hasz0
18.05.09, 17:29
Możemy sponsorować Izrael.
I kreatywnie "uzdrawiać" kryzys
w USA Baracka Obamy
doradcami w ich instytucjach finasowych.
W koncu mamy doświadczonych w naj-bar-różniastych formach kryzysów
od czerwonych po czarne przez zielonych i różowych.
Sosros z Sachsem mogą się uczyć.
Pamiętam wymiane w 1951 jak tato
wysypał bilon i kilka banknotów na stół...
potem juz było coraz lepiej....100 zł =1 gr
a tamte sto zł gdy zarabiało się miliony
to kiedyś
były grosze a zarbiało się kilaset zł
Czy ktoś z 50-latków rozumie co ja tu piszę?
Czy dać przykład z dowolnej "dekady"