eliot 08.12.03, 10:00 www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1811000.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andrzej Re: Rok w KC...? Panie Michale! Rok nie wyrok...; IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.12.03, 14:52 A czy Ty przeczytałeś cały wywiad czy tylko tytuł? Obawiam się, że tylko tytuł dlatego tak zatytułowałeś swój wątek. Oceniam ten wywiad za doskonale obrazujący tamte czasy i atmosferę wówczas panującą w większości zakładów pracy a nawet w kabarecie. Wejdą, nie wejdą bo jak wejdą to już nie wyjdą oraz te duchy, które pojawiły zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego ubrane w wyciąniete z szafy oficerki aby dokończyć rewolucję rozpoczętą w 1944r. Ja to dobrze pamiętam. Polecam każdemmu do przemyślenia ten wywiad. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
porter11 Re: Rok w KC...? Panie Michale! Rok nie wyrok...; 08.12.03, 15:32 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > A czy Ty przeczytałeś cały wywiad czy tylko tytuł? > Obawiam się, że tylko tytuł dlatego tak zatytułowałeś swój wątek. > Oceniam ten wywiad za doskonale obrazujący tamte czasy i atmosferę wówczas > panującą w większości zakładów pracy a nawet w kabarecie. Wejdą, nie wejdą bo > jak wejdą to już nie wyjdą oraz te duchy, które pojawiły zaraz po wprowadzeniu > stanu wojennego ubrane w wyciąniete z szafy oficerki aby dokończyć rewolucję > rozpoczętą w 1944r. Ja to dobrze pamiętam. > Polecam każdemmu do przemyślenia ten wywiad. > Pozdr. No wlasnie. Trzeba bylo swolocz powywieszac w 1990 i byloby po krzyku. ----------------------------------------- Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą. (c) bzyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: porterowi IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.12.03, 16:31 Słuchaj Teleranka nie mogłes obejrzeć i teraz próbujesz za to się odegrać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: porterowi IP: *.w3cache.pl / *.pl 10.12.03, 15:56 Ja tam mysle, ze za zdrade stanu, czyli kierowanie PZPRem - organizacja, ktora rzadzila Polska z ramienia najezdzcy, nalezaloby osoby odpowiedzialne za to sprawiedliwie osadzic, po czym powiesic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aram Re: porterowi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 19:03 Sprawiedliwie osądzić? A po co skoro wiesz, że trzeba ich powiesić? A pisać i czytać kiedy się nauczyłeś? Bo jak widać Solidarność myśleć cię nie nauczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Porter feruje wyroki troche na wyrost 10.12.03, 19:32 Nie wiem skad u niego ten stryczek. Ja, na przyklad, uwazam, ze tu raczej sierp i mlot powinno sie uzyc (raz sierpem, raz mlotem...). Przy okazji chce wyjasnic, uprzedzajac niejako pytanie, ze czytac nauczyl mnie Gomulka Wladek, pisac - Gierek Edek, mieszkanie dal Jaruzelski Wojtek, a telefon - Miller Leszek, na spolke z Kwachem Olkiem. Zaraz, zapomnialbym o Kani Stachu i Mieeeciu Rakowskim. Rower. W miedzyczasie bylem obdarowywany kartkami na cukier, tluszcz i cos tam jeszcze. O czym, oczywiscie, nie zapominam. Z wdziecznoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aram To rzeczywiście ciekawa rozmowa. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 22:18 Jak dla mnie trochę tu za mało histori, za dużo Jagiełły. A to,że każdy chce być lepszy... To normalne. Także dobrze pamiętam tamte lata, bywałem w tych samych miejscach. Pozostanie dla mnie zagadką jak MJ odróżniał na korytarzach KC liberałów od betonu. Pomijam już fakt, że na ogół do bycia liberałem nikt się otwarcie nie przyznawał. To dopiero później, po 82 roku zaczęły się rysować coraz mocniejsze podziały - szczególnie na tle stosunku do Solidarności i opozycji. Moim zdaniem to właśnie ten, coraz mocniejszy podział doprowadził do przełomu 89/90. Prawdziwa opowieść o tym byłaby chyba znacznie ciekawsza od wspomnień z lat 80 - 81. Może kiedyś.... Odpowiedz Link Zgłoś
erazm1 Re: Rok w KC...? Panie Michale! Rok nie wyrok...; 08.12.03, 15:39 ROk w KC to może tak, ale w innych słuzbach chyba nieco dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Re: Rok w KC...? Panie Michale! Rok nie wyrok...; 08.12.03, 15:39 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > A czy Ty przeczytałeś cały wywiad czy tylko tytuł? > Obawiam się, że tylko tytuł dlatego tak zatytułowałeś swój wątek. > Oceniam ten wywiad za doskonale obrazujący tamte czasy i atmosferę wówczas > panującą w większości zakładów pracy a nawet w kabarecie. Wejdą, nie wejdą bo > jak wejdą to już nie wyjdą oraz te duchy, które pojawiły zaraz po wprowadzeniu > stanu wojennego ubrane w wyciąniete z szafy oficerki aby dokończyć rewolucję > rozpoczętą w 1944r. Ja to dobrze pamiętam. > Polecam każdemmu do przemyślenia ten wywiad. > Pozdr. Czytałem, czytałem. Wybacz, że nie mogę Ci tego wyjaśnić, ale tytuł mojego postu, przewrotny nieco, jest w pełni zrozumiały tylko dla paru osób. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Tow. Wallenrod? 08.12.03, 17:44 Mieszane uczucia. Swinia to on taka straszna chyba nie byl, choc troche musial ich pewnie w zyciu podlozyc. No, nie ma cudow. A mial czas, skoro w partii byl - jak pisze - od 17 lat, czyli wstapil jakos tak w 1965. To i w '68 sie pezetpeerzyl, i w 1970 i w 1976. Ale co przygode przezyl, to jego. Takie opowiesci o czerwonych 'od kuchni' ciekawie sie czyta. Po stanie wojennym sporo ludzi sie wypisalo. Niektorzy nawet ostrzej niz MJ, ktory juz nie byl, ale wlasciwie to tak troche jakby byl. Troche sie 'podkoloryzowuje', czerwien przy okazji zamazujac. Ale to nic dziwnego. Ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Re: Tow. Wallenrod? 09.12.03, 08:43 sceptyk napisał: > Mieszane uczucia. Swinia to on taka straszna chyba nie byl, choc troche musial > ich pewnie w zyciu podlozyc. No, nie ma cudow. A mial czas, skoro w partii byl > - > jak pisze - od 17 lat, czyli wstapil jakos tak w 1965. To i w '68 sie > pezetpeerzyl, i w 1970 i w 1976. Ale co przygode przezyl, to jego. > > Takie opowiesci o czerwonych 'od kuchni' ciekawie sie czyta. Po stanie wojennym > > sporo ludzi sie wypisalo. Niektorzy nawet ostrzej niz MJ, ktory juz nie byl, > ale wlasciwie to tak troche jakby byl. Troche sie 'podkoloryzowuje', czerwien > przy okazji zamazujac. Ale to nic dziwnego. Ludzkie. Wallenrod to może zbyt duzo powiedziane... Wallenrodziątko takie... )) Odpowiedz Link Zgłoś
indris Można łgać, ale dlaczego tak głupio ? 09.12.03, 09:36 Jagiełło mówi: "...żeby otrzymać paszport na wyprawę alpinistyczną do Francji, bo już raz mi nie dano "z uwagi na ważny interes państwowy" i poinformowano o tym na chwilę przed wyjazdem, na dworcu." W takie bzdury moze uwierzyć może jakiś nastolatek i to głupawy. Każdy kto za komuny załatwiał sprawy paszportowe, pamięta, jak to było naprawdę. Wyobrażenie sobie, że specjalnie na dworzec przyjeżdża przedstawiciel MSW z informacją o odmowie paszportu (albo z paszportem ?) trąci jakąś megalomanią. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Re: Można łgać, ale dlaczego tak głupio ? (P.S.) 09.12.03, 09:38 Za komuny trzeba było okazywać paszport przy zakupie międzynarodowego biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Za komuny 09.12.03, 10:17 Indris, nie jestem pewien czy Pan Michał koloryzuje. Moje, i pewnie Twoje, doświadczenia paszportowe to epoka Edwarda Wspaniałego czyli "liberalizmu paszportowego". Jak był za Wiesława? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Za komuny gomułkowskiej... 09.12.03, 10:43 ...było jeszcze bardziej restrykcyjnie. Np w Warszawie paszporty odbierało się w jednym miejscu, a nie w komendach dzielnicowych, jak za Gierka. W każdym razie człowiek bez ważnego paszportu nie mógł legalnie zakupić biletu na przejazd/przelot międzynarodowy. Każdy, kto wybierał się za granicę (legalnie) MUSIAŁ mieć paszport na jakiś czas przed wyjazdem, jeżeli jecchał indywidualnie, albo dostawał go przed wejściem do pociągu/samolotu razem z biletem, jeżeli był to wyjazd grupowy lub służbowy. Ale wtedy pasportem i biletem zajmował się organizator wyjazdu lub instytucja. Zainteresowany albo dostawał paszport, albo odmowę z uzasadnieniem (w tym słynne "ważne względy państwowe"). Mogła też wystąpić sytuacja, kiedy odpowiednia komórka MSW przewlekała decyzje nie mówiąc ani tak ani nie. Ale brak odpowiedzi na tak oznaczał niemożliwość legalnego wyjazdu. I nie było żadnej potrzeby delegować specjalnego funkcjonariusza, żeby łapał zainteresowanego po dworcach - bo niby po co ? Taka sytuacja jest tak absurdalna, że dziwię sie nie Jaagielle, że bredzi, ale Torańskiej, że na to nie zwróciła uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 A nie był to wyjazd grupowy ? 09.12.03, 11:07 Jagieło: <po to, żeby otrzymać paszport na wyprawę alpinistyczną do Francji, bo już raz >mi nie dano "z uwagi na ważny interes państwowy" i poinformowano o tym na >chwilę przed wyjazdem, na dworcu. Odpowiedz Link Zgłoś