Dodaj do ulubionych

Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowie

11.10.05, 19:57
Jak tak dalej pójdzie to Tusk przez Starostę Smolińską przegra wybory. Jak
myślicie czy radny powiatu ma prawo w powiecie wygrywać dla kierowanej przez
siebie firmy przetargi? A następnie głosować nad zatwierdzaniem środków
budżetowych powiatu na te właśnie cele i to tylko dlatego, że zatrudnia męża
Pani Starosty....
Dzisiejsze wydanie Rzeczpospolitej pokazuje jak działa cała układanka z
radnymi w Pruszkowie.
Mówią, że wszystko w rodzinie zostanie, jak to i w MOSie Miejskim Ośrodkiem
Sportu - jednostce organizacyjnej powiatu, przecież też kieruje Pan
Kwasiborski - patrz rodzina Przewodniczącej Rady Powiatu Marii Kwasiborskaiej-
Sybilskiej.
I tak dalej, itd.
Czy ktoś wie nieco więcej o nepotyzmie i kumoterstwie w naszych stronach
samorządowych?
Obserwuj wątek
    • stynka2005 Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 11.10.05, 22:11
      Radny Kącki wygrywa również przetargi w gminie i jak widać nie przypadkiem
      znalazł się w tym towarzystwie.
      • to_ja11 MZO... 13.10.05, 16:38
        jest spółką miejską (100 proc. udziałów).
        Twoim zdaniem Pruszków powinien powołać własną spółkę do m.in. sprzątania, a
        potem zlecać (w przetargach) wszystkie prace innym?
        Gratuluję pomysłowości.
        O ile przypadki opisane przez red. red. Gawrońską i Żyłę to moim zdaniem
        draństwo i wykorzystywanie stanowiska, to jednak nie powinno się schodzić
        poniżej pewnego poziomu.
        Podtapiając (od kilku miesięcy) panią starostę (i jej zastępcę), nie usiłujmy
        zatopić przy okazji wszystkich naszych nieprzyjaciół.
        • princeoftides Re: MZO... 13.10.05, 21:26
          To dobrze,że MZO oczyszcza miasto, nawet ostatnio wyroki NSA dotyczące prawa
          zamówień publicznych zezwoliły na to aby oczyszczały bez przetargu jeśli
          MZO "jest spółką miejską (100 proc. udziałów)" ale nie powinno być przyzwolenia
          aby przedsiębiorca wykorzystywał swoją pozycję i mieszał sie w politykę. 2
          pieczenie na 1 ogniu. Albo albo. Tylko i wyłącznie to. Nawet Berlusconi, szef
          włoskiej mafii przekazał kierowanie swoimi korporacjami, sam tego nie robi.
          Patologie każdego rodzaju należy tępić bo to z naszych podatków utrzymujemy
          radnego Kąckiego, który i tak już 1 pensję z podatków otrzymuje.
          • to_ja11 Re: MZO... 14.10.05, 09:42
            princeoftides napisał:

            > nie powinno być przyzwolenia
            > aby przedsiębiorca wykorzystywał swoją pozycję i mieszał sie w politykę. 2
            > pieczenie na 1 ogniu. Albo albo. Tylko i wyłącznie to.

            Zgadzam się z tym w całej rozciągłości.

            > Patologie każdego rodzaju należy tępić bo to z naszych podatków utrzymujemy
            > radnego Kąckiego, który i tak już 1 pensję z podatków otrzymuje.

            I tu zgoda. Odnosiłem się tylko krytycznie do wypowiedzi stynki2005 dotyczacej
            pracy MZO na rzecz miasta Pruszków.
            Nie ma natomiast żadnego usprawiedliwienia moralnego dla ŁąCZENIA FUNKCJI QASI
            SPOŁECZNEJ (sprawowanej za "radcowską" powiatową dietę) z interesami firmy, w
            którym jest się jedynym zarządcą.

            A co do ZATRUDNIENIA MĘŻA PANI STAROSTY, to choć formanie nie ma zakazu, ale z
            punktu widzenia przejrzystości sprawowania władzy jest to ewidentne nadużycie.
    • fafolot Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 11.10.05, 23:03
      Czytałem i brak mi słów.....
      • magister11 Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 11.10.05, 23:15
        ...no to trzeba będzie całe to towarzystwo przy okazji wyborów samorządowych
        rozgonić...już za rok ;-)

        Co do Pani starosty to już nie mam wątpliwości , bo za dużo "smrodu" się wokół
        niej zbiera...najpierw handel gruntami, teraz to...ale to się po prostu czuje,
        że jest taki "klimacik" a la "sami swoi", spółdzielnia mieszkaniowa, itd,
        itp....Może by tak jakaś..komisja???
    • to_ja11 Kto ma władzę, ten ma śmieci 12.10.05, 10:36
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051011/warszawa_a_1.html?k=on;t=2005100620051012
      to link do tego artykułu.
      A to jego treść:

      PRUSZKÓW
      Kto ma władzę, ten ma śmieci

      Blisko 700 tys. zł z kasy pruszkowskiego starostwa popłynęło do spółki
      sprzątającej ulice, której prezesem jest radny powiatu. W firmie zatrudnienie
      znalazł też mąż pani starosty

      warszawa_a_1-2.F.jpg
      Miejski Zakład Oczyszczania wygrywa w Pruszkowie wiele przetargów. Jego szef,
      były wiceprezydent Pruszkowa zapowiada, że jego firma nadal będzie wygrywać
      (c) MACIEJ SKAWIŃSKI

      Władysław Kącki to człowiek znany w Pruszkowie - były wiceprezydent miasta,
      obecnie radny, szef Miejskiego Zakładu Oczyszczania. Od 2003 r. jego zakład
      wygrał już 10 przetargów na sprzątanie powiatowych ulic. Dostawał także zlecenia
      na transport zatrzymywanych przez policję aut.

      Starosta Elżbieta Smolińska zapewnia, że Kącki wszystkie przetargi wygrywa
      zgodnie z procedurami. - Fakt, że ktoś jest radnym powiatu, nie ma wpływu na
      wybór wykonawcy zamówienia - twierdzi. - Komisja dokonuje wyboru oferty
      najkorzystniejszej - podkreśla.
      Małżeństwo specjalistów

      Znajomość Kąckiego ze starostą sięga lat 90. Wtedy Smolińska pracowała w
      urzędzie Pruszkowa. Szef MZO chętnie opowiada o tamtych czasach. - Zawsze bardzo
      ją ceniłem, to wysokiej klasy specjalista - podkreśla w rozmowie z "Rz".

      Radny wysoko ceni też jej męża - Jan Smoliński znalazł zatrudnienie w MZO.
      Elżbieta Smolińska zaprzecza - na pytania dotyczące pracy męża w MZO, wysłane
      faksem 15 września, starosta odpowiada lakonicznie: "Mój mąż nie jest
      zatrudniony w MZO". Odpowiedź dostaliśmy 5 października.

      Tymczasem Kącki wyjaśnia: -Umowa Jana Smolińskiego wygasła 1 października. Ale
      zwróciłem się już do niego, żeby go znów zatrudnić. Wszyscy specjaliści z firmy
      odeszli, a pan Smoliński jest wysokiej klasy fachowcem - podkreśla.

      Pracownicy MZO o chwilowym rozstaniu spółki z mężem starosty nic jednak nie wiedzą.

      - Pan Smoliński u nas pracuje -słyszymy od pracownika, kiedy to dzwonimy do MZO
      po otrzymaniu zapewnień o jego zwolnieniu.
      Wygrywałem i będę wygrywał

      Kącki pełni w samorządzie jeszcze inną funkcję - jest przewodniczącym powiatowej
      komisji budżetu, która opiniuje wydatki starostwa i określa kwoty, jakie powiat
      przeznacza na przetargi. Według Kąckiego nie ma konfliktu interesów w łączeniu
      funkcji radnego i prezesa MZO. -Ja przetargi wygrywałem, wygrywam i będę
      wygrywał. Byłem wiceprezydentem przez dwie kadencje, byłem radnym miasta przez
      dwie kadencje, a teraz jestem radnym w powiecie. Jestem z tym miastem bardzo
      związany i wygrywam przetargi także w urzędzie miasta. Czasem przegrywam. Taka
      jest gra przetargowa - recytuje. - Praca pana Smolińskiego nie może blokować
      możliwości startu w przetargach - dodaje.

      Podkreśla, że jego firma jest najlepsza na Mazowszu i ma specjalistyczny sprzęt
      do sprzątania. Już szykuje się do kolejnego przetargu w powiecie na oczyszczanie
      ulic zimą. - Jestem przekonany, że dostanę zlecenia na sprzątanie jednego z
      rejonów powiatu - zapowiada.

      Sam Smoliński unika odpowiedzi na pytania.

      - Zgodzę się rozmawiać dopiero wtedy, gdy sporządzimy umowę, w której redakcja
      zobowiąże się do zamieszczenia całości mojego co najmniej kilkustronicowego
      wystąpienia - poinformował. Dodaje, że za wypowiedź powinien dostać zapłatę.
      Ostatecznie zgodził się na przesłanie mu pytań faksem, ale nie określił terminu
      ewentualnej odpowiedzi.
      ANETA GAWROŃSKA, EDYTA ŻYŁA

      Patologia

      warszawa_a_1-1.F.jpg
      Maciej Wnuk, członek zarządu Transparency International
      (c) PIOTR KOWALCZYK
      Maciej Wnuk, członek zarządu Transparency International

      To oczywisty skandal. Powstała sytuacja patologiczna, bo została naruszona
      równość podmiotów startujących w przetargu. Fakt, że prezesem spółki jest radny,
      powoduje, że jego firma jest w pewnym stopniu uprzywilejowana. Przecież radny
      powiatu powinien kontrolować działalność zarządu, a jak może obiektywnie
      sprawować taką kontrolę, biorąc udział w przetargu organizowanym przez ten
      zarząd! Poza tym, kiedy wypowiada się jako radny, powstaje wątpliwość, czy
      występuje w interesie mieszkańców, czy spółki, którą kieruje. Zatrudnienie męża
      starosty w tej firmie jeszcze bardziej pogłębia patologię. Powinny istnieć
      regulacje prawne, które wykluczyłyby udział w przetargu firmy kierowanej przez
      radnego.

      Problem Pruszkowa

      O działalności starostwa powiatu pisaliśmy kilkakrotnie. W lutym ujawniliśmy, że
      pracownica Elżbiety Smolińskiej została przyłapana na kradzieży ksiąg
      wieczystych z Sądu Rejonowego. Starosta, która wcześniej prowadziła firmę
      zajmującą się nieruchomościami, przez kilka miesięcy zwlekała ze zwolnieniem
      urzędniczki. W kwietniu odsłoniliśmy kulisy budowy gigantycznego centrum
      handlowego Maximus w Nadarzynie. Starosta Smolińska przyjęła od inwestora trzy
      samochody. Wcześniej w urzędzie zlikwidowano wydział ochrony środowiska, który
      powinien opiniować inwestycje. Zmieniono granice obszaru objętego ochroną. Na
      "uwolnionym" terenie stanął Maximus.
    • basiak63 Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 13.10.05, 21:22
      MOS to Międzyszkolny Ośrodek Sportowy. Rzeczywiście kieruje nim pan Grzegorz
      Kwasiborski. I zapewne jest on w jakimś stopniu spokrewniony z Przewodniczącą
      Rady Powiatu. Tylko co z tego? Czy on źle tym ośrodkiem kieruje? NIe ma
      wykształcenia i przygotowania ku temu? Jakieś malwersacje, niegospodarność?
      Nie rozumiem ....
      Dyskwalifikuje go to,że członek jego rodziny jest we władzach powiatu?
      Hmmm... dziwne rozumowanie.
      • josip_broz_tito Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 13.10.05, 21:42
        Widzisz, dla niektórych tropienie afer stało się istotą życia, wg nich żadna
        inwestycja i żaden konkurs na jakiekolwiek stanowisko nie są rozstrzygane bez
        nepotyzmu, złodziejstwa i hucpy.
        • milovan_dzilas Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 14.10.05, 10:10
          Twój Wielki Imiennik na pewno dałby sobie radę z "wichrzycielami" i wrogami
          władzy. A ty jesteś bezradny, bo nawet nie potrafisz ustalić personaliów nicka z
          Głównym Krytykiem twojego imiennika.
          Ej, swoim nickiem kompromitujesz człowieka, który w sumie nie najgorzej zapisał
          się w historii.
          Ale wracając do Pruszkowa. Jaka władza, tacy jej zwolennicy. Może wróciłbyś znów
          do Moskwy na kolejny kurs językowy? Nie tylko język biznesu (którego
          pogłebieniem tak chwalisz się na innych forach) wymaga u ciebie dalszej nauki.
          • basiak63 Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 14.10.05, 13:10
            Co to znaczy: "jaka włądza , tacy jej zwolennicy "? I jak to się ma do pytań,
            które dotyczyły pana Kwasiborskiego?
            Poproszę o wyjasnienie.
            • milovan_dzilas Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 14.10.05, 16:09
              Odnosiłem się do wypowiedzi poprzednika j_b_t.
              Nigdy nie miałem zamiaru obrazić ciebie.
              Jeśli czujesz sie obrażona - przepraszam.
              • basiak63 Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 17.10.05, 09:00
                Nie czuję się obrażona.:) Chciałam się tylko dowiedzieć, jaki jest związek z
                zajmowaniem stanowiska a powinowactwem. :)
      • zwierz.alpuhary Re: Znów "Rzeczpospolita" o Staroście w Pruszkowi 13.10.05, 22:08
        według moich informacji osobie, która również ubiegała się o stanowisko szefa
        MOS, zaproponowano, żeby dała sobie spokój bo i tak nie wygra
    • helkra I wyszło na moje.Tusk padł, podziękujmy Staroście. 24.10.05, 23:01
      Jakiś czas na tym forum napisałam, że przez te wszystkie wyczyny
      pruszkowskich "elit" platformianych Tusk przegra wybory.I kto wie ilu ludzi nie
      zagłosowało na niego przez wyczyny duetu Starosta i Wicestarosta z Pruszkowa.
      Władze Platformy powinny wyciągnąć konsekwencje i rozprawić się z tym
      folwarkiem w naszym powiecie, nie wierzę, że nie wiedzą o ich wyczynach.
      Piskorskiego jakoś udało się swego czasu przyprowadzić do porządku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka