Dodaj do ulubionych

Elementarz liberała

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:50
Elementarz liberała (odpowiedzi na pytania):
Dlaczego w Polsce jest źle?

- To przez socjalizm,
- To przez podatki,
- To przez komunistów,
- To przez niedojrzałe społeczeństwo,
- Wcale nie jest źle, w Etiopii mają gorzej,
- Jeśli stawiasz takie pytanie, to znaczy że się nie znasz,
- Wyjedź lepiej na Białoruś.
- Jest świetnie, przecież mamy Balcerowicza
Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: Elementarz liberała 04.11.03, 11:54
      A jakie są Twoje odpowiedzi?
    • galba Prąd cię popieścił? /nt/ 04.11.03, 11:59
    • Gość: mr_pope Re: Elementarz liberała IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 12:07
      Eee...Nie zgadzam się z ostatnim, Balcerowicz to etatysta a nie liberał i wcale
      mi się on nie podoba.
      Tymczasem jak to jest z czerwonymi? Czemu w Polsce źle?:
      - Przez dziki kapitalizm?
      - Przez wolny rynek?
      - Przez liberalizm?

      Niech ktoś zaproponuje czemu w Pilsce jest źle wg konserwatystów. Zapraszam do
      zabawy.
      • d_nutka Re: Elementarz liberała 04.11.03, 12:11
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > Niech ktoś zaproponuje czemu w Pilsce jest źle wg konserwatystów. Zapraszam
        do
        > zabawy.

        bo mają za dużo konserwantów?
        zgadłam?
        d_
      • oleg3 Nie czytasz gazet? 04.11.03, 12:17
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > Tymczasem jak to jest z czerwonymi? Czemu w Polsce źle?:

        winien jest (skrajny czy dziki - nie pamiętam dokładnie) LIBERALIZM.

        Ten liberalizm polega na zawłaszaniu wszystkiego przez obrońców ludu.
        • d_nutka Re: Nie czytasz gazet? 04.11.03, 12:28
          oleg3 napisał:


          > Ten liberalizm polega na zawłaszaniu wszystkiego przez obrońców ludu.
          >

          kiedy to było?
          wolność równość braterstwo
          a potem co było?
          jakiś potomek napoleona?
          nowi baroni?
          a hasła pono się ostały jeszcze na fladze
          mam jedno pytanie
          czy liberalizm i libertynizm to ten sam pies?
          a gazet nie czytam, bo cykl wydawniczy jest dłuższy o parę godzin niż aktualnu
          świat
          d_
          • oleg3 To wszyscy wiedzą 04.11.03, 12:34
            d_nutka napisała:

            >> a gazet nie czytam,
            • d_nutka Re: To wszyscy wiedzą 04.11.03, 12:35
              oleg3 napisał:

              > d_nutka napisała:
              >
              > >> a gazet nie czytam,
              >

              ale nie wiedzą, do tej chwili, że przed wejściem na FA jestem po lekturze
              wiesci dnia naszego miłego gospodarza.
              d_
      • Gość: V.C. Re: Elementarz liberała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 17:22
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > Eee...Nie zgadzam się z ostatnim, Balcerowicz to etatysta a nie liberał i
        wcale
        >
        > mi się on nie podoba.


        Jak można nazwać etatystą zwolennika podatku liniowego !?
        • oleg3 Nie jestem mr_pope 05.11.03, 17:27
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Jak można nazwać etatystą zwolennika podatku liniowego !?

          Drogi V.C.,

          mieszasz kryteria kasyfikacyjne. Etatystą może być zarówno zwolennik jak i
          przeciwnik podatku liniowego. To że TY JESTEŚ etatystą i zwolennikiem podatku
          progresywnego nie oznacza, że nie ma innych etatstów. Powiem Ci więcej -
          etatystą może być zwolennik likwidacji podatku dochodowego.
          • Gość: V.C. do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 17:35
            oleg3 napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > Jak można nazwać etatystą zwolennika podatku liniowego !?
            >
            > Drogi V.C.,
            >
            > mieszasz kryteria kasyfikacyjne. Etatystą może być zarówno zwolennik jak i
            > przeciwnik podatku liniowego. To że TY JESTEŚ etatystą i zwolennikiem
            podatku
            > progresywnego nie oznacza, że nie ma innych etatstów. Powiem Ci więcej -
            > etatystą może być zwolennik likwidacji podatku dochodowego.

            Bardzo pokrętne .

            A czy w UPR też są jacyś etatyści ? wink
            >
            • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 17:48
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Bardzo pokrętne .
              Nie, to bardzo proste i logiczne. Może po prostu nie rozumiesz słowa etatysta?


              > A czy w UPR też są jacyś etatyści ? wink

              Chyba przez nieporozumienie. UPR jest partią antyetatystyczną. Jedyną w Polsce
              (o ile anarchiści nie mają partii).

              P.S.
              Ważna jest przede wszystkim SUMA podatków ściąganych przez państwo z
              gospodarki. To czy opodatkujemy dochody (proporcjonalnie bądź progresywnie) czy
              majątek nie ma większego znaczenia. Możemy nawet zlikwidować podatki i grabić
              obywateli przy pomocy ceł, myta czy opłaty ekologicznej.
              • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 17:54
                oleg3 napisał:

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > Bardzo pokrętne .
                > Nie, to bardzo proste i logiczne. Może po prostu nie rozumiesz słowa
                etatysta?

                Doskonale rozumiem . Sam nim jestem .


                > > A czy w UPR też są jacyś etatyści ? wink
                >
                > Chyba przez nieporozumienie. UPR jest partią antyetatystyczną. Jedyną w
                Polsce
                > (o ile anarchiści nie mają partii).
                >
                > P.S.
                > Ważna jest przede wszystkim SUMA podatków ściąganych przez państwo z
                > gospodarki. To czy opodatkujemy dochody (proporcjonalnie bądź progresywnie)
                czy
                >
                > majątek nie ma większego znaczenia. Możemy nawet zlikwidować podatki i
                grabić
                > obywateli przy pomocy ceł, myta czy opłaty ekologicznej.


                Nie znam nikogo , kto opowiadałby sie za likwidacją podatków .To
                czysta "economic fiction" .
                • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 17:58
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Nie znam nikogo , kto opowiadałby sie za likwidacją podatków .To
                  > czysta "economic fiction" .

                  To nie jest program tylko logika. Przywiązałeś się do podatku dochodowego i
                  brak Ci wyobraźni. Podatek nie musi nazywac się podatkiem. Może opłatą, cłem,
                  dziesięciną, składką itd.
                  • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:13
                    oleg3 napisał:

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                    >
                    > > Nie znam nikogo , kto opowiadałby sie za likwidacją podatków .To
                    > > czysta "economic fiction" .
                    >
                    > To nie jest program tylko logika. Przywiązałeś się do podatku dochodowego i
                    > brak Ci wyobraźni. Podatek nie musi nazywac się podatkiem. Może opłatą,
                    cłem,
                    > dziesięciną, składką itd.
                    >

                    A więc jesteś za liwidacją podatków ?
                    • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 18:18
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > A więc jesteś za liwidacją podatków ?

                      Ależ skąd. Państwo musi wypełniać funkcje, które nikt inny nie zrobi
                      (bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, ochrona środowiska naturalnego) i musi
                      mieć na to pieniądze z podatków. Ale państwo zabierające jednym obywatelom by
                      (po skasowaniu prowizji przez urzędników) zwrócić mniejszą kwotę innym (albo i
                      tym samym) obywatelom jest złodziejem.
                      • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:42
                        oleg3 napisał:

                        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                        >
                        > > A więc jesteś za liwidacją podatków ?
                        >
                        > Ależ skąd. Państwo musi wypełniać funkcje, które nikt inny nie zrobi
                        > (bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, ochrona środowiska naturalnego) i
                        musi
                        >
                        > mieć na to pieniądze z podatków. Ale państwo zabierające jednym obywatelom
                        by
                        > (po skasowaniu prowizji przez urzędników) zwrócić mniejszą kwotę innym (albo
                        i
                        > tym samym) obywatelom jest złodziejem.
                        >

                        O jakiej "prowizji" mówisz ? Urzędnikowi , jak każdemu pracownikowi za
                        wykonaną pracę , należy się godne wynagrodzenie .
                        • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 18:46
                          Gość portalu: V.C. napisał(a):


                          > O jakiej "prowizji" mówisz ? Urzędnikowi , jak każdemu pracownikowi za
                          > wykonaną pracę , należy się godne wynagrodzenie .

                          Coby daleko nie szukać wskażę tylko Łapickiego i jego kumpli robiących w
                          ochronie zdrowia. A przykładów są tysiące.
                          • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:55
                            oleg3 napisał:

                            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                            >
                            >
                            > > O jakiej "prowizji" mówisz ? Urzędnikowi , jak każdemu pracownikowi za
                            > > wykonaną pracę , należy się godne wynagrodzenie .
                            >
                            > Coby daleko nie szukać wskażę tylko Łapickiego i jego kumpli robiących w
                            > ochronie zdrowia. A przykładów są tysiące.


                            Chyba Łapińskiego ? wink

                            Na pewno nie tysiące . Takie mylne wrażenie można odnieść słuchając i
                            oglądając komercyjne media goniące za każdą sensacją . Oczywiście jest sporo
                            nagannych przypadków , ale nie można przecież dostosowywać do nich systemu
                            podatkowego czy wręcz modelu ustrojowego państwa .
                            • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 19:00
                              Gość portalu: V.C. napisał(a):

                              > Chyba Łapińskiego ? wink

                              Sorry, mam nadzieję, że szarganie innnego nazwiska ujdzie mi płazem.

                              > Na pewno nie tysiące . Takie mylne wrażenie można odnieść słuchając i
                              > oglądając komercyjne media goniące za każdą sensacją . Oczywiście jest sporo
                              > nagannych przypadków , ale nie można przecież dostosowywać do nich systemu
                              > podatkowego czy wręcz modelu ustrojowego państwa .

                              Tak działa CAŁY system. Nawet jak działa uczciwie to koszty obsługi systemu
                              pochłaniają kilkadziesiąt proc. środków. Weż pomoc społeczną w Polsce. Podobno
                              70% środków pocłaniają koszty obsługi.
                              • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 19:08
                                oleg3 napisał:

                                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                                >
                                > > Chyba Łapińskiego ? wink
                                >
                                > Sorry, mam nadzieję, że szarganie innnego nazwiska ujdzie mi płazem.
                                >
                                > > Na pewno nie tysiące . Takie mylne wrażenie można odnieść słuchając i
                                > > oglądając komercyjne media goniące za każdą sensacją . Oczywiście jest spo
                                > ro
                                > > nagannych przypadków , ale nie można przecież dostosowywać do nich systemu
                                >
                                > > podatkowego czy wręcz modelu ustrojowego państwa .
                                >
                                > Tak działa CAŁY system. Nawet jak działa uczciwie to koszty obsługi systemu
                                > pochłaniają kilkadziesiąt proc. środków. Weż pomoc społeczną w Polsce.
                                Podobno
                                >
                                > 70% środków pocłaniają koszty obsługi.
                                >

                                Niemożliwe . Ja zaś dowiedziałem się z pewnego źródła , że koszty obsługi ZUS
                                są rzędu zaledwie kilku procent i należy do najniższych w Europie ( sic ! ) .
                                • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 19:17
                                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                                  > Weż pomoc społeczną w Polsce.
                                  > Podobno
                                  > >
                                  > > 70% środków pocłaniają koszty obsługi.
                                  > >
                                  >
                                  > Niemożliwe .

                                  Możliwe. Przy kilkunastozłotowych zapomogach i kilkutysięcznych pensjach.



                                  Ja zaś dowiedziałem się z pewnego źródła , że koszty obsługi ZUS
                                  > są rzędu zaledwie kilku procent i należy do najniższych w Europie ( sic ! ) .

                                  Badania robione przez ZUS ? Czego nie uwzględniono (niech zgadnę): inwestycji,
                                  wartości gruntów i budynków oraz oczywiście kosztów ponoszonych przez
                                  pracodawców.


                                  Państwo nie może rozwiązać ŻADNEGO problemu. Aby to zrobić zatrudnia
                                  urzędników, ci oczywiście zrobią wszystko by problem urósł bo oni rosną razem z
                                  nim. Rozwiązanie problemu pozbawia ich pracy. Weź narkotyki. Ile wydano szmalu
                                  a problem pięknie rośnie.
                                  • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 19:38
                                    oleg3 napisał:

                                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                                    >
                                    > > Weż pomoc społeczną w Polsce.
                                    > > Podobno
                                    > > >
                                    > > > 70% środków pocłaniają koszty obsługi.
                                    > > >
                                    > >
                                    > > Niemożliwe .
                                    >
                                    > Możliwe. Przy kilkunastozłotowych zapomogach i kilkutysięcznych pensjach.
                                    >

                                    Kilka tysięcy zarabia kierownictwo urzędów . Zwykli pracownicy ( 99 % kadry )
                                    zarabiają o wiele mniej .


                                    > Ja zaś dowiedziałem się z pewnego źródła , że koszty obsługi ZUS
                                    > > są rzędu zaledwie kilku procent i należy do najniższych w Europie ( sic !
                                    > ) .
                                    >
                                    > Badania robione przez ZUS ? Czego nie uwzględniono (niech zgadnę):
                                    inwestycji,
                                    > wartości gruntów i budynków oraz oczywiście kosztów ponoszonych przez
                                    > pracodawców.
                                    >
                                    >
                                    > Państwo nie może rozwiązać ŻADNEGO problemu. Aby to zrobić zatrudnia
                                    > urzędników, ci oczywiście zrobią wszystko by problem urósł bo oni rosną
                                    razem z
                                    >
                                    > nim. Rozwiązanie problemu pozbawia ich pracy. Weź narkotyki. Ile wydano
                                    szmalu
                                    > a problem pięknie rośnie.

                                    W przypadku narkotyków masz rację . Sztandarowym przykładem jest walka z
                                    narkobiznesem w Ameryce . Dziesiątki mld $ i praktycznie żadnego efektu .
                                    Jeden Noriega siedzi ( przy okazji musiało zgnąć 3 tys. niewinnych ludzi ) .

                                    Jeśli chodzi o mnie - choć sam nie palę - jestem za legalizacją marihuany .
                          • oleg3 Re: do olega - o prowizji 05.11.03, 22:02
                            > Gość portalu: V.C. napisał(a):

                            > O jakiej "prowizji" mówisz ? Urzędnikowi , jak każdemu pracownikowi za
                            > wykonaną pracę , należy się godne wynagrodzenie .

                            www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2830

                            Za uczciwą pracę -smile))
              • miss_mag Re: do olega 05.11.03, 18:24
                oleg3 napisał:

                > Możemy nawet zlikwidować podatki i grabić
                > obywateli przy pomocy ceł, myta czy opłaty ekologicznej.
                Najlepiej jest wprowadzic podatek posmiertny. Obywatel placilby raz w zyciu,
                po smierci, no bo po co mu pieniadze na tamtym swiecie. A spadek dziala
                demoralizujaco na rodzine.
                • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 18:28
                  miss_mag napisała:


                  > Najlepiej jest wprowadzic podatek posmiertny. Obywatel placilby raz w zyciu,
                  > po smierci, no bo po co mu pieniadze na tamtym swiecie. A spadek dziala
                  > demoralizujaco na rodzine.

                  Taki podatek też jest. Płacą go niestety spadkobiercy a nie nieboszczyk smile)).

                  W Polsce procedura podatkowa to są niezłe jaja. Niektóre Urzędy Skarbowe
                  wymierzały podatki nieboszczykom (zmarłym właścicielom firm) wydając decyzje
                  wymiarowe VAT. Ale sądy położyły temu kres.
                • Gość: V.C. do miss_Mag i olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:49
                  miss_mag napisała:

                  > oleg3 napisał:
                  >
                  > > Możemy nawet zlikwidować podatki i grabić
                  > > obywateli przy pomocy ceł, myta czy opłaty ekologicznej.
                  > Najlepiej jest wprowadzic podatek posmiertny. Obywatel placilby raz w
                  zyciu,
                  > po smierci, no bo po co mu pieniadze na tamtym swiecie. A spadek dziala
                  > demoralizujaco na rodzine.

                  Czy czytałaś ksiązkę "Wealth and Our Commonwealth - Why america Should Tax
                  Accumulated Fortunes " Chucka Collinsa i Billa Gatesa seniora ?

                  "Nakładając wysokie podatki od spadku posiadacza majątku, państwo wyraża swój
                  sprzeciw wobec egoizmu milionerów "

                  Andrew Carnegie
                  w Kongresie ( 1920 )

                  "Przekazywanie takich fortun z pokolenia na pokolenia to rzecz nie do
                  pogodzenia z ideałami Ameryki "

                  F.D. Roosevelt
                  • oleg3 Re: do miss_Mag i olega 05.11.03, 18:55
                    Nie wnikając w ekonomiczny i moralny wymiar podatku spadowego, pragnę zwrócić
                    uwagę, że wystarczy, jak np dr Jan Kulczyk z małżonką, założyć trust i olewać
                    państwo wyciągające łapę po majątek rodzinny. Podatek spadkowy zapłaci
                    natomiast wdowa, której mąż pozostawił domek.
                    • Gość: V.C. Re: do olega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:59
                      oleg3 napisał:

                      > Nie wnikając w ekonomiczny i moralny wymiar podatku spadowego, pragnę
                      zwrócić
                      > uwagę, że wystarczy, jak np dr Jan Kulczyk z małżonką, założyć trust i
                      olewać
                      > państwo wyciągające łapę po majątek rodzinny. Podatek spadkowy zapłaci
                      > natomiast wdowa, której mąż pozostawił domek.
                      >
                      >
                      Na dodatek "fundacja" Kulczyków ma siedzibę w ... Wiedniu sad

                      Jeśli dobrze pamiętam od pozostawionego w spadku przez bliską osobę
                      mieszkania do powierzchni 50 m kw. nie płaci się podatku spadkowego .

                      • oleg3 Re: do olega 05.11.03, 19:05
                        Gość portalu: V.C. napisał(a):


                        > Jeśli dobrze pamiętam od pozostawionego w spadku przez bliską osobę
                        > mieszkania do powierzchni 50 m kw. nie płaci się podatku spadkowego .

                        Dobrze pamiętasz. Są jeszcze inne ulgi. W sumie państwo (a właściwie gmina) ma
                        z tego grosze. Ale podatek straszy.
                    • miss_mag Re: do olega 05.11.03, 19:02
                      oleg3 napisał:

                      > Nie wnikając w ekonomiczny i moralny wymiar podatku spadowego, pragnę
                      > zwrócić uwagę, że wystarczy, jak np dr Jan Kulczyk z małżonką, założyć trust
                      > i olewać państwo wyciągające łapę po majątek rodzinny. Podatek spadkowy
                      > zapłaci natomiast wdowa, której mąż pozostawił domek.
                      >
                      Nie wiem, jak wyglada prawo trustowe w Polsce, ale w Ameryce trust jest
                      ograniczony czasowo (bodaj 99 lat). Jesli cokolwiek zostake z trustu po tym
                      czasie, musi byc konwertowane w regularne estate (spadek). Dawniej placilo
                      sie od tego podatek, teraz estate tax jest zniesiony. A ten maz powinien byl
                      przepisac domek na zone, zanim umarl; podatek od darowizny jest mniejszy, niz
                      od spadku (wiem cos na ten temat, bo mam wlasnie sprawe spadkowa w Polsce w
                      zalatwianiu sad(( ).
    • mr_watchman Elementarz liberała - pierwsza czytanka tow. V.C. 04.11.03, 14:24
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Elementarz liberała (odpowiedzi na pytania):
      > Dlaczego w Polsce jest źle?
      >
      > - To przez socjalizm,
      > - To przez podatki,
      > - To przez komunistów,

      Wychodzi na to samo. Ale możecie mnie, towarzyszu, oświecić i powiedzieć, co
      dobrego komuniści zrobili dla Polski.

      > - To przez niedojrzałe społeczeństwo,

      Raczej - niedouczone. Ciekawe czemu? Czyżby wspaniały system edukacji w PRL nie
      sprostał oczekiwaniom?

      > - Wcale nie jest źle, w Etiopii mają gorzej,

      Po prostu - w Etiopii mają gorzej, choć z tego nie wynika, że u nas wcale nie
      jest źle.

      > - Jeśli stawiasz takie pytanie, to znaczy że się nie znasz,

      Jeśli ktoś zadaje pytania, to raczej znaczy, że myśli. No chyba że są to typowo
      socjal-komusze pytania w rodzaju: "Jak poprawić sytuację biednych podnosząc
      podatki?".

      > - Wyjedź lepiej na Białoruś.

      A dadzą wam wizę, towarzyszu?

      > - Jest świetnie, przecież mamy Balcerowicza

      A to ciekawostka. Czyżby tow. Miller nie był już premierem?
    • magicznym Re: Elementarz liberała 04.11.03, 14:30
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Elementarz liberała (odpowiedzi na pytania):
      > Dlaczego w Polsce jest źle?
      >
      > - To przez socjalizm,
      > - To przez podatki,
      > - To przez komunistów,
      > - To przez niedojrzałe społeczeństwo,
      > - Wcale nie jest źle, w Etiopii mają gorzej,
      > - Jeśli stawiasz takie pytanie, to znaczy że się nie znasz,
      > - Wyjedź lepiej na Białoruś.
      > - Jest świetnie, przecież mamy Balcerowicza

      Jestem zaniepokojony .... czyżby w jueseju w ostatnich dniach nie wydarzyło się
      nic złego ze tak "oryginalny" wątek musiał powstać ?
      • Gość: siedem odkąd w usa jest siedem procent wzrostu IP: 213.216.66.* 04.11.03, 14:37
        wucek po forum kanałami chodzi czasem tylko wychyla sie z klapa żeliwną na
        głowie i wykonuje akcje odwracające uwagę

        5040
        • miss_mag Re: odkąd w usa jest siedem procent wzrostu 05.11.03, 17:55
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > wucek po forum kanałami chodzi czasem tylko wychyla sie z klapa żeliwną na
          > głowie i wykonuje akcje odwracające uwagę
          >
          > 5040
          To musial byc dla Vicka cios. Od tamtego czasu tylko jakis nedzny kinowy
          watek (tzn. dobry jest, bo go zalozyl i sobie poszedl; normalnie stoi przy
          wylozonym towarze i warczy) i ten liberalny. A tyle sie dzieje w USofA:
          pozary w Kalifornii jeszcze sie tla (wina rzadow Busha), wczoraj jakies
          Meksyki postrzelaly sie na autostradzie w Arizonie, a w Houston idzie proces,
          w ktorym czapa pewna dla, o zgrozo, nielegalnego imigranta z Hondurasu. Moze
          VC potrzebuje pomocy?
          • Gość: V.C. do miss_Mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:02
            miss_mag napisała:

            > Gość portalu: siedem napisał(a):
            >
            > > wucek po forum kanałami chodzi czasem tylko wychyla sie z klapa żeliwną na
            >
            > > głowie i wykonuje akcje odwracające uwagę
            > >
            > > 5040
            > To musial byc dla Vicka cios. Od tamtego czasu tylko jakis nedzny kinowy
            > watek (tzn. dobry jest, bo go zalozyl i sobie poszedl; normalnie stoi przy
            > wylozonym towarze i warczy) i ten liberalny. A tyle sie dzieje w USofA:
            > pozary w Kalifornii jeszcze sie tla (wina rzadow Busha), wczoraj jakies
            > Meksyki postrzelaly sie na autostradzie w Arizonie, a w Houston idzie
            proces,
            > w ktorym czapa pewna dla, o zgrozo, nielegalnego imigranta z Hondurasu.
            Moze
            > VC potrzebuje pomocy?

            Dziękuję za troskę . Jestem doprawdy wzruszony .

            Może wyjaśnisz mi , dlaczego dzieci z Brooklynu jedzą płatki farby ołowiowej
            ( wg Lesia ) ?

            I co to za partia Working Families ?
            • miss_mag Re: do VC 05.11.03, 18:20
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Może wyjaśnisz mi , dlaczego dzieci z Brooklynu jedzą płatki farby
              > ołowiowej ( wg Lesia ) ?
              Bo tam sa stare domy, ktore kiedys byly malowane farba olowiowa (olow byl
              dodawany do bialej farby olejnej). Tych farb nie ma na rynku od 25 lat, ale
              jesli warstwy nowej farby sie zluszczaja, to stara farba sie odslania,
              zamienia w pyl i osiada na wszystkim. Pewnie nie masz dzieci, ale male dzieci
              pakuja do buzi, co sie da. Mialam kiedys stary dom i ten sam problem.
              Pomalowalismy wszystkie drzwi i okna podwojna warstwa i staralismy sie trzymac
              dzieci z daleka od futryn. Pomoglo, badania na olow wychodzily im negatywne.
              Usuniecie farb olowiowych jest bardzo drogie - trzeba zabrac wszystkie sprzety
              z domu i wyniesc sie na jakis miesiac. Ekipa pracuje w maskach. W naszym
              starym domu mielismy 28 okien i 10 drzwi. Oczyszczenie takiej ilosci futryn i
              okiennic z olowiu kosztowalo by nas ok 30. tys dolarow. Taniej bylo pilnowac
              dzieci.
              W Polsce te farby tez byly w sprzedazy, ale komuna jakos nigdy nie przejmowala
              sie zdrowiem ludzi. Nawet jesli je wycofano z rynku, to po cichu, a na pewno
              nikt nie testuje dzieci mieszkajacych w starych domach na obecnosc olowiu we
              krwi.

              > I co to za partia Working Families ?
              Nie wiem.
              • Gość: lesio Re: do VC IP: 207.157.122.* 05.11.03, 18:45
                Pozwol, ze wroce do poprz. postow: Oleg ma racje (tzn. moim zdaniem,
                oczywiscie).
                UPR ma b. dobry program gospodarczy - minimalna administracja i mninimum
                Panstwa w gospodarce. Szkopul w tym, ze kompletnie brakuje im elastycznosci i
                populizmu, dlatego zawsze przegrywaja i beda przegrywac z takim np. SLD.
                Przyklady: zakapiorska religijnosc, komletna bezkompromisowosc - patrz "sprawa
                pasow bezpieczenstwa". Szkoda.
                Projekt konstytucji autorstwa Michalkiewicza byl najlepszy ze wszystkich, i
                szkoda, ze nie zebrali dosc podpisow, choc pewnie i tak by nie przeszedl.
                Obecnie z prykroscia musze przyznac, ze Michalkiewcza coraz trudniej sie
                czyta, z powodu maniery zadawania pytan i odpowiadania na nie, puszczajac
                wodze fantazji; dochodzi do punktu, wktorym caly tekst tonzbitka dygresji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka