bla_bla_bla
11.09.02, 19:28
Na miły początek jesieni mamy zatrzęsienie polskich produkcji filmowych ,lub
przynajmniej kręconych w Polsce.Pierwsza pozycja to "Pianista",który właśnie
wszedł na ekrany,następnie kolejna komedia(wychodzi,ze bardzo z nas dowcipny
naród) i na koniec "Zemsta" i wchodzące lada dziń na ekrany "Niebo" na
podstawie ostatniego scenariusza napisanego przez
Kieślowskiego ,wyreżyserowane przez Tykwera ("Biegnij Lola,biegnij"-bardzo
fajne zresztą).Wybierac jest w czym,ale np. dla mnie wszystkie ostatnie
komedie rodzimej produkcji wieeeeją nudą-ciągle ci sami aktorzy i te same
teksty,a po usłyszeniu piosenki promującej "Zemstę" nawet pół stopy w kinie
nie postawię.Mam w pamięci inscenizację Fredrowskiej komedii w teatrze
Polskim i tyle mi wystarczy,tym bardziej,że mało prawdopodobne jest oglądanie
takiego filmu bez towarzystwa zgrai dzieciaków akurat omawiających tą lekturę
(nie ma nic gorszego od takich grup)...