shadok
13.03.02, 19:43
Drodzy Koledzy. Widzę pewne zainteresowanie tematem mangi i anime w związku z
czym postanowiłem Wam w miarę swojej wiedzy i możliwości przybliżyć gatunek.
Oto garść informacji zaczerpniętych z magazynu Kawaii.
Manga - dawny zapis mangha - to w wolnym tłumaczeniu: niepohamowane obrazy. To
jedyny w swoim rodzaju japoński styl rysowania oraz wizualnej narracji. W
dzisiejszym rozumieniu, to przede wszystkim japoński komiks.
Anime - to japoński film animowany oparty na mandze. Czasami używa się
wymiennie określenia - Japanimation (Japan + animation - japanimacja).
Źródeł mangi trzeba szukać wśród dzieł dawnych mistrzów. Mnich Toba (1053-
1140) pozostawił po sobie cykl malowideł o przygodach żab i żółwi walczących z
zającami. Katsushika Hokusai (1760-1849), uważany jest wręcz za twórcę
słowa "manga", choć już wcześniej znane były zwoje z "komiksową" wersją podań,
legend i wierzeń.
Prawdziwa manga we współczesnym pojęciu tego słowa powstała w latach
dwudziestych, z połączenia estetyki zwoju z techniką druku. Stare wpływy
widoczne są do dzisiaj, choćby w swobodnym - by nie powiedzieć nonszalanckim -
traktowaniu kadrów i układu strony. W tym samym czasie powstał podział
na "komiksy dla dziewcząt" ("shojo manga") i "dla chłopców" ("shonen manga").
Pierwszą shojo mangę, zatytułowaną Tonda Haneko (1928), opublikował Rakuten
Kitazawa (1876-1955) na łamach magazynu Jiji Shinpo. Boom komiksowy rozpoczął
się na dobre w latach pięćdziesiątych, po zamknięciu kwatery głównej
amerykańskich władz okupacyjnych.
Mandze najczęściej zarzuca się propagowanie pornografii i przemocy wśród
dzieci, stąd liczne wydania mang i anime w wersjach ocenzurowanych (często
bardzo znacznie) w krajach Zachodniej części świata. Pomijając fakt, że wśród
większości komiks i film animowany nadal postrzegany jest jako medium
przeznaczone wyłącznie dla dzieci, należy sobie również uświadomić bardzo
istotną rzecz - czytając mangę, czy też oglądając anime, wkraczamy w świat
stworzony przez inną, skrajnie odmienną od naszej kulturę. Pewne aspekty życia
codziennego tam uważane za coś normalnego, tutaj zadziwiają, a nawet szokują.
Albo patrząc z innej strony - każde anime klasyfikowane jest według grup
wiekowych, identycznie jak klasyczny film, skąd więc uparte twierdzenie, że
manga jest dla dzieci? Skąd bierze się wstyd przed oglądaniem rysunkowych
produkcji przez starszych odbiorców, mimo, że te często są zarówno w swej
formie jak i treści produktami nieporównywalnie ambitniejszymi, niż większość
filmów z udziałem aktorów? Manga i anime jest tak szerokim medium, że mimo, iż
dokonano podziału tematycznego na liczne gatunki i podgatunki, chwilami nasuwa
się pytanie o sens takiej operacji, gdyż bez przesady można powiedzieć, że nie
ma tematyki, której manga by nie poruszyła. Swoje mangi mają dzieci,
nastolatki, dorośli, uczniowie, sportowcy, kucharze, kierowcy, miłośnicy
tańca, sztuki, historii, sensacji, erotyki, horroru, science fiction, romansu -
wszyscy, bez wyjątku. Nic więc dziwnego, że ten kto chce, znajdzie w niej
również seks i przemoc, ale będzie to seks i przemoc dla bardzo wąskiego grona
odbiorców a przede wszystkim dla dorosłych, a nie dla dzieci i należy sobie z
tego zdawać sprawę i głośno to zaznaczyć.