nie). W żadnej innej religii
        > hierarchia kościelna nie opŠŻywa w takie luksusy i bogactwa nakazując
        > jednocześnie wiernym żyć w nędzy. Wiernym nie pozwala się miec wŠŻasnego
        zdania
        > (jedyny odŠŻam chrześcijaństwa który wręcz niechęca wiernych do czytania
        Biblii,
        >
        > żeby broń Boże nie przekonali się że to czego naucza KK w wielu miejscach
        mija
        > się z prawdą objawioną w Biblii i żeby nie wyrobili sobie swojego zdania na
        > rózne tematy). Fanatyczni katolicy powiesiliby każdego kto jest choć troszkę
        > inny od nich na suchej gaŠŻęzi i jeszcze oczekiwaliby za to nagrody.
        > PrzykŠŻady takie możnaby mnozyć. Ludzie piszący na forum Gazety są w
        większości
        > inteligentni i dostrzegają te wszystkie zjawiska. Dlatego ogólnie panuje tu
        > pogardliwy stosunek do religii katolickiej.


        • Gość: Kafar Oksanko, poplakalem sie ze wzruszenia.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 21:24
          Tym bardziej, że wspomnialaś o tej zbrodniarce z Albanii, Mengele w spódnicy.
          Może jej szmal trzeba wyslac tym lekarzom?

          Dziękujemy Bogu za błogosławioną Matkę Teresę - mówił 20 października na
          Jasnej Górze metropolita katowicki arcybiskup Damian Zimoń.
          www1.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,1734480.html

          Z prasy światowej:
          ******************
          The Lancet:
          - Chorych zakaźnie nie izolowani, strzykawki płukano w letniej wodzie, a
          cierpiącym odmawiano srodków przeciwbulowych, bynajmniej nie z powodu ich
          braku.

          The Guardian:
          - Hospicjum prowadzone przez siostry to zorganizowana forma zaniechanej
          pomocy.

          Christopher Hitchens (angloamerykański publicysta):
          - Potępiają ja przede wszystkim za to, że odmawia cierpiącym leczenia, a
          nawet podawania środków przeciwbólowych.

          Aroup Chatterjee (lekarz z Kalkuty):
          - Bez wzgledu na to, co akurat sprawdzam, odkrywam same klamstwa. Matka
          Teresa często mówi, że prowadzi w Kalkucie szkołę, ogromną instytucję dla
          5000 dzieci. Ja jednak nie znalazłem tam ani szkoły, ani nikogo, kto by ją
          widział.

          Stern:
          Tylko w 1991 r. angielski odłam zakonu przyjął sumę równą (w przeliczeniu)
          10 mln zł. Wydatki wyniosły 700 tys zł, czyli zaledwie 7% przychodów! Co się
          stało z resztą?

          Ewa Kołodziejczyk (była zakonnica):
          - Ogromne pieniądze zbierane w krajach zamożnych nie trafiają do
          potrzebujących. Bardzo wiele podarowanego zlota i kosztowności jest
          przechowywane w piwnicach nowojorskiego domu Misjonarek Milości.

          Ch. Hitchens:
          - Ona sama twierdzi, że zapewnia ludziom tylko katolicką śmierć. (...)
          ludzie, któray przychodzili tam w przekonaniu, że otrzymają opekę medyczną,
          byli calkowicie lekceważeni, nie udzielano im żadnych porad. (...) Wspierała
          krwawych tyranów z Haiti, rodzinę Duvalier, przyjmowała pieniądze (ponad
          milion dolarów) od Charlesa Keatinga, oszusta, chociaż poinformowano ją, że
          pieniądze pochodzą z kradzieży...

          Stern:
          - Przełozona zakonu nie widziała także potrzeby kształcenia sióstr, na
          przykład na pielęgniarki. Był to zbędny luksus, mimo że wielu chorym
          uratowałoby to życie.

      • Gość: pamawa W sprawie wyznania wiary p. Ani IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 21:42
        Rozumiem, ze dzielimy sie wlasnym doswiadczeniem zyciowym i prawda o sobie i
        swiecie, ktorej nie wyczytalismy w kolejnym numerze tego czy tamtego tygodnika.
        Jestem wstrzasniety opisem Pani doswiadczen zyciowych (traktuje doslownie co
        pani napisala a nie mam powodow by w to nie wierzyc).
        Coz moge Aniu Ci doradzic?
        Jak najszybciej odlacz sie od takiego kosciola, w ktorym, jak rozumiem, jestes
        zmuszona wbrew swojej woli przebywac. Na Twoim miejscu zrobilbym to od razu.
        Ja chyba mialem jednak niezwykle szczescie i chociaz przebywam w podobnym co Ty
        srodowisku doswiadczylem zupelnie czegos odwrotnego. Mi nikt nie zabranial i
        nie zabrania samodzielnego myslenia. Do indywidualnego czytania Pisma sw. wrecz
        mnie zachecano. Wiekszosc ksiezy ktorych poznalem to wspaniali ludzie. Zgadzam
        sie z Toba w jednym. Wsrod wiernych byli i sa rozni ludzie. Moze lepiej byloby
        dla kosciola instytucjonalnego zawezic ich liczbe tylko do waskiej grupy
        wybranych?
        Ale cos mi mowi, ze kosciol ma byc otwarty rowniez dla slabych i grzesznych.
        Dlatego kazdy moze do niego przyjsc i nie trzeba podpisywac listy obecnosci. Co
        wiecej nikt sie nie musi z niego wyrejestrowywac, jak w niektorych kosciolach
        europejskich, aby z niego wyjsc.
        Zapewniam, ze ani mysle o wieszaniu kogokolwiek a tym bardziej na suchej galezi.
        Nierozumiem tez tego ciaglego lamentu nad pieniedzmi kosciola. Daje ile chce
        dac i jest to moja sprawa i moje pieniedze.
        Znam koscioly, wspolnoty, zbory i inne grupy religijne, gdzie nie ma zmiluj sie
        i obowiazuje zasada literalna "jedna dziesiata" dochodu. A jak sie nie podoba,
        to droga wolna?
        I ja to szanuje, chociaz to konkurencja.
        Napisalem ten list i az mi ciarki przeszly po grzbiecie - a moze ja juz nie
        katolik? Pogardy i nietolerancji w sobie wobec nieznanej mi Ani wywolac nie
        moge, nawet chwilowe negatywne emocje wobec niejakiego kafara sie gdzies
        pogubily, zdarza mi sie tez czasem bezkarnie pobladzic.
        Na koniec osobista refleksja.
        Wrocilem niedawno do domu. Dzisiaj jest w Polsce swieto dla wielu Polakow
        wyjatkowe, chociaz przez niektorych na swiecie zupelnie niezrozumiale. Tysiace
        mogil, w ktorych leza i niewierzacy i wierzacy. Za zycia roznily ich
        przekonania polityczne, narodowosciowe, kulturalne, religijne itp. Teraz
        przestalo to miec dla nich jakiekolwiek znaczenie. Co pozostanie z naszych
        forumowych sporow, niepotrzebnej agresji, epitetow czy obrazliwych wyzwisk?
        Podobno na ziemi po czlowieku zostaje tylko pamiec?
        Pozdrawiam.
        • Gość: Kafar Pamawa, lubie Cię. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:04
          Choć sie z Tobą nie zgadzam w kwestii KK. Jestes sympatycznym czlowiekiem.
        • Gość: Oksana Re: W sprawie wyznania wiary p. Ani IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 22:12
          Drogi Pamawa,

          osobiscie chce Ci podziekowac za poczucie humoru. Rzeczywiscie ta Ania zna
          chyba katolicyzm z pewnego obiektywnego czasopisma ktore Kafar uwaza za biblie.

          Niestety, powinnam wrocic do przygotowan. Dzieki za spokoj ducha. Gdzies tam,
          kiedys w innej rzeczywistosci moze ludzie beda obiektywni, prawdomowni i bez
          nienawisci. Teraz chyba jednak musi byc jak jest. Zaczelo sie w koncu od
          ukrzyzowania.

          Serdecznie pozdrawiam,

          Oksana

          Dziekuje tez wszystkim za dobre slowa. Nawet od jednego zdeklarowanego ateisty.
          Kocham was wszystkich!!!!

          • Gość: Kafar Znowu się poryczalem! Oksanka jesteś niemozliwa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:17
            Kretynka
            • Gość: jan To taka kat. Oksana Bin Laden IP: *.multicon.pl 01.11.03, 23:00
              Raz smieszna a raz grożna.
              Ona jako kat. fanatyczka musi teraz strasznie cierpiec przebywając w USA i
              patrzeć jak tam kiecuchy hurtowo oskarżani są i puszkowani za pedofilię.
              Chociaż pewnie ona jakoś sobie to tłumaczy. Ze to spisek Eskimosów i Czukczów
              pewnie...
          • Gość: Ania Re: W sprawie wyznania wiary p. Ani IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 01.11.03, 23:33
            Mylicie się.... znam Katolicyzm z autopsji.
            A co do tego, że może kiedyś ludzie będą obiektywni, prawdomówni i bez
            nienawiści..... masz rację. Życzę ci żebyś przejrzała na oczy i zaczęła własnie
            taka być.


            • Gość: pamawa Re: W sprawie wyznania wiary p. Ani IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 23:48
              Dziekuje Aniu.
              Odbieram Twoje zyczenia jako w czesci skierowane rowniez do mnie. Pozdrawiam i
              zycze, aby slonce wyszlo jak najszybciej spoza chmur.
    • Gość: pamawa Do szanownego pana Jana-po raz drugi IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 23:37
      Szanowny Panie.
      Po raz drugi zwracam sie do Szanownego pana o konkrety a nie inwektywy. Nie te
      czasy, aby profesorski wyklad zaczynal sie o rewizjonistach a konczyl na
      wrogach klasowych - a w srodek mozna bylo wpisac te reszte, ktora ... cenzura
      dopuscila.
      Na razie nie dowiedzialem sie niczego co podwazyloby fakty i interpretacje
      profesor Oksany.
      Bo wie Pan profesorze, jako prosty student choc zachlanny jestem wiedzy, to
      wolalbym, by mnie Pan nie przekonywal tylko sila epitetow. Poznalem na swojej
      skorze wiedze, ktora przerodzila sie w taka "religie bez boga" - nazywala sie
      marksizmem (praktycznym). Niewielu nauczyla, ale nim sie o tym przekonano
      kosztowalo to zycie dziesiatkow milionow przymusowych uczniow.
      Szanowny p. Janie, nie daj sie dlugo prosic, bo pomysle, ze tylko blefujesz i
      bez walki dajesz pole jakiejs tam amerykanskiej rewizjonistce. Nie chce
      straszyc, jak to robia niektorzy forumowicze ale ... jak mnie szanowny Pan nie
      przekona, to ... sie przepisze na wyklady do niej. Nie lubie przemocy (rowniez
      tej intelektualnej) ale czego ambitny student nie zrobi dla poznania "prawdy
      naukowej".
      Z wyrazami nalezytego szacunku.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Kafar Ideal parafianina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 00:12
        Celem zabiegów ogłupiających stosowanych przez kler jest uzyskanie parafian,
        ktorych religijność zasadza się na silnie ugruntowanych fundamentach - fides
        carbonaria – czyli wiary węglarza ( ze średniowiecznej anegdoty o węglarzu –
        tragarzu węgla, który oświadczył ,że wierzy w to co kościół wierzy, a gdy
        zapytano go w co wierzy kościół odpowiedział: w to co ja wierzę).

        Co śmieszne, taki typ wiernych jest najpowszechniej spotykany w naszej
        ojczyźnie.
      • Gość: Kafar Stosunek abp Goclowskiego do homoseksualizmu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 00:18
        Typowa metoda: swój - obcy. Z wywiadu udzielonego M.Olejnik i A.Kublik

        Można mówić o winach i karach polityków, a duchownych nie?

        - Trudniej mówić o winie duchownego. Jeśli było zło, to trzeba je odciąć,
        potępić. I koniec.

        Biskupi amerykańscy potrafili mówić o tym problemie otwarcie.

        - Widocznie mieli większy problem.

        Widocznie łatwiej im się przyznać do grzechu.

        Jaki grzech ma Kościół w sprawie abp. Paetza?

        - Kościół nie spieszy się z oceną zjawisk, które dotykają dramatycznej sytuacji
        człowieka. Trzeba rozeznać prawdę do końca.

        Ks. Adam Boniecki, naczelny "Tygodnika Powszechnego", mówił w lutym: "Kościół
        podobnych sytuacji przeżył wiele. Można by sądzić, że ma doświadczenie, że umie
        odróżnić zarzuty od pomówień, że potrafi chronić dobro pokrzywdzonych i ratować
        od zła winnego". Okazało się, że nie.

        - Jak to nie? Kościół przecież spowodował, że ksiądz arcybiskup Paetz
        zrezygnował. Kościół poznański podszedł do tego bardzo spokojnie, z mądrym
        wyczuciem. Nawet jeśli człowiek popełnia zło, to ma prawo, by go nie eliminować
        spośród dzieci bożych. Nie chciałbym powiedzieć, że abp Paetz jest całkowicie
        winny tych wszystkich oskarżeń, bo nie wiem. Wiem jedno - Kościół te sprawy
        zamknął.

        Kościół pozwolił abp. Paetzowi mówić z ambony: "Zaprzeczam wszystkim faktom
        podawanym w mediach i jednocześnie zapewniam was, że jest to nadinterpretacja
        moich słów i zachowań". Ksiądz Arcybiskup daje mu wiarę?

        - Daję wiarę Kościołowi, który przyjął rezygnację arcybiskupa.

        Czy dostał wystarczającą karę?

        - Trudno sobie wyobrazić większą. Jednak nie powinniśmy mówić w kategoriach
        kary, bo Kościół w dokumentach swoich nie mówi o karze. Kościół tylko przyjął
        jego rezygnację.


        - Dziś biskup Paetz jest chrześcijaninem, który modli się, odprawia mszę
        świętą. Jest zwolniony z obowiązków biskupa poznańskiego.

        Spowiada?

        - Pewnie spowiada.

        Rozgrzesza?

        - Chciałybyście skazać go na śmierć? Macie prawo zastanawiać się. Ja nie mówię,
        czy grzeszył, czy nie, bo naprawdę nie znam całej sprawy.

        Czy homoseksualista może być dobrym katolikiem?

        - Jeśli to jest tylko skłonność homoseksualna i on jej nie uaktywnia, to może
        być bardzo dobrym katolikiem. Natomiast jeśli ją uaktywnia, to jest takim samym
        grzesznikiem jak każdy inny, kto grzech popełnił.

        Czy jeśli homoseksualista chce być księdzem, można mu zaufać, że będzie dobrym
        księdzem?

        - Jeśli się przyznaje, że jest homoseksualistą, to jako biskup gdański nigdy
        bym takiego do seminarium nie przyjął.

        Jan Turnau w "Gazecie Wyborczej" pytał: "Czy na pewno nie ma żadnego związku
        między homoseksualizmem wśród księży a obowiązkowym celibatem"?

        - Ja absolutnie nie łączę jednego z drugim.
      • Gość: jan Do Wielce Szanownego Kolegi Tarnawy IP: *.multicon.pl 02.11.03, 00:52
        Szanowny Kolego Tarnawa !







        Profesorem nie jestem a tylko szeregowym, szarym magistrem. To po pierwsze Kolego.
        Po drugie teraz. Pisałem juz że Oksana wypisuje tu pierdoły i androny. A mieni
        sie profesorem. Gdyby była "profesorem" takiego ,Boże wybacz KUL-u to bym
        machnął ręką. Chociaz ona bodajże też chyba "profesorka" z "uczelni" katolickiej
        w USA. Na taką mi wygląda...
        Pisała ona o zaletach i postepowości średniowiecznego karnego postepowania
        inkwizycyjnego. Ha. ha !
        Proces inkwizycyjny to dwie strony procesowe. Sąd i oskarzony. Bez możliwosci
        udziału obrońcy i prokuratora. Sąd jednocześnie oskarża i sądzi. Nazwa "proces
        inkwizycyjny" nie oznacza że zajmowano sie tam sprawami o herezję religijna itp.
        Tymi sprawami te sądy tez sie zajmowały ale główna ich rola sprowadzała sie do
        osądzania pospolitych spraw karnych, typu kradzieże , pobicia itp. Nazwa
        "inkwizycyjny" pochodzi od katolickiej Swietej Inkwizycji i jej ludobójczych
        sposobów prowadzenia "procesów".
        Drugim , przeciwstawnym inkwizycyjnwmu rodzajem procesu to proces
        kontradyktoryjny, istniejący dzisiaj na swiecie w tym i w Polsce. W procesie tym
        mamy ;sąd , oskarzonego , prokuratora i obrońce. Czyli oskarzony nie jest
        rzucony na pastwe sądu tak jak w procesie inkwizycyjnym. Z procesami
        kontradyktoryjnymi mamy do czynienia ok. 200 lat.
        Pani "profesor" chwaląc zalety procesu inkwizycyjnego zachowuje sie tak jak ja
        gdybym reklamował praworządność i postepowosć NKWD-owskich "trójek" powoływanych
        do osądzania wrogów ludu , ustroju i państwa. Takie "trójki" wydajace ostateczny
        wyrok po 5 min. rozprawie zasługują wg pani "profesor" rozumowania na pochwałe
        gdyz sa : tanie , szybkie , nie bawia sie w adwokackie sztuczki , powodowały
        rozwoj transportu osobowego na Daleka Syberię itp.
        Innych bzdur Oksany nie będe prostował, gdyz zajęłoby to b. dużo czasu.
        Zawsze uwazałem "uczelnie" kat. za siedlisko wstecznictwa , parafiańszczyzny a
        stopnie "naukowe" tam nadawane za obrazę dla normalnej nauki. Tu
        najprawdopodobniej mamy do czynienia z tego rodzaju panią "profesor".(:







        • Gość: Oksana Re: Do Wielce Szanownego Kolegi Tarnawy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:13
          Napisalam o innowacji w procedurach inkwizycji w porownaniu z innymi sadami
          sredniowiecza. Aby byc skazanym przez Inkwizycje, potrzebny byl "pelny dowod"
          (fool proof). W amerykanskich sadach test jest duzo lagodniejszy (proof beyond
          reasonable doubt). Moze kolega Jan wie jak dobre bylo postepowanie dowodowe w
          sadach sredniowiecznych w porownaniu z inkwizycja i dopiero po skonfrontowaniu
          faktow mozemy sie obrzucac cydzyslowami. Wole dyskusje faktow niz dywagacje
          osobiste.
          • Gość: Oksana Re: Do Wielce Szanownego Kolegi Tarnawy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:24
            I jeszcze jedno. Oskarzony mial dostep do prawnikow i nie mogl byc indagowany
            bez obecnosci dwoch neutralnych swiadkow. W wiekszosci przypadkow mial 40 dni
            na przygotowanie obrony. Niestety, w przeciwienstwie do sadow nowoczesnych
            oskarzony byl uznany za winnego dopoki nie udowodnil niewinnosci. Nie bylo
            jurorow i wszystkie pytania zadawal sedzia. Najbardziej kontrowersyjna strona
            inkwizycji bylo to ze dotyczyla spraw religijnych. Jednakze w owych czasach
            orientacja religijna mogla oznaczac smiertelne zagrozenie.

            Tlumacze ze wstepnego kursu dla studentow prawa. Moge zeskanowac caly kurs i
            dac na forum.
          • Gość: Oksana Errata IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:39
            Powinno byc "full proof"
        • Gość: Nihil Jasiu IP: *.72.69.74.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.11.03, 15:05
          >Status 'profesora' w Stanach jest nieco inny w porownaniu do polskiego. jest
          to tytul zwiazany z etatem. Kiedy rozpoczynasz wykladac, jestes 'assistant
          professor'. Zazwyczaj po trzech latach masz szanse zostac 'associate
          professor' i pozniej, po wykazaniu sie, uplywie czasu etc.
          zostajesz 'professor'-em. Nie ma to nic wspolnego z pompa, z jaka sie nadaje
          tytul zwyczajnego, czy tez nie - profesora w Polsce, jako tutulu naukowego.
          Tutaj jest to niejako tytul belfrowski i od poczatku jestes ...profesorem. W
          Stanach, jak i w wiekszosci krajow, doktorat (Ph.D.) jest ostatnim i
          najwyzszym tytulem naukowym i nie ma tych szopek z ponownym robieniem
          doktoratu, czy nominowaniami, jak sie to w Polsce dzieje.

          >> W Georgetown University, Law Center, masz nieomal wszystkich 'profesorow' z
          nazwiskami wskazujacymi na zydowskie pochodzenie. Jest tam kilka kobiet, ale
          zadna z jednego, czy drugiego imienia nie przypomina nic slowianskiego....
    • Gość: Krzys52 Spytaj swoich Pasibrzuchow to moze Ci powiedza :) IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 02:49
      n/t
      • Gość: jan Oksana! Do kogo nalezy twoja uczelnia ? IP: *.multicon.pl 02.11.03, 09:05
        Państwowa , stanowa to ona nie jest , prawda ? Należy do....Powiedz wszystkim
        smiało , aby wiedzieli z jakim to "profesorem" maja do czynienia.
        Dyskusje z toba na temat zalet i innowacyjności procesu inkwizycyjnego uważam za
        zbędna. Nie żdziwiłbym sie gdybys zaceła nas przekonywć za chwile o tym że
        żródłem demokracji , postepu i praw człowieka jest Swieta Inkwizycja, Loyola
        iPaństwo Kościelne.
        Oksano ! Naczytałaś sie tych katolickich broszurek propagandowych i teraz
        ściemniasz na Forum.
        • Gość: Oksana Re: Oksana! Do kogo nalezy twoja uczelnia ? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 09:59
          Mozesz znalezc kto zalozyl Georgetown i jaki jest ranking.
          Ciagle nie widze odpowiedzi na pytania jak wygladalo sadownictwo przed
          inkwizycja.

          Zapomnialam dodac ze inkwizycja koscielna nie mogla wydac wyrokow smierci.
          • Gość: jan Oksanno ! Ręce mi opadają dyskutujac z toba IP: *.multicon.pl 02.11.03, 10:51
            Tu troche o inkwizycji jest. Pocytaj (:
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7111038
            • Gość: Oksana Re: Oksanno ! Ręce mi opadają dyskutujac z toba IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 17:30
              No wlasnie. Nie odpowiadasz na fakty, zamiast argumentow uzywasz epitetow
              i dziekuje za broszurke propagandowa. Mam zwyczaj opierania sie na zrodlach.
              A jesli to za wysokie loty, to na wstepnych kursach ktore wyliczaja fakty.
              Ale to tez za trudne. Co ja moge ze nie uczyli cie kultury dyskusji ale
              przesmiewek i jedynie slusznego stanowiska.
          • Gość: Marian Re: Oksana! Do kogo nalezy twoja uczelnia ? IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 11:12
            Ponizej adres do Uniwersytetu Georgetown.
            www.georgetown.edu/
            Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
            charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową rzetelnośc
            to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie zapominaj
            że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
            intelektualmie.
            Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
            magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
            kończyli.

            Sam niestety jestem ciemnym katolikiem i wiem niewiele w przeciwieństwie do
            wielu adwersarzy . Dlatego z wielką uwagą słucham wszystkich głosów
            oswieconych zwolenników pogardliwego stosunku do religii katolickiej.
            • Gość: Nihil Ciekawemu Marianowi IP: *.72.69.74.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.11.03, 14:23
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Ponizej adres do Uniwersytetu Georgetown.
              > www.georgetown.edu/
              > Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
              > charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową
              rzetelnośc
              > to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie
              zapominaj
              > że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
              > intelektualmie.
              > Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
              > magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
              > kończyli.
              >
              > Sam niestety jestem ciemnym katolikiem i wiem niewiele w przeciwieństwie do
              > wielu adwersarzy . Dlatego z wielką uwagą słucham wszystkich głosów
              > oswieconych zwolenników pogardliwego stosunku do religii katolickiej.


              > Tych dwoch ostatnich, ktorych podejscie do 'wiary' usilujesz ocenic w/g
              wyksztalecenia, konczyli takze i amerykanskie uczelnie, 'graduate schools'.

              > Dzieki wyksztalceniu i otwartym umyslom, jest oczywistym ze tylko i jedynie
              wiara w Krasnoludki jest ta jedyna, prawdziwa wiara. Reszta jest bajeczka,
              ktora powinna byc za takaz uznana juz gdzies w powszechnej szkole, ale
              niestety psychiczna zapasc, powodowana 'brainwashing' i terroryzowaniem w
              wieku dzieciecym, niektorym nie pozwala wyzwolic sie z tego religijnego
              okropienstwa okowow. No i szwenadaja sie tacy religijni 'zombies' po Swiecie,
              niczym wampiry po nocach....
            • Gość: Kafar Marian, z Tobą im sie udalo nadzwyczajnie ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 16:12
              Wydawać by się mogło, że nauka religii w przedszkolach i szkołach leży w
              interesie kościoła a nie państwa.
              Jest to oczywiste, choć państwu łatwiej manipulować ukształtowanymi
              przez kosciół bezwolnymi ludźmi. Stąd niezrozumiała na pierwszy rzut oka
              symbioza kleru z kazdą władzą - nawet lewicową. Celem ostatecznym nauczania
              religii jest uzyskanie zastraszonego, działajacego odruchowo, bojącego sie
              myśleć parafianina (obywatela).
              Sporą rolę w utrzymaniu tego zaklętego kręgu hierarchowie przewiduja dla
              ogłupionych przez siebie w dzieciństwie rodziców. Oto przykład instrukcji
              wymarzonego przez kler postępowania parafianina z własnym dzieckiem:

              "Niech w waszym domu znajdzie się obraz religijny. To musi być piękny obraz.
              Jezusa, Rodziny Świętej, Matki Najświętszej z Dzieciątkiem. Jeżeli
              Częstochowska, niech to będzie wierna kopia. Wyraźna. Niech dzień będzie
              witany i żegnany pacierzem. I to od najmłodszych lat, od – „Zrób Bozi pa”.
              Dziecko w stronę obrazu zrobi „Boziu, pa, pa”, prześle całusa, a potem
              zacznie się modlić. Na klęczkach. Nie szkodzi, że dziecko jeszcze słabo
              wymawia, że nie pamięta, że nie rozumie, że nie pojmuje, że myli.

              (Ks. Mieczysław Maliński, „Dziennik Polski”, Internet, 4.04.2003)

              Ostatnie zdanie dotyczy wszystkich parafian. Niczego nie muszą rozumieć - mają
              jedynie automatycznie wykonywać pewne czynności. Z naciskiem na ruch ręki z
              banknotem w kierunku tacy.
          • Gość: Kafar Re: Oksana - jezuicki zapal. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 16:15
            About Georgetown
            Founded in 1789, the same year the U.S. Constitution took effect, Georgetown
            University is the nation's oldest Catholic and Jesuit university. Today,
            Georgetown is a major international research university that embodies its
            founding principles in the diversity of our students, faculty, and staff, our
            commitment to justice and the common good, our intellectual openness, and our
            international character.
            -----------
            Nie mam wiecej pytań psorko.
            • Gość: Marian Starajmy się nawzajem zrozumieć IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 16:50
              Przytaczam swój ostatni post, bo odnoszę wrazenie, że nie wnikliwie go
              przeczytałes.

              Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
              charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową rzetelnośc
              to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie zapominaj
              że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
              intelektualmie.

              Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
              magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
              kończyli.
              Nie odpowiedziałeś mi na pytanie o uczelnie i kierunek jaki ukończyłes.Nie
              sprawdzam formalnego twojego wykształcenia.Postepuje analogicznie jak Ty kiedy
              pytałeś Oksanę o uczelnie.Nie będę też komentował tego faktu.Chciałem pokazać
              jedynie, że jesli nie będziesz ..itd jak w drugim zdaniu tego postu.
              Pozbąć się aroganckiego tonu bo utrudniasz w ten sposób znalezienie
              odpowiedzi, CO rodzi POGARDĘ do RELIGII, nie koniecznie na tym forum. Pomóż mi-
              najlepiej w punktach- w sprecyzowaniu tej odpowiedzi. To prosba także do
              moich zagorzałych adwersarzy.
              pozdrawiam
              • Gość: Marian Oto aktualna odpowiedz! co w niej zmienic? IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 17:00
                Na koncu tego postu jest moja ostania już prosba!!


                Szanowni dyskutanci
                Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
                pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

                Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
                autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
                ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
                porównaniu do bytowania w zaswiatach.
                Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
                myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
                bardzo przyjemne życie na ziemi.
                Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
                Ale skąd pogarda?
                Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
                przesady, "trącący myszką" moze irytować.

                Ale skad pogarda?

                Wreszcie problem kleru.
                Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
                Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
                nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
                Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
                forum, nie wyłaczajac i mnie.

                Czy to powód do pogardy?

                Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
                zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
                Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
                dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
                nikogo!

                Czy stąd pogarda?

                Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
                myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
                człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
                indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
                teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
                przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
                barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
                tego było na forum.

                Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
                przetworzonej?


                Czym można ją uzupełnić?
                Co w nirj okazało się nieprawdą?
                • Gość: Kafar Re: Oto aktualna odpowiedz! co w niej zmienic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:47
                  Przypominam ci Marianie o co prosileś rozpoczynajac ten wątek:

                  "Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
                  piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
                  niezaleznie od wiedzy na ten temat
                  Chętnie wymienie mysli i poglady."

                  Otóż otrzymując odpowiedzi niezgodne z twoim zdaniem na ten temat - ignorujesz
                  je, nie poddajesz intelektualnej obróbce. To nie jest tożsame z akceptacją
                  wrażych poglądów ale może inspirować do wlasnych przemyśleń. U ciebie takiego
                  procesu nie widać. Nieco wyżej zamieścileś post o identycznej treści jak ten.
                  Po nim nastąpilo mnóstwo różnych wypowiedzi, z których nie wyciągnąleś żadnych
                  wniosków, nic nie zachwialo twoim "podsumowaniem".
                  Pytam: po co rozpocząleś ten wątek?
                  Sugeruję przemyślenie zalączonych wypowiedzi. Jeżeli nie jesteś do tego zdolny
                  gloryfikuj dalej durna emerytke zza wielkiej wody.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8818919i
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8821351oraz
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8778700&a=8851526
                  i jeszcze
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8778700&a=8851625
                  no i na koniec
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8851217
                  Uważam temat za wyczerpany.
            • Gość: Oksana Re: Oksana - jezuicki zapal. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 17:33
              Intelektualne podejscie: "NIE jest zrodlem faktow" a Georgetown uczelnia
              jezuicka a wiec zla. Gdybys tak jeszcze czlowieku zobaczyl dorobek naukowy
              Georgetown i NIE to moze cosbys zrozumial. Ja tez nie mam wiecej pytan.


              ---------
              Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

              > About Georgetown
              > Founded in 1789, the same year the U.S. Constitution took effect, Georgetown
              > University is the nation's oldest Catholic and Jesuit university. Today,
              > Georgetown is a major international research university that embodies its
              > founding principles in the diversity of our students, faculty, and staff, our
              > commitment to justice and the common good, our intellectual openness, and our
              > international character.
              > -----------
              > Nie mam wiecej pytań psorko.


              • Gość: Kafar Re: Oksana - jezuicki zapal. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:40
                Wypowiedzialem się tylko na temat pochodzenia twojego zapalu wink
                Nie dyskwalifikuję faktów ze względu na źródlo o nich informujace (w
                przeciwieństwie do ciebie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka