05.04.06, 02:38
Witam,
Eksperymentalnie zakładam ten wątek, bo nie mogę odżałować wątku ornitologicznego, który nam gdzieś zaginął... :-(

A okazja jest wyśmienita, by temat ptaków (a przynajmniej bocianów) odświeżyć ponieważ:
- "pierwszy bocian przyleciał do nas 2 kwietnia o godzinie 13.15"

Tak przynajmniej utrzymują autorzy strony:
www.bociany.kalinski.pl/

Z tejże też strony wziął się tytuł wątku ;-)

Tak więc - gdyby naszły Was jakieś pozytywne reflekcje dotyczące boćków oraz wszelkich innych latających stworków - to tutaj jest dobre miejsce;-)
(podkreślę ino: 'pozytywne' - bo o tym, że gołębie... hm... zanieczyszczają drogocenne karoserie samochodów wiemy już skądinąd ;-)...)

Dodam jeszcze, że wątek poniższy zawdzięczamy pośrednio Ricie100 (starsi stażem forumowicze pamiętają ją zapewne?) - ponieważ to jej właśnie wątek 'Kibicujemy bocianom' usadowiony na FOlsztyn zainspirował mnie do 'Kle-Kota'...
'Kle-Kot'... ależ jestem sprytny, nieprawdaż?
Jak wąż, albo dwa... albo jak kot ;-)

Tak czy owak, przez jakiś czas będę się starał w tym wątku wklejać aktualności i ciekawostki dotyczące bocianów. Zapraszam bardzo do wrzucania różności na ich temat.

Czy ktoś wie, czy i ewentualnie gdzie w Pruszkowie (okolicach) boćki mają jakieś swoje 'stałe stanowiska'?

Pozdrawiam
cat_s

P.S.
Jeszcze z pokornym pytaniem do bardziej komputerowo zaawansowanych użytkowników się zwracam: czy ktoś mógłby mi w słowach prostych wyjaśnić, dlaczego na stronie zalinkowanej powyżej nie wyświetla mi się obraz kamery internetowej? Bo chyba wyświetlać się powinien? Rok temu obraz był ale w tzw. 'międzyczasie' reinstalowałem Windowsy - więc może czegoś w systemie mi brakuje? A u Was działa?
Obserwuj wątek
    • stary_pawian Re: kle-kot! 05.04.06, 07:07
      No tak. Zaczął się ruch wśród ptaków i już Cat_s się oblizuje :))))
      Uważaj na boćki!
      Kiedyś w dzieciństwie podszedłem do jednego zbyt blisko co mu się nie podobało,
      a jak stał to chyba był wyższy niż ja.
      Bardzo boli i długo się goi ;)
    • stary_pawian Re: kle-kot! 05.04.06, 07:13
      Chciałeś pozytywnie.
      Boćki to recepta na mały przyrost naturalny ;)
    • zwierz.alpuhary wontek ornitologiczny 05.04.06, 07:26
      tu się znajduje forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=24476988
    • stary_pawian Re: kle-kot! 05.04.06, 18:30
      cat_s napisał:

      Jeszcze z pokornym pytaniem do bardziej komputerowo zaawansowanych użytkowników
      > się zwracam: czy ktoś mógłby mi w słowach prostych wyjaśnić, dlaczego na
      stron
      > ie zalinkowanej powyżej nie wyświetla mi się obraz kamery internetowej? Bo
      chyb
      > a wyświetlać się powinien? Rok temu obraz był ale w tzw. 'międzyczasie'
      reinsta
      > lowałem Windowsy - więc może czegoś w systemie mi brakuje? A u Was działa?



      Niezbadane są wyroki Boże i działanie Windows. ;))
    • sofanes Re: kle-kot! 05.04.06, 18:54
      ...fajne bocki, tutaj takich nie ma...ciekawe, kiedy zrobia sobie jaja i
      doczekaja sie przychowku, to fajny przekaz moze byc, taki z karmienia malych
      bockow...ponoc podstawa ich pozywienia sa myszy i drobne owady, a nie zaby -
      jak sie o tym dowiedzialem, runal kolejny mit mego dziecinstwa...
      • stary_pawian Re: kle-kot! 05.04.06, 19:17
        Żaby też.
        Węże, jaszczurki i wszystko co się rusza na polu w zbożu lub na łące.
        Są fajne i konsekwentne.
    • jb1602 Re: kle-kot! 05.04.06, 21:40
      ano stoją sobie te bocki i chyba lekko marzną. Ale chyba zadowolone z tego, że
      już przyleciały. Ale żabki jeszcze nie "wylazły" z błota. Miejmy nadzieję, że
      zaraz będą wychodzić i "wchodzić" na stołówki boćków ;)
      • cat_s Re: kle-kot! 07.04.06, 14:01
        Witam,
        W pierwszej kolejności komunikuję z zadowoleniem, że 'kamerka bocianowa' działa, czyli linka z pierwszego mojego postu jest nadal aktualna.
        Zapewne moja niewczesna reklamacja była spowodowana jakimiś chwilowymi kłopotami technicznymi...?
        W każdym bądź razie każdy zainteresowany może nacieszyć swoje oczy parką dorodnych bocianów prężących się dumnie w chybowskim gnieździe... ;-)

        I - tak całkiem 'by the way' - znalazłem pouczającą i okrutną stronkę bocianią. Pouczającą, bo się z niej kilku 'faktów' o boćkach dowiedziałem; a okrutną - bo u mnie się nie wyświetlają polskie znaki i każde zdanie jest przysłowiową 'drogą przez mąkę'... ;-)

        Ale - przemogłem wrodzone lenistwo i 'przetłumaczyłem' na 'ogonki', czyli wersję z polskimi znakami... Proszę bardzo (ale uprzedzam, że jest dłuuugie;-) )

        * * *

        "Obalanie mitów
        Bocian, występujący od wieków w bliskim sąsiedztwie człowieka, stał się przedmiotem ludowych wierzeń, powiedzeń, a także mitów. Niektóre z nich są szeroko rozpowszechnione w naszej kulturze, lecz nie zawsze okazują się one być prawdziwe. Poniżej znalazły się wybrane mity, wymagające komentarza.

        * Bocian nie buduje gniazd w miejscu gdzie występują elementy metalowe, ani też jeśli deski czy platforma zbita jest gwoździami, ze względu na przyciąganie przez metal piorunów
        - Temu przesądowi przeczą gniazda budowane samodzielnie przez bociany nie tylko na metalowych platformach stawianych przez energetyków, ale także na takich konstrukcjach jak metalowe słupy trakcji elektrycznej nad linią kolejową, słupy wysokiego napięcia, metalowy zbiornik na cement czy dźwig budowlany itp.

        * Budowanie przez bociany gniazd w miejscach, w które nie uderzy piorun
        - Ściśle łączy się z poprzednim przekonaniem. Uderzenia pioruna w gniazda bocianie są stosunkowo często przez nas odnotowywane, gdyż bocian stara się umieścić gniazdo na konstrukcji dominującej nad okolicą. Najczęściej dopływają do nas informacje o przypadkach dotyczących drzew lub słupów, gdyż wtedy jednoznacznie widać efekty uderzenia pioruna. Co roku mamy informację o takich przypadkach, lecz statystycznie rzecz ujmując większość gniazd jest w miejscach gdzie pioruny nie uderzają, podobnie jak nie uderzają w większość budynków, większość drzew i większość krów na polu.

        * Młode z poprzedniego roku biją się ze swoimi rodzicami o gniazdo
        - Młode bociany dojrzałość płciową uzyskują dopiero w 3-4 roku życia. Dlatego nie mogą walczyć ze swymi rodzicami o gniazdo, bo do niczego im nie jest potrzebne. W pierwszym roku najprawdopodobniej nie przylatują w ogóle do Polski, lecz pozostają w Afryce koczując w nielęgowych stadach.

        * Przekonanie o wychowywaniu stałej liczby młodych
        - Zdania: "zawsze wychowują trzy młode", lub "zawsze wychowują dwa młode, aby było do pary" słyszy się dość często podczas kontroli gniazd od właścicieli posesji. Faktem jest, że najwięcej par wyprowadza dwa lub trzy młode bociany, lecz każda para "zaprogramowana jest" na wychowanie jak największej liczby piskląt. O liczbie młodych, które opuszczą gniazdo, decydują jednak w rezultacie nie rodzice a warunki zewnętrzne takie jak zasobność w pokarm, kondycja ptaków, warunki atmosferyczne, zdarzenia losowe.

        * Przewidywanie przez bociany suszy lub powodzi, kataklizmów takich jak pożar, zawalenie się budynku itp.
        - Dość powszechnie łączy się fakt wyrzucania piskląt przez bociany z późniejszymi wydarzeniami. I tak, jeśli bocian wyrzuci 2 młode i wychowa 2 to mówi się, iż przewidział, że będzie susza i nie wykarmi tylu piskląt. Jeśli po wyrzuceniu wszystkich jaj lub piskląt drzewo, na którym znajduje się gniazdo przewróci się, uważa się, że zdarzenia te miały ścisły związek i chwali mądrość ptaka, który przewidział to zdarzenie. Tymczasem wyrzucanie jaj lub piskląt przez bociany jest efektem działania lub sytuacji, która już nastąpiła lub właśnie następuje a nie takiej, która ma nastąpić w przyszłości. Rodzice wyrzucają z gniazda każde młode, które swym zachowaniem odstaje wyraźnie od zdrowych piskląt. Na przykład chore i osłabione pisklę nie jest w stanie tak skutecznie domagać się pokarmu jak inne pisklęta, dlatego coraz mniej go dostaje i coraz bardziej słabnie. W końcu silnie osłabione lub martwe jest wyrzucane z gniazda.

        Co roku wiele lęgów jest wyrzucanych przez obce bociany walczące o gniazda na etapie składania jaj i wychowu piskląt. Jeśli nie był zaobserwowany sam fakt walki, a jedynie efekt w postaci wyrzuconych jaj i jeżeli w tym samym sezonie coś się stało z gniazdem (upadło, spłonęło) to gospodarze zwykli kojarzyć te fakty, podczas gdy zdarzenia te nie są ze sobą bezpośrednio związane.

        * Przynoszenie przez bociany w dziobie płonących żagwi lub siana i podpalanie domostw ludzi, którzy zniszczyli bocianom gniazdo
        - Ten pogląd pojawia się coraz rzadziej ze względu na wzrost świadomości, jak również zmianę większości pokryć dachowych. Niegdyś mogło jednak dochodzić do pożarów budynków w przypadku gdy bociany założyły lub próbowały zakładać swe gniazda na czynnych kominach, co mogło zostać odebrane jako zemsta ze strony ptaków.

        * Nierozłączność par bocianich
        - Podobnie jak gęsiom czy łabędziom tak i bocianom przypisuje się niekiedy wierność małżeńską, która ma być dotrzymywana nawet po śmierci jednego z partnerów. Bociany łączą się w pary najczęściej wiosną, dopiero po przylocie na gniazdo. Po wylocie młodych z gniazda trzymanie się w parach traci uzasadnienie, a w czasie długodystansowych wędrówek ptaki te latają w dużych stadach. Śmierć ptaka z pary pociąga za sobą poszukiwanie nowego partnera. Zmiany partnerów w parach są więc czymś naturalnym.

        * Wymierzanie kary przez bociany za niewierność bocianiej małżonki (dziobanie i wyrzucanie jaj)
        - Niewłaściwa interpretacja napadu na gniazdo przez stado nielęgowych ptaków lub bójka o gniazdo dwóch-trzech par równocześnie.

        * Zajmowanie gniazda co roku przez tę samą parę
        - Bardzo powszechny pogląd. W skrajnych przypadkach słyszy się zdania "od wojny do nas przylatuje ta sama para". Po pierwsze dorosłe bociany żyją średnio 8-9 lat, a tylko niektórzy rekordziści osiągają ponad 20 lat. Po drugie stwierdzenie, że do gniazda przylatuje ten sam ptak można uznać za słuszne tylko na podstawie obserwacji znakowanych ptaków (obrączkowanych, z nadajnikami satelitarnymi) lub osobników o cechach je wyróżniających (częściowy albinizm, uszkodzenia dzioba lub nogi itp.). Prawdą jest, że odnotowywano powrót znakowanych bocianów do tego samego gniazda lub spotykano je w stosunkowo niewielkiej odległości od gniazda, w którym wcześniej odbywały lęg. Najprawdopodobniej ptaki, które straciły lęg mniej chętnie zajmują powtórnie to samo miejsce, a te, które wyprowadziły młode chętniej wracają do tego samego gniazda. Bociany dzielą raczej gniazda na lepiej i gorzej usytuowane (odległość od żerowiska, dobry widok na okolicę, brak dostępu drapieżników) niż na moje i cudze. Gdyby ptaki wracały zawsze do swojego gniazda nie byłoby wiosną tak częstych bójek.

        * Żaby stanowią główny pokarm bociana
        - Bocian biały jest ptakiem mięsożernym. Jako duży ptak ze stale głodnym potomstwem w gnieździe musi się w okresie lęgowym nieźle nachodzić, aby zdobyć pokarm dla siebie i swoich młodych. Praktycznie poluje niemal na każde zwierzę, które jest w stanie połknąć. Chwyta szarańczaki, chrząszcze, dżdżownice, gryzonie, małe ryby i węże, krety, łasice, gronostaje, młode zające i pisklęta ptaków"

        www.bociany.pl/bocian/mity.shtml

        Pozdrawiam
        cat_s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka