polski_francuz
04.03.09, 18:31
Pamietam, ze za mojej mlodosci oceniano absolwentow WSWFu jako "magistrow od
fikolkow" a praca doktorska pewnej wroclawianki o palancie wzbudzila polemika
na Polske cala w latach 70tych.
Ale Uniwersytet w Liverpool'u poszedl jeszcze dalej bo stworzyl master
"Beatlesi, muzyka popularna i spoleczenstwo".
tinyurl.com/bj7qq9
I choc brzmi to troche niepowaznie, to wcale glupi ten master nie jest.
Beatlesom udalo sie skanalizowac energie mlodziezy z niskiej klasy sredniej z
lat 60. Skanalizowac bardzo pozytywnie i to w spoleczenstwie angielskim
konserwatywnym do szpiku kosci. I fenomen ich przekracza daleko granice muzyki
i wkracza do socjologii. I mozna ich role porownac do tej ktora mial brytyjski
nurt literatury "young angry men".
A wiec do ksiazek studenci: uczcie sie Beatlesow!
PF