Dodaj do ulubionych

Ostatnia droga wielkiego Polaka

14.02.09, 17:41
Kto go zastapi?

www.youtube.com/watch?v=DZWUEEQrVN0&feature=related
Obserwuj wątek
    • cyborg.jr Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 17:52
      niezbadane są wyroki polityki kadrowej Boga....
      może nielot rokita ?
    • kahanka Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:14
      cyniol napisał:

      > Kto go zastapi?
      >
      > www.youtube.com/watch?v=DZWUEEQrVN0&feature=related


      cyniol, mysle ze ty bylbys odpowiedni ! referencje popros u admilicji wink
      • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:38
        kahanka napisała:

        >
        >
        > cyniol, mysle ze ty bylbys odpowiedni ! referencje popros u admilicji wink

        I pomyslec, ze admilicja zylaby sobie spokojnie na Madagaskarze ze swoim szefem,
        naczelnym Gazety Madagaskarsmile))
    • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:45
      night-hawk napisała:

      > Ponoc to byl wrog Zydow a z drugiej strony kto nim nie jest?

      On byl wielkim Polakiem, a wielkich Polakow Zydzi uwazaja za swych wrogow.
      Dlaczego?
      • stormy_weather Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:50
        ten facet tyka do dzisiaj .... jaki on polak ... to faszi ...
        młode pokolenia pol-skinów ma go za swój autorytet ...
        nie mówiąc o politycznych degeneratach sejmowych ...
        niektorzy nawet ministry byli ....tfu ....
        • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 19:37
          stormy_weather napisał:

          > ten facet tyka do dzisiaj .... jaki on polak ... to faszi ...
          > młode pokolenia pol-skinów ma go za swój autorytet ...
          > nie mówiąc o politycznych degeneratach sejmowych ...
          > niektorzy nawet ministry byli ....tfu ....

          Gdyby nie Dmowski to nie pisalbys na tym forum , degeneracie.
          • cyborg.jr Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 21:05
            ja jestem bolszewi ... czapajew ...i fany dmocha mogą mnie w dupę
            pocałować...
            gdyby nie my bolszewicy to leżał byś pod stalingradcem ...dupku
            jeden...
            arschloch !!!!
    • absztyfikant Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:46
      Od kiedy popierasz homoseksualistow Cyniolku? Dmowszczak byl zdeklarowanym....wink
      • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:56
        absztyfikant napisał:

        > Od kiedy popierasz homoseksualistow Cyniolku? Dmowszczak byl zdeklarowanym....;

        Nawet gdyby byl, to nie zajmowal sie walka o prawa homoseksualistow i dlatego
        jego orientacja seksualna nie inteesuje mnie tak samo jak Waldorffa na przyklad.
        • absztyfikant Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 18:57
          Dmowski byl poza tym strasznym rasista... No i Pilsudski go nie znosil.
          • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 19:00
            absztyfikant napisał:

            > Dmowski byl poza tym strasznym rasista...

            Jako Polaka jego rasizm mnie nie interesuje, interesuje mnie zas, co zrobil dla
            Polski, a zrobil bardzo wiele.
            • absztyfikant Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 19:03
              A co takiego zrobil po Wersalu? Byl sfrustrowanym loserem. Marszalek Pilsudski
              go zalatwil jak trzeba, hahahaha.
              • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 19:23
                absztyfikant napisał:

                > A co takiego zrobil po Wersalu? Byl sfrustrowanym loserem. Marszalek Pilsudski
                > go zalatwil jak trzeba, hahahaha.

                Jestes niesprawiedliwy wobec niego, ale Dana zgodzilaby sie z nim na pewno.
                W swojej ksiazce "Dziedzictwo" pisał m.in. Żydówka zawsze pozostanie Żydówką, a
                Żyd - Żydemsmile
          • szczeniaczek Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 16.02.09, 19:01
            Pilsudzki go nie znosil, bo on probowal zgwalcic marie Juszkiewicz - zone Pilsudzkiego, z czego jasno wynika ze pedalem ne byl.

            Pozatym, jakbysmy jeszcze potrzebowali pozatym, Pilsudzki go nie
            znosil, bo on sie cale zycie Rosjanom podwalal.


            Hau hau hauuuuuuuuuuu

            • absztyfikant Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 16.02.09, 23:12
              Z ta zona to plotki rozsiewane przez sama endecje!
      • cyniol Re:Wersal to cala zasluga Dmowskiego 14.02.09, 18:57
        Już na samym początku udało się przełamać wrogość między rządem w Warszawie i
        Komitetem Narodowym Polskim w Paryżu. Mieszaną delegację mieli tworzyć m.in.
        Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski. To temu ostatniemu historycy -
        niezależnie od osobistych poglądów - przypisują niemal całą zasługę Wersalu.

        "Rola Romana Dmowskiego na konferencji jest trudna do przecenienia. Udało mu się
        przekonać mocarstwa, że bez silnej Polski w nowej rzeczywistości politycznej nie
        będzie bezpiecznej Europy" - mówi prof. Tomasz Nałęcz. "Trzeba pamiętać, że
        Dmowski z Paderewskim reprezentowali w Paryżu kwestię dotąd nieznaną. Od
        pokolenia sprawa polska w Europie właściwie nie istniała. Było wiec rzeczą
        trudną przekonanie zwycięzców, że Polska ma prawo do istnienia w bezpiecznych i
        obszernych granicach" - mówi Roszkowski.

        Historycy są zgodni, że o sukcesie Polski zadecydowało m.in. wystąpienie
        Dmowskiego przed Radą Najwyższą Ententy. 29 stycznia przez pięć godzin udało mu
        się wyjaśnić, że Polska może przetrwać tylko wtedy, jeżeli będzie silna
        terytorialnie wobec Niemiec. Ta przesłanka towarzyszyła sprawie polskiej do
        końca obrad - spierano się jedynie o jej kształt.
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article299307/90_lat_temu_Polska_wrocila_na_mape_Europy.html
        • cyniol Czy znajdzie sie choc jeden taki w obecnej Polsce? 14.02.09, 19:25
          Po zakończeniu wojny Dmowski został głównym delegatem Polski na konferencję
          pokojową w Paryżu. 29 stycznia wygłosił, 5-godzinne exposé dotyczące całości
          polskich żądań. Co ciekawe, nie ufając tłumaczom, tekst przemówienia sam
          przekładał na angielski i francuski.

          Pochowany został na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. W jego pogrzebie wzięło
          udział ponad 100 tysięcy osób!
    • marouder.eu A po co ma ktos go zastepowac Cyniolku? 14.02.09, 19:49
      Polska jest panstwem niezaleznym. No chiba, zeby narod chcial zrobic jakies
      wspolne panstwo z Rosja, to wtedy Dmowski by sie nadalsmile
    • awuk Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 20:03
      cyniol napisał:

      > Kto go zastapi?
      >
      > www.youtube.com/watch?v=DZWUEEQrVN0&feature=related


      Masz coś z pogrzebu Kamierza Wielkiego ?
      • cyniol Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 14.02.09, 20:13
        awuk napisał:

        >
        >
        > Masz coś z pogrzebu Kamierza Wielkiego ?

        To ty juz sie tym zajmij, wszak to on Zydow do Polski przytargal.
      • marouder.eu Ja bym chetnie zobczyl pogrzeb Dagome 14.02.09, 20:22
        ..gdyz podobaja mi sie wikingskie pogrzebyuncertain
        • belgijska Re: Ja bym chetnie zobczyl pogrzeb Dagome 14.02.09, 20:24
          marouder.eu napisał:

          > ..gdyz podobaja mi sie wikingskie pogrzebyuncertain

          Pala! wink
          • marouder.eu Wcale nie pala! 14.02.09, 20:30
            Sam Dagome mogl byc slowianinem. Jego syn tytulowal sie wladca Wandalow i
            Gotow...a Dagome pobil plemiona z pomoca Skandynawow. Bardzo widoczne to jest w
            malopolsce i na Mazowszu..oczywiscie widoczne w formie kopalnejsmile
            • belgijska Prawdziwi Wikingowie pala w lodziach na wodzie! 14.02.09, 20:33
              marouder.eu napisał:

              Slowianie tez palili - z dziewicami ofiarnymi wink))
              • marouder.eu Oh, a ja zrozumialem, ze pala z historii:(/nt 14.02.09, 20:48

                • belgijska Re: Oh, a ja zrozumialem, ze pala z historii:(/nt 14.02.09, 20:50
                  E.... Pan przeciez nie Litwin wink
                  • marouder.eu Nie lubisz Litwinow belgijko? 14.02.09, 20:56
                    ...niestety i to nasienie mnie prokurowalosmile
                    • belgijska Lubie! 14.02.09, 21:00
                      marouder.eu napisał:

                      > ...niestety i to nasienie mnie prokurowalosmile

                      Lubie Litwinow, szczegolnie tych, co "z nocnej wracali wycieczki".
                      Nie lubie jednego "Litwina" Litwino-Zmudzino-polaczko-katouka (momentalnego) wink))
                      Jak kocham, to indywidualne a jak nie kocham, to we dwoch.. smile
          • cyniol Re: Ja bym chetnie zobczyl pogrzeb Dagome 14.02.09, 20:37
            belgijska napisała:


            >
            > Pala! wink


            Zydzi powinni czcic Dmowskiego za chec wyslania ich na Madagaskar. Unikneliby
            zaglady i mieliby wyspe znacznie atrakcyjniejsza niz Izrael przeciezsmile))
            Ciekawe, dlaczego Hitler nie wywoluje tak wielkiej nienawisci u Zydow, jak Dmowski?
            • belgijska Re: Ja bym chetnie zobczyl pogrzeb Dagome 14.02.09, 20:45
              cyniol napisał:


              > Ciekawe, dlaczego Hitler nie wywoluje tak wielkiej nienawisci u Zydow, jak Dmow
              > ski?

              A kto na swiecie slyszal o Dmowskim?
              Umarl w 1939 roku, w styczniu, bo nie wiadomo, czy nie byloby.... no, dopowiedz
              sobie reszte...
              • cyniol Re: Ja bym chetnie zobczyl pogrzeb Dagome 14.02.09, 21:09
                belgijska napisała:


                >
                > A kto na swiecie slyszal o Dmowskim?
                > Umarl w 1939 roku, w styczniu, bo nie wiadomo, czy nie byloby.... no, dopowiedz
                > sobie reszte...
                Polacy slyszeli o Dmowskim, a Zydzi o swoim bohaterze narodowym, czlonku Hagany,
                Mosze Dajanie, odpowiedzialnym za smierc niewinnych Arabow, rugowanych ze swojej
                ziemi. Bohaterem zydowskim jest rowniez Tewje Bielski, morderca Polakow. Zydzi
                nie maja prawa nawet wymieniac nazwiska Dmowskiego, zajmijcie sie swymi
                dwuznacznymi bohaterami!
                • marouder.eu Ja bym Mosze Dajana zaliczyl do Polakow.. 14.02.09, 21:19
                  ..predki byl, jak kapitan Bomba!
                  www.youtube.com/watch?v=qaQ95V_5hMs&feature=related
    • perla widzisz Cyniol, idea narodowa 14.02.09, 20:52
      przez pewnych ludzi pochwalana jest tylko w Israelu.
      Gdzie indziej, to antysemityzm jest właśnie.
      • marouder.eu Widzisz Cyniol idea narodowa.. 14.02.09, 20:59
        ..jest nie dla wszystkich. Ten oto powyzej kmiec (choc w miare zasobny)
        najzwyczajniej do niej nie doroslsmile
      • cyniol Re: widzisz Cyniol, idea narodowa 14.02.09, 21:02
        perla napisał:

        > przez pewnych ludzi pochwalana jest tylko w Israelu.
        > Gdzie indziej, to antysemityzm jest właśnie.

        Jego antysemityzm to nic innego jak tylko zwrocenie uwagi na zagrozenie jakie
        dla polskiej rzeczywistosci gospodarczej i spolecznej stanowily czynniki obce. I
        mial w tym racje. O wiele bardziej Dmowski byl antyniemiecki, ale taka postawa
        nie jest juz przedmiotem pogardy. Pietnuje sie antysemityzm, bo o Zydach
        powiedzenie zlego slowa oznacza automatycznie bycie piewca holocaustu.
        • absztyfikant Re: widzisz Cyniol, idea narodowa 14.02.09, 21:07
          Dmowski - fatalne dziedzictwo

          Andrzej Osęka

          Żydówka zawsze pozostanie Żydówką, Żyd - Żydem. Mają skórę inną, zapach inny,
          sieją zepsucie wśród narodów - pisał Roman Dmowski. Ten zasłużony dla sprawy
          niepodległości Polski mąż stanu pisał i takie słowa w swoim "Dziedzictwie",
          powieści obsesyjnej. Artykuł Andrzeja Osęki

          [...] Tu snucie miłosnych wspomnień przeradza się w wykład o różnicach rasowych:
          "W tobie odezwał się wtedy wstyd kobiety, a we mnie honor mężczyzny - dwie
          wielkie instytucje naszej cywilizacji. (...) Tego nie znają Żydzi. Oni są
          niehonorowi, a ich kobiety bezwstydne". I tak przez całe 267 stron powieści
          Kazimierza Wybranowskiego "Dziedzictwo": mówi się o miłości, krajobrazie,
          patriotyzmie, polowaniu, nauce, społeczeństwie, religii - lecz każdy wątek
          prowadzi w końcu do tego, że Żydzi są brudni, chciwi, podli, zdradzieccy i
          wiecznie spiskują, by Polskę zgubić. Należy więc ich "tępić, jak się tępi
          drapieżne zwierzęta i jadowite gady".

          [...]
          W takiej to sytuacji Roman Dmowski, zasłużony dla sprawy niepodległości Polski
          mąż stanu i przenikliwy strateg polityki międzynarodowej, zaczął snuć swoje
          fantazje literackie, układając powieść, którą zatytułował "Dziedzictwo". Nie
          napisał jej przez sen. Włożył w nią wiele uczucia i przemyśleń. Ona jest faktem,
          którego się z naszej historii usunąć nie da.

          Powieść ukazywała się najpierw w odcinkach, w endeckiej "Gazecie Warszawskiej
          Porannej". W formie książki wyszła w roku 1931. Dmowski (ur. 1864) wycofał się
          już wtedy z działalności partyjnej, nadal był jednak czynnym publicystą,
          ideologiem obozu narodowego. Sprzyjał włoskiemu faszyzmowi, który wedle niego
          "zdobył się na wielkie wysiłki ku wymieceniu z życia narodu czynników rozkładu
          moralnego, obyczajowego i religijnego". W szkicu "Hitleryzm jako ruch narodowy"
          (1932) Dmowski pisał: "Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na
          podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na
          społeczeństwo niemieckie". Zwracał jednak uwagę, że naziści mają przed sobą
          dylemat: "Żydzi byli awangardą niemczyzny na ziemiach polskich, [więc gdy się]
          idzie z Żydami przeciw Polsce, to trudno tych Żydów niszczyć w Niemczech".
          Niemcy - wiemy dziś - jakoś sobie z tym problemem poradzili.

          [...]

          W latach 30. ukazywały się niemal co rok kolejne wydania "Dziedzictwa". W roku
          1942 książka wyszła w Londynie staraniem ks. Stanisława Bełcha, duszpasterza
          polskich emigrantów. Dwa lata później wydano ją w okupowanym Krakowie, bez
          jakichkolwiek cięć. Hitlerowskim cenzorom ten rodzaj polskiego patriotyzmu widać
          nie przeszkadzał.

          Teraz można tę książkę kupić w Polsce w dwóch różnych wydaniach. Dwa wydawnictwa
          przekonują czytelników, jak bardzo jest aktualna, jak realne są opisywane w niej
          masońskie zagrożenia dla narodu.

          Ideologiczny dreszczowiec

          Na polską wieś zjeżdża z zagranicy młody człowiek, który się tam wychowywał na
          koszt mało znanego sobie stryja. Stary pan zmarł właśnie, zostawiając mu dwór,
          pokaźny majątek ulokowany w londyńskich bankach oraz dziedzictwo duchowe w
          postaci dawnych swych grzechów, dramatów i nieszczęść. Jest pogrzeb w wiejskim
          kościółku, nocą, wokół panują "nieprzeniknione ciemności". Przy trumnie prawie
          pusto, żadnych przemówień, tylko cisza i groza. Zmarły - kiedyś światowiec -
          ostatnie lata spędził w zupełnej samotności, w domu otoczonym murem, strzeżonym
          przez złe psy. Bratanek, człowiek śmiały i twardy - jego nazwisko Zbigniew
          Twardowski - postanawia zmierzyć się ze spuścizną po stryju, stopniowo poznaje
          ponure tajemnice, które go złamały. A jest to ni mniej, ni więcej, tylko
          przegrana walka z masonerią i światowym żydostwem.

          Stryj Alfred Twardowski sam należał kiedyś do loży, posłusznie wykonywał
          amoralne rozkazy, gdy jednak zobaczył, jak "uczynni grabarze" (tak się bowiem w
          książce masoni nazywają) chcieli w toku wojny światowej wydać Polskę w ręce
          Niemiec, jej najgorszego wroga (niczego konkretnego o tych planach autor nam nie
          mówi), obudziło się w nim polskie sumienie - zerwał z "grabarzami", wykradłszy
          im uprzednio jakieś tajne masońskie papiery, wysoce całą organizację
          kompromitujące. "Grabarzom" nie udało się tych papierów odzyskać, poczęli więc
          niszczyć dawnego konfratra czym się da, głównie oszczerstwami. Najbardziej
          jadowita okazała się plotka, której uwierzyła narzeczona zbuntowanego: że ma on
          brzydką chorobę, prowadzącą do paraliżu i szaleństwa. Odeszła odeń, wyszła za
          innego, co doprowadziło Alfreda do przedwczesnej śmierci.

          Teraz bój z prześladowcami podejmuje Zbigniew, lecz on - jak mówi o sobie - nie
          jest "z tych, którzy są bici". Okazuje się, że przez dziesięć lat studiował
          różne nauki tajemne, zna język hebrajski, posiadł wiedzę o wszelkich sztuczkach
          masonów - a więc zna ich i potrafi odróżnić, choćby się podawali za Anglików,
          Holendrów, Polaków. Gdy więc przychodzą, by go wybadać, przekupić, nastraszyć,
          by w papierach po stryju odnaleźć masońskie dokumenty - Twardowski widzi, że na
          przykład dystyngowany mecenas Culmer, rzekomo Anglik z pochodzenia, ma grube
          wargi i oczy czarne jak węgle, gorejące, od których "wieje żar arabskiej czy
          syryjskiej pustyni". Semita, myśli Zbigniew. Sam ma oczy szare i cienkie
          zaciśnięte usta, jakie powinien mieć nieubłagany sędzia. Wkrótce wychodzi na
          jaw, że Culmer nazywa się Kulmer, a Kulmery to "Żydy polskie z Chełmna na
          Pomorzu". To właśnie ów mecenas - najważniejszy wśród miejscowych "grabarzy" -
          zniszczył stryja Alberta; dzięki niepojętym wpływom wynosi jednych ludzi,
          pogrąża innych, umiejętnie pilnując interesów żydowskich, jak to robią Żydzi w
          Polsce od wieków.

          Treścią "Dziedzictwa" jest atak masonów i kierujących nimi Żydów na głównego
          bohatera oraz osoby mu bliskie: haniebne oszczerstwa, szwindel z nieistniejącymi
          kopalniami złota, perfidne zrujnowanie szlachetnego, choć naiwnego ojca Wandy,
          ukochanej Zbigniewa, nagłe śmierci ze zgryzoty, zamach bombowy, wizyty
          tajemniczych delegatów ze światowej masońskiej centrali, ustawiczne spiskowanie,
          malownicza rozwiązłość (żydowska, oczywiście), pożar podpalonego przez masonów
          dworu. Mamy też podwójne morderstwo, jednak tutaj ofiarami są dwaj Żydzi:
          mecenas Kulmer i jego służący, również ciemny typ. Załatwił się zaś z nimi
          Grzegorz, wierny służący kiedyś Alberta, potem Zbigniewa. Wkrótce Grzegorz ginie
          bohatersko w czasie pożaru. Modlą się za jego duszę.


          CALOSC TUTAJ:
          unsinn.blox.pl/2006/11/No-prosze-Oseka-w-koncu-wzial-sie-za-omawianie.html
          • cyniol Re: Dmowski pisal 14.02.09, 21:17
            a Tewje Bielski mordowal Polakow i zostal przez Zydow okrzykniety bohaterem, bo
            dzialal dla dobra sprawy zydowskiej,malo tego jescze bezczelnie ten film
            rozprowadzaja w Polsce. Dmowski z kolei dzialal dla dobra sprawy polskiej, i
            mial racje, a ze jest ona niewygodna dla Zydow, to juz jest ich problem.
            • perla Oriana Fallaci 14.02.09, 21:28
              pisała o muslim rzeczy, o wiele mocniejsze niż Dmowski o Żydach.
              I dzisiaj pewni ludzie uwielbiają Fallaci a jednocześnie nienawidzą
              Dmowskiego.
              A przecież rasizm jedno imię ma. Ale dla pewnych ludzi ważne jest, w
              czyją stronę on skierowany jest. Tak naprawde to zwykli rasiści są.
              Ale problem Dmowskiego czy Fallaci nie polega wcale na rasiźmie. Po
              prostu w Europie za dużo muzułmanów jest, tak jak za dużo było Żydów
              w przedwojennej Polsce. Dziś w Europie mamy całe dzielnice arabskie,
              a w Polsce mieliśmy miasteczka gdzie 90% to Żydzi byli.
              Taka sytuacja jest anormalna dla każdego państwa. Gdyby w Israelu
              mieszkało kilka milionów Chińczyków mówiących w większości tylko po
              chińsku to też ta sytuacja nienormalna by była.
              Polska wspólnie z Żydami (to "wspólnie" jest ważne), chciała
              rozwiązać ten problem. Sprawa Madagaskaru oraz szkolenie Żydów do
              przejęcia władzy w Palestynie. To były te reane działania. Co m. in.
              zasługą Dmowskiego było właśnie.
        • perla Re: widzisz Cyniol, idea narodowa 14.02.09, 21:14
          cyniol napisał:

          > Jego antysemityzm to nic innego jak tylko zwrocenie uwagi na
          zagrozenie jakie
          > dla polskiej rzeczywistosci gospodarczej i spolecznej stanowily
          czynniki obce.
          > I
          > mial w tym racje. O wiele bardziej Dmowski byl antyniemiecki, ale
          taka postawa
          > nie jest juz przedmiotem pogardy. Pietnuje sie antysemityzm, bo o
          Zydach
          > powiedzenie zlego slowa oznacza automatycznie bycie piewca
          holocaustu.

          oczywiście. Cokolwiek krytycznego się powie o Żydach to zaraz
          dyżurni ci zarzucą, że chcesz ich spalić.
          Dmowski był bardzo potrzebny Polsce. Po latach zabarów bardzo ważną
          rzeczą było propagawanie idei narodowych.
          Po powstaniu państwa Israel niewąpliwie było tam kilku takich
          ichnich Dmowskich. I to bardzo im potrzebne było.
          Dziś by się przytał taki np. na Białorusi.
          I w ogóle, w Europie dziś też tacy potrzebni by byli. Szczególnie w
          obliczu potopu islamskiego właśnie.
          Dmowskiemu różne dupki nie mogą wybaczyć jego antysemityzmu. Ale
          zauważ, że antysemityzm Dmowskigo działał na korzyść żydostwa. Bo
          Dmowski odrzucał próby ich integracji, czyli to było dokładnie to, o
          co Żydzi walczyli przez setki lat w diasporze właśnie.
          • cyniol Re: widzisz Cyniol, idea narodowa 16.02.09, 03:36
            Jestem Polakiem - wiec mam obowiazki POLSKIE - Roman Dmowski.
            Na grobie rodzinnym wyryto słowa: “Jestem Polakiem”.

            Polacy nie moga ulec zydowskim naciskom, aby wielki polski patriota zostal
            zapomniany.
            • hasz0 ________czym sie różnią od propagandystów 68 r.??? 16.02.09, 12:41
              patrz.pl/zdjecia/hasz0
              Obsmarowując oszczerczo prawdziwego twórcę Polski, z pozycji
              dzisiejszych piewców "biznes-holocaustu", oszczerców propagujących
              ahistoryczną, kompromitująca ich jako intelektualistów -
              - pseudo-logikę użytą wrednie, haniebnie i wybiórczo oraz PODLE dla
              propagandowych, bo zdradzieckich wobec Polski i Polaków - celów !

              Wykorzystują fakt ludobójstwa, takiego samego jakie zdarzały sie w
              przeszłości nagminnie innym narodom, i w podobnej skali!

              Wbrew LOGICE - nazywają to czymś wyjątkowym
              - obrażajac uczucia choćby Ormian, Kurdów i wielu wielu inych
              całkowicie wytępionych taką samą lub podobna metodą narodów!!!!

              Zarzuty jakie mu przypisują
              - i to nieznane żyjacemu Dmowskiemu bo ZMARŁ na początku 1939 roku!

              są haniebnym nadużyciem i karykaturą zdrwoego rozsądku!!!

              Los ratowanych przez wyznających jego ideologię Zydów jest znany.
              _________Ale zamilczają wybiórczo te FAKTY!!!!!!!!!!___________

              Nie ptrzyjmują ich do wiadomosci!
              Uratowani od ludobójstwa ZYDZI MILCZĄ!!!!!
              Kłamią nawet przypisujac to .....
              jak mówią...wyjątkowej....jedynej....jakby nikt jej nie zdradził...
              jakby uratowali ją przed zasądzonym wyrokiem śmierci...
              uratowani albo jacyś inni "sprawiedliwi" Zydzi...

              Nie sposób na nich patrzeć...wstręt mnie ogarnia...

              HISTORIA SIĘ powtarza.

              Stefan Staszewski, Roman Zambrowski, Roman Werfel i Ignacy Szlajfer,
              „obsadzali stanowiska w naszym kraju ludźmi o poglądach
              syjonistycznych” do powrotu do władzy „wykorzystali [...] nawet
              własne dzieci, które wychowali w nienawiści i pogardzie dla narodu
              polskiego” uczyli jak „zakuć narodu w kajdany zamordyzmu i
              nietolerancji”. zamieszczają w prasie izraelskiej i obcej jadowite,
              oszcercze artykuły „ludzi obcych, karierowiczów i
              propagatorów „syjonizmu” ....

              Czy nie miała racji Zofia Dąbrowska w 1945? Szczucka w 1940?
              Roman Bluma, działacz Stronnictwa Narodowego z Krakowa, podjął
              decyzję o wyrobieniu - przy pomocy komórki legalizacyjnej SN -
              fałszywych papierów dla Żydówki.

              Niebezpieczeństwo dekonspiracji, aresztowania i wysłania do obozu
              koncentracyjnego oraz śmierci nic tych haniebnych oszczercow nie
              powstrzymuje...

              O przywódcach oddajacych życie Młodzieży Wszechpolskiej ani mru
              mru...

              Tak nie szkodzą zywocielom nawet zwyczajne gnidy i mendy...
              • 1zorro Z Führerem by sie pewnie dogadal...... 16.02.09, 12:45
                ale mu sie zmarlo, biedakowi....
                • hasz0 Nie zrozumiałeś palancie nawet po wyjaśnieniujakim 16.02.09, 12:58
                  jestes tragicznie beznadziejnym przypadkiem bezrefleksyjnego
                  bezmózgowca - poddanego prymitywnej tresurze natarczywych i
                  nachalnych natrętów w dodatku z dziwnie łatwo osiągalnym efektem?
                  • 1zorro Re: Nie zrozumiałeś palancie nawet po wyjaśnieniu 16.02.09, 14:18
                    powiedz mi haszÜ, czy chamstwo i brak kultury jest domena "fanow" Dmochowskiego?
                    Bo tak sie zastanawiam....
                • cyniol Re: Z Führerem by sie pewnie dogadal...... 16.02.09, 13:22
                  Piszesz o Liebermanie z Beiteinu Party w Izraelu? Alez on przeciez zyje.
                  • hasz0 Z Führerem nie by sie pewnie..ale się dogadaliTwoi 16.02.09, 13:36
                    beznadziejny baranie i przygłupawy ćwoku.

                    Podyskutyuj se z faktami. Może WRESZCIE ustapią i przyznają się
                    że to nie wy ale ONE KŁAMIĄ...wink
                    • 1zorro Re: Z Führerem nie by sie pewnie..ale się dogadal 16.02.09, 14:21
                      a kultura u dobre wychowanie wychodzi ci za kazdej dzury w twoich gaciach....
                  • 1zorro Re: Z Führerem by sie pewnie dogadal...... 16.02.09, 14:20
                    dla mnie i jeden i drugi bez roznicy....Tylko "obozy" przeciwne.
                    • hasz0 _______napisz jeszcze cos rónie mądrego i kultural 16.02.09, 18:34
                      • hasz0 ______i nie zapomnij przysłowia jak Kuba 16.02.09, 18:35
                        • hasz0 ______wesz o kim piszę 16.02.09, 18:36
                          ________czym sie różnią od propagandystów 68 r.???
                          Autor: hasz0 16.02.09, 12:41 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz

                          patrz.pl/zdjecia/hasz0
                          Obsmarowując oszczerczo prawdziwego twórcę Polski, z pozycji
                          dzisiejszych piewców "biznes-holocaustu", oszczerców propagujących
                          ahistoryczną, kompromitująca ich jako intelektualistów -
                          - pseudo-logikę użytą wrednie, haniebnie i wybiórczo oraz PODLE dla
                          propagandowych, bo zdradzieckich wobec Polski i Polaków - celów !

                          Wykorzystują fakt ludobójstwa, takiego samego jakie zdarzały sie w
                          przeszłości nagminnie innym narodom, i w podobnej skali!

                          Wbrew LOGICE - nazywają to czymś wyjątkowym
                          - obrażajac uczucia choćby Ormian, Kurdów i wielu wielu inych
                          całkowicie wytępionych taką samą lub podobna metodą narodów!!!!

                          Zarzuty jakie mu przypisują
                          - i to nieznane żyjacemu Dmowskiemu bo ZMARŁ na początku 1939 roku!

                          są haniebnym nadużyciem i karykaturą zdrwoego rozsądku!!!

                          Los ratowanych przez wyznających jego ideologię Zydów jest znany.
                          _________Ale zamilczają wybiórczo te FAKTY!!!!!!!!!!___________

                          Nie ptrzyjmują ich do wiadomosci!
                          Uratowani od ludobójstwa ZYDZI MILCZĄ!!!!!
                          Kłamią nawet przypisujac to .....
                          jak mówią...wyjątkowej....jedynej....jakby nikt jej nie zdradził...
                          jakby uratowali ją przed zasądzonym wyrokiem śmierci...
                          uratowani albo jacyś inni "sprawiedliwi" Zydzi...

                          Nie sposób na nich patrzeć...wstręt mnie ogarnia...

                          HISTORIA SIĘ powtarza.

                          Stefan Staszewski, Roman Zambrowski, Roman Werfel i Ignacy Szlajfer,
                          „obsadzali stanowiska w naszym kraju ludźmi o poglądach
                          syjonistycznych” do powrotu do władzy „wykorzystali [...] nawet
                          własne dzieci, które wychowali w nienawiści i pogardzie dla narodu
                          polskiego” uczyli jak „zakuć narodu w kajdany zamordyzmu i
                          nietolerancji”. zamieszczają w prasie izraelskiej i obcej jadowite,
                          oszcercze artykuły „ludzi obcych, karierowiczów i
                          propagatorów „syjonizmu” ....

                          Czy nie miała racji Zofia Dąbrowska w 1945? Szczucka w 1940?
                          Roman Bluma, działacz Stronnictwa Narodowego z Krakowa, podjął
                          decyzję o wyrobieniu - przy pomocy komórki legalizacyjnej SN -
                          fałszywych papierów dla Żydówki.

                          Niebezpieczeństwo dekonspiracji, aresztowania i wysłania do obozu
                          koncentracyjnego oraz śmierci nic tych haniebnych oszczercow nie
                          powstrzymuje...

                          O przywódcach oddajacych życie Młodzieży Wszechpolskiej ani mru
                          mru...

                          Tak nie szkodzą zywocielom nawet zwyczajne gnidy i mendy...
    • cyniol Re:" Runal jak dab prastary" 16.02.09, 20:20
      Pomysł pochowania zwłok w katedrze poznańskiej napotyka nieprzezwyciężone
      trudności... a za miejsce spoczynku zostaje obrany cmentarz najuboższych na
      Bródnie (peryferie Pragi). Obóz rządzący bojkotuje uroczystości pogrzebowe, nie
      ma też reprezentantów miasta ani zamożnych kół Warszawy. Wydawałoby się, że
      pożegnają go tylko twarde grudy zmarzniętej ziemi...

      7 stycznia (sobota) w Katedrze św. Jana rozpoczęło się nabożeństwo żałobne. Na
      ambonę wchodzi ksiądz prałat Marceli Nowakowski:

      „ (...) Wpuść Panie sługę swego Romana do przybytków świętej szczęśliwości,
      sługę plemienia Naszego! A My strzec będziemy przykazań Twoich, Ojczyzny Naszej
      i Kościoła Twojego. Amen”.

      Ale „Amen”, które odpowiada kapłanowi, to nie głos kilkudziesięciu najbliższych
      Dmowskiemu osób, ale słowo wypowiedziane przez kilkadziesiąt tysięcy gardeł. Bo
      tyle osób stoi na Rynku Starego Miasta; Warszawa i Polska nie zapomniały o
      wielkim rodaku, który „runął jak dąb prastary”.

      Manifestacja Narodu

      Pogrzeb Romana Dmowskiego urasta do rozmiarów wielkiej manifestacji narodowej. I
      oprócz „duchów z przeszłości naszej, z Chrobrym na czele... oprócz korowodu
      Świętych Polskich, z Wojciechem, Jackiem, pacholęciem Kostką, ostatnim Andrzejem
      i przyszłym Skargą...”, o których mówił ks. prałat Nowakowski w kazaniu
      żałobnym, naprzeciw wyszedł i tłum mieszkańców Rzeczypospolitej.

      Źródła „sanacyjne” (nieprzychylne endecji) podają, że w ostatniej drodze R.
      Dmowskiego wzięło udział ponad 100 tysięcy osób. Oprócz tego, wzdłuż całej trasy
      wędrówki konduktu żałobnego (ok. 7 kilometrów) stali ludzie, żegnając trumnę ze
      „śpiącym” mężem stanu.

      Biły dzwony, defilowały poczty sztandarowe Stronnictwa Narodowego i stowarzyszeń
      młodzieży akademickiej (w tym Młodzieży Wszechpolskiej, której Roman Dmowski był
      prezesem honorowym), maszerowały wszystkie stany niepodległej Polski. Nie było
      dzielnicy kraju, której reprezentanci nie szliby przy okrytej piastowskim orłem
      trumnie, aż do cmentarzu na Bródnie.

      I tak jak w „Dziedzictwie”... „Trumnę opuszczono w dół i rozległ się głuchy
      łoskot spadających na nią grud ziemi. (...) Mowy pogrzebowej nie było”.
      Pochyliło się tylko tysiąc sztandarów i proporców...

      www.mysl.pl/?m=6&art_id=721&more=more
    • eres2 Dmowski i jego zapożyczone szaleńcze idee 16.02.09, 21:05
      Dmowski wykluczał Litwinów i Ukraińców, przyszłą Polskę wyobrażał
      sobie jako imperialistyczny kraj od morza do morza, uciskający inne
      narody: "kto (...) oburza się na myśl, że Polska (...) mogłaby
      opierać się na bagnetach i panować nad kimś, co sobie nie życzy jej
      panowania, ten kpi sobie z idei niepodległości" - pisał w "Myślach
      nowoczesnego Polaka" (1902). I uściślił: "Najodpowiedniejszym polem
      dla naszej ekspansji narodowej są Litwa i Ruś (...) Jest to wielkie
      terytorium, w porównaniu z Królestwem i Galicją słabo zaludnione"
      ("Przegląd Wszechpolski", wrzesień 1903).

      Czyżby Dmowskiego ideę Drang nach Osten dla pozyskania Lebensraum
      wykorzystał niejaki Adolf H., czy też to Dmowski popełnił plagiat?
      • cyniol Re: Dmowski i jego zapożyczone szaleńcze idee 16.02.09, 23:37
        Szalencze idee to Zydzi mieli wobec Polski!

        "W chwili zakończenia wojny światowej wpływowi na terenie międzynarodowym Żydzi
        zapewniali bez ceremonii, że nie dopuszczą do tego, ażeby Polska była państwem
        narodowym i miała istotnie narodowe rządy" - wspomina Dmowski.

        Krótko mówiąc, wystąpiła kolizja między polskim a żydowskim interesem
        politycznym w Europie Środkowej i Roman Dmowski stanął na gruncie interesu
        polskiego. Taki to ci był jego "antysemityzm". I chociaż od jego śmierci minęło
        już 67 lat, najwyraźniej ani pani dr Cała, ani pan dr Edelman, ani tzw.
        pożyteczni idioci spośród tubylców, nie mogą mu tego darować. Co "stosowana
        socjologia etniczna" mówi o takiej zapamiętałej mściwości?


        Bo, powiedzmy sobie szczerze, Roman Dmowski nie robił nic innego, tylko
        analizował sytuację polityczną z punktu widzenia polskiego, tak samo, jak pani
        dr Cała, czy pan dr Edelman - z żydowskiego. Jakaż więc między nimi różnica?
        Wygląda na to, że tylko taka, że Dmowski - z polskiego, a oni - z żydowskiego.
        No dobrze, ale dlaczego właściwie pani Całej wolno, a Dmowskiemu - już nie?
        Czyżby polski punkt widzenia został już w Polsce zabroniony?

        Żebyśmy jednak z tego powodu nie popadli w nadmierne rozgoryczenie, w "Gazecie
        Wyborczej" red. Seweryn Blumsztajn skrytykował dewastację pomnika, uznając
        widocznie, że ludności tubylczej też należą się jakieś względy. Co tu ukrywać;
        ludzki pan!


        www.asme.pl/116404911777995.shtml
    • qwardian Różne brednie żydowskie należy sprostować... 16.02.09, 21:12
      ... nie, żeby to było istotne, ale za czasów sanacji nikt Dmowskiemu
      nie robił zarzutów ani nie wysuwał podejrzeń o homoseksualizm,
      zwykłe kłamstwo, nie ma nic na ten temat o partnerach, czy też on
      sam nigdy żadnych spekulacji nie wzbudzał. Był starym kawalerem, a
      to dla wszarzy powód do plucia, ciekawe co na to środowiska
      homoseksualne...
      Kolejna rzecz to absurd totalny, Dmowski i Hitler, hehe, to jak mój
      pradziadek współorganizator Powstania Wielkopolskiego, był na
      listach Gestapo idioci wy, co wy myślicie, że Hitler wśród polskich
      najbardziej wiernych ojczyźnie ludzi szukał kolegów. To może i
      Wojciech Korfanty, osły wy niedouczone, wiedzcie, że na listach
      Gestapo byli ludzie, którzy się najbardziej Polsce poświęcili. W
      zasadzie parasites, Hitler postawił straż przy nagrobku
      Piłsudskiego, ale to zrozumiałe, bo ten mu niemiecki pupol ocalił,
      kiedy wojska sowieckie szły na pomoc Rewolucji Berlińskiej i Róży
      Luxemburg z resztą świty. Wreszcie idea Dmowskiego została wzięta
      pod uwagę przy formowaniu granic na Odrze i Nysie Łużyckiej, ten
      wariant był najbardziej dla Polski korzystny w naszych realiach, co
      dzisiaj czyni nas centralnym punktem w Europie, gdzie w dobie
      kryzysu nie ma dnia, żeby nie ogłaszano jakieś inwestycji (dzisiaj
      Acer zwija fabryki w Wlk. Brytani i Francji i przenosi się do
      Wrocławia). I idea Dmowskiego na grobie nazistowskich Niemiec
      została w pełni wcielona i komuszki z kałasznikami biegali, żeby cel
      Romana Dmowskiego w rzeczywistość zamienić.
      I ten Orzeł Piastowski, nasz język Polski i Polacy wrócili na stare
      piastowskie ziemie, niesprawiedliwie nam zagarnięte, przez
      Brandenburczyków, Prusów i Niemców...
      • cyniol Re: Różne brednie żydowskie należy sprostować... 16.02.09, 22:55
        Tak, nalezy je po prostu ignorowac. Prosze czym ten narod antypolski zajmuje sie.

        "W poniedziałek 13 listopada, członek naszego Stowarzyszenia Jan Gebert powiesił
        na słupie ogłoszeniowym naprzeciwko pomnika Romana Dmowskiego, przy pl. Na
        Rozdrożu w Warszawie plakaty z antysemickimi cytatami z pism i wypowiedzi
        Dmowskiego. Mamy nadzieję, że także ta akcja wywoła dyskusję. Na plakatach jest
        miejsce na opinie Warszawiaków.
        Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" patronuje akcji. Wynajęcie słupa i druk
        plakatów sfinansowane zostały ze środków Stowarzyszenia i datków prywatnych
        darczyńców. Słup zarezerwowany jest do konca 2007 roku.
        Jeżeli zechcą Państwo wesprzeć akcję, prosimy o wpłaty na konto Stowarzyszenia z
        dopiskiem Dmowski.
        66 1020 1055 0000 9702 0016 8088

        Cytaty wyszukała: Alina Cała
        Projekt plakatu Agnieszka Wilczek

        www.otwarta.org/pomnik-romana-dmowskiego-w-warszawie,74.html
    • qwardian Re: Ostatnia droga wielkiego Polaka 16.02.09, 21:26
      eres2 16.02.09, 21:05 Odpowiedz
      > Dmowski wykluczał Litwinów i Ukraińców..

      I słusznie, że ich wykluczał, miał inną wizję Polski w granicach
      Piastowskich a nie Jagiellońskich. Ostatecznie to Piłsudski o
      Ukrainę walczył, ale w końcu ją podzielił z pożytkiem dla Zachodnich
      Ukraińców, bo co na Wschodniej Beria z Lazarem Kaganowiczem
      ludzkości wyrządzili, tego jeszcze nasza planeta nie miała okazji
      oglądać, a co pewnie Pan Eres z satysfakcją przyjmuje. Największa
      rzeź ludności na naszym kontynencie i czystka etniczna chrześcijan
      ukraińskich... To dlatego dzisiaj ta wschodnia część ma
      ruskojęzyczną przewagę, bo ten żywioł tam napłynął w wyniku czystki
      Ukraińców, dobrze pamiętać na przyszłość kto największym
      zbrodniarzem był na naszym kontynencie...
      • hasz0 ______Regiony unijne jak Dzielnice kazimierzowskie 16.02.09, 23:22
        Zamknięcie się w granicach interesów dzielnicowych sprawiło, że
        nawet w Galicji, gdzie mamy ręce do akcji politycznej względnie
        rozwiązane, zadania polityczne zeszły do poziomu marnych zabiegów o
        drobiazgi, bez planu, bez wyraźnego celu, bez żadnej szerszej myśli.
        Za tym musiało pójść obniżenie poziomu życia publicznego, zanik
        myśli obywatelskiej w polityce, coraz większe rozbicie usiłowań, a z
        drugiej strony odwracanie się od polityki ludzi większej wartości
        moralnej.
        • hasz0 _________________o to idzie różnej maści Obodrytom 16.02.09, 23:26
          Brak samoistnego bytu politycznego i polityka rządów zaborczych
          utrudniły niezmiernie nasze położenie na kresach, w krajach z
          niepolskim rdzeniem ludności, należących ongi do Rzeczypospolitej, w
          krajach, stanowiących historyczne pole naszej narodowej ekspansji, w
          których kultura polska wielkie w ciągu paru wieków poczyniła
          zdobycze.

          Jednocześnie, demokratyzacja kultury otwarła nam nowe pole na
          kresach zachodnich, w prowincjach etnograficznie polskich, od wieków
          utraconych politycznie i wydanych na łup posuwającej się zwycięsko
          na wschód kulturze niemieckiej.

          Te zachodnie kresy są jedynym właściwie nowo zdobytym polem
          działalności w ostatnich latach. Cieszymy się tą zdobyczą, ale jakże
          mało w tym oświeconego, myślącego polskiego ogółu, z drugiej zaś
          strony, jakże ona skromna w porównaniu z tym, co na wschodzie,
          skutkiem fatalnych warunków i naszego zaniedbania, możemy utracić.

          Wypuściwszy spod wpływu kultury polskiej i utraciwszy tym samym
          wschodnie litewsko-ruskie obszary, stracilibyśmy większą część
          dawnego naszego terytorium i przy dzisiejszym zaludnieniu, kilka
          milionów niewątpliwych Polaków, żyjących tą samą co my kulturą i
          pracujących dla niej.

          Ażeby uprzytomnić sobie wielkość straty, wystarczy wyliczyć szereg
          znakomitych Polaków, jakich te ziemie dały w ciągu ostatniego
          stulecia. Dlatego tylko chorobliwym stanem narodowej duszy można
          wytłumaczyć sobie tak wielką liczbę ludzi, co by się z lekkim sercem
          wyrzekli tego dziedzictwa, nawet nie mogąc wiedzieć w dzisiejszych
          warunkach, na czyją rzecz abdykację podpisują. Dla usprawiedliwienia
          tej małoduszności i obniżenia aspiracji podaje się bezmyślnie, jak
          już wskazałem, argumenty o potrzebie „skoncentrowania się", lub z
          równą logiką wskazuje się potrzebę walki o kresy zachodnie, tak
          jakby naród w walce kulturalnej i politycznej mógł przerzucać swe
          siły ze wschodu na zachód lub odwrotnie.



          W ostatnich czasach rozrost naszego wychodźstwa i wykazane
          niewątpliwie zdolności kolonizacyjne naszego chłopa wskazały nam
          nowe pole kulturalnej ekspansji, otwarły nam dalekie widnokręgi
          zaoceanowe dla należycie pojmowanych zadań narodowych. W położeniu
          narodu, któremu tak ciasno u siebie, który tak słabo może się
          poruszać, naciskany z dwóch stron przez nieprzejednanych wrogów, to
          nowe pole działania, mogące dać ujście najbujniejszym charakterom,
          najszerszym naturom, skazanym w obecnych warunkach życia w kraju na
          konieczny rozkład i najsmutniejsze zboczenia, nowe to pole byłoby
          dobrodziejstwem dla narodu, który by jego znaczenie zdolny był
          zrozumieć. Gdyby nawet stworzenie społeczeństwa nowopolskiego gdzieś
          nad brzegiem południowego Atlantyku, w puszczach brazylijskich
          okazało się w następstwie nieziszczalną mrzonką, to samo zajęcie się
          podobną sprawą dało by nam nowe a szerokie pole ćwiczeń dla części
          gnijących sił naszych i tym sposobem znakomicie by się przyczyniło
          dla odrodzenia naszego zgnuśniałego ducha. A jakże nieobliczalne w
          ogromie swoim następstwa dla ekspansji życia polskiego pociągnął by
          skutek pomyślny, mianowicie – powstanie na dalekim lądzie nowej
          społeczności, mówiącej po polsku, czerpiącej swe siły duchowe z
          wspólnego skarbu cywilizacji narodowej i zasilające ją świeżymi, w
          treści swej bardzo nowymi pierwiastkami! Jednakże nieliczne wyjątki
          tylko nie powtarzają, że to nie dla nas zadanie, że my mamy dosyć
          roboty u siebie.



          Naród nie wtedy na brak sił cierpi, gdy szybko rozszerza pole swej
          działalności, ale, gdy dzięki zacieśnieniu tego pola zanika w nim
          atmosfera czynu. Dzięki hasłu wycofywania się zewsząd, jakoby dla
          skuteczniejszej na mniejszym terenie obrony, zostaliśmy narodem,
          którego największym dziełem współczesnym jest szybkie mnożenie
          się, „narodem królików", jak się jeden z naszych wrogów wyraził; ale
          nawet na ograniczonym terenie działania, który nam po wielu
          porażkach i dobrowolnych abdykacjach został, brak sił do czynu mocno
          odczuwamy. Łudzimy się, że cofając się dalej i dalej ograniczając
          pole swego działania, brakowi temu zaradzimy, nie wiedząc, że tym
          tylko więcej jeszcze swych sił przeprowadzimy ze stanu czynnego w
          bierny, zatrzymamy je w ruchu i skażemy je na gnicie. Wszystko, co
          zdolniejszego, co szerszego w społeczeństwie zarówno umysłem, jak
          temperamentem, odwróci się od spraw narodowych, one zaś w swym
          zacieśnionym widnokręgu dawać będą jedynie ujście aspiracjom
          obdarzonych dobrą wolą guwernantek.

          • hasz0 _____wystarczy odnieść analogie jedynie do kultury 16.02.09, 23:40
            by zrozumieć w jakim bagnie pogrązyli nam wewnętrzni i zewnętrzni
            wrogowie ducha polskiego.

            Jak zabito w naszych umysłach pamięć o ojcach naszych.

            Tych którzy stworzyli podwaliny pod najnowsze osiagnięcia techniczne:
            - komputer, telewizję, radar, komórkę, przemysł gazu i ropy,
            diagnostykę i leczenie promieniowaniem, reaktor atomowy,
            wielkie linie kolejowe na obu półkulach, mosty, osiagnięcia
            w przemysle chmicznym -

            ale i w sztuce
            _________WIELCY GENIUSZE porzucali swe ukochane dziedziny
            i najwybitniejsze sukcesy oraz poświęcali swe majętki
            dla Ojczyzny...

            zostawali premierami albo prezydentami okradzionego przez
            agresywnych sąsiadów swego nardou tracąć nieraz życie
            ...

            dzis nawet tego nie uczą ani w szkołach ani na uczelniach...

            wyawla sie na zbity pysk szefów katedr historii jak we Wrocławiu
            za zaproszenie na panel dyskusyjny porf. J.R. Nowaka by uniknać
            bamazy kłamstw o oszcerstw wewnętrznych wrogów.
            • hasz0 te palanty nawet nie wiedzą o kim konkretnie piszę 17.02.09, 00:03
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91445310&a=91463295
              taki mają rozum jak ten powyzej
              • 1zorro No to Sieg Heil, mein HaszÜ! 17.02.09, 07:12
                z partyjnym pozdrowieniem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka