11.09.09, 12:12
a powiedzciez mi jak to z tom nasa gwara jest?godamy cosik czy nie?
moze kondecek? zakopiany zdominowaly wszysciutko a przeca momy gware tak?
Obserwuj wątek
    • jedynytrombita Re: gwara 12.09.09, 12:35
      hej, widzi mi sie , ze nikt nie kce godac:(
      • jedynytrombita Re: gwara 12.09.09, 18:05
        som zacne:)!

        bejdok- niepochlebne określenie naszego adwersarza,
        podobnie:
        głuptok
        matafijok
        waryjot- wariat
        snije sie- sni sie
        kukać- zagladac
        izdebka- pokoj
        szraubcynger- srubokret
        hojs,hojs- okreslenie na duze kroki
        • ellenai Re: gwara 15.09.09, 16:43
          ja tam niestety sie nie znam ale dorzuce Dziope i Chodoka!
          • jedynytrombita Re: gwara 15.09.09, 22:25
            barz pieknie:)
            zapomniołem sobie o tych dziopach:)
            a zna ktos takie np. bobo ?:)
            dziezka, dziyzka- do wyrabiania chleba
            masniczka- urzadzenie do robienia masla

            • jedynytrombita Re: gwara 22.09.09, 17:02
              Widze co strasnie popularno ta naso gwara , wiec zamieszem jesce troske:
              laptula
              bortok
              bortula
              cielemok
              derebok
              cierniok
              uferma
              kukla
              widzi sie
              ancykrys
              przeancykrys
              przepieron
              krucafix, krucafux
              o fix parada
              miśkować
              diaboł
              wydawać się-wyjść za mąż" wydałaś się?"
              drylnąć - popchnąć
              zesuć się- puścić bąka
              wysmukać- zbić( kijem)
              wagować się- zachować umiar np. do kogoś"waguj sie "
              powała-sufit
              • jedynytrombita Re: gwara 05.10.09, 17:50
                I dalij wpisuje,bo ni moge opedzic sie od rozmowcow:)

                dyle-belki w podłodze(np. stajni)
                otawa- siano(wiem ,ze wczesne)
                stajonko-kawałek pola, pole
                tropić się- martwić się
                cosik- coś
                dysc- deszcz
                byrś- tak mówił mój wujek do baranów:)
                ujek, ujcio- wujek
                babka- babcia
                ryktować
                usinać- zasypiać
                skuceć
                cumpieć, compieć
                kapać, skapać- un tak juz skapie
                kuń-koń
                kusa, kusisko,kufa- twarz: "zamknij tom kuso"
                dobre
                haj
                haw
                hań
                • ellenai Re: gwara 23.10.09, 02:47
                  a nemtude znasz?
                  wiekszosc tego co przytoczyles znam!
                  • jedynytrombita Re: gwara 23.10.09, 14:36
                    nemtude- od wegierskiego nie rozumiem?:)
                    nie znam.ale moze jakies inne znasz?w ten sposob powstalby calkiem
                    spory slowniczek
                    • ellenai Re: gwara 01.11.09, 03:07
                      nemtudy to u nikogo nie slyszalam tylko u babci ktora dawno nie
                      zyje.Oczywiscie z wegierskiego takie dziwne zapozyczenie.Pradziadek
                      byl w ck armi i pewno tam to uslyszal,chyba nie jest juz w uzyciu.
                      Wiecej nie znam niestety..........
                      • ellenai Re: gwara 01.11.09, 03:08
                        acha ta nemtuda to sie odnosilo do osoby ze niekumata i nierozgarnieta
                        Ty nemtudo jedna-o tak babcia czasem do nas mowila:)hehe
                        • jedynytrombita Re: gwara 02.11.09, 22:59
                          to dobre:))
                          a skad jestes?z jakiego rejonu?z soncza?
                          jak widzisz toszke juz slow mom ale trza pozbiyroc wiecyj.Widzis, tu ludzie
                          zupelnie nie maja potrzeby tradycji,nikt nie szuka korzeni, skad sie wywodzi, a
                          gwara zanika calkowicie. jeszcze niedawno w kazdej wsi kazdy dom nosil ( w
                          sensie rodu ) nosil swoja nazwe, teraz juz zaczyna sie zapominac.
                          • ellenai Re: gwara 04.11.09, 02:21
                            Urodzilam sie i wychowalam dokladnie 50 km od Nowego Sacza w strone
                            Slowacji.Z okolic Uscia i Wysowej pochodze.
                            Oj bardzo zgadzam sie z toba,ze ludzie nie maja potrzeby tradycji,nie
                            szukaja tych korzeni a tam tak strasznie wszystko sie zmienia,moja
                            miejscowosc juz nie jest ta miejscowoscia ktora opuscilam 8 lat
                            temu.Ludzie odchodza Ci co sie tam wychowali i zabieraja ze soba cala
                            te wiedze na temat swoich miejsc gdzie mieszkali.Szkoda bardzo......Z
                            odleglosci widac bardzo dokladnie jak to wszystko zanika
                            bezpowrotnie.............
                            Domy,pola mialy swoje nazwy...........eh........
                            • jedynytrombita Re: gwara 23.11.09, 09:58
                              a widzis:)
                              ja to widze najdokladniej, mlodzi nie wiedza nic!! a przydzie cas ze beda szukac
                              a nie bedzie komu opowiedziec.dlatego tyn slowniczek umyslilem sobie i rozmowy z
                              ludzmi, nie ma tu takich anomatorow jak byli na podhalu ale przeciez uratowac
                              jeszcze duzo mozna.piyrwso rzecz to jezyk, niech sie go ludzie nie wstydza,
                              niech uwierza ze duzo gorzej czuja sie tacy co zadnej swojej gwary ni maja ani
                              nie wiedza nic o przodkach. To skad sie wywodzimy pielegnowac nom trza!
                            • jedynytrombita Re: gwara 23.11.09, 10:02
                              a co gorsza jeszcze ( chociaz rozumiem to przeciez ze ludzie w skansenach
                              mieszkac nie bedom) ale wioski zmieniaja sie w cos podobnego do miejskich
                              dzielnic willowych, dawne somsiady ogradzaja sie, obsadzaja tymi cmentarnymi
                              tujami, smrekami i cym tam jesce, kwiotkow nawieszaja ale do siebie juz nie
                              chadzaja.Siedza przed telewizorami ino!
                              • elp1 jestem zaurocono tym co robis i rob to dali 06.03.10, 16:14
                                jes gwora i gworzenie, i to som łodmienne stany godanio.
                                Na Ślonsku gwora jes wsze, na ulicy, w sklepie, w szkole i na scynie
                                tyz.
                                Kaszeby swoje dziecka w szkołach gwory ucom ło com u nos nikto nawet
                                nie podumo.
                                Mało tego! Tu sie tak porobiuło, ze jak kto gworą zajedzie to wstyd
                                i śmiejom sie s niego. Spaniało tak wszysko s wiyrzcha ze az stroch
                                sie boć co dali bedzie.

                                No i jes jesce jodno bojanie, ze jak sie godać zacnie to sie nie
                                bedzie godać gworom, jeno gworzyć, a to przy naskiej naturze - wstyd
                                taki som a cheba jesce wienksy kiej sie nie godo po angielsku cy
                                niemiecku jak Anglik cy Niemiec tyko popapraniec jaki.
                                No i to stond Polaki nie chcom godać po inkszemu ino po polskiemu bo
                                lepi wcale nie godać niz godać żle.
                                Teroz wiency juz łodwagi do inkszego godanio majom dziecka i młode
                                co w szkołach łot maluśkich inkszego godanio ucone som niz takie
                                stare jak jo, starse jesce no i młodse ciutciut tyz.

                                Onkszo sprawa to i po polskiemu mało kto dobrze godo.
                                Radio, telewizja, politycy, redaktorzy, artyści rozmaitej maści
                                takie dajom wzory, ze nawet po polskiemu źle godać to przestaje być
                                wstyd tyko norma.

                                Ło pisaniu tyz dało by sie nie jednom ksienge napisać.
                                Ej dobre zwycaje zdaje sie co juz sie nie wrócom.

                                Teroz to juz tak jes, co zbyleciało jak ludzkie morale tak i godanie
                                i to tak gębom jak i w pisaniu.

                                Jo tu tyz pewnikiem nie jednem zasunołam "bykiem" ale mie nikto w
                                szkole gwory nie ucuł tyle tyko co łosłysanom tak i tyle po tyle i
                                juz.
                                • trombitajedna Re: jestem zaurocono tym co robis i rob to dali 06.03.10, 23:39
                                  ni mos sie co bac ani hanbic jakimsik gworzeniem, jest to prowda ze jak dobrze
                                  nie godosz to lepij casem siedziec cicho ale tu na forum do sie podryktowac
                                  sycko i cale slownictwo jak nowe bedzie:)zrobiemy sobie takei cwiczenia i
                                  wymiany tekstow. Ale to mnie jak fix wnerwia jak ktosik umie a sie wstydzi i
                                  udaje ze calkowity warszawiak albo jakisik inksy dziod
                                  • elp1 no to sie ucmy 07.03.10, 16:27
                                    Ty mi powiydz co Ci sie w mojem godaniu nie widzi, a jo Ci tyz nie
                                    bede dłużno. Jo wiem, ze moje godanie to takie trochy poplontane
                                    jes, a to stont,ze dziadków i babcie miałam z inszych stron. Łot
                                    strony mamine godały trochy inacy niz łot strony taty, choć jo ich
                                    poznała kiej nie daleko łot siebie chałupinki miały.
                                    No ale s Przodków kożde co inksze przyniesło i przyjmuwało tyz to co
                                    koło było lekcy abo fcale, no i tak sie ich godanie przemiylało, a
                                    co mi w ucho wleciało, a nie zabyłam to mom.

                                    Kiej dzieckiem byłam to juz moja mamusia i tatuś w domu czystom
                                    polszczyznom godali, a jak się trafiło jakie gworne słowo to tak
                                    było, co ino żartem. W piyrsy szkole, pani łot polskiego straśnie
                                    zło była jak kto sgwarom lecioł, w drugi to juz całkiem nie do
                                    pomyślunku było coby gwarom godać, bo by nikto ze mnom nawet stanonć
                                    nie kcioł. Młody cłowiek na takie afronty straśnie łobculony, to i
                                    nie dziwota, ze lata wyplenianio z dusy, ucha i godanio gwory,
                                    koniec s końcem śladem zabycio łotbiuły.

                                    Prowda jes tyz i tako, ze teroz, odkąd Dziadki pomarły, to nie ma s
                                    kiem tak pogodac jak downi no i basz trudno pamieyntać wsze bez
                                    powtorzanio.

                                    S dusy Cie pozdrowiom i na lekcje s Twoje strony cekom.

                                    P.S.
                                    Napisołeś:
                                    - "bać" kiej jo na moje ucho godom "boć";
                                    - "wnerwia" - po mojemu "wnerwio"
                                    - "warszawiak" - po mojemu "warszawiok"

                                    Jo sie fcale nie upiyrom, ze jedynom racje mom, jeno tyle tyko co mi
                                    w uchu gro to godom i lotego niek Cie to moje widzi mi sie nie
                                    wnerwio ;-)
                                    • trombitajedna Re: no to sie ucmy 08.03.10, 23:07
                                      Hej mocny Boze, gdziez mi do Ciebie! Ino tak se dukom, do poprawionia sie nie
                                      zabiyrom no cheba ze cosik ewidentnie w ucho wpadnie.
                                      Jesce jeden argument mi pszisel do glowy na temat jak nie umiys to nie godoj. To
                                      jakby tak Anglicy cy Niemcy tak robili ktoz by kciol godoc po ichniemu? to tylko
                                      u nos takie ludzie mondre. Nie doceniom ino wysmiac nojlepiyj.a pojedzies
                                      dziesik do maluskiego kraju i powiesz cos w ik jezyku to sie widzi ze cie
                                      ozloca.u nos cheba oblocom.
                                      Ale nic to!
                                      Te rzecy cos uwage zwrocila to mos racje ale lo mnie to w tyj cwili wazne jest
                                      co by slowa ratowac, widzis, od zapomnienia. dolozys jakiesik do slownika?
                                      no i poprowiaj mnie, barz prosze ( dlo mnie to brzmi "barz" w kierunku "basz":)
                                      u mnie sytuacja rodzinna jest jesce gorso , ino matka s sondeckiego , a ojciec
                                      niepilec calkowity,takze zbiyrom co sie do po rodzinie, ciotkach itd. i sie
                                      dziwuja, uwierzyc nie mogom co jo mom w glowie.
                                      a jak ciotka chlyb miesi w dziyzce i godom jej to jest ciotko czesc tradycji
                                      naszej to ciotka ino eee, no to chlyb trza upiec, gdzie mos tradycje?:)
                                      • elp1 Re: no to sie ucmy 09.03.10, 01:10
                                        Wiys co? dzisiok to jo juz domeconom basz i godać nawet siuł ni mom.
                                        Kce Cie tyko prosić cobyś sie nie kryguwoł, jeno jak widzis
                                        mojego "byka" cobys go na "rogi" wzion.

                                        I jesce jedno. Jo Ci cheba nie pumoge pisać słownika i to nie ze nie
                                        kce mi sie, jeno po prowdzie jo tak nie umie. Mi lepi tak no
                                        zwycajnie godać i juz. Jak kce wynalyź słowa w pojedynke to kisi
                                        ciort mi miyso w pamiytaniu i nijak se wspomniec nijakiego gwornego
                                        słowa ni moge, no i nie wiem jak temu zaradzić.

                                        Jak widze napisane abo slyse no to mi pamiytanie zawrat biere i
                                        zdaje mi sie co wiem jak mo być kiej nie jes.

                                        Nie gniywej sie na mnie kiej se pofolguje na Twojem pisaniu i nie
                                        bierz se za basz do sumienia tego co mi sie zdaje nie tak jes, jak
                                        byc mo, bo fcale tak być nie musi, ze mi sie nie zdaje.

                                        trombitajedna napisał:

                                        > Hej mocny Boze, gdziez mi do Ciebie! Ino tak se dukom, do
                                        > poprawionia (poprawianio)sie nie
                                        > zabiyrom no cheba ze cosik ewidentnie w ucho wpadnie.
                                        > Jesce jeden argument mi pszisel (tego słowa nie znom)
                                        do glowy na temat jak nie umiys to nie godoj.(godej)
                                        To
                                        > jakby tak Anglicy cy Niemcy tak robili ktoz by kciol godoc (
                                        NAPEWNO- godać)
                                        po ichniemu? to tylko (tyko)

                                        > u nos takie ludzie mondre. Nie doceniom ino wysmiac (wyśmioć)
                                        nojlepiyj.a pojedzies
                                        > dziesik do maluskiego kraju i powiesz (powiys) cos
                                        (cosik, a bywo,że cósik)w ik jezyku to sie widzi ze cie
                                        > ozloca.u nos cheba oblocom.

                                        Poźryj tyko jak u nos jes kiej jaki innogwornik godać zacnie
                                        po naskiemu. Kalicy bez pół po swojemu i polskiemu i kto to tyko
                                        swysy ten pumogać kce coby się łopcokrajec jak nojlepi dogodoł. A
                                        kiej nom po inksemu godać przydzie to juz my jak niemoty bo sie
                                        bojemy co nos we wzgarde weznom kiej bedemy paprać ich godanie.
                                        Skont nom sie to przybrało nie wiy nikt. A kto to wiy cy aby nie
                                        stont co nom sie ubajdurzuło, ze tyko tu i tyko my takie dobre som,
                                        co za godanio kalikuwanie gomb nie obijomy ;-)


                                        > Ale nic to!
                                        > Te rzecy cos uwage zwrocila (zwróciuła)to mos racje
                                        ale lo mnie to w tyj cwili wazne (wożne)jest
                                        > co by slowa ratowac, (rratuwać)widzis, od
                                        zapomnienia. (zapomnienio) dolozys jakiesik do
                                        slownika?

                                        biesz jakie Ci sie widzi i rozdej temu kto kce

                                        > no i poprowiaj (poprawiej)mnie, barz (basz,
                                        basz)
                                        prosze ( dlo mnie to brzmi "barz" w kierunku "basz":)
                                        > u mnie sytuacja rodzinna jest jesce gorso , ino matka s
                                        sondeckiego , a ojciec (łociec)
                                        > niepilec calkowity,takze zbiyrom co sie do po rodzinie, ciotkach
                                        itd. i sie
                                        > dziwuja, uwierzyc nie (ni) mogom co jo mom w glowie.
                                        > a jak ciotka chlyb miesi (miysi)w dziyzce i godom
                                        jej to jest ciotko czesc tradycji
                                        > naszej (naskiej tradycyi)to ciotka ino eee, no to
                                        chlyb trza upiec, (upiyc) gdzie mos tradycje?:)
                                        >

                                        hihihi :-)))

                                        tak mi sie dumo, co jakby tu wpod spec łot gwornego godanio to by
                                        mie cheba zjechoł tak, co bym furgała do góry nogami :-)))
                                        Ale by buło kino!!! strach sie boć!
                                        Jo wiem - wielgie "byki" pewnikiem ładuje, no ale kciałabym coby tu
                                        kto taki przysed coby mie na "byka" nie wsadziuł i nie pognoł gdzie
                                        ludzi ni ma jeno coby mnie godać naucuł jak trza, a nie jak mi sie
                                        zdaje, ze w usach sfyse, a w dusy gro.

                                        ło Ponicku! północek minoł a jo jesce tu. Do spanio trza sie zbiyrać.

                                        Śpijcie jak nojlepi i wyśpijcie sie jak nojprendzy
                                        • trombitajedna Re: no to sie ucmy 09.03.10, 16:54
                                          No widzis, do serca sobie biere poprawiania co by lepiyj godac.Casem
                                          ino pisze po prostu polskie wyrazy ale sie oduce tego :)
                                          Ale tam nie pomozesz pisac! przeczytej te co som i jak ci jedno dwa
                                          do glowy wpadna to dodej i telo.
                                          Mam nadzieje na insza rzec jesce. Marzy mi sie zeby na skrzypkach
                                          sie groc naucyc, moze sie kiedysik do Kameinicy wybiore, bo to nie
                                          latwo kgosik nolezc kto gro i jesce naucy.
                                          A ostatnio bulem(?) przejazdem w sunczu i zajrzalem se do cepelii,
                                          ludzie mili, ale o folkorze nie wiedza wielo.
                                          zakopiany i wogole podhalany maja lepij o telo ze caly krakow i
                                          warszawa wiecznie tamok jezdzi i do glowicek klodzie ze tradycja to
                                          rzec wazno. A u nos co?
                                          A ostatnio sobie umyslilem co by na domach wiejskich wieszac
                                          tabliczki z dawnymi nazwami gospodarstw, pamiyntosz jesce jak to
                                          bywalo?
                                          bo teroz powolusku nikto nie zno dawnych nazw.Jedno co na pewno
                                          zrobie to powiese tabliczke na babci cholpie.
                                          • elp1 Re: no to sie ucmy 09.03.10, 23:12
                                            Witej zaś :-)

                                            Powiydz mi cy "jedynytrombita" i "trombitajedna" to i jedno i drugie
                                            Twoje cy haf-to drugi?

                                            I jesce jedno mi powiydz bom całkiem skiepielała, skondeś Ty jes?

                                            Napisołeś ze kces do Kamienice jechać coby się na skrzypkach groć
                                            naucyć.

                                            Kamienica to przecie Gorce i tam godajom i nutki klecom po górolsku,
                                            a nie po lachosku.

                                            No to skondeś Ty jes, co tam się kces ucyć?

                                            Ale bym sie obśmioła - i cheba Ty tyz - jakby wysło,ze Ty za mojom
                                            miedzom chołupe mos ;-)

                                            Jo się Ciebie o te skrzypki tyz kce wywiedzieć, bo jakbyś niedaleko
                                            mioł, to jo znom takiego co by Cie na skrzypkach groć naumioł jakeś
                                            całkiem nieguchy.

                                            Przyznom Ci sie tyz, ze mi sie kciało, późni odekciało i łot nowa to
                                            za mnom łazi coby takom malućkom szkołe wyryktować lo tych co sie
                                            kcom gwory naskie naucyć.

                                            Ciekawom basz kielo by takich buło. W tem wątku tyko nos dwoje no i
                                            Ellenai ale Łona pewnikiem z Hameryki do nos nie przyjedzie coby w
                                            taki szkole być.

                                            trombitajedna napisał:

                                            > No widzis, do serca sobie biere poprawiania co by lepiyj godac.
                                            > Casem ino pisze po prostu polskie wyrazy ale sie oduce tego :)
                                            > Ale tam nie pomozesz pisac!

                                            ??? niemota zem jes bo nijak ni moge załapać coś kcioł mi do głowy
                                            dać, tem coś wyzy napisoł.

                                            > przeczytej te co som i jak ci jedno dwa do glowy wpadna to dodej
                                            > i telo.
                                            > Mam nadzieje na insza rzec jesce. Marzy mi sie zeby na skrzypkach
                                            > sie groc naucyc, moze sie kiedysik do Kameinicy wybiore, bo to nie
                                            > latwo kgosik nolezc kto gro i jesce naucy.
                                            > A ostatnio bulem(?) przejazdem w sunczu i zajrzalem se do cepelii,
                                            > ludzie mili, ale o folkorze nie wiedza wielo.
                                            > zakopiany i wogole podhalany maja lepij o telo ze caly krakow i
                                            > warszawa wiecznie tamok jezdzi i do glowicek klodzie ze tradycja
                                            > to rzec wazno. A u nos co?
                                            > A ostatnio sobie umyslilem co by na domach wiejskich wieszac
                                            > tabliczki z dawnymi nazwami gospodarstw, pamiyntosz jesce jak to
                                            > bywalo?
                                            > bo teroz powolusku nikto nie zno dawnych nazw.Jedno co na pewno
                                            > zrobie to powiese tabliczke na babci cholpie.

                                            A mogbyś tu napisać to co na chałupie babciny kces namaluwać?

                                            Jak nie kces tu, to dej moi @, abo nie dawej - rób co kces. To samo
                                            sie tycy i tego skondeś jes.

                                            Jo wiem co nie kożdy kce godać na forum skond jes i takie inksze
                                            jesce sprawy wszem na jaw dawać i wiem co kożdy takie prawo swoje mo.

                                            Póki co, to jo juz iś mom mus. Trzymej sie zdrowo i do nowego
                                            napisanio abo pogodanio ;-)
                                            • trombitajedna Re: no to sie ucmy 10.03.10, 23:10
                                              Ano widzis, zycie nie jest takie piykne co by naroz sycko sie spelnilo.
                                              1. Babcie miolem na Bialej Wyznej k. Grybowa.
                                              ale rodzina rozrzucono , i w lacku, w limanowyj i dziesik pod tatrami, i pod
                                              szoncem.
                                              tam w okolicach Grybowa downo juz zapomnieli jak chodzili ubrani i co robili
                                              itd., no wiec szukom, zbiyrom.
                                              2.Do Kamienicy napisolem ze pojade przez wzglad na ciotke stamtad. cosik by pomogla.
                                              3. Na skrzypkach bym dol rade , do szkoly muzycznej chodzilem kilka lat, co
                                              prowda na fortepian ale grolem gluchy nie jestem:)
                                              4. te trombity to jo jestem ino se hasla zapomniolem i telo:))
                                              5. Teroz najgorse, mieszkom na wygnaniu, od gor daleko, we wroclawiu ale!!
                                              jezdze ciagle bo choulpa po babci jest i rodzina, wiec nie jest taka ta nauka na
                                              skrzypcach neimozliwa. Roz na miesiac jestem w stanie tam byc jak trza, moze
                                              czesciej.no chyba ze wreszcie na dobre sie przeniese i kuniec, bo som jednak te
                                              ludzie z innyk czesci kraju inne i nie powiem ze lepsze...
                                              niedlugo sie wybiyrom, moze mi sie udo do podegrodzia zajechoc.
                                              uff... pozdrowiom okropnie:)
                                              ps czytujesz Orkana?



                                              • elp1 Re: no to sie ucmy 11.03.10, 23:28
                                                trombitajedna napisał:

                                                > Ano widzis, zycie nie jest takie piykne co by naroz sycko sie
                                                > spelnilo.

                                                a kto to wiy? moze to i lepi co nie wsze łot razu sie spełnio jakby se cłowiek
                                                umyśluł, no bo co by dali robiuł?

                                                > 1. Babcie miolem na Bialej Wyznej k. Grybowa.

                                                acha. Znom i jo Biołom Wyznom, a i Grybów znom i jesce inne koło Grybowa tyz,
                                                choć nijakie tam moje rodziny nie byuo i ni ma, jeno same powinowate i znajome

                                                > ale rodzina rozrzucono, i w lacku, w limanowyj i dziesik pod
                                                > tatrami, i pod szoncem.

                                                no to mos prawie tak samo jako jo

                                                > tam w okolicach Grybowa downo juz zapomnieli jak chodzili ubrani
                                                > i co robili itd., no wiec szukom, zbiyrom.

                                                i to Ci sie chwoli!

                                                > 2.Do Kamienicy napisolem ze pojade przez wzglad na ciotke stamtad.
                                                > cosik by pomogla.

                                                no, teroz mi sie zdaje co bardzi wiem co w Kamiynicy kces znalyż.
                                                Pamiytej ino, ze co inszo godka górolsko, a co inszo lachosko i muzyka tyz
                                                inszo. Samych góroli tyz rozmaitych jes co bondź.
                                                Mi sie myśli, co lo nos dobre ze - jak sie godo - Lachy som jedne. Ale z insze
                                                strony jak sie na ucho weźnie to tyz nie jes cało prowda. Jak pogodos z ciotkami
                                                kole Grybowa, a późni kole Podegrodzio, to som bedzies wiedzioł jak to jes s
                                                Lachami ;-)

                                                > 3. Na skrzypkach bym dol rade , do szkoly muzycznej chodzilem
                                                > kilka lat, co prowda na fortepian ale grolem gluchy nie jestem:)

                                                no to Bogu dzienki, ześ nie guchy, a jak jesce na cemsik grać umiys to juześ
                                                wpod mi do dusy po usy.

                                                > 4. te trombity to jo jestem ino se hasla zapomniolem i telo:))

                                                no takem tyz se dumała co pewnikiem sie stało (jozem juz tyz kiejsik tak miała) :-)

                                                > 5. Teroz najgorse, mieszkom na wygnaniu, od gor daleko, we
                                                > wroclawiu

                                                łej, łej daleko Cie wywioło :-( Az mi sie syrce ścisko jak se tak dumom kielo
                                                ludzisków łot tela, dalekiem światem sie poniywiyro i to łot downa basz, a końca
                                                ty poniywirki dlo wielu nie widać i dali nowe ciongnom w świat za robotom, a
                                                casem i za inkszem zyciem jak sie poniektorem zdaje ze gdzie indzi łotwi bedzie.
                                                Wceśni cy późni tensknica ich wsze żre i kcieli by zawracać jeno nie lo
                                                wszyskich to sie jesce do zawracać.

                                                > ale!! jezdze ciagle bo choulpa po babci jest i rodzina,

                                                to fajnie mos, kiedy tak, no i najpiykniejse, ze Cie tu ciongnie i ze Ci sie kce

                                                > wiec nie jest taka ta nauka na skrzypcach neimozliwa. Roz na
                                                > miesiac jestem w stanie tam byc jak trza, moze czesciej.

                                                no to trza bedzie obmyśleć dokładni i obgodać z kiem trza i juz

                                                > no chyba ze wreszcie na dobre sie przeniese i kuniec, bo som
                                                > jednak te ludzie z innyk czesci kraju inne i nie powiem ze
                                                > lepsze...

                                                basz mi sie gebusia do tego smieje coś napisoł, bo i jo tak wsze godom jak mi w
                                                dusy gro no i choćby mie koniami s tela kcieli dzie przeniyś to sie nie dom bo
                                                tu mi nojlepi gdziem jes, tu całom mnom kochom lasy i góry, potoki i wsze w
                                                koło. Ni moge powiedzieć, ze same janoły tu som ze mnom, ale jo tyz nie janioł
                                                jeno zwykluśko baba spot Szonca i dobrze mi tutok i stem.


                                                > niedlugo sie wybiyrom, moze mi sie udo do podegrodzia zajechoc.

                                                łoj jak bedzies w Podegrodziu to zajdz do tamtyjsy biblioteki i zapytej sie ło
                                                kierownicke co jes babom takiego chłopa co napisoł fajnom ksionzke ło naskiem
                                                jedzeniu. Podnij Jyj do nogów, i proś coby Ci tom ksionzke kupić pumogła. No i
                                                jesce ło jedno proś: Łony majom taki groch z łorzełkiem co długom mo historiyje,
                                                a downi to bywało ze ludzi za ten groch na Sybir wieźli. Jak Ci dadzom to
                                                bedzies móg posadzić coby wiency mieć i innym tyz dawać podług swojego uznanio.
                                                Jakby Ci sie nie udało tam dojechać, kupić, dostać, no to kiedy bedzies kcioł jo
                                                Ci pumoge.

                                                Inkszo sprawa to tako, ze jak bedzies na Podegrodzie jechoł, i kiedy jo bym
                                                zawcasu ło tem wiedziała, to bym Ci to spruguwała wcześni narychtuwać, cobyś się
                                                po drudze obróciuł i se zabroł.

                                                > uff... pozdrowiom okropnie:)

                                                i jo Ciebie nie mni ;-)

                                                > ps czytujesz Orkana?

                                                a cytom Ci jo cytom i nie tyko Łorkana, telo tyko co łostatniemi casy to u mnie
                                                basz ciasno w tem casie i nijak sie łot roboty rozmaite łobgonić ni moge, no i
                                                stont z tem mojem cytaniem jes jak jes tzn. mni jes niz kce i mi potrza.

                                                Downi to jo i na tem forum doś sporo pisała ło gwornem pisaniu innych, cytuwałam
                                                rozmaite ksionzki, wiyrsyki, śpiywki i powiydzonka, ale gdziesik to przepadło,
                                                bo jakosik nikto wtedy nie pokozuwoł coby go to zajmuwało przynajmni tak samo
                                                jak mnie, a co dopiyro zeby bardzi.

                                                No i spożryj no ino na zygor. Jesce kujduś i zaś bedzie północek.

                                                Trza mi stont wylyź. Dobranoc
                                                • trombitajedna Re: no to sie ucmy 12.03.10, 18:10
                                                  Hej , Janiolow to tamok nojmniyj, tak mi sie widzi:)))
                                                  mysle se ino, i spekuluje, co ludzie calkowicie inkse z reszty kraju
                                                  som, slag jasny clowieka moze zwalic, takie nerwy mom, nic ino
                                                  skuca, jeca, zamiast do roboty sie zabrac.
                                                  mowic tego ni mozna, tak trombic bo obrazliwi strasnie, ale tak jak
                                                  jo cuje, no uod razu, jak to sie godo w uocymnieniu widzis z kiem
                                                  mos do cynienia. Jakasik energia wiynksa, od tyk gor moze, w ludziak
                                                  jest, jakiesi pozbieranie, do zycia to som ludzie. I jak ino uda mi
                                                  sie na dluzej posiedziec dziesik tamok w gorak to zarusienko sycko
                                                  wraca do normy i wium co jest dobre a co zle , co wozne a co mniyj.
                                                  Moze metnie pise no ale i nielatwo pisac takie rzecy.
                                                  A inkso rzec jest to ze jo jest taki mieszaniec, kundel, i z racji
                                                  tej ze jasnej tradycji nie mom, to wspolne zbiyroc sie starom, ale
                                                  wygro co bendzie silniejse:). Widzis, rozniom sie uod siebie lachy i
                                                  gorole i pogorzanie itd, ale popotrz ze sie ile wspolnyck cech
                                                  majom. i w somyj gwarze wielo wspolnego. Lotego o tym Orkanie
                                                  napisolem, bo wzywal do jednosci, zeby wspolnego szukac racyj, tego
                                                  co loncy a nie dzieli.
                                                  Som gorole bioli, corni, skalni i przywiezieni:), krzoki i pnioki,
                                                  orawiaki i spisoki, zywieckie i slonskie i wielo jesce som diabol
                                                  wiy.Ale prowda ze Lachy jedne:)
                                                  pozdrowiom
                                                  • elp1 Re: no to sie ucmy 16.03.10, 21:07
                                                    trombitajedna napisał:

                                                    > Hej , Janiolow to tamok nojmniyj, tak mi sie widzi:)))

                                                    Eeee, tak godos jakbyś nie buł stond. A wiys Ty co to som Janioły?
                                                    To som takie przecudne urody istoty co sie rodzom z miłuwania Boga
                                                    przez cłowieka kiej sie w modleniu zapamieyta tak, co caluśki jes
                                                    rozmodleniem i to nie tak co paciorki klepie, jeno co z Bogiem godo
                                                    caluśkom swojom dusom i sumieniem i serdecnom ufnościom ku Bogu
                                                    zwrócony prosi o Jego łaski w błogosławieńswach dla inkszych ludzi.
                                                    Wtenczos rodzi sie Janioł co Go Bóg posyło do cłowieka za którem z
                                                    Niem godoł ten rozmodlony cłowiek No ale, ze Bóg kożdemu z osobna
                                                    doł wolnom wole to i Jego Janioł nie wsze za cłowieka zrobić jest w
                                                    mocy. Łon jes tyko ku pumocy, a som cłowiek musi kcieć jak nojlepi
                                                    myśleć i robić coby godnie i po Bożemu jego żywot buł.
                                                    Tu som dobre ludzie i pumogajo sobie z wzajemnościom to i Janioły
                                                    tyz tu som, a ze stond, z gór do nieba blizy, to i Janiołom tyz ku
                                                    nom nie daleko no i pewnie lotego jest Ich tu tyla co jes i juz.

                                                    > mysle se ino, i spekuluje, co ludzie calkowicie inkse z reszty
                                                    > kraju som, slag jasny clowieka moze zwalic, takie nerwy mom, nic
                                                    > ino skuca, jeca, zamiast do roboty sie zabrac.
                                                    > mowic tego ni mozna, tak trombic bo obrazliwi strasnie, ale tak
                                                    > jak jo cuje, no uod razu, jak to sie godo w uocymnieniu widzis z
                                                    > kiem mos do cynienia. Jakasik energia wiynksa, od tyk gor moze, w
                                                    > ludziak jest, jakiesi pozbieranie, do zycia to som ludzie.

                                                    noi Twoja racyja jes i mojom bo tyz tak mi sie myśli, że tu inksze
                                                    ludzie som jak gdzie indzi. Jo nie wiem jako jes tego przycyna, jeno
                                                    zdaje mi sie co stond, ze to takie strony som ze tyko lo takich
                                                    ludzi jak my i juz. Tu jak trza pumocy to tyko Bóg, krewny,
                                                    powinowaty i sonsiod jes pewny jak amen w paciyrzu. Tyle ze nojpiyrw
                                                    kielo tyko sie do, to kozdy staro sie som łotać swojom biyde, bo to
                                                    niehonornie ni móc se samemu biydzie swoje rady dać, a i Bogu gupio
                                                    gupotami głowe zawracać kiej Łon wiela ludzi i ich wielgich
                                                    zmortwień na swoi głowie mo. Dopiyro kiej juz sie ledwie dycho to
                                                    sie na kolana klynko i w proseniu ło wspumozenie do Boga idzie. Z
                                                    łodpowiedziom jes rozmaicie no bo i cłowiek tak juz mo, co nie basz
                                                    som zawdy wiy co dlo Niego dobre a co niedobre, za to bóg to wiy, bo
                                                    Łon wiy wszysko, a ze cłowiek jes Jego dziecko no to kce lo cłowieka
                                                    jak nojlepi co my nie zawdy tak pojmujemy jak Łon. No ale co jo Ci
                                                    tu bede godać - som wiys ze i łociec i matka lo swoich dziecek jak
                                                    nojlepi kcom, a dziecka sie ciskajom jak wsy na grzybieniu bo im sie
                                                    to nie zawdy podobo ze nie jes tak jak łone kcom. Tyle ze dzieckom
                                                    bywo, ze sie udaje łojców przekabacić, a cłowiekowi Pana Boga no to
                                                    juz nie i ni ma sie co przeciw temu buntuwać, ze Łon mondrzejsy jes
                                                    niz my.

                                                    > I jak ino uda mi sie na dluzej posiedziec dziesik tamok w gorak to
                                                    > zarusienko sycko wraca do normy i wium co jest dobre a co zle , co
                                                    > wozne a co mniyj.

                                                    ano som widzis, ze z gór do nieba blizy bo i słychać lepi co dobre,
                                                    a co złe ;-)

                                                    > Moze metnie pise no ale i nielatwo pisac takie rzecy.

                                                    nie turbuj sie - jes nieźle kiej jo kumom co godos


                                                    > A inkso rzec jest to ze jo jest taki mieszaniec, kundel, i z racji
                                                    > tej ze jasnej tradycji nie mom, to wspolne zbiyroc sie starom, ale
                                                    > wygro co bendzie silniejse:). Widzis, rozniom sie uod siebie lachy
                                                    > i gorole i pogorzanie itd, ale popotrz ze sie ile wspolnyck cech
                                                    > majom. i w somyj gwarze wielo wspolnego. Lotego o tym Orkanie
                                                    > napisolem, bo wzywal do jednosci, zeby wspolnego szukac racyj,
                                                    > tego co loncy a nie dzieli.
                                                    > Som gorole bioli, corni, skalni i przywiezieni:), krzoki i pnioki,
                                                    > orawiaki i spisoki, zywieckie i slonskie i wielo jesce som diabol
                                                    > wiy.Ale prowda ze Lachy jedne:)

                                                    :-) ano widzis - Lachy som jedne. Mos racyje co do tego, ze tu jest
                                                    pomiysanie i w godaniu i muzyce tyz ale i dziwoty w tem nijakie ni
                                                    ma. Miyso sie krew to i łobycaje tyz sie miysajom i stego miysanio
                                                    tako skundlono rasowoś powstaje, któro świat sobom zachwyco jako i
                                                    Ciebie tyz, ze o sobie nie spomne ;-)

                                                    > pozdrowiom

                                                    jo z dusy wzajemnie
                              • trombitajedna Re: gwara 20.03.10, 22:03
                                a jo jesce pamiyntom jak sie slo w niedziele to po kolei po calyj rodzinie, az
                                do obiadu, syckie ciotki sie obeslo, a w tygodniu wiecorem zawse ktosik wpadol,
                                tu ten haw jakisik sasiad cy z rodziny.Zimom sie gorzyj chodzilo, no ale tako
                                jedno ciotka miola extra cornom kielbase w smalcu i w sloiku zamknieta9 w wece
                                ).my przychodzilismy zmarznieci, ciotka grzola na patelce i z chlybem sie to jadlo:)
                    • trombitajedna Re: gwara 21.03.10, 14:17
                      sendrować-szukac (troche pejoratywne znaczenie)
                      wysendrowac- wyszukac, wyciagnac, zabrac("o, juz wysendrowala " cos byl ale nie
                      ma bo " juz wysendrowane ");
                      swok- swat;
                      czesnia- dzika czeresnia;
                • trombitajedna Re: gwara 23.03.10, 11:47
                  kiedysi z ujkiem wode robilismy , ciagnelismy ze studni, han w gorze, i ujek
                  godo: - podej no mi ten londrecek. Pytom co??? -No zielony londrecek ze stolu.
                  Tlumaczenie : londrecek to jest maly rondelek- przekrecony rondeleczek:)
          • lazio1900 Re: gwara 16.02.10, 20:53
            zna ktos mlodego tracza z korzennej
            • marlena2727 Re: gwara 16.03.10, 13:33
              ja nie znam , a kto to ?? :)
            • trombitajedna Re: tracz 23.03.10, 14:55
              sluchej sie lasio, znom starego korzenia z tracza, wiys co mom na mysli?
      • wet8pussy Re: gwara 13.09.16, 13:48
        A wiecie co się stało w łącku?
        Chłop się zesroł na siedzącku.
    • kaasto_2005 Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 17.03.10, 22:20
      Mieszkam w NS kilka lat. Jest duzo egzotycznych zwrotow,slow...dla
      mnie bo dla Was to norma :D. "Zapomnialam/em sobie" jest jednym z
      nich. Po co "sobie"? Przeciez wiadomo,ze jak zapommnialam to JA-
      SOBIE a nie sasiadowi ;-).
      Dziopa,chodok (dobra pisownia?), sławetne "pole" ale to staje sie
      dla mnie powoli norma. Dodam jeszcze "chałpe" i "ałuto"- z wymowa od
      razu ;-).Aha, "krupcia"- dziecko. "Kuknąc",
      U nas na zestaw warzyw rosolowych na tacy mowilo sie "włoszczyzna"
      tu sie mowi "jarzynka". Ciagle slysze tekst:"A to pewnie"- wtedy gdy
      ktos komu potakuje;-).
      Wiecej obecnie nie pamietam! Dodajcie cos jeszcze, dzieki!
      • elp1 Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 17.03.10, 23:06
        basz fajnie coś się łodezwała. Widzis jak to jes, kiej tu sie łod
        zawdy cłowiek chłowo, to mu sie - jak mi - zdaje co takie łodzywki
        to norma i nijakiego dziwuwanio we mnie ni ma kiej kto
        godo "zapomiołem se" abo "ide w pole", "muse łogarnonć
        chołupke", "ale mos piyknom krupcie", "kuknij ze mi na to mlyko coby
        nie wykipło", "chodoki przestońcie dokazuwać", cy "pewnie wiys" ło
        cem godom.
        No moze nie całkiem sie temu godaniu nie dziwuje ale nie lo tego co
        go nie pojmuje cy ze lo mnie łopce, tyko temu ze som jesce takie co
        pamiytajom jak sie downi godało. Jo po sobie znom ze to łatwe nie
        jes, kiej zewszond tyko literacko mowa jes i to nawet kiej tako jak
        teroz bylejako, a nie piykno jak u dobrych downych literatów,
        pisarzów i poetów jesce tyko w ksionzkach łodnalyź sie do, kiej sie
        kce.

        Pewnie nie wiys kiela mi radości dałaś tem ześ sie łodezwała i
        pokozała, co Cie w tym naskim godaniu zadziwio.

        Basz Ci za to dzienkuje i pis, pis jak jesce se co wspomnis, a jak i
        nie wspomnis to tyz pis.
        • trombitajedna Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 19.03.10, 00:34
          Pamiyntom jak babcia na mnie krzycala - nie kolankuj tak po tym
          lozku! Nie wiym cy to byla jej inwencja ale kolankowonie pamiyntom:))
          Hej ludzie swiata, posluchej sie elp, ale mnie nie o takie janioly
          sie rozchodzilo, zrozumiolem piyrwej ze o ludziach godos:))
          Pewnikiem takie prowdziwe janiolki kasik tutok fruwajom:)
          A wiycie co ? Chodziliscie zbieroc kwiot lipy i corny bez?
          a fto lapal pstragi w rzyce pod kamieniami?kto zdorol w korcach co
          by ryby wyplosyc? Hej mocny Boze, some wspomnienia ino...
          a czesnie? takie corne, slodziutkie, slodse uod cukru
          • elp1 Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 20.03.10, 11:26
            trombitajedna napisał:

            > Pamiyntom jak babcia na mnie krzycala - nie kolankuj tak po tym
            > lozku! Nie wiym cy to byla jej inwencja ale kolankowonie
            > pamiyntom:))

            no mie tyz cosik takiego w myślach sie krenci i tyz łod babcie moje

            > Hej ludzie swiata, posluchej sie elp, ale mnie nie o takie janioly
            > sie rozchodzilo, zrozumiolem piyrwej ze o ludziach godos:))
            > Pewnikiem takie prowdziwe janiolki kasik tutok fruwajom:)

            jo dumom ze Ich wiency niz ludzi bo przecie nie tyko ludzi Janioły
            musom pilnuwać i w ludziom pumogać ale inkszemu stworzeniu tyz.

            A swysołeś kiedy jak się o cłowieku godo "to cłowiej Janioł"? Jo
            nieroz swysała a i zdaje mi sie ze poru takich znom sama ;-)

            > A wiycie co ? Chodziliscie zbieroc kwiot lipy i corny bez?
            > a fto lapal pstragi w rzyce pod kamieniami?kto zdorol w korcach co
            > by ryby wyplosyc? Hej mocny Boze, some wspomnienia ino...
            > a czesnie? takie corne, slodziutkie, slodse uod cukru


            łoj tak - tyle ze jo dali to mom za wyjontkiem łazenio po potokach
            za pstrongami. Ale ziele zbiyrom i corny bez tyz, cześnie i inne
            takie mom niedaleko chołupki. Niek no tylko doźrejom to dziecków na
            ty cześni jak mrówek. Z ptokami tyko utropienie bo tyz basz lubiom
            poszabruwać
            • trombitajedna Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 20.03.10, 21:53
              i chlyba pieczenie!!!goracy podplomyk ze swiezym maslem! a ja jesce robiylem
              maslo w takiej starej masniczce, wiycie, to wyglada jakby sie nie wiadomo co
              robiylo:) ale maselko-petarda!
              • elp1 Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 26.05.10, 19:51
                straśnie downo mie tu nie buło. Tak sie skłodało, co się nie dało i
                juz. Alem wreście wlazła no i jezdem.

                Wiys, łostatnio to zem widziała takie prowdziwe drzewniane maśnicki
                na rynku maślanem w Nowem Soncu. Wceśni tyz widziałam w Limanowy ale
                tam to buły takie nowomodne ze słoika śklanego z dziurawom pokrywkom
                i przez tom dziure wystawoł trzymok od fyrtołka. Nie wiem cy to robi
                masło, ale pewnie robi no bo jak by nie robiuło to by przecie
                badziewia nie sprzedawali bo kupujące gupie nie som.

                Nie wspomne juz po kielo toto buło, ale wiem ze buło na straganach
                tam gdziem Ci pokozała.
                • trombitajedna Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 21.07.10, 14:41
                  a widzis, jo teroz kupie dziyzke ale po nowy targiem,
                  sliczniutenkom, i bede ciasto na chly miesił ze hej!:)
                  z maśniczkom jesce zaczekom, niepilno mi do masla swojego, ni ma
                  źródła mlyka:))
                  • elp1 Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 21.10.10, 15:08
                    i jak Ci to miysanie idzie?
                  • franosek.trombita Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 05.11.10, 18:06
                    bede miysol, za jakiesik dwa tygodnie, inom dziyzki jesce nie kupil, te ancykryse pieronskie,
                    trzymajom mnie w robocie, to to , to tamto i widzis, gdziem jest, niech slag zwali.
                    Ale jesce do gor sie wroce i na dobre przeniese, hej !
                    A co u Ciebie?
                    • dziewczyna.briana Re: gwara- "zapomnialam sobie" ;-) 06.11.10, 10:00
                      Moj ojciec zawsze mowil "mlyko" na mleko.
    • 2bialoleka Re: gwara 28.12.10, 08:39
      Poniżej macie stronę internetową o gwarze sądeckiej.

      www.zgapa.pl/zgapedia/Gwara_s%C4%85decka.html
      • franosek.trombita Re: gwara 28.12.10, 22:25
        ale sie ftosik narobiyl, piyknie, ni ma co !:) po pieronie piyknie!!
        o cygonie zem se zapomniol. ale pamiyntojcie ze papieros to nie fajecka ino cygar!:)
        "mos jakies cygary?" -spytol mnie ujek razu jednego.
        pozdrowiom okropnie
        fr
      • franosek.trombita Re: gwara 29.12.10, 21:58
        aha, no i juz na pewno ancykrys ( jncykrys ) to nie urwis!:) Na rany Chrystusa! urwis to mały chłopiec, rozsypujący mąkę na podłodze . Ancykrys ma jednak bardziej negatywną wymowę, mocniejszą.
        • dunajec1 Re: gwara 30.12.10, 04:32
          No wlasnie, w tym wypadku to ktos inny od Chrystusa, "antychryst"wymowa jancykryst, ancykryst, a wiec nazwijmy go boruta inaczej diabel, pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka