IP: 195.205.114.* 21.12.01, 14:51
Taki oto dowcip niedawno zastałem w swojej skrzynce:

Odnoszacy sukcesy biznesmen przyleciał na na weekend do Las Vegas na mały
hazardzik. Niestety, przegrał wszystko - zostało mu tylko ćwierć dolara i bilet
powrotny na samolot. Gdyby tylko udało mu sie dostać na lotnisko, miałby
zapewniony powrot do domu. Poszedł wiec przed kasyno, gdzie czekała taksowka.
Wsiadł do niej i wyjaśnił swoja sytuacje taksowkarzowi. Obiecał, że odeśle
kierowcy pieniądze z domu. Zaproponował, że da mu numery karty kredytowej,
numer jego prawa jazdy, jego adres itd. Taksowkarz odpowiedział:
- Jeśli nie masz piętnastu dolców to wynoś sie z mojej taksowki!
Biznesmen musiał skorzystać z autostopu i ledwie udało mu sie dotrzec na
lotnisko przed odlotem samolotu. Gdy minął rok, powrócił do Las Vegas i tym
razem wygrał fortunę. Zadowolony z wygranej wyszedł przed kasyno, żeby wziać
taksowkę na lotnisko. Na końcu długiej kolejki taksówek zobaczył gościa, który
odmówił mu podwiezienia, gdy opuściło go szczeście rok temu. Biznesmen
zastanowił się przez chwilę i obmyślił plan ukarania taksówkarza za jego brak
wyrozumiałości. Wsiadł do pierwszej w kolejce taksówki i zapytał:
- Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko?
- Piętnaście dolców - usłyszał w odpowiedzi:
- A ile by kosztowało, gdybym po drodze cię przeleciał?
- Co? Wypad z mojej taksowki, ty pedale jeden!
Biznesmen obszedł wszystkie taksowki zadajac te same pytania z takim samym
skutkiem. Gdy doszedł do stojacej na końcu kolejki taksówki znajomego sprzed
roku, wsiadł i zapytał:
- Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko?
- Piętnaście dolarow.
- OK - odpowiedział biznesmen i ruszyli. Gdy przejeżdżali powoli wzdłuż długiej
kolejki taksowek, biznesmen bardzo szeroko uśmiechał się do kierowców,
pokazujac kciukiem uniesionym w górę, że wreszcie sie udalo...


Obserwuj wątek
    • shadok Re: Dowcip... 21.12.01, 23:28
      Dobre :-))))
      A co powiecie na to:

      Chruszczow przyjechał do kołchozu.
      - Dobrze się wam żyje?- zażartował Chruszczow.
      - Dobrze!- zażartowali kołchoźnicy.
    • shadok Re: Dowcip... 24.12.01, 08:54
      Polak i Rosjanin siedzą w okopie. W pewnym momencie Polak wyciąga smakowicie
      wygladajacą kanapką z szynką.
      Rosjaninowi aż ślina cieknie, jest głodny, ale nie ma nic do jedzenia.
      "Hej, Polak; dałbyś sprbówac tej bułki"...
      Polak myśli, myśli i w końcu mówi "Wiesz co Rusek? Dam Ci pól bułki, ale
      najpierw musisz wypić całe wiadro wody."
      Rosjanin z zapalem zabiera się do picia. Pije i pije, a dna jeszcze nie widac.
      W końcu zniechęcony mówi: "Wiesz co Polak? Ja to już chyba nie będę tej bułki
      jadł"
      "No widzisz durak?" Wola Polak z entuzjazmem: "Tobie się chciało pić a nie
      jeść!".
    • georghe Re: Dowcip... 31.12.01, 09:21
      Pewna francuska gazeta wymysliła konkurs.
      Jak najbardziej elegancko wybrnąć z takiej
      oto sytuacji:

      Elegancka restauracja, wytworna dama przy stoliku,
      romantyczny nastrój, świece, itp, no i Ty.
      Ogólnie jest dostojnie i baaaaaardzo wytwornie.

      A Tobie chce się siku. Coraz bardziej, i
      bardzieeeeej.

      Co powiedzieć tej Damie, żeby nie poczuła
      się zniesmaczona ?

      Wygrała odpowiedź:
      - Przepraszam bardzo, ale muszę iść pomóc
      swojemu przyjacielowi, z którym zapoznam
      Panią nieco później.....


    • georghe Re: Dowcip... 27.04.02, 14:45
      Stary mezczyzna przychodzi do czarownika i prosi, zeby usunal klatwe,
      która wisi nad nim od 30 lat.
      Czarownik mówi, ze owszem, usunie, ale dopiero wtedy, gdy pozna
      dokladnie slowa klatwy.
      - To brzmialo mniej wiecej tak: "I czynie was mezem i zoną"
      • Gość: Kate Re: Dowcip... IP: *.dyn.optonline.net 27.04.02, 22:39
        Pewien marynarz mial papuge,kiedy wrocil z rejsu w drzwiach zobaczyl rachunek
        telefonicznyna sume 300$,no wiec marzynarz do papugi i klutnia na nastepny raz
        to samo duzy rachunek...wkurzyl sie marynarz i mowi do papugi na nastepny raz
        jak zobacze taki rachunek to przybije cie za skrzydla do sciany na 30 minut za
        kare......kolejny rejs marynarz wraca tym razem rachunek jeszcze
        wiekszy,wkurzony przybija papuge do sciany.......
        wisi papuga i wisi patrzy a na przeciwnej scianie tez ktos wisi jak ona,no to
        papuga wola
        -hej kto ty jestes
        -Jezus Chrystus
        -a dlugo tak wisisz
        -2000 lat
        -o ku......to gdzies ty tak nadzwonil kolego


        bez urazy kate
        • Gość: JoeK Re: Dowcip... IP: *.rdu.bellsouth.net 28.04.02, 02:06
          Bedac w Hiszpanii rok temu wstapilem do restauracji w malym miasteczku na
          polnoc od Madrytu.
          Niestety nie mieli menu po angielsku a ze moj hiszpanski jest dosyc kiepski
          wiec postanowilem uzyc starej metody- zamow cos co ladnie wyglada.
          W tym momencie kelner podal na sasiedni stol piekne danie, na olbrzymim
          podluznym polmisku dwie kule wielkosci grapefruit, wspaniale upieczone na zloty
          kolor. Pokazuje palcami ze chcialbym to samo. Kelner na to gestami ze w tym
          miasteczku maje tylko jedna walke bykow na dzien I jezeli mam ochote to moze
          jutro sie cos znajdzie.
          Przychodze w nastepny dzien, kelner mnie momentalnie poznal I z pare minut
          dumnie wkracza z tym samym olbrzymim polmisku, stawia to na moim stole, patrze
          a tu dwie kulki wielkosci pileczki ping-ponga.
          Na moje rozczarowanie kelner mowi “Czasami byk wygrywa”..
        • Gość: xyz Re: Dowcip... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 18:41
          Dowcip kate jest glupi
    • m.a.r.y.s.i.a Re: Dowcip... 28.04.02, 17:53
      - Baco , czy za godzinę dojdę do Zakopanego ?
      - Ni.
      - A za dwie godziny ?
      - Ni.
      - A za trzy ?
      - Ni.
      - No to kiedy dojdę.
      - A nigdy.
      - Dlaczego ????
      - A bo idziecie w drugą stronę.

      • gofa Re: Dowcip... 28.04.02, 23:44
        Hipopotam leży sobie w błotku i odpoczywa po trudach dnia.
        Odpoczywa tak już ze dwa tygodnie, leży i leży.
        To sobie pośpi, to przewróci się na drugi bok.
        Wkoło niego jeździ synek na rowerku. Nagle przybiega do taty
        hipopotama i placze:
        - Tatusiu, tatusiu, rowerek mi sie popsuł, tatusiu napraw mi
        rowerek!
        A hipopotam na to:
        - No tak weź k***a rzuć wszystko i napraw mu rowerek!
        • gadacz Re: Dowcip... 29.04.02, 08:42
          Pozwolę sobie na małą serie :

          Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyn?. Kot wyrwał się,
          przebiegł kilka metrów i upadł.
          - Benzyna się skończyła - pomy?lał Stirlitz.

          Stirlitz siedział w swoim gabinecie, gdy rozległo się pukanie.
          - Bormann - pomyślał Stirlitz.
          - Ja - pomyślał Bormann.

          Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci.
          Od ukradka dzieci puchły i umierały.

          Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
          - Prostytutki - pomyślał Stirlitz.
          - Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki.

          Podczas ważnej narady w gabinecie Hitlera nagle otworzyły się drzwi. Wbiegł
          przez nie mężczyzna z bukietem kwiatów, które położył na stole. Następnie
          sprawnie otworzył sejf, sfotografował wszystkie dokumenty, odłożył na
          miejsce i wyszedł.
          - Kto to był? - spytał zaskoczony Hitler.
          - Sowiecki szpieg Isajew - odpowiedział Bormann.
          - Dlaczego go więc nie aresztujesz???
          - I tak udowodni, że kwiaty przyniósł...




    • millenik1 Re: Dowcip... 29.04.02, 22:39
      przychodzi baba do lekarza...co pani dolega...nic k***** to jest napad...
      • georghe Re: Dowcip... 30.04.02, 07:25
        :)))))))))
        Krótkie, a treściwe !
    • kwirynna Re: Dowcip... 30.04.02, 12:53
      Dlaczego Bóg stworzył najpierw męższczyznę ?
      Ponieważ uczył się na własnych błędach.
      • georghe Re: Dowcip... 30.04.02, 13:47
        No taaaaa......, a po mężczyźnie był jeszcze pies.......
        • gadacz Re: Dowcip... 30.04.02, 14:13
          ....koń...
          • kwirynna Re: Dowcip... 30.04.02, 15:06
            Co by tam po mężczyżnie nie było to wiadomo, że na końcu gdy już Bóg stwarzać
            umiał była kobieta .
    • Gość: Piotrek Polecam disco polo IP: 207.30.78.* 30.04.02, 18:27

      DISCO-POLO (tekst piosenki)

      1) Niebieskie oczy miala
      a potem wyjechala
      La la la la la la la
      La la la la la la la la
      Tak tak tak tak tak tak
      nie nie nie nie nie nie
      Zdradzila zdradzila MNIE

      2) I nic mi nie zostalo
      zaczalem pic kakao
      La la la la la la la
      La la la la la la la la
      Tak tak tak tak tak tak
      nie nie nie nie nie nie
      Zdradzila zdradzila MNIE

      3) A kiedy powrócila
      do domu moja mila
      La la la la la la la
      La la la la la la la la
      Tak tak tak tak tak tak
      nie nie nie nie nie nie
      Zdradzila zdradzila MNIE

      4) W brzuchu jej cos siedzialo
      cztery odnóza mialo
      La la la la la la la
      La la la la la la la la
      Tak tak tak tak tak tak
      nie nie nie nie nie nie
      Zdradzila zdradzila MNIE

      ANALIZA TEKSTU

      Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie
      zalamania nerwowego.
      Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o emigracji wewnetrznej,
      zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne potwierdza brakiem
      zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak...nie nie').
      Bohater wiersza nie wie, czy ma ów rozdzial swojego zycia
      zamknac za soba: 'zdradzila mnie...tak tak' chce zapomniec, zly i bunczuczny,
      ale nie potrafi zrozumiec.
      Chce, lecz nie moze pogodzic sie z ta mysla ('nie nie...')
      Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej Polski,
      modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K.Przerwa-Tetmajer jest wyrazna
      inspiracja. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie wewnetrzne
      naszego JA lirycznego.
      Nawiazanie do poezji Mlodej Polski widac równiez w drugiej strofie.
      Bohaterwiersza topi swoje zale w uzywkach. Co prawda nie wspomina o nirwanie
      czy alkoholu, lecz stara sie zapomniec o ukochanej przez zatopienie sie w
      innej pasji - jest nia picie kakao.
      Nasz bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli
      zdrowe, pelne energii i bialka kakao od destruktywnego alkoholu.
      Ukochana naszego bohatera powrócila, lecz nie zmienilo
      to nastroju podmiotu lirycznego. Wciaz próbuje pamietac, co ona mu zrobila
      ('zdradzila mnie...tak tak...'), lecz nie moze sie z tym pogodzic ('nie
      nie...'). Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej,
      najwyrazniej nie za bardzo wie, czym jest czteroodnózowa nowosc w brzuchu
      lubej. Wie natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.
      Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym?
      Jest na pewno amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby
      posiadajace niebieska barwe teczówek ('niebieskie oczy miala'), maja
      równiez blond wlosy. Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia
      pigmentu. Jego brak decyduje o jasnosci cery, wlosów oraz oczu. Jego ukochana
      natomiast najwyrazniej jest blondynka, która nie znalazla w ramionach naszego
      JA lirycznego ujscia dla swojego temperamentu, mimo ze zywi do niego ogromne
      uczucie. Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w slowach:
      ' a kiedy powrócila do domu moja mila'. Wrócila w stanie blogoslawionym, co
      swiadczy, ze niczym bohaterka 'Stu lat samotnosci' G.G. Marqueza -
      niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych czulosci - uciekla
      od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego szukala. Jednak nie
      zapomniala o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze nie bedzie
      nadinterpretacja, jesli dodam, ze platonicznej) do swego ukochanego i wrócila
      do niego, wiedzac, ze ten dobry czlowiek ja zrozumie i wybaczy. O
      ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej odmienny stan... Mamy do czynienia
      z pieknym tekstem, gleboko zarysowana, skomplikowana sylwetka psychologiczna
      naszych bohaterów. On cierpi, bo zostal zdradzony - ale nie moze sie z tym
      pogodzic. Wciaz kocha swoja luba. Ona - szukajaca czegos wiecej, niz jej nasze
      JA liryczne moze dac. Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlopów'... Autor tekstu
      niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize archetypów dla swoich
      bohaterów. Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury tekst!

    • Gość: Piotrek Polecam << lotnia >> IP: 207.30.78.* 30.04.02, 18:30
      Dwóch pijaczków w centrum Warszawy pije piwo
      Pociagajac lyk za lykiem patrza przed siebie
      Po chwili zauwazaja, ze od zachodu , w kierunku Palacu Kultury leci paralotnia
      Pija dalej piwo
      W tym czasie paralotnia pikuje na Palac Kultury, rozsypuje sie na kawalki, a
      pilot ginie spadajac na leb z wysokosci 30 pietra
      Wtedy jeden z pijaczków saczac piwko wyglasza do drugiego:
      No widzisz - kurwa - jaki kraj takie ataki terrorystyczne
    • Gość: Piotrek Polecam autobus IP: 207.30.78.* 30.04.02, 18:33
      W autobusie na jednym z krzesel siedzi dziewczyna a obok stoi starsza pani z
      dzieckiem. Babcia swidruje dziewczyne wzrokiem, w koncu nie wytrzymuje i
      mowi:
      - Moze by tak pani ustapila miejsca?
      - Nie moge - dziewczyna na to .
      - A dlaczego?
      - Jestem w ciazy!
      - Hmm, w ciazy, akurat. I taki plaski brzuch? A dlugo jest pani w ciazy?
      - Pol godziny. Jeszcze mi sie nogi trzesa .
    • Gość: Piotrek Polecam samolot IP: 207.30.78.* 30.04.02, 18:36
      - Halo wieza? Tu lot 453. Mamy awarie dwoch silnikow.
      - Lot 453? Tu wieza. Zrozumialem. Skreslam.
    • Gość: Piotrek Polecam autobus IP: 207.30.78.* 30.04.02, 18:39
      W autobusie na jednym z krzesel siedzi dziewczyna a obok stoi starsza pani z
      dzieckiem. Babcia swidruje dziewczyne wzrokiem, w koncu nie wytrzymuje i
      mowi:
      - Moze by tak pani ustapila miejsca?
      - Nie moge - dziewczyna na to .
      - A dlaczego?
      - Jestem w ciazy!
      - Hmm, w ciazy, akurat. I taki plaski brzuch? A dlugo jest pani w ciazy?
      - Pol godziny. Jeszcze mi sie nogi trzesa .
      • georghe Re: Polecam autobus 02.05.02, 08:23
        :)))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: Piotrek Re: Polecam autobus IP: 207.30.78.* 02.05.02, 13:55
          W mailu który dostałem było napisane:
          "Podobno autentyczne"
          • Gość: Joek Re: Polecam autobus IP: *.rdu.bellsouth.net 02.05.02, 15:09
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > W mailu który dostałem było napisane:
            > "Podobno autentyczne"

            Slyszalem to dobre 30 lat temu...
            • gadacz Re: Polecam autobus 08.05.02, 14:04
              Dowcip przepisany z książki Łysiaka "dobry" - nie miejcie mi za złe - żadnych
              podtekstów z mojej strony:

              Wylądowało na ziemi Ufo- ludkowie. Zwołano konferencję prasową i dziennikarze
              zadają pytania:
              - wszyscy jesteście tacy zieleni ?
              Wszyscy - pada odpowiedź.
              - Wszyscy macie takie wystające czółka z głowy.
              Wszyscy - odpowiadają.
              - A czy wszyscy macie takie płetwy między palcami u stóp.
              - Wszysycy..
              A czy wszysyc macie na palcach takie pierścienie z rubinami.
              - Nie tylko Żydzi..
              • georghe Re: Polecam autobus 08.05.02, 15:22
                He, he, dobrze, że cenzor chyba naszego forum nie przegląda bo ten watek mógłby
                w koszu wylądować :))))))
    • georghe Re: Dowcip... 17.05.02, 14:41
      B A J E C Z K A
      Pewnego razu, dawno, dawno temu żył sobie Król .
      Król miał piękną córkę, księżniczkę.
      Ale mieli jeden duży problem .
      Wszystko, czego dotknęła się księżniczka, stawało się miękkie .
      Wszystko jedno co:
      metal,
      drewno,
      plastik,
      czegokolwiek dotknęła, rozpuszczało się.
      Z tego powodu Król martwił się okrutnie .
      Nikt nie chciał poślubić księżniczki.
      Zmartwiony Król zastanawiał się,
      kto chciałby pomóc jego córce?
      Wezwał więc najtęższych czarowników i magików .
      Stary czarnoksiężnik poradził Królowi,
      "Jeżeli Twoja córka dotknie czegoś,
      co nie stopi się w jej rękach,
      będzie uleczona."
      Król, słysząc te słowa, bardzo się ucieszył.
      Następnego dnia Król ogłosił orędzie .
      Każdy mężczyzna, który przyniesie jakiś przedmiot, który w rekach
      księżniczki się nie rozpuści, będzie mógł ją poślubić i zostanie
      następcą tronu.
      Trzech młodych książąt podjęło wyzwanie.
      Pierwszy przyniósł kawałek twardego tytanu.
      Ale, kiedy tylko księżniczka wzięła metal w swoje ręce, ten rozpuścił się jak
      podgrzany wosk .
      Książę odszedł zmartwiony.
      Drugi książę przyniósł ogromny diament,
      wiedział bowiem, że diament jest najtwardszy na świecie .
      Ale, kiedy tylko księżniczka wzięła diament w swoje ręce, ten rozpuścił się jak
      sopel na wiosnę .
      Ten książe też poszedł jak niepyszny.
      Wtedy zjawił się trzeci książę .
      Powiedział do księżniczki,
      "Włóż rączkę do mojej kieszeni i zgadnij, co tam jest."
      Księżniczka zrobiła, co powiedział, i zaczerwieniła się .
      Poczuła coś bardzo twardego.
      Trzymała to w ręku .
      I to coś się nie rozpuściło!!!
      Ucieszył się stary Król .
      Ucieszyli się także wszyscy mieszkańcy królestwa .
      A trzeci książę ożenił się z księżniczką, a potem żyli długo i szczęśliwie.
      Pytanie: Co książę trzymał w kieszeni?
      ........


      > > >
      > > >
      > > >
      Oczywiście pastylki M&M .
      Przecież to one rozpuszczają się w ustach, a nie w dłoni.

      A o czym myśleliście?
    • Gość: Piotrek Polecam << apteka >> IP: 207.30.78.* 17.05.02, 16:20
      Wpada facet do apteki i krzyczy :
      Ludzie! przepuscie mnie bez kolejki
      tam czlowiek lezy i czeka!
      Przepuscili, podchodzi do okienka i mówi:
      Dwie prezerwatywy prosze.
      • Gość: kóniu Re: może troche bajeczek IP: 2.3.STABLE* / 10.1.1.* 17.05.02, 18:42
        Bajka ...

        O pałacyku i latarence : Pała cyk... lata ręka.
        O morzu, panterze i mieliznie : Moze pan tera mnie liznie.
        O klopsie : Klop się zapchał.
        O strzykawce : Szczykawka z gałęzi.
        O Czaku! : Cza kurwa wypić !!!!
        O powidlach : Po widlach sa dziury w
        plecach.
        O komiku : Oko mi kurwa wybili. (zalosnie)
        O Jacusiu : Ja cus tu wodki nie widze.
        ( z rozczarowaniem)
        O weżu : Sssssspier... (- znasz
        bajkę o wężu? - Nie! - To Ssssspierdalaj!)
        O fokach : spierdalaj w podskokach.
        O apostolach : Jedzcie, pijcie, a po
        stolach nie zygajcie.
        O jablonce : Mialam ci ja blonke.
        (spiewnie)
        O babci : Ooo, bab ci sie zachciewa.
        O golebiu : Golem biustem go zabila.
        O Kazku i Jozku : Kas kurwa wodka. Jus
        kurwa wypilim. ( z goralska )
        O dziewannie : Dzie wanna bo rzygam?!
        O nalesniku : Na lesniku leza trzy
        sosny.
        O naleśniku : Leży leśnik na leśniku.
        O selerze : mama pierze ja se lerze.
        O manifescie : Mani fest cycki rosna.
        O udach i piersiach : Jak sie uda bedziemy
        piersi.
        O Napoleonie Bonaparte : Napol Leon bo na parterze
        zimno.
        O kretach : Kretynie co robisz?!!!
        O zarażonej : Ubieraj się zara żona
        wraca!
        O Anitach : Ani ta, ani ta mi się nie podoba.
        O Joannie : Jo Anna... A jo Antek.
        O Itace : I taka też mi się nie
        podobasz.
        • Gość: kóniu Re: może troche bajeczek IP: 2.3.STABLE* / 10.1.1.* 17.05.02, 18:46
          sory za przekleństwa i jeszcze kilka bajeczek

          O tymianku : Tym Janek mnie uwiódł.
          O tupecie : Tu pet, tam pet, a popielniczka
          pusta.
          O talerzu i nożu : Ta leż spokojnie, a nuż się uda.
          O oborze : O Boże, jaki on głupi.
          O Minerwach : Mi nerwy wysiadają.
          O jajach kobyły : Ja jako były działacz
          partyjny.
          O oliwie : On to wszystko oliwa.
          O skinie : Wyszedłem s kina.
          O paltociku : Pal, to ci, kurde, płuca
          odpadną.
          O Agatkach : A gatki miała w kratki.
          O Ani i cytatach : Ani pisaty, ani cytaty.
          O aodzie : Ano da, albo nie da.
          O wyrazie : Wy raz, a my dwa.
          O ustach w nosie : Ustaw no sie.
          O tunelu : Tu Nel, a tam Staś.
          O jeżu : O Jeżu, jakiś ty głupi.
          O Gdyni : Gdy ni ma starych, chata
          wolna.
          O agronomie : Chodzi po wsi a gro nom
          na nerwach.
          O lepiglinie : Lepi glinie nie wchodzić
          w paradę.
          O rozwódce : Kelner, roz wódka, roz
          piwo!...
          O drobiu : Odrób lekcje, i to już.
          O paczce : Pacz kaj idziesz!
          O prosiaku : Prosię się posunąć!
          O jazzie : Jazzda stąd!
          O buzi : A to łobuzi
          O minutach : Podaj mi nuty.
          O pozie : Poza tym nie mam ci nic
          do powiedzenia.
          O pogróżkach : Po gruszkach ani śladu.
          O gościach : Goście światło.
          O cioci : Po cio ci to.
          O młodości : Mo dość.
          O jodle : Tyle zjodła, że se bełtła.
          O obojach : Szalenie oboje się kochamy.
          O matole : Ma to leżeć tutaj i już.
          O malinie : Mali nie mają głosu.
          O rodzicach : Rodzi Celina
          O ciszy : Ci szaleli do rana.
          O tuszu : Chyba już tu szukaliśmy.
          O Edziu : E, dziurawe te skarpety.
          O dobrodzieju : Dobro dzieje się wtedy,
          kiedy jesteśmy dobrzy.
          O barszczu : Bar szczurami straszy.
          O wandalu : Wanda lubi buzi dawać.
          O nagości : Na gości czekają chałupy.
          O śledziu : Ciocia śle dziurawe ciuchy z
          Ameryki.
          O fajce : Czy mogę panią pyknąć?
          O gaździe i desce : Gaz do dechy i jedziemy...
          O półce : Jacek zjadł pół cebuli.
          O muchach : Mu chyba odbiło.
          O manatkach : Nie ma natki, nie będzie
          sałatki.
          O potopie : Po to piekłam, żeby jedli.
          O drobiu : Najpierw odrób lekcje.
          O boćku : Zakręć, bo cieknie.
          O mniemaniu : Mnie Maniu na tobie nie
          zależy.
          O macarenie : Józek maca Renię.
          O nowinie : Daj no wina.
          O Damaszku : Uda masz kurde, śliczne.
          O tumanie : Tu Mann, tam Materna.
          O kapuście : Noc taka pusta bez
          ciebie...
          O groszku : Grosz, kurde, mi na nerwach.
          O jamie : Ja mieszkam u teściów.
          O komendzie : Oko mendzie podbili.
          O UFO : Ufosz mi?
          O Józku : Już, kurde, raz bajke
          mówiłem.
          O senatorze : Władek siedzi se na
          torze.

          • Gość: Piotrek Super!!! IP: 207.30.78.* 17.05.02, 19:04
            Kiedyś znałem tylko bajki o... ze słyszenia. Teraz jest tu niezły zbiór.
    • Gość: Piotrek Polecam serwer WWW IP: 207.30.78.* 29.05.02, 15:28
      > Gdyby kobieta była serwerem WWW:
      >
      > 400 Bad Request - a gdzie bukiet kwiatów???
      > 401 Unauthorized - mężatka
      > 402 Payment Required - kolacja przy świecach
      > 403 Forbidden - łapy precz!
      > 404 Not Found - dzisiaj jestem na zakupach z koleżankami
      > 405 Method Not Allowed - Nie, tylko nie anal!
      > 406 Method Not Acceptable - ...tylko nie oral!
      > 407 Proxy Auth. Required - muszę zapytać mamy
      > 408 Request Timeout - Czy wiesz, ile czasu do mnie nie dzwoniłes?
      > 409 Conflict - kim była ta wczorajsza blondynka?
      > 410 Document Removed - Chcę rozwodu
      > 411 Lenght Required - Co? I ty go uważasz za długiego???
      > 412 Precondition Failed - Co? Nie masz prezerwatywy???
      > 413 Request Entity Too Large - TAKI nie wejdzie!
      > 415 Unsupported Media Type - Eeee, seks grupowy jest nieciekawy
      > 500 Internal Server Error - miesiączka
      > 501 Not Implemented - Jeszcze nigdy tak nie próbowałam
      > 502 Bad Gateway - Bleee, jaki słony!
      > 503 Service Unavailable - Boli mnie głowa
      > 504 Gateway Timeout - Już skończyłeś???
    • Gość: Piotrek Polecam ogłoszenia matrymonialne IP: 207.30.78.* 29.05.02, 15:29
      > > O czytaniu ogloszen matrymonialnych :-)
      > > >
      > > > < <jak interpretowac ogloszenia matrymonialne < <
      > > <Kobiet:
      > > <dojrzala = ok. 50 lat
      > > <aktywna = mialam wiecej partnerów, niz ty
      > > kiedykolwiek bedziesz miec
      > > <sportowa sylwetka = bez biustu
      > > <przecietna = brzydka
      > > <piekna = patologiczna klamczucha
      > > <zarazliwy usmiech = wez ze soba penicyline
      > > <wyksztalcona = wypuscili mnie z liceum
      > > <zrównowazona emocjonalnie = lykam srodki uspokajajace
      > > <feministka = gruba
      > > <wolny duch = uzywam narkotyków
      > > <zabawna = denerwujaca
      > > <lagodna = w spiaczce
      > > <dobra sluchaczka = autystyczna
      > > <staroswiecka = po ciemku, tylko "na misjonarza"
      > > <otwarta = zdesperowana
      > > <namietna = glosna
      > > <poetka = depresyjna schizofreniczka
      > > <romantyczna = lepiej wygladam w blasku swiec
      > > <lubiana = bardzo gruba
      > > <rubensowska = niesamowicie gruba
      > > <waga proporcjonalna do wzrostu = potwornie gruba
      > > <wdowa = zameczylam pierwszego meza
      > > <mloda duchem = zgrzybiala staruszka
      > >
      > > < <Mezczyzn:
      > > ម-letni = mam 52, szukam 25-latki
      > > <sportowiec = siedze na kanapie, ogladam Malysza
      > > <przecietny = duzo wlosów w nosie, w uszach i na
      > > plecach
      > > <wyksztalcony = bede traktowal cie jak idiotke
      > > <wolny duch = sypiam z twoja siostra
      > > <najpierw przyjazn = o ile to sie laczy z nagoscia
      > > <przystojny = arogancki
      > > <szczery = patologiczny klamca
      > > <lubi? sie przytulac = niepewny, nadmiernie zalezny od
      > > kobiety
      > > <dojrzaly = ...dopóki nie poznasz mnie blizej
      > > <otwarty = chcialbym spac z twoja siostra, ale ona sie
      > > nie zgadza
      > > <wysportowany = spedzam duzo czasu przed lustrem,
      > > podziwajac swoje cialo
      > > <poeta = napisalem wierszyk na scianie w publicznej
      > > toalecie
      > > <religijny = bylem raz z babcia w kosciele. W
      > > Wielkanoc.
      > > <kulturalny = dodaje "Prosze", kiedy kaze przyniesc
      > > piwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka