Dodaj do ulubionych

To "normalność"wg.SLD-firak pijany

25.01.02, 07:08
Poseł Firak,przewodniczący komisji regulaminowej był pijany i nie mógł
przedstawić sprawy Leppera!
To jest "fachowość" SLD i przywracanie "normalności"!
Tak trzymać limaki!Tak trzymać!
To jest TO!
Obserwuj wątek
    • Gość: komodor Re: nie pisz głupot IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 08:02
      oglądając wczora wiadomości w tv nie słyszałem ani jednego słowa o
      normalności.Szkoda, że takiego komentarza nie zamieściłeś jak jak zmęczony
      JMJackowski przemawiał z trybuny sejmowej.
      Jak dotąd to raczej SLD rygorystycznie reaguje na wyczyny swoich ludzi.
      Natomiast mam pytanie:dla posła Firaka Sejm jest miejscem pracy, poseł w
      miejscu pracy i w czasie pracy był pijany - kto go wyleje z roboty?
      Co na to wszystko przewodniczący Miller?
      • bykk Re: do Komodora 25.01.02, 08:12
        Komodorku,ja nie piszę głupot!
        Ty,tylko chcesz widzieć Twoich ulubieńców jako jedynych fachowców!
        Poczytaj dzisiejszą prasę(NIE dopiero za tydzień)!
        Niestety,Komodorku to prawda i zobaczysz,że Firak przestanie być przewodniczącym
        komisji!
        pozdrawiam Cię,mimo!
        • Gość: komodor Re: do Komodora IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 08:21
          chyba się nie zrozumieliśmy. Ja uważam, że Firak jest skończonym głupcem i w
          związku z tym co zrobił powinien być pozbawiony mandatu (jeżeli jest to możliwe
          od strony prawnej) lub jego koledzy partyjni powinni go zmusić do rezygnacji z
          tego mandatu.
          Natomiast powtarzam: ubolewam, że pijanych widzisz wybiórczo a jest to
          przypadłość która dopada chyba wszystkie kluby.
          Pozdrawiam.
          • tyu Re: do Komodora i Bykka 25.01.02, 09:38
            Gość portalu: komodor napisał(a):

            > chyba się nie zrozumieliśmy. Ja uważam, że Firak jest skończonym głupcem i w
            > związku z tym co zrobił powinien być pozbawiony mandatu (jeżeli jest to możliwe
            > od strony prawnej) lub jego koledzy partyjni powinni go zmusić do rezygnacji z
            > tego mandatu.
            > Natomiast powtarzam: ubolewam, że pijanych widzisz wybiórczo a jest to
            > przypadłość która dopada chyba wszystkie kluby.
            > Pozdrawiam.


            Popieram rozumowanie komodora z jednym - niestety! - zastrzeżeniem.
            Niestety - nie jest możliwe wywalenie pijaka z roboty za pijaństwo w trybie
            administracyjnym, jeśli ów pijak jest posłem. Wywalić go mogą - teoretycznie -
            tylko jego wyborcy w głosowaniu. Nie znam jednak przypadku, by takie głosowanie
            się kiedykolwiek odbyło.
            Popieram więc WSZYSTKIE dopuszczalne prawem restrykcje wobec niego, zaczynając od
            wywalenia z przewodniczenia komisji. Fakt, że jestem zwolennikiem SLD, tym
            bardziej obliguje mnie do stwierdzenia, że za takich ludzi muszę się tylko
            wstydzić. Co też niniejszym czynię.
            • tyu Do Komodora i Bykka - c.d. 25.01.02, 13:43
              tyu napisał(a):

              (...)
              > Popieram więc WSZYSTKIE dopuszczalne prawem restrykcje wobec niego, zaczynając
              > od wywalenia z przewodniczenia komisji. Fakt, że jestem zwolennikiem SLD, tym
              > bardziej obliguje mnie do stwierdzenia, że za takich ludzi muszę się tylko
              > wstydzić. Co też niniejszym czynię.


              Właśnie przeczytałem, że Prezydium Klubu Parlamentarnego SLD wywaliło Firaka z
              Klubu. I tak trzymać!

              • chaladia Re: Do Komodora i Bykka - c.d. 28.01.02, 12:44
                Właśnie!
                Bykku, czy JMJackowski też został wywalony z Klubu?
    • Gość: jacek84 Re: To IP: 212.160.238.* 25.01.02, 08:34
      Gdyby SLD przykładnie ukarało Cieślaka za jazdę po pijanemu w Krakowie, być
      może inni zaczęli by zastanawiać sie. Ale tam 50% pije !!!
      Nie lepiej jest po drugiej stronie. Swego czasu niejaki Goryszewski, wówczas
      przew.Komisji Finansów (!!!!) chciał zakosić 17 ml. złotych i pouczał jak nie
      płaciś podatków.
      Mamy B A G N O pełne smrodu. Ale takich skurwysynów wybieraliśmy.
      Tragedia narodowa !!!
      • Gość: komodor Re: co robić? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 08:43
        Tylko co robić? Jak ludzie zmęczeni tym cyrkiem nie pójdą głosować to w
        przyszłym sejmie 50% posłowie ojca Rydzyka i 50% lepperyści.
        Czy przyszła pora na emigrację?
        • Gość: siedem Re: co robić? IP: *.tgory.pik-net.pl 25.01.02, 08:53
          Nie frasuj się tak!
          Mamy rozwiązania sprawdzone:
          Tow. Spawacz vel Gucio vel Bardzo ciemne szkła, dbając o "narut" wprowadził zakaz
          sprzedaży alkoholu przed 13. Nasza dzisiejsza, światła lewica może pojść dalej i
          zakazać sprzedaży trunków przed "teleekspresem".
          I problem z głowy.
          Solidaruchu
          7,13
          • Gość: komodor Re: co robić? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 09:11
            Ja naprawdę nie pamiętam kto wprowadził zakaz sprzedaży (a nie picia) przed 13.
            Zakaz sprzedaży nie załatwia problemu.
            Mówiąc o Sejmie nie zapominajmy o innych problemach. A poranna modlitwa? A
            anarchia Samoobrony? Przecież to całe towarzystwo jest do dupy.
            PS.Solidaruchu - to do mnie? Jeżeli tak to zdecydowania protestuję.Jeżeli
            sprawia ci to przyjemność to możesz mnie obrażać, ale nie w ten sposób.
            • Gość: siedem Re: co robić? IP: *.tgory.pik-net.pl 25.01.02, 09:15
              Gość portalu: komodor napisał(a):

              > Ja naprawdę nie pamiętam kto wprowadził zakaz sprzedaży (a nie picia) przed 13.
              > Zakaz sprzedaży nie załatwia problemu.
              > Mówiąc o Sejmie nie zapominajmy o innych problemach. A poranna modlitwa? A
              > anarchia Samoobrony? Przecież to całe towarzystwo jest do dupy.
              > PS.Solidaruchu - to do mnie? Jeżeli tak to zdecydowania protestuję.Jeżeli
              > sprawia ci to przyjemność to możesz mnie obrażać, ale nie w ten sposób.

              1
              Broniąc towarzysza Jaruzelskiego w pewnym wątku powołałeś się na swoją
              solidarnościową, podziemną i etosową przeszłość.

              2
              Zakaz sprzedaży wprowadziło właśnie to twoje światełko narodu. Może miał go zbyt
              wiele dlatego teraz musi nosic ciemne okulary.

              3
              Może ty jesteś innym komodorem. W dzisiejszych czasach wszystko się może ...

              7,00
              • Gość: komodor Re: co robić? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 08:30
                Z całą pewnością pomyliłeś mnie z kimś innym. NIGDY nie odwoływałem się do
                solidarnościowej przeszłości i "kombatanctwa". Nigdy nie byłem w S, zawsze
                byłem jej przeciwnikiem.
                • Gość: siedem Re: co robić? IP: *.tgory.pik-net.pl 28.01.02, 08:40
                  Gość portalu: komodor napisał(a):

                  > Z całą pewnością pomyliłeś mnie z kimś innym. NIGDY nie odwoływałem się do
                  > solidarnościowej przeszłości i "kombatanctwa". Nigdy nie byłem w S, zawsze
                  > byłem jej przeciwnikiem.

                  Rżnij głupa dalej. Forum nie przeszukam mam ciekawsze zajecia.
                  7,00
        • skks Re: co robić? 25.01.02, 09:05
          Czy nie uważacie , że zatrważająca jest taka dwubiegunowość .
          Urżnie się kretyn z SLD to opozycja ślepnie na pijaństwo jackowskiego,
          Urżnie się Jackowski to SLD nie widzi "agenta 07".
          Ukradnie Sekuła to opozycja wyciąga świństwa przeciwników,
          Ukradnie /lub będzie próbował/ Goryszewski to tak łatwo zapomnieliśmy,

          Dlaczego nasi przedstawiciele, mysmy ich wybrali, nikt nam ich nie narzucił
          muszą w przeciągu 100 dni upaść tak nisko.

          I od SLD do LPR w sumie populizm taki sam choc inaczej artykułowany.

          Choć przyzmajcie obecna koalicja /głosowałem na SLD/ wygląda na mądrzejszą
          i łapówki umie brać tak, że trudniej wypatrzeć i umie dać ludziom igrzyska,
          i umiała sklecić budzet, i wreszcie stara się normalizowac "stosunki" z
          bigbratherem itd,itp.
          Jest normalniej.

          sad((( skks

    • Gość: perli Re: To jest To IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 25.01.02, 08:53
      bykk napisał(a):

      > Poseł Firak,przewodniczący komisji regulaminowej był pijany i nie mógł
      > przedstawić sprawy Leppera!
      > To jest "fachowość" SLD i przywracanie "normalności"!
      > Tak trzymać limaki!Tak trzymać!
      > To jest TO!


      Poseł Firak trafił do najbliższego whiski baru.
      W drodze do sejmu i tam opił się bezwstydnie.
      Doszedł na czterech do czarnego merca.
      Dojechał na czterech do sejmu.
      Tam zachorował na bełkot whiskowy.
      Trafił do pokoju 127 \? tego namberu nie jestem pewna\
      W pokoju leczenie zastosował \jabol czy też inny bolls \
      niewazne , bo nieskuteczne .
      I za to chcą Go wykopać z SLD?
      I po co to wszystko.
      Pijać każdy może , ja też za dekolt whiskacza nigdy bym nie wylała!!
      Kop należy mu się za to , że wczoraj A. Lepper perrorę w tV regionalnej by
      wygłaszał a dzisiaj w tv upublicznionej będzie perrorował .
      Już za parę chwil , za chwil parę.......

      Pozdrawiam
      • Gość: # Re: To jest To IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.01.02, 09:28
        Gość portalu: perli napisał(a):
        > Kop należy mu się za to , że wczoraj A. Lepper perrorę w tV regionalnej by
        > wygłaszał a dzisiaj w tv upublicznionej będzie perrorował .
        > Już za parę chwil , za chwil parę.......
        >
        > Pozdrawiam

        Czy Wy nie widzicie, ze wymiar sprawiedliwosci
        blyskawicznie uniwinnil Piskorskich, Olechowskich i Plazynskich
        a zamyka gebe krytykom bezkarnych raz na zawsze...

        Co za roznica, czy to robi Lepper.
        Tym bardziej jest to wyrazne:

        Kontrast mdz nieudolnoscia i slamazarnoscia prawa, gdy blokowal
        i biczowal l;atami i blyskawica w zablokowaniu krytyki zlodziei....

        CzyWyscie powariowali, ze marszalek Sejmu nie ma prawa
        krytykowac politykow uzywajac nawet inwektyw z trybuny sekmowej.

        To co moze wyborca ? Immunietet ma go chronic
        by mogl mowic WSZYSTKO w imieniu wyborcow w Sejmie !!!!!!!!!!!

        A nie zeby chronil zaprzstepstwa pospolite. Tu jest
        dokladnie odwrotnie. Czy tez skretynieliscie jak polskie prawo ?
        • tyu To jest To? Do Hasza 25.01.02, 10:12
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: perli napisał(a):
          > > Kop należy mu się za to , że wczoraj A. Lepper perrorę w tV regionalnej by
          >
          > > wygłaszał a dzisiaj w tv upublicznionej będzie perrorował .
          > > Już za parę chwil , za chwil parę.......
          > >
          > > Pozdrawiam
          >
          > Czy Wy nie widzicie, ze wymiar sprawiedliwosci
          > blyskawicznie uniwinnil Piskorskich, Olechowskich i Plazynskich
          > a zamyka gebe krytykom bezkarnych raz na zawsze...
          >
          > Co za roznica, czy to robi Lepper.
          > Tym bardziej jest to wyrazne:
          >
          > Kontrast mdz nieudolnoscia i slamazarnoscia prawa, gdy blokowal
          > i biczowal l;atami i blyskawica w zablokowaniu krytyki zlodziei....
          >
          > CzyWyscie powariowali, ze marszalek Sejmu nie ma prawa
          > krytykowac politykow uzywajac nawet inwektyw z trybuny sekmowej.
          >
          > To co moze wyborca ? Immunietet ma go chronic
          > by mogl mowic WSZYSTKO w imieniu wyborcow w Sejmie !!!!!!!!!!!
          >
          > A nie zeby chronil zaprzstepstwa pospolite. Tu jest
          > dokladnie odwrotnie. Czy tez skretynieliscie jak polskie prawo ?



          Haszu mły!
          Zastanów się, co piszesz!

          Moje poglądy i sympatie znasz. Nie miałbym nic przeciwko temu, by Piskorskiemu,
          Olechowskiemu, czy Płażyńskiemu UDOWODNIONO ich winy. Nie miałbym nic przeciwko
          temu, by wykrzyczano to z sejmowej mównicy.
          Ale...
          Jeśli ktoś oskarżając innych, powołuje się na świadectwo człowieka, który swe
          informacje uzykał od mazurskich talibów, krasnoludków, czy marsjan - to ja mam
          podstawy twierdzić, że ten ktoś jest człowiekiem niepoważnym, że ośmiesza sam
          siebie i - przy okazji - Sejm RP, którego jest posłem. Co więcej -
          wicemarszałkiem.

          Wysuwając TAKIE oskarżenia TRZEBA mieć dowody - albo siedzieć cicho i nie
          szkodzić swymi wygłupami imieniu Rzeczypospolitej.

          • Gość: Porter Re: To jest To? Do Hasza IP: *.orion.pl 25.01.02, 13:09
            tyu napisał(a):
            > Haszu mły!

            No Wersal, qrde, po prostu.

            > Zastanów się, co piszesz!
            >
            > Moje poglądy i sympatie znasz. Nie miałbym nic przeciwko temu, by Piskorskiemu,
            >
            > Olechowskiemu, czy Płażyńskiemu UDOWODNIONO ich winy. Nie miałbym nic przeciwko
            >
            > temu, by wykrzyczano to z sejmowej mównicy.

            A ja uwazam, ze politycy powinni byc nieskazitelni. Ze kazda watpliwosc swiadczy
            przeciwko nim. Dlatego, ze udowodnic cokolwiek politykowi jest bardzo trudno - bo
            to on ma do dyspozycji aparat scigania. I jezeli taki Piskorski nagle wzbogaca
            sie o kilka milionow zlotych ( BTW wiesz, ze Piskorski co mogl przepisal juz na
            zone?), a Kaczmarek zupelnie z nieznanych powodow kupuje nieistniejaca rakiete,
            czy wreszcie Urzad Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, kierowany przez dzialacza
            ZChN, poleca Funduszom uslugi kancelarii prawnej innego dzialacza ZChN, jako
            jedynej, ktorej pomoc gwarantuje uzyskanie koncesji, to zaloze sie o dwie rzeczy:
            ze zadna z tych spraw nie jest czysta i ze nikomu nic nie da sie udowodnic.

            > Ale...
            > Jeśli ktoś oskarżając innych, powołuje się na świadectwo człowieka, który swe
            > informacje uzykał od mazurskich talibów, krasnoludków, czy marsjan - to ja mam
            > podstawy twierdzić, że ten ktoś jest człowiekiem niepoważnym, że ośmiesza sam
            > siebie i - przy okazji - Sejm RP, którego jest posłem. Co więcej -
            > wicemarszałkiem.
            >
            > Wysuwając TAKIE oskarżenia TRZEBA mieć dowody - albo siedzieć cicho i nie
            > szkodzić swymi wygłupami imieniu Rzeczypospolitej.

            To ciekawe: imienia Rzeczpospolitej ma bronic face, ktory upija sie przed
            wystapieniem sejmowym...

            Mysle, ze wczorajszy wystep posla Firaka zweryfikowal juz twoja opinie: imieniu
            Rzeczpospolitej szkodza zlodzieje, przekonani o swojej bezkarnosci oraz
            prymitywy, ktore nie moga opanowac sie na chwile, zeby ich buractwo nie
            wychodzilo na jaw i paraduja narabani w miejscach publicznych, jak Firak, czy ten
            drugi, jak mu tam, no - ten na K-.
            • tyu To jest To? A jednak moje na wierzchu! 25.01.02, 13:56
              Gość portalu: Porter napisał(a):

              > tyu napisał(a):
              > > Haszu miły!
              >
              > No Wersal, qrde, po prostu.

              A co, nie wolno? Mam rzucać q..ami tylko dlatego, że mam inne zdanie?!

              > > Zastanów się, co piszesz!
              > >
              > > Moje poglądy i sympatie znasz.Nie miałbym nic przeciwko temu,by Piskorskiemu,
              > > Olechowskiemu,czy Płażyńskiemu UDOWODNIONO ich winy.Nie miałbym nic przeciwko
              > > temu, by wykrzyczano to z sejmowej mównicy.
              >
              > A ja uwazam, ze politycy powinni byc nieskazitelni.Ze kazda watpliwosc swiadczy
              > przeciwko nim.Dlatego,ze udowodnic cokolwiek politykowi jest bardzo trudno - bo
              > to on ma do dyspozycji aparat scigania. I jezeli taki Piskorski nagle wzbogaca
              > sie o kilka milionow zlotych ( BTW wiesz, ze Piskorski co mogl przepisal juz na
              > zone?), a Kaczmarek zupelnie z nieznanych powodow kupuje nieistniejaca rakiete,
              > czy wreszcie Urzad Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, kierowany przez dziala
              > cza ZChN, poleca Funduszom uslugi kancelarii prawnej innego dzialacza ZChN,jako
              > jedynej,ktorej pomoc gwarantuje uzyskanie koncesji,to zaloze sie o dwie rzeczy:
              > ze zadna z tych spraw nie jest czysta i ze nikomu nic nie da sie udowodnic.

              NIESKAZITELNOŚĆ to jedno, a pomówienie, to drugie. "Operacje" finansowe
              Piskorskiego są znane nie dzięki Lepperowi, tylko dużo wcześniej. Natomiast to,
              co proponujesz byłoby ZNAKOMITĄ metodą utrącania ludzi, nawet najuczciwszych.
              Wystarczy pomówić. Dlatego takie "rewelacje", jak lepperowskie budzą tylko śmiech
              i zgrozę, że coś takiego można pleść z mównicy Selmu RP, ale poważnie je
              traktować?! Śmiech i zgroza.

              > > Ale...
              > > Jeśli ktoś oskarżając innych, powołuje się na świadectwo człowieka, który swe
              > > informacje uzykał od mazurskich talibów,krasnoludków,czy marsjan - to ja mam
              > > podstawy twierdzić, że ten ktoś jest człowiekiem niepoważnym, że ośmiesza sam
              > > siebie i - przy okazji - Sejm RP, którego jest posłem. Co więcej -
              > > wicemarszałkiem.
              > >
              > > Wysuwając TAKIE oskarżenia TRZEBA mieć dowody - albo siedzieć cicho i nie
              > > szkodzić swymi wygłupami imieniu Rzeczypospolitej.
              >
              > To ciekawe: imienia Rzeczpospolitej ma bronic face, ktory upija sie przed
              > wystapieniem sejmowym...
              >
              > Mysle, ze wczorajszy wystep posla Firaka zweryfikowal juz twoja opinie: imieniu
              > Rzeczpospolitej szkodza zlodzieje, przekonani o swojej bezkarnosci oraz
              > prymitywy, ktore nie moga opanowac sie na chwile, zeby ich buractwo nie
              > wychodzilo na jaw i paraduja narabani w miejscach publicznych, jak Firak, czy
              > ten drugi, jak mu tam, no - ten na K-.

              ...może Jackowski z AWS w poprzedniej kadencji?

              To, co piszesz nie jest sprzeczne z tym, co ja napisałem. A co do Firaka - mam
              PRZYNAJMNIEJ tę satysfakcję (o ile w ogóle w tej sytuacji można ją mieć), że
              tamtemu Maniek nawet paluszkiem nie pogroził - tu PRZYNAJMNIEJ wyciągnięto
              konsekwencje: szybko i zdecydowanie. Może to będzie jakaś nauczka dla
              kolejnych "spragnionych".
              • Gość: Porter Re: To jest To? A jednak moje na wierzchu! IP: *.orion.pl 28.01.02, 11:49
                tyu napisał(a):

                > Gość portalu: Porter napisał(a):
                >
                > > tyu napisał(a):
                > > > Haszu miły!
                > >
                > > No Wersal, qrde, po prostu.
                >
                > A co, nie wolno? Mam rzucać q..ami tylko dlatego, że mam inne zdanie?!

                Alez skadze, jestem po prostu przyjemnie zaskoczony.
                >
                > > > Zastanów się, co piszesz!
                > > >
                > > > Moje poglądy i sympatie znasz.Nie miałbym nic przeciwko temu,by Pisko
                > rskiemu,
                > > > Olechowskiemu,czy Płażyńskiemu UDOWODNIONO ich winy.Nie miałbym nic p
                > rzeciwko
                > > > temu, by wykrzyczano to z sejmowej mównicy.
                > >
                > > A ja uwazam, ze politycy powinni byc nieskazitelni.Ze kazda watpliwosc swi
                > adczy
                > > przeciwko nim.Dlatego,ze udowodnic cokolwiek politykowi jest bardzo trudno
                > - bo
                > > to on ma do dyspozycji aparat scigania. I jezeli taki Piskorski nagle wzbo
                > gaca
                > > sie o kilka milionow zlotych ( BTW wiesz, ze Piskorski co mogl przepisal j
                > uz na
                > > zone?), a Kaczmarek zupelnie z nieznanych powodow kupuje nieistniejaca rak
                > iete,
                > > czy wreszcie Urzad Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, kierowany przez dz
                > iala
                > > cza ZChN, poleca Funduszom uslugi kancelarii prawnej innego dzialacza ZChN
                > ,jako
                > > jedynej,ktorej pomoc gwarantuje uzyskanie koncesji,to zaloze sie o dwie rz
                > eczy:
                > > ze zadna z tych spraw nie jest czysta i ze nikomu nic nie da sie udowodnic
                > .
                >
                > NIESKAZITELNOŚĆ to jedno, a pomówienie, to drugie. "Operacje" finansowe
                > Piskorskiego są znane nie dzięki Lepperowi, tylko dużo wcześniej.

                I nikogo nie martwia. Minister Piwnik nie pedzi jak eRka na sygnale, zeby go
                przesluchac, wszczac sledztwo, pozbawic immunitetu i wsadzic. A dlaczego? Bo jest
                przyzwolenie klasy politycznej do takich dzialan.


                >Natomiast to,
                >
                > co proponujesz byłoby ZNAKOMITĄ metodą utrącania ludzi, nawet najuczciwszych.
                > Wystarczy pomówić.

                Otoz nie. Nie wystarczy. Bo - zwracam uwage - ze z samego pomowienia nic nie
                wynika. Ot wylazl Lepper na mownice, poplotl glupot - i tyle. Pomowieni moga go
                teraz pozwac z prywatnie, aby udowodnil, albo odszczekal. A sciganie posla przez
                prokurature za to co powiedzial z mownicy sejmowej jest grozne, bo nastepnym,
                ktory zostanie zapuszkowany moze byc np. posel opozycji, ktory zarzuci rzadowi
                jakas nieprawosc.

                > Dlatego takie "rewelacje", jak lepperowskie budzą tylko śmie
                > ch
                > i zgrozę, że coś takiego można pleść z mównicy Selmu RP, ale poważnie je
                > traktować?! Śmiech i zgroza.

                A ty jestes pewien, ze taki Piskorski jest czysty? Ja mieszkam w Warszawie, jak
                widze, jak to miasto gospodarowalo srodkami za prezydentury Piskorskiego, to
                mialem jedna watpliwosc: niedorozwinieci, czy zlodzieje.

                > > > Ale...
                > > > Jeśli ktoś oskarżając innych, powołuje się na świadectwo człowieka, k
                > tóry swe
                > > > informacje uzykał od mazurskich talibów,krasnoludków,czy marsjan - to
                > ja mam
                > > > podstawy twierdzić, że ten ktoś jest człowiekiem niepoważnym, że ośmi
                > esza sam
                > > > siebie i - przy okazji - Sejm RP, którego jest posłem. Co więcej -
                > > > wicemarszałkiem.
                > > >
                > > > Wysuwając TAKIE oskarżenia TRZEBA mieć dowody - albo siedzieć cicho i
                > nie
                > > > szkodzić swymi wygłupami imieniu Rzeczypospolitej.
                > >
                > > To ciekawe: imienia Rzeczpospolitej ma bronic face, ktory upija sie przed
                > > wystapieniem sejmowym...
                > >
                > > Mysle, ze wczorajszy wystep posla Firaka zweryfikowal juz twoja opinie: im
                > ieniu
                > > Rzeczpospolitej szkodza zlodzieje, przekonani o swojej bezkarnosci oraz
                > > prymitywy, ktore nie moga opanowac sie na chwile, zeby ich buractwo nie
                > > wychodzilo na jaw i paraduja narabani w miejscach publicznych, jak Firak,
                > czy
                > > ten drugi, jak mu tam, no - ten na K-.
                >
                > ...może Jackowski z AWS w poprzedniej kadencji?

                No, ten co pijany zataczal sie po cmentarzu w Charkowie...

                > To, co piszesz nie jest sprzeczne z tym, co ja napisałem. A co do Firaka - mam
                > PRZYNAJMNIEJ tę satysfakcję (o ile w ogóle w tej sytuacji można ją mieć), że
                > tamtemu Maniek nawet paluszkiem nie pogroził - tu PRZYNAJMNIEJ wyciągnięto
                > konsekwencje: szybko i zdecydowanie. Może to będzie jakaś nauczka dla
                > kolejnych "spragnionych".

                Chyba zarty: posel Cieslak na bance scigal sie z policja w Krakowie i co? Zostal
                poslem kolejnej kadencji?
    • Gość: Indris I co z tym zrobić IP: *.ibspan.waw.pl 25.01.02, 09:51
      tyu napisał: "Wywalić go mogą - teoretycznie - tylko jego wyborcy w głosowaniu.
      Nie znam jednak przypadku, by takie głosowanie się kiedykolwiek odbyło."
      Niestety nawet teoretycznie nie mogą. Jest to wyraźnie zapisane w Konstytucji.
      Uważam to za jej poważny mankament. Gdyby poseł wiedział, że może stracić
      stołek nie za 4 lata ale w trakcie kadencji na pewno zachowywałby się inaczej.
      Niestety przy ordynacji proporcjonalnej trudno sobie wyobrazić odwołanie posła,
      bo nie wiadomo, kto na takiego posła głosował.
      • tyu Re: I co z tym zrobić 25.01.02, 10:04
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > tyu napisał: "Wywalić go mogą - teoretycznie - tylko jego wyborcy w głosowaniu.
        > Nie znam jednak przypadku, by takie głosowanie się kiedykolwiek odbyło."
        > Niestety nawet teoretycznie nie mogą. Jest to wyraźnie zapisane w Konstytucji.
        > Uważam to za jej poważny mankament. Gdyby poseł wiedział, że może stracić
        > stołek nie za 4 lata ale w trakcie kadencji na pewno zachowywałby się inaczej.
        > Niestety przy ordynacji proporcjonalnej trudno sobie wyobrazić odwołanie posła,
        > bo nie wiadomo, kto na takiego posła głosował.


        Przyjmuję do wiadomości poprawkę Indrisa: widocznie to, o czym pisałem, było
        zapisane w poprzedniej Konstytucji. Jeśli nie ma tego w obecnej - istotnie jest
        to duży błąd.
        Jestem w stanie wyobrazić sobie takie głosowanie. Nie muszą przecież brać w nim
        udziału wyłącznie osoby, które głosowały na odwoływanego. Byłoby to coś w rodzaju
        referendum - takiego, jakie jest przewidziane w procedurze odwoływania rad gmin,
        które straciły zaufanie swoich wyborców. W przypadku odwołania - na miejsce
        odwołanego wchodziłby następny z tej samej listy, w kolejności zdobytych głosów.

      • Gość: # Re: I co z tym zrobić IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.01.02, 10:08

        Czy nikt nie odpowie
        - Czy moze Marszalek Sejmu albo zwykly posel
        z trybuny sejmowej oskarzyc politykow o korupcje bezkarnie - chroniony
        immunitetem ?

        Czy raczej immunitet ma go chrnic przed oskarzeniem o korupcje
        przed prokuratorem ?

        I jak zabezpieczyc wyborcow przed zlodziejami w Sejmie ?

        Obywatel, ktory nie chce slyszec
        obelg w Sejmie nie musi sie dac wybierac.
        Polityk musi.
    • Gość: Magda To na zdrowie towarzysze . . . IP: *.008.popsite.net 25.01.02, 10:01
      i nie przejmujcie sie niczym.

      Jedziemy dalej z tym koksem.

      No to chlup w ten FALSZYWY dzob:

      www.videofact.com/polska/aanowi/robocze%20today/magdalenka.html
      • Gość: # Re: To na zdrowie towarzysze . . . IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.01.02, 10:10
        ' ZDJECIE
        Od lewej: Tadeusz Mazowiecki, Lech Walesa, pijacy zdrowie generalow Adam
        Michnik, Janusz Reykowski i uszczesliwiony Aleksander Kwasniewski

        O Magdalence powiedzieli reprezentanci strony solidarnosciowej (wszyscy pozniej
        uczestnicy okraglego stolu):
        Alojzy Pietrzyk: - Wokol Walesy, ktory przewodniczyl naszej stronie wciaz
        krecily sie takie osoby, jak Bronek Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adas Michnik.
        (...) W Magdalence wyczulem gre, by co bardziej radykalnych dzialaczy „S”,
        mniej ugodowych - zlagodzic. Juz dobor uczestnikow spotkan o tym swiadczyl.
        (...) Na kolejna Magdalenke pojechano w skladzie okrojonym, mnie pominieto.
        Stawalem sie niewygodny, zwlaszcza ze przy podstoliku gorniczym wynieslismy
        sprawe naprawienia krzywd ofiarom stanu wojennego. Czesc naszych doradcow nie
        dopuszczala, by przy glownym stole byly poruszane jakiekolwiek windykacje ze
        strony solidarnosciowej. (...) Pomalu wychodzily na jaw wczesniejsze
        uzgodnienia. Wyczuwalo sie, ze przedtem odbywaly sie rozne spotkania. Wynikalo
        z nich, ze nad PRL-em zaczyna zawisac jakas ochronna tarcza. A niewtajemniczeni
        mieli zludzenie, ze cos zalezy od naszego przygotowania i sily przekonywania.
        Pierwsze spotkanie w Magdalence zakonczylo sie niesamowitym obiadem. Niektorzy
        ze strony OPZZ, ze strony rzadu i naszej juz w tym czasie bardzo szybko
        potrafili znalezc wspolny jezyk. Potrafili i napic sie razem. Komitywa miedzy
        niektorymi byla tak wielka, ze przy odjezdzie gdy wszedlem do minibusu, ktorym
        nas transportowano, towarzystwo bylo juz wymieszane. Miedzy naszymi siedzieli
        OPZZ-owcy i rzadowi.
        (...) odbylo sie posiedzenie KKW zwolane przez Walese. Zwiazane bylo wylacznie
        z wyborami do parlamentu i wyborem prezydenta. KKW liczyla 20 osob, ponadto
        uczestniczyli w niej zwykle doradcy (Geremek, Mazowiecki, Stelmachowski, Kuron,
        Michnik) z prawem zabierania glosu, ale bez prawa glosowania. Z reguly
        posiedzenia prowadzil Janusz Palubicki.
        Bylem zwolennikiem wolnych wyborow i przegralem. Prof. Geremek jako
        przewodniczacy zespolu reform politycznych Okraglego Stolu, przekonal KKW, ze
        powinnismy przyjac propozycje wyborow okrojonych - dla nich 65 proc., dla nas
        35. A potem nastapila najbardziej haniebna chwila. Na stanowisko prezydenta
        zaproponowano dwie kandydatury: Kiszczaka i Jaruzelskiego. Jak mozna bylo na
        posiedzeniu KKW „S” w ogole brac pod uwage Kiszczaka i Jaruzelskiego na
        najwzyzszy urzad w panstwie? Ocenilem to jako niesamowity upadek, wrecz
        profanacje „S”. A tu bez zadnych protestow, niemal natychmiast doszlo do
        glosowania: Kiszczak, albo Jaruzelski. Padlo stwierdzenie, ze jak prezydentem
        ma byc taki typ jak Kiszczak, to lepiej postawic na Jaruzelskiego. Po tym
        stwierdzeniu Palubicki poddal wniosek o poparcie Jaruzelskiego pod glosowanie.
        Tylko ja bylem przeciw, dwoje wstrzymalo sie. Reszta byla za. Z wiekszoscia
        najwyrazniej wczesniej odbyly sie rozmowy, wszystko bylo bardzo umiejetnie
        przygotowane. (...) Wynik posiedzenia KKW sprawil, ze obrady Okraglego Stolu
        ruszyly z kopyta i szly bardzo pieknie.
        Potem odbylo sie jeszcze pare posiedzen w Magdalence. Wciaz rosla komitywa
        warszawiakow z obu stron barykady. Mieli juz stale, wrecz towarzyskie - przy
        wodce - kontakty.
        Jesli Kiszczak powoluje sie na rozstrzygniecia Okraglego Stolu, zwalniajace go
        z poniesienia odpowiedzialnosci, to moze chodzic jedynie o ustalenia podjete w
        waskiej grupie osob. Bardzo dobrze bylo widac, ze niektorzy uczestnicy rozmow
        afiszowali sie z generalami, wrecz brudzia wypijali, jak na przyklad Adam
        Michnik. To te osoby daly generalom pewne gwarancje, ale nie publiczne, tylko w
        rozmowach kuluarowych.

        Jaroslaw Kaczynski:- W ramach tej umowy logicznie miescilo sie i to, ze
        partnera z ktorym sie rozmawia nie wsadza sie do wiezienia. Ten sposob myslenia
        potwierdzaja pozniejsze wypowiedzi Jacka Kuronia. Kuron domagajac sie
        przestrzegania umow Okraglego Stolu powolywal sie na swoj honor. Kiszczak mogl
        byc przekonany, ze porozumienie przy Okraglym Stole gwarantuje mu nietykalnosc.
        (...) Przy Okraglym Stole powstal uklad, ktory mial uniemozliwic ukaranie
        komunistow za ich dzialalnosc w latach osiemdziesiatych, a byc moze i za
        wczesniejsza dzialalnosc.
        Jest jeszcze cos, co zapewnia komunistom bezkarnosc - szantaz. (...) Komunisci
        maja dostep do znacznie wiekszej ilosci materialow kompromitujacych, niz mial
        Macierewicz.

        Adam Strzembosz: - Znam wypowiedz Jacka Kuronia:ludzi z ktorymi sie rozmawia,
        nie wsadza sie do wiezien Ja w jednym z wywiadow protestowalem przeciwko
        mozliwosci niestosowania istniejacego prawa. Powiedzialem, ze umowy nie moga
        byc wiazace dla organow scigania. Natomiast Adam Michnik powiedzial, ze dla
        niego bylyby wiazace.

        Lech Kaczynski: - W latach dziewiecdziesiatych parokrotnie mowiono mi, ze
        niektorzy liderzy solidarnosciowi zasiadajacy przy Okraglym Stole maja pewne
        poczucie lojalnosci wobec osob z ktorymi rozmawiali. Zawsze mnie denerwowalo,
        ze bardziej czuli sie zobowiazani wobec komunistycznego partnera, niz wobec
        swoich „towarzyszy broni” z lat osiemdziesiatych.

        Leszek Piotrowski: - Umowa gwarantujaca Kiszczakowi, Jaruzelskiemu i innym
        niekaralnosc w zamian za oddanie czesci wladzy byla mozliwa. Jesli miala
        miejsce to podczas tajnych konwektykli w Magdalence.(...) Te „randki”
        utrzymywane byly w tajemnicy. Teraz wielu politykow zaprzecza, jakoby zawierano
        jakiekolwiek tajne umowy w Magdalence - np. posel Bronislaw Geremek, ale z
        wypowiedzi i zachowan Jaruzelskiego i Kiszczaka mozna wyciagnac wnioski wrecz
        odwrotne.



    • Gość: janek Re: To IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 12:51
      ....a miało być tak normalnie, porządnie.
      • Gość: siedem Żeby się tylko Marusia nie dowiedziała. IP: *.tgory.pik-net.pl 25.01.02, 12:53
        7,00
        • Gość: SUMIENIE Re: Żeby się tylko Marusia nie dowiedziała. IP: *.chello.pl 25.01.02, 13:24
          NO WLASNIE!
          TAKIE PIERDOLY JAK LUKLA?
          pzdr
          • Gość: # Re: Żeby się tylko Marusia nie dowiedziała. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.01.02, 13:33
            LUKLA ???

            Czy pierdoly to imieslow czasownikowy
            i od jakiego czasownika ?
    • creed Dla nich jest to normalność 25.01.02, 14:01
      Pamiętam , jak w latach 70-tych. Kiedy synek sekretarza chciał pojeździć autem
      z kolegami, to płowa Wrocławia była wyłączana z ruchu.
    • bykk Re: do Komodora 26.01.02, 18:58
      Komodorku,możesz mi wyjaśnić jaką to głupotę napisałem?
      Nie piszę o Jackowskim,Kanieckim,Stefaniuku,Cieślaku,Mamińskim,Kwaśniewskim itd.
      bo to jusz było!
      Firak aktualny temat,więc dlatego piszę o nim.Tyle.
      pozdrawiam
      • Gość: lemon Re: Oni są nawaleni w godzinach pracy. IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 19:03
        Do cholery!!!
        Poseł pracuje, czy reprezentuje?
        Jeśli pracuje i jest narąbany, to czy nie powinna sie za to zabrać
        genprokuratorka!
      • Gość: komodor Re: do Komodora IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 08:31
        chodzi mi o ogólnienienia. Jeden pijany głupek nie czyni powszechności.
        pzdr
        • Gość: Porter Jeden? IP: *.orion.pl 28.01.02, 08:55
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > chodzi mi o ogólnienienia. Jeden pijany głupek nie czyni powszechności.
          > pzdr

          Jeden?
          Mnie sie zdawalo, ze caly tabun poslow z SLD w trakcie zeszlej kadencji mialo tzw
          problemy alkoholowo-komunikacyjne.
          Ponadto - jeden - ale jaki. Posel Firak byl przewodniczacym komisji
          regulaminowej, osoba wazniejsza w istocie od calego prezydium sejmu. On
          decydowal, co powinno, a co nie powinno dostac sie pod obrady, i w jakiej formie.
          Jezeli takie decyzje podejmuje facet, ktory nie ma dosc rozumu, by nie paradowac
          publicznie pijany - to szkoda gadac.

          • bykk Re: do Komodorka 28.01.02, 11:28
            Komodorku,właśnie tak jak pisze Porter,tu nie chodzi o ilość!
            Firak,jak to pisze w dzisiejszej "Rzepie",jest posłem już trzecią kadencję!
            W ostanich 4 latach zabrał głos 5 razy!!!!
            Dostał stanowisko przewodniczącego w najważniejszej(prawie) komisji sejmowej
            i co wyszło? Dziadostwo. To o takiej fachowości SLD mówił Miller?
            To jest ten Wasz SLD-owski "profesjonalizm"???
            Niektórzy nawet nie porafią się nachlać tak,aby nie dowiedziała się cała Polska!
            Tyu pisał,że się wstydzi i dobrze.Ja też się wstydzę,bo to Polski Sejm,a nie
            tylko sejm SLD(tak jak wg.Janika rząd dla elektoratu SLD)!!!
            pozdrawiam
            Ps.Piszesz,że byłeś zawsze przeciw "Solidarności",OK Twoja wola.
            Pamiętaj jednak,że gdyby nie "Solidarność",to dzisiaj stukałbyś nie w klawiaturę
            na Forum GW(lub innym),tylko w klawisze maszyny do pisania,lub co najwyżej
            grałbyś na "komodorku" w "żabki","tenis" itp.!
            • Gość: # Re: do Komodorka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.01.02, 11:34

              Przeciez to SLD przywlaszca sobie juz etos.

              Komodor jest w awangardzie przejecia zaslug.
              • Gość: Marcin Re: do Komodorka IP: *.chello.pl 28.01.02, 13:08
                moze komodor nie taki straszny jak sie maluje?
                pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka