elp1 Aleks - OBIECAŁEŚ!!!!!!!!! 05.11.04, 13:04 obiecałeś, że usłyszysz, a tu co? Walę w kaloryfer z wszystkich sił i nie słyszysz buuuuuuuu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks - TO WCALE NIE JEST ZABAWNE 05.11.04, 20:05 że Cie tutaj nie ma :-( Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 21.11.04, 00:26 Dziękuję Aleks za miły wieczór i nocy pół. Będę się już do spania zbierać, bo coś mnie za dobrze teraz wszystko łączy i wole nie ryzykować, że nagle coś trzasnie i nie będę mogła nawet słowa dobranoc powiedzieć przed wyjściem z forum. Raz jeszcze dziekuję i życze Ci dobrej nocy i oczywiście jak najbardziej udanej niedzieli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 26.11.04, 23:47 Moje łącze też chodzi jak samo chce, jednak ciesze się, że wogóle chodzi. Strasznie mi przykro, że nie mogę dzisiaj dłużej na forum zostać i poklikać z Tobą, jednak skoro świt, a właściwie to nawet przed świtem już muszę w drodze być, a spać też choć trochę kiedyś muszę. Może jutro będzie lepiej? Teraz rozsądek mi podpowiada, że muszę już wyjść z forum i horyzontalną pozycję przyjąć by jutro być w pionie i na chodzie. Dobrej nocy Aleks :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 26.11.04, 23:53 dzieki za mile slowa, spokojnej nocki,wypoczywaj,ja tez za chwilke uciekam na rano do pracy,bo tak mi wypadlo, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: cześć :-) 29.11.04, 18:21 Elpiku bardzo Ciebie przepraszam,ale tak mi lacze do d... chodzilo ,ze zaczynalem zasypiac przy kom. dlatego postanowilem sie zdrzemnac,ale jak poszedlem to zrobic i znalazlem sobie inne zajecie i nie zrobilem tego co zamierzalem .teaz jestem,a Ty poszlas przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: cześć :-) 29.11.04, 19:50 nie tylko u Ciebie tak bywa Aleks, a ja poszłam i wróciłam, i jeśli już ktoś ma za co przepraszać, to ja Ciebie, że tak dobrze pilnowałam Twojej kawy co się jej zniknęło sama nie wiem kiedy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 wybacz Aleks, że się wciskam z uwagami 29.11.04, 23:50 Kiedyś w którymś wątku opowiedziałeś o jakimś Twoim sąsiedzie, z którym lubiłeś rozmawiać, jednak przestałeś, bo Jego żona miała do Waszych kontaktów jakies bzdurne zastrzeżenia. Nie daje mi spokoju ta Twoja opowieść. Twój sąsiad z pewnością nie wie czemu tak się stało i być może sam w sobie winy nie istniejącej szuka. Myślę, że wbrew pozorom, wielu ludzi mimo, że nawet w rodzinach żyją i to nawet licznych, mimo wszystko czuje się bardzo samotnymi ludźmi i ta samotność jest chyba znacznie gorsza niż taka, gdzie ktoś prawdziwie wokół siebie żadnych innych ludzi w swojej codzienności mieszkaniowej nie ma. Mnie się wydaje, że nic a nic by mnie nie obchodziły zastrzeżenia sąsiadki i mimo wszelkich bzdurnych zastrzeżeń utrzymywałabym kontakt z człowiekiem dla którego ten kontakt był ważny. Przepraszam, że tak ośmielam się włazić w Twoje z sąsiadami relacje, jednak mam nadzieję, że nie poczytasz mi tego włażenia za złe. Ta historia naprawdę nie dawała mi spokoju. Juz od dawna nosiłam w sobie zamiar podzielenia sie z Tobą moją na ten temat opinia. Nie gniewaj się za to na mnie. Spróbuj zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: wybacz Aleks, że się wciskam z uwagami 30.11.04, 00:06 nie mam co wybaczac,powiem tylko ,ze mi samemu bylo przykro z takiej sytuacji. wyjasnilem sasiadowi na czym rzecz stoi,ale musialem to zrobic bardzo dleikatnie ,bo nie chce jakis niesnasek,ktore i tak sa w okolo tej sprawy. Nawiasem mowiac ten ktory pije to wino jest jednym ,z powodow tych blokowych nieporozumien.Przestano mu pozyczac pieniadze na wino,wiec on postanowil to zalatwic po swojemu i nagadal do wszystkich na okolo ,kto co na kogo mowil. Ja w dalszym ciagu jak widze tego starszego sasiada to nie mam zalu do niego,choc wiem ,ze to jego zona narobila fermentu.Ja nie chodze po mieszkaniach sasiadow w odwiedziny dlatego nie mam sobie nic do zarzucenia,ale tam chodza inni,z ktorymi ja nie utrzymuje zadnych kontaktow ,jedynie dzien dobry.Dlatego ich zalewa.Tego starszego pana kiedys dzwigalem z chodnika,bo lezal przy bloku nie wiadomo jak dlugo ????? Podprowadzilem do bloku,zeby znowu sie nie wywalil,bo bylo bardzo slisko.Jego zona jest znacznie mlodsza od niego i moim zdaniem jak by d... ruszyla i poszla,czy pojechala z nim do lekarza to by sie nic nie stalo.Przepraszam ,ze tak Ci to wszystko opisuje,ale naprawde to nie jest takie proste.Ja szanuje bardzo tego czlowieka,ale nie chce miec nic wspolnego z jego zona.Wiem ze to nie ladnie Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 wiesz co? 30.11.04, 00:26 ja zostałam wychowana w przekonaniu, że najważniejsze bym sama sobie nic do zarzucenia nie miała i bym żyła w zgodzie z zasadami, które uważam za słuszne, a że one wszystkie sprowadzają się do tego by nie krzywdzić, to też nie jest bez znaczenia. Owszem, ważna jest dla mnie opinia ludzi, jednakże tylko tych, których ja sama darzę szacunkiem. Bzdury i wyssane z paluchów ploty spływają po mnie jak po kaczce woda, a już z pewnością nie zdołają mnie obrazić, urazić czy dotknąć. Próbuję sobie siebie wyobrazić na Twoim miejscu i jestem niemal pewna, że starszego pana zaprosiłabym do mieszkania na pogwarki przy herbacie, a Jego żonie - gdyby miała do mnie pretensje i odwagę by mi je w oczy powiedzieć - powiedziałabym najprawdopodobniej "dobra kobieto zejdż mi z drogi i zajmij się swoimi sprawami". Sądze, że sąsiad we własnym zakresie poradziłby sobie z jej ewentualnymi dąsami w najgorszym razie ignorując je zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: wiesz co? 30.11.04, 00:35 Wiesz,ta sytuacja jest dla mnie tez przykra,powiem Ci tylko ,ze my obaj z tym panem wyjasnilismy sobie nasze sprawy,ale nie moge powiedziec mu prosto z mostu,ze to jego zona jest winna wiekszosciblokowych sporow.On sam chyba zdaje sobie sprawe z tego i chyba mu przykro,ale co ma biedny zrobic.Pozostala mu tylko ona,ma jeszcze pasierba,ale on tez ma wszystko w d... i tez popija,wiec zostawie sprawy tak jak sa,jak spotkam sasiada to sobie pogadamy,ale nie chce zeby potem ktos powiedzial,ze nastawiam go przeciw zonie. Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 20:28 Dziękuję za cieplunie powitanie. I ja bardzo się cieszę, że udało mi się wejść na forum gdy i Ty tu jesteś. Zdrówko jako tako, póki co wiem, że żyję. A u Ciebie co słychać? W jakimś dziwnym rytmie chyba pracujesz ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 02.12.04, 20:34 jak Wiesz praca stala sie przywilejem ,to trzeba sie do niej dostosowac i w miare mozliwosci byc dyspozycyjnym.Tak na prawde mieszkam 1200 m. od pracy i dlatego czesto do mnie leca jak cos potrzebuja.A jeszcze teraz inwentaryzacja,jakies przeksztalcenia i licho wie jeszcze co wymysla,czlowiek po nocach nie spi,zeby sie rano nie obudzic jako bezrobotny Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 21:37 Wiesz, tak się czasem zastanawiam, że te czasy są chyba szczególnie trudne do nam poprzedniego i naszego pokolenia. Czegoś innego nas uczono, coś innego okazuje sie niezbędne, musimy się wielu rzeczy i zachowań czasom odpowiednich uczyć w przyspieszonym tempie. Odpowiedzialność, z drugiej strony poczucie stabilizacji na rozchwianych nogach rozchwianej rzeczywistości prawno ekonomiczno rynkowej kondycji przedsiębiorstw,a w nich nas samych - to ogromnie wszystko stresujące. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 02.12.04, 21:46 wiesz jak bym mogl to dzisjaj poszedlbym na swiadczenie przed emerytalne ale niestety mam za malo lat,zylbym sobie bez stresu,bez obawy ze mnie ktos kopnie w tylek jak prawde w oczy powiem.Nikt by mnie nie podgryzal,usmiechajac sie do mnie ,no niestety nikt sie nie spodziewal,ze doczekamy takich dziadowskich czasow,przykre to i stresujace,ale co my mozemy zrobic ????? czekac i nic wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 22:27 pewno to żadna pociecha, ale dokładnie jak Ty myśli wiele spośród znanych mi osób i ja także. Czy to nie paranoja co my robimy? Jesteśmy sfrustrowani, że mamy zbyt mało lat? Zwariować można! Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 21:15 też bywam podsiadana przed kompem :-(((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 02.12.04, 21:17 ale mnie mlody do szafy wywozi i zamyka hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 21:42 a mnie się czasem marzy taka szafa z kompem w środku zamykana też od środka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 02.12.04, 21:47 on ma swoj,ale tylko w jednym jest net podlaczony,dlatego siedzimy na zmiane Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 02.12.04, 22:30 ja mam póki co, prawie, że dokładnie tak samo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 no to po cichutku: puk-stuk puk-stuk 13.12.04, 17:47 jestem Aleks, żyję i bardzo mi miło się zrobiło gdy zobaczyłam takie sympatyczne czekające na mnie posty. Wiesz, że jestes dobrym duchem tego forum? Bardzo dobrze, że tutaj jesteś i niech Ci nigdy nie przyjdzie do głowy stad wybywać. Ja niestety, wciąż nie mogę się wygrzebać i pomimo, że bardzo lubię na tym forum bywać i klikać z Wami, to wciąż mi coś staje na przeszkodzie i to tak, że poradzić nic nie mogę na to przeszkadzanie. Mam nadzieję, że wreszcie kiedyś się odgrzebię i przeszkadzanie się skończy. Oj! jak mi się marzy dużo możliwości na klikanie to nawet sobie chyba nie wyobrażasz. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: no to po cichutku: puk-stuk puk-stuk 13.12.04, 19:04 Dziekuje za mile slowa,ciesze sie,ze wpadlas na forum,bez Ciebie troszke lyso Ellen tez biega ,ale Ona ma to we krwi takie ciagle latanie.Ja jestem ,ale czasem tez musze cos w domu zrobic,pajeczyny widac z zewnatrz przez okna ,a to nie swiadczy zbyt dobrze o gospodarzu,wprawdzie Wiesz,ze ja pajaka uwazam za zwierze domowe,wiec nich sobie te pajaczyny robi hehe Ja tez mam taka nadzieje ,ze zaczniesz klikac z nami na caly zegar i tego Ci serdecznie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 a ja mam nadzieję, że choć w 1/4 Twoje życzenie 13.12.04, 19:48 co do mojego zegaro-klikania się spełni. Pająki też lubię i wcale mi nie przeszkadzają, pod warunkiem, że nie usiłuja pić mojej kawy, albo manipulowac w brzuchu komputera ;-) Niestety, Aleks choć miło mi się tu pobyło muszę już teraz wyjśc. Może uda mi się jeszcze późnym wieczorkiem zajrzeć choć na trochę. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: a ja mam nadzieję, że choć w 1/4 Twoje życzen 13.12.04, 19:51 fajnie bylo,dzieki Tobie ja tez jeszcze potem wpadne na chwilke pozdrawiam Czesc Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: Aleks44 14.12.04, 00:33 niech Ci nie będzie przykro, synuś niech sobie ściąga, a my chodźmy spać bo świtem trzeba wstać. Dziękuje za poklikanie. Dobrej nocy i kolorowo śnij :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 14.12.04, 00:36 dzieki do jutra ,dobranoc Dunajec ma teraz dyzur,za chwilke bedzie druga zmiana i przyjdzie Ellen milego klikania Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Aleks44 25.01.05, 16:28 Aleks specjalnie dla Ciebie: cmoki smoki - nie gniewaj sie na mnie prosze. Niespodziewanie dla mnie samej znalazlam sie poza zasiegiem sieci i nawet życzeń świątecznych złożyć forumowiczom nie mogłam. Za otrzymane serdecznie dziękuję i oby się spełniły, bo bardzo potrzebuję chociaż odrobiny pomyślności. Mam nadzieję, że przyjmiesz ode mnie dla Ciebie - już nie świąteczne - ale takie prosto z serdecznej życzliwości życzenia - wszystkiego co dla Ciebie najlepsze, spełnienia Twoich oczekiwać i zadowolenia z każdego dnia tego roku. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: Aleks44 25.01.05, 17:18 Dziekuje Ci bardzo, wszystko jest OK ,najwazniejsze ze Jestes i bedziemy sobie klikac ,oczywiscie jak bedziesz Miala czas i ochote Odpowiedz Link Zgłoś