Gość: kolaboracja ?
IP: *.icpnet.pl
06.12.03, 13:52
Kiedy wreszczie frankista Kieres z IPN-u przeprowadzi śledztwo w sprawie
sprawstwa pomocniczego żydowskich judenratów w mordowaniu polskich Żydów ??
W przeciwieństwie do postawy Polaków, rasiści żydowscy usiłują starannie
ukryć i zatuszować swoją "hańbę domową". Policja żydowska w getcie
warszawskim i innych gettach była bardziej bezwzględna i okrutna wobec swoich
rodaków niż żandarmeria niemiecka. Niemcy nie musieli się kłopotać o
dostarczenie w określonych terminach odpowiedniego kontyngentu ludzi do
transportów wiozących ich do obozów zagłady. Judenraty i policja żydowska
załatwiały to z wielką gorliwością.
Obiektywne oceny ich roli można znaleźć u wielu uczciwych Żydów żeby
przytoczyć tu tylko kilka typowych opinii np.: "Dla Żydów rola jaką przywódcy
żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie
najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...) w obozach śmierci
bezpośredni udział brały żydowskie komanda. W Teresinstadt nawet kat był
Żydem" (Hannah Arendt, Eichmann w Jerozolimie, Kraków, 1987), lub: "Żydowska
policja kierowana przez ludzi z SS i żandarmów spadała na getto jak banda
dzikich zwierząt. Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant
żydowski przyprowadzał siedem osób, by je poświęcić na ołtarzu eksterminacji.
Przyprowadzał ze sobą, kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciół, krewnych,
nawet członków najbliższej rodziny. Byli policjanci, którzy ofiarowywali
swych własnych wiekowych rodziców, z usprawiedliwieniem, że ci i tak szybko
umrą" (Baruch Goldstein, The Stars Hear Witness, N.Y., 1949).
Znane są udokumentowane przypadki, kiedy policjant żydowski przyprowadzał do
transportu własną matkę, czy też kiedy przewodniczący Judenratu jednego z
gett powiesił skazanego na śmierć przez Niemców własnego syna przynaglając go
jeszcze aby się szybciej rozbierał.
Przecież jeśli naród umie się szczycić ze swych bohaterów, musi umieć
przeprosić za swych zbrodniarzy !!!!!
Do roboty frankisto !