Dodaj do ulubionych

Gra w gestapowca

16.12.08, 13:16
"Opis eksperymentu
Grupa studentów deklarujących się jako pacyfiści została przebadana
pod kątem zdrowia psychicznego. Losowo zostali podzieleni
na "więźniów" i "strażników".

Strażnicy więzienia nie przeszli żadnego przeszkolenia, które dałoby
im wskazówki, jak mają się zachowywać w swojej nowej roli. To, w
jaki sposób utrzymać ład i porządek w więzieniu i jak podporządkować
sobie więźniów, oczywiście o ile nie przekraczało pewnych reguł,
było całkowicie w ich gestii. Strażnicy sami ustanowili sobie prawa,
które będą mogli wprowadzić w życie pod nadzorem naczelnika
więzienia i studenta Uniwersytetu Stanford. Naturalnie, podobnie jak
prawdziwych strażników więzienia, ochotników ostrzeżono również o
wielkiej odpowiedzialności, którą na siebie biorą i o różnych
niebezpiecznych sytuacjach, które mogą ich spotkać i którym będą
musieli stawić czoła, podejmując się tak niebezpiecznej pracy.

Badani byli pod stałą obserwacją. Do obowiązków strażników należało
odprowadzanie więźniów na posiłki, pilnowanie porządku etc. Już po
trzech dobach strażnicy zaczęli przejawiać zachowania agresywne
przekraczając nadane im kompetencje. Więźniowie stawiali opór.
Strażnicy wprowadzili kary za niesubordynację. Odmawiali im
podstawowych potrzeb – higieny, posiłków, trzymali ich w ciemności,
często też wymierzali im kary fizyczne.

Bunt wybuchł rano drugiego dnia. Więźniowie zdjęli pończoszane
czepki z głów, zerwali numery identyfikacyjne oraz zabarykadowali
się w celach, blokując wejścia pryczami. Pojawił się problem - co
zrobić ze zbuntowanymi więźniami? Strażnicy byli również
rozzłoszczeni i sfrustrowani, ponieważ więźniowie zaczęli wyzywać i
drwić z nich. Kiedy przyszli strażnicy na poranną zmianę, byli źli
na zmianę nocną, która dała więźniom tak się rozbestwić. Strażnicy
musieli sami uporać się z buntem więźniów, co dla autorów
eksperymentu okazało się ciekawym zjawiskiem.

Strażnicy wtargnęli do cel, rozebrali więźniów do naga, zabrali im
łóżka a prowodyrów buntu zamknęli w izolatkach. Strażnicy zaczęli
prześladować i zastraszać więźniów.

Tymczasowo stłumiono bunt, ale strażnicy napotkali kolejny problem.
To jasne, że dziewięciu strażnikom może udać się opanowanie
dziewięciu więźniów, ale nie można przecież mieć dziewięciu
strażników przez cały czas na służbie. Budżet więzienia nie wytrzyma
takiego stosunku więźniów do strażników. Co więc mieli zrobić? Jeden
ze strażników wpadł na ciekawy pomysł: "podejdźmy ich
psychologicznie zamiast fizycznie". W rezultacie przygotowano tak
zwaną "celę uprzywilejowanych".

W "celę uprzywilejowanych" zamieniono jedną z trzech cel. Trzem
więźniom, którzy mieli najmniejszy udział w buncie, należały się
specjalne przywileje. Oddano im ubranie, łóżka, pozwolono też im się
wykąpać i umyć zęby. Innym nie. Celem było zduszenie solidarności
między więźniami.

Po połowie dnia takiego traktowania, strażnicy wzięli "dobrych"
więźniów z lepszych cel i wsadzili ich z powrotem do "złych". Kilku
ze "złych" więźniów natomiast wzięto do celi przywilejów, co
całkowicie wprowadziło więźniów w dezorientację. Prowodyrzy buntu
zaczęli podejrzewać, że więźniowie z uprzywilejowanej celi
kolaborowali ze strażnikami, w rezultacie więźniowie stali się
nieufni wobec siebie. Nasz konsultant (były więzień) zdradził nam,
że podobne taktyki są stosowane w prawdziwych więzieniach by złamać
sojusz wśród więźniów. W ten sposób strażnicy, dzieląc więźniów,
nastawili ich wrogo do siebie samych.

Bunt więźniów okazał się natomiast znaczący dla zbudowania
solidarności pośród strażników. Od tego momentu, przestało to być po
prostu eksperymentem, czy jakąś prostą symulacją. Strażnicy zaczęli
postrzegać więźniów jako prawdziwe zagrożenie, naprawdę zaczęli się
ich obawiać. Naturalną ich reakcją na to stało się zwiększanie
poziomu kontroli nad więźniami, inwigilacji i agresji.

Istniały trzy typy strażników. Pierwszy to strażnicy twardzi, ale
sprawiedliwi, którzy przestrzegali zasad więzienia. Drugi to "ci
dobrzy", którzy robili małe przysługi więźniom i nigdy ich nie
karali. Ostatnia grupa, którą stanowiła jedna trzecia strażników,
była wroga, arbitralna i bardzo pomysłowa przy wymyślaniu nowych
sposobów upokarzania więźniów. Ta grupa zdawała się bardzo
zadowolona z trzymanej władzy, choć żaden z przedwstępnych testów
osobowości nie był w stanie przewidzieć takiego zachowania.

Stworzyliśmy niezwykle silnie oddziałującą sytuację
Obserwuj wątek
    • wyluzowana.kaczka Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 13:18
      Ma dluzsza brode niz historia twojego rodu.smile
      • xiazeluka Brawo, Jasiu 16.12.08, 13:33
        Pierwsza odpowiedź w 2 minuty od chwili powieszenia niezbyt
        krótkiego tekstu.
        Dziękuję za staranną lekturę i ciekawe wnioski.
        Fraucymer (panny na wydaniu B i M) także zameldował się o czasie,
        zgodnie z przewidywaniami.

        Pytanie tylko: po co?
        • pozarski Re: Brawo, Jasiu 16.12.08, 13:54
          Ciebie xienze nie bylo na swiecie,kiedy ja to przerabialem. Za moich czasow byl
          to Milgram,za twoich Zimbardo,a duzo wczesniej Ortega pisywal o zachowaniach
          grupowych. Osobiscie jestem za eksplikacja tego ostatniego,niz skomplikowanym
          jezorem psychologow. Kazdemu jednak wg potrzeb i talentow. A jesli juz o
          gestapo,to koniecznie o inkwizycji. Byli wczesniej i panowali nad maluczkimi
          dluzej i skuteczniej.wink
          • xiazeluka Niesłychane 16.12.08, 14:03
            Jasiu, Tobie naprawdę się wydaje, że przyszpanowałem powierzchowną
            wiedzą psychologiczną? Jeśli tak, to najwyraźniej Twoje przerabianie
            niektórych autorów było sztuką dla sztuki. Albo, co jest równie
            prawdopodobne, nie doczytałeś do końca.

            PS. A propos panowania grup nad inna grupą - czy odwoływanie się
            Żydów do metod Stroopa w walce z Palestyńczykami nie jest
            przypadkiem powieleniem eksperymentu stanfordzkiego w rzeczywistej
            skali makro? Możliwe, że faktycznie chodziło o podziw dla "metod",
            lecz przecież taki von dem Bach-Zelewski był jeszcze bardziej
            kompetetntny. Tylko powstanie nie to?
            • pozarski Slychane wlasnie jest. 16.12.08, 14:07
              Przeciez ty nic innego na forach i blogu nie robisz,tylko szpanujesz. Zydzi
              Palestynczykom...co ci bede mowil. Wiesz przeciez swoje i szpanujesz. Po co? CHa
              cie wie.
              • xiazeluka Czym szpanuję? 16.12.08, 14:13
                Zaciekawiłeś mnie szalenie, najwyraxniej mam jakieś ukryte talenta.
                Jakie, Jasieńku?
                • pozarski Re: Czym szpanuję? 16.12.08, 14:20
                  Calym soba. Wszystkim,co masz. Wkladasz w kazde slowo calego siebie. Nie
                  pozwalasz czytelnikowi na wlasne zdanie. Ma przejac caly pakiet wielowiekowych
                  przemyslen takich jak ty,albo wynocha. Szpan na calego,bo tobie wcale nie chodzi
                  o jakas dyskusje,ale o posiadanie graala. Swietej racji we wszystkim i pod
                  kazdym wzgledem. Dlatego przez klawiature ci przechodza porownania Gazy do getta
                  warszawskiego,a sytuacja Palestynczykow do sytuacji Zydow w czasie okupacji.
                  Poslugujesz sie tanimi,antysemickimi chwytami i dostajesz swoja porcje braw od
                  podobnych tobie oszolomow. Mnie na te retoryke nie nabierzesz,ale pare osob
                  tutaj, i niestety jednego, ktorgo lubie nawet, nabierasz z powodzeniem.
                  • xiazeluka Re: Czym szpanuję? 16.12.08, 15:01
                    Mylisz pojęcia, Jasiu. Szpanowanie to popisywanie się migotliwymi
                    piórkami, wpychanie się w towarzystwo z łoskotem, aby zwrócić na
                    siebie uwagę. Autorytaryzm poglądowy to co innego, raczej przymus
                    misji wśród dzikich, chęć oświecenia będących w ciemnocie.
                    Powiedzmy, że pomyliłeś pojęcia.

                    O dyskusję natomiast chodzi jak najbardziej, po to ludzie wchodzą na
                    fora dyskusyjne, po iluminację poznawczą, po skonfrontowanie swoich
                    racji z cudzymi. To czysty egoizm utylitarny, wykorzystuje się
                    polemistę do wzmocnienia lub zrewidowania własnych osądów, nawet
                    jeśli się otwarcie słuszności komus nie przyzna. Wyobraźmy sobie, że
                    piszesz książkę i zastanawiasz się, czy warto, bo a nuż publika się
                    wypnie? No to rzucasz na bloga czy gdzieś tam fragment i pilnie
                    sprawdzasz reakcje, szczególnie te krytyczne. Im więcej krytycznych
                    tym lepiej.
                    To jest rozwijające. Narzucanie własnych opinii ogółowi
                    ("szpanowanie" w Twojej nomeklaturze) - nużące i bezpłodne. Albo nie
                    masz pojęcia o motywacjach innych, albo jesteś zakapiorem
                    internetowym, narzucającym innym etc.

                    Ta druga ewentualność jest zapewne bliższa prawdzie. Przypatrzmy się
                    Twojej odpowiedzi: są tam jakieś argumenta? Nie. Nie odpowiedziałeś
                    mnie, lecz mną. I to w sposób wysoce przewidywalny. Jedynym Twoim
                    oryginalnym zabiegiem autorskim była próba zastosowania metody
                    divide et impera, amatorska i śmiem przypuszczać nieudana. Poza tymi
                    odniesieniami ad personam nie napisałeś literalnie nic, chociaż nie
                    obeszło się bez zaklęć magicznych (coś tam o "wielowiekowej" etc.).

                    Twój post jest jak Twoje odbicie w lustrze.
                  • g-48 Re: Czym szpanuję? 17.12.08, 01:02
                    Calym soba. Wszystkim,co masz. Wkladasz w kazde slowo calego siebie.
                    Nie
                    > pozwalasz czytelnikowi na wlasne zdanie. Ma przejac caly pakiet
                    wielowiekowych
                    > przemyslen takich jak ty,albo wynocha. Szpan na calego,bo tobie
                    wcale nie chodz
                    > i
                    > o jakas dyskusje,ale o posiadanie graala. Swietej racji we
                    wszystkim i pod
                    > kazdym wzgledem. Dlatego przez klawiature ci przechodza porownania
                    Gazy do gett
                    No ty nie jestes czytelnik tys jest chodzaca wiedza,tylko jedno ze
                    chodzisz jako podwiazka na udzie Dany i widzisz tylko swiatlo
                    dzienne jakn dana wchodzi za drzwi z serduszkiem.
    • marouder.eu Wiele macie latek xiaze Lulko? 16.12.08, 13:23
      Bo to wiecie, stary ekspierimient jest zez psichołógii spolecznej!!
      • belgijska Latwo obliczyc. 16.12.08, 13:27
        Jeszcze studenckie praktyki robotnicze go objely - traumatyczne przezycie z
        robotniczym "plebsem" plci zenskiej.
        • pozarski Re: Latwo obliczyc. 16.12.08, 13:29
          Tak! W fabryce sie nasluchal! Ten ohydny jezyk i to w ustach kobiet. Ale czy TO
          byly kobiety? - zapytywal sam siebie xionze.wink
          • marouder.eu Re: Latwo obliczyc. 16.12.08, 13:35
            - Niet!- otwietil lzekniaz' "Xiaze"- Moja zena nuzna byt pochozaja na Stalinu.
            Gdie jego usy??! Wy mienia obmanuli!!
    • ariadna-enta Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 13:33
      ale się marzy niektórym.)
      • xiazeluka Co się komu marzy? /nt 16.12.08, 13:34

    • andrzejg Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 13:58
      xiazeluka napisała:
      > Wystąpili:
      > Forum GW jako więzienie
      > S55 i pozostali ormowcy jako strażnicy
      > Siwa i Agora jako organizatorzy eksperymentu
      > Forumowicze jako więźniowie.
      >
      > Patologiczne postępowanie ormowca S55 ma zatem, jak widać,
      > empiryczne uzasadnienie psychologiczne.
      >
      Z tego co wyczytałem to Snajper nie ma uprawnień na tym forum,
      czyli zalicza się do współwięźniów

      A.
      • xiazeluka Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 14:12
        A czy ja pisałem o tym forum?
      • snajper55 Re: Gra w gestapowca 17.12.08, 17:55
        andrzejg napisał:

        > Z tego co wyczytałem to Snajper nie ma uprawnień na tym forum,
        > czyli zalicza się do współwięźniów

        Ale jakoś nie czuję się współwięźniem. Ani na tym forum, anni na innych, na
        których kto inny trzyma nożyczki. Na przykład jakiś Gilthoniel. wink

        S.
        • rycho7 manifest pozytecznych idiotow 17.12.08, 18:01
          snajper55 napisał:

          > Ale jakoś nie czuję się współwięźniem.

          Tak trzymaj!!!
          • snajper55 Re: manifest pozytecznych idiotow 17.12.08, 18:53
            rycho7 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Ale jakoś nie czuję się współwięźniem.
            >
            > Tak trzymaj!!!

            A ty czujesz się więźniem ? Spojrzyj ostrożnie w prawy górny róg ekranu. Widzisz
            znak X ? To droga ucieczki z tego więzienia.

            S.
            • rycho7 nie widze X 17.12.08, 19:03
              snajper55 napisał:

              > Spojrzyj ostrożnie w prawy górny róg ekranu. Widzisz znak X ?

              Co mam widziec? Ja, goj?
              • snajper55 Re: nie widze X 17.12.08, 21:41
                rycho7 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Spojrzyj ostrożnie w prawy górny róg ekranu. Widzisz znak X ?
                >
                > Co mam widziec? Ja, goj?

                U mnie jest on biały na czerwonym polu. Na oliwkowym pasku.

                S.
    • rycho7 Hammurabiego oko za oko zab za zab 16.12.08, 14:30
      xiazeluka napisała:

      > Amerykański psycholog tym samym udowodnił, że ludzie zdrowi
      > psychicznie w specyficznych warunkach wcielają się w role oprawców
      > i ofiar.

      Aby ograniczyc "wcielanie sie" swych zarzadcow wlasciciele niewolnikow wymyslili
      prawo. USAranski "psycholog" odkryl kolo i je opatentowal.
      • hasz0 _____________Prawo Kalidackiego by osądził Zabla/n 16.12.08, 15:25
        • hasz0 Niemcy już osądzają Polaków za "zbrodnie" II WŚ 16.12.08, 15:29
          norymberga.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?144420
      • matelot Re: Hammurabiego oko za oko zab za zab 16.12.08, 23:06
        rycho7 napisał:

        > Aby ograniczyc "wcielanie sie" swych zarzadcow wlasciciele niewolnikow wymyslil
        > i
        > prawo. USAranski "psycholog" odkryl kolo i je opatentowal.

        Prawo, Jego Niskośc nazywa lewem. Dobre prawo to prawo, które Błekitnokrwistemu
        akurat odpowiada.
        I jeszcze bredzi cos o pisaniu ksiązek, jakby miał o tym pojecie.
        • xiazeluka Matelot 17.12.08, 09:33
          Lewem nazywam lewo. Lewo to obraza dla Prawa. A Prawo to nie
          zabijaj, nie kradnij, zachowuj się tak, jakbys chciał, aby inni się
          wobec ciebie zachowywali oraz konsekwencje tych założeń.

          Dlatego np. lewo zmuszające do zakładania pasów we własnym aucie nie
          może być nazwane prawem. Uzasadnienie tego twierdzenia to praca
          domowa dla Ciebie. Jutro sprawdzę i ocenię.
          • matelot Re: Matelot 17.12.08, 10:14
            Strzelacie sobie w stopę, Wasze Błagarodie, powtarzając jak mantrę genialną
            inaczej 'myśl' Wodza.
            W tym kraju za leczenie, poza nielicznymi wyjatkami, płaci spoleczenstwo, zatem
            skutki wypadku obciązają wszystkich, którzy składają się na koszty leczenia
            takich kozaków jak Wy.
            Empirycznych dowodow na fakt, że pasy ratują zycie nie brakuje. O wiele mniej
            dowodów na to, że niezapięty pas
            ratuje życie, choć wyjatki pewnie się zdarzają. Wyjątki, jak wiadomo, nie
            potwierdzają reguły.
            Widzisz, jakie to proste? Nie musisz mnie chwalić.
            • xiazeluka Niewolniku Matelot 17.12.08, 11:21
              Towarzyszu, jeśli ja przymusowo płacę na tzw. leczenie, to niby
              dlaczego nie mogę z niego korzystać w razie wypadku? Czerwoni
              zabierają mi kasę i jednocześnie odmawiają leczenia - brawo,
              towarzyszu, Wasze poczucie sprawiedliwości jest upajające jak
              narkotyk.
              Ja natomiast nazywam tę operację wymuszenia rozbójniczego tak, jak
              na to zasługuje - jest to złodziejstwo.

              Dowód na skuteczność pasów nie jest do niczego potrzebny, ponieważ
              nie omawiałem ich doskonałości, lecz kwestionowałem fakt narzucenia
              obowiązku ich stosowania. Zaatakowałem przymus, a nie możliwość.
              Tego oczywiście nie ogarnęliście, stąd ów powyższy spot reklamowy
              producenta szelek samochodowych. Pytaliście się o różnicę między
              prawem a lewem, nieprawdaż?

              I właśnie nakaz ubierania się w okowy (nie)bezpieczeństwa jest
              klasycznym lewem - ogranicza bowiem wolność osobistą oraz gwałci
              poczucie odpowiedzialności za swoje czyny.
              • matelot Re: Niewolniku Matelot 17.12.08, 13:07
                Biedny, ograniczony człowieczku, toć dzieki pasom nabijesz sobie o jednego guza
                mniej i twoje leczenie będzie tańsze. Stąd własnie wynika konieczność ich
                stosowania. Dla mnie możesz nawet skoczyć na główkę do basenu bez wody i kto
                wie, czy w koncu tego nie zrobisz czując się osaczonym przez wyimaginowanych
                komuchów. Ewentualnie mozesz sie wyprowadzic do Burkina Faso, gdzie pasy jeszcze
                nie są obowiazkowe.
                • xiazeluka Re: Niewolniku Matelot 17.12.08, 13:32
                  Jeśli wyjdę zimą na mróz bez czapki, świeżo po umyciu włosów -
                  ciężko zachoruję.
                  Jeśli latem ubiorę się w futro - dostanę udaru.
                  Jeśli wpadnę do rzeki - trzeba będzie podjąć akcję ratowniczą.
                  Jeśli skoczę na główkę do basenu bez wody - niewolnik matelot
                  dorzuci z własnej kieszeni do akcji pogotowia.

                  Nie sądzisz, rabie, że i tutaj przydałyby się nakazy i zakazy?
                  • matelot Re: Niewolniku Matelot 17.12.08, 14:18
                    xiazeluka napisała:

                    > Jeśli wyjdę zimą na mróz bez czapki, świeżo po umyciu włosów -
                    > ciężko zachoruję.
                    > Jeśli latem ubiorę się w futro - dostanę udaru.
                    > Jeśli wpadnę do rzeki - trzeba będzie podjąć akcję ratowniczą.
                    > Jeśli skoczę na główkę do basenu bez wody - niewolnik matelot
                    > dorzuci z własnej kieszeni do akcji pogotowia.
                    >
                    > Nie sądzisz, rabie, że i tutaj przydałyby się nakazy i zakazy?
                    >

                    Nie sądzę, Wasza Nudnawość. Na złość komuchom możesz sobie odmrozić uszy czy
                    skręcić kark, ale jadąc autem masz być zapiety pasami bo możesz zagapić sie na
                    panienkę w mini i przyrznąc w latarnie a wtedy twój zezwłok wypadnie przez
                    przednią szybe i zabije niewinne dziecię w wózku, jesli sie przypadkiem trafi na
                    drodze twojego, niekontrolowanego, lotu.
                    • xiazeluka Re: Niewolniku Matelot 17.12.08, 15:01
                      Ciekawe, że nie sądzisz, chociaż w wyścigach posłuszeństwa
                      rywalizujesz o pierwsze miejsce.

                      Wątek szybko straciłeś, dlatego przypominam: napisałeś, lokaju
                      urzędasów, że jeśli wypadnę bez pasów na jezdnię, to społeczeństwo
                      będzie musiało się ciężko wykosztować na moją kurację. Następnie
                      napisałeś, że uszy mogę sobie odmrażać, chociaż i w tym przypadku
                      ludzie musieliby się zrzucić na mojego internistę, jednocześnie
                      modyfikując punkt wyjścia: już nie chodzi o moej zwłoki, lecz cudze.
                      Jesteś przeto niekonsekwentny. Bardzo poważnie niekonsekwentny.

                      Jeśli nie patrzę na drogę, lecz uda współpasażerki, to mogę przecież
                      wpaść nie na latarnię, lecz wycieczkę z przedszkola. Pasy oplatające
                      moją osobę dziatwy nie uratują. Przyczyna wypadku jest zatem
                      następująca: moja nieuwaga.

                      Skoro zatem jako uzasadnienie ograniczenia wolności osobistej
                      podajesz m o ż l i w o ś ć wypadku, to tym bardziej powinieneś
                      opowiadać się za zakazem gapienia na laski w mini. Tego jednak nie
                      zrobiłeś, przeciwnie, odrzuciłeś go.

                      Skąd się bierze ta niekonsekwencja i, co tu dużo mówić, brak
                      rozsądku? Jakie jest źródło tak bezkrytycznego służalstwa wobec
                      paragrafów, skąd się bierze wiara nie w siebie, lecz urzędasów?

                      Przetestujmy Cię: wyobraź sobie, że płyniesz kajakiem przez środek
                      Czarnej Hańczy. W którym przypadku będziesz się zachowywał
                      ostrożniej: posiadając na pokładzie kapok czy nie?

                      Odpowiedź na to pytanie wyjaśnia, dlaczego przymus zakładania szelek
                      w autach jest nie tylko faszystowski, lecz i morderczy.
    • vicky17 Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 16:04
      ksiaze pozwol,ze sie wtrace,ale ten Stanford to ci nie wyszedl.tam raczej jesli
      juz to ktos mysli jak swoj wlasny business otworzyc lub podziwia na prawde
      wspaniala kolekcje,jedna z najwiekszych na swiecie ,rzezb Rodina a siwa i jej
      klika to raczej zaprosi jako eksperta kogos ze szczecina,bo to i ich liga
      wlasnie i ich zakres finansowo-intelektualny.
    • genoveva Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 16:18
      Nie widzę aż tak dokładnej analogii.

      Przede wszystkim, trudno nazwać forum eksperymentem. Eksperyment ma
      to do siebie, ż jest przeprowadzony w specyficznych warunkach
      pozwalajšcych na kontrolę wszystkich istotnych czynników - na forum
      jest to raczej niemożliwe.

      Poza tym eksperyment Zimbardo opierał się na pewnym przymusie ?
      rozpoczšwszy udział w eksperymencie, uczestnicy nie bardzo mogli się
      wycofać, na forum droga wolna.

      Jednak co? w tym jest. Niektórzy otrzymujšc namiastkę władzy, jakš
      jest możliwo?ć moderacji, dostajš po prostu małpiego rozumu, chociaż
      nie jestem do końca przekonana, czy o władzę tutaj chodzi. To raczej
      rodzaj działalno?ci misyjnej - potrzeba kształtowania, czy
      modelowania forum żeby pasowało do wizji idealnego miejsca ? bez
      ?mieci, brzydoty i agresji, ale niestety również bez emocji i
      spontaniczno?ci. Co gorsza niektórzy próbujš tę misję wdrażać ogniem
      i mieczem, nie zadajšc sobie trudu przekonania innych o słuszno?ci
      tejże wizji.
      Oczywi?cie nie dotyczy to wszystkich, problem w tym, że podobnie jak
      u Zimbardo trudno przewidzieć, jak kto? odnajdzie się w nowej roli.
    • qwardian Re: Gra w gestapowca 16.12.08, 20:36
      You are Luka son of a gun (syn pistoletu). Psychoza udziela się co
      niektórym...
    • jenisiej Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 00:38
      ...licencjacką, albo - nie daj Bóg - magisterską. Socjologiem jest
      bowiem Ona in spe. Leniwy jestem, ale już kilka lat temu widziałem
      zasadniczą różnicę między nieszczęśnikami z eksperymentu
      stanfordzkiego (role losowane z kapelusza) a sytuacją ormowiec -
      użyszkodnik na forum. Siwa niedawno dowiedziała się na FoM chyba,
      kto to jest Zimbardo, i była uprzejma odeprzeć wszelkie sugestie.
      Ziarno jednak nieufności zostało zasiane - i stąd eksperyment
      tutejszy (zgadnijcie, kto kontroluje całe mnóstwo tych zmiennych -
      czyli pociąga za sznurki, bądź je przecina bezboleśnie i
      niewidocznie).

      Siwa, życzymy Ci wielu sukcesów na niwie. Socjologię polską
      niechybnie napawasz dumą.

      A Zimbardo po tamtej piwnicy zrobił kilka innych rzeczy. Nasz kraj
      też odwiedza - ostatnio chyba z okazji promocji kolejnej książeczki:

      ksiegarnia.pwn.pl/produkt/7035/efekt-lucyfera-oprawa-twarda.html


      Z recenzji:

      > Książkę zamyka rozdział na temat oporu wobec niepożądanych
      nacisków ze strony sytuacji społecznych i analiza postawy
      heroicznej, którą autor uważa za remedium na grożące nam z różnych
      stron zło.

      Taką właśnie heroiczną (toutes proportions gardees) postawę wykazał
      tu ostatnio Jura. Nie jestem zdziwiony - dowiedziałem się wszak, że
      te zabawy w dobrego i złego milicjanta już kiedyś przerabiał. W
      realu.
      • genoveva Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 11:13
        Nie wydaje mi się, pewnie dlatego, że mam nieco lepsze zdanie o
        Siwej – myślę, że słyszała o eksperymencie, poza tym nie chcę mi się
        wierzyć, żeby do badań wybrała tak specyficzną, nietypową i
        niereprezentatywną grupę, jak bywalcy Aquanetu.

        Natomiast ten eksperyment nie daje mi spokoju, ciągle się
        zastanawiam, jaki był jego cel ? Prawdę powiedziawszy pomysły mam
        niewesołe uncertain
        • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 11:39
          genoveva napisała:


          > Natomiast ten eksperyment nie daje mi spokoju, ciągle się
          > zastanawiam, jaki był jego cel ?

          Nic o tym nie wiadomo, ze eksperyment jest zakonczony, nie wiadomo, czy w
          dalszym ciagu ktos z forumowiczow na uprawnienia aesa na Aqua, nie wiadomo, czy
          wszyscy zostali obdarowani nozycami, czy tez byl ktos, kto wczesniej o nie prosil.
          Powoli zaczyna mnie to wku...ac, tym bardziej jak pomysle o hektolitrach zolci
          wylanych na tym forum przez ostatni tydzien.

          > Prawdę powiedziawszy pomysły mam
          > niewesołe uncertain

          wesole, czy nie, dawaj tutaj, to przynajmniej bedzie sie je weryfikowac
          • genoveva Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 11:57
            institoris1 napisał:

            > Nic o tym nie wiadomo, ze eksperyment jest zakonczony,

            Skoro się udał, to myślę, że jest zakończony.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=88582529&a=88583700
            > nie wiadomo, czy w
            > dalszym ciagu ktos z forumowiczow na uprawnienia aesa na Aqua, nie
            wiadomo, czy
            > wszyscy zostali obdarowani nozycami, czy tez byl ktos, kto
            wczesniej o nie pros
            > il.

            No właśnie ... uncertain
            >
            > wesole, czy nie, dawaj tutaj, to przynajmniej bedzie sie je
            weryfikowac

            A jeżeli eksperyment miał na celu wyłowić spośród użytkowników
            Aquanetu, kogoś komu od biedy można by było powierzyć tutejsze
            nożyczki ? W końcu Siwa niejednokrotnie pisała, że Aquanet jest
            bardzo absorbujący i ma tego dość.
            • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 12:10
              genoveva napisała:


              > A jeżeli eksperyment miał na celu wyłowić spośród użytkowników
              > Aquanetu, kogoś komu od biedy można by było powierzyć tutejsze
              > nożyczki ? W końcu Siwa niejednokrotnie pisała, że Aquanet jest
              > bardzo absorbujący i ma tego dość.

              calkiem mozliwe, mnie tez cos takiego chodzi po glowie.
              To, ze uprawnienia mozna bedzie odebrac Jurkowi, czy Perle, gdyby sam nie
              zrezygnowal, pod pretekstem, ze przywraca watki, ktore podlegaja pod jakies tam
              paragrafy, mozna bylo z gory zalozyc. Pod tym samym pretekstem mozna odebrac
              uprawnienia kazdemu innemu, czyli od poczatku bylo wiadomo, ze jesli sie ktos
              ostanie, to tylko ktos po linii regulaminu i tzw. netykiety.
              Tylko po cholere bylo wywolywac zadyme?
              Nie prosciej oswiadczyc, ze Aquanet przestaje byc forum niemoderowanym, jak
              komus nie pasuje, to wypad.
              • jureek Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 12:29
                institoris1 napisał:

                > Nie prosciej oswiadczyc, ze Aquanet przestaje byc forum niemoderowanym, jak
                > komus nie pasuje, to wypad.

                Zeby wyglądało to tak, że administracja chciała demokratycznie, ale forumowicze
                nie sprostali zadaniu.
                Jura
                • snajper55 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 13:01
                  jureek napisał:

                  > Zeby wyglądało to tak, że administracja chciała demokratycznie, ale forumowicze
                  > nie sprostali zadaniu.

                  A sprostali ?

                  S.
                  • jureek Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 13:16
                    snajper55 napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Zeby wyglądało to tak, że administracja chciała demokratycznie, ale forum
                    > owicze
                    > > nie sprostali zadaniu.
                    >
                    > A sprostali ?

                    Zależy, jak to zadanie zdefiniować. Moim zdaniem sprostali. Wycinanek było
                    bardzo mało. Ktoś tam co prawda próbował przy pomocy nożyczek załatwiać osobiste
                    wojenki z drf, ale inni posiadający uprawnienia mu to uniemożliwili.
                    Jura
                    • wyluzowana.kaczka Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 13:29
                      Chyba,szczureeku, niezupelnie tak,ale miesci sie to w formule absolutnej cnoty
                      glawcenzora(na szczescie kariery krotkatrwalej). Zenocyd mnie przekonal,ze
                      likwidacja aquanetowego smiecia,jakim monstrualny watek medalisty prezia rp
                      niewatpliwie jest, jest niezgodny z panujacym zwyczajem nietykania
                      wczesniejszych watkow. Ciekawe,dlaczego nie przeszkadzalo ci zupelnie scinanie
                      watkow przez pierdle, i to watkow sprzed 5 lat,a wiec takich,ktore zakotwiczyly
                      na stale w historii tego forum? Ja znam odpowiedz na to pytanie i ty ja znasz:
                      Kumpel kumlowi chcial po prostu pomoc w biedzie.wink
                      • institoris1 wez no facet i choc raz 17.12.08, 16:23
                        przestan pieprzyc te swoje glodne kawalki.
                        Jak taki gieroj jestes to wejdz na FoM i popros grzecznie Siwa, zeby podala do
                        publicznej wiadomosci w jakich watkach posluzyles sie nozycami.
                        • pozarski Re: wez no facet i choc raz 17.12.08, 16:38
                          A dlaczego ja? Ty to zrob w imie oczyszczania splugawionego obroncy wolnosci,
                          szczureeka. To bedzie prawdziwy gest przyjazni,ktory on potrafi docenic.wink
                          • institoris1 Re: wez no facet i choc raz 17.12.08, 17:01
                            tak wlasnie myslalem pozerski

                            pozarski napisał:

                            > A dlaczego ja? Ty to zrob w imie oczyszczania splugawionego obroncy wolnosci,
                            > szczureeka. To bedzie prawdziwy gest przyjazni,ktory on potrafi docenic.wink
                  • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 14:18
                    snajper55 napisał:


                    > A sprostali ?

                    ja od nikogo zadnedo zadania nie dostalem i wlasciwie, to wypraszam sobie jakies
                    oceny typu, czy sprostalem albo nie.
                    Zabawy, to niech sobie administracja w redakcji urzadza.
                    • snajper55 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 16:33
                      institoris1 napisał:

                      > ja od nikogo zadnedo zadania nie dostalem i wlasciwie, to wypraszam sobie jakies
                      > oceny typu, czy sprostalem albo nie.
                      > Zabawy, to niech sobie administracja w redakcji urzadza.

                      Nikt się nie pyta, czy ty sprostałeś. Ja się pytam, co zrobiła grupa z
                      narzędziem, które dostała. Jak swoje nowe możliwości wykorzystała. Musiała
                      jakieś zadanie dostać ? Nie.

                      S.
                      • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 17:07
                        snajper55 napisał:


                        > Nikt się nie pyta, czy ty sprostałeś. Ja się pytam, co zrobiła grupa z
                        > narzędziem, które dostała. Jak swoje nowe możliwości wykorzystała. Musiała
                        > jakieś zadanie dostać ? Nie.

                        no coz Snajper, widocznie nie kapujesz o co biega, szkoda.
                        Oceny moze wystawiac tylko ktos, kto jest w stanie sprawdzic zachowania
                        poszczegolnych osob, a dokladniej uzytek jaki robil z narzedzi. Taka mozliwosc
                        ma tylko administracja, a nie my, wiec porownanie do swinek doswiadczalnych jest
                        jak najbardziej na miejscu.
                        Mnie cos takiego nie bawi, byc moze Ciebie tak.
                        • snajper55 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 17:46
                          institoris1 napisał:

                          > no coz Snajper, widocznie nie kapujesz o co biega, szkoda.
                          > Oceny moze wystawiac tylko ktos, kto jest w stanie sprawdzic zachowania
                          > poszczegolnych osob, a dokladniej uzytek jaki robil z narzedzi. Taka mozliwosc
                          > ma tylko administracja, a nie my, wiec porownanie do swinek doswiadczalnych jest
                          > jak najbardziej na miejscu.
                          > Mnie cos takiego nie bawi, byc moze Ciebie tak.

                          Ty mnie też nie rozumiesz. Mnie nie chodzi o działania poszczególnych osób,
                          tylko o działania grupy. Czy nastąpiła jakaś próba porozumienia się ? Wspólnego
                          moderowania forum ? Ustalenia zasad używania "spadniętego z nieba" narzędzia ?
                          Czy brak instrukcji nie był instrukcją ?

                          S.
                          • rycho7 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 17:54
                            snajper55 napisał:

                            > Czy nastąpiła jakaś próba porozumienia się ?

                            Jak odbieram to forum (szambonet) to ta proba trwa od poczatku. Probe ta
                            znieksztalcila ustawa o "odpowiedzialnosci" dostawcy internetu za moj belkot w
                            stanie upojenia (alkoholowego (lub ch), milosnego, psychodelicznego lub jakos
                            tak inaczej (celibat, pedofilia, ...).

                            Ty snajper wyraznie zapisales siem do Uolejnicaka.
                          • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 18:12
                            snajper55 napisał:


                            > Ty mnie też nie rozumiesz. Mnie nie chodzi o działania poszczególnych osób,
                            > tylko o działania grupy. Czy nastąpiła jakaś próba porozumienia się ? Wspólnego
                            > moderowania forum ? Ustalenia zasad używania "spadniętego z nieba" narzędzia ?
                            > Czy brak instrukcji nie był instrukcją ?

                            chyba sobie zartujesz.
                            Mam sie z cenzorem umawiac co mi pisac i czytac wolno?
                            Jesli cos takiego sobie wymysliliscie, to beze mnie prosze.
                            • snajper55 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 18:51
                              institoris1 napisał:

                              > chyba sobie zartujesz.
                              > Mam sie z cenzorem umawiac co mi pisac i czytac wolno?

                              Myślałem o porozumieniu grupy cenzorów.
                              A z cenzorem już się umówiłeś akceptując Regulamin.

                              > Jesli cos takiego sobie wymysliliscie, to beze mnie prosze.

                              Nieee, ja tylko puszczam wodze swojej wyobraźni. smile

                              S.
                              • rycho7 pijmy szybciej bo sie sciemnia 17.12.08, 19:00
                                snajper55 napisał:

                                > Nieee, ja tylko puszczam wodze swojej wyobraźni.

                                Mantra slepca.
                              • institoris1 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 19:18
                                snajper55 napisał:


                                > Myślałem o porozumieniu grupy cenzorów.

                                - nie akceptuje zadnych cenzorow na aqua, wiec wszelkiego rodzaju umowy miedzy
                                nimi sa mi obojetne
                                - jesli jacys (cenzorzy) tu sa, to jest to wynikiem nie wywiazywania sie
                                administracji z obietnicy, ze Aquanet bedzie forum bez cenzury
                                - jak masz chec to mozesz sobie poczytac watki na aqua i zobaczyc jak to bylo z
                                "umawianiem sie cenzorow"- zaczelo sie od ciecia.
                                Naiwnosc pomyslodawcow eksperymentu ma szanse stac sie przyslowiowa.

                                > A z cenzorem już się umówiłeś akceptując Regulamin.

                                a kto Ci powiedzial, ze akceptuje?
                                Z calych tych regulaminow istotne jest tylko jedno: Agora jest wlascicielem
                                forum. To akceptuje bez zastrzezen, rowniez konsekwencje tego stanu rzeczy.


                                > Nieee, ja tylko puszczam wodze swojej wyobraźni. smile

                                i z eksperymentem nic wspolnego nie miales?
                                Zadnych konsultacji, propozycji, nic?

                                • snajper55 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 21:55
                                  institoris1 napisał:

                                  > - nie akceptuje zadnych cenzorow na aqua, wiec wszelkiego rodzaju umowy miedzy
                                  > nimi sa mi obojetne
                                  > - jesli jacys (cenzorzy) tu sa, to jest to wynikiem nie wywiazywania sie
                                  > administracji z obietnicy, ze Aquanet bedzie forum bez cenzury
                                  > - jak masz chec to mozesz sobie poczytac watki na aqua i zobaczyc jak to bylo z
                                  > "umawianiem sie cenzorow"- zaczelo sie od ciecia.
                                  > Naiwnosc pomyslodawcow eksperymentu ma szanse stac sie przyslowiowa.

                                  No właśnie. Obdarowani użytkownicy rzucili się do cięcia i nic ciekawszego przez
                                  ten tydzień nie wymyślili, niż cięcie i przywracanie.

                                  > > A z cenzorem już się umówiłeś akceptując Regulamin.
                                  >
                                  > a kto Ci powiedzial, ze akceptuje?
                                  > Z calych tych regulaminow istotne jest tylko jedno: Agora jest wlascicielem
                                  > forum. To akceptuje bez zastrzezen, rowniez konsekwencje tego stanu rzeczy.

                                  Zakładając konto akceptowałeś Regulamin. Inaczej nie da się konta założyć.

                                  > > Nieee, ja tylko puszczam wodze swojej wyobraźni. smile
                                  >
                                  > i z eksperymentem nic wspolnego nie miales?
                                  > Zadnych konsultacji, propozycji, nic?

                                  Żadnych.

                                  S.
                                  • pozarski Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 23:21
                                    O ile dobrze pamietam, xenocide zaproponowal zalozenie watku Cenzura, na ktorym
                                    "cenzorzy" podawaliby powody,dla ktorych cos scieli. Nie doszlo do tego z
                                    "przyczyn niezaleznych". W ogole zaskoczyl mnie zdrowym rozsadkiem, musze z
                                    zadowoleniem stwierdzic.wink
                            • vicky17 Re: Siwa pracę będzie pisać... 17.12.08, 18:57
                              institoris1 napisał:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              >
                              > > Ty mnie też nie rozumiesz. Mnie nie chodzi o działania poszczególnych osó
                              > b,
                              > > tylko o działania grupy. Czy nastąpiła jakaś próba porozumienia się ? Wsp
                              > ólnego
                              > > moderowania forum ? Ustalenia zasad używania "spadniętego z nieba" narzęd
                              > zia ?
                              > > Czy brak instrukcji nie był instrukcją ?
                              >
                              > chyba sobie zartujesz.
                              > Mam sie z cenzorem umawiac co mi pisac i czytac wolno?
                              > Jesli cos takiego sobie wymysliliscie, to beze mnie prosze.

                              z cyklu po czym poznasz idiote..ano po jego idiotycznych wypowiedziach. w
                              dodatku idiota przylapany na swoim idiotyzmie bedzie udawal madrego i cwanego.
                              grupe to niecj sobie tworzy plastyk55 razem z innymi plastykami agorowymi a jak
                              widac socjologie moze kazdy skonczyc,bo w koncu co w tym trudnego.
        • perla cel oczywisty jest 17.12.08, 11:40
          chodziło jej o Jurka, bo to dziwne, że on dostał uprawnienia na
          Aqua. Natomiast od dawna utrudniał adminom życie na FoM, protestując
          przeciw cenzurze. I niestety Jurek chyba dał się nabrać. Siwa
          zakończyła swój eksperyment zaraz po tym jak Jurek wyciął wątek
          jakiś. Siwa zaś, napisała, że eksperyment udał się właśnie.
          • polski_francuz Zgadzam sie 17.12.08, 11:57
            to byla podpucha po ktorej mozna bylo powiedziec, nie lubicie cenzury a sami
            cenzurujecie.

            Jesli o mnie chodzi, to jak sie u nas mowi "nie ma potrzeby uczyc starej malpy
            robienia grymasow". Innymi slowy podpucha byla biala nitka szyta.

            Wiec kto sie na to dal nabrac wlasnie sie dal nabrac.

            Ostatecznie, szacunek dla Siwej, bo to byla w miare subtelna gra.

            PF
            • perla siwa liczyła na to co Luka opisał 17.12.08, 12:08

              i dlatego postanowiła zaczaić na Jurka się, który dręczył adminów od
              dawna.
              I żeby jasne było, to ja Jurka lubię i szanuję jego pisanie, ale
              uważam, że dał się podpuścić. Siwa tylko czekała aż on coś wytnie.
              Akurat padło na wątek Maglarci w którym nic takiego znów tam nie
              było, oprócz tego, że były tam fakty. Jurek uznał, że te fakty
              (burdel i basen w KL Auszwic) mogą ranić czyjeś uczucia. Niestety,
              to tylko było jego, własne, subiektywne zdanie, i wyciął.
              Tym samym teraz będą mu wyciagać to na FoM. Znaczy się, że on też
              ciął gdy nożyczki dostał. Jurek padł ofiarą przejęcia się rolą,
              najpierw przywracał wszystko, a potem pokusa zamknięcia buzi
              Maglarci z powodów idealistycznych okazała się za silna.
              W sumie eksperyment podły, ale o tyle pożyteczny, że Jurek jak i my
              wszyscy, jeszcze bardziej ostrożni musimy być, gdy jakakolwiek
              władza w łapki nam wpadnie właśnie.
              • jureek Re: siwa liczyła na to co Luka opisał 17.12.08, 12:34
                perla napisał:

                > W sumie eksperyment podły, ale o tyle pożyteczny, że Jurek jak i my
                > wszyscy, jeszcze bardziej ostrożni musimy być, gdy jakakolwiek
                > władza w łapki nam wpadnie właśnie.

                To fakt. A wiesz, że po wycięciu tego wątku Maglary właśnie Zimbardo mi się
                przypomniał?
                Jura
                • xiazeluka Szkoda, Jurku 17.12.08, 13:35
                  Nie oparłeś się żądzy bycia strażnikiem.
                  Nawet nie wiesz, jak mnie rozczarowałeś.
                  • jureek Re: Szkoda, Jurku 17.12.08, 13:42
                    xiazeluka napisała:

                    > Nie oparłeś się żądzy bycia strażnikiem.
                    > Nawet nie wiesz, jak mnie rozczarowałeś.

                    Oj, chyba wiem, że nie tylko Ciebie rozczarowałem. Tylko małe sprostowanie. To
                    nie żądza była. Gdyby tak było, to wycięcie powinno mi przynieść zaspokojenie,
                    czy zadowolenie, a tak nie było. Raczej odwrotnie.
                    Jura
                    • snajper55 Re: Szkoda, Jurku 17.12.08, 16:28
                      jureek napisał:

                      > Oj, chyba wiem, że nie tylko Ciebie rozczarowałem. Tylko małe sprostowanie. To
                      > nie żądza była. Gdyby tak było, to wycięcie powinno mi przynieść zaspokojenie,
                      > czy zadowolenie, a tak nie było. Raczej odwrotnie.

                      Tak to jest, gdy bierzesz za coś odpowiedzialność.

                      S.
                      • pozarski Re: Szkoda, Jurku 17.12.08, 16:40
                        Ciezkie brzemie odpowiedzialnosci. Przypomina mi sie Poznan 1943. Reszte niech
                        dopowie xionze.
                        • snajper55 Re: Szkoda, Jurku 17.12.08, 16:42
                          pozarski napisał:

                          > Ciezkie brzemie odpowiedzialnosci. Przypomina mi sie Poznan 1943. Reszte niech
                          > dopowie xionze.

                          Odpowiedzialność zawsze jest ciężka. No, chyba, że wpadła w nieodpowiednie ręce. wink

                          S.
                          • pozarski Re: Szkoda, Jurku 17.12.08, 16:50
                            Oczywiscie. Dlatego kumple szczureeka doceniaja ten nadludzki wysilek,ktory
                            nieformalny aes wlozyl w obrone wolnosci slowa na aqua. smile
                            • rycho7 kotlet z muchow 17.12.08, 17:03
                              pozarski napisał:

                              > wlozyl w obrone wolnosci slowa na aqua.

                              Przyznam Ci racje. To, ze masz mnie wygaszonego jest znacznie prostrze. Ty
                              nominujesz na antysemite, naziste i jestes z glowy.
                              • pozarski Re: kotlet z muchow 17.12.08, 17:05
                                Ortografie posiadles sarmacka,czy skad jest?
                                • rycho7 Re: kotlet z muchow 17.12.08, 17:41
                                  pozarski napisał:

                                  > Ortografie posiadles sarmacka,czy skad jest?

                                  Ja jestem wyjatkowy, wiec mi tu nie insynuluj.

                                  Swoja droga to mam drobne kompleksy w zakresie nauki jezykow. Ostanio faktycznie
                                  chetnie (bezwysiklowo) bym posiado osetynski (ostatni sarmacki w Europie) oraz
                                  Khoisan (najstarszy jezyk gojow).

                                  Jak u Ciebie z ortografia dyslektyka Ostrogota?

                                  Swoja droga mam wspomnienie z knajpy. Okolo 24:00 jeden ze wspolpijacych
                                  zapytowywyje siem mnie, jak to jest, ze ja ich wszystkich rozumiem, bo oni nie,
                                  Angoli, Szkotow, Irlandczykow, Walijczykow, Kornwalczykow i Wilhelma Zdobywce we
                                  wlasnej osobie. Ja mu wyjasnilem, ze bedac cudzoziemcem mam klopoty z
                                  perfekcyjnoscia ich swietych wzorcow. Jak mi siem to wszystko p.erdoli to rozumiem.

                                  Ty kotlet mnie wyreczasz.
          • jureek Re: cel oczywisty jest 17.12.08, 12:26
            Nie sądzę, żebym aż tak bardzo Siwej kością w gardle stał. Fakt, straciłem cnotę
            wycinając 1 wątek, fakt, że czuję się po tym tygodniu mocno forum zmęczony, ale
            nie znaczy to, że udało się jej mnie spacyfikować. Jeżeli ktoś z administracji
            liczył na to, że po jakimś będzie mógł mi przy nadarzającej się okazji
            wypomnieć, że coś tam tajniacko wyciąłem, to się przeliczył. O wszystkich moich
            działaniach w czasie, gdy miałem uprawnienia, informowałem publicznie. Trupów w
            szafie mi nie znajdą.
            Nie żałuję też tego, że nie oddałem wcześniej narzędzi. Naprawdę, bardzomało
            było usuniętych postów, które mogłem był przywracać. Myślę, że już sama
            świadomość tego, że jest ktoś, kto niesłusznie usunięte posty przywróci,
            powstrzymywała innych nożyczkowych od usuwania według własnego widzimisię. W
            sumie pożyteczne to było doświadczenie. Nagonka ze strony Pozarskiego & co. też
            sporo mnie nauczyła, choć czasami przypierany do muru popełniałem błędy. Ale na
            błędach człowiek się uczy.
            Przychylam się do hipotezy Genowefy, że celem akcji Siwej było oddanie Aquanetu
            jakiemuś aesowi, a mianowanie ich na początku aż tylu, było tylko zasłoną dymną.
            Jestem prawie pewien, że nie wszystkim mianowanym odebrano uprawnienia. Sądzę
            też, że odebranie uprawnień po tygodniu było zaplanowane od samego początku,
            ponieważ uzasadnienie, jakie mi Siwa przysłała od biedy pasowałoby do moich
            przywróceń w pierwszych dniach aesowania, a nie do ostatnich, kiedy do
            przywracania prawie nic nie było.
            Jura
            • hasz0 Ilu ma czytrelników Aqua > niż 30? 17.12.08, 12:44

              • polski_francuz Ilu ma uczestnikow Aqua > niż 30? 17.12.08, 12:59
                Ma pewnie wiecej czytelnikow.

                Poza tym: nielicznosc podnosi wage nielicznych.

                PF
                • wyluzowana.kaczka Re: Ilu ma uczestnikow Aqua > niż 30? 17.12.08, 13:07
                  Rzeczywiscie,ciekawe,kto czyta to szambo,poza specjalistami od spolecznych
                  patologii. No i, rzecz jasna, masochistyczni Zydzi,jak ja.wink
            • wyluzowana.kaczka Re: cel oczywisty jest 17.12.08, 12:47
              sraty taty,szczureeku.wink
              • jureek Re: ja wiedziałem, że tak będzie :) 17.12.08, 12:54
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=88602987&wv.x=2&a=88622209
                Jesteś Pozarski niezawodny!
                Jura
                • wyluzowana.kaczka Re: ja wiedziałem, że tak będzie :) 17.12.08, 13:05
                  Dziekuje za komplement. Po prostu jestes niezawodny w probie odkrecania swojej
                  parszywej roli "aesa" na aqua i trudno mi sie czasami powstrzymac od kometarza.
                  Jesli uwazasz,ze to jest zlamanie slowa - lepsze to od przywracania watkow
                  lamiacych prawo. I tak wyszedles z tego calo, szczureeku.
                  • jureek Re: ja wiedziałem, że tak będzie :) 17.12.08, 13:13
                    wyluzowana.kaczka napisała:

                    > Dziekuje za komplement. Po prostu jestes niezawodny w probie odkrecania swojej
                    > parszywej roli "aesa" na aqua i trudno mi sie czasami powstrzymac od kometarza.

                    Jak się ma kogoś wygaszonego, to nie trzeba się powstrzymywać od komentarza, bo
                    nie ma czego komentować smile
                    Po raz kolejny pokazałeś, że jednak logika nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
                    Jura
                    • wyluzowana.kaczka Re: ja wiedziałem, że tak będzie :) 17.12.08, 13:20
                      Logika nie ma z tym nic wspolnego. To kwestja emocji,szczureeku. Oles choruje na
                      chorobe logiki,ale sam kieruje sie wylacznie emocjami. Tak to jest,kiedy
                      opuszczasz ciche okolice sloniowych wiez i wchodzisz na fora. Poczytaj sobie o
                      eksperymentach nie tylko Zimbardo, bo pamiec cie wyraznie zawodzi.wink
            • perla Re: cel oczywisty jest 17.12.08, 18:54
              przesadzasz z tą cnotą. Nikt jej jeszcze nie stracił od wycięcia
              wątku jakiegoś. Nie jesteś Snajperem przecież, który biega jak
              szaleniec z siekierą i tnie na oślep.
              Ja się pozbyłem uprawnień bo i tak niczego bym nie wyciął a bieganie
              za innymi i przywracanie to zabawa w policjanta. Poza tym, mylisz
              się pisząc, że mało było do przywrócenia. Może wchodziłeś na forum
              gdy mnie już udało się poprzywracać. No i oni stosowali nieciekawe
              metody. Nie wycinali wątków, bo to od razu widać, a wycinali posty
              wewnątrz wątków, sprzed tygodnia czy dwóch. A przywracanie tego
              wymagało sporej roboty.
              Uważam, że popełniłeś błąd wciągając się w beznadziejną walkę z
              pozerskim. Jemu już w drugim poście należy napisać - spie...j, i
              wtedy rozumie. I rozumiem, ze wycięcie wątku Maglarci spowodowane
              ich nagonką na Ciebie było. Może chciałeś im udowodnić, iż
              obiektywny jesteś, ale to bez sensu w przypadku tej sfory jest
              właśnie.
              • pozarski Re: cel oczywisty jest 17.12.08, 19:19
                Pierdla,pierdla,don't make me laugh.smile
          • genoveva Re: cel oczywisty jest 17.12.08, 14:17
            perla napisał:

            > chodziło jej o Jurka, bo to dziwne, że on dostał uprawnienia na
            > Aqua. Natomiast od dawna utrudniał adminom życie na FoM,
            protestując
            > przeciw cenzurze. I niestety Jurek chyba dał się nabrać. Siwa
            > zakończyła swój eksperyment zaraz po tym jak Jurek wyciął wątek
            > jakiś. Siwa zaś, napisała, że eksperyment udał się właśnie.

            Na pewno jest to hipoteza godna rozważenia, chociaż nie wydaje mi
            się, żeby Siwej, czy komukolwiek z administracji zawodowej chciało
            się organizować całe przedsięwzięcie, tylko po to, żeby Jurkowi z
            satysfakcją napisać na FoM 'Przyganiał kocioł garnkowi, Ty też
            wycinałeś' suspicious Myślę, że po oddaniu uprawnień w ręce użytkowników
            administracja miała sporo roboty z ogarnięciem chaosu związanego
            chociażby z przywracaniem postów, ale również z żywiołowymi
            reakcjami użytkowników . Jak dla mnie byłby to szczyt desperacji.
            Chociaż z drugiej strony:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=87674102&a=87691721 wink

            Jeżeli chodzi o uprawnienia Jurka na Aquanecie, to specjalnie mnie
            one nie dziwią. Nie wiem, czy pamiętasz akcję na prima aprilis,
            kiedy to kilka osób z Aquanetu dostało uprawnienia na FoM, FoF i
            Oślej Ławce, wśród nich znalazł się również Jureek. Myślę, że
            chociaż od dawna tutaj nie pisał, jest postrzegany przez
            administrację zawodową jako użytkownik tego forum, albo klasyfikacja
            przebiega nieco inaczej – nie chodzi o bywalców Aquanetu, tylko
            tzw. 'zasłużonych forumowiczów' (chyba mniej więcej tak wtedy Siwa
            to określiła).
    • institoris1 oczywiscie jak spytam kto obecnie ma nozyce, 17.12.08, 14:22
      to nikt sie nie odezwie.
      • genoveva Zapomnij :> 17.12.08, 15:00
        Próbowałam przed forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=13&w=88577363
        próbowałam po forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=13&w=88577363&a=88626132

        Cisza suspicious
        • genoveva Linki się połamały 17.12.08, 15:02
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=88577363
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=88577363&a=88626132
    • g-48 Re: Mam tu jedna ktora uciekla z psychiatrii! 17.12.08, 23:15
      pytanie do siwej.....
      Autor: dana33☺ 17.12.08, 20:06 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      zrobiliscie na aqua eksperyment... aqua byla skloconym forum i przed
      ttm eksperymentem, jak wszystkim wiadomo.... teraz to wogole cos
      strasznego, bo wszyscy podejrzewaja wszystkich o wycinanie, wszyscy
      przysiegaja, ze oni skad i wogole i nic... nagonek pelno na kazdego..
      czy mozna przynajmniej zakonczyc te nagonki i uczciwie powiedziec,
      kto mial zabawke w reku, kto wycinal, kto przywracal, i potwierdzic,
      ze narzedzia zostaly odebrane wszystkim, ktorzy wczesniej sami nie
      zrezygnowali? jest taka mozliwosc? bo wg mnie to te podejrzenia i te
      oskarzania jeden drugiego nigdy sie nie skoncza, i nawet jak za
      tydzien przestanie sie o tym pisac, to za 2 tygodnie zacznie sie od
      nowa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka