lennek1
21.05.06, 02:29
• odpowiedz
a jak sie maja "pomazańcy" z samoobrony w zielonych koszulkach ?
źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421
20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
Samoobrona - tajna broń WSI
Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi
rozmówcy,
wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
stały się wpływy w Samoobronie.
Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.
Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach
kilku
szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.
Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania
w
rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z
wojskowym.
Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.
Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI
miała
Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)