Dodaj do ulubionych

Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijaństwa.

    • Gość: SP Teolog Kafar. Na te pytania odpowiada teologia. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 18.08.04, 15:29
      Co Ty chcesz od "maluczkich". odpowiedzi. Widzisz nauka zajamuje sie tym, ze
      np. jak cos spadnie na wToja glowe, to mozesz zginac. Tu juz mamy grawitacje
      (cos ma mase i jest przyciagane przez jeszcze wieksza mase). fizyke (kinetyka
      dwoch mas, Twojej i np. duzej dachowki), statystyke (badania opnii publicznej
      potwierdza, ze wiekszosc ludzi sadzi, ze dachowka jest twardsza niz glowa),
      medycyne (sprobuja Cie uratowac) i geologie (kopia, zeby Cie schowac w ziemi).
      Radze Ci zajmij sie takimi naukami, daj sobie spokoj z teologia. Wiara nie jest
      nauka. Gdyby Bog wybral pokazywanie sie codzienne na niebie wszem i wobec to
      ludzie by nie wierzyli, ze On jest. Ludzie by wiedzieli, ze On jest i to by
      byla nauka scisla. Zbawienie jest nagroda za wiare, nie za pewnosc. Musialbys
      przeczytac wszystkie rozwazania teologow. Startuj od Sw. Augustyna. Powiem Ci
      tylko jedno. Wszyscy oni mieli watpliwosci ale wierzyli.
      • Gość: tatko Re: Teolog Kafar. Na te pytania odpowiada teologi IP: 80.50.28.* 24.08.04, 19:38
        Gość portalu: SP napisał(a): Gdyby Bog wybral pokazywanie sie codzienne na
        niebie wszem i wobec to
        > ludzie by nie wierzyli, ze On jest. Ludzie by wiedzieli, ze On jest i to by
        > byla nauka scisla. Zbawienie jest nagroda za wiare, nie za pewnosc.


        Swoją drogą ciekawe jest,że sam Bóg nie objawił się , o ile wiem nikomu, Jezus
        też nikomu, za to Miriam objawia się seriami.
        Coś mi tu pachnie psychologią i związaną z nią słowem matka.
        • Gość: Palnick TEOLOGIA NIE spełnia definicji nauki. IP: *.stenaline.com 24.08.04, 20:59
          Roznica pomiedzy wiarą (teologią), a innymi naukami(nie wszystkimi w całoscismile
          jest taka, ze teologia - wiara posiada niezmienialne, a przede wszystkin nie
          weryfikowalne aksjomaty.

          Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauk zaliczana byc nie moze.
          Cechą nauki nauki jest jej weryfikowalność, w oparciu o ludzkie doswiadczenie.
          Teologia zaś jest z zasady niemożliwa do obalenia na podstawie swiadectwa
          naszych zmysłow.

          Teoria Lakatos'a ma wiele wspolnego z popperowska wzgledem zadań
          obserwacyjnych, a jego metodologia wyklucza m.in. hipotezy ad hoc.
          Czyli hipotezy, ktorych nie można poddac niezależnemu sprawdzianowi (patrz
          teologia).
          Lakatos postuluje rowniez sprawdzalność weryfikowalność konstruowanej teorii.

          Wedlug Kuhn'a nauka powinna zawierać środki umożliwiające porzucenie jednego
          paradygmatu i przyjmowanie innego. Funkcję tę spelnia rewolucja.
          Kiedy niezgodność staje się poważna nastepuje zmiana aksjomatow (ich zmiana
          w wyniku weryfikacji).
          Rowniez w tym ujeciu teologia nie jest nauka.

          A teoria naukowa Feyerabenda w prostej lini prowadzi nas, (co sam autor
          postulowal i wyznawal) do zwiekszenia praw 'swiadomej' jednostki i jej
          mozliwosci podejmowania decyzji.
          On sam postuluje wolnosc spoleczenstwa i oddzielenie panstwa od kosciola.
          Czyli pelen pluralizm.
          Nauka tworzy sie w wyniku weryfikacji, nieustajacego potwierdzania teorii
          ktorymi dysponujemy, czasami ma miejsce synteza, dookreslanie, czasami
          jedne paradygmaty zastepujemy nowymi(nie znaczy, ze wszystkie elementy sa
          zupelnie nowe) w wyniku rewizji przyjetych teorii, czyli teorie zmieniaja sie w
          wyniku weryfikacji (teologia nie weryfikuje swoich teorii!!!).
    • Gość: Palnick [...] IP: *.stenaline.com 24.08.04, 17:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Robi Re: Palnick , Kafar i inne tego podobne przypadki. IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 24.08.04, 17:35
        Jeśli chorujecie na głowę udajcie się do psychiatry bo na temat BOGA i KOŚCIOŁA
        to zbyt wiele nie wiecie i bzdury wypisujecie.
      • Gość: pollak Re: Bezgrzeszny Jezus i święta rodzina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 19:44
        Jesteś żałosną małą szmatą, Palnick. Wklej jeszcze ten świński "życiorys Karola
        Wojtyły", jak kiedyś.
      • Gość: pollak ___ [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:03
        No i po co to wycieto? Ech giwi giwi...
        • Gość: Kafar Czy Jezus byl klonem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 16:40
          Urodzony samodzielnie przez mamusię.
          W tamtych czasach objasniac komuś co to klonowanie było zbyt trudnym zadaniem.
          Powiedziano wiec maluczkim, że maczał w tym palce (członki) Bóg.
          Józek miał stac z boku i czekać czy klon sie urodzi. Udało się. Choc jak
          mówia ewangelisci (Marek 3:21) rodzina i przyjaciele obawiali sie czy Jezus
          nie jest przykładem postradania zmysłów!
          Mogłoby to znaczyć, że eksperymentowanie z klonowaniem jest istotnie ryzykowne.
          No ale cóz złego sie stało?
          Jedni powiedzą, że Jezus rozpoczał pasmo pozytywnych zdarzen, inni ze same
          nieszcześcia.
          Czy racje ma bp. Zawitkowski twierdzac że: " tam gdzie polityka (siła wyzsza)
          decyduje o narodzeniu człowieka tam nie ma rodzinnej miłosci, tam zaczyna się
          cywilizacja śmierci"?
          Moze miec!
          Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą. Raz nawet, podczas
          wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto, kimże ty dla mnie
          jesteś"? Wskazywałoby to na głeboka erozje uczuc rodzinnych u klonów.
          Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z Józefem
          (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!
          Wprawdzie jako klon Jezus powinien być plci żeńskiej ale nie ma dowodów, że nie
          byl! Co więcej nigdy nie nosi brody co wśród ówczesnych rabbich byo regualą.
    • Gość: Robi Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 24.08.04, 17:30
      Kafar zastanawia mnie to czy ty masz wogóle mózg czy g.wno w głowie.
      • Gość: Palnick Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.stenaline.com 25.08.04, 01:50
        Gość portalu: Robi napisał(a):

        > Kafar zastanawia mnie to czy ty masz wogóle mózg czy g.wno w głowie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8853472&a=15176689
    • Gość: diabeł Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: 80.50.28.* 24.08.04, 19:09
      Wiesz co? Nawet nie czytam odpowiedzi na Twóje bardzo słuszne wątpliwości bo i
      tak różnej maści oszołomy nie po to studiowali teologie i inne święte pisma, aby
      nie przewidzieć pytań jakie stawiasz.
      Z trudem, bo z trudem ale mogę jeszcze zrozumieć ludzi,którzy uważają,że
      wszechświat "coś" musiało stworzyć, i to coś nazywają bogiem. No bo nie nazwą
      tego Naturą, bo jakoś głupio by się do niej modlić.
      Ale ta cała otoczka to już zakrawa śmiesznością.

      PS. Czekam teraz na "kulturalne" epitety w rodzaju: debil, idz się powieś, za
      takie słowa będziesz się smażył w piekle itd, itp.
    • Gość: ryszardc Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.dyn.optonline.net 25.08.04, 01:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8575017&a=8767207
      • Gość: Palnick Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.stenaline.com 25.08.04, 01:40
        Gość portalu: ryszardc napisał(a):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8575017&a=8767207--------------
        Nie widzę sprzeczności z postem otwierającymsmile
        • Gość: ryszardc Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.dyn.optonline.net 25.08.04, 03:43
          To juz twoj problem.
    • Gość: ryszardc Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.dyn.optonline.net 25.08.04, 04:00
      Jak poslugujac sie logika i doswiadczeniem wyjasnic daltoniscie czym sa kolory?
      • Gość: Palnick Dogmat o wniebowzięciu Marii. IP: *.stenaline.com 25.08.04, 16:14
        Jak Maria do nieba została zabrana

        Autor: Gość: Jerzy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 15.08.2004 12:18

        15 sierpnia jest świętem wniebowzięcia Marii do nieba.
        Dogmat o jej wniebowzięciu został ogłoszony w 1950 roku. Niewiara w ten
        dogmat jest według KK grzechem śmiertelnym.
        (Pedofilia jest grzechem powszednim).

        Jak powstał dogmat?
        Pisałem o tym w dyskusji w 2001 roku.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=175032&a=375308
        Tutaj przypomnę kilka faktów:
        Dogmat z 1854 roku, ogłoszony przez Piusa IX mówi o ‘niepokalanym poczęciu
        Marii’, że Maria nigdy nie była poddana grzechowi i tym samym była jedynym
        wyjątkiem wśród ludzi.

        W roku 1950 papież Pius XII ogłosił dogmat o wniebowstąpieniu Marii.

        Według Tradycji katolickiej, Maria zmarła, a następnie została zabrana do
        nieba. Tradycja katolicka tak to opisuje:

        „Trzeciego dnia po śmierci Marii, kiedy apostołowie zgromadzili się przy jej
        grobie, odkryli, że jest pusty. Święte ciało zostało przeniesione do
        niebiańskiego raju. Pan Jezus osobiście przyszedł, aby ja tam wprowadzić.
        Wszystkie zastępy niebios przyszły, aby przywitać pieśniami triumfu Matkę
        boskiego Pana. Cóż to był za chór radości. Posłuchajcie, jak wołają: ”
        Podnieście, bramy, o książęta, o podnieście się, bramy prastare, Aby weszła
        Królowa chwały!”

        (Tutaj mamy parafrazę Psalmu 24,7 „Podnieście, bramy, wierzchy wasze, I
        podnieście się, bramy prastare, Aby wszedł Król chwały!” – przy czym tekst
        ten dotyczył Jezusa Chrystusa.)

        Jeśli Maria była bezgrzeszna, to nie podlegała wyrokowi:
        „Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym 6:23). Zatem, nie powinna była umrzeć.
        Skoro jednak zmarła, to znaczy, że była grzeszna. Zgadzałoby się to z jej
        wyznaniem o Bogu, jako jej Zbawicielu:
        Łukasz
        1,46 I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
        1,47 i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,

        Zbawiciela potrzebuje grzesznik. Maria wyznała tutaj, że Bóg jest jej
        Zbawicielem, zatem przyznała się, że jest osobą grzeszną. Jeśli do tego
        momentu byłaby bezgrzeszną, to w tym momencie skłamałaby, czyli zgrzeszyłaby.

        Tak więc dogmat o jej bezgrzeszności i wniebowzięciu, nie mają podstaw
        biblijnych a ponadto,
        zbudowany jest na błędach logicznych. Kiedy te dogmaty upadają, upadają i
        pozostałe dogmaty.
        A mimo to KK dodaje, że jeśli ktoś wątpi bądź odrzuca te doktryny, ten
        całkowicie odpadł od wiary katolickiej. Wykazałem, że dogmaty te nie mają
        uzasadnienia biblijnego i logicznego.

        Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i skupić
        się na Jezusie Chrystusie.

        Katolikom radzę upamiętać się i przychodzić do jedynego Ojca Świętego przez
        jedynego pośrednika, przez Jezusa.

        Jerzy


    • Gość: Krzys52 Oni naprawde wierza w te kretynizmy, Palnicku :O)) IP: *.proxy.aol.com 25.08.04, 07:03
      a Ty chcesz im zrujnowac zycie. Identycznie wierzy dziecko w swietego Mikolaja,
      krasnoludki, duszki, anolki itp. itd. Jesli zle zyczysz dziecku to wyjaw mu
      prade na temat krasnoludkow i Mikolaja. Masz szanse solidnie potrzasnac
      psychika takiego malego niewiniatka.

      Tu widze obskoczyly Cie niewiniatka duzo wieksze, ktore maja nadzieje zameczyc
      Ciebie. To sa takie same niewiniatka tylko w doroslym wieku. I w wiekszych
      pampersach. Bajke tylko maja inna ale tak samo gotowi sa wydrapac oczy kazdemu
      kto osmieli sie stwierdzic, ze to bajka, czy inny kretynizm.
      Daj spokoj Palnick, oni maja juz tak skrystalkizowane struktury mozgowe, ze
      musialbys kurowac jednego z drugim przy uzyciu 500 Voltow i to przez rok, co
      najmniej bo przeciez nie jestes elektryk. smile)
      .
      Pozdrowka
      K.

      • Gość: Astra Czy prawda, droga i zycie to idiotyzm? IP: 209.233.197.* 31.08.04, 17:19
        Jak pisal sw. Pawel "my glosimy Chrystusa ukrzyzowanego ktory jest glupstwem
        dla pogan."

        Chrzescijanstwo jest zmaganiem sie z rzeczywistoscia a kazde zmaganie prowadzi
        do wielkich cywilizacji. Odrzucajac chrzescijanstwo, Europa odrzucila przezycie
        jako cywilizacja. Upadek chrzescijanstwa w Europie a razem z nim calej Europy
        jest nadto widoczy. Jest to eksperymentalne potwierdzenie slow Chrystusa
        "Jam jest prawda, droga i zyciem." Cywilizacja przenosi sie z Europy do
        Ameryki. Europa za 100 lat bedzie przypominac polnocna Afryke.
        • Gość: Kafar Czy opieranie swego życia za baśniach to idiotyzm? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 18:36
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > Jak pisal sw. Pawel "my glosimy Chrystusa ukrzyzowanego ktory jest glupstwem
          > dla pogan."
          >
          > Chrzescijanstwo jest zmaganiem sie z rzeczywistoscia a kazde zmaganie
          > prowadzi do wielkich cywilizacji. Odrzucajac chrzescijanstwo,Europa odrzucila
          > przezycie
          -------------
          Histeria i nieprawda. Cywilizacja w Europie rozwijala się w ciężkim zmaganiu z
          chrześcijaństwem - religią niewolników zarządzaną przez feudalnych obskurantów
          w sukienkach, którzy w średniowieczu zawladnęli wszystkimi aspektami zycia
          europejczyków.
          Potem im mniej chrześcijaństwa w życiu państwowym i spolecznym - tym
          dorodniejsza cywilizacja.
          Sprowadzając chrześcijaństwo na zwyklą drogę religii i usuwając jego wplywy
          polityczne Europa dala szansę tej sekcie na przetrwanie. Papież nie wykorzystal
          szansy, teraz będzie już tylko trudniej.
          Nie godząc się na utratę statusu religii państwowej w Europie katolicyzm
          odrzucił wlasne przeżycie. Europie nic zlego się nie stanie smile
          --------------
          • Gość: ryszardc Re: Czy opieranie swego życia za baśniach to idio IP: *.dyn.optonline.net 31.08.04, 21:55
            Jak twoim zdaniem powinna wygladac wspolczesna cywilizacja?
            Jakimi wartosciami powinna sie kierowac?
            • Gość: Astra Przeciez to slepiec widzi!!! IP: 209.233.197.* 01.09.04, 07:12
              Cala ta "dorodniejsza" cywilizacja to zwykle sprzedawanie przyszlosci za
              dzisiejszy dostatek materialny. Cywilizacja europejska pozbyla sie dzieci
              co rzeczywiscie zwiekszylo tymczasowo sredni przychod na glowe ale otwarlo
              droge do samoanihilacji.

              Pozbycie sie religii na ktorej zbudowana jest cywilizacja europejska otwarlo
              droge dla religii ktora zbudowala "cywilizacje"
              Bangladeshu i Polnocnej Afryki. Po czasowym rozkwicie placonym przez podatki
              niewiernych islam doznal samozapasci gdy juz sie prawie wszyscy nawrocili i nie
              mial kto wiecej placic. Europa juz niedlugo przejdzie na etap "nigeryzacji"
              czyli atakow islamistow na niewiernych. Byc moze rozpadnie sie na islamskie i
              nie-islamskie czesci i byc moze przez nastepne 800 lat bedzie trwala
              rekonkwista Europy. Wtedy zobaczymy ile Europa stracila w ciagu ostatnich 2-3
              pokolen.

              >Potem im mniej chrześcijaństwa w życiu państwowym i spolecznym - tym
              >dorodniejsza cywilizacja.
              • Gość: Klechoraptor Re: Przeciez to slepiec widzi!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:06
                Martw się o swój Watykan. Europie nic nie będziesmile
                • Gość: Krzys52 No juz mniejsza o Kretynizmy, ale zeby nie Kradli IP: *.proxy.aol.com 06.09.04, 23:54
                  niech sobie taki wodoglow wierzy w jakie tylko krasnoludki - ale na wlasny
                  rachunek. Niech placi swym czarownikom z wlasnej kieszeni a nie z kieszeni
                  sasiada, ktory krasnoludki ma w dupie i nie ma ochoty utrzymywac Darmozjadow.

                  Tak wiec, mniejsza o te ich kretynizmy, Kafar gdyby chociaz nie kradli...
                  .
                  K.P.
    • roberto17 Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs 06.09.04, 00:20
      wole taki idiotyzm niz idiotyzm islamu palancie
      • Gość: Klechoraptor Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:26
        roberto17 napisał:

        > wole taki idiotyzm niz idiotyzm islamu palancie
        ---------
        To naturalne że idiota skania się do idiotyzmu. Idiotyzm zawsze nim pozostanie -
        obojętnie jak go dookreślać.
        Czy nie wolalbyś normalności?
      • Gość: Krzys52 Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 15:21
        tak czy owak wolisz idiotyzm od nie-idiotyzmu, palancie
    • Gość: akrafka Pytań kilka. W sprawie idioty kafarka - świrka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 23:36
      • Gość: Palnick Re: Pytań kilka. W sprawie idioty kafarka - świrk IP: *.stenaline.com 17.09.04, 18:10
        To pytaj smile)) Chętnie poczytamy.
        Głowa pusta?
    • ossey Re: Noawa teoria pochodzenia chescijanstwa 07.09.04, 00:05
      jest publikowana od wielu lat przez znawce tego problemu ...Ericka Denikena

      Twoje pytania sa nie namiejcu gdyz powszechnie widomo ze Jezus byl kosmita.
      Zmartwychstanie to byl start rakiety a to wsztstko opisali
      apostolowie(prawdopodobnie tez kosmici ale na to dowodow nie ma) w znany sobie
      jezyku i tak wyszlo.
      Podobnie wszytkie inne twoje problemy sa juz rozwiazane. Wiadomo ze Maria nie
      miala stosunku z Jozefem bo zostala zaplodniona in vitro przez kpt dr Gabriela.
      Co do grzchu pierworodnego wiemy ze RAJ to byla nazwa statku o napedzie
      fotonowym ktory przybyl na ziemie w celach naukowych. Badania genetyczne
      potwierdzaja nieziemskie pochodzenie czlowieka. Grzech pierworodny to
      prawdopodobie nieznane nam przestepstwo miedzygalktyczne tutaj naukowcy nie sa
      zgodni co to oznacza.
      Co do wspolnych korzeni religii .Prawdopodobnie na ziemi pojawilo sie wiele
      przybyszow spoza naszego ukladu stad tak wiele religii.

      Czlowieku na jakim swiecie ty zyjesz ? Ksiazek nie czytasz?
      • Gość: Palnick "Kiedy zaczyna się życie?" IP: *.stenaline.com 17.09.04, 00:52
        Trzech przedstawicieli różnych wyznań dyskutowało poważny problem:
        "Kiedy zaczyna się życie?"

        Ksiądz katolicki stwierdził:
        - W chwili poczęcia.

        Pastor powiedział:
        - W chwili narodzin dziecka.

        Rabin na to:
        - Kiedy spłacisz hipotekę, a wszystkie dzieci są po ślubie.
        • Gość: Krzys52 Papcio myslal, ze po Lourdes ale lipa okazala sie IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 06:36
          propaganda o uzdrawiajacych wlasnosciach tamtego bajorka.
          Mozliwe tez, ze Bog po prostu Wojtyle olal - uznal ze papcio nie zasluzyl sobie
          na uzdrowienie.
          • Gość: Palnick Wiarygodność papieża IP: *.stenaline.com 19.09.04, 08:42
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > propaganda o uzdrawiajacych wlasnosciach tamtego bajorka.
            > Mozliwe tez, ze Bog po prostu Wojtyle olal - uznal ze papcio nie zasluzyl
            > sobie na uzdrowienie.
            -------------
            Człowiek, który powinien swoim postępowaniem potwierdzać to, w co każe razem z
            kolegami wierzyć parafianom (wyższość życia wiecznego nad ziemskim) dokłada
            więcej niż wszystkich starań, żeby jeszcze popiastować urząd.
            Czyżby wiedział, że bardziej niebiańskiej sytuacji nie doświadczy już nigdy ? smile
            • Gość: Krzys52 On przeciez w Polsce wyrosl - na potrojnych standa IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 17:22
              standardach moralnych; co innego mysli mowi i robi.
              Wez to jego podazanie zgodne z postanowieniami soborowymi. Kasuje ile sie tylko
              da z tych postanowien przy jednoczesnym zapewnianiu o podazaniu w zgodzie z
              nimi. Na tak bezczelne lgarstwa jedynie papiez moze sobie pozwolic.
    • Gość: Krzys52 Wiadomo, ze Jezus to postac fikcyjna - wiec moze IP: *.proxy.aol.com 07.09.04, 05:49
      mamy tu Kafarze z nieukami do czynienia... sad Jezus, tymczasem, to nieslubne
      dziecko swietego Pawla.
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505
      • Gość: Palnick Re: Wiadomo, ze Jezus to postac fikcyjna - wiec m IP: *.stenaline.com 25.09.04, 01:10
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > mamy tu Kafarze z nieukami do czynienia... sad Jezus, tymczasem, to nieslubne
        > dziecko swietego Pawla.
        --------------------
        W rzeczy samej.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505

        • Gość: Emily a czy to wazne, kim byl Jezus? IP: *.dc.dc.cox.net 25.09.04, 01:47
          Nie! wazne jest to, jakie wzbudza emocje i to, ze jego mit stal sie podlozem
          poteznej religii, ktora trafiala do ludzkich dusz przez dwa milenia. Swoja
          droga pokazcie mi druga instytucje swiata tak dlugowieczna jak KK. Nie ma! I
          juz samo to jest godne podziwu. Nie wypowiadam sie na temat znanych wynaturzen
          KK, ktore obecne sa w kazdej ludzkiej dzialalnosci, religia nie jest tu
          wyjatkiem. Prawie wszystkie instytucje panstwowe sa znacznie bardziej
          wynaturzone niz religie, badzmy szczerzy.
          • Gość: Krzys52 Wazniejsze jest kim nie byl, szanowna Emily IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 05:24
            A z cala pewnoscia nie byl ta postacia, ktora opisana jest w Nowym Tetsmencie -
            postacia o ktorej historycznosci przekonane sa miliony. Podczas gdy prawda jest
            taka, iz jest on po prostu takim wiekszym krasnoludkiem - krasnoludkiem takze
            dla doroslych.
            Czy ja mam za zle dzieciom, ze lubia wierzyc w krasnoludki?

            Piszesz Emily:
            "Nie wypowiadam sie na temat znanych wynaturzen KK, ktore obecne sa w kazdej
            ludzkiej dzialalnosci, religia nie jest tu wyjatkiem."

            A dlaczego nie wypowiadasz sie? Czy rzeczywiscie zlodziej, klamca, pedofil,
            oszust... laicki daje sie umiescic na tej samej plaszczyznie co zlodziej,
            klamca, pedofil, oszust... ksiadz?
            Bo, widzisz, ja mialbym wyzsze wymagania w stosunku do ksiedza. Ale moze sie
            myle...
            .
            Pozdrawiam
            K.P.
            • Gość: Emily Re: Wazniejsze jest kim nie byl, szanowna Emily IP: *.dc.dc.cox.net 23.10.04, 02:11
              Ja nie usprawiedliwiam ksiezy, tylko mowie, ze oni tez sa ludzmi i wszyscy
              kaplani bez wyjatkow - rabini, mullowie itd., zeruja na publice. stale czytamy
              o tym, ze rabini i mullowie szczuja zydow lub muzulmanow do nienawisci do
              gojow/infideli. Ksieza KK sa w tej materii znacznie bardziej umiarkowani niz
              inni, taka jest prawda. Zgadzam sie tu z Palnickiem, ze wszystkie religie maca
              ludziom w glowach, ale problem z tym, ze ludzie ich potrzebuja i poddaja sie
              manipulacjom kaplanow.
          • Gość: Hebe Emily, chyba wpadlas w euforie IP: 62.233.185.* 26.10.04, 22:57
            Gość portalu: Emily napisał(a):

            > Nie! wazne jest to, jakie wzbudza emocje i to, ze jego mit stal sie podlozem
            > poteznej religii, ktora trafiala do ludzkich dusz przez dwa milenia.

            =======
            Emily, chyba wpadłaś w euforię.
            Nie wiesz, że przez dwa milenia do owych dusz religia trafiała poprzez ogień,
            miecz i stos.

            Jeśli uda się demokratyzacja Iraku, to też zapomnisz o wojnie?





      • Gość: Kafar Uosobienie milości chrześcijańskiej :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 19:48
        www.timesunion.com/Shared/Graphics/NewsDB/AP/VATICAN%20POPE%20ROM10109261229.jpg
    • Gość: Kokoko Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.bmj.net.pl 28.09.04, 23:43
      > 2.Sens śmierci na krzyżu boga zywego w 1/3 calosci - część: "syn bozy". Jak
      > to mozliwe, że dobry "trójjedyny" bóg zamordowal w mękach swoją część po to,
      > żeby przed soba samym odkupić grzechy ludzi? Czy ten wszech-genialny twór nie
      > mógl znaleźć logiczniejszego i bardziel milosiernego sposobu?

      Twoje słownictwo może tylko świadczyć o tym, że każde wyjaśnienie odrzucisz.
      A także o tym, że nie masz najmniejszego pojęcia i istocie Trójcy Świętej

      > 3.Rabi Joszua mówil, że przyszedl odnowić Zakon. Jak to mozliwe, że ni z
      > gruchy ni z pietruchy św. Pawel (geniusz marketingowy) a potem sobór nicejski
      > (Turcja) uznal go za część Jahwe? Joszua nic takiego nie mówil! Byl
      > prawowiernym Żydem.

      Po pierwsze, znów to słownictwo: rabbi Joszua (powinno być Jeszua po aramejsku
      zresztą), Paweł - geniusz marketingowy, "popisywanie się" niezbyt imponującą
      wiedzą o położeniu Nicei wyrażone w sposób lekceważący zasady języka...
      Jeśli przeczytasz Nowy Testament, znajdziesz tam dowody, że i owszem, Jeszua to
      mówił. To, czy to, co jest w Nowym Testamencie i to, co rzeczywiście mówił, to
      to samo, to inna sprawa.
      Poza tym, to nie Synod Nicejski wymyślił sobie Jezusa jako Syna Bożego, ani
      nawet Św. Paweł.
      Gdyby Jezus był prawowiernym żydem, nie zginął by na krzyżu.

      > 4.Jak to naprawdę bylo ze "zmartwychwstaniem" i dlaczego jest tyle
      > niekonsekwencji w ewangeliach w tej sprawie? To powoduje, ze ta baśń jest
      > tylko baśnią.

      W takich wypadkach dobrze jest podać konkretnie, o co chodzi, a nie tylko
      wysuwać uogólnione hipotezy

      > 5. Jak tlumaczyć masę niekonsekwencji logicznych, co do czasu i miejsca
      > zdarzeńw NT, w tych momentach, kiedy na silę ewangeliści próbuja wykazać
      > spelnianie sie proroctw ST w sprawie mesjasza? Po co potrzebny by
      > ten "certyfikat" rabiemu J.? Dlaczego NT jest w bardzo wielu znaczących
      > miejscach plagiatem staro-testamentowych psalmów?
      > 6. Skad tyle zapozyczeń z religii bliskowschodnich i tradycji greckich w
      > opisach "dzialań" Rabiego J.

      To samo w tym wypadku: proszę udowodnić swe tezy, a przynajmniej próbować.
      Co do drugiego: Klemens Aleksandryjski już stwierdził, że dzieła pogan nie były
      kompletnie pozbawione Prawdy.
      Poza tym ignorujesz fakt, że w koncepcji chrześcijańskiej, słowa, zapisy Biblii
      pochodzą od ludzi. Są inspirowane przez Boga, ale stanowią przekaz ludzki, z
      wszystkimi tego konsekwencjami - w Islamie jest inaczej.

      Żaden uczciwy historyk nie móglby pominać takich dokonań
      > rabiego J. - gdyby to byla prawda.

      Prawdę mówiąc, historycy rzymscy relacjonują tyle cudownych zdarzeń dokonywanych
      przez różne osoby, duchy, zwierzęta, stwory, że historie o Jezusie nie byłyby
      niczym specjalnym właściwie :. Poza tym, Palestyna to kompletny zaułek
      ówczesnego świata

      > 8. Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony, dla ochrony kasy kosciola) celibat
      > księży? Czyzby bóg oczekiwal kwestionowania celu stworzenia?

      Sam sobie odpowiadasz na pytanie. Widać uważasz, że nie potrzebujesz odpowiedzi.
      Celibat wywodzi się z tradycji ascetycznej, zaszczepionej duchowieństwu przez
      ruch monastyczny. Zdaje się, że św. Paweł napisał, ze biskupem powinien być
      "człowiek bla bla bla, mąż jednej żony". Za tę jedną żonę uznano Kościół.
      niekoniecznie słusznie. Ale bagatelizowanie strony duchowej i sprowadzanie
      wszystkiego li do celów ekonomicznych może odpowiada naszej, ale nie ówczesnej
      mentalności

      > 9. Kto byl pierwszym papierzem? Jakub czy Kefas? Skąd i jakie sa dowody na
      > pobyt Kefasa w Rzymie?

      Pierwszym papieŻem był oczywiście św. Piotr smile

      > 10. Jak wyjaśnia sie dzieworództwo Miriam? Skąd pomysl o dziewictwie? Wedlug
      > nauki Joszua musialby być w takiej sytuacji kobietą!

      Chyba zgłupiałeś. Zapomniałeś o wszechmocy boskiej.
      Samą sprawę wyjaśniano różnie. Niektórzy uważali, że ciało pochodziło z
      człowieka - Marii, a dusza była Słowem Bożym. Niektórzy z kolei uważali, że
      że Jezus miał ludzkie nie tylko ciało, ale i duszę - z tym, że połączoną ze
      Słowem w jedną istotę.
      • Gość: Palnick Pytań kilka, których nie wolno zadać biskupowi :) IP: *.stenaline.com 22.10.04, 20:39
        kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1194733&KAT=240
    • Gość: Tomas Giebultowicz Kafar, sam jesteś idiotą. Co do tego zgoda jest! IP: 5.5R* / *.qualitynet.net 22.10.04, 21:50
    • Gość: pluton owy Wojujący katolicyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 14:09
      Można się było spodziewać takiej reakcji w Polsce, tym super-katolickim kraju,
      gotowym MORDOWAĆ za poglądy dziesiątki tysięcy "niewiernych". Jeśli mamy się
      cofnąć do samego początku, to właśnie tereny Persji i Arabii były najbardziej
      rozwinięte cywilizacyjnie, dopóki hordy białych barbarzyńców z północy,
      kierując się morderczą religią zwaną chrześcijaństwem, zniszczyli dorobek
      wielu stuleci i zamknęli rozwój świata w strasznej epoce zwanej
      średniowieczem. Kiedyś palili na stosie za twierdzenie, że Ziemia jest
      okrągła, dzisiaj zabiliby, bo jesteś za aborcją. Ale dzisiaj możecie się
      tylko wściekać. Spodziewacie się dobrych czasów, powrotu wypraw krzyżowych,
      szerzenia chwały waszego morderczego bożka. Uwielbiacie zabijać, ale nie
      macie już władzy nad światem. Czcijcie sobie morderców z Białego Domu i
      Watykanu do woli. Doczekacie się zapłaty szybciej, niż wam się zdaje.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17338125
      • Gość: Klechoraptor To oczywisty wstyd być księdzem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:29
        Tylko 3 % ankietowanych osób twierdzi że zawód księdza jest godny. Ludzie
        zaczynają wyrażnie trzeżwieć. Bogu tylko dziękować.

        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2407658.html
        • Gość: Kinga.K Re: To oczywisty wstyd być księdzem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 16:06
          Wniosek jest jeden: wszelka religia powinna być zakazana przez państwo. jak
          ktoś chce się modlić, to w domu, a nie wobec facetów w sukienkach, dla których
          najważniejszy moment to zbiórka na tacę. G... mnie obchodza Jankowscy,
          Gocławscy itp. Więcej Boga jest w kwiecie na wiosnę czy widoku morza, niz w stu
          kościołach.
          Po czyjej stronie byłby w tym śmiesznym pandemonium Chrystus???
          • palnick Re: To oczywisty wstyd być księdzem... 14.04.05, 20:59
            Gość portalu: Kinga.K napisał(a):

            > Więcej Boga jest w kwiecie na wiosnę czy widoku morza, niz w stu kościołach.
            > Po czyjej stronie byłby w tym śmiesznym pandemonium Chrystus???
            ----------
            Mam nadzieję, że po Twojej.
    • Gość: Kafar księża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18429369
      • palnick na szczęście... 21.02.05, 20:16
        Bóg jest mitem wymyslonym przez ateistów. Słuzy skanalizowaniu lęków ludzi
        niewykształconych, tak żeby zajęli się czymś wirtualnym, bo realne życie ich
        przerasta smile
        Nie przypadkiem konstytucja Watykanu nie zawiera invocatio dei smile
    • dokowski Znów o tym?! Całe jest idiotyczne, to już ustalone 30.12.04, 23:41
    • Gość: Palnick Jak inteligentny człowiek może być chrześcijaninem IP: *.stenaline.com 28.01.05, 23:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=19894625
      No jak !?
      • palnick Aborcja. 12.02.05, 23:39
        Kler sądzi, że już wszyscy mają nabełtane w głowie i uważają że 5 minut po
        stosunku powstaje dziecko, a jednodniowa zygota to już człowiek. Jest to pogląd
        równie sensowny jak uznanie że jajo to kura. Zresztą nawet kościelne autorytety
        twierdziły zawsze, że płód staje się człowiekiem dopiero w pewnym momencie i
        dlatego żaden ksiądz nie ochrzci poronionego płodu. Ponadto czas potrzebny do
        bycia człowiekiem jest znacząco dłuższy dla płodu żeńskiego smile
        Ale już dawno temu ktoś (!) powiedział, że nieustanie powtarzana bzdura staje
        się prawdą w ogólnym mniemaniu. Razi przy tym hipokryzja Kościoła, który jednak
        i dziś dopuszcza aborcję w pewnych przypadkach. Albo - albo!
        Jeśli kler chce przyczynić się do poprawy przyrostu naturalnego w Polsce,
        to niech raczej zniesie celibat.
        • eurazja-una Re: Aborcja. 13.02.05, 00:10
          Palniczku mily! czyzbys Ty byl krypto-kaplanem i chcial sie dobrac do
          miodkuwink)? popieram jak najbardziej, tyle ze rozrodczosc zalezy wylacznie od
          tego jak sie paniom powodzi. W III RP one cierpia nedze albo sa zapedzone do
          wyscigu szczurow i sa tego swiadome, wiec dzieci nie przybedzie. Ale
          antycelbiat tak!wink)
          • palnick Re: Aborcja. 13.02.05, 00:18
            Księże "kucharki" maja nieźle na tle innych Polek smile
      • palnick Problem z LICZBĄ apostołów. 21.02.05, 13:24
        Mateusza 10

        WYSŁANIE DWUNASTU APOSTOŁÓW

        Wybór Dwunastu

        2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany
        Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3
        Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4
        Szymon Gorliwy [2] i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

        Taką samą listę prezentuje MK 3:16-19

        U Łukasza na powyższej liście ŁK 6:13-16 są wszyscy poza Tadeuszem, którego
        miejsce zajmuje Juda syn Jakuba

        Dzieje Apostolkie 1:13 i 1:23
        13 Przybywszy tam weszli do sali na górze [1] i przebywali w niej: Piotr i Jan,
        Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i
        Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba .
        W miejsce Judasza Iskarioty apostołowie wybrali (drogą losowania) Macieja.

        Pytania:
        Czy Tadeusz był apostołem? Czy Juda syn Jakuba nim był? Obaj jednocześnie być
        nimi nie mogli!

        • palnick Absurdalność Apokalipsy 26.02.05, 01:16
          Pomimo dwoch tysięcy lat "zbawiania" dzisiejszy świat nie jest
          bezpieczniejszy,zdrowszy ,czy bardziej ludzki,niż był w epoce Jezusa,a
          dzisiejszy człowiek nie jest bardziej odpowiedzialny czy dojrzały,niż był
          wtedy.Takie stwierdzenie nie służy wcale oczernianiu chrześcijaństwa lub jego
          wartości w wymiarze indywidualnej wiary.W wymiarze jednak historycznym nie da
          się zaprzeczyć,że Jezus jako zbawca poniósł wyraźną porażkę.
          /Testament Mesjasza/
          Jest to fragment książki do której często wracam.

    • palnick Kawalerów w sukienkach szaleństwo aborcyjne. 18.03.05, 00:00
      Kiedy zarodek "zyskuje" duszę?

      Czy kontakt spermy z jajeczkiem jest tym momentem?
      Czy Jehowa wdmuchuje duszę w dzielące sie jajeczko?
      Co ten zboczeniec robi jeżeli jajeczko okazuje się wieść ku porodowi
      bliźniaków?
      Dzieli duszę na dwie?
      Co robi ten krwawy nienawistnik jeżeli dochodzi do naturalnego poronienia?
      Odsysa duszę?
      Czy dziecko księdza, spłodzone wbrew regułom KK ma duszę?
      Co dzieje się z duszą dziecka gwałconego przez klechę? Czy zalicza się mu
      grzech śmiertelny?
      Dlaczego kler nie uważa poronionego płodu za człowieka i odmawia pochówku?
      Dlaczego Wojtyła spokojnie patrzy na głodujących, już urodzonych Polaków a
      szaleje w sprawie kupki komórek niezdolnych do samodzielnego życia?
      O co , ku.., chodzi tym pedofilom odzianym filuternie w czarne
      sukienki ???!!!

    • palnick Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs 15.04.05, 00:17

      Kościół rzymsko - katolicki, podobnie jak inne wspólnoty chrześcijańskie, jest
      formą religijną ambiwalentną i w niektórych aspektach szkodliwą.

      Kościół rzymsko - katolicki, który twierdzi, że jako jedyny posiada pełnię
      objawienia, a co za tym idzie poznania boga, lekceważy i prześladuje naturalny
      człowiekowi pluralizm, z jakim ten manifestuje swą wiarę.

      Wbrew wielokrotnie powtarzanym zapewnieniom hierarchów, pierwszorzędnym
      zadaniem, stawianym sobie przez kościół nie jest ewangelizacja, lecz walka o
      utrzymanie spójności teologicznej i doktrynalnej i zachowanie wpływów na władzę
      świecką, która dostarcza mu środki niezbędne dla realizacji własnych celów (np.
      oddaje za bezcen grunty pod budowę coraz to nowych kościołów).

      Wśród głoszonych przez kk prawd, które dzieli z innymi: wiara w boga /bogów,
      oraz indywidualne: doktryna chrześcijańska. Między nimi znajdują się
      stwierdzenia teoretyczne i niesprawdzalne: np. dogmat o niepokalanym poczęciu
      Maryi, jak również praktyczne i podlegające ocenie ludzkiego rozumu: nauczanie
      moralne.

      To właśnie ten ostatni element jest przysłowiowym papierkiem lakmusowym
      racjonalności i przydatności katolickiej wersji chrześcijaństwa, wobec
      nadrzędnego dobra człowieka, jakim jest jego życie.

      Moralność chrześcijańska jako konsekwencja objawienia, jest mu całkowicie
      podporządkowana. Z drugiej strony ewangeliczny Jezus, z pewnością magika
      pokazującego pusty kapelusz, z którego za chwilę wydobędzie białego królika,
      powiada: "Po owocach ich poznacie".
      Skupmy się, zatem na owocach: moralność chrześcijańska jest nie tylko
      nieznośna - ona jest nieludzka (nie sprzyja dobru człowieka): blokowanie w
      szkołach przedmiotów i podręczników uświadamiających pedagogicznie młodzieży
      aspekty jej seksualności; odstraszanie wielodzietnych, ubogich rodzin od
      posługiwania się środkami antykoncepcyjnymi, nawet, jeśli zagrożenie zarażenia
      się AIDS jest wysokie; napiętnowanie mniejszości seksualnych i walka z
      tolerancją wobec nich, to tylko nieliczne i najbardziej znane przykłady.
      Człowiek o wyważonym sumieniu i zrównoważonej psychice nie zdeformowanej
      fanatyzmem religijnym lub jego pochodnymi, bez trudności dostrzega, że
      wspomniane owoce moralności chrześcijańskiej są trujące.

      Liczni kapłani kierując się sumieniem i zdrowym rozsądkiem, rezygnują z
      zadawania w konfesjonale pytań dotyczących antykoncepcji, choć z doświadczenia
      wiedzą, że większość partnerów je stosuje. W ten sposób mogą udzielić
      rozgrzeszenia. Wybierają hipokryzję nad brak litości.

      Dlaczego zatem kk trwa przy swoich archaicznych i błędnych założeniach, wobec
      ewidencji rozumu, który je odrzuca?

      Niewątpliwie jedną z przyczyn jest chęć zachowania pozorów ciągłości
      objawienia. Naucza się, iż obok Pisma Świętego istnieje tradycja, rozumiana
      jako asystencja Ducha świętego w historii. Niestety, to właśnie historia
      kościoła nasiąknięta jest błędami. Wśród nich wyróżnić można gnostycką niechęć
      do materii, ciała, seksualności, która zaowocowała pewną koncepcją teologiczną,
      doktryną wiary i wreszcie konkretnymi zasadami moralnymi, dla których
      seksualność w najlepszym przypadku służyła jedynie konieczności zachowania
      gatunku.

      Pomimo zmian kulturowych i światopoglądowych, kk nadal trwa przy starych,
      błędnych założeniach, wykorzystując specyfikę natury zagadnień moralnych.
      Inkwizycja musiała z czasem odstąpić od tezy, że Słońce krąży wokół Ziemi, gdyż
      nie mogła opierać się ewidencji dowodów naukowych. W sprawach moralności
      archaiczne poglądy nie sposób obalić drogą eksperymentalną, więc kk trwa przy
      swoim na szkodę najbardziej wierzących, oddanych Jezusowi i żyjących nadzieją
      na lepsze życie po śmierci. W ten sposób zachowane są pewne pozory ciągłości
      objawienia, gdyż ich siłą jest autorytet kk bazujący bezprawnie na wierze w
      Jezusa ewangelicznego, który niewiele ma wspólnego ze swoją kościelną wersją.

      Z tej perspektywy doktryna moralna kościoła jest jego piętą achillesową.
      Przystrojony w piękną zbroję miłości przekonuje, że jest jedyną, pełną
      odpowiedzią na potrzeby współczesnego człowieka (to ulubiony frazes Jana Pawła
      II). Gdy jednak przyjrzeć się jej bliżej dostrzec można piętę: gnijącą, pokrytą
      dwutysiącletnim brudem, odrażającą w swej pysze. Poznajemy tylko ten
      kawałek "mistycznego ciała", lecz dzięki temu możemy wyobrazić sobie, co kryje
      się pod czarującą maską świętości i drogimi szatami dostojeństwa: żywy trup
      żerujący na łatwowierności milionów wiernych, którzy od wieków są dla kościoła
      środkiem zaś nigdy celem.

      2

      Zastanawiając się nad źródłem tego swoistego nihilizmu, objawiającego się w
      doktrynie moralnej chrześcijaństwa można podążyć następującą drogą rozumowania.

      Człowiek jest istotą, która została obdarzona przez naturę pewnym stopniem
      racjonalności, co stawia go ponad innymi zwierzętami na drabinie rozwoju.
      Jednocześnie okazuje się on tak niedorzeczny, że odcina się od swoich
      zwierzęcych korzeni.

      Małpa zeszła z drzewa, nauczyła się mówić, wymyśliła cywilizacje i bogów a
      teraz udaje, że jest kimś zupełnie innym, nie związanym z resztą zwierzaków
      niczym oprócz łańcucha pokarmowego.

      W szczególny sposób religijność chrześcijańska przyczynia się do tej
      bezsensownej alienacji. Według jego doktryny sam Bóg zstępuje z nieba i staje
      się człowiekiem jedynie po to, by człowiek stał się uczestnikiem boskiego
      życia. Za pomocą określonego rytuału nie tylko dusza, będąca pierwiastkiem
      duchowym i nieśmiertelnym, ale również ciało zostaje zbawione i wcześniej, czy
      później przyłączy się do imprezy w niebie.

      Niewątpliwą "zasługą" chrześcijaństwa jest to, iż zadało decydujący, śmiertelny
      cios ludzkiemu wyrzutowi sumienia. Dotąd ciało było czymś, co człowiek dzielił
      ze światem przyrody, przypominało mu o jego pochodzeniu i przedstawiał o
      koordynaty niezbędne w zrozumieniu jego miejsca w świecie, zatem ludzkiej
      natury. W erze chrześcijańskiej człowiek zdaje się być całkowicie inny,
      stworzony dla cudownej przemiany, wyłączony z tego, co naturalne, wniebowzięty
      duszą i ciałem. Jednym słowem: inny.

      W chrześcijaństwie bóstwo staje się prawdziwym człowiekiem, objawia człowiekowi
      jego prawdziwą, oryginalną naturę, po czym ją ubóstwia, czyli przemienia na
      wzór swojej, po zmartwychwstaniu. Jednak to tylko pozory. Jezus Chrystus
      ewangeliczny nie doświadcza z całą pewnością jednej rzeczy pozytywnej -
      stosunku seksualnego. Oczywiście nie doświadcza również, według teologów,
      chorób i wynikłego z nich cierpienia, ale to już nie jest takie pewne.
      Absolutna aseksualność Jezusa dogmatycznego sugeruje jego fikcyjność. Ponadto
      wydaje się, że w ten sposób Jezus nie jest jak chce Paweł doskonałym Adamem,
      ale jest człowiekiem, w aspekcie seksualnym, już przemienionym,
      zmartwychwstałym. Zastanawia ta niekonsekwencja dogmatyczna dotycząca natury
      Jezusa Chrystusa, gdy schodzi się na tematy "łóżkowe".

      Załóżmy, że Wcielony Bóg mógł sobie pozwolić na luksus pominięcia niewygodnej
      dlań seksualności w budowaniu swego image'u (kim byłby, z punktu widzenia
      teologii ewentualny syn Jezusa z Nazaretu: Bożym Wnuczkiem?). Jednak sprawa tu
      się nie kończy.

      Kapłan, który w żadnej mierze nie jest natury boskiej ślubuje celibat, by
      całkowicie poświęcić się bożej służbie. Jego seksualność, formalnie złożona
      dobrowolnie w ofierze, jest tłamszona i deformowana. W ten sposób objawia się
      stosunek boga do człowieka: nie akceptując seksualności kapłana wybrańca, jako
      czegoś, co staje się przeszkodą zjednoczeniu rytualnym i egzystencjalnym
      kapłana z jego świętością, bóg poniekąd wydaje wyrok potępienia na tę część
      natury człowieka ochrzczonego, członka kapłaństwa powszechnego. Trudno znaleźć
      w historii ludzkości system religijny, który zrównałby się z chrześcijaństwem w
      wypaczaniu i tłumieniu naturalnych objawów ludzkiej seksualności.

      Paradoksalnie kościół upatruje w stosunku płciowym najwyższy dar miłości
      złoż
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka