look1976 07.08.07, 12:49 finanse.wp.pl/POD,1,wid,9090326,wiadomosc.html?rfbawp=1186483547.548 dla tych, którzy chcieliby sobie zrekompensować ryk silników o 7 rano... :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jagawi Re: hałas samolotów 07.08.07, 13:01 A jest gdzieś może dokładna mapa Strefy ograniczonego użytkowania wokół Okęcia? Bo ta na GW mocno niedokładna. bi.gazeta.pl/im/6/4370/m4370226.jpg Odpowiedz Link
dobrywieczor Re: hałas samolotów 07.08.07, 22:40 tutaj www.mazowieckie.pl/news.php?id=8995#relimgs Odpowiedz Link
m2w7 Re: hałas samolotów 08.08.07, 12:24 Gucio... na tym rysunku wiele więcej nie widać (bo jest w zbyt małej rozdzielczości0. to, że gówna część biegnie wzdłuż Geodetów to widać. Ale jak daleko siega do ulic poprzecznych to juz nie. Odpowiedz Link
jjaniszewska Re: hałas samolotów 08.08.07, 20:20 sprawdz prosze ponizszy link i załacznik nr 6 do rozporzadzenia wojewody, tam jest podany spis ulic ktore znajduja sie w strefie ograniczonego użytkowania. www.mazowieckie.pl/news.php?id=8995#relimgs pozdrawiam, Joanna Odpowiedz Link
lomek2 Re: hałas samolotów 12.08.07, 18:21 Czy ktoś z Was mnie może uświadomić, po co kupował dom, segment czy mieszkanie tam, gdzie o 7-ej rano samoloty strącają szklanki z półek??? Czy port lotniczy na Okęciu powstał w ubiegłym roku? A może układ pasów startowych się zmienił? Odpowiedz Link
owrank Re: hałas samolotów 13.08.07, 10:45 kpisz sobie, chociaż ciekawe co by było gdyby pod Twoim domem ktoś z lokalnej drogi dojazdowej zrobił nagle autostradę i tłumaczył to, że przeciez droga zawsze tu była pomijając fakt, że kiedyś tą droga jechało 10 samochów w na godzinę a teraz jeździ 1000. Problemem nie jest okęcie tylko problemem jest to, że jacyś dziwni ludzie bez wyobraźni rozbudowują je i chcą rozbudować jeszcze dużo bardziej zapominając, że ono jest w środku sporej aglomeracji a układ pasów powoduje uciązliwy hałas na Ursynowie, Włochach, Ursusie i Piasecznie - circa ponad pół miliona ludzi miezkających w tych miejscach. może zróbmy z powrotem lotnikso na Polach Mokotowskich, gdzie było przed wojną ? Odpowiedz Link
lomek2 Re: hałas samolotów 13.08.07, 13:15 Zauważ, że praktycznie wszystkie drogi budowane są w rezerwach istniejących od wielu lat. Każdy kto się buduje lub kupuje nieruchomość ma takie drogi na planach. Oczywiście można zaklinać rzeczywistość, że to tylko plany... To samo z lotniskiem. Trzeba być naiwnym aby przypuszczać, że jedyne lotnisko stolicy nie będzie się rozwijać w miarę możliwości, biorąc pod uwagę zmianę sytuacji w Polsce 17 lat temu oraz wzrost gospodarczy. Nawet jeśli nowe lotnisko powstanie, lotnisko na Okęciu będzie mocno obciążone ruchem krótkiego zasięgu. I w tym przypadku też możesz zaklinać rzeczywistość. Ale lotnisko było jest i będzie. Samoloty, coraz liczniejsze, będą zrzucać szklaki z półek a w razie potrzeby będą zrzucać paliwo ze zbiorników. I trzeba(-było) mieć to na uwadze, podejmując kosztowne inwestycje. Wiele rzeczy można pominąć w rozważaniach, wielu nie dostrzec. Ale zapomnieć o tym, że nieruchomość znajduje się na przedłużeniu pasa???? Wybacz, ale to skrajna naiwność. Żeby nie było - nie uważam że to dobrze, że lotnisko dąży do wzrostu obciążenia. Współczuję Wam. Ale sami sobie TEŻ i przede wszystkim jesteście winni. Jak ktoś buduje się obok chlewni sąsiada, to MUSI liczyć się ze smrodem. Historyjka o lotnisku na PM jest naiwna - to oznaczałoby budowę lotniska od nowa. Nijak się to nie ma do sytuacji Okęcia. Odpowiedz Link
look1976 Re: hałas samolotów 14.08.07, 10:39 Na szczęście większość używanych w PL dwusilnikowych odrzutowców pasażerskich nie ma możliwości zrzucania paliwa :-) Odpowiedz Link
owrank Re: hałas samolotów 14.08.07, 13:02 >Trzeba być naiwnym takim argumentem obalisz wszytko - równie dobrze mógłbyś powiedzieć w innej dyskusji, że trzeba być naiwnym, żeby nie wierzyć że Modlin jednak powstanie. Ty po prostu sankcjonujesz nienormalność sytuacji bo "trzeba byc naiwnym", że bedzie lepiej Ja jestem ciekaw kiedy zbudują elektrownię atomową w Warszawie np na Siekierkach i będa mówili, że elektrownia zawsze była to więc o co chodzi z protestami ??? prąd jest potrzebny ludziom do życia i "TRZEBA BYC NAIWNYM" , żeby wierzyć że elektrociepłownia węglowa wystarczy rzowijajcej sie aglomeracji więc niech ludzie się cieszą i siedzą cicho. to jest dla Ciebie normalność ??? i poprawny kierunek rozwoju miasta ? Od 3 czy 4 lat są powązne przymiarki do uruchomienia Modlina, który odciążyłby Okęcie ale "polityka" i jakies dziwne mechanizmy ciągle podkłada przysłowiowe belki pod nogi temu projektowi. Weź to sobie pod uwagę i do serca, że jak pisałem około 500 tysięcy ludzi mieszka w Warszawie w strefie hałasu od lotniska - czy to już nie wystarczy żeby pół miliona ludzi miało jakieś "pierwszeństwo" ??? W końcu lotnisko jest dla ludzi ale również w sensie jakiegoś współistnienia. > Samoloty, coraz liczniejsze, będą zrzucać szklaki z półek a w > razie potrzeby będą zrzucać paliwo ze zbiorników. I > trzeba(-było) mieć to na uwadze, podejmując kosztowne inwestycje. słyszałes kiedys o czyms takim jak plan zagospodarowania przestrzennego - to nie tysiące naiwnych ludzi zdecydowało, że na Ursynowie, Włochach, Ursusie i Piasecznie można budować tysiące nowych domów i mieszkań tylko gminy, także terasz te gminy powinny albo przyznać, że oszukały ludzi bo budynków mieszkalnych w pewnych strefach być nie powinno i wtedy niech PPL, które nie przewidziało wzrostu przelotów i wpływu na środowisko płaci odszkodowania albo niech utrzymuja poziom hałasu taki jaki był przewidziany kiedy warunki zagospodarowania były ustalane Odpowiedz Link
wierka6 Re: hałas samolotów 14.08.07, 20:32 OWRANK - popieram w 100% Jeszcze kilka lat temu, kiedy kupowałam mieszkanie (w Józefosławiu) nie było takiego ruchu samolotów. Teraz jest gorzej, a ma być jeszcze gorzej. Niestety, pomimo tego, że z mojego okna widać dokładnie napis linii lotniczych na przelatujących samolotach, a ryk tych maszyn budzi mnie za każdym razem, moje mieszkanie nie znalazło się w strefie odszkodowań. Pewnie dlatego, że plany strefy były tworzone sporo lat temu, kiedy ruch był rzadszy i przez to mniej uciążliwy. Tymczasem, odszkodowania mają być wypłacane dopiero TERAZ, więc wg mnie - podstawą do wypłaty powinien być OBECNY i PRZYSZŁY stan hałasu - powinny być wykonane nowe pomiary !!! Odpowiedz Link
komagane Re: hałas samolotów 14.08.07, 22:52 W wyjasnieniach do rozporządzenia wojewody nr 2 (tego uchylonego dwa lata temu) były zapowiedzi, iż po ustanowieniu strefy ograniczonego uzytkowania na granicach obszaru ustawi się aparaturę pomiarową, która ma za zadanie badac, czy przekroczenie norm hałasu nie wystapiło poza granicami strefy. W takim wypadku jest obowiązek korekty granic. Można przypuszczać, że zwiekszenie ilości lotów po otwarciu nowych terminali spowoduje wiekszą dawkę hałasu. Należy więc domagac się, by aparatura pomiarowa na pewno została ustawiona, a wyniki pomiarów przedstawione były opinii publicznej. Nalezy dokonywac pomiarów przez instytucje niezależne od PPL. Nalezy poddać je (pomiary) kontroli publicznej, może poprzez jakies społeczne ciało kontrolne, może przez obowiązek publikacji w internecie. Odpowiedz Link
wierka6 Re: hałas samolotów 20.08.07, 19:45 komagane - > W wyjasnieniach do rozporządzenia wojewody nr 2 (tego uchylonego dwa > lata temu) były zapowiedzi, iż po ustanowieniu strefy ograniczonego > uzytkowania na granicach obszaru ustawi się aparaturę pomiarową, > która ma za zadanie badac, czy przekroczenie norm hałasu nie > wystapiło poza granicami strefy. W takim wypadku jest obowiązek > korekty granic. > > Można przypuszczać, że zwiekszenie ilości lotów po otwarciu nowych > terminali spowoduje wiekszą dawkę hałasu. Należy więc domagac się, > by aparatura pomiarowa na pewno została ustawiona, a wyniki pomiarów > przedstawione były opinii publicznej. Nalezy dokonywac pomiarów > przez instytucje niezależne od PPL. Nalezy poddać je (pomiary) > kontroli publicznej, może poprzez jakies społeczne ciało kontrolne, > może przez obowiązek publikacji w internecie. -MIÓD NA SERCE :)POZDRAWIAM Odpowiedz Link
lomek2 Re: hałas samolotów 15.08.07, 00:05 Zawsze gdzieś musi przebiegać granica. Ktoś musi być przed a ktoś za. Jakże trudno sie pogodzić, że akurat JA jestem już za!? Odpowiedz Link
lomek2 Re: hałas samolotów 15.08.07, 00:03 > Ty po prostu sankcjonujesz nienormalność sytuacji bo "trzeba byc > naiwnym", że bedzie lepiej > to jest dla Ciebie normalność ??? i poprawny kierunek rozwoju > miasta ? Nie wmawiaj mi tego czego nie mówiłem. Uważam, że lotnisko powinno być w całości przeniesione pod W-we. I nie do Modlina, bo to się niewiele różni od sytuacji na Okęciu, tylko jakieś 50km od centrum, żeby zapewnić wystarczająca pojemność dla rozwoju miasta na sporo lat. W którą stronę - kwestia ustalenia. Raczej w południowo-wschodnią, czyli "na zawietrzną" Za naiwne uważam jednak nabywanie nieruchomości na przedłużeniu pasa startowego ISTNIEJĄCEGO lotniska. Bez znaczenia , że kiedyś "dało się wytrzymać" bo samolotów było mniej. Twoją samoobronę uważam za zrozumiałą. Każdy broni swojej decyzji. Inna sprawa, czy znajdzie dla argumentów poparcie ogółu, czy tylko sąsiadów będących w tej samej sytuacji. Odpowiedz Link
owrank Re: hałas samolotów 16.08.07, 10:42 > Okęciu, tylko jakieś 50km od centrum, żeby zapewnić wystarczająca 50 km ? to znowu jak i kto tam dojedzie - w Paryżu najdalsze lotnisko jest jakieś 35 km od centrum i jest w miarę OK > południowo-wschodnią, czyli "na zawietrzną" tyle, że wazne też jest skąd są pasażerowie i dlatego lotnisko powinno być na południowy zachód tzn między Łodzią a Wawą, w pobliżu węzłów autostrad A1 i A2 + ulepszona komunikacja kolejowa. > Za naiwne uważam jednak nabywanie nieruchomości na przedłużeniu > pasa startowego ISTNIEJĄCEGO lotniska. rozumiem, że naiwnym jest kupowanie mieszkania w ogóle w Warszawie bo trzeba się liczyć z tym że w istniejącą elektrownię w Siekierkach moga przebudować na atomową ??? zgodnie z Twoją logiką > Bez znaczenia , że kiedyś "dało się wytrzymać" bo samolotów było mniej. właśnie to ma kolosalne znaczenie - jeżeli były plany rozbudowy Okęcia do 20mln pasażerów wystarczyło tak skonstruować plany zagospodarowania aby w strefach hałasu były tylko sklepy, centra logistyczne ewentualnie biurowce. Co prawda łaczyłoby się to z wyprowadzką jakiś 200 tysięccy ludzi mieszkjacych w czasach podjećia decyzji o rozbudowie z Włochów, Ursusa czy Ursynowa ale no cóż w końcu fachowcy kierują rozbudową lotniska :) a póki co rozbudowano Ursynów o 100-200 tysięcy mieszkańców, zachęcano ludzi do budowania sie w okolicach Piaseczna gdzie tylko w gminach Lesznowowla+Konstancin + Piaseczno + miasto Piaseczno mieszka z grubsza 100 tysięcy ludzi > Twoją samoobronę uważam za zrozumiałą. > Każdy broni swojej decyzji. Inna sprawa, ja nie bronię swojej decyzji - ja bronię decyzji gminy na podstawie której ja podjąłem jakieś decyzje > czy znajdzie dla argumentów poparcie ogółu, czy tylko sąsiadów > samej sytuacji. a najlpesze CI powiem na końcu - ja nie mieszkam na przedłużeniu pasa co ciągle mi zarzucasz - mieszkam celowo trochę z boku bo nad nami jeszce 2-3 lata temu latało z 5 samolotów dziennie, a teraz jak pasuje im wiatr sa takie popołudnia, że lata 5 na godzinę i tak np 5 godzin czyli natężenie ze 20 razy większe niż 2 lata temu - wytłumaczysz mi dlaczego ???? i co najciekawsze ja znajduję się poza strefą oddziaływania, ponieważ tam liczona jest średnia na dzień/godzinę/dobę Odpowiedz Link
lomek2 Re: hałas samolotów 16.08.07, 13:51 Rozkręcanie tego sporu nic nie da. Każdy ma swoje racje. Każdy ma trochę racji. Tylko ciężar rozkładamy inaczej. Ale pewne jest jedno - liczyć trzeba przede wszystkim na siebie. Szczególnie że nie urodziliśmy się wczoraj albo nie spadliśmy z innej planety, gdzie wszystko było poukładane jak klocki lego. Wiadomo jak jest - Ty czy ja sie nie liczymy. "Oni" zrobią tak jak im będzie pasowało. Więc trzeba podejmować takie własne decyzje, żeby być jak najbardziej od "ich" decyzji bezpiecznym. Do końca nigdy się nie da, ale właśnie tym stopniuję "naiwność" o której było wcześniej. Czyli poziom zaufania do mądrości władzy. Odpowiedz Link
owrank Re: hałas samolotów 16.08.07, 16:19 pozytywne jest to że rządzący czyli ministerstwo negatywnie zaopiniowało zmianę przebiegu południowej obwodnicy co powoduje "kolizję" z budową 3ciego pasa na okęciu i mam nadzieję, że jest to początek rzeczywistego przenoszenia części ruchu poza Okęcie a inna sprawa, w kontekście rządzących to ktoś pisał, że w Brukseli był ten sam problem i mieszkańcy "przegrali" tzn są jakies kompromisy ale lotnisko funkcjonuje i przeszkadza. Także to nie jest tak, że takie problemy są tylko w POlsce Odpowiedz Link
macrad O samolotach i samojazdach 14.08.07, 23:48 Hm, chyba niezupełnie masz rację. Owszem tereny są zarezerwowane pod drogi od wielu lat, ale nie dało się przewidzieć z kilkunastoletnim wyprzedzeniem stopnia rozwoju motoryzacji. A zwłaszcza nie dało się tego przewidzieć w Polsce - kraju, który w ciągu siedemnastu lat nagle przeszedł od stanu mocno zacofanego do zajeżdżonego wzdłuż i wszerz samochodami. Nie sądzę, by ktokolwiek - kupując 20 lat temu domek przy ul. Geodetów - przewidział, że z gruntowej drogi (a taką ją jeszcze pamiętam) zrobi się bardzo ruchliwa ulica, warcząca samochodami 24 godziny na dobę. Mało tego, jak się wprowadzałem do Piaseczna, to i Puławska była dosyć spokojną i przestronną aleją, która o 10 wieczorem cichła. A teraz słyszę ją przez całą noc i mam już tego serdecznie dosyć. Wracając do samolotów, ja mieszkam akurat dokładnie pod nimi. 11 lat temu owszem, hałasowały, ale po miesiącu człowiek się bardzo szybko do tego przyzwyczajał. Leciało to co jakiś czas, przez chwilę nie było słychać rozmówcy w telefonie, ale w sumie mniej przeszkadzało, niż jednostajny szum samochodów w centrum Warszawy. Jeszcze kilka lat później samoloty specjalnie uciążliwe nie były. Ale, niestety, nie dało się przewidzieć, że Polacy tak pokochają latanie. Że będzie u nas funkcjonowało tyle linii lotniczych, że Okęcie się zapcha i że pozostanie ono jedynym lotniskiem w Warszawie i okolicach. To być może można było przewidzieć pięć lat temu, ale nie piętnaście czy nawet dziesięć (a wtedy właśnie się tutaj wprowadzali ludzie, którym teraz ten huk przeszkadza). I to nie jest tylko brak wyobraźni mieszkańców (w tym mnie), ale zapewne większości ludzi w Polsce. Prawdopodobnie gdyby taką sytuację przewidziano po rozpadzie socjalizmu, to by strefę ograniczonego użytkowania ustanowiono już wtedy. Ale, cóż, przecież samego upadku socjalizmu też nie przewidziano... Odpowiedz Link
lomek2 Re: O samolotach i samojazdach 15.08.07, 00:07 macrad napisał: > była dosyć spokojną i przestronną aleją, która o 10 wieczorem cichła. A teraz > słyszę ją przez całą noc i mam już tego serdecznie dosyć. I kogo byś w związku z tym faktem chciał obciążyć odszkodowaniem na Twoją rzecz? Odpowiedz Link
macrad Re: O samolotach i samojazdach 15.08.07, 13:05 Wyobraź sobie, że akurat ja nie mam zamiaru nikogo obciążać, przynajmniej na razie. Nie chce mi się zaczynać dzikiej walki, bo mogę dać głowę, że nią właśnie się cała ta heca skończy. A potem się i tak okaże, że odszkodowanie jest neegzekwowalne. Jeśli jednak - to oczywiście płacić powinno Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, które też miało wolny wybór: albo rozbudowywać do gigantycznych rozmiarów lotnisko w centrum miasta i liczyć się z koniecznością zapłaty odszkodowań, albo wydać nieco więcej pieniędzy i zbudować od podstaw drugie lotnisko (ewentualnie rozbudować Modlin). Wtedy by nie musiało płacić odszkodowań, a przynajmniej nie tak wielkiej liczbie osób. Niestety w Posce większość rzeczy jest robiona "na rympał" i czegoś takiego, jak płacenie za zatruwanie komuś życia, w ogóle się nie bierze pod uwagę. Sprawa z Okęciem nie jest taka prosta i świeża, jak to się teraz wydaje. Już w czasach, kiedy Okęcie występowało o pozwolenie na budowę (drugiego terminala) zostało zobowiązane do wyznaczenia strefy ograniczonego użytkowania i wiedziało, że to się będzie wiązało z koniecznością zapłaty odszkodowań. Co zrobiło? Zgodziło się, wyznaczyło strefę i przyjmowało wnioski, a po tym jak otrzymało pozwolenie na budowę - oprotestowało. I oczywiście okazało się, że ktoś gdzieś coś schrzanił, skutkiem czego poprzednie zarządzenie o wyznaczeniu strefy szlag trafił. A tymczasem Okęcie rozpoczęło budowę, zapewne licząc na to, że sprawa albo przyschnie, albo się odwlecze do tzw. świętego nigdy. Niestety nie przyschło, a teraz jest wielki najazd na mieszkańców, że niby "świetnie wiedzieli". Otóż nie, nie wiedzieli. Spodziewali się rozwiązania sensownego - czyli wyniesienia tak intensywnego ruchu lotniczego poza obszar gęsto zamieszkały - a nie pójścia po linii najmniejszego oporu, co polega na najtańszej budowie (czyli rozbudowie istniejącego lotniska) i spławieniu tych, którym ta rozbudowa przeszkadza w normalnym życiu. To jest takie typowo nasze, polskie podejście. Może jeszcze jedno. Jak Ci pod oknem (oczywiście w strefie zarezerwowanej 30 lat temu na drogę) "puszczą" autostradę (to przecież też jest droga), to wykonawca będzie zobowiązany do ustawienia ekranów dźwiękoszczelnych. No więc proszę bardzo: jeśli Okęcie potrafi zainstalować takie ekrany, które mnie oddzielą od huku samolotów, nie będę się kłócił o odszkodowanie. Ale jeśli nie potrafi (bo się przecież nie da), to niech się wywiąże z obowiązku zadośćuczynienia w inny sposób. Płacąc odszkodowanie, albo kupując moje mieszkanie za cenę taką, jaką by miało bez samolotów nad głową. Zgadzam się natomiast z jednym - gdyby odszkodowania miały być płacone z budżetu państwa, byłby to kompletny absurd. Odpowiedz Link
macrad Puławska 15.08.07, 13:23 Aha, o nią pytałeś. Oczywiście nikogo nie winię za to, że mi przeszkadza jej szum, poza sobą. Po prostu kilkanaście lat temu do głowy mi nie przyszło, że ta ulica stanie sie bardziej nieznośna, niż niejedna w centrum Warszawy. Mój błąd, moje koszty - mam zamiar opuścić to miejsce zamieszkania, nie prosząc nikogo o dopłatę. Różnica pomiędzy Puławską, a Okęciem, jest dosyć duża. Dla Puławskiej alternatywy nie ma, a dla lotniska była. Wybrano tańsze rozwiązanie, czyli rozbudowę? W porządku, ale w takim razie proszę zapłacić odszkodowanie za wyrządzone szkody. To są dosyć proste i podstawowe zasady, zapisane zresztą w kodeksie cywilnym. Odpowiedz Link
lomek2 Re: Puławska 15.08.07, 15:07 Niestety, mieszkamy w okolicach dużego miasta i nawet jeśli dziś jest w miarę miło, zacisznie i czyste powietrze, jutro się to zmieni najprawdopodobniej. Takie są zasady. Pozostaje albo od razu zamieszkać wystarczająco daleko, aby na przestrzeni całego życia zachować swój status, albo (jeśli ktoś miłuje spokój) być przygotowanym na zmianę miejsca zamieszkania po pewnym czasie. Na szczęście zazwyczaj jest to możliwe, ponieważ nieruchomości bliżej centrum są droższe od odległych prawie niezależnie od komfortu życia... :) O ile pamiętam, kiedy wprowadzałeś się w okolice Piaseczna, mieliśmy już 'nowe czasy' i wszechstronny rozwój wszystkiego można było przewidywać. Auchan nie zbudował się bez założenia, że zrobi się ludno i ciasno. Może kiedyś W-wa dorobi się sensownego szybkiego transportu zbiorowego, żeby nie trzeba było do centrum jeździć samochodem? Lotnisko - powtarzam - jestem tego samego zdania: powinno być daleko z szybką koleją dojazdową. Niestety stawianie plomb to specjalność naszych władz. Myślenie naprzód nie jest domeną ludzi, którzy 'zasiadają' głównie po to, żeby wejść w układy dla prywatnych celów. Szczerze mówiąc średnio sobie wyobrażam, ze PPL będzie płacić jakieś niegroszowe odszkodowania półmilionowi ludzi. Pomijam z czyjej kasy (PPL to przedsiębiorstwo państwowe więc...). Można podać wiele przykładów znacznie bardziej oczywistych, gdzie nikt żadnego odszkodowania nie otrzymał z powodu uciążliwości infrastruktury i przemysłu. Odpowiedz Link
macrad Re: Puławska 15.08.07, 16:40 Cóż, łatwo jest oceniać z perspektywy kilkunastu lat. Czy w 1995/6 roku to były "nowe czasy"... jednak bym tego nie powiedział. To były początki i jeszcze nikt nie przypuszczał, że Warszawa się tak szeroko i szybko rozbuduje. W końcu zaledwie kilka lat wcześniej na mieszkanie się czekało w spółdzielni mieszkaniowej (innej formy nie było) 30 lat, a na samochód (w co się teraz ludziom nie chce wierzyć) - 10 lat. Piaseczno swój boom zaczęło przeżywać jednak nieco później (w końcu to, mieszkając tutaj, widzę). Na podobnej zasadzie można przewidywać, że za kolejnych dziesięć - piętnaście lat Góra Kalwaria będzie przedmieściem Warszawy, choć w tej chwili może to budzić pusty śmiech. Różnica jest taka, że teraz mamy doświadczenie (Piaseczno), a w połowie lat 90. nikomu, poza badzo nielicznymi, się nie przyśniło to, co się dzieje teraz. Powtarzam: łatwo być prorokiem po fakcie. Akurat Auchan tragedią chyba nie jest. Owszem, jeszcze kilka lat temu generował duży ruch (o było widać przed każdymi większymi świętami), ale teraz już ten problem jest raczej marginalny. Wybudowało się wystarczająco dużo podobnych obiektów w samej Warszawie, a Piaseczno jest zapewne dostawcą większości klientów tego sklepu. Z jednym się zgadzam - że PPL zrobi wszystko, by nie zapłacić albo by drogę do zapłaty wysypać tłuczonym szkłem. I dlatego najprawdopodobniej machnę na to ręką, sprzedam mieszkanie za tyle, za ile się uda, i ucieknę od problemu na swój koszt. Gdzie się oczywiście natknę na inne urocze problemy... Bo taki już urok naszej bananowej republiki, której na imię Polska. "Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - takie stare, a prawda że celne? Odpowiedz Link
lomek2 Re: Puławska 15.08.07, 18:23 macrad napisał: > Cóż, łatwo jest oceniać z perspektywy kilkunastu lat. Czy w 1995/6 roku to były > "nowe czasy"... jednak bym tego nie powiedział. To były początki Ano wtedy właśnie rozkwitło masowe budownictwo przy Geodetów. > zaledwie kilka lat wcześniej na mieszkanie się czekało w spółdzielni > mieszkaniowej (innej formy nie było) 30 lat, a na samochód (w co się teraz > ludziom nie chce wierzyć) - 10 lat. O ile sie doczekało :) Nie wydaje Ci się, że urodzeni po roku 80-tym stracili niezapomniane chwile? ;) Nie wspominając, że nie zetknęli się z Fotopanem HL :) Widzę, że nadal jesteś wierny chemii... > dziesięć - piętnaście lat Góra Kalwaria będzie przedmieściem Warszawy No i pewnie będzie... > Powtarzam: łatwo być prorokiem po fakcie. W każdym razie - dużo łatwiej :) Ale lepiej reagować dynamicznie. Zaczęło się robić niemiło, więc wyprowadziłem sie z W-wy. Teraz mam względny spokój, ale niewykluczone, że za jakiś czas trzeba sie będzie znowu przemieścić. Chociaż wtedy już chyba będę na to za stary. Budowanie domów jest strasznie męczące i bez sensu wysysa cenne miesiące naszego krótkiego życia... Co prawda, jeśli podzielić je na pikosekundy, to całkiem spora liczba wyjdzie :) > Akurat Auchan tragedią chyba nie jest. Miałem na myśli to, że zbudował się wiedząc dokładnie że wkrótce znajdzie się w środku ludnej i ruchliwej dzielnicy. > Gdzie się oczywiście natknę na inne urocze problemy... Bo taki już urok naszej bananowej republiki, której na imię Polska. I taki nasz los, mieszkańców kraju miedzy wschodem a zachodem - półdzikiego. Dobrze, że przynajmniej nie mieszkamy w Białymstoku ;) Odpowiedz Link
macrad Re: Puławska 15.08.07, 20:11 Aaaaa, czyżby Szanowny Pan był też pikosekundowy? Sporo jest racji w tym, co piszesz, jednak ja aż takiego rozwoju Piaseczna i okolic nie przewidywałem. Albo inaczej - spodziewałem się tego znacznie później, i planowałem ucieczkę, ale nie już po siedmiu latach nowego wieku. Cóż, trzeba przyznać, że byłem naiwny. Tylko z Geodetami się nie zgodzę. W latach 1995 - 7, kiedy mi się tu budowało i się wprowadzałem, domy przy Geodetów już stały. W tym czasie zbudowało się tylko kilka wielorodzinniaków w głębi osiedla, a przy Geodetów zaledwie Willa Nowa i jeden doma na rogu Geodetów/Ogrodowa. Dopiero kilka lat później zaczęła się masowo zabudowywać Ogrodowa, potem Wilanowska (zdjecie ulucy XXI Wieku to przecież stąd, z czasów kiedy tam praktycznie niczego jeszcze nie było - a był to mniej więcej rok 2000). Dobra, ja tu sobie marudzę, ale w końcu mój bloczek powstawał kilkanaście lat temu. Gorzej, że teraz się buduje koszmarek Multi-Hekka, też dokładnie pod samolotami. Tam już na pewno nie można powiedzieć, że ktoś nie wiedział. I co? I pewnie przyszli mieszkańcy tego bloczydła też będą mieli (teoretyczne) prawo do odszkodowań. A to już by była kompletna paranoja. Odpowiedz Link
lomek2 Re: Puławska 15.08.07, 21:37 > Aaaaa, czyżby Szanowny Pan był też pikosekundowy? Tak właśnie czekam, kiedy mnie namierzysz :) Tylko bez ujawniania personaliów na grupie proszę. Akurat na serwisie GW chcę pozostać incognito! Pomogę - jestem parę lat młodszy a ostatnio (tzn z 8 lat temu :))) ) mieliśmy ze sobą nieco więcej do czynienia w pewnej firmie, całkiem blisko lotniska. Na pewno wystarczy :) P.S. Ostatni mój nabytek, zupełnie niedawno to było, to wkładka S-50 Tektronixa :) Tak, do pomacania. Jak na dzisiejsza technikę - zabytek. Odpowiedz Link
macrad ps 15.08.07, 23:20 Ożesz.... Dobre! To oczywiste, że nie będę Cię ujawniał. Właśnie miałen napisać, że ja też chcę być incognito, ale przecież ze względu na dopisek na dole i tak nie jestem. Ale już dawno doszedłem do wniosku, że nie mam niczego do ukrycia. No to pozdrowieństwa. Ode mnie i od tych piekielnych latających maszyn. Odpowiedz Link
lomek2 Re: ps 16.08.07, 00:48 Generalnie występuję z imienia i nazwiska, ale forum GW to wyjątek. Tak zadecydowałem i tak niech zostanie. Nie chciałbym nikomu niechcący zaszkodzić. Piekielne latające maszyny zostały odstawione w kąt. Teraz na tapecie jeszcze bardziej piekielne maszyny jeżdżące. Smród, hałas i biegające rogate stwory. Jednym słowem - piekło :) Pikosekundy zdecydowanie hobbystycznie, bo szara rzeczywistość jest dosłownie szara i trywialna. Ale idei jestem wierny i mam nieco sprzętu. Odpowiedz Link
lomek2 Re: ps 16.08.07, 01:11 A tu jest moja ostatnio zrobiona ogólnodostępna strona "społeczna". Już od dawna nie aktualizowana, bo temat przestał istnieć. Zdjęć jest niewiele... Kontekst opisów jest niestety zrozumiały tylko dla tubylców... Ale parę osób szlag trafił i trwają w tym stanie do dziś - warto było! :) www.lomianki-wybory.prv.pl/satyra.html Odpowiedz Link
macrad Chemia 15.08.07, 20:24 Za stary jestem, by pokochać niechemiczne metody rejestracji obrazu (ale mi mądrze wyszło...). Pół roku temu dostałem cyfrową fotomałpę, nawet jedną z lepszych. Myślałem, że może będę tego używał chociaż jako fotonotatnika, ale guzik - nie lubię robić zdjęć cyfrowych. Jakoś... nie mam wrażenia, że zrobiłem zdjęcie. Ono niby jest, ale go nie ma. Więc chromolę bity i robię dalej swoje. Dinozaury też są potrzebne. Odpowiedz Link
lomek2 Re: Chemia 15.08.07, 21:26 > Za stary jestem, by pokochać niechemiczne metody rejestracji obrazu Eeee, nie przesadzaj. Ja tez tak czasem mówię, ale to raczej tak troszkę z kokieterii ;) Faktem jest, że juz jedna duża firma z produkcji aparatów "na film" zrezygnowała. I pewnie następne zrobią to samo. Niedługo będzie tak samo jak z płytami winylowymi. Kiedy upowszechnią się dobre aparaty z dobrymi czujnikami powyżej 20 milionów elementów, błony 35mm odejdą w komercyjny niebyt. Zauważ, że proces naświetlania odbitek i tak już sie zcyfryzował, więc utrzymywanie analogowego filmu powoli mija się z celem. To samo stao się w kamerach - od kiedy widikony odeszły w zapomnienie, zapis cyfrowy stał się naturalnym (dla przetwornika obrazu). Odpowiedz Link
macrad Re: Chemia 15.08.07, 23:30 Nie tutaj ten temat, ale dopiszę. Niezupełnie się z Tobą zgodzę. Owszem, kolorowe powiększenia naświetla się na ogół cyfrowo (sam tak robię, kupiłem skaner do negatywów), ale czarno-białe "chemiczne" czują się jak na razie nieźle. I myślę, że fotografia tradycyjna czarno-biała się ostanie. A ja jednak, zwłaszcza ostatnio, głównie taką robię. Co do czujników, miliony to nie wszystko. Ale zgadzam się, że zapewne klasyczna fotografia będzie niedługo marginesem. Tak jak te czarne płyty, które... no właśnie, podobno ostatnio produkuje się ich znacznie więcej, niż jeszcze kilka lat temu. Ciekawostka. Widikony odeszły w zapomnienie, ale kinowe filmy są jednak cały czas robione na kliszach. Po prostu wymagania dla ekranu telewizyjnego a dla ekranu kinowego są jak z dwóch światów. I to się chyba jeszcze przez dłuższy czas utrzyma. Nie chcę zagadywać tego forum tematami, które pasują do innego. Więc dobrej nocy. Odpowiedz Link
iga.iga Re: A może by tak zmienić forum.... 16.08.07, 12:29 To propozycja do panów- byście wymieniali swoje doświadczenia i dzielili się nowinkami na temat pikseli, negatów, skanerów itd... na innym forum. Można też przejść na maile. Mnie wasza tematyka dotycząca profesjonalnej fografii na forum regionalnym, zupełnie nie interesuje. Odpowiedz Link
macrad Re: A może by tak zmienić forum.... 16.08.07, 18:29 Zgadzam się, sam to napisałem. Przepraszam, to trochę reakcja wyniająca z niespodziewanego spotkania. Odpowiedz Link
macrad Re: Puławska 15.08.07, 17:10 lomek2 napisał: > Pomijam z czyjej kasy (PPL to przedsiębiorstwo > państwowe więc...). Wniosek jest więc tylko jeden: SPRYWATYZOWAĆ, tak jak wszystkie inne państwowe molochy. Gdyby to była spółka prywatna, to jej zarząd by się 200 razy zastanowił czy pójście tą ścieżką się opłaca. A państwowa firma z natury rzeczy nie liczy kosztów i ma nadzieję, że w razie potrzeby pieniądze dołoży budżet państwa. To jest chore, jednak tej chorobie nie są winni mieszkańcy Ursynowa, Okęcia i Piaseczna. Nas nikt nigdy o zdanie nie pytał. Odpowiedz Link
lomek2 Re: Puławska 15.08.07, 18:26 > Wniosek jest więc tylko jeden: SPRYWATYZOWAĆ, tak jak wszystkie inne państwowe > molochy. Oby nam sie kiedyś udało wybrać ludzi, którzy będą umieli /chcieli /mogli dobrowadzić ten zbożny cel do realizacji. Jak na razie kiepsko nam to wychodzi. Odpowiedz Link
macrad Re: Puławska 15.08.07, 20:16 Zdaje się że i możemy i chcemy, ale nie bardzo umiemy. Wolmy (jako cały naród) tych, którzy obiecują gruszki na wierzbach i podtrzymują przekonanie, że jak państwo będzie mogło pociągać za wszystkie sznurki, to będzie lepiej i sprawniej. Jednocześnie w powszechnym przekoaniu państwowe znaczy niczyje, a budzet państwa to pieniądze, które rosną na łące. Ale to już polityka, zostawmy ją na boku. Odpowiedz Link