Niechciane prezenty

13.08.04, 10:09
Dawno mnie tu nie bylo. Mam nadzieje,ze wszyscy sa OK.

Dostalam jakis czas temu niechciany prezent. Zestaw kosmetykow, ktory
zupelnie sie nie nadaje dla mnie. Nawilzam wiec mojego psa juz od dluzszego
czasu, szczegolnie wokol oczu. Biedaczka ma wysuszona skore i do tego jest
alergiczna. Nie lubi tego ale efekty sa wspaniale.
Ciekawa jestem co wy robicie z tzw. 'niechcianymi prezentami'.
Pzd
    • adam.67 no, jest kilka metod, do wyboru ;-) 13.08.04, 11:35
      jedną z metod jest "puszczenie w obieg". Dodatkowy smaczek tej metody to
      adrenalina związana z ryzykiem, że dostanie się ten prezent z powrotem ;-)

      mój znajomy miał kiedyś półeczkę w domu, w dość widocznym muejscu. Stawiał on
      takie prezenty właśnie tam. Swoiste muzeum kiczu, bezguścia i nietrafionych
      prezentów, kolekcja rzeczy nieprzydatnych ale nie nadających się do pokazania
      nikomu. Przed imieninami, urodzinami, świętami i rocznicami goście mieli okazję
      zajrzeć do tej "galerii".

      Ja natomiast wolę szczerą rozmowę, ludzie z reguły nie obrażają się, gdy
      delikatnie zasugeruje się przynajmniej pewne cechy potencjalnego prezentu.
      Unika się w ten sposób rozczarowań, niezręcznych sytuacji, a nawet pretensji. W
      końcu prezent ma sprawiać przyjemność. Tę metodę stosuję także w drugą stronę:
      pytam solenizanta co, jakie i dlaczego... a kewestia ceny to już rzecz wtórna.
      I jakoś ludzie się nie obrażają, gdy mówię np. że w danej chwili nie stać mnie
      na taki prezent (jeśli ma być kosztowniejszy).

      Przede wszystkim rozsądek.


      > Dawno mnie tu nie bylo. Mam nadzieje,ze wszyscy sa OK.
      >
      > Dostalam jakis czas temu niechciany prezent. Zestaw kosmetykow, ktory
      > zupelnie sie nie nadaje dla mnie. Nawilzam wiec mojego psa juz od dluzszego
      > czasu, szczegolnie wokol oczu. Biedaczka ma wysuszona skore i do tego jest
      > alergiczna. Nie lubi tego ale efekty sa wspaniale.
      > Ciekawa jestem co wy robicie z tzw. 'niechcianymi prezentami'.
      > Pzd
    • assasin76 prae rzeczy można wystawić na allegor 13.08.04, 13:38
      za te kosemtyki mogłabyś dostać koło 40-50zl;)ludzie często kupują kosmetyki
      zużuyte do połowy taniej wychodzą a są tam na prawde dobre firmy..;)z figurkami
      to samo;))pozdrówka
    • majak_m Re: Niechciane prezenty 13.08.04, 16:21
      Zawsze można wystawić na allegro. Choć trochę głupio bo to w końcu prezent.
      Jednak jeśli ktoś naprawdę postarał się i podarował Ci niezły badziew to nie ma
      co mieć sentymentów.
    • froggg Re: Niechciane prezenty 13.08.04, 20:09
      w ramach prezentu "ślubnego" dostalismy z moim lubym paskudna róże z jakiegos
      metalu, w dodatku pomalowana na złoto,nie miałam pojecia co z nia zrobić, więc
      schowałam do skrzyni i przy każdej zmianie poscieli potykałam sie o nia. w
      końcu luby wyciagajac cos tam, potęznie sie o prezencik skaleczył i rózyczka
      wyladowała w koszu...
      a co do puszczania niechcianych prezentów w obieg, to przyznam, że w zwiazku z
      opisywanym powyzej zdarzeniem mielismy z głowy kupno prezentów - hitem były
      zestawy do kawy - dostalismy ich całe cztery komplety
      • aleks44 Re: Niechciane prezenty 13.08.04, 22:06
        jeszcze trzeba brac pod uwage od kogo ten prezent jest,jezeli od osoby ktora
        lubimy i szanujemy,to z uwagi na to nie powinnismy sie tego "pozbywac",ale znam
        ten bol jak kazdy ,mam wiele takich prezentow,pochowanych w roznych zakamarkach.
        Swego czasu organizowano festyny parafialne i zbierano "zbedne prezenty" bylo
        to bardzo dobre rozwiazanie ,nie wyrzucalo sie ,ale "pozbywalo" to bylo dwa w
        jednym i to na jaki cel !!!.Teraz juz nie zbieraja,a szkoda
        • ellenai prezenty slubne! 14.08.04, 04:27
          ha ! u mnie zle tak nie bylo bo dostalismy podwojnie toster i gofrownice,toster
          juz dalam przyjaciolce a gofrownica druga zostanie ,ogolnie nie bylo zle
          dostalismy fajne rzeczy,ale ludzie wiedzieli co chcemy.Jest tu taki zwyczaj ze
          uklada sie liste rzeczy ktore sie chce i ludzie wybieraja z tego co chca kupic
          na prezent.Swoja liste zarejestrowalam w sklepie,tak ze nie bylo
          problemow.Natomiast mam znajoma ktora na kazda gwiazdke daje mi kowbojskie
          gadzety,np ubrania,a ja w tym nie gustuje,no i mam problem,sukienke dalam
          drugiej przyjaciolce,ale z reszta to jest problem tak to bywa cmok fajny temat
          kan zaczelas,dzieki!
          • kan_z_oz Re: prezenty slubne! 14.08.04, 14:14
            Prezent byl calokowicie przypadkowy, bez okazji. Akurat sie zdazylo, ze nie
            moge uzywac na twarzy bo powoduje widoczne podraznienie. Sluzy wyjatkowo
            dobrze 'Rolce' oraz moim lokciom i lydkom.
            Temat slubnych prezentow...to caly nowy rozdzial.
            My dostalismy w prezencie niechciana lampe mojej mamy,podarowana mojej siostrze.
            O malo nie padlam gdy zobaczylam niechciany od lat przedmiot jako slubny
            prezent. Dzisiaj sie z tego smieje, chociaz bolalo mnie to przez pare lat.
            Pzd
            • aleks44 Re: prezenty slubne! 14.08.04, 17:35
              osobnym dzialem ,sa prezenty od dzieci,ktore jezeli cos kupuja to z mysla o
              rodzicach ,wiec takich nie mam serca sie pozbyc i trzymam jak relikwie.
              • andy_sz Re: prezenty slubne! 14.08.04, 18:54
                Ja dostalem pare razy ksiazki, ktorych chyba nigdy nie przeczytam, po prostu
                komus sie wydawalo ze zna moj gust... NO ale z ksiazkami jest o tyle fajnie, ze
                lubie je miec na polkach, wiec ich nadmier nigdy nie przeszkadza. Wole miec
                ksiazki niz jakies krysztaly czy inne takie rzeczy co stoja na polkach
                • ellenai ksiazki tez, u mnie tez 14.08.04, 18:59
                  raczej nikt nigdy mi ksiazek nie kupowal,dzieki czemu uniknelam rzeczy nie w
                  moim guscie na polce!ksiazki kocham,cmok
                  • aleks44 Re: ksiazki tez, u mnie tez 14.08.04, 21:34
                    Andy ma racje, ja tez dostalem kilka razy ksiazki i przyznam sie ze ich nie
                    czytalem,ale zaczalem,lecz niestety nie dalo rady,chyba byly dla mnie za
                    ciezkie he he Ale ksiazek mam wiele i to przeczytanych
                    • ellenai Re: ksiazki tez, u mnie tez 14.08.04, 22:18
                      u mnie w domu mnostwo ksiazek zawsze bylo, ale nie wszysktie przeczytalam!ojjj
                      • aleks44 Re: ksiazki tez, u mnie tez 14.08.04, 22:25
                        moze Ci podesla paczke z ksiazkami,w chlodne wieczory zamiast ogladania
                        brazylijskich seriali bedzie mogla poczytac,zeby jezyka ojczystego nie
                        zapomniec he he
                        • ellenai ja i brazylijskie seriale? 14.08.04, 22:28
                          no wiesz,nie pasujemy do siebie nic a nic! a ksiazki owszem,dobre pasuja do
                          mnie cmok,andy_sz mnie zaopatrza w ksiazki!wlasnie musze skonczyc ostatnia i
                          odeslac mu ja spowrotem!
                          • aleks44 Re: ja i brazylijskie seriale? 14.08.04, 22:42
                            to ladnie z Twojej strony ze oddajesz,bo ja kilka jak pozyczylem to jmuz ich
                            nie widze.Najbardziej to mi szkoda Bialego Kruka,ksiazki o bohaterze pracy
                            socjalistycznej Pawle Podzarowie,dalem do przeczytania kolezance
                            zony,powiedzialem ,ze jest dla mnie bardzo cenna i niestety nie
                            oddala,upominalem sie kilka razy,nie pomoglo,juz jej wiecej nigdy nic nie
                            pozycze
                            • ellenai jezeli pozyczam komus 14.08.04, 22:45
                              ksiazke to tylko takiej osobie ktora tak samo jak ja lubi ksiazki i dba o nie!o
                              tej ksiazce o ktorej piszesz nie slyszlalam,!szkoda,bo traci komunistycznym
                              zapaszkiem,teraz takie rzeczy to rarytasy,moja mama takie ksiazki wyrzucala z
                              lomotem,jedynie w domu ostal sie stary stalinowski ehhehe kalendarz z
                              piedziesiatych lat,pieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekne to jest!
                              • aleks44 Re: jezeli pozyczam komus 14.08.04, 22:55
                                zebys Ty tamto przeczytala,och!!!!!
                                ale takie czasy to byly,ciekawe kto to dla nich pisal,ale wielu ludziom w
                                glowach poprzewracaly,to byla propaganda, jaka skuteczna !!!
                                • ellenai Re: jezeli pozyczam komus 14.08.04, 23:21
                                  bardzo chcialabym poczytac taka ksiazke,teraz kiedy komuna padla takie rzeczy
                                  nie sa straszne!
              • ellenai Re: prezenty slubne! 14.08.04, 18:57
                no tak kan zupelnie to rozumiem,tez bolalo by mnie takie cos,raz zdarzylo mi
                sie dostac dwa razy te sama rzecz pod rzad od tej samej osoby,kurcze,dwa
                egzemplarze tego samego zestawu do smietanki i cukru do kawy,jedno puszcze w
                obieg drugie zostawie!cmok od dzieci tez dostaje prezenty ,te zatrzymuje bo sa
                cenne cmok
                ,t
                tu sie klika na Nowy Sacz!
                a tu na Slupsk!
                a w miedzyczasie czyta sie Pinezke!
                • kan_z_oz Re: prezenty slubne! 15.08.04, 10:33
                  Ellenai napisala; ...cmok od dzieci tez dostaje prezenty ,te zatrzymuje bo sa
                  cenne cmok.

                  Wciaz trzymamy i uzywamy lyczeke do cukru wyprodukowana przez nasza latorosl na
                  pracach recznych pare lat temu. Mysle, ze w przyszlym roku bedzie na tyle
                  dorosly, ze pozbedziemy sie lyzeczki.
                  Pzd
                  • aleks44 Re: prezenty slubne! 15.08.04, 13:51
                    ja bym sie tego nie pozbywal,to pamiatka he he
                    • ellenai ha taka lyzeczka 15.08.04, 18:06
                      wlasnorecznie wykonana to jest to!moj brat kiedys na zajeciach te!chnicznych w
                      podstawowce zrobil maly stolek,sluzyl przez wiele lat,w zeszlym roku sie
                      rozlecial!to naprawde cenne dziecinne skarby
Inne wątki na temat:
Pełna wersja