Dodaj do ulubionych

Podsłuchy Kiszczaka

29.12.08, 12:08
No cóż, to "przesuwanie" źródeł informacji brzmi o tyle prawdopodobnie, że w
czasach PRL komuniści nagminnie oszukiwali sami siebie, fałszując statystyki
gospodarcze, ludnościowe, etc. To i calkiem mozliwe ze statystyki z podsluchow
tez falszowali, chocby dlatego, zeby piekniej wygladala ich praca, jak to
wszystkich werbuja i maja na widelcu. Tylko mam do tego taką uwagę, że dzięki
nagraniu o "kontrolowanych roazmowach" puszczanym, jak się podniosło słuchawkę
telefonu, cala Polska miała wtedy manię prześladowczą na temat podsłuchów.
Jeśli ktoś działał w opozycji, a potem w domu opowiadał małżonkowi lub
małżonce gdzie, kiedy i z kim się spotykał, by konspirować, to musiał być
niewąskim idiotą...

Tj. potrafie sobie wyobrazic, ze Kiszczak chcial lepiej wygladac na zebraniach
Plenu, KC i w tym celu mnozyl agentow, jak to nazywa, "przesuwajac" dane z
podsluchow, ale z drugiej strony uznanie prawdopodobienstwa takiej sytuacji
zalezy chyba od jakosci uzyskanej tym sposobem informacji. Jesli byly byle
jakiekie, to mozna nawet uznac, ze to z podsluchu, bo jak ktos ma przez 10 lat
podsluch w mieszkaniu, to nawet jesli o nim wie, to niejedno moze sie niechcaco
wymsknac. Ale jesli informacje maja jakas wage, typu gdzie jest drukarnia czy
kiedy i gdzie bedzie nastepne spotkanie RKS, to bym miala problem z uznaniem, ze
to podsluch, bo trudno mi sobie wyobrazic czlowieka w owczesnej polsce, ktory
sie podsluchow nie obawial i nie mial swiadomosci, ze je moze miec zamontowane w
mieszkaniu.

A wy co myslicie?
Obserwuj wątek
    • hasz0 ________Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:15
      najpierw zauważyć daty.
      Potem porónać które zdarzenia były wczesniej.

      A na koniec uznac następstwo przyczyna - skutek jako
      niepodważalnydotąd pewnik.

      Po to by nie szargać swego autorytetu elit kompromitującym
      opluwaniem młodych, zdolnych historyków...

      To na poczatek.
      • pozarski Re: ________Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:26
        Chciales powiedziec: mlodych,zdolych do wszystkiego historykow. Ale z
        drugiej strony masz racje; Kiszczak zglasza akces do obozu liberalow.
        Jesli chodzi o mnie, nie wierze w te jego metamorfoze. Splaca dlug
        Adasiowi? Diabli wiedza.
        • rycho7 Re: ________Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:36
          pozarski napisał:

          > Kiszczak zglasza akces do obozu liberalow.

          Kiszczak i szczerosc? To jak sikanie do plonacego stogu siana.
    • rycho7 Re: Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:32
      patience napisała:

      > A wy co myslicie?

      Mysle, ze cokolwiek bym Ci odpowiedzial to nie mam racji, jestem glupi i mam
      wszy. Masz lepsza lopatke do walenie w glowy w piaskownicy.
      • patience Re: Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:37
        Masz zbyt skromne mniemanie o sobie. Gdybym myslala zes glupi, to w ogole bym
        nigdy z Toba nie rozmawiala, bo i po co. A rozmawiam i pytam o zdanie.
        Oczywiscie osobne jest pytanie dlaczego Kiszczak akurat teraz te rewelacje
        ujawnia a nie wczesniej, a osobne, czy te "przesuwanie danych" jest w ogole
        prawdopodobne. Mi wyszlo ze prawdopodobne, chocby dlatego ze Kiszczak mogl
        chciec pokazac innym czlonkom politbiura jaki to jest skuteczny i wszechmocny.
        Tj. prawdopodobne, ale pod wyluszczonymi wyzej zastrzezeniami.
        • rycho7 Re: Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 12:49
          patience napisała:

          > Kiszczak mogl chciec pokazac

          Kiszczak w swoim oswiadczeniu bardzi jasno to opisal. Niedawno w innym watku juz
          to omowilem. Nie chce mi sie powatarzac.

          Technika byla i jest niezmiernie skuteczna. Terrorysci panstwowi ja stosuja i
          chronia.

          Kilka lat temu sad IIIRP skazywal handlarzy narkotykow na podstawie rozmow
          telefonicznych o zamowieniach na miod gryczany, akacjowy itd.

          Ja staram sie malo mowic przez telefon bo byc moze ujawnie, ze kopujac
          pietruszke gwalce nieletnia bomba atomowa.

          Jestem wybitnie nieufny do "ochrony" jaka mi oferuje wspolczesny poborca podatkow.

          Kiszczak to bardzo skuteczny technokrata. Dzialal legalnie wydajac
          rozporzadzenie. Robi sobie z Was jaja.

          Prawdy nie poznacie gnojac esbekow. Naskoczcie im na puklerz.
          • patience Friszke sie w tej sprawie odezwal 29.12.08, 12:56
            wyborcza.pl/1,75248,6103302,General_stara_sie_chronic_zrodla_informacji.html
            Piszesz "prawdy nie poznacie gnojac esbekow" i tu sie z Toba zgadzam. Moj
            ulubiony europarlamentarzysta Jozef Pinior ma na poznawanie prawdy taka metode,
            ze jak ktos chce wydac pamietniki, to moze od niego dostac na to kase. M.in.
            kase od niego na ten cel dostali byli wyzsi oficerowie LWP, wydali swoja
            ksiazke, tylko ze LWP ma niewiele do powiedzenia o policji politycznej, a, poki
            co, byli oficerowie SB sie nie zglosili w sprawie publikacji swoich pamietnikow.
            • andrzejg Re: Friszke sie w tej sprawie odezwal 29.12.08, 13:15
              patience napisała:

              > a, poki co, byli oficerowie SB sie nie zglosili w sprawie
              publikacji swoich pamietnikow
              > .

              cechą zawodowca z tych służb jest milczenie po grób
              widać za PRL byli zawodowcy

              A.
            • rycho7 Re: Friszke sie w tej sprawie odezwal 29.12.08, 15:29
              patience napisała:

              > byli oficerowie SB sie nie zglosili w sprawie publikacji swoich pamietnikow

              Dlatego byli oficerami. Hula starczy za wszystkich.

              W koncu Hula jest najlepszym dowodem na to, ze Kiszczak mial urojenia kretow.
        • hasz0 ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:00
          Z tym sukcesem transformacji "komunistów" w bogatych kapitalistów
          ujawnaijacych po spaleniu prawdę o archiwach SB.

          Zaplanowana transformacja dla

          dla komuchów TW i PZPR
          dla reszty SZOK BEZ TERAPII
          bezrobocie, bieda, bezdomność, upodlenie, ruina Polski, zasypane
          kopalnie, zbankrutowane szpitale, rozkradzione stocznie, sprzedane
          huty, kolejki do osiedlowych śmietników, nizdolnych do zgody
          polityków, posyłąjących polską młodzież na poniewierkę Za Chlebem,
          porozbijane polskie rodziny, niedożywione polskie dzieci
          eurosieroty z wszawicą, powracajacą gruźlicą, zreformowana
          stomatologia z powszechną pruchnicą u dzieci
          HAŃBĄ Unii.

          A Kiszczak złotousty i prawdomówny!
          To sie PO-robiło!
          • hasz0 próchnica cholera jasan z tym oczytaniem Interneto 29.12.08, 13:03
            wym niech to szlak

            czy z etyką też to samo?
            Mozę sie pzrylepić?
            Kończę więc...zanim nie stanę się Po-dobny do..
          • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:11
            co do konkluzji to sie zgadzam, ale koncepcji pamietnikow bym bronila. W swojej
            karierze opozycjonisty spotkalam dwoch oficerow SB, z ktorymi dzisiaj chetnie
            bym sie napila piwa. Jeden sprowadzal mnie na dolek po przesluchaniu w ktorym
            sie okazalo, ze niektorzy z kolegow zaczeli sypac. Ja bylam wtedy bardzo mloda,
            ci koledzy starsi o 10 lat i wiecej, mnie trzymali 5 dni bez sankcji i poddawali
            ze tak powiem, specjalnemu traktowaniu, i nie peklam. A ci siedzieli krocej i
            pekli. Zalamalam sie jak SB zorganizowali rozmowe przez tel z tymi kolegami,
            ktorzy namawiali, zebym zaczela mowic. Zaczelam straszliwie ryczec, a ze nie
            odpowiadalam na pytania tylko ryczalam, to w koncu postanowili odeslac mnie na
            dolek. I wtedy esbek, ktory mnie prowadzil na dol, szepnal na schodach: glowa do
            gory! trzymaj sie i nie daj satysfakcji! zadzialalo jak dzgniecie batem i do
            konca zycia bede pamietac. A inny przy innej okazji, siedzialam wtedy w izbie
            zatrzyman (przeszklona) - jak sbcy wychodzili z pracy, to widzieli, kto w niej
            siedzi. I ten jeden mnie zobaczyl wychodzac (bylo po 16tej) wszedl do srodka,
            otworzyl swoja aktowke i wyciagnal z niej wagonik papierosow (byly wtedy na
            kartki i stanowily srodek platniczy, szczegolnie w pudle). Polozyl go na stole i
            wyszedl, bez slowa. Chetnie bym przeczytala ich pamietniki. Oczywiscie spotkalam
            tez innych sbkow, specjalizujacych sie w okrucienstwie, ale to juz inna
            historia. Ale naawet z ich pamietnikow by sie mozna bylo czegos dowiedziec, tak
            samo, jak sie czegos mozna dowiedziec o naziznmie z pamietnikow Rudolfa Hossa.
            • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:21
              No,pejszns,tys prawdziwa gierainia. Inni sie zalamali,a ty,taka mloda,
              wytrzymalas bo ci esbek dodal otuchy. Teraz tylko scenarzyste(najlepiej jakas
              empatyczna scenarzystke)i gotowy Czlowiek z Gumy.wink
              • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:26
                Pozi, widac ze nie miales nic wspolnego z opozycja wink Wiesz kto w tekich
                sytuacjach nie pekal? Ludzie mlodzi i bardzo mlodzi, bo ich nie mozna bylo
                zaszantazowac tym, co zrobia rodzinie i dzieciom. Jeden z tych co pekli spotkal
                sie ze mna po wszystkim i opowiedzial jak to bylo. Jego nastoletnia corke
                wciagali w narkotyki, zreszta, za pomoca agentury. Na jego miejscu tez bym chyba
                pekla.
                • hasz0 ___niestety chronieni są źli a dobrzy niszczeni i 29.12.08, 13:34
                  opluwani.
                  Krety i obrotowi są na fali!

                  mareksiwiec.blog.onet.pl/3509290,337873288,1,200,200,73544729,338066132,4886707,0,forum.html

                  www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/to;jest;wojna;paladynow,1,0,258817.html
                  • patience Re: ___niestety chronieni są źli a dobrzy niszcze 29.12.08, 13:37
                    Pare lat po 89 moja juz niezyjaca Mama spotkala jednego z tych 2 sbkow, ktorych
                    pozytywnie wspominam, na targowisku. Sprzedawal warzywa, zostal negatywnie
                    zweryfikowany negatywnie i nie zalapal sie na zaden postubecki biznes, widac mu
                    nie ufali. Przekazal mi pozdrowienia. Nie mam pojecia co dzisiaj sie z nim dzieje.
                    • hasz0 mam niestety te same obserwacje 29.12.08, 20:54
                      ale co to obchodzi kogokolwiek prócz paru osób tu na Aquie?
                • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:45
                  Niepotrzebnie generalizujesz, no i nic o mnie nie wiesz. Pekali ludzie bez
                  rodzin tez; bycie mlodym to dzis argument na korzysc tych roznych Cyckiewiczow i
                  Gontarzykow. Ja tego nie kupuje. Jakos o tych sprawach,ktore dzis odkrywasz nic
                  w swoim pamietniczku nie piszesz. Przypomnialas sobie?
                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 14:47
                    Nie napisalam pamietniczka, pozi, i nie wiem czy kiedykolwiek napisze. Ale
                    faktycznie rozne rzeczy mi sie odswiezaja ostatnio. Glownie dlatego, ze jako
                    jedna z pierwszych we Wroclawiu (sadzac po numerze ewidencyjnym) podpisalam kwit
                    do IPN, ale do dzisiaj do tej teczki nie zajrzalam. Glownie ze wzgledu na to, ze
                    te starocie sa bardzo emocjonalne, nie bylam w stanie. Wolalam, zeby kto inny za
                    mnie to zrobil i dlatego podpisalam tez kwit ze IPN moze przetwarzac i robic z
                    tym co znajdzie co chce. No i moja teczka mnie dopadla przed swietami, bo
                    fragmenty tego co tam znalezli zostaly wykorzystane przez pewnego historyka do
                    napisania jakiegos tekstu. Zreszta, do dzisiaj domyslam sie, ale nie wiem na
                    pewno kto sie kryje pod pseudonimami, zdecydowanie wole, zeby to odkrywali
                    historycy, nie ja. M. in. dlatego uwazam ze taktyka lustracyjna GW (teoria
                    betonowania akt) jest glupia. Sam byles w Kampinosie to wiesz, ze nawet u nich
                    to jest bardzo powszechnie praktykowane, dana teczke czyta ktos inny i dopiero
                    mowi co znalazl osobie zainteresowanej. Dokladnie to robia tez IPNowscy
                    historycy, pomniejszaja szoki u ludzi ktorym i tak juz zadne szoki sie nie naleza.
                    • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:00
                      Ale ja sie zgadzam z tamtymi giewuszkami! Mnie sie nie podobal ten gosc w
                      Kampinosie,lazacy ze swoimi teczkami i pokazujacy wybrane miejsca tym,co chcieli
                      je ogladac. To tez robia dzis niektorzy historycy z IPN. Tez uwazam: zabetonowac
                      na 50 lat i niech o tamta, esbecka, kwitowa, historie martwi sie przyszle
                      pokolenie. W innym wypadku bedzie tak,ze taki gosc z Kampinosu powie w gazecie o
                      Grossie,ze ten sie zalamal,choc tak na prawde, gosciu z Kampinosu sklamal. I co
                      wtedy? Uwazasz,ze Gross powinien napisac sprostowanie do Rzepy?
                      • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:06
                        Ten gosc z teczuszkami mial je najpierw przeczytane przez kogos innego i
                        ostroznie dawkowane, a potem tez je przekazal innym deo czytania, sam do nich
                        niezbyt chetnie zagladajac. I tak to mniej niz pewna pani od Michnika, czytajaca
                        rozmaite teczki bo sie cieszy opinia meza zaufania, ktora, o ile pamietasz
                        dobrze, duzo wiecej przeczytala, niz ow pan. I w tym caly falsz GW, robia
                        dokladnie to, co publicznie potepiaja. Zreszta, byla tez tam rozmowa o
                        podsluchach wlasnie. Ta osoba sluchala nagran takze ze swoim uczestnictwem. I ja
                        w pelni popieram co powiedziala, wiedzieli ze sa nagrywani, wiec peeerdolili na
                        glos glupoty, czesto specjalnie, by wprowadzic w blad, a to co wazne, pisali na
                        kartkach. Dlatego zgadzam sie z ta osoba w 100 proc ze te nagrania sa diabla
                        warte i o niczym nie swiadcza.
                        • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:23
                          Co bylo przed Kampinosem z teczuszkami nie wiem,ale co widzialem,to widzialem.
                          Uwazasz,ze Gross powinien zadac sprostowania,czy od razu isc do sadu i zadac od
                          goscia z Kampinosu 100 tysiecy pln na cele charytatywne?wink
                          • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:32
                            Nie wiem co powinien Gross, a kewstia relacji miedzy nim a ludzmi z Kampinosu to
                            ich biznes nie moj. Prze3czytalam w Rzepie wypowiedz pewnej pani z tego
                            srodowiska, ze po 89 roku czyla sie niemal jak za okupacji (nie chce mi sie
                            sprawdzac, ale bardzo radykalna wypowiedz o n arastajacym faszyzmie). To bylo za
                            czasow rzadow Mazowieckiego. Ja ta wypowiedz uwazam za przyklad patologiczny, bo
                            rzady Mazowieckiego trudno uznac za tryumfalny marsz faszyzmu. Owszem, w
                            kioskach Ruchu pokazywalo sie wtedy wszystko, z Protokolami Medrcow Syjonu
                            wlacznie, ale to byla dosyc przewidywalna reakcja na wczesniejsza cenzure. Nie
                            jestem w stanie sie domyslec, dlaczego ludzie z przygotowaniem naukowym z nauk
                            spolecznych nie byli w stanie przewidziec takiej reakcji spolecznej na lata
                            zakazow publikowania, i co konkretnie mowili gosciom, ktorzy przyjechali do
                            Polski po latach nieobecnosci, ostatnie co pamietajac, to lata Gomulki. Gross
                            sie dobrze zachowywal w latach opozycji, dzialal w komitetach pomocy "S" etc.
                            Cos mu peklo w glowie dopiero jak tu przyjechal. Nie mnie oceniac. Jesli sie
                            czuje oszukany, to sie niech z nimi rozlicza, mi nic do tego.
                            • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:36
                              Nienie,pejszns. Wszystko ci sie pokielbasilo. To co powiedzial gosc z Kampinosu
                              o Grossie i jego zalamaniu nie dotyczylo czasow Mazowieckiego, gomulkowskiej
                              cenzury,ani nawet Protokolow medrcow Syjonu,a zachowania Grossa w marcu68,a
                              scislej mowiac jego zeznan w wiezieniu. To wtedy, wg goscia z Kampinosu, mial
                              sie Gross zalamac.
                              • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:45
                                Jak wiesz, rozni ludzie sie po marcu zalamywali. Z punktu widzenia pozniejszego
                                pokolenia, nihil novi. Zalezy czym szantazowala bezpieka. tak naprawde sadze, ze
                                z calych, juz niemal 20letnich dyskusji o tw absolutnie nic nie wynika. Moim
                                zdaniem tw nierowny tw. Ludzie sypali na ogol dlatego, ze ich szantazowano
                                okropnymi rzeczami. A tw nierowny tw, gdyz niektorzy sypali pod przymusem (i na
                                tym sie skupiaja dzisiejsze dyskusje) a bywali i tacy, ktorzy dobrowolnie brali
                                udzial nie w sypaniu, a w niszczeniu, i to doslownym, ludzi. Wspomnialam o tej
                                nastolatce naklanianej do narkotykow przez agenture. Znam tez inne tego typu
                                przypadki. Osobiscie olewam sypanie, ale ci tw bioracy udzial w niszczeniu ludzi
                                moim zdaniem powinni odpowiadac przed sadem, razem z ich oficerami prowadzacymi.
                                W tym sensie mam w nosie czy gross na przesluchaniach kogos zasypal czy nie, bo
                                nie wiem, jakiej zostal poddanej presji. Liczy sie to, ze bedac za granica sie
                                udzielal, i to bardzo, w Komitetach Pomocy Solidarnosci, ze wrocil do Polski jak
                                odzyskala wolnosc, i ze ty bedac nabral przeswiadczenia o narastajacym
                                faszyzmie. Pod czyim wplywem, to kwestia nie mojego sumienia. Moze byl glupi, ze
                                za bardzo polegal na opiniach jednego srodowiska, a moze za bardzo osamotniony,
                                bo po tylu latach juz nie mial tu znajomych. Nie mam pojecia. Nie znam goscia. I
                                to nie moje sumienie.
                                • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 15:49
                                  Nie masz co miec w nosie,czy nie. Kampinos gosc klamal o Grossie. O to chodzi.
                                  Wiesz,ze jest inaczej? Ze Gross sypal w czasie przesluchan? Gosc z Kampinosu ma
                                  to wswoich teczkach? To niech to opublikuje. Oczywiscie nic takiego nie ma,ale
                                  jedynie insynuuje,ze cos ma.
                              • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 15:46
                                Mowi dokladnie tak:
                                "Ci ludzie[esbecy]byli profesjonalistami, byli dobrzy w swym fachu. W brutalny
                                sposob zlamali tego chlopaka[Grossa]."
                                Wiec?
                                • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 15:55
                                  no wiec co? Czego ode mnie chcesz? Nie znam Grossa. Nie wiem, kto i jak byl
                                  zlamany w latach 60tych. Moge powiedziec tylko to, co sama wiem, nihil nowi z
                                  punktu widzenia pozniejszego pokolenia. I ze dla mnie nie liczy sie to, czy ktos
                                  zostal zlamany czy nie, tylko to, czy ktos dobrowolnie bral udzial w niszczeniu
                                  ludzi. Olewam donosy. Bezpieka, jak wiesz, niszczyla akta. Ale to dotyczylo
                                  glownie tych najwazniejszych, a nie takich malo znaczacych jak ja. W mojej
                                  teczce sie sporo zachowalo. Rozkazy operacyjne dla tw etc. Oni nie zajmowali sie
                                  donoszeniem tylko niszczeniem ludzi. Powinni siedziec. Jesli ktos w ten sposob
                                  niszczyl Grossa, to wyrazy wspolczucia. Ale, jak zaznaczam, nie wiem. ta
                                  dyskusja sie odbywa ponad moja glowa.
                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:04
                                    Ty zaczelas od Kampinosu,mojej tam obecnosci i co z tego mialo wyniknac. No wiec
                                    ja ci na to,ze z samych ipn-owskich kwitow nic nie wynika,ale pewien gosc z
                                    Kampinosu jednak twierdzi,ze wynika i podaje to w wywiadzie dla Rzepy w
                                    czasie,kiedy w Polsce panuje histeria na temat ksiazki Grossa, Strach. Klamie,ze
                                    sie Gross zalamal w sledztwie,a ty to niejako potwierdzasz piszac:

                                    Nie znam Grossa. Nie wiem, kto i jak byl
                                    > zlamany w latach 60tych.

                                    Oboje wylaliscie na samym aqua morze slow na temat lustracji oskarzajac przy tym
                                    mase ludzi o wspolprace z esbecja, wiec nie opowiadaj,ze mowisz tylko to,co sama
                                    wiesz. Grossa proboje zniszczyc twoj przyjaciel z Kampinosu swoim donosem w
                                    Rzepie. Do niego wiec sie zwroc z pretensjami,nie do mnie.wink
                                    • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:07
                                      Alez z dokumentow przechowywanych w IPN jednak cos wynika, wbrew publicznym
                                      wypowiedziom srodowiska GW wlasnie z Kampinosu wynika, ze oni tez tak mysla. Po
                                      co by tak intensywnie biegali do IPN? Chrzania publicznie, ze do IPN chadzac nie
                                      warto, tyle, ze wlasciwie kazdy z nich zlozyl stosowny dokument w IPN. Jak
                                      myslisz, dlaczego?
                                      • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:12
                                        Z samych kwitow,jak sie okazuje,zbyt duzo nie wynika. A kto biega do IPN,bo nie
                                        wiem?wink
                                        • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:27
                                          Alez wiesz, bo w Kampinosie nikt tego nie ukrywal. Jakby to powiedziec
                                          elegancko. Niektorzy ludzie nie daja zadnej szansy, by im wybaczyc... A z
                                          drugiej strony, to co sie dzieje w niektorych organizacjach polonijnych, tez
                                          jest jakims swiadectwem. Bo co to za organizacja, ktora kieruje byly oficver
                                          wywiadu, dla wlasnych celow ? Jak wiesz, w niczym nie bierzemy udzialu,
                                          wycofalismy sie z wszystkiego co sie da. A jednak okreslone procesy spoleczne
                                          zachodza, same z siebie. Epoka PRL odchodezi w przeszlosc. Od siebie moge dodac,
                                          ze gdybym to konkretnie ja miala cokolwiek do powiedzenia w czasach przelomu, to
                                          by zostaly powolane Komisje Prawdy, jak w RPA. W ramach tych komisji bym
                                          swiadczyla za pozytywna weryfikacja tych sbkow, ktorych w tym watku wspomnialam,
                                          z drugiej strony bym dazyla do postawienia przed sadem ludzi, ktorzy niszczyli z
                                          jakims okrucienstwem innych ludzi. I jak w RPA, dzisiaj juz by nikt o tym nie
                                          pamietal. A tak mamy nieustanna kotlowanine lustracyjna, ktora, jak dobrze
                                          pojdzie, zatruje krew nie tylko dzisiejszemu pokoleniu, ale i jego potomkom. I
                                          to zawdzieczamy falszywej propagandzie wiadomego srodowiska. Falszywej, bo jak
                                          nadmienilam, oni sami postepuja odwrotnie niz sami publicznie radza.
                                          • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:54
                                            Ale w Polsce Komisji Prawdy nie bylo,a tacy rozni prowadzili sobie swoje wlasne
                                            komisje, wkejajac pokatnie listy wrogow i oskarzajac ich o wspoludzial w
                                            zbrodniach ubecji. Nie pamietasz? Sama to robilas.
                                            • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 16:56
                                              Pozi, bede elegancka i nie skomentuje. Nawet nie przeszlosci, tylko twojej
                                              dzialalnosci z ostatnich paru lat...
                                              • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:08
                                                okiej, to moae dopowiem do konca, to specjalne traktowanie, o ktorym wspomnialam
                                                wczesniej, polegalo na biciu. potem umiescili mnie i siostre niemal o 3 lata
                                                mlodsza niz ja, w osrodku wypoczynkowym zakladow owocowo warzywnych w kwidzynie.
                                                Siostry nie bili, ona byla na etapie polowy technikum budowlanego i kompletnie
                                                nic nie wiedziala. W tym osrodku od zewnatrz raj, mnostwo jedenia w c zasach na
                                                kartki, nawet na rowerach wodnych moglysmy plywac, tylko oprocz strazniczek
                                                mieszkajacych w tym samym domku byli i straznicy, w domku obok. Caly osrodek
                                                poza tym pusty. To sie dzialo w okresie likwiddacji internatow dla kobiet.
                                                Chodzilo o zagojenie sladow na ciele, do czasu pracy tego historyka nie
                                                powiedzialam nikomu, bo po co. Moglam tylko nastraszyc lub sprrawic zeby sie
                                                ktos poczul bezradnie. Ale gosc ktory mnie bil trafil w piers i sie z tego
                                                zrobil wrzod. Bolalo tak, ze chcialam umrzec. Na papierze zwolnili nas z dolka
                                                jako ludzkie paniska, zeby kobiety odpowiadaly z wolnej stopy, a w praktyce
                                                trafilam prosto do szpitala na operacje i bardzo bolesne zabiegi, rodzice mnie
                                                tam zawiezli po godzinie po tym, jak nas wywiezli i wypuscili w srodku miasta, a
                                                tego samego wieczora trafilam na stol operacyjny. W papierach nie ma po tym
                                                zadnego sladu, jako dowod mam tylko blizne pooperacyjna. Chce powiedziec, pozi,
                                                ze jak sie ekscytujesz tym, co w pudlach przezywaly elity, to sobie czasem
                                                pomysl, co w tych samych pudlach przezywali robotnicy i mlodziez, o ktorych sie
                                                nikt nie troszczyl.
                                                • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:10
                                                  Przeciez w pamietniczku piszesz,ze po pieciu dniach cie zwolnili,a ty z wlasnej
                                                  nieprzymuszonej woli zadekowalas sie w psychiatryku na 3 miesiace. Wiec co jest
                                                  prawda w twoim zyciu,pejszns?
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:13
                                                    pochrzanilo ci sie. Kolega popelnil samobojstwo jak mialam prawie 17 lat.
                                                    Sytuacja w pudle byla 3 lata pozniej. Ja to miasto do dzisiaj wspominam jako
                                                    pieklo na ziemi
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:15
                                                    To nie ma z samobojstwem kolegi nic wspolnego.
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:19
                                                    pozarski napisał:

                                                    > To nie ma z samobojstwem kolegi nic wspolnego.

                                                    Ma wszystko. To byla lekcja, po jakiej byc stronie. Nigdy jej nie zapomnialam.
                                                • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:12
                                                  No,pejszns, ja wiem co przezywali robotnicy i mlodziez. Jestem i czytaty, i
                                                  pisaty.wink))
                                              • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:09
                                                Alez prosze - droga otwarta. Komentowalas to juz w przeszlosci,wiec ulzyj sobie.
                                                Wklej nawet coscie oboje pisali,a ja sie do tego odniose tak,jak sie do tamtych
                                                bajdurzen odnosilem. Mozesz wrecz wkleic linki. No i ja wkleje linki.wink))
                                                • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:33
                                                  Pozi, mysle ze jestes glupim i pozbawionym pozbawionej empatii czlowiekiem. I ze
                                                  lubisz robic ludziom krzywde, z czym sie mialam niestety okazje zapoznac przez
                                                  ostatnie pare lat. Po co to robisz? Mysle, sobie cos ekstrapolowales i
                                                  puszczales te donosy nie wiem z jakiego powodu, ale na pewno ja ci nigdy zadnej
                                                  krzywdy nie zrobilam. Mscisz sie na mnie, nawet nie wiem za co...
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:53
                                                    Piszesz bez ladu i skladu. Zacytuj jakis moj donos, a jak nie masz nic pod reka,
                                                    to nie gardluj. To brzydko oskarzac innych,nie majac zadnych dowodow. To sie
                                                    nazywa pomowienie. Ty i ten gosc z Kampinosu macie wprawe wlasnie w takich
                                                    grach. Ty mi nigdy krzywdy nie zrobilas? Biedactwo! Jak ja sie nad toba,niewinna
                                                    zupelnie znecam. Zajrzyj do aquanet2996 i znajdziesz tam wszystko,co chcesz.wink
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 17:56
                                                    Nie mam zamiaru. Sam wiesz gdzie pisales i co, zreszta, tutaj sie tez tym
                                                    chwaliles. Dla mnie jest jednym z tych ludzi, co czerpia satysfakcje s tego, ze
                                                    moga komus zaszkodzic. Jestes zlym czlowiekiem, a nie musisz. Sam chcesz...
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:03
                                                    Nie chce,bo nie moge. Tak zaklamanej osobki jak ty,ze swieczka szukac.
                                                    Sprawdzilem pare twoich "miejsc pracy" i w zadnym nie dostalem potwierdzenia,ze
                                                    robilas to,co twierdzisz,ze robilas. Znam faceta( to ten od teczek w
                                                    Kampinosie),ktory,zeby zemscic sie za to,ze nie udalo mu sie skolowac nawet
                                                    polskiego premiera,mscil sie na mnie, rozglaszajac po Szwecji wymyslona przez
                                                    siebie plote,ze jakoby chce go zabic. To uwazasz jest ok? Ten czlowiek ma
                                                    empatie i kocha ludzi? Don't make me laugh.wink
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:11
                                                    Kompletnie nie rozumiem co piszesz. Ludzie w izraelskich gazetach juz dawno
                                                    twoje donosy wyrzucili do kosza i uznali ze jestes swirem. Trafiles za mna na to
                                                    forum, gdzie zdobyles popularnosc u ludzi, ktorzy generalnie lubia butowac
                                                    bliznich, obojetnie z jakiego powodu, bo tacy sa. Ujawniles moje nazwisko, w
                                                    zwiazku z czym moj przyjaciel sie wkurzyl i nawzajem ujawnil twoje. jestes
                                                    skrajnie destrukcyjna osoba, jak na moj gust. Masz swoj (solidny) udzial w
                                                    obronie ubekow na emigracji, zrobiles wszystko co mogles, z donosami wlacznie,
                                                    by ich chronic. Sadzisz ze jak mi dokopiesz, to sie cos zmieni? Alez wlasnie to
                                                    napisalam, a ty wiesz z praktyki. Wycofalismy sie z wszystkiego, a mimo to
                                                    liudzie nie akceptuja oficera wywiadu na pozycji szefa organizacji polonijnej.
                                                    Wiecej, on sam wie, dlaczego jego pozycja jest chwiejna. I to nie ma nic
                                                    wspolnego ze mna czy kimkolwiek, to proces historyczny. Niektorzy musza odejsc w
                                                    cien. Zrozum to wreszcie...

                                                    pozarski napisał:

                                                    > Nie chce,bo nie moge. Tak zaklamanej osobki jak ty,ze swieczka szukac.
                                                    > Sprawdzilem pare twoich "miejsc pracy" i w zadnym nie dostalem potwierdzenia,ze
                                                    > robilas to,co twierdzisz,ze robilas. Znam faceta( to ten od teczek w
                                                    > Kampinosie),ktory,zeby zemscic sie za to,ze nie udalo mu sie skolowac nawet
                                                    > polskiego premiera,mscil sie na mnie, rozglaszajac po Szwecji wymyslona przez
                                                    > siebie plote,ze jakoby chce go zabic. To uwazasz jest ok? Ten czlowiek ma
                                                    > empatie i kocha ludzi? Don't make me laugh.wink
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:17
                                                    A gdzie dowody? Ja pisalem do izraelskich gazet donosy na ciebie? To ciekawe.
                                                    Przylep je tutaj.wink) I w ogole poswiadcz wszystko dowodami. Przeciez ja tez moge
                                                    napisac,ze ty masz tylek tam,gdzie wszyscy maja glowe,ale jesli to napisze,to
                                                    musze miec na ten przyrodniczy dziwolog jakis dowod,nie? Wiec albo rzucisz tu
                                                    jakis dowod,albo uznam ze po prostu,jak zwykle,łżesz.
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:23
                                                    Po co dowody? On sam sie przyznal w bezposredniej rozmowie i zreszta wcale tego
                                                    na emigracji nie ukrywa. Wyszlo mu pewnie, ze nie musi. Jest bogaty, do Polski
                                                    sie nie wybiera, tutejsze rozrachunki go specjalnie nie rusza. Ale sam widzisz.
                                                    Nas tam nie ma, a ludzie sie buntuja sami z siebie. Albo ta organizacja padnie,
                                                    albo sie odnowi. Wystarczy ze przestana placic skladki, co sie wlasnie dzieje.
                                                    Oni moga miec rozne zakrety zyciowe, ale dlugo zyli na Zachodzie. Predzej niz w
                                                    Polsce, nie pogodza sie z oficerami komunistycznego wywiadu.

                                                    Zadne donosy temu nie zapo biegna. Tobie sie mylnie wydaje ze to nasz wplyw, a
                                                    tak nie jest. To po prostu proces spoleczny.
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:39
                                                    Znow chyba wymieszalas nie to co trza z tym co nie trza. Ja mowilem o
                                                    dowodach,ktore ty masz przedstawic na to, co piszesz o mnie. A o kim teraz
                                                    piszesz? O Grossie? To sie mylisz. Bo wlasnie tego samego dnia, co kolega z
                                                    Kampinosu w Rzepie sie wypowiadal jakiemus Zychowiczowi,albo dzien po, byl
                                                    reportarz o nim wlasnie,z ktorego wynikalo,ze mial konflikt i z Adasiem,i ze
                                                    Szlajferem,bo nie byl komunista!!!! i nie chcial brac udzialu w jakies
                                                    antyamerykanskiej demonstracji. To mu towarzycho zapamietalo. Heheh.wink))
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 18:57
                                                    Pozi chyba nie kapujesz. Tutejsze "towarzycho" - jak to nazywasz - mnie
                                                    osobiscie obchodzi tyle co swietlica, czyli tyle co nic. Manipuluj ile chcesz.
                                                    Mnie tu nie bylo ostatnio przez ok. 2 miesiace i to jest oznaka wyrazna, co do
                                                    wyrazanej tu opinii spolecznej. Tego forum niestety juz nie ma. Opanowaly go
                                                    swiry zaplatane w lustracje, tak przynajmniej uwazam. to co tu mowia nie ma nic
                                                    wspolnego z realnym zyciem, ale, dla takich jak ty, moze miec znaczenie jesli
                                                    chodzi o wybaczanie. Twoja wola, co wybierzesz...
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:01
                                                    O czym teraz? Swiry opanowaly? A co z tymi dowodami? "Towarzycho" to oczywiscie
                                                    te "Michniki i Szlajfery".wink))
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:06
                                                    Nie zaslaniaj sie "innymi" Dla mnie jestes gangster. Sam za siebie odpowiadasz,
                                                    no nie? obojetnie do czego naklonisz dowolne "towarzycho" smile
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:07
                                                    wink)) Juz nie napisze,kim jestes dla mnie. I MAM na to dowody.wink
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:16
                                                    jasne. Pogrozisz mi donosami? I jakie mialy skutek? Zerowy. Trafily do smieci.
                                                    Jestes zwyczajnym swirem. Docen, ze ktos cie prosi o leczenie, z twoja wlasna
                                                    rodzina wlacznie. Bydlak z ciebie, ale moze sie poddasz leczeniu, co ci od
                                                    poczatku radze... Sa ludzie, ktorzy lagodnie o tobie mysla, choc ci sie to
                                                    pewnie nie miesci w glowie.
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:17
                                                    wink)) No widzisz,co z ciebie wychodzi? Nawet czlowiek sie nie musi specjalnie
                                                    wysilic. TO jest moj dowod tez.wink))
                                                  • belgijska Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:17
                                                    patience napisała:

                                                    Tego forum niestety juz nie ma. Opanowaly go
                                                    > swiry zaplatane w lustracje, tak przynajmniej uwazam. to co tu mowia nie ma nic
                                                    > wspolnego z realnym zyciem

                                                    Patience - czuje sie poruszona - nie jestem swirem i wiem, gdzie jestem. Ty
                                                    jestes tam, gdzie nas nie ma??? No co Ty - taka madra kobieta i bajki o zelaznym
                                                    wilku opowiada wink))
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:21
                                                    przepraszam belgijko. Niepotrzebnie wyostrzylam. Mialam na mysli, ze wszyscy
                                                    przezylismy swoje i to juz wystrarczy, zasluzylismy sobie na spokojne zycie.
                                                    ardzo przepraszam Ciebie i wszystkich co sie poczuli urazeni
                                                  • belgijska Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:28
                                                    patience napisała:

                                                    > przepraszam belgijko. Niepotrzebnie wyostrzylam. Mialam na mysli, ze wszyscy
                                                    > przezylismy swoje i to juz wystrarczy, zasluzylismy sobie na spokojne zycie.
                                                    > ardzo przepraszam Ciebie i wszystkich co sie poczuli urazeni

                                                    Ja osobiscie nie czuje sie niczym urazona. Poruszona, wzburzona, zaskoczona,
                                                    zdziwiona, zaczerwieniona (sic!), zawstydzona ..... uff! przydalby sie slownik
                                                    uczuc a takowego chyba jeszcze po polsku nie wydali... . Ja, osobiscie niczego
                                                    nie przezywalam (w kazdym razie niczego, co prawdopodobnie masz na mysli).
                                                    Jedz dalej, jesli masz ochota - dalam glos, ze nie jestescie sami... smile))
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:33
                                                    Belgijko, czlowiek ktory popelnil samobojstwo nazywal sie jan janasiewicz. To mi
                                                    sie sni do dzisiaj, budze sie o 4 rano. Chcialabym zeby sie to skonczylo. Nie
                                                    potrzebuje zadnych gratyfikacji, tylko spokojny sen. Ci historycy z IPN powoli
                                                    docieraja do prawdy. Nie wiem co powiedziec, w sumie otwieram paszcze dopiero
                                                    teraz, bo pare dni przed swietami sie dowiedzialam ze jeden z historykow ipn
                                                    napisal story, tyle co swie mogl dowiedziec z papierow.
                                                  • belgijska Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:52
                                                    patience napisała:

                                                    > Belgijko, czlowiek ktory popelnil samobojstwo nazywal sie jan janasiewicz. To m
                                                    > i
                                                    > sie sni do dzisiaj, budze sie o 4 rano. Chcialabym zeby sie to skonczylo.

                                                    Nie znalam tego czlowieka. Nie te kregi. Szkoda, ze wyobrazal sobie ze nie mozna
                                                    inaczej...

                                                    Nie
                                                    > potrzebuje zadnych gratyfikacji, tylko spokojny sen.

                                                    Jest to jedyny powod, ze nie mozesz spac?

                                                    Ci historycy z IPN powoli
                                                    > docieraja do prawdy.

                                                    Jakim kosztem??? !!! Nikomu to zycia nie wroci a zniszczyc moga latwo "inne
                                                    zycia" - ludzi niekoniecznie zaplatanych w przeszlosc.

                                                    Nie wiem co powiedziec, w sumie otwieram paszcze dopiero
                                                    > teraz, bo pare dni przed swietami sie dowiedzialam ze jeden z historykow ipn
                                                    > napisal story, tyle co swie mogl dowiedziec z papierow.

                                                    Napisal fabule na podstawie papierow z IPN-u ???? Nie znam szczegolow - wydawalo
                                                    mi sie, ze surrealizmu w Polsce nie bylo a jednak, z opoznieniem ale jednak....
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 19:59
                                                    Mi sie to sni do dzisiaj. Budze sie o dziwnych porach, i jestem wdzieczna tym
                                                    historykom ze to za mnie czytaja. Tzn jestem fanem historykow z ipn smile
                                                  • belgijska Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:24
                                                    patience napisała:

                                                    > Mi sie to sni do dzisiaj. Budze sie o dziwnych porach, i jestem wdzieczna tym
                                                    > historykom ze to za mnie czytaja. Tzn jestem fanem historykow z ipn smile

                                                    Fanem mozesz byc... ale jaka Ty masz gwarancje, ze oni prawde odslaniaja, naga
                                                    prawde?, he?
                                                    Napoleon juz prawie dwa wieki lezy, rozne hipotezy kraza, ze zostal otruty i
                                                    jakos nikt go nie rusza. Jak myslisz, patience, dlaczego? wink
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:32
                                                    To jest wlasnie ta roznica. Bo ten ipn wyciaga trupa Sikorskiego z trumny bo
                                                    chce udowodniec niemozliwa do udowodnienia teze,ze to nie katastrofa,a jakis
                                                    wywiad zabil Naczelnego Wodza. Potem zadowolony szef instytutu powiada nic smy
                                                    nie znalezli,ale ubralismy kosciotrupa w nowy mundur.
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:33
                                                    Tu masz racje, nie mam pewnosci. Ale dla mnie sie liiesz, pochodze z pokolenia
                                                    ktore nic nie znaczylo, urodzone troche za wczesnie albo troche za pozno. Oni sa
                                                    pierwsi, ktorzy wykonuja prace na nasza rzecz. Wiedza troche za malo, popelniaja
                                                    omylki, ale cztaja te kwity i pisza co znalezli. Pierwsi, ktorzy sie w ogole
                                                    zainteresowali. Dla mnie historycy z ipn sa bardzo wazni, robia swoje, na tyle,
                                                    na ile jest to mozliwe az samych papierow. Dam sie za nich pokroic smile
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:41
                                                    Ops. widze w poprzednich postach, ze sa nieco niezrozumiale. nadzwyczajnie
                                                    przepraszam, ale mam taktyke od przedswiatecznego okresu, kiedy sie dowiedzialam
                                                    o tej publikacji, zeby sie upic na znieczulenie. Poniewaz zwykle nie pijam w
                                                    takich ilosciach, to sie nawalilam i stad te problemy z semantyka. W kazdym
                                                    razie, popieram historykow z ipn. robia swoje.
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:44
                                                    patience napisała:

                                                    > Ops. widze w poprzednich postach, ze sa nieco niezrozumiale. nadzwyczajnie
                                                    > przepraszam, ale mam taktyke od przedswiatecznego okresu, kiedy sie dowiedziala
                                                    > m
                                                    > o tej publikacji, zeby sie upic na znieczulenie. Poniewaz zwykle nie pijam w
                                                    > takich ilosciach, to sie nawalilam i stad te problemy z semantyka. W kazdym
                                                    > razie, popieram historykow z ipn. robia swoje.
                                                    >
                                                    >
                                                    Ale heca! No,nie wytrzymam! Ops.wink))
                                                  • belgijska Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 29.12.08, 20:48
                                                    patience napisała:

                                                    > Tu masz racje, nie mam pewnosci. Ale dla mnie sie liiesz, pochodze z pokolenia
                                                    > ktore nic nie znaczylo, urodzone troche za wczesnie albo troche za pozno.

                                                    Pochodzimy chyba i ja i Ty z tego samego pokolenia wink) Ja NIGDY nie chcialam
                                                    "dostac sie" do konspiracji - Ciebie, jak widze to musialo bawic. Kuzdyn mo
                                                    swoje, jak mawial moj znajomy, ktory tez popelnil samobojstwo crying


                                                    Oni s
                                                    > a
                                                    > pierwsi, ktorzy wykonuja prace na nasza rzecz.

                                                    Mogliby scenariusze do filmow fiction-documentaire pisac, zbeletryzowana
                                                    historie ja Kuchowicz o Barbarze... moze jeszcze inne rzeczy robic, bo ja wiem.
                                                    Na NASZA rzecz? Na MOJA rzecz, to gdyby prawde o purpuratach napisali, coby
                                                    troche odbrazowic niektorych i do "ludu bozego" przyblizyc ale to marzenie
                                                    scietej glowy, przyznasz, patience? wink)

                                                    Wiedza troche za malo, popelniaj
                                                    > a
                                                    > omylki, ale cztaja te kwity i pisza co znalezli. Pierwsi, ktorzy sie w ogole
                                                    > zainteresowali. Dla mnie historycy z ipn sa bardzo wazni, robia swoje, na tyle,
                                                    > na ile jest to mozliwe az samych papierow. Dam sie za nich pokroic smile

                                                    Daj sie pokroic - w koncu jest wolnosc nawet do pokrojenia sie, nie? wink
                                                    Popelniaja omylki? Taka p/omylka, to czesto, gesto POMOWIENIE. A pol narodu w
                                                    obsesji kwitow i donosow. To jest prawda histEryczna, nie histOryczna.
                                                    A KTO im dal patent na te prawdy objawione kwitami? A moze to falszywki, jak
                                                    kacze teczki? A moze.... ? wink))
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 30.12.08, 02:35
                                                    belgijska napisała:

                                                    > patience napisała:
                                                    >
                                                    > > Mi sie to sni do dzisiaj. Budze sie o dziwnych porach, i jestem wdzieczna
                                                    > tym
                                                    > > historykom ze to za mnie czytaja. Tzn jestem fanem historykow z ipn smile
                                                    >
                                                    > Fanem mozesz byc... ale jaka Ty masz gwarancje, ze oni prawde odslaniaja, naga
                                                    > prawde?, he?
                                                    > Napoleon juz prawie dwa wieki lezy, rozne hipotezy kraza, ze zostal otruty i
                                                    > jakos nikt go nie rusza. Jak myslisz, patience, dlaczego? wink


                                                    Szczerze? ten gosc napisal jakas story na podstawie tego co znalazl. W tych
                                                    papierach nie ma nic o biciu, sa tylko ogolne zalecenia na przyszlosc, by mi
                                                    kopac tylek. Mysle ze sie bali ze komus powiem i nie mieli swiadomosci ze nie
                                                    moglam, bo to tylko by bylo robienie krzywdy i strachu rodzinie, bez zadnej
                                                    mozliwosci zaradzenia. Nigdy nikomu o tym nie opowiadalam. Paszcza mi sie
                                                    otworzyla, bo ten historyk jednak na cos trafil w papierach, napisal i pewnie
                                                    kazdy sobie teraz moze kupic w publikacjach ipn. czyli i masz racje i nie masz.
                                                    Z jednej strony niewiele sie w tych papierah zachowalo, ale z drugiej, ludzie sa
                                                    tacy wyhamowani, ze nic nie mowia, poki ktos inny nie otworzy tej puszki
                                                    pandory. Dlatego jestem fanem historykow z ipn. daja jakies swiadectwo, na tyle,
                                                    na ile sa w stanie. Moja historia nie jest wyjatkiem, z tego co wiem, na
                                                    wybrzezu byla regula, jesli chodzi o ludzi spoza elit. Tam bylo na ostro.
                                                    Wszystkim sie nalezy spokojny sen.
                                                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 30.12.08, 03:20
                                                    PS. No wiesz, Mama nie zyje, wiec juz sie nie dowiem, czy uwierzyla. Ja im
                                                    powiedzialam ze ten wrzod to brudny areszt. I co moge dzisiaj zrobic? Zapytaj
                                                    jakiegos lekarza od czego moga sie kobietom robic wrzody na piersiech i czy to
                                                    mozliwe, ze po 5 dniach brudu w areszcie to mozliwe. Poza ta blizna nie ma
                                                    dowodow, ale dzisiaj by to nazwano torturami. Oni mnie bili i to bolalo. I nie
                                                    bylam sama w tej sytuacji. Likwidacja ipn? wtedy to nigdy nie wyjdzie
                                                  • pozarski Re: ____Jaki bohater i honor taka prawdaPS 30.12.08, 09:37
                                                    patience napisała:

                                                    > PS. No wiesz, Mama nie zyje, wiec juz sie nie dowiem, czy uwierzyla. Ja im
                                                    > powiedzialam ze ten wrzod to brudny areszt. I co moge dzisiaj zrobic? Zapytaj
                                                    > jakiegos lekarza od czego moga sie kobietom robic wrzody na piersiech i czy to
                                                    > mozliwe, ze po 5 dniach brudu w areszcie to mozliwe. Poza ta blizna nie ma
                                                    > dowodow, ale dzisiaj by to nazwano torturami. Oni mnie bili i to bolalo. I nie
                                                    > bylam sama w tej sytuacji. Likwidacja ipn? wtedy to nigdy nie wyjdzie

                                                    Ty jestes prosto z Mrozka,pejszns. O! Tu! Tu! Wybili panie zęba komunisci. Pokaz
                                                    nam wszystkie rany od razu; co bedziemy czekac na sprawozdanie historykow ipn?wink))
            • andrzejg Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:36
              no zobacz, spotkałas SB opozycjonistę

              Miałem przypadek,że po incydencie w pracy wywołanym przez mnie
              rozpoczęło się WIELKIE śledztwo prowadzone przez SB. Byłem w kręgu
              podejrzanych i przesłuchowany. Nie wiem jakbym się zachował, gdyby
              jeden taki z policji kryminalnej nie powiedział mi 'nie bądź głupi i
              jakby co idź w zaparte'...nikogo nie wykryli i ten bzdet rozszedł
              sie po kościach

              A.
              • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:47
                hehe ten od papierosow mi tez pomogl w sledztwie. Byl w pionie sledczym.
                Niektorzy z moich kolegow sypali na potege, pisali wypracowania wlasna reka, a
                ja sie mialam przed czym bronic, bo ze wzgledu na znajomosc angielskiego
                przekazywalam ulotki i materialy zachodnim turystom, co chcieli podciagnac pod
                szpiegostwo. Sledztwo bylo pod nadzorem Marynarki Wojennej, ktora wtedy dawala
                najwyzsze wyroki. Klamalam na potege, i w koncu ten SBk sie nade mna zlitowal,
                ktoregos dnia sie odchylil na krzesle do tylu, zagryzl olowek, ktorym sie bawil
                w trakcie przesluchania, i mowi: "hmm widze ze pani nie pamieta. No coz, za brak
                pamieci nie mozna skazac, a za odowodnione klamstwo owszem". Od razu wtedy
                skapowalam, ze mam przed soba 2 warianty, albo udowodnienie dzialalnowsci, albo
                postawienie w roli swiadka i skazanie za klamstwo. To dzisiaj sie czyta
                surrealistycznie, ze czlowiek czwegos sam z siebie nie wiedzial, ale ja bylam
                bardzo mloda, ani slyszalam o Amnesty International i ze mam jakas ochrone nawet
                w stanie wojennym, wydawalo mi sie ze jestem kompletnie sama i w ogole niewiele
                kapowalam. No i wlasnie ten SBk z pionu sledczego ktory podpowiedzial jak
                zeznawac, potem podrzucil mi papierosy, na koniec wyladowal w warzywniaku.
                • andrzejg Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 13:54
                  patience napisała:

                  > na koniec wyladowal w warzywniaku.
                  >

                  w sumie nie dziwię się
                  w służbie wolałbym lojalnych policjantów, czy tajniaków
                  i nieważne,że działał w słusznej sprawie. NIe jemu to oceniać

                  A.
                  • patience Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 14:10
                    andrzejg napisał:

                    > patience napisała:
                    >
                    > > na koniec wyladowal w warzywniaku.
                    > >
                    >
                    > w sumie nie dziwię się
                    > w służbie wolałbym lojalnych policjantów, czy tajniaków
                    > i nieważne,że działał w słusznej sprawie. NIe jemu to oceniać
                    >
                    > A.

                    Bo ja wiem? Z jednej strony masz racje, ale z drugiej mysle, ze cos jest nie w
                    porzadku z Wolna Rzeczpospolita, ktora nagradza nie za ludzkie odruchy, a za
                    lojal osc wobec aparatu przemocy. Z pewnej perspektywy czasu mysle ze nazwanie
                    tych 2 sbkow opozycjonistami to gruba przesada, pewnie w jakis sposob wierzyli w
                    co robia, ale mieli jakies wlasne, indywidualne granice moralne. Ja bym ich
                    zweryfikowala pozytywnie.
                    • andrzejg Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 17:17
                      W sumie to nie wiesz jak oni zachowywali się w całym swoim zyciu
                      zawodowym. Gdybym ja decydował o doborze kadr, to na wierchuszce
                      obsadziłbym ideowców, ale wiernych, a resztę osądzałbym kryteriami
                      lojalnosci nie patrząc na przeszłośc. W końcu ten człowiek wynajmuje
                      swoją osobę do wykonania zawodu. Obawa przed inwiligacją?Przeciekami?
                      Zawsze jest. Jak widać nie uniknęlismy tego mimo róznych weryfikacji
                      Przecież taki ideowiec może w pewnym momencie zrazic się do idei.
                      Im ich mniej, tym łatwiej upilnować.

                      Najlepsze są bezduszne maszyny do wykonywania zadania.
                      W tym zawodzie, a raczej w tej służbie
                      Kasa za robotę - i szlus


                      A.
                      • hasz0 Re: ____Jaki bohater i honor taka prawda 29.12.08, 20:58
                        no przecie pisze o tresowanych wykształconych...od dawna
    • andrzejg Re: Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 13:10
      Nie rozumiem motywu jakim sie kierował. Czyżby to nawrócenie się
      grzesznika nad deską grobową? Tez tak bywa.

      NIezależnie od motywów swoim wystąpieniem Kiszczak jeszcze mocniej
      namieszał wśród lustratorów. Mozna powiedziec,że pogrzebał lustracje
      na zawsze. Czyli co wychodzi? Spłacił dług swoim donosicielom i
      ukrył ich w tłumie przypadkowych TW

      A.
      • hasz0 Pobrzmiewa głos Nieżyjącego Już 29.12.08, 13:13
        "należy im za to dobrze zapłacić"

        to okażą wdzięczność prawdą albo władzą

        20 lat się przekonujemy jak to mądra rada
        • hasz0 a uciekło z jaka/n 29.12.08, 13:14
      • pozarski Re: Podsłuchy Kiszczaka 29.12.08, 13:47
        Bardzo mozliwe. Raczej nie doszukiwalbym sie jakichs humanitarnych odruchow u
        tego kagiebisty.wink
    • piq pamiętam z tzw. działalności... 29.12.08, 14:59
      ...że zachowanie zasad konspiracji było kompletnie olewane przez stosy osób.
      Pamiętam taka scenę, jak siedzi na parapecie na uczelni koleś i rozdaje bibułę,
      chętnie informując, że ją właśnie z kolegami wydrukował. Oczywiście został
      sklejony przez sb i w śledztwie on NIE SYPAŁ, on się CHWALIŁ, z kim to
      wydrukował i w jakim nakładzie. Takich przykładów znam wiele.

      A panny leciały na bohaterów.

      W sumie to czasami wyglądało żałośnie, ta konspiracja, towarzysko było baaaardzo
      w pytkę stroić tajemnicze miny i podrzucać bibułę albo książki osobom nawet
      niepewnym. Jak na to patrzę z dystansu, to się dziwię, że sb nie zamknęło całej
      opozycji z przyległościami.
      • rycho7 nie o to chodzi by zlowic kroliczka. lecz by gonic 29.12.08, 15:44
        piq napisał:

        > Jak na to patrzę z dystansu, to się dziwię, że sb nie zamknęło
        > całej opozycji z przyległościami.

        Celem panstwa jest zawlaszczanie efektow pracy poprzez podatki. Praca w gulagach
        (niewolnicza) zawsze byla zbyt malo wydajna.

        Ktos musial pracowac na bezpieczniakow. Tego ich uczono na akademiach
        pierwszomajowych.

        Ale kierunek myslenia masz wlasciwy. SB miala doskonale, dostateczne
        rozpoznanie. Ten koles z parapetu tez dla nich pracowal.
        • hasz0 Najwiecej i to jawnie przeciw komunie pyszczyli 29.12.08, 18:50
          agenci.

          A teraz odwrotnie.

          To takie proste.
          • andrzejg możesz przyblizyć światłą myśl?/nt 29.12.08, 18:57
            • hasz0 Re: możesz przybliżyć światłą myśl?/nt 29.12.08, 20:38
              Mogę ale po co?

              Przybliżałem Ci już niejedne, skadinąd oczywiste bez "przybliżania"
              dla każdego nieuprzedzonego wnioski , ale wolisz z pogardą
              szydzić...czyżbys nie wiedział jak postępują prowokatorzy?

              Choćby z włąsnych doświadczeń wobec mnie na Aquie




              • hasz0 _______Pal licho jednak Ci przybliżę światłą myśl 29.12.08, 20:48
                Choć już opisywałem nie raz...ostatnio o PL i KUL-u.
                Otóż zarówno w latach80-8 jak i w 88 - 89
                najgłosniej pyskowali na komuchów i parli do strajków w najmniej
                odpowiednich momentach ci, którzy potem znajdywali bez trudności
                ciepłe posadki i dziwne synekury np. w GW - pamiętam takiego
                jednego - w PPTiT sma awansował a syna 18-latka wsadził do GW
                - który sadził byki co 2 słowo np. z tego co pamiętam mylił abonenta
                z abonamentem ...

                o PL i KUL-u pisałem już zbyt wiele razy.

                • piq tiaaaa, a ty, nieustraszony haszeńku,... 29.12.08, 21:05
                  ...dzielnie odwodziłeś lud od strajków z powodu wrażliwości społecznej,
                  ryzykując życiem, gdyż głównym zajęciem sb było wszczynanie akcji
                  protestacyjnych przeciw komunie. Bardzoś sobie cacane usprawiedliwienie wymyślił
                  dla swojego marneńkiego dorobeczku antykomunistycznego. Idź np. do Borowczaka i
                  mu powiedz to, co napisałeś. Masz od niego w ryj na sto jedenaście procent.

                  Bardzo mnie bawi, jak ktoś do konformizmu dorabia szczytne uzasadnienia. Nie
                  uczciwiej być konformistą bez żadnego uzasadnienia?
                  • rycho7 Re: tiaaaa, a ty, nieustraszony haszeńku,... 29.12.08, 21:13
                    piq napisał:

                    > gdyż głównym zajęciem sb było wszczynanie akcji
                    > protestacyjnych przeciw komunie.

                    Musze tu poprzec Hasza. Tatiana-Kalinka-Bieriozka-Natasza dobrze go
                    przeszkolila. Bezpieka uwielbiala kontrolowane przez siebie "wybuchy"
                    niezadowolenia.

                    > Bardzo mnie bawi, jak ktoś do konformizmu dorabia szczytne uzasadnienia.

                    Glupcow odwaga nic nie kosztuje. Rozsadek zwyciestwa jest nagroda nielicznych.
                    Nawet bycie Ober-Bogiem tego nie gwarantuje.

                    Piq spuszczony do klozetu bohatersko zdzierzy palki ZOMO?
                    • hasz0 Re: tiaaaa, a ty, nieustraszony haszeńku,... 30.12.08, 00:14
                      Niby taki As pikowy a piszesz głupiej od
                      najgłupszej blotki treflowej.

                      Nic do ciebie nie dociera. Kompletnie nic.
                      Zaślepiły cię wprasowane stereotypy - nie wiem nawet
                      czy jest cień szansy, zebyś kiedykolwiek zrozumiał co to znaczy
                      stare porzekadło, że diabeł tkwi w szczegółach.
                  • hasz0 __________tiaaaa, a ty, nieustraszony haszeńku,... 30.12.08, 07:42
                    tomasz.topa.pl/jerzy-borowczak-i-rycerze-przekreslonej-kaczuszki.html

                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Borowczak-Kaczynscy-mogli-zlecic-szukanie-dowodow-na-Walese,wid,10044533,wiadomosc.html

                    www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/borowczak;jestem;przekonany;ze;walesa;nie;byl;bolkiem,3,0,350211.html

                    Pt, 2008-06-20 08:02 (aktualizacja: 13:35)
                    Borowczak: Szef IPN-u to nienawistny człowiek z psimi oczami, już
                    dawno bym go odwołał

                    www.rmf.fm/fakty/?id=138898
                    "14 sierpnia 1980 roku o 6 rano wezwanie do strajku w stoczni
                    rzuciło trzech młodych robotników: Jerzy Borowczak (rocznik 1957),
                    Ludwik Prondzyński (rocznik 1956) i Bogdan Felski (rocznik 1955).
                    Cztery godziny później dołączył do nich Lech Wałęsa (1943). I
                    uratował załamujący się strajk."

                    Oczywiście ten ostatni to przedruk z Wybiorczej
                    • hasz0 _______Przeczytałeś już o Borowczaku? 30.12.08, 08:04
                      Podobnie "rozumuje" do ciebie oceniając ludzi, którzy przywracają
                      przekręcone wielokrotną hucpą proporcje....że Lecha Kaczyńskiego
                      prowadził generał SB z Gdańska tyle, ze nie ma na to dowodów.

                      - "mogę powiedzieć, że Lech Kaczyński był prowadzony przez
                      Andrzejewskiego, tu w Gdańsku. Generała SB. Tak uważam, tylko
                      dowodów nie mam"

                      No ale on skończył tylko Technikum a nie kilka fakultetów, i nie
                      potrafi preparowac dowodów na piśmie w sposób, jaki publicznie
                      zaprezentowałeś całemu światu z dumą.

                      ----------------zauważyłeś choćby ten malutki przekręt wybiorczej
                      o tym jak samotnie Borowczak

                      "zamiast"

                      Anny Walentynowicz Ewy Ossowskiej i Aliny Pienkowskiej
                      uratował w sierpniu 1980 strajk w Stoczni im. Lenina?

                      Gdzie ty treflu piczy masz dowód na piśmie na mój "konformizm"?

                      Zapytałeś, jak to naukowcowi zwyczajnie przystoi, o jakie momenty i
                      wydarzenia idzie? Gdiz i kiedy strajk był na rękę Kiszczakowi?

                      A kiedy trzeba było strajkować i w jakiej formie?

                      Zapytałeś się dlaczego Wałęsa chciał ugasić strajk, kiedy to inni
                      dziś nieznani i niedoceniani go ratowali?

                      Durni nie sieją ...a pieniacze rosną jak grzyby po deszczu
                      zazwyczaj tam gdzie uczciwemu zwyczajnie śmierdzi.

                      ---------Borowczak jest twoim wzorcem?

                      "To są tacy ludzie, chorzy z nienawiści - tłumaczy Borowczak. Sam
                      nigdy nie wątpił w uczciwość Wałęsy, a to co dzisiaj robi i mówi
                      jego były współpracownik prezydent Lech Kaczyński nie przystoi
                      głowie państwa. Jest prezydentem RP i jest mi za niego wstyd, że
                      babra się w łajnie - mówi Radiu Zet Borowczak."
                      • rycho7 para w gwizdek 30.12.08, 15:24
                        hasz0 napisał:

                        > Gdiz i kiedy strajk był na rękę Kiszczakowi?

                        Szefowie ministerstw dzierzymordstwa wiedza, ze w latach plam na sloncu ludki
                        dostaja malpiego rozumu. Wtedy dobrze jest upuscic troche cisnienia z kotla
                        emocji spolecznych w sposob kontrolowany przez dzierzymordow.

                        Organizatorow, przywodcow, prowokatorow, trybunow ludowych regularnie, planowo
                        sie szkoli i wykorzystuje. Nie udawaj Haszu, ze Tatiana-Natasza Cie nie
                        tresowala jako domina. Nie lubisz w bani siekania witkami brzozowymi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka