Moi Drodzy i Niedrodzy
Czy jest tu ktoś jeszcze, kto ma za sobą doświadczenia rozwodowe?
Ten kto je ma pewnie lepiej zrozumie to co mam wam do powiedzenia.
U mnie sam rozwód przeszedł w spokojnej i kulturalnej atmosferze, czego nie
mogę powiedzieć o tych latach, które do rozwodu doprowadziły.
Mam już jednak wystarczająco dużą perspektywę czasową, by zobaczyć pewne
analogie pomiędzy rozwodzącymi się małżonkami, a tym z czym od pary dni mamy
do czynienia na forum.
Uczucie pustki po odejściu ?
Znam to.
Nie ma się z kim nawet pokłócić

Tęsknota?
Znam to.
Przecież razem próbowaliśmy coś budować

Udowodnić, że „dam sobie radę sama?
Znam to.
Dałam radę
Może dlatego, że TO wszystko znałam i umiałam się w tym poruszać ostałam się
na FA pomimo wszystkich ataków jakie też były moim udziałem.
Ale nie wszyscy wytrzymali.
Nie wszyscy wiedzieli i znali konsekwencje i zadawali sobie pytanie czy warto
kopie kruszyć o każde niemiłe i nieprzyjazne słowa.
Wytacza się najcięższe działa z jednej strony i „delikatne” trucizny i
sztylety z drugiej strony.
Każdy z walczących używa broni zgodnej z jego naturą. Po tej broni też
jesteśmy rozpoznawalni.
A teraz ja wyciągam najcięższe działo.
„Od wewnętrznego napięcia, wewnętrznej wojny domowej człowiek dostaje świra”
I potwierdzenia tego zdania przykładów na forum mamy aż nadto.
Komu na tym zależy by ludzie tu „świrowali”?
A może tacy „ześwirowani” tu przychodzimy?
Ja się przyznaję.
Po moich „wojnach domowych” też „ześwirowałam”.
Ale nie przejmujcie się.
Z tego można się uleczyć

Trzeba tylko pozbyć się czynników sprawiających to wewnętrzne napięcie.
Tylko szkoda, że odbywa się to kosztem forum, które w założeniu miało służyć
zbożnemu celowi konstruktywnych dyskusji ludzi, którym nie jest wszystko
jedno co się wokół nich dzieje.
Nie znam lekarstwa na grupowe „ześwirowanie”, ale ponoć są wśród nas i
medycy, a może medytujący. Ja wolę tych drugich. Medytacja w sprawach
zbiorowego ześwirowania powinna być skuteczniejsza niż medyczne ucięcie czy
przecięcie. A może potrzeba zastosować obydwie metody.
Pozdrawiam i tych normalnych i tych ześwirowanych wcześniej, potem i w
trakcie.
d_nutka nie świrnięta dziś