harnasi
13.04.05, 23:06
takie prawo w Polsce jest ze mam go w ......
Nagle sei rozchorował gnida jedna !!!! moze wstapi do PD
Decydujące badanie Rywina
Przez ponad godzinę Lew Rywin, skazany prawomocnym wyrokiem na 2 lata
więzienia za pomoc w płatnej protekcji wobec Agory, był w środę badany przez
lekarzy w Zakładzie Medycyny Sądowej.
Wyniki badania pozna sąd - chroni je tajemnica lekarska. Mają być gotowe w
czwartek. To sąd ma ostatecznie zdecydować, czy stan zdrowia znanego
producenta filmowego pozwala na odbywanie kary. Nie wiadomo, czy lekarze
zdążą przygotować dla sądu opinię do poniedziałku, gdy Rywin ma się stawić w
więzieniu. Nawet gdyby nie zdążyli, nie zwalnia to skazanego z tego obowiązku.
Według adwokatów Rywina, ich klient jest zbyt chory, by 18 kwietnia iść do
więzienia, jak już wcześniej zdecydował sąd. Oni sami zamówili ekspertyzę
lekarską u neurologa i specjalisty chorób wewnętrznych, która ma świadczyć o
chorobie Rywina. Sąd postanowił ją zweryfikować, zlecając badanie przez
lekarzy w Zakładzie Medycyny Sądowej.
"W związku z licznymi pytaniami dziennikarzy stwierdzamy, że sam przebieg
badania i liczna obecność mediów przed Zakładem Medycyny Sądowej świadczy o
nieuprawnionym wkraczaniu w sferę prywatności i intymności człowieka - nawet
takiego, któremu grozi kara więzienia" - takie oświadczenie w imieniu
adwokatów Rywina złożył PAP jeden z nich, mec. Marek Małecki.
"Nie mamy informacji o badaniu. Trudno się spodziewać, byśmy otrzymali
jeszcze dziś opinię lekarzy, o którą sąd prosił" - powiedział PAP w środę po
godz. 16 rzecznik sądu Wojciech Małek. Liczy on, że takie informacje dotrą do
sądu w czwartek lub w piątek.
Nawet gdyby opinia lekarska była korzysta dla Rywina, ale niegotowa do
poniedziałku, skazany musi się zameldować na Rakowieckiej. "Jeżeli tego nie
zrobi, sąd może postanowić o doprowadzeniu go tam przez policję" - zaznaczył
sędzia Małek. Dodał, że gdyby zaszła taka potrzeba, to Rywin może odsiadywać
karę w więzieniu, przy którym funkcjonuje szpital, gwarantujący osadzonym
opiekę medyczną.
W marcu sąd wyznaczył na 18 kwietnia termin stawienia się Rywina w zakładzie
karnym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie dla odbycia wyroku. Obrońcy
zapewniali, że Rywin stawi się, ale zarazem pytali, kto weźmie
odpowiedzialność, "jeśli chory człowiek będzie musiał iść do więzienia".
W grudniu 2004 r. warszawski sąd apelacyjny uznał, że Rywin jest winny nie
usiłowania oszustwa wobec Agory - za co w kwietniu 2004 r. Sąd Okręgowy w
Warszawie skazał go na 2,5 roku więzienia - lecz pomocy w płatnej protekcji
ze strony nieustalonej grupy osób. Sąd apelacyjny obniżył wyrok do dwóch lat.
Prokuratura i obrona mogą wnieść kasację do Sądu Najwyższego. Obrona
zapowiedziała kasację już wcześniej - wraz z wnioskiem o wstrzymanie
wykonania kary aż do rozpoznania sprawy w SN. "Kasacja jest na ukończeniu" -
powiedział PAP w środę mec. Małecki.
Prokuratura zastanawia się, czy odwoływać się do SN w sprawie kwalifikacji
prawnej czynu Rywina. Być może także prokuratura złoży kasację po analizie
pisemnego uzasadnienia wyroku. Wtedy też zapadnie decyzja o ewentualnym
śledztwie, które miałoby ustalić, czyim pomocnikiem był Rywin przy próbie
płatnej protekcji - czyli w sprawie "grupy trzymającej władzę".
Samo złożenie kasacji nie uchyla prawomocności wyroku i w dalszym ciągu jest
on wykonalny, jak stanowi prawo. Dopiero ewentualne uchylenie przez SN wyroku
skazującego uchyla prawomocność i wykonalność orzeczenia. Może to - choć nie
musi - spowodować wypuszczenie skazanego z więzienia.