Dodaj do ulubionych

Nowa definicja Polaka?

IP: *.orion.pl 23.01.02, 08:38
Dzisiejsza Gazeta Wyborcza pisze:

"Zdecydowana więszość Polaków za integracją
Grubo ponad połowa (58 proc.) Polaków deklaruje, że weźmie udział w referendum
nad przystąpieniem Polski do Unii. Kolejne 17 proc. mówi, że raczej pójdzie do
urn. Spośród tych, którzy wybierają się na referendum, aż 69 proc. zagłosuje za
integracją - takie są wyniki najnowszego sondażu CBOS, przeprowadzonego już w
nowym roku"

Kiedy chodzilem do szkoly podstawowej, nauczono mnie miedzy innymi mnozenia. Do
tej pory nie uwazalem za stosowne sie tym chwalic, ale po przeczytaniu
Gazetowych rewelacji pomyslalem, ze moze nie od rzeczy bedzie o tym napomknac.
No, bo jakze to: w referendum chce wziac 58%, z czego 69% procent jest "za".
Czyli za jest 40% (czterdziesci procent, latwo zapamietac). To zdaje sie nie
jest wiekszosc - nie tylko zdecydowana, ale w ogole. To jest mniejszosc. Nie
chce mi sie wierzyc, zeby redakcja Gazety miala wieksze problemy z liczniem. AZ
oburzeniem odrzucam rowniez (niejako z gory) ewentualne oskarzenia o
manipulacje. Toz przeciez golym okiem widac sprzeczosc tytulu i wyplywajacych z
tresci artykulu wnioskow. Manipulacja zas to cos subtelnego i zrecznego. NIe
sadze rowniez, zeby Gazeta miala swych czytelnikow za kretynow nie umiejacych
liczyc w zakresie czterech dzialan podstawowych... Ki czort, pomyslalem sobie.
I nagle zrozumialem: to przeciez zupelnie oczywiste! Po prostu wprowadzono nowa
definicje Polaka. Do tej pory decydowalo (w jednych krajach) - prawo ziemi, a w
innych prawo krwi. Czyli czlowiek urodzony w USA jest z automatu Amerykaninem,
zas dziecko Polaka - Polakiem. Wydaje mi sie, ze obydwa kryteria sa trudne
niekiedy do ustalenia. Co gorsza - rezultat moze byc niejednoznaczny - kim jest
syn Polaka i Zydowki z Izraela, urodzony w samolocie KLM relacji Paryz - Mexico
City nad Illinois? Dlatego ciesze sie, ze udalo sie raz na zawsze okreslic kto
jest Polakiem: otoz ten, kto chce wziac udzial w referendum nad wlaczeniem
Polski do Unii Europejskiej. I tyle. Dziekujemy Ci, Gazeto. Kolejny to problem,
ktory udalo ci sie przeciac.


Obserwuj wątek
    • Gość: Indris Arytmetyka i prawo IP: *.ibspan.waw.pl 23.01.02, 09:22
      Porter pomylił arytmetykę i prawo. Do WAŻNOŚCI referendum potrzebne jest ponad
      50% frekwencja liczona względem WSZYSTKICH uprawnionych. Ale w WYNIKU
      referendum liczy się TYLKO GŁOSUJĄCYCH (podobnie jak w wyborach).
      • Gość: siedem Re: Arytmetyka i prawo IP: *.tgory.pik-net.pl 23.01.02, 09:33
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Porter pomylił arytmetykę i prawo. Do WAŻNOŚCI referendum potrzebne jest ponad
        > 50% frekwencja liczona względem WSZYSTKICH uprawnionych. Ale w WYNIKU
        > referendum liczy się TYLKO GŁOSUJĄCYCH (podobnie jak w wyborach).

        Pomylił i jednocześnie zwrócił uwagę na konieczność zmiany prawa. W tak ważnej
        sprawie jak wyzbycie się niepodległości państwa z jednoczesnym wstąpieniem
        do "dokulandu", kołchozu, tysiącletniej socrzeszy, etc,,, konieczne jest
        referendum ABSOLUTNE.
        Warunki:
        Frekwencja min.90%
        "Większa" większość przynajmniej 66,66% ZA
        Nie możemy dopuścić do sytuacji w której 6MLN* Polaków wciągnie nas w to bagno.

        7,00
        * - wierny elektorat LSD, patrz wybory ub. r

        • Gość: Indris Prawo o referendum IP: *.ibspan.waw.pl 23.01.02, 10:40
          Prawo o referendach powinno być zmienione, ale dokładnie w PRZECIWNYM kierunku,
          niżz sugeruje siedem. Powinien zostać zlikwidowany przepis o niezbędnej
          frekwencji ! (Proszę zauważyć, że takiego przepisu nie ma w odniesieniu do
          wyborów - są ważne bez względu na frekwencję) Przepis taki preferuje
          obywatelską bierność, można "zająć stanowisko" nic nie robiąc.
          • Gość: luka Re: Prawo o referendum IP: 217.67.196.* 23.01.02, 10:44
            Gość portalu: Indris napisał(a):

            > Prawo o referendach powinno być zmienione, ale dokładnie w PRZECIWNYM kierunku,
            >
            > niżz sugeruje siedem. Powinien zostać zlikwidowany przepis o niezbędnej
            > frekwencji ! (Proszę zauważyć, że takiego przepisu nie ma w odniesieniu do
            > wyborów - są ważne bez względu na frekwencję) Przepis taki preferuje
            > obywatelską bierność, można "zająć stanowisko" nic nie robiąc.

            Różnica polega na tym, że referendum to tzw. demokracja (tfu) bezpośrednia, bez
            pośrednictwa "przedstawicieli narodu". Podczas głosowań w sejmie nad kwestiami
            fundamentalnymi również jest wymóg odpowiedniej frekwencji.

            I nie czepiaj się niegłosujących - nieuczestnictwo w wyborach to głos milczącej
            większości, nie mającej ochoty wybierać między dżumą i cholerą (np. Kwach -
            Krzaklewski).
        • ptwo Re: Arytmetyka i prawo 23.01.02, 18:11
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > Gość portalu: Indris napisał(a):
          >
          > > Porter pomylił arytmetykę i prawo. Do WAŻNOŚCI referendum potrzebne jest p
          > onad
          > > 50% frekwencja liczona względem WSZYSTKICH uprawnionych. Ale w WYNIKU
          > > referendum liczy się TYLKO GŁOSUJĄCYCH (podobnie jak w wyborach).
          >
          > Pomylił i jednocześnie zwrócił uwagę na konieczność zmiany prawa. W tak ważnej
          > sprawie jak wyzbycie się niepodległości państwa z jednoczesnym wstąpieniem
          > do "dokulandu", kołchozu, tysiącletniej socrzeszy, etc,,, konieczne jest
          > referendum ABSOLUTNE.
          > Warunki:
          > Frekwencja min.90%
          > "Większa" większość przynajmniej 66,66% ZA
          > Nie możemy dopuścić do sytuacji w której 6MLN* Polaków wciągnie nas w to bagno.
          >
          > 7,00
          > * - wierny elektorat LSD, patrz wybory ub. r
          >

          To może od razu za jednym zamachem przywrócić liberum veto?
      • Gość: Adams Re: Arytmetyka i prawo IP: 213.25.60.* 23.01.02, 09:34
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Porter pomylił arytmetykę i prawo. Do WAŻNOŚCI referendum potrzebne jest ponad
        > 50% frekwencja liczona względem WSZYSTKICH uprawnionych. Ale w WYNIKU
        > referendum liczy się TYLKO GŁOSUJĄCYCH (podobnie jak w wyborach).

        Ale tytuł powinien być inny.
      • Gość: # Re: Arytmetyka i prawo IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.01.02, 09:36

        Po co wydawac forse na referenda - tansze sa
        swoje badania statystyczne.

        To tak jak "zaparcie" przed dolaczeniem pytania o
        - przystapienie do Unii w wyborach samorzadowych !!!

        Pytac glupiego narodu, ktory wybiera Stolzmana
        i postPZPR po tym co im zrobilismy.
        A agent (przyznal sie) Truszczynski
        wprowadza nas do Unii "czystymi" rekami.

        Bronionymi zawziecie z 9 oskarzen o znieslawienie
        przed "brudnymi" s-kanali-zowanymi.

        Nie slyszalem nigdy, zeby rodzina
        10 lat ponosila koszty rezerwacji do burdelu
        w Hamburgu np.
        - a potem dopiero sie pytala ojca
        - "czy ma chec tam pojechac - w spoznionym referendum" !!!!
      • Gość: Porter Re: Arytmetyka i prawo IP: *.orion.pl 23.01.02, 10:32
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Porter pomylił arytmetykę i prawo. Do WAŻNOŚCI referendum potrzebne jest ponad
        > 50% frekwencja liczona względem WSZYSTKICH uprawnionych. Ale w WYNIKU
        > referendum liczy się TYLKO GŁOSUJĄCYCH (podobnie jak w wyborach).

        No wlasnie! I tylko tych Gazeta uznala za Polakow! O to mi chodzilo, dziekuje,
        swietnie to wychwyciles.

        • Gość: # Re: Arytmetyka i prawo IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.01.02, 11:09
          A wychwycil kto

          co wyborcy wiedza o politykach
          - dokonaniach ich w przeszlosci i dokonaniach
          rodzicow, ktorzy ich wychowali i ukierunkowali ?

          Oprocz koloru oczu ?

          Moze by prawo glosu w wyborach i referendach
          udzielac po prostym egzaminie ?
          Pal licho demokracje glupcow i naiwniakow !
    • Gość: doku Referendum jako kryterium? IP: *.mofnet.gov.pl 23.01.02, 11:41
      Gość portalu: Porter napisał(a):

      > (58 proc.) Polaków deklaruje, że weźmie udział w referendum ...
      > ... Po prostu wprowadzono nowa
      > definicje Polaka. ... kto
      > jest Polakiem: otoz ten, kto chce wziac udzial w referendum

      Referendum z samej swojej istoty ośmiesza prawo, wolność i demokrację. Jaki sens
      mają wolne wybory i zapisy konstytucyjne, jeżeli referendum decyduje?

      A może wynik referendum to taki głos doradczy dla parlamentu? To też nie ma
      sensu, bo dużo lepsze i tańsze są profesjonalne badania opinii publicznej.
      • Gość: luka Re: Referendum jako kryterium? IP: 217.67.196.* 23.01.02, 11:45
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Referendum z samej swojej istoty ośmiesza prawo, wolność i demokrację. Jaki sen
        > s mają wolne wybory i zapisy konstytucyjne, jeżeli referendum decyduje?

        Demokracja bezpośrednia ośmiesza demokrację? Nieźle, biurokrato.

        > A może wynik referendum to taki głos doradczy dla parlamentu? To też nie ma
        > sensu, bo dużo lepsze i tańsze są profesjonalne badania opinii publicznej.

        Profesjonalne fałszowanie wyników badań, chciałeś napisać.

        Czy Wielki Budowniczy Kapitalizmu nie ma nic do roboty w ministerstwie? Długo
        będziemy Cię opłacać, darmozjadzie?
        • Gość: doku Wystarczy porównać ilość twoich postów IP: *.mofnet.gov.pl 23.01.02, 12:57
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Długo
          > będziemy Cię opłacać, darmozjadzie?

          I widać że to ty jesteś leniem i złodziejem chamie głupi. Ty mnie opłacasz!?
          Żałosny jesteś bufonie.
          • Gość: Adams Re: Wystarczy porównać ilość twoich postów IP: 213.25.60.* 23.01.02, 13:00
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: luka napisał(a):
            >
            . Ty mnie opłacasz!?
            >

            To oświeć nas wszystkich wreszcie. Kto Ci płaci ?
          • Gość: luka Re: Wystarczy porównać ilość twoich postów IP: 217.67.196.* 23.01.02, 13:05
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > I widać że to ty jesteś leniem i złodziejem chamie głupi. Ty mnie opłacasz!?
            > Żałosny jesteś bufonie.

            Twoja pensja idzie z moich podatków, ministerialny obiboku. Pracujesz w urzędziu
            publicznym, a więc również i za moje pieniądze. A ja sobie nie życzę, byś się,
            złodzieju, obijał w pracy. Po co Ty tam siedzisz w Minfinie, darmozjadzie, skoro
            nie masz nic do roboty? Oddaj moją forsę, którą marnotrawisz, to dam Ci spokój.
            3000 PLN zaspokoi moje roszczenia za dotychczasowe okradanie mnie. Kiedy oddasz
            mi ten szmal, arogancki urzędokradzieju?
    • mram o pożytkach z porannej lektury gazet.. 23.01.02, 12:43
      Porter:
      "Niechce mi sie wierzyc, zeby redakcja Gazety miala wieksze problemy z
      liczniem. AZ oburzeniem odrzucam rowniez (niejako z gory) ewentualne oskarzenia
      o manipulacje(...) NIe sadze rowniez, zeby Gazeta miala swych czytelnikow za
      kretynow "

      wiary Twojej i ostrożności w sądach
      nie podzielam
      ale dobrze że czytasz GW
      bo tak bym nie wiedział

      • Gość: Porter Re: o pożytkach z porannej lektury gazet.. IP: *.orion.pl 23.01.02, 13:01
        mram napisał(a):

        > Porter:
        > "Niechce mi sie wierzyc">

        Bardzo cie prosze, abys cytujac mnie z zastosowaniem cudzyslowu, nie przypisywal
        mi bledow ortograficznych. Nie napisalem "niechce" bo w tej samej szkole, w
        ktorej nauczono mnie liczyc w zakresie czterech dzialan, wyjasniono mi rowniez,
        ze "Nie" z czasownikami w formie osobowej piszemy oddzielnie, do ktorej to reguly
        udaje mi sie zwykle stosowac.


        > wiary Twojej i ostrożności w sądach
        > nie podzielam
        > ale dobrze że czytasz GW
        > bo tak bym nie wiedział
        >

        Czyzby z blizej nieznanych powodow interesowaly cie moje lektury?
        • Gość: mram Porter IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 14:08
          Gość portalu: Porter napisał(a):

          > mram napisał(a):
          >
          > > Porter:
          > > "Niechce mi sie wierzyc">
          >
          > Bardzo cie prosze, abys cytujac mnie z zastosowaniem cudzyslowu, nie przypisywa
          > l
          > mi bledow ortograficznych. Nie napisalem "niechce" bo w tej samej szkole, w
          > ktorej nauczono mnie liczyc w zakresie czterech dzialan, wyjasniono mi rowniez,
          >
          > ze "Nie" z czasownikami w formie osobowej piszemy oddzielnie, do ktorej to regu
          > ly
          > udaje mi sie zwykle stosowac.
          >
          >
          > > wiary Twojej i ostrożności w sądach
          > > nie podzielam
          > > ale dobrze że czytasz GW
          > > bo tak bym nie wiedział
          > >
          >
          > Czyzby z blizej nieznanych powodow interesowaly cie moje lektury?

          Myszka moja która zaznacza kopiuje i wkleja
          odpowiednio potraktowana bedzie
          Przyrzekam na przyszłość uwag Twych przestrzegać
          bo też przykładam do takich nadmierną wagę
          wnoszę z tego że kontakty ze mną będą Ci oszczedzone

          Z bliżej nieznanych powodów
          interseują mnie posty na tym forum
          z tych samych gębę czasem otworze
      • Gość: # Re: o pożytkach z porannej lektury gazet.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.01.02, 13:03
        i ja dziekuje za przekazanie co piszw wybiorczosc

        Doku prosze cie w madrosci swojej decyduj
        o naszych losach bez pytania nas o zdanie -

        tak jak to robicie do tej pory.

        Tylko nei robcie juz zadnych wyborow.
        To glupota i strata. Bedzie jak dawniej:

        " od wymiecenia gabinetow do wumiecenia " !
    • Gość: G'day Re: Nowa definicja Polaka? IP: *.tmns.net.au 27.01.02, 10:13
      Wybrancy.
      Gdy deszcz w kolnierz zacina, snieg mrozny w oczy pruszy.
      Chlopak dziewczyne porzuci, lub prawo przyjaciel naruszy.
      Gdy nic sie nie uklada, na co dzien w zyciu domowym.
      Niepowodzenia w pracy, bo jest sie ciagle pechowym.
      Gdy system sie nie podoba, bo ciagle wybiera “nie tego”.
      Pieniedzy “glod” odczuwamy, rzad nie chce miec nic z tym wspolnego.
      Gdy wody brakuje w kranie, rolnicy ciagle strajkuja.
      Szpitale sa przepelnione, i ludzie ciezko choruja.
      Brak jest zachamowan, w spozyciu alkoholu.
      Jezyk ojczysty na co dzien, jest pelen bluznierstwa “bon-tonu”
      Gdy lekarz bierze lapowke, urzednik “wyglada” prezentu.
      “Ksiadz za pienadze sie modli”, bo nie ma innego talentu.
      Gdy drog nagminnie brakuje, mostow tez jest niewiele.
      i nie mozemy dojechac, na msze do kosciola w niedziele.
      Gdy brak jest sukcesow w sporcie, lub na innej plaszczyznie.
      Pociag sie wykoleil, statek “siadl” na mieliznie.
      Gaz wybuchl w blokach mieszkalnych, zabraklo pradu w dzielnicy.
      Wybory zostaly przegrane, wygrali znow przeciwnicy.
      Gdy w pracy nie ma awansu, a pensje sa bardzo skromne.
      Potrzeby siegaja zenitu, wydatki szalenie ogromne.
      Zabraklo funduszy na sztuke, remonty mieszkan i domow.
      Ceny sa niebotyczne, i ciagle z nas robia “balonow”.
      Gdy dziecko znowu nie zdalo, na jedna z wyzszych uczelni.
      Jajka sie przepalily, na starej zuzytej patelni.
      Gdy komus cokolwiek nie wyjdzie, choc pierwszy zlozyl podanie.
      Z sasiadem jestesmy skluceni, bo drogo sprzedaje mieszkanie.
      Gdy windy nagminnie smierdza, parkingi sa przepelnione.
      W pociagach zlodzieje “grasuja”, i wszystko jest zakurzone.
      Gdy Sejm popelnia bledy, Prezydent jest cichy i bierny.
      Sztab urzednikow rzadzacych jest tradycyjnie pazerny.
      Gdy powodz z nienacka zaskoczy, lub inne kataklizmy.
      Interes sie nie udal, na wlosach przybylo siwizny.
      Gdy biuro turystyczne, “nacielo” nowego klienta.
      Szpital dyzurujacy nie przyjal chorego pacjeta.
      Gdy mafia (podziwiana), w najwyzszych sferach ma “wtyczki”.
      Fabryka nie wyplacila, przepracowanej pozyczki.
      W kosciele zabito ksiedza, zgwalcono siostre zakonna.
      Przestepce na “goraco zlapano” lecz wyszedl “reka obronna”.
      Gdy slonce za mocno grzalo, wiatr nie wial z konkretnej strony.
      Ktos byl zbytnio powazny, inny zanadto zdziwiony.
      Bal sie nie udal ostatni, taksowkarz oszukal klienta.
      Zawczesnie nadeszla wiosna, wydatek byl duzy na swieta.
      Gdy jeden drugiego oszukal, w rodzinie powstala niezgoda.
      Ktos konia spial za mocno i w “bok mu weszla” ostroga.
      Samochod zle naprawiono, ubezpieczalnia nie placi.
      Niepelnoletnia dziewczyna, cnote za szybko traci.
      Gdy w pracy ogromna nuda bo nie ma organizacji.
      Papier wciaz ktos zabiera z polpietra w ubikacji.
      Gdy wszyscy narzekaja na braki zycia typowe.
      Szalet miejskich brakuje, powietrze jest w bramach niezdrowe.
      Gdy pieniadz traci wartosc z braku produkcji eksportu.
      Prezesa banku zwalniaja, zostaje "szefem od sportu."
      Pociagi za wolno jezdza, tramwaje sa bardzo stare.
      Pies stary wpadl pod samochod, student zlamal gitare.
      Bank znienacka zamknieto, stracilismy oszczednosci.
      Przy ostatnim zakupie zabraklo zwyczajnie madrosci.
      Samochod zle naprawiono a policzono podwojnie.
      Murarz wykonal prace lecz zrobil to bardzo niechlujnie.
      Ktos, cos komus powiedzial lecz sklamal, bo mial swoje plany.
      Narkotykami handlowal i zostal zabity O! rany.
      Maz ciagle pijany przychodzi i wciaz awantury urzadza.
      Inflacja "nieba" wciaz siega i nie ma wartosci pieniadza.
      Smieci nie wywieziono, pies winde zanieczyscil.
      Przez nas rzad nowo wybrany, podatek znowu wymyslil.
      W hotelu miejsc zabraklo, nie bylo rezerwacji.
      Ktos wody po sobie nie spuscil w publicznej ubikacji.
      Krawiec uszyl ubranie, na zamowienie nie modnie.
      Samochod wjezdzajac w kaluze, zachlapal plaszcz, buty i spodnie.
      Wiceministra zlapano, z czterema paszportami.
      Obywatele inni problemy zas maja z wizami.
      Gdy nalot terrorystow przeraza swiat w Nowym Yorku,
      W hotelu nam nie dodano do sera swiezego szczypiorku.
      Powtornie narod wybral “ludowca” miast polityka.
      Czas na poprawe zycia, nieublagalnie umyka.
      Artykul sie w prasie pojawil, krytycznie nas opisali.
      Turysci zagraniczni w "butelke nabici zostali"
      Plakaty wywieszono, ujmujac nam chwaly, splendoru.
      Nie mamy "pogody ducha", radosci na co dzien, humoru.


      Tak sie powszechnie utarlo i nikt sie tego nie wstydzi.
      Ogolnie zostalo przjete, ze: WSZYSTKIEMU WINNI SA ZYDZI.
      • Gość: Adams Re: Nowa definicja Polaka? IP: 213.25.60.* 27.01.02, 17:08
        Kolego . Płyta Ci się zacięła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka