harnasi
05.09.03, 10:08
Jechał facet autostradą i naglę mu się zachciało do WC potrzeba
niecierpliwa zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się
więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział i skoncentrował się, usłyszał
jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło
pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze w
takim miejscu...Ale niepewnie odpowiedział.
- Nic, wszystko w porządku...
Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
- No, nie wiem... facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą
zdań.
A gdzie jedziesz?
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... jakiś debil w kiblu obok
odpowiada na wszystkie moje pytania!
Ja (4-09-2003 23:07)
Idzie facet przez las, patrzy, a tu studnia. Myśli sobie "ciekawe jaka
głęboka ?". Wrzucił więc kamień i słucha... a tu nic. Wrzucił więc głaz i
słucha... a tu nic. Nagle patrzy a tu metalowa szyna, wrzucił więc szynę i
słucha... a tu nic odszedł, ale patrzy... biegnie czarny baranek. Baranek
dobiega do studni i hoop ! do środka. Facet podbiega więc do studni
zagłąda, nasłuchuje, a tu... nic. Gdy wychodził z lasu spotkał gospodarza.
Gospodarz zapytał czy facet nie widział gdzieś czarnego barana:
- Facet na to że "TAK" pobiegł do lasu i wskoczył do studni.
A gospodasz na to:
- Jak kurwa mógł wskoczyć do studni skoro przywiązałem go do metalowej
szyny!