zwierz.alpuhary
10.03.06, 09:53
ale o Pruszkowie coś nie słychać, chyba się nie buntujemy
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3203891.html
Chcemy lepszej komunikacji podmiejskiej!
Krzysztof Śmietana 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 09-03-2006 21:59
Bunt podwarszawskich samorządów. Razem będą się domagać, by ratusz ułatwił
dojazd do szkoły i pracy setkom tysięcy mieszkańców miejscowości sąsiadujących
ze stolicą
- Rano podróż autobusem podmiejskim do Żerania, a potem tramwajem na Pragę
zajmuje mi w sumie aż półtorej godziny! W dodatku trzeba jechać w niesamowitym
tłoku - opisuje Łukasz Sieniak z Legionowa.
W takich warunkach - w korkach i ściśnięci jak sardynki - codziennie
dojeżdżają do Warszawy ludzie z całej stołecznej aglomeracji. Dlatego wczoraj
podwarszawscy prezydenci, burmistrzowie i wójtowie spotkali się w Piasecznie,
żeby porozmawiać o tym, jak usprawnić dojazd do stolicy. - Jeśli będzie
sprawna komunikacja publiczna, mniej samochodów wjedzie do Warszawy i dzięki
temu znacznie zmniejszą się korki nie tylko na wylotówkach, lecz także w samym
centrum stolicy - zauważył Józef Zalewski, burmistrz Piaseczna, gospodarz
spotkania.