goldbaum 10.02.09, 09:57 Tak to sie konczy jak Niemcy wezma sie za kopiowanie polskiego disajnu wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
1zorro Re: A tschapke znacie? 10.02.09, 09:59 eeee tam! Nie wiadomo kto kogo kopiowal.... Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: A tschapke znacie? 10.02.09, 10:08 Czego znow "nie wiadomo"? Ze Niemcy (i nie tylko) utworzyli u siebie formacje wojskowe wzorowane na polskich ulanach? Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: A tschapke znacie? 10.02.09, 16:19 W XVIII de.wikipedia.org/wiki/Ulanen Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Infantylny jak... pudelek 10.02.09, 17:18 pl.wikipedia.org/wiki/Frakcja_Czerwonej_Armii Frakcja Czerwonej Armii (niem. Rote Armee Fraktion, ang. Red Army Fraction, w skrócie RAF) - radykalna lewicowa organizacja terrorystyczna, ideologicznie związana z marksizmem, anarchizmem i Nową Lewicą, działająca w Niemczech od lat 70. XX wieku do roku 1998. W czasie swojej ponad 20-letniej historii zabili oni kilkanaście osób. Jesienią 1977 doprowadzili nawet do poważnego kryzysu państwa. Pierwszą zbrojną akcją organizacji było uwolnienie z więzienia Andreasa Baadera 14 maja 1970 przez grupę kierowaną przez Ulrike Meinhof. Po tym organizację nazywano początkowo "grupą Baader-Meinhof". Po szkoleniu w Palestynie przywódcy grupy powrócili do RFN i podjęli dalszą działalność zbrojną, wtedy też pojawiła się nazwa RAF i manifest programowy organizacji. Na skutek intensywnych działań policji, przywódcy grupy: Baader, Meinhof, Gudrun Ensslin, Holger Meins i Jan-Carl Raspe zostali schwytani w czerwcu 1972, co zakończyło pierwszy etap działalności RAF. Ich proces rozpoczął się w Stammheim 21 maja 1975, zakończył 28 kwietnia 1977 skazaniem trzech pozostających przy życiu liderów za morderstwa i inne zarzuty. Ulrike Meinhof popełniła samobójstwo w celi w 1976 (motywy samobójstwa nie są do końca jasne). 24 kwietnia 1975 RAF zaczął okupację ambasady RFN w Sztokholmie. Dwoje zakładników zginęło, gdy kanclerz RFN, Helmut Schmidt odmówił spełnienia żądań terrorystów. Zginął także jeden z terrorystów, Siegfried Hausner, gdy podłożone materiały wybuchowe niespodziewanie detonowały. Po aresztowaniu liderów i rozpoczęciu ich procesu podjęło działalność terrorystyczną tzw. drugie pokolenie RAF, którego postulaty ogniskowały się głównie wokół uwolnienia uwięzionych członków. Działania RAF w 1977 doprowadziły do poważnego kryzysu państwowego, nazywanego czasami "niemiecką jesienią". Pozostający na wolności terroryści: Christian Klar, Knut Folkerts, Gunter Sonnenberg i Brigitte Mohnhaupt zamordowali nadzorującego śledztwo w sprawie liderów prokuratora Bubacka. Wkrótce w ramach tzw. Offensive 77 porywali i mordowali przedstawicieli niemieckiego biznesu. Porwany wówczas został, a następnie zgładzony przemysłowiec Hanns-Martin Schleyer (przed 1945 członek NSDAP oraz żołnierz Waffen-SS) a także prezes Dresdner Bank Jürgen Ponto. Zamachowcy zostali schwytani w latach 80. XX wieku i skazani na wieloletnie więzienia. Większość z nich zakończyła wyroki przedterminowo w latach 90. Przebywający w więzieniu Christian Klar w styczniu 2007 roku napisał przesłanie do uczestników konferencji ku czci Róży Luksemburg. RAF znalazła wsparcie u terrorystów palestyńskich, którzy porwali niemiecki samolot pasażerski, odbity przez jednostkę antyterrorystyczną GSG-9 18 października 1977 w Mogadiszu. Po tych wydarzeniach przywódcy grupy w tajemniczych okolicznościach popełnili samobójstwa w więzieniu, przy czym Baader został znaleziony zastrzelony. Po ich śmierci RAF zmienił metody i cele. Pojawiło się tzw. trzecie pokolenie RAF. Po zjednoczeniu Niemiec władze ogłosiły rozbicie grupy, lecz dochodziło nadal do sporadycznych ataków. 20 kwietnia 1998 RAF oficjalnie ogłosiła samorozwiązanie. Nazwa organizacji nawiązywała do Japońskiej Czerwonej Armii - innej lewicowej grupy terrorystycznej. 'Frakcja' miała wskazywać na łączność między wszystkimi tego typu lewicowymi organizacjami na świecie. Najważniejsze akcje RAF [edytuj] * 29 września 1970 - trzy napady na banki, rabunek 220 tys. marek niemieckich * 24 maja 1972 - zamach bombowy na kwaterę główną armii amerykańskiej w RFN – zginęło trzech żołnierzy * 10 lutego 1974 - zamach bombowy na budynek Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego * 24 kwietnia 1975 - zajęcie przez członków RAF ambasady RFN w Sztokholmie – żądali uwolnienia 26 przebywających w więzieniach członków ugrupowania. W odpowiedzi na odmowę, dwóch dyplomatów zostało zabitych, a budynek wysadzony w powietrze. Dwóch zamachowców zostało zabitych, a czterech złapanych i przekazanych władzom RFN. * 7 kwietnia 1977 (Wielki Czwartek) - zastrzelenie prokuratora generalnego Siegfrieda Bubacka oraz jego kierowcy i jednego urzędnika prokuratury nieopodal budynku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe * 5 września - 18 października 1977 - porwanie, a następnie zabójstwo Hannsa-Martina Schleyera i 3 policjantów * 1 lutego 1985 - zabójstwo Ernesta Zimmermana, szefa koncernu zbrojeniowego MTU w Gauting. * 1985 - Birgit Hogefeld zwabiła do swojego domu amerykańskiego żołnierza, który został zamordowany przez członków RAF. Jego dokumenty umożliwiły wejście do bazy Rhein-Main Air Base, w której zamordowane zostały kolejne dwie osoby. Terroryści podłożyli także bombę, której wybuch zabił następne dwie osoby i ranił kilkanaście[1]. * 30 listopada 1989 - zamach bombowy i zabójstwo Alfreda Herrhausena, prezesa Deutsche Banku. 7 maja 2007 roku prezydent Niemiec Horst Köhler odmówił ułaskawienia dwójki skazanych terrorystów RAF. Christian Klar skazany na sześciokrotne dożywocie (9 morderstw i 11 prób) wyszedł na wolność 19 grudnia 2007 roku[2]. Birgit Hogefeld skazana na dożywocie za potrójne morderstwo i zamach terrorystyczny będzie mogła być zwolniona dopiero po 2011 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec... 10.02.09, 17:25 Ale nie potrafisz nawet nic z siebie wydukac. Potrafisz tez cos poza szczekaniem i wstawianiem tego, co ci kaze "szefowa"? Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:29 Znowu fajtasz nozkami bezsilnie? Znowu mowisz do mnie buzującymi hormonami? Po dojściu Hitlera do władzy Rzesza popierała imigrację Żydów niemieckich do Palestyny. Hitler uważał, że Żydzi pozostawieni sami sobie „pozagryzają się nawzajem jak stado szczurów”. Arabskie interesy były Berlinowi kompletnie obojętne, a sam Hitler mówił o Arabach jako o „kolorowych półmałpach, które potrzebują bata”. Niemiecka polityka zmieniła się po ujawnieniu w 1937 r. raportu Brytyjskiej Komisji Królewskiej, która zaproponowała podział Palestyny na dwie części - żydowską i arabską - z perspektywą powołania dwóch odrębnych państw. Wydana przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy instrukcja dla dyplomatów uznawała imigrację Żydów do Palestyny za sprzeczną z interesami Niemiec: W rzeczywistości Niemcy mają największy interes w utrzymaniu rozproszenia Żydów. Zmiana polityki wobec osiedlania się Żydów niemieckich w Palestynie spowodowała zmianę w stosunkach ze światem arabskim. Latem 1938 r. niemieckie radio zaczęło nadawać audycje po arabsku. Nawoływano w nich do wysiłków na rzecz utworzenia jednego, narodowego państwa arabskiego. Arabów uznano nie za Semitów, lecz za Aryjczyków: według organu prasowego NSDAP zostali oni częściowo zaryzowani przez Ormian i Czerkiesów. Wielu czołowym działaczom arabskim nadano w Berlinie status honorowego Aryjczyka - pierwszym z nich był Hadżi Amin al Husajni, wielki mufti Jerozolimy. Sami Arabowie już wcześniej zabiegali o względy Hitlera: kiedy w 1935 r. wprowadzono w Niemczech ustawy norymberskie, Hitler otrzymał depesze z gratulacjami z całego świata arabskiego, przede wszystkim z Maroka i Palestyny. Pozostawiono je bez odpowiedzi. Ale już w 1937 r. na kongresie panarabskim w Bludan, gdzie głównym tematem była walka z syjonizmem, jedyną delegacją zagraniczną byli Niemcy. Latem 1940 r. wielki mufti al Husajni, który przeniósł się w październiku 1939 r. do Iraku, uczestniczył w Bagdadzie w antybrytyjskim i proniemieckim przewrocie, a następnie usiłował zorganizować podobny przewrót w Syrii. Niemcy nie byli w stanie udzielić zamachowcom obiecanej pomocy i mufti uciekł do Iranu. Po zajęciu Persji przez wojska brytyjskie i sowieckie w październiku 1941 r. al Husajni wyjechał do Rzymu. Kilka dni po przybyciu do miasta został przyjęty przez Mussoliniego. Zaoferował duce porozumienie - uznanie konieczności powstania zjednoczonego państwa arabskiego o ustroju faszystowskim w zamian za wsparcie wysiłków militarnych państw osi i oddanie Włochom kontroli nad świętymi miejscami chrześcijaństwa, Libanem, Kanałem Sueskim i Akabą. Rozmówcy zgodzili się. W listopadzie 1941 r. mufti wyjechał do Berlina. Opracowano wspólną deklarację intencji - celem państw osi i Arabów miała być likwidacja „żydowskiego domu narodowego” w Palestynie. Al Husajni zorganizował oddziały wojskowe u boku armii niemieckiej. Za pośrednictwem radia Berlin nawoływał do walki przeciwko Żydom. Pod koniec wojny al Husajni uciekł z Berlina i przez Paryż powrócił na Bliski Wschód. Nadal odgrywał ważną rolę polityczną - w 1951 r. przewodniczył światowej konferencji islamskiej. Po wojnie al Husajni wyjaśnił, że nie uczestniczył w eksterminacji Żydów europejskich, starał się tylko zapobiec ich emigracji do Palestyny. Jednakże najbliższy współpracownik Adolfa Eichmanna, zeznał, że mufti przyjaźnił się z Eichmannem, w jego towarzystwie incognito wizytował obóz w Auschwitz i przyglądał się pracy komór gazowych. Inny rozdział w historii powinowactwa świata arabskiego z nazizmem zapisali dwaj późniejsi prezydenci Egiptu. W 1940 r. generał Aziz Ali al Masri, jeden z przywódców faszyzującej Partii Młodego Egiptu, zbudował w Egipcie i Libii niemiecką siatkę szpiegowską. Byli z nią związani dwaj młodzi oficerowie - Gamal Abdel Naser i Anwar as Sadat. Obaj rządzili Egiptem podczas wojny sześciodniowej i wojny Jom Kippur. Organizacja Wyzwolenia Palestyny Arafata istniała już od 1964 r., ale nie odgrywała większej roli. Na znaczeniu zyskała dopiero po wojennych klęskach Egiptu i Syrii. Klęska w październiku 1973 r. rozpoczęła proces pokojowy z Izraelem, zakończony Pokojową Nagrodą Nobla dla Sadata i Menachema Begina w 1978 r. Zmieniła się strategia. Kraje arabskie już nie ryzykowały wojny - w ich imieniu i za ich pieniądze walkę z państwem żydowskim w Palestynie zaczęła prowadzić OWP Arafata i jej odłamy. Zmienił się też wzorzec propagandowy: w oczach świata już nie zjednoczone potęgi arabskie ponoszą klęski w wojnie z małym i słabym przeciwnikiem, lecz rewolucyjni bojownicy o wolność samotnie opierają się przeważającym siłom izraelskiej potęgi. Tylko jedno się nie zmieniło - cele Arabów są takie same jak cele muftiego al Husajniego. Maciej Rybiński, Duch muftiego, Wprost 6(1054), 9 lutego 2003, s. 64-66 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:34 Nawet jak chcesz dorzucic cos "od siebie" wychodzi tylko to, co blabla twoja szefowa (z tymi "nozkami") gdy juz zupelnie wysiada. Sam naprawde nic nie potrafisz wymyslec? Nie wolno ci czy nie potrafisz wisienko? Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:38 Moja szefowa ma trafne powiedzonka, po co sie mam wysilac? Zebym jeszcze mial dla kogo... www.terrorismawareness.org/islamic-mein-kampf/ Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:48 Ze twoja szefowa ma tak "trafne" powiedzonka jak z "Mein Kampf" wie juz tutaj raczej kazdy. Der Fujarer bylby z niej naprawde dumny. I Herr Rouhs pewnie tez. Dobrze, ze moze sie przynajmniej spuscic ma takiego miekkiego i wiernego pudla jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:51 Ojwawoj, znowu sie caly zaslales... Du musst zwanghaft nach dem Kacken immer duschen! Hrabia mówi: - Janie, zasłałem łóżko - to świetnie - nie bałdzo Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:55 I co jeszcze widzisz pudelku? W kolorach? Zawsze tak masz, jak ci szefowa nie da nic zjesc? Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 17:56 Wtedy poluje na arabskie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 18:00 Pytalem o to co robisz a nie o czym marzysz. Zapomnij miekki fotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 18:09 W marzeniach to ja spuszczam atomowke na Mekke Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Widze, ze strasznie chcialbys cos powiedziec. 10.02.09, 18:13 absztyfikant napisał: > W marzeniach to ja spuszczam atomowke na Mekke Kto potem usuwa ta atomowke z poscieli? Szefowa? Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum nastepny... 10.02.09, 17:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91131423&a=91155159 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Podrzuc jeszcze jakis filmik do smiechu 10.02.09, 17:59 Taki, ktory ogladasz razem z twoimi przyjaciolmi (ktorych masz, jak sie pochwaliles) i wy wtedy razem placzecie ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Podrzuc jeszcze jakis filmik do smiechu 10.02.09, 18:01 www.youtube.com/watch?v=JBAuOGQ4ijM&eurl=http://religiapokoju.blox.pl/2009/02/Ahmed-Salim-Episode-3.html Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Podrzuc jeszcze jakis filmik do smiechu 10.02.09, 18:11 fajny filmik----Real life. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Moglbys w realu poplakac razem z absztyfcia 10.02.09, 18:17 I zostac jego przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Moglbys w realu poplakac razem z absztyfcia 10.02.09, 18:19 I znowu wpadles w stan niekontrolowanej histerii? Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Moglbys w realu poplakac razem z absztyfcia 10.02.09, 18:21 Powolywanie sie na twoje wlasne wypowiedzi to histeria? Hmmm.. zaczynasz widziec siebie krytycznie. To dobry znak Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Moglbys w realu poplakac razem z absztyfcia 10.02.09, 18:23 Projekcje Goldzik, klasyka... ))) Na szczescie wszystko widac jak na dloni. Na dzisiaj koniec. Podciagnij brazowe majty... Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Moglbys w realu poplakac razem z absztyfcia 10.02.09, 18:29 Czyzbys nie chwailil sie kiedys, ze masz przyjaciol? Ze razem ogladacie takie filmy do smiechu i placzecie? Ze smiechu? Nie pamietasz czy chcesz to zataic? Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Dopoki nie pojawil sie czubek ze swoimi obsesjami. 10.02.09, 18:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91131423&a=91153818 Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant czapka dla goldbauma 10.02.09, 18:02 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4954060&a=4954060 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Czapka dla pudla szefowej 10.02.09, 18:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=87985605&a=87990632 absztyfikant napisał: > Ssij Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Czapka dla pudla szefowej 10.02.09, 18:18 www.miejski.pl/slowo-Ssij Wulgarny zwrot oznaczający rozkaz do wykonania seksu oralnego. Używane zamiast popularnego spi.e.rdalaj lub po prostu "Nie". Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Czapka dla pudla szefowej 10.02.09, 18:20 absztyfikant napisał: > Wulgarny zwrot oznaczający rozkaz do wykonania seksu oralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Mozna sobie taka czapke zamowic 10.02.09, 18:09 www.czapkimundurowe.pl/czapki_teatralne.html Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Takiej ta mnie ma! 10.02.09, 18:18 Nie z takim dolutowanym kwadratem. To potrafia tylko Prusacy. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Niemcy was do tego porownywali... 10.02.09, 18:22 Ciezkie czasy byly... Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Niemcy was do tego porownywali... 11.02.09, 10:56 czy ty zawsze jestes taki obrzydliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Niemcy was do tego porownywali... 11.02.09, 12:11 Ach pudel rzuca w innych karaluchami a gdy w odpowiedzi(!) uswiadamiam mu, ze Niemcy tez porownywali jego rodakow do tych stworzen to ja jestem "obrzydliwy"? Ciagle zapominam, ze jak sie wam odbierze portfel, ktory uprzednio podwineliscie to to jest wtedy "antysemityzm". Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Nie pamietam numeru szwadronu polskiego.. 11.02.09, 12:17 ..i nazwy jego pulku...ale jak chceta Goldzik, to poszperam..Otoz starly sie dwa rownorzedne oddzialy jazdy w 1939 roku, gdzies na poludniu...czytalem o tym, ale nie zapamietalem szczegolow...z niemieckiego zostalo 17 rannych Goldzik! W polskim 5 bylo rannych! Ja bym nikomu nie radzil w realiach przeszlych wiekow zetrzec sie z polska jazda Goldzik! Odpowiedz Link Zgłoś