Dodaj do ulubionych

Kalifornijska gościnność

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:41

Lokalna stacja telewizyjna w San Diego rozpoczęła emisję reklamy, której
sponsorzy winią imigrantow za przeludnienie w szkolnych klasach, korki
uliczne i inne problemy Kalifornii.

W reklamie kilkuletni chłopiec pyta o powody zanieczyszczenia środowiska,
przeludnienie w klasach i inne bolączki stanu. "Jeśli mieszkańcy Kalifornii
mają coraz mniej dzieci, to skąd się biorą ci wszyscy ludzie?" ­- pyta w
pewnym momencie bohater 30-sekundowego filmiku. Reklama jest cześcia
kampanii organizacji Kalifornijczycy na rzecz Stabilizacji Populacji (CAPS).

Kampania spowodowała ostre protesty ze strony proimigracyjnych organizacji i
wielu telewidzów. "Tego typu przekazy są bez wątpienia wyrazem rasizmu i
odwołuja się do strachu przed innością" -­ skomentował Christian Ramirez,
przedstawiciel Amerykańskich Przyjaciół, organizacji pomagającej imigrantom.


Obserwuj wątek
    • watto Re: Kalifornijska gościnność 29.10.03, 18:53
      Amerykanie zapominają, że USA to kraj emigrantów.
      WASPy tylko zagrabiły go najpierw Indianom, a potem
      Meksykanom (własnie Kalifornie). Teraz uważają, że
      wszytsko jest ich własnoscią.
      W Kaliforni stosowali nie tylko czystki etniczne, ale
      zwykłe ludobójstwo.
      A potem wyrzucali wszystkich nie-jankesów z Kalifornii za
      czasów gorączki złota np. poprzez podatki, napady i
      zabójstwa (np. Chinczyków).
    • Gość: ale-jaja Re: Kalifornijska gościnność IP: 5.1.* / 204.101.196.* 29.10.03, 20:28
      Vicek zajmij się swoim podwórkiem. Z tego co wiem to Polacy są najmniej
      tolerancyjnym narodem. Ciekaw jestem czy np w Warszawie pozwolilibyście na
      powstanie dzielnicy w której mieszkaliby w większości wietnamczycy ?

      Poza tym widzę, że absolutnie nie masz pojęcia (tak samo watto) o USA.
      Wyłapujesz jakieś wyrywki z 'brukowców' i starasz się je wyolbrzymić do miary
      całych Stanów.

      Żałosne.
      • watto Re: Kalifornijska gościnność 29.10.03, 21:05

        >
        > Poza tym widzę, że absolutnie nie masz pojęcia (tak
        samo watto) o USA.


        A może tak konkrety? Gdzie tu błąd?

        Widzę, że felusiak znalazł sobie proxy, bo już pod swoim
        pseudem skompromitował sie wystarczająco.
        A tak, może od nowa udawać, że wie coś o USA...

        • Gość: ale-jaja Re: Kalifornijska gościnność IP: 5.1.* / 204.101.196.* 29.10.03, 21:14
          Jakie konkrety? - ten tekst wyrwany z Kaliforni to tak samo jak wycinek z
          Exporesu Wieczornego, że w Radomiu otworzono klinikę przerywania ciąży dla kóz i
          była oblegana przez ciężarne krowy które sie domagały równouprawnienia.

          Napisałem, że Pan VC i Pan watto wyskrobiecie byle G aby było można zaatakować US.

          To by było na tyle.

          A może to Pan jest proxy dla V.C. ? Eh?
          • watto Re: Kalifornijska gościnność 29.10.03, 21:30
            Gość portalu: ale-jaja napisał(a):

            > Jakie konkrety? - ten tekst wyrwany z Kaliforni

            No to już widać twoją znajomosc USA i aktualnych tam
            problemów.


            Dla człowieka, który nic nie rozumie, wszystko wydaje sie
            fragmentami wyrwanymi z czegoś tam.
            Tak jak sie ogląda obraz. Jedni widzą cały obraz, a inni
            tylko zbiór nic nie mówiących im plam.
    • Gość: lesio Re: Kalifornijska gościnność IP: 207.157.122.* 29.10.03, 21:35
      Bardzo podobne w tonie wypowiedzi/programy/artykuly widywalem w Niemczech na
      temat np. Turkow, ale nie zmienialy one faktu, ze Republika Federalna
      przyjmowala obcokrajowcow, czesto zywiac ich i zapewniajac dach nad glowa. Nie
      mozna wyciagac wnioskow na podstawie nie-reprezentatywnej proby. Poza tym
      jakby bylo tam tak zle/rasistowsko/ksenofobicznie - ktoz chcialby tam sie
      przeprowadzic? (Podobnie z 4ma milionami zydow w przedwojennej Polsce - jesli
      bylo tak zle, co oni tam robili?- w Niemczech bylo ich niespelna 600 tys...)
    • cs137 VC i Watto: 29.10.03, 21:48
      Ale-jaja ma racje w moim odczuciu.
      Nie wiem jak Ty, Watto, czy znasz USA z "osobistych kontaktow" czy wylacznie z
      informacji podawanej oprzez przekaziory tudziez z relkacji osob trzecich.

      W kazdym razie sposob funkcjonowania VC mozna okreslic nastepujaco: dziala on
      jak "pas transmisyjny" przekazujacy informacje z przekaziorow do FA. Na drodze
      pomiedzy przekaziorami i FA V.C. przepuszcza te informacje dodatkowo przez taki
      "filtr dolnoprzepustowy", ktory odsiewa wszystko, co "swiadczy korzystnie" o
      USA, a przepuszcza informacje ukazujaca USA w zlym swietle.

      Oczywiscie, zadnego klamstwa w tym nie ma, co piszecie
      • watto Re: VC i Watto: 29.10.03, 21:57
        cs137 napisała:


        > Ja zasadniczo zgadzam sie z komentarzem Ale-jaja, jak
        rowniez zgadzam sie naogo
        > l
        > z tym, co o Waszych postach pisze Felusiak i Patolog.


        Każdy ma takie towarzystwo na jakie zasługuje...


        • Gość: ale-jaja Re: VC i Watto: IP: *.sympatico.ca 29.10.03, 23:10
          > Każdy ma takie towarzystwo na jakie zasługuje...

          Każdy ma towarzystwo jakie sobie dobierze Panie 'watto'...

          Dla Was (Vicka i Wattego) nie ma żadnych argumentów jesteście na forum NAJ.....

          ale-jaja
          • Gość: Patolo Re: VC i Watto: IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 29.10.03, 23:58
            Amen!
            W innym watku VC sam przyznal, ze zrodlem jego informacji jest nowojorski
            Superexpress.
          • Gość: V.C. patolog i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:02
            "To straszne , że Amerykanie tak mało o sobie wiedzą . Większość z nich ma tak
            wąskie horyzonty , że nie potrafi tolerować wokół siebie osób o poglądach
            różniących się od naszych "

            David Brooks
            "The Atlantic Monthly" , wrzesień 2003
            • Gość: patolog Re: na dopbranoc IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 30.10.03, 01:45
              Rzecz polega na tym ,ze to wogole nie dotyczy tej " dyskusji" Wypowiadasz sie na
              tematy amerykanskie nie majac o tym kraju zielonego pojecia - nigdy tu nie
              byles, mieszkales lub pracowales i twoje " wypowiedzi" sprowadzaja sie tylko do
              przepisywanie danych glownie z kronik kryminalnych szmatlawca , jakim jest
              Superexpress. Tak sie przedziwnie zlozylo, ze zarowno ja i (jak mnie sie
              wydaje)"ale-jaja, felusiak. cs137 troche wiecej swiata widzielismy i widzimy
              zarowno dobre jak zle strony ( znacznie mniej) zycia w Stanach .Pisanie postow w
              stylu jaki ty podajesz , to nic innnego tylko nowe wydanie komustycznego
              Notatnika Propagandzisty. Antyamerykanizm jest obecnie bardzo modny w ,
              szczegolnie w Europie, ale jak pokazaly doswiadczenia 2 wojen swiatowych,
              Amerykanow zaczyna sie kochac, jak w "starych" krajach "kulturalni" europejczycy
              zaczynaj sobie wybijac sie wzajemnie.
    • Gość: felusiak Re: Kalifornijska gościnność IP: *.nyc.rr.com 30.10.03, 02:19
      Towarzysz V.C. i watto sa jak Don Kichot i Sanczo Panczo.
      O ile V.C. stara sie nas przekonac, ze jest inaczej niz
      jest, w sposob raczej racjonalny to watto czyni to w
      stylu debilnego Maniekxxxa. Jest swiecie przekonany, ze
      amerykanie sa polglowkami, brak im jakiejkolwiek kultury
      itd. No coz watto to tylko zatyczka do dupy.
      Towarzysz V.C. zupelnie nie ma pojecia o realiach
      amerykanskich. Nie wie i nie rozumie, ze granica z
      Meksykiem jest niestrzezona i tlumy nielegalnych wala
      dzien i noc. Nie rozumie, ze 3 miliony nielegalnych
      korzysta z opieki medycznej i posyla dzieci do szkol,
      bezplatnie.
      Stad tez coraz wiecej glosow za ukroceniem procederu i
      uszczelnieniem granic. Amerykanie w swojej wiekszosci nie
      sa przeciwni imigracji, legalnej imigracji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka