Dodaj do ulubionych

życie w sączu

03.04.07, 17:36
witam. Jesteśmy młodym małżeństwem z dwójką dzieci po studiach ja-stomatolog
żona lekarz. szukamy ciekawego miasta w polsce gdzie by zapuścić korzenie
wychować dzieci.do rodzinnych stron nie chcemy wracać-teście itd.bardzo
proszę piszcie jak się mieszka w sączu rodowitych i nowych mieszkańców sącza,
jak wam się podoba w sączu jak jest z pracą jacy są ludzieczy drogie są
mieszkania itp. dziękuję za wszystkie posty. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beza26 Re: życie w sączu 04.04.07, 14:16
      To może ja coś odpiszę:) - to będzie moja pierwsza wypowiedź na tym forum więc przy okazji witam wszystkich:)!
      Mieszkamy z mężem i córeczką w sączu od 2 lat. Rok temu kupiliśmy mieszkanie i teraz jego wartość rynkowa się podwoiła:) - to a propos ceny mieszkań.
      A co myślę o życiu w sączu? Baaaaardzo cicho i spokojnie. Tutaj się wychodzi na lody a nie na piwko ze znajomymi;). Ludzie są bardzo pobożni - nawet dresy pod naszym blokiem rozmawiają o kazaniu w niedzielę:). Na początku raził mnie brak takiej hmmm... "kultury codziennej", tzn. ktoś mi na nogę nadepnął i nie przepraszał, ktoś rył sie do wejścia kiedy chcieliśmy wyjść, no i to nagminne potrącanie i przepychanie oczywiście bez słowa przeprosin, itp. Teraz już jakoś tego nie zauważam albo może przywykłam:). Poznałam też wielu bardzo sympatycznych ludzi, szczerych, bezpośrednich z cudnym poczuciem humoru.
      A z pracą to chyba jak wszędzie. Choć wyraźnie widać że Sącz się rozwija - przez te dwa lata jak tu mieszkamy powstało wiele nowych firm i sklepów. Co krok widać, że coś sie nowego buduje:).
      Pozdrawiam!
      PS podoba mi się tu ale czasem tęskno do Krakowa...
      • antos_80 Re: życie w sączu 04.04.07, 15:14
        witam wszystkich:)beza26 ja wprawdzie nie mieszkam w Nowym Sączu, ale mam tu
        rodzine i znajomych, jestem bardzo zdziwiony tym co piszesz, ze wychodzi sie
        raczej na lody a nie na piwko ze znajomymi (moze obracasz sie w malo
        rozrywkowym towarzystwie?)ja zawsze jak przyjezdzam musze zaliczyc Jazzgot,
        Guinnes, Slepoworn,kiedys Szafa, teraz z tego co wiem jest jaks inna knajpa na
        jej miejscu, ale tam nie bylem, natomiast w miesiacach letnich bezkonkurencyjne
        sa ogrodki na rynku:)mile spokojne miasto nie za duze, nie za male, uwielbiam
        tam spedzac czas
        • beza26 Re: życie w sączu 04.04.07, 20:04
          hej antos_80! Wiesz ja pracowałam na rynku w sączu i ogródki faktycznie są ale ludzi w nich niewiele... Za to u Argasińskich kolejka że ho hoooo!!!:) i stąd taki wniosek. A porównanie mam bo mieszkałam w Krakowie i w Gliwicach i tam się "ogródkuje" od rana do późnych godzin nocnych ( właściwie porannych;))przez 7 dni w tygodniu.
          A jeśli chodzi o towarzystwo to faktycznie po knajpach się nie włóczyłam bo byłam w ciąży i może stąd taka opinia. Teraz muszę to nadrobić i pozwiedzać troszkę sącz nocą:). Pozdrawiam!
          • skubany_kotecek Re: życie w sączu 04.04.07, 20:42
            Zgadzam sie z beza26 baaaardzo spokojne miasto, moze nawet za bardzo....
            takie troche śpiące acz sympatyczne.Moze słabo je znam bo mieszkam tylko kilka
            miesiecy ale chyba juz lepiej nie poznam bo niedlugo wyjezdzam. Mieszkania są
            tu jeszcze stosunkowo tanie i to duzy plus sącza.
            Poprzednie 2 lata mieszkałam w Krynicy hucznie polecam, przepiękne miasteczko
            widoki, atmosfera i ja (pomimo ze pochodze z duzego miasta) jakos lepiej sie w
            nim odnalazłam niz w znacznie wiekszym sączu.

            beza26 pozdrawiam Cię eks krakowianke:)
            • beza26 Re: życie w sączu 04.04.07, 20:49
              Za pozdrowienia dziękuję i odwzajemniam:)

              a Krynica faktycznie śliczna też bym tam wolała mieszkać. Miasto z klimatem... No ale cóż tam Dom Twój gdzie praca Twoja (lub męża) hehe
              • skubany_kotecek Re: życie w sączu 04.04.07, 21:00
                > No ale cóż tam Dom Twój gdzie praca Twoja (lub męża) hehe



                no właśnie dlatego wyjezdzamy do warszawy:(
                a najchetniej bym do krynicy wrocila...moze na emeryturze..:)
                • leon782 Re: życie w sączu 04.04.07, 21:32
                  ja jestem chyba za bardzo sentymentalny i nie rozsądny,ale z rozsądku to
                  poszedłem na stomatologię a za to chcę żyć w ładnym spokojnym miejscu no i
                  marzenie to własny kąt. Mam nadzieję że znalazłbym pracę w sączu jak bym się
                  zdecydował na to miasto ale różnie w życiu bywa, nie mam tam nikogo znajomego
                  ale jakoś dziwnie ciągnie mnie do tych okolic.dzięki za wszystkie posty i
                  proszę o jeszcze. pozdrawiam.
                  • antos_80 Re: życie w sączu 04.04.07, 23:10
                    beza no bez przesady Karkow jest duzo wiekszym miasta od Sacza......wiec nie
                    wymagaj zeby w Saczu bylo tyle osob na ogodkach co w Krakowie.......chyba
                    normlane, ze tam jest wiecej
                    • b52xx Re: życie w sączu 04.04.07, 23:40
                      może trochę rozwieję tę słodko-sielską atmosferkę: odnośnie pracy - Sącz to
                      miasto zupełnie obłednego kumoterstwa.
                      co piszę jako przyjezdny, pracujący, obserwujący jak w wielu miejscach pieniądz
                      gorszy, ale znajomy, wypiera lepszy, ale nie oparty w układach.
                      zdecydowanie rządzi królik i znajomi królika - tylko raz na jakiś czas z coraz
                      innej klatki króliki sie wydostają...

                      natomiast na poziomie spacerów i picia piwa - miasto może sie podobać...

                      (zastanawiam się, czy gdzieś jest inaczej?)
                      • koszalek_opalek1 Re: życie w sączu 31.07.07, 18:09
                        Da się tu żyć. Nawet bezpiecznie jest w niektórych dzielnicach, życie zamiera w
                        całym mieście koło 22 i potem zwykle żywego ducha na ulicy nie uświadczysz. Ale
                        jak pojedziesz np. do Krakowa, to w godzinę spotkasz na ulicy więcej ludzi niż w
                        Sączu przez miesiąc...
                    • beza26 Re: życie w sączu 05.04.07, 09:21
                      antos_80 napisała:

                      > beza no bez przesady Karkow jest duzo wiekszym miasta od Sacza.....

                      eee no co Ty naprawdę? hehe

                      • ouimet Re: życie w sączu 05.04.07, 18:42

                        > > beza no bez przesady Krakow jest duzo wiekszym miastem

                        od Sacza.....


                        eee no co Ty naprawdę?

                        cholera,tez jestm pod wrazeniem...Od kiedy?

                        i tak trzymajmy...:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • roztanczona07 Re: życie w sączu 10.06.07, 13:25
                    witaj, cóż może i ja nie będe obiektywna ale gorąco polecam, a brak
                    obiektywności wynika z tego ,że to tutaj się wychowałam:) i choć mieszkam teraz
                    podono w jednym z njpięknijszych miast Polski-kraków(studia;)) to wciążtęsknie
                    do atmosfery tego miasta, bo jest niepowtarzalna.Dodatkowo plusy wynikające z
                    uwarunkowań terenu;)10 minuit za miasto i już można w góry pójść albo znaleźć
                    się nad jeziorkiem i popływać na żaglówkach. Polecam serdecznie.To miasto ma
                    duszę:)
            • elkatxt Re: życie w sączu 10.02.08, 19:26
              aaaa jeszcze jedno... kupiłam tutaj mieszkanie 8 miesięcy temu w
              bloku 8-letnim 40m za 103.000 to naprawdę niewiele w stosunku do
              innych miast... kocham to miasto :)
          • mafro79 Re: życie w sączu 25.04.07, 23:16
            mam pytanie do bezy:) ...Może nieco poza tematem, bo ja właśnie mieszkam w
            Sączu od prawie 4 lat, ale myślę teraz mocno nad Gliwicami, wiadomo praca:)
            Strasznie CIę proszę jeśli możesz napisz mi jak to tam wygląda, wiem że miasto
            się bardzo zmienia (na lepsze) i że się rozwija, Ale napisz jak Ty je
            wspomiansz pod kątem rozrywek, życia, przyjazności ludzi itp.
            Ja Sącz oceniam średnio...jest taki trochę zaściankowy, wszyscy do kościoła w
            niedzielę, ale na co dzień wiara gdzieś ucieka. W zasadzie miasto jest trochę
            ciasne, zwłaszcza w centrum, a najładniej jest poza miastem. Jednak fakt że się
            rozwija, sporo się buduje, a to znaczy że idzie w dobrą stronę.
            • beza26 Re: życie w sączu 26.04.07, 11:56
              witam!
              Mi osobiście w Gliwicach mieszkało się świetnie. O pracę łatwiej tam niż w sączu, no i o lepsze zarobki też:). My z moim jeszcze wtedy nie-mężem mieszkaliśmy koło miasteczka studenckiego więc co za tym idzie prowadziliśmy takie udawane studenckie życie:). Bardzo podobał mi się rynek gliwicki - malutki ale zamknięty dla ruchu samochodowego, w lecie cały zapełniony parasolkami, w zimie ogródek całoroczny, a w kamienicach dookoła knajpki, kawiarenki, resteuracje... Ludzie bardzo mili, choć starsi to często straszni "lokalni patrioci":), wiesz idea państwa śląskiego i te sprawy.. Ale nawet z nimi można miło pogadać:), naturalnie przy piwku;). W mieście też dość sporo się dzieje - w lecie często sa organizowane koncerty i imprezy na placu krakowskim - oczywiście za free:), przedstawienia w teatrze muzycznym, ruinach teatru czy przeglądy filmowe. No i najlepsze hot-dogi na świecie w barze na zwycięstwa:)!
              Bardzo miło wspominam czas kiedy tam mieszkałam. Jak masz jakieś pytania to pisz, chętnie odpowiem:).
              pozdrawiam!
              • mafro79 Re: życie w sączu 26.04.07, 22:08
                Serdecznie Ci dziękuję, za to co napisałaś:) Fajnie że tyle pozytywów. Ja
                jeszcze nie wiem czy się zdecyduję, ale kto wie, na razie oferta pracy się
                kształtuje. Bardzo cieszy mnie to co napisałaś o tym że miasto żyje...bo tego
                mi tutaj nieco brakuje. Mam nadzieję że rozwój Gliwic oznacza znacznie więcej
                młodych ludzi, a dzięki temu więcej imprez i kultury wokół.
                Pewnie jeszcze będę pytał...ale jak będę bliżej decyzji. Dziękuję i pozdrawiam
      • archi600 Re: życie w sączu 07.09.07, 18:44
        beza ja tez tesknie do krakowa bardzo bardzo , mieszkam tu prawie od
        roku , brakuje mi takiego troche knajpianego stylu, takiego troche
        artystycznego klimatu , tu zycie jest proste i czasmi wydaje mi sie
        za proste... czasami jest ok a czasami smutno....
    • magdula_k Re: życie w sączu 06.04.07, 11:33
      czesc. mieszkam w Sączu od listopada. Podoba mi się Sącz. Choc kilku rzeczy mi
      brakuje. W sumie miasto jak miasto. Każde ma swoje plusy i minusy.
      Dla mnie zakrecone jest to, że jak jade do pracy autobusem np. 23 to musze
      wrocic autobusem nr. 7 bo one tu w Saczu jeżdzą w kółko. Dziwna sprawa. I sporo
      jest ulic jednokierunkowych z czym nie spotkalam sie w innych miastach.
      Poza tym jets ladne - ma swoj urok i nie jest za wielkie. Cieszy mnie, że
      rozwija sie bo tym samym lepiej dla mieszkancow.
      A co do mieszkan - to ceny nie sa takie jak w Krakowie - ale tak jak wszedzie
      podskoczyly..za nowe 60 m trzeb adac ok. 150 tys....

      Jak bedziesz chcial cos wiecej wiedziec to pytaj - odpowiem okiem "nowego"
      mieszkanca :)
    • kaasto_trio O, fajny watek :D 11.04.07, 22:05
      Ja tez mam zamiar przreniesc sie albo do Nowego Sacza, albo... No wlasnie.
      Gdzie? Pod uwage bierzemy tez Bielsko- Biala, albo ktores z mniejszych,
      aczkolwiek ciekawych miasteczek typu Krynica, a na Slasku Ustron. Jesli chodzi
      o prace nie ma problemu, bo prowadzimy swoja dzialalnosc a pracujemy i tak na
      calym poludniu Polski. Ale co do innych spraw, sama nie wiem. Wiem, ze na forum
      Nowego Sacza raczej nie zasiegne opinii i Bielsko- Bialej, ale moze znajdzie
      sie tu ktos, kto rozpatrywal zamieszkanie na stale w ktorys z tych miast. I
      moze cos mi podpowie. Krynica jest dla mnie chyba za mala, jestemy z miasta o
      sredniej wielkosci. Przy okazji moze znajdzie sie osoba, ktora kupila tbs-a?
      Ciekawa jestem jak jest ze sluzba zdrowia, oswiata, przedszkolami w tym
      miescie? Nie bez znaczenia tez sklepy :D. A Wy co byscie wybrali? Uzdrowiskowa,
      spokojna Krynice czy moze Sacz? Kochani pomozcie, bo czasu malo, a trzeba
      wybrac. Chce dac coreczke do przedszkola, najlepiej n/ publicznego bo bedzie
      tam musiala byc na pewno do 16.
      dziekuje za pomoc. pozdrawiam
      • skubany_kotecek Re: O, fajny watek :D 12.04.07, 18:01
        kaasto_trio proponuje:
        1.Bielsko_biała
        2.Krynica
        3.Sacz
        albo
        1.krynica
        2.Bielsko-biala
        3.sacz

        :))
        w krynicy i saczu mieszkałam (mieszkam jeszcze) a bielska nie znam za dobrze
        ale bardzo swego czasu interesowalam sie tym miastem jako potencjalnym miejscem
        zamieszkania:)
        Krynica jest cudna ale dosc mala trzeba sie do tego przyzwyczaic ale niektorym
        to jednak bedzie przeszkadzac,ja przez 2 letni pobyt tam non stop czulam sie
        jak na dlugich wakacjach przez te widoki ,atrakcje, turystow.
        Bielsko jest za to bardzo dobrze rozwijajcym sie miastem z mnostwem mozliwosci
        sporo tam sie tez buduje nowych mieszkan i w ogole wszystkiego,no i samo miasto
        ma cudne polozenie i juz nie jest takie male.
        W saczu z kolei sa najtansze mieszkania :)
        wybor nalezy do Ciebie:)
        • magdula_k Re: O, fajny watek :D 12.04.07, 20:03
          Ja i MRS. kupiłyśmy mieszkanie w Sączu w TBS'ie :) z tego co wiem to koleżanka
          jest zadowolona ja mam nadzieje, że też będę. Oddają nam blok w grudniu :) i jak
          dobrze pójdzie to następne święta Wielkanocne spędzimy na naszych 74 metrach :)

          A Sącz...jest z tego co mówią rozwojowym miastem - mniejszym niż Bielsko.
          Rozważ skąd będziesz mieć bliżej do np. do domu rodzinnego czy do innego ważnego
          dla Was miejsca.

          Nikt nie wskaże Ci tu odpowiedzi prostej. Ja zaryzykowałam i przeniosłam się tu
          z Tarnowa i jak narazie (tfu tfu) nie żałuje. :) Jeszcze niech będą połączenia
          dobre z Tarnowem i będzie super :)

          Może zaryzykujcie :) dajcie sobie rok - dwa i zobaczycie...
          • kaasto_trio Re: O, fajny watek :D 12.04.07, 23:25
            Dzieki :D. Wiem, wiem, ze decyzja musi byc nasza, to jasne, ale mialam wlasnie
            nadzieje, ze ktos mi to tak, jak wy, porowna :D. My musimy przeprowadzic sie a
            wiec i zdecydowac szybko.Mam moze pol roku, maksymalnie. Magdula, a wiesz, ze
            ja tez o Tarnowie myslalam :D. Ale maz mi to z glowy wybil. Nie wiem czy
            slusznie.
            myslalam tez o Starym Saczu. Co lepsze? Nowy czy Stary? Jeszcze raz dzieki. BB
            juz wyeliminowalam. Z roznych powodow. Wiec raczej Sacz.
            Pozdrawiam.
            TBS to fajny pomysl, ale zapisy na 2008 i druga polowa, to dla mnie pozno
            Kupimy wlasnosciowe.
            • magdula_k Re: O, fajny watek :D 13.04.07, 20:56
              zdecydowanie Nowy..Stary jest malutki i tak naprawdę jeśli coś działać to w
              Nowym Sączu - trochę większe perspektywy. Takie jest moje zdanie :)

              A co do TBS - proponuje abyś zadzwoniła do siedziby - może któreś mieszkanie się
              zwolniło. Z tego co wiem, często ludzie sprzedają swój udział w TBS'ie.

              Powodzenia i jak już będziecie w Nowym Sączu to daj znać.
              A kiedy planujecie przeprowadzkę?

              Ja Tarnów darzę większym sentymentem bo tam się urodziłam i tam jest mój
              rodzinny dom :) więc mam "spaczone" zdanie na temat Tarnowa. :)

            • kaasto_trio Re: O, fajny watek :D 16.04.07, 22:00
              Dzwonilam. Dzieki za rade :D. Ale na razie nie maja. Bede probowac, a jak nie
              to wlasnosciowe. Potem moge je lepiej sprzedac. Bo my i tak w koncu, za pare
              lat wyladujemy pewnie we Wroclawiu. Taki mam plan. Na razie jestesmy bardziej
              zwiazania z Malopolska i Slaskiem,ale Gornym. Bedziemy w kontakcie :D.
              Mam tez nadzieje, ze dla naszej malej Coreczki uda mi sie znalesc przedszkole
              niepubliczne. Bo o publicznym nie ma co marzyc.
              W Starym Saczu pewnie latwiej byloby dom kupic niz mieszkanie, wiec dam sobie
              spokoj.
              Pozdrowionka Magda
            • mach_2 Re: O, fajny watek :D 20.05.07, 18:39
              kaasto_trio napisała:
              BB
              > juz wyeliminowalam. Z roznych powodow. Wiec raczej Sacz.
              > P

              A mogę zapytać z jakich? (Pytam z czystej ciekawości). Jakby cię coś
              interesowalo na ten temat, slużę radą i zapraszam na forum Bielsko-Biala.
              • kaasto_trio Do Mach_2 12.06.07, 22:58
                Juz odpowiadam, choc troche pozno :). Ja chetnie zamieszkalabym wlasnie w BB,
                bo wole BB niz Nowy Sacz, ale jest nam, w skrocie mowiac, bardziej nie po
                drodze.Moj maz sie zawzial na Nowy Sacz i teraz mamy taka Mala Zimna Wojne: BB
                kontra NS ;)))).
                A na forum chetnie wpadne, kiedys tam juz bywalam.
                Z BB mialabym niedaleko do ukochanego Ustronia, no i wole takie wieksze miasta.
                Pozdrawiam
                • mach_2 Re: Do Mach_2 15.06.07, 18:49
                  na forum chetnie wpadne, kiedys tam juz bywalam.

                  Odpisalem na twego posta na forum B-B :)
                  • kaasto_trio Re: Do Mach_2 18.06.07, 13:45
                    Dzieki :). Wieczorkiem wpadne. Pozdrawiam
    • kate-ww Re: życie w sączu 19.04.07, 09:00
      hej, ja po 6 latach mieszkania w Opolu wróciłam w rodzinne strony - na początku
      nie było łatwo - starzy znajomi rozjechali się po świecie.., dalej poszło
      naturalnie-znalazłam prace, poznałam nowych ludzi, mam rodzine (cudownego 10 m
      synka) i jakoś się to wszystko toczy. Samo miasto jest spokojne, ale jeśli
      chcesz zagospodarować wolny czas - możesz wybierać wśród kilku propozycji - my
      najczęściej jedziemy w plener. Na dzień dzisiejszy jeśli chcesz pracować,
      znajdziesz prace, ceny mieszkań jeszcze nie zwariowały tak jak w dużych
      miejscach, tak więc polecam i zapraszam
    • mloda99 Re: życie w sączu 10.06.07, 16:45
      Ja polecam Stary Sącz-przepiekne male miasteczko,spokojne,ludzie przyjazni,i
      niedaleko do Nowego.pozdrawiam
    • elkatxt Re: życie w sączu 10.02.08, 19:24
      ja mieszkam w sączu od 6 lat i jestem zachwycona tym miastem ...
      może to dlatego że wielu ludzi tutaj nie znam, a tych których
      poznałam są świetni. Jest tu miło i kiedyś również bede miała tutaj
      dzieci a szkoła podstawowa najlepsza z najlepszych to nr 20 na
      nadbrzeżnej ... też tam poślę swoje...
      • tomaszkowa_hej Elkatxt :-) 26.02.08, 23:57
        Ja mieszkam TU dopiero 3 miesiace i tez jestem zadowolona, choc
        przeprowadzilam sie z miasta o wiele wiekszego. NS jest bardzo
        fajnym miastem. Jeszcze tylko musze sie nauczyc, ze TU idzie sie
        na "pole" a nie na "dwór" jak w Polsce centralnej ;-).
        Fajne miasto, a krajobrazy - dech zapieraja.
        Skoro mowisz o szkole, to moze wiesz cos o dobrych przedszkolach?
        Bede wdzieczna, pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka