Dodaj do ulubionych

P.Ikonowicz powinien za swą wypowiedź już siedzieć

IP: *.icm.edu.pl 07.11.03, 22:22
w mamrze. Ale czy warto takiemu nieukowi i politycznemu
trupowi robić reklamę? Chyba tym się władza kieruje darując temu mędrcowi wolność.
Obserwuj wątek
    • Gość: fermi kto wie czy go jeszcze nie posadzą. IP: *.icm.edu.pl 07.11.03, 23:59
      • Gość: V.C. do Józefa Zawadzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 00:23
        A ty za publiczne sianie nienawiści rasowej powienieneś zostać już dawno
        ukarany .
    • Gość: Józef Zawadzki Nienawiści? Bez przesady, jakieś v.c. nie wiesz co IP: *.icm.edu.pl 08.11.03, 09:16
      mówisz. Posługujesz jakąś starą definicją, do tego żydowską na temat antysemityzmu. Może janpierw powiesz co rozumiesz przez nienawiść rasową. Wskazywanie , że wy, obecni na forum Żydzi jesteście wyjątkowymi kretynami, nie jest żadna nieanwiścią. Nie jest nią wskazywanie na okupacyjne działania Żydów w Palestynie. Nie jest nią krytyka reżimu Sharona ani popdawanie wyników sondażu, wskazującego na Żydów jako zagrożenie pokoju.Nie jest nienawiścią wskazywanie haniebnych kart historii żydowskiej. Co zatem nią jest. Wie to tylko jakieś v.c.
    • indris Są "przestępstwa" które przynoszą zaszczyt 08.11.03, 15:41
      Jeżeli nawet Ikonowicz naruszył jakiś artykuł kk, to przynosi mu to zaszczyt.
      Ci, którzy w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych wspomagali zbiegłych niewolników
      też naruszali prawo. Naruszał świadomie prawo Martin Luther King, kiedy łamał
      przepisy o segregacji rasowej w komunikacji miejskiej. A w obu przypadkach było
      to prawo demokratycznego kraju demokratycznie ustanowione.
      • ignorant11 Popieram! Posadzić Ikonowicza!/ntxt 08.11.03, 15:49

      • Gość: Józef Zawadzki To prawda, że są. Z tym jednak, że P. Ikonowicza IP: *.icm.edu.pl 08.11.03, 15:49
        zachęta do dezercji, nie jest powodem do chluby lecz hańbą. Oto obywatel państwa, które wysłało swoich żołnierzy z misją pokojową, którzy pojechali przecież dobrowolnie, jakiś tam Ikonowicz zachęca do dezercji. Robi tylko z siebie idiotę, a karać go nie potrzeba, bo sam siebie od razu ukarał.
        • indris Mitologia 08.11.03, 16:03
          Jeden mit jest oczywisty: ten o "misji pokojowej". Mało kto zresztą już go
          broni, a nawet słyszałem w bardzo poprawnych mediach utyskiwanie, że ta
          gadanina o pokojowości co niektórych zmyliła.
          Ale możliwe jest również, że owa "dobrowolność" też jest mitem, przynajmniej
          częściowym. Oczywiście odpowiedni papierek każdy podpisał, ale czy podpisał
          zupełnie dobrowolnie, to już ostatnio było kwestionowane. Zwłaszcza oficerowie
          dostawali podobno tzw propozycje nie do odrzucenia: podpis i wyjazd albo np
          zwolnienie (w wojsku są redukcje). Gazeta Wyborcza donosiła o dokumencie MON
          zapowiadającym pewne szykany wobec lekarzy wojskowych.
          • Gość: Józef Zawadzki Mitologia? Jeśli, to uprawia ją Indris ze szczura IP: *.icm.edu.pl 08.11.03, 16:13
            Ikonowicza robiąc herosa. Bo jak inaczej nazwać takiego szmaciarza, którzy pewnie nie wie co to honor, nawołuje żołnierzy do tego by zapomnieli o honorze. Misja w Iraku nie jest wycieczką turystyczną, nie wracamy z niej kiedy nam sie podoba. Uczesniczą w niej nie tylko Polacy przecież. Mogła budzić emocje zanim tam pojechaliśmy. Skoro już tam jesteśmy to "mordy na kłódkę" , nasi żołnierze reprezentują tam Polskę i nie jest honorem w tej chwili misji w tak niewybredny, prostacki sposób krytykować. To woda na młyn dla Niemców, Francuzów, którzy, jak zwykle chcą ogdrywać w Europie większa rolę i nie w smak im , że lepiej układamy stosunki z USA , niż oni.
            • indris Stare i nowe fałsze 08.11.03, 16:44
              Stary fałśz: "nasi żołnierze reprezentują tam Polskę". Otóż oni reprezetują
              WYŁĄCZNIE Millera & Kwasa, którzy zdecydowali o ich wysłaniu WBREW wyraźnej
              woli polskiego społeczeństwa (a w czasie wojny również wbrew prawu). Zgodziłbym
              sie natomiast z tym, że ich udział w okupacji obcego kraju hańbi państwo
              polskie.
              Nowy fałsz: "można było dyskutować przed wysłaniem, ale teraz już za późno".
              Otóż po pierwsze przed wysłąniem NIKT nie dyskutował (chyba, że Kwas z Bushem
              po cichu). A po drugie takie rozumowanie jest logicznie bezwartościowe. Wietnam
              już pokazał, że właśnie dyskusje w społeczeństwie mogą doprowadzić do wycofania
              się z bezsensownej wojny.
              • Gość: Józef Zawadzki I znowu kulą w płot, Panie indris. IP: *.icm.edu.pl 08.11.03, 17:38
                Spółka , z której Pan kpi, to nie jakaś pierwsza lepsza spółka. Ja to tych panów mam takie same, a może nawet wieksze zastrzeżenia niż Pan. Ale póki co, to oni wypowiadają się na arenie międzynarodowej w imieniu Polski, w imieniu Pana i moim, chociaż nie my udzielaliśmy imlegitymizacji. Dlatego też, gdy w Iraku już znaleźliśmy się, dyshonorem jest wypowiadć się tak jak p. P. Ikonowicz. Ze smutkiem stwierdzam również , że Pan prezentuje podobny punkt widzenia. Powoływanie sie na wojne wojne w Wietnamie dla unaocznienia sytuacji Polaków w Iraku jest grubym nadużyciem.
                • indris Not in my name ! 08.11.03, 18:27
                  Ten zwrot był najczęściej chyba widzianym hasłem w czasie demonstracji
                  antywojennych, które ogarnęły cały świat. Powtarzam: rząd polski NIE działa w
                  moim imieniu.
                  A porównanie z Wietnamem jest bardziej niż uprawnione właśnie w przypadku
                  Polski. W USA społeczeństwo było wobec wojny wietnamskiej początkowo raczej
                  obojętne, sprzeciw narastał stopniowo. Oczywiście sprzeciw wobec polityki
                  własnego rządu jest na Zachodzie traktowany jako prawo obywatelskie.
                  W Polsce społeczeństwo było udziałowi naszego kraju przeciwne od samego
                  początku.
                  Kwestia tego co wolno demokratycznie wybranym reprezentantom staje się jednym z
                  najważniejszych problemów współczesnej demokracji. Kwas & Miller uważają, że
                  WSZYSTKO. Może niedługo sprawę rozstrzygnie Internet. Będzie wtedy można
                  przeprowadzić już nie sondaż a referendum szybko i tanio. Gdyby to już było, to
                  problem polskich wojsk w Iraku by nie istniał.
                  A póki tak nie jest, to wolno torpedować akcje Kwasa & Millera w sprawie
                  irackiej.
                  • Gość: Józef Zawadzki I tak oto podpisujemy protokół rozbieżności. Pozdr IP: *.icm.edu.pl 08.11.03, 19:29
                    awiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka