Dodaj do ulubionych

________________________________U chwalcie przepis:

03.04.09, 14:40
Ustawa1
p.1
Kto pisze pracę magisterską szkalujacą "dobro narodowe"
zdefiniowane przez aktualnie rzadzącego premiera, będzie odpowiadał
za zamknięcie Uniwesytetu Jagiellonskiego pozbawionego na skutek
nadzwyczajnej kontroli, zleconej przez premiera pomimo przed
tygodniem zakończonej z wynikiem celujacym ...
oraz za likwidację Instytutu scigajacego m.in. zbrodnie na Narodzie
Polskim.

p2.
Kto nie pisze pięknym stylem literackim ooszczerstw przeciwko
demaskujacemu świństwa ...będzie pozbawiony ochrony honoru i czci
przez wytresowanych wybiórczo zwoalenników PO.

--------------------------
Zyzak napisał prawdę?
kif 03-04-2009, ostatnia aktualizacja 03-04-2009 12:44
Są świadkowie potwierdzający fakty zawarte w kontrowersyjnej
biografii Lecha Wałęsy, napisanej przez Pawła Zyzaka - pisze "Gazeta
Pomorska". Chodzi m.in. o nieślubne dziecko byłego prezydenta.


autor zdjęcia: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
Paweł Zyzak
+zobacz więcejKudrycka: sprawdzić Zyzaka
Książka "Lech Wałęsa. Idea i historia" wzbudziła oburzenie nie tylko
samego byłego prezydenta, ale także historyków i polityków, w tym
premiera Donalda Tuska.

Tymczasem dziennikarze "Gazety Pomorskiej" przeprowadzili szereg
rozmów w rodzinnej okolicy Wałęsy. Jego dawni sąsiedzi według
dziennika pamiętają, że jednym z powodów jego wyjazdu do Gdańska
była historia miłosna.

"Leszka widywałam często. Ładny chłopak - czarny, z wąsem, w
marynarce i przykrótkich spodniach. (...) Pamiętam, jak dziś, ten
dzień. Spotkałyśmy się, a ona mówi: jestem w ciąży z Leszkiem" -
opowiada na łamach gazety Zofia Sawicka, sąsiadka Wandy, matki
dziecka Wałęsy.

Według dziennika, rodzice rozstali się. Chłopiec o imieniu Grzegorz
zginął jako dziecko w wypadku. "Leszek się pojawił na pogrzebie, ale
pamiętam, że jak do Wandzi podszedł, ona go odtrąciła" - wspomina
ojciec chrzestny Grzesia.

Materiał wideo "Gazety Pomorskiej":

Obserwuj wątek
    • marouder.eu Uszzz to spamer zawziety! 03.04.09, 14:43
      Chyba ze 20-ty raz dzisiaj wkleja to barachlo!
    • rycho7 o szacunku dla sadowych dowodow 03.04.09, 15:49
      hasz0 napisał:

      > Zyzak napisał prawdę?

      Walesa nie jest idolem z mojej bajki.

      Jest calkiem mozliwe, ze Zyzak napisal cos co jest bliskie prawdzie.

      Zyzak bez watpienia posluzyl sie metodologia, ktora nie przetrzyma proby zadnego
      sadu ani zadnej naukowej komisji wryfikacyjnej/kontroli celowosci wydawania
      dotacji z podatkow.

      Ja Hasienku cwicze to z Toba od lat. Jestes wyjatkowo opornym uczniem, a ja
      musze sie wykazywac cierpliwoscia nauczyciela w szkole specjalnej. Powinienne
      wiec rozumiec "bol egzystencjalny" mlodego Walesy "represjonowanego przez
      komune". Ty zasady cywilizacji zachodniej masz w d.pie a w klapie swoj
      (Ober-Jahwe) portret.

      Dowod musi spelniac okreslone kryteria. Plotka od anonimowego swiadka nie jest
      dowodem. Jak Walesa ma nieslubne dziecko to wystarcza badania DNA. Nawet gdy sa
      to badania Pulawskiego w Sawannach, na ktorych sie tak dobrze znasz.

      Ty nie masz szacunku nawet sam do siebie, stale sobie robiac z geby cholewe.
      • hasz0 Re: o szacunku dla sadowych dowodow 03.04.09, 19:49
        toż to praca mgr sprawdzająca warsztat - promotor zły?
        • rycho7 kaczka po pekinsku jest bardzo dobra 03.04.09, 20:14
          hasz0 napisał:

          > toż to praca mgr sprawdzająca warsztat - promotor zły?

          Promotor jest dobry dla PiS. Oszolom. Dobry jest tez dla utraty renomy przez
          Uniwersytet. A przeciez o to Ci chodzi.
        • rycho7 magiel to warsztat zacnego rzemieslnika 03.04.09, 20:17
          hasz0 napisał:

          > toż to praca mgr sprawdzająca warsztat

          Slusznie, ze absolwentow werbuja na zmywak.
      • komisarz.euro.pejski Re: o szacunku dla sadowych dowodow 03.04.09, 20:21
        No tak.No ale jeśli jest dowód i spełnia "określone kryteria",a potem go nie ma
        bo zaginął lub się całkiem zniszczył,a świadek akurat się zadzierzgnął w celi to co?
        • rycho7 Re: o szacunku dla sadowych dowodow 03.04.09, 20:31
          komisarz.euro.pejski napisała:

          > jest dowód ... a potem go nie ma

          Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr.

          Zachowaly sie slady tego, ze chrzescianscy dziejopisarze niszczyli zapiski i
          artefakty niezgodne z tworzonymi przez nich mitami. Wspolczesni "historycy" nie
          dopuszczaja takich dowodow "sladowych". Podtrzymuja mit. Wyjasnisz mi dlaczego
          mialbym tolerowac taka niesymetrie srodkow dowodowych? Sztywno trzymajac sie
          metodologii historii.

          > świadek akurat się zadzierzgnął w celi

          Dobra rada od empirii - nie stosowac aresztow wydobywczych. Swiadkow przechowuje
          sie w ich domach. Macie takich "swiadkow" jaka kreujecie "praworzadnosc". Pisuarowa.
          • komisarz.euro.pejski Re: o szacunku dla sadowych dowodow 03.04.09, 20:38
            Ja bym nawet poszedł dalej.Wcale bym nie wsadzał do aresztów;wszak to nie
            surowość lecz nieuchronność kary odstrasza.Wystarczy zatem pogrozić palcem.
            • rycho7 do tego jest potrzebny 48 centymetrowy palec 03.04.09, 21:08
              komisarz.euro.pejski napisała:

              > Wystarczy zatem pogrozić palcem.

              Wystarczy byc Wszechobecnym i Wszechmocnym. No i sie nie lenic jak Jahwe.
              • hasz0 do tego potrzebna 48 centymetrowa główka R7 04.04.09, 07:50
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=93648314&a=93656586
                - zaprawiona w knuciu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka