Dodaj do ulubionych

Polska choinka

21.12.08, 17:52
w przyszlym roku zapewne zostanie zorganizowany konkurs na polska chanukijesmile


od 2 grudnia 2008 do 31 grudnia 2008
Polska choinka - konkurs

Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi i redakcja Expressu
Ilustrowanego pragnie zaproponować wszystkim wielbicielom choinek, powrót do
naszych rodzimych i lokalnych tradycji poprzez wzięcie udziału w konkursie
"Polska choinka".

Konkurs został przewidziany dla osób pragnących udekorować w okresie Świąt
Bożego Narodzenia choinkę tak, by swym wyglądem, charakterem, estetyką, a
przede wszystkim techniką i materiałem z których wykonane będą ozdoby,
nawiązywała do najstarszych polskich tradycji.

czasdzieci.pl/warszawa/wydarzenia/id,807865d.html
Obserwuj wątek
    • ap13579 Re: Polska choinka 21.12.08, 17:58
      Polska choinka ma na czubku gwiazde betlejemską albo anioła , a u
      podstawy żłobek betlejemski z małym Jezusem.
    • cyniol Re: Polska choinka 21.12.08, 18:22
      Tak wygladala w domu Melchiora Wankowicza.


      Melchior Wańkowicz zauważa, że drzewko w jego dworze w Nowotrzebach nie było
      "Ani zbytnie w błyskotki kupne, sztuczne śniegi, niemieckie diabełki, aniołki,
      szklane kulki i inne wykrętasy, ani, Boże broń, stylizowane na ludowo i na
      'polsko'. To było poczciwe, praktyczne drzewko, jakie w Polsce stawiano (jeśli
      stawiano) przed trzystu laty, kiedy żadnych tam syntez polskości i ludowości od
      święta wysentymentalniać nie trzeba było, bo skrzypiał nimi każdy żuraw każdej
      studni. Drzewko więc było w dary konkretne zasobne i chodzić mogłeś koło niego,
      bracie, trzy dni i objadać się gruntownie. Poza świeczkami, lepionymi w domu
      łańcuchami z różnokolorowego papieru, wszystko tam można było w gębę włożyć. Od
      góry do dołu czerwieniały 'pepinki' - małe kolorowe jabłuszka, zawieszone na
      różnobarwnych włóczkach. Równie obficie wisiały figi, pierniki, złocone i
      srebrzone orzechy i duże cukierki 'kri-kri'. W papierowych koszyczkach
      znajdowałeś, człowieku, malagę (suszone winogrona), migdały, daktyle itd.
      Doskonałości te zrywało się na miejscu i rozdzielało między parobczańską dziatwę".
      www.naszdziennik.pl/print.php?dat=20081125&id=ro41.txt&typ=ro
    • spitt Re: Polska choinka 21.12.08, 18:22

      Pamietam u prababci i babci - Duzo ozdób ze slomy ,...
      ===================================================================
      by swym wyglądem, charakterem, estetyką, a przede wszystkim techniką
      i materiałem z których wykonane będą ozdoby, nawiązywała do
      najstarszych polskich tradycji.
      • pacynka_nicka Re: Polska choinka 21.12.08, 18:43
        spitt napisał:

        >
        > Pamietam u prababci i babci - Duzo ozdób ze slomy ,...



        Trochę zostało Ci w butach,bo wyłaziwink
        • cyniol Re: Polska choinka 21.12.08, 18:53
          pacynka_nicka napisała:

          > spitt napisał:
          >
          > >
          > > Pamietam u prababci i babci - Duzo ozdób ze slomy ,...
          >

          >
          > Trochę zostało Ci w butach,bo wyłaziwink

          Z ciebie to juz caly chocholsmile


          • pacynka_nicka Re: Polska choinka 21.12.08, 19:15
            cyniol napisał:
            >Z ciebie to juz caly chocholsmile




            Ale chochoł jest pożyteczny,że o jego symbolice u Wyspiańskiego nie wspomnęwink
            • cyniol Re: Polska choinka 21.12.08, 19:19
              pacynka_nicka napisała:


              >
              >
              >
              > Ale chochoł jest pożyteczny,że o jego symbolice u Wyspiańskiego nie wspomnęwink

              Nie tylko u Wyspianskiegosmile))

              Ksiądz (ze stoickim spokojem): Spokojnie, dziatwo. A ty, Pawełku, nie
              przeklinaj, bo nie będziesz służyć do mszy. Gdzie chochoł, nie widzę...
              (Nagle w drzwiach ukazuje się chochoł, cały ze słomy, rzeczywiście ogromny)
              Chochoł: UUUU!!!!
              (Chłopięta rozpierzchają się po kątach, pięcioro z nich chowa się pod spódnice
              mamy Staszka)
              Ksiądz (nadal bardzo spokojnie): Chochole, nie strasz ludzi, usiądź z nami przy
              stole
              Chochoł: UUUU!!!!
              Matka: Chochoł! Słomy naniósł! Możesz wejść, chochole, dam ci pierogów, ale
              wytrzyj buty...
              Chochoł: UUUU!!!! (Ale buty wyciera)
              Ksiądz: Chłopcy, weźcie pana podprowadźcie, nie wiem, czy Pan Bóg dał mu oczy...
              (Co odważniejsi z chłopców spełniają prośbę księdza, chochoł siada przy stole,
              nadal pohukuje, ale nikt już się go nie boi. Ksiądz mierzwi chochołowi słomianą
              czuprynę, chłopcy podchodzą bliżej, uważnie przyglądają się dziwnej postaci)
              Ksiądz: Widzicie, chłopcy, różne są stworzenia Boże, ludzie i chochoły, kawki i
              dzięcioły. Dobrodziejko, dajcie i jemu pierogów...
              (Mama Staszka chyłkiem ociera z policzka łzę, wywołaną mądrymi słowami księdza,
              po czym nakłada jedzenie i podsuwa talerz chochołowi. Ten je łapczywie, widać,
              że długo nic nie miał w ustach)
              Matka: Jedz, chocholisko biedne...
              (Chochoł coraz bardziej ośmielony, w pewnym momencie widać, że z prawego
              ramienia wyrasta mu fioletowy krokusik. To cud. Wszyscy ministranci, tak jak
              stoją w rządku pod ścianą, otwierają buzie. Ksiądz znacząco się uśmiecha i
              wznosi spojrzenie ku niebu. Chochoł słomianą ręką zrywa kwiat z prawego
              przedramienia i podaje go matce Staszka).

              >
              >
              >
              >
              • pacynka_nicka Re: Polska choinka 21.12.08, 19:25
                cyniol napisał:




                Nieprawdą jest
                że chochoł
                nie pił na weselu
                wręcz przeciwnie
                pił
                razem z kordianem
                wspominali ostatnie powstanie
                i dziewki
                odziane w sztandary
                co ustami rany leczyły
                takie niepodległe
                leżały
                wolne od przyzwyczajeń

                w róg nikt nie zadął
                bo śmierdział gorzałą
                a w ogóle kapela
                tak głośno garała
                niczym na titanicu
                co to miał popłynąć
                a poszybował
                prosto do piekła
                szkoda
                że nie nasz
                taki podobny

                chochoł pił i pije nadal
                za to jakże narodowo
                zamaszyście
                z gestem
                i choć słoma z butów snopami sterczy
                tańczy w smokingu
                w rytmie disco-polo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka