dunajec1
12.04.05, 01:26
..wychodze rano do pracy,a samochod wjednym kole papuc,mysle sobie za
5min.kola nie zmienie,potem jeszcze jazda po miescie,spoznie sie do pracy,do
garazu wyciagam rower i jade mam niedaleko ok.1800m.ale juz po400.nogi jak z
waty,dziwne gwizdy z piersi wychodza,a tu teraz lekko pod gorke,o cholera
musialem zejsc z roweru,tak ok.80m.potem juz w miare normalnie,no i
zajechalem.Etap ukonczylem na 1-m miejscu,{nikt za mna nie jechal} czasowke
tez{nie spoznilem sie} premie gorska zdobylem{na nogach},jeszcze pare razy
tak,a na jakis wyscig bede gotowy,jeszcze az tak stary nie jestem,to czemu
nie?Prawda?