ilekobietamalat
06.01.12, 11:15
kochani, wczoraj okolo godziny 14, na ul.Prusa (okolice telkabu i weta Burbelki) potknelam sie idac z kotem na zabieg. pechowo upadlam, przewracajac sie razem z transpoterem, transporter sie otworzyl, a kociak przerazony pobiegl przed siebie.
prawdodpoobnie znajduje sie na terenie nowo budowanego osiedla, lub w okolicach. niestety zanim zdazylam sie podniesc, zniknal mi z oczu.
jest mlodym okolo 6miesiecznym kociakiem, tak zwany whiskas, czyli srebrno szare umaszczenie. W domu reaguje na imie Zyzio, nie wiem jak będzie na "wolności". bede wdzieczna za wszelka pomoc, moze ktos mieszka w okolicy i go widzial, a moze ktos dokarmia koty i zauwazy go przy miskach.
bardzo prosze o wszelka pomoc, jesli macie jakies znajomych kociarzy ktorzy dokarmiaja koty w okolicy, bardzo prosze, powiedzcie o zaginionym zyziu.
kontakt do mnie 509049416
zdjecie zyzia
wydarzenie na fb: www.facebook.com/events/289320014449037/