Dodaj do ulubionych

Śmiertelne ofiary weekendu

13.09.09, 16:12
i znowu jakiś skur-wiały j.e.b.a.n.y kierowca, niedouczony zresztą,
potrącił kogoś na przejściu dla pieszych, każdego człowieka szkoda,
który ginie w wyniku brawury i głupoty innych, ale gdyby to był
np.15-18-20-sto latek, czy ojciec i mąż rodziny??
kiedy wreszcie przepisy jasno i stanowczo powiedzą - pieszy, nie
tylko na przejściu ma pierszeństwo, ale także dochodząc do niego, i
właśnie samochód musi bezwzględnie się zatrzymać, qrwa,
bezwzględnie, a nie jakieś pier-do-lenie o zachowaniu ostrożności
zarówno ze strony pieszego jak i kierującego,
bo jak wygląda to zachowanie ostrożności ze strony kierującego to
wystarczy stanąć obok jakiegokolwiek przejścia dla pieszych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Medalik Nagonka na pijanych kierowców trwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 16:34
      tyle tylko, że pijany kierowca zabił ... sam siebie a TRZEŹWY kierowca ZABIŁ
      PIESZEGO NA PASACH.
      Ale nagonka na pijanych kierowców trwa w najlepsze ! Huzia na Józia !!!! Trzeźwi
      mogą ZABIJAĆ JAK CHCĄ I KIEDY CHCĄ natomiast rowerzystę po jednym piwie będzie
      się targać po sądach i wysyłać w Sybir.
      TO JEST KOMPLETNIE CHORE !!!!
    • Gość: Jac Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: 212.87.244.* 13.09.09, 17:02
      Był kiedyś taki genialny wierszyk, którego uczyły się dzieci w szkole, niestety
      mentalność Polaków jest taka że trzeba walczyć z "systemem" i trzymać
      poszanowanie dla wszelkich zasad głęboko w ... . A co do przepisów to jest jasno
      określone, że pieszy ma pierwszeństwo dopiero jak jest na pasach, a nie jak
      włazi na nie bez oglądania się czy nadjeżdża jakiś pojazd. A najlepiej
      wprowadźmy model turecki to nie będzie problemów.
      • jankomuzykant.dwa Re: Śmiertelne ofiary weekendu 13.09.09, 17:17

        > określone, że pieszy ma pierwszeństwo dopiero jak jest na pasach<
        do cholery jasnej powiedz mi jak ten pieszy ma wejść na pasy, jak??
        wielokrotnie obserwuję pedzący sznur samochodów, i żaden z kierowców
        widząc stojącą grupę pieszych przed pasami NIE ZATRZYMA SIĘ, jeden
        na sto może stanie i przepuści ludzi próbujących sforsować jezdnię w
        miejscu dla nich przeznaczonym, to jest qwa chore,
        a prawie żaden kierowca nie zachowuje ostrożności przed przejściami,
        jak nie wierzysz wyjdź i popatrz jak to wyglada w rzeczywistości,


        • Gość: Jac Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: 212.87.244.* 13.09.09, 21:34
          Naprawdę nie muszę wychodzić codziennie widzę jak wygląda ruch na ulicach i to
          zarówno zza kierownicy jak i stojąc przed przejściem (a często też z siodełka
          roweru). Problem w tym, że coraz większa liczba samochodów równa się coraz
          większej liczbie osób którym obce jest pojęcie kultury na drodze i muszę się
          zgodzić, że często stoi się przed przejściem i czeka się na jakąś dobrą duszę co
          się zatrzyma, a najlepiej na L-kę. Z drugiej strony krew mnie zalewa widząc
          pieszych którzy na własne życzenie włażą prosto pod samochód nawet nie
          zwalniając przed jezdnią, bo i po co. Moim zdaniem, ludzie bardzo szybko
          zapominają o tym co uczyli się w szkole co niestety będzie owocować tym że ofiar
          będzie coraz więcej, no chyba że zaczniemy się wszyscy bardziej szanować i
          widzieć dalej niż czubek własnego nosa, czego oczywiście bardzo nam życzę.
    • lookas.prv.pl Śmiertelne ofiary weekendu 13.09.09, 18:18
      I znowu śmierć. Bezsensowna.

      Kiedy na Monte Cassino zginął rowerzysta (potrącony przez autobus MPK) - to MZD na wniosek Policji zakazał jazdy rowerzystom przez wiadukt.

      Bądźcie konsekwentni - teraz pora zakazać pieszym poruszania przez Monte Cassino.

      Zlikwidować wszystkie przejścia, ulice oddzielić barierkami, na środku postawić betonowe zapory i zróbcie z Monte Cassino autostradę.

      Do dzieła Policjo i MZD. Ile jeszcze osób ma zginąć, a ilu ma cierpieć przez kierowców, którzy terroryzują Monte Cassino?
      • Gość: kierowca Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.09.09, 22:25
        Też posiadam uprawnienia do kierowania autobusami. Też jeżdze
        zawodowo jako kierowca autobusu, ale kierowcy MPK chwalą się swoimi
        umiejętnościami. Ręka za szybą, telefon przy uchu. Czasami
        zastanawiam się, jadą z bydłem, czy z ludżmi? To jest też kluczowe
        pytanie. Bo pasażerów traktują jak bydło. Radny Maranda w lutym br.
        roku krzyczał na falach rozgłośni ,, Radia Złote Przeboje", że
        kierowcy MPK są czasami zmuszani do takiej jazdy nikt ich nie chce
        wouścić, kierowcy wymuszają pierwszeństwo przejazdu itp. Kierowca
        autobusu, nie podam nr bocznego, widząc że jade też autobusem
        wycieczkowym, na siłe zajechał mi droge i się śmiał. To jest szczyt
        bezszczelności kierowcy. Dodam że był to pan w wieku ponad 50 lat.
        • lookas.prv.pl Re: Śmiertelne ofiary weekendu 13.09.09, 23:07
          Kierowcy MPK to osobny temat-rzeka.

          Są idioci jak i całkiem w porządku ludzie. Dzisiaj np. spotkałem bardzo kulturalnego i spokojnego kierowcą (linia 17) - pozdrawiam.

          Ale niestety, tak jak Ty, miałem jedno niebezpieczne zdarzenie. Jechałem rowerem ulicą na początku Kilińskiego - mijałem zatoczkę przy Orbisie. Nagle autobus zaczął ruszać i mnie spychać na środek drogi pod koła samochodów z tyłu!! Ja rozumiem zapis nakazujący ustąpienie pierwszeństwa autobusom, ale nie można tego zrobić będąc w połowie długości autobusu i jadąc 30km/h. Udało mi się wyhamować. Dogoniłem chama na skrzyżowaniu z Jana Pawła i popukałem mu w czoło. Mogłem być drugim w tym mieście rowerzystą zabitym przez kierowcę MPK. Podobnego typu zdarzenie miałem na Zawodziu.

          Kierowcy MPK - myślcie co robicie.
    • Gość: Gienek emeryt Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.net.stream.pl 13.09.09, 19:47
      Na Rakowie też tak jeżdżą gady jedne...
    • Gość: ja Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.centertel.pl 13.09.09, 21:23
      a na dodatek ten z passata był ze słonecznej kaliforni, już dawno
      proponowałem zakaz wjazdu dla nich do naszego miasta
    • Gość: Anty do jana to ku... stań koło wałów to zobaczysz nawet nie IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 22:41
      Patrzą tylko przechodzą .Co to kierowcy winni.Mam czasami zatrzymać
      auto i zajebać w łeb.I co jeszcze ku... jadę po okolicach rowerzyści
      szkoda na światło .Pie...na chołota bez wyobrazni .Alę się
      wnierwiłem.I jeszcze Włókniarz przegrał.
    • Gość: jajaja Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: 217.98.38.* 13.09.09, 22:43
      A moim zdaniem to i wina kierowcow i pieszych. Jedni nie uwazaja na drugich.
      Piesi barfdzo czesto wychodza na przejscie i nawet nie patrza czy cos jedzie czy
      nie. A wiadomo ze auto nawet jadace 50 km/h nie zdazy wyhamowac na 10 metrach.
      Piesi czesto tak wychodza bo nie maja prawa jazdy i wydaje m sie ze kierowca
      wychamoje, a niestety tak nei jest. Zachowuja sie jak swiete krowy na przejsciach.
      • lookas.prv.pl Re: Śmiertelne ofiary weekendu 13.09.09, 23:00
        Gość portalu: jajaja napisał(a):

        > A moim zdaniem to i wina kierowcow i pieszych. Jedni nie uwazaja na drugich.
        > Piesi barfdzo czesto wychodza na przejscie i nawet nie patrza czy cos jedzie cz
        > y
        > nie. A wiadomo ze auto nawet jadace 50 km/h nie zdazy wyhamowac na 10 metrach.
        > Piesi czesto tak wychodza bo nie maja prawa jazdy i wydaje m sie ze kierowca
        > wychamoje, a niestety tak nei jest. Zachowuja sie jak swiete krowy na przejscia
        > ch.

        Częściowo się zgadzam - nikt nie jest święty i każda ze stron ma sobie wiele do zarzucenia.

        Ale zauważ zachowanie kierowców na niestrzeżonych, czy nawet strzeżonych, przejazdach kolejowych:

        w 90% przypadkach kierowcy zwalniają lub się zatrzymują i patrzą czy nie jedzie pociąg - bo wiedzą, że to ONI mogą zginąć.

        Dlaczego więc chociaż nie zwalniają w pobliżu przejść dla pieszych..?
        Odpowiedź chyba każdy sobie sam może dopowiedzieć.

        Trzeba pamiętać, że samochód w centrum miasta nie jest uprzywilejowany - a przynajmniej nie powinien być w nowoczesnym mieście. To pieszy ma najmniejsze szanse w jakimkolwiek kontakcie.

        Co więcej - kierowca nawet jak się zatrzyma na przejściu i przepuści pieszych to jednym lekkim ruchem stopy jest w stanie nadrobić te stracone 10-15 sekund.. ale tutaj chodzi o coś innego - o korony, które każdemu zatrzymującemu się spadają wraz ze wciskanym pedałem hamulca.
        • Gość: do lo wciskam ten cholerny pedał.Ale czasami to mi się IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 23:08
          Chce na odwrót.Powtarzam nie pieprz na kierowców.Weż kamerę i stan
          na wyskości wałów vel merkury, nie zły filmik mozna nagrać o
          pieszych .Więc nie pie...o prędkosci.
          • Gość: jajaja Re: wciskam ten cholerny pedał.Ale czasami to mi IP: 217.98.38.* 13.09.09, 23:14
            Zgadzam sie. Na przejsciu kolo merkurego mozna stac i stac i stac. Piesi
            wychodza i nie patrza. A jak sie chamsko nie wcisniesz na pasy zeby przejechac
            to w godzinach szczytu stoi si etam nawet po 10 min.
            Ostatnio czekalam na autobus i wlasnie zuwazylam ze L-ka stala rowno 11 min,
            26 sekund. To bylo koo 15 .
          • lookas.prv.pl Re: wciskam ten cholerny pedał.Ale czasami to mi 13.09.09, 23:18
            Gość portalu: do lo napisał(a):

            > Chce na odwrót.Powtarzam nie pieprz na kierowców.Weż kamerę i stan
            > na wyskości wałów vel merkury, nie zły filmik mozna nagrać o
            > pieszych .Więc nie pie...o prędkosci.

            A czego oczekujesz po ulicy biegnącej w ścisłym centrum miasta?

            Jak wyobrażasz sobie zatem centrum miasta? Ślimaki, skrzyżowania, dwupiętrowe
            skrzyżowania, czteropasmowe jezdnie, hektarowe parkingi, na każdym rogu stacje
            benzynowe?

            Bądźmy poważni - to centrum miasta i w godzinach szczytu to piesi są górą w
            centrum, a przynajmniej powinni, i to oni powinni mieć wszędzie pierwszeństwo.

            Wieczorami możesz tamtędy spokojnie przejechać bez zdejmowania korony z głowy.
    • Gość: GROOBASS Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.slowackiego.trustnet.pl 13.09.09, 23:44
      Przykro mi to stwierdzić ale jesteś kolejnym d-e-b-i-l-e-m, który
      uważa, że pieszy ma zawsze pierwszeństwo. To właź pod samochody bo
      Ty jesteś wielki pieszy, który ma pierwszeństwo. Pierwszeństwo na
      dojściu do pasów-kolejny k-r-e-t-y-n co myśli, że kierowca musi
      wszystko widzieć! Po 1 patrz cały czas na chodnik z lewej i z prawej
      czy ktoś nie dochodzi do nie przejścia, po drugie patrz jednocześnie
      na droge i znaki...A nawet jadąc z dozwoloną na MonteCasiono 50km/h
      nie dasz rady ogarnać. Prawda jest taka że ślepoty nie patrzą jak
      łażą. Widziałem worek z ciałem bo akurat przejeżdżałem tamtedy.
      Winni nie są kierowcy tylko debile, którzy wyznaczają pasy na
      zjeździe z mosty nie robiąc przy tym oświetlenia w postaci
      sygnalizacji świetlnej, ale jakby pasy przesunać o te 100 metrów to
      by się namnożyło kretynów, co by pisali do telewizji, że im sie
      utudnia życie bo muszą przejść 100 metrów. A skąd kretynie wiesz, że
      niedouczony? Zastanów sie zanim coś napiszesz."np.15-18-20-sto
      latek, czy ojciec i mąż rodziny??" też powinien patrzec na sytuacje
      na droge a nie włazić pod koła. Poza tym 20.30 ciemność, a wcale
      super oświetlenia tam nie ma.Same bzdury wygadujesz, byłeś przy tym?
      Wiesz jak było? A chyba nigdy autem idioto nie jechałeś skoro chcesz
      puszczać każdego pieszego. Po 1 to stałbyś po 10 minut co 100metrów,
      a po drugie rozpedzanie auta kosztuje, obroty=paliwo, a do zbiornika
      to się sika. Powinien stać piszy i czekać aż będzie wolne. BANDA
      DURNIÓW...Poza tym drogi "pieszy" jesteś na forum publicznym i
      mógłbyś używać słów stosownych do kultury jaka powinna obowiązywać,
      bo z Twojego języka wynika, że niedouczony własnie jesteś Ty...
      • Gość: bartek Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.chello.pl 13.09.09, 23:51
        ofiar moglo byc wiecej - SOBOTA 23.20 DK1 W STRONE KATOWIC JAKIS
        PO..EB JECHAL POD PRAD!!!!!!!!! Ludzie gdzie wy macie glowe???

        Nie wspomne o dzieciach na skuterach ktore nie maja pojecia o
        przepisach!!
      • Gość: goś Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 12:04
        Jadąc od strony miasta za wiaduktem jest znak ze ograniczenie jest do 70km/h a
        nie 50km/h pomimo terenu zabudowanego i przejsc dla pieszych...
        • Gość: Maniek Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 15:50
          Według ,,myślenia" założyciela wątku przejechanie przy merkurym wcale nie byłoby
          możliwe bo tam ciągle ktoś przechodzi. A święta krowa która nie upewni się czy
          może wejść bezpiecznie na drogę nie żyje!! O jednego mniej ...
      • jankomuzykant.dwa groobass ............. 14.09.09, 18:05
        Tak, kunrze z Trzech Wieszcze, (dokładnie ze Słowackiego)- jestem na
        forum publiczym, ale czytając takie bzdury jak twoje bydlaku, to
        mam ochotę wieprzu żywcem obedrzeć cię ze skóry, do takiej tępej
        pały nie dotrze nigdy jak jest w cywilizowanej Europie, wszędzie
        kierowcy zatrzymują się przed pasami nawet wtedy gdy pieszy dochodzi
        do przejścia, i takie są właśnie przepisy, i nikt tego nie neguje i
        wszyscy to akceptują, a jeżeli knurze opasły dla ciebie ważniejsze
        są obroty silnika i koszt paliwa niż ludzkie życie, to życzę ci abyś
        kiedyś doznał takiej tragedii, że jakiś kierowca po pijaku,
        niedouczony, czy na pasach rozjedzie ciebie lub kogoś bliskiego z
        towjego otoczenia,
        myslę że i tak nie zrozumiałeś knurze opasły
        • kierowfca Re: groobass ............. 14.09.09, 19:30
          hahaha, nie wróżę przetrwania genów twojej rodziny zbyt długo. Wejdź pod
          ciężarówkę prosto najlepiej :)
          Trzeba wszystkiego po trochu, piesi puszczają kierowców, a kierowcy pieszych co
          sam robię niezależnie od roli jaką akurat odgrywam (kierowca, pieszy). Jedno
          jest pewne, przed przejechaniem jakiegoś tępego łba, który lezie i nie spojrzy
          nawet czy coś jedzie powstrzymuje mnie jedynie fakt, że nie odzyskam pieniędzy
          od sprawcy ani jego rodziny, jeszcze było by skomlenie, że dobry chłopak był i
          mało pił...
    • Gość: zigi Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 21:02
      Gazeto pisz prawdę a nie głupoty wyssane z palca. Kierowca w Piasku nie wpadł do
      rowu bo tam nie było rowu. Albo zasnął za kierownicą albo złapał pobocze bo
      jechał wzdłuż jezdni po trawie 10 metrów (jak wskazywały ślady kół) a po chwili
      bokiem auta uderzył w drzewo które "weszło" centralnie w jego drzwi i owinął się
      w koło tego drzewa. Szkoda następnego młodego człowieka który myślał że jest tak
      dobry jak Kubica. Opanujcie się wreszcie młodzi kierowcy bo życie macie jedno!!!!!!
      • Gość: qwerty Re: Śmiertelne ofiary weekendu IP: 195.205.171.* 29.09.09, 22:02

        wypowiem się jako kierowca i pieszy.
        Podchodząc jako pieszy do przejścia dla pieszych zawsze bacznie sprawdzam co nadjeżdża z jednej bądź drugiej strony choć wiadomo niektórzy jadą za szybko czasem i ja;) to pomijam ( zasada ograniczonego zaufania;) ).
        Jako kierowca podjeżdżając do przejścia do pieszych i obserwować jeszcze jego okolice tj bez sensu nie wiem czy pani podchodząc do takiego przejścia chce posunąć pierdoły z sąsiadką przy drodze (czemu nie wolno jej??;) czy chce przejść)- jako kierowca i tak mam wiele innych zajęć rozróżnić gdzie znak a gdzie reklama;)
        Myśle że to powinno obowiązywać obie strony -zasada ograniczonego zaufania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka