Nie dam rady dogrzebac sie juz do naszej dyskusji o T2 i T4. Odpowiem ci, tak
jak obiecalem, tutaj.
Znalem z widzenia Jasia Kaczmarka z Elity a dosc dobrze jego malzonke, nomen
omen, Danusie. Ktora zostala profesorem na na szym Wydziale.
Jestem jego wielkim fanem. Mial, jak to sie mowi, "natural sense of humor".
Wystarczylo by zaczal o czyms mowic, zaraz bylo to smieszne i wesole. Pamietam
z jakiegos rajdu (w gorach Stolowych chybach - Karlow) parodie piosenki
Aznavoura "Isabelle", ktora w wydaniu Jasia stala sie "Izza bel, betonnych
bel". Posikalismy sie wszyscy ze smiechu
Poznalem tez Drozde na jednym z obozow ZSP w Jagniatkowie. Za mlodu i zanim
ZSP dostalo S z przodu troche dzialalem w Radzie Uczelnianej. I na obozy
jezdzilem.
Drozda troche mniej mi sie podobal. Ale moze dlatego, ze byl elektrykiem a nie
elektronikiem
Do twych wspomnien dodam jeszcze "Romuald and Roman" grupe rockowa z naszej
Politechniki. Mieli kilka przebojow ale sie wlasnie nie przebili. Moze za malo
pracowaili?
Pozdro
PF