Oczywiście Gazety Wyborczej - wszak wszyscy wiedzą, że to najlepszy
ogólnopolski dziennik.
Oto, co można dziś przeczytać na portalu komputerowym
benchmark.pl
=================
Sprostowanie: niefortunny tekst w Gazecie Wyborczej
Chcielibyśmy przeprosić i jednocześnie wyjaśnić wszystkim czytelnikom
benchmark.pl "wpadkę", która miała miejsce w ostatnim dodatku komputerowym do
Gazety Wyborczej. W artykule "Pecet po choinkę", wyredagowanym przez
"redaktora prowadzącego", pojawiły się niezaakceptowane i wyrwane z kontekstu
wypowiedzi Wojciecha Kiełt, szefa serwisu benchmark.pl. Ponadto, redagujący te
materiały popełnił kilka poważnych błędów merytorycznych, wsadzając je w usta
Wojtka Kiełt. Miejscami tekst wyrwany z kontekstu graniczy z bzdurą i jest
kompletnym nonsensem.
Niestety, jesteśmy absolutnie rozczarowani poziomem merytorycznym tekstów,
które pojawiły się bez akceptacji, oraz nieprofesjonalizmem i brakiem wiedzy
komputerowej, jaką wykazał się "redaktor" gazety zamieszczając te teksty,
firmując je przy tym podpisem "benchmark.pl".
Wszystkich naszych czytelników serdecznie przepraszamy za zaistniałą sytuację
i całkowicie odcinamy się od tekstów, które gazeta ta zamieściła, opierając
się wyłącznie na rozmowie telefonicznej.
======================
No to nieźle ich musieli panowie redaktorzy podkurzyć, że aż takie tekst w
wigilię z siebie wydali. Nie wiem wprawdzie co to było, bo nie czytam
szmatławców, ale znając Wyborczą i widząc ton tego sprostowania, stwierdzam,
że musiało to być naprawdę bombowe.
Kolejne przypadkowe ofiary michnikowej prawdy. Tej z bill boardów, oczywiście.