Dodaj do ulubionych

Uchwała w ciemno

03.06.06, 00:13
Witam,
dzisiaj krążyła uchwała o bardzo ogólnej treści dot. pełnomocnictwa dla
zarządu dot. zmiany przeznaczenia trawnika, elewacji i dachu. Powiem wprost:
nie podoba mi się takie podejście. Dlaczego?

1. W pierwszej sprawie wiem o co chodzi (piaskownica), w tych dwóch
pozostałych nie ma żadnych informacji, a zgoda jest w ciemno.

2. Szczególnie niepokoi mnie połączenie "urządzeń telekomunikacyjnych"
i "dachu". Skojarzenie jest proste - antena GSM tuż nad łóżkiem moich dzieci.

3. Elewacja i reklamy - kolejna sprawa. Wszystko Wam jedno co to za reklamy,
gdzie konkretnie umieszczone i jakiej wielkości? Migające neony za oknem też
są OK? Dla mnie nie.

Chcę współdecydować o sprawach wspólnoty w sposób świadomy, z poszanowaniem
opinii i dobra innych członków wspólnoty. Ta uchwała odbiera mi taką
możliwość, przekazując pełnię decyzji w ręce zarządu. Nie ujmując nic jego
członkom uważam to za nadmierne zaufanie.

Musimy sobie zdawać sprawę, że po takim pełnomocnictwie zarząd w imieniu nas
wszystkich może podpisać jakąkolwiek umowę, również bardzo niekorzystną,
wiążącą nas na wiele lat, z dowolnymi karami umownymi za odstąpienie i
uciążliwymi obowiązkami dla wspólnoty.

Stawka za wynajem powierzchni reklamowej to tylko jeden element takiej umowy,
zresztą nie najważniejszy, a na dodatek w wysokości śmiesznej. Proszę
wybaczyć, ale 10 zł/m2 daje każdemu z nas jakieś 50 groszy miesięcznie.
Chcemy zeszpecić budynek za taką cenę i jeszcze władować się w niekorzystną
umowę? Ja nie chcę!

Co do urządzeń telekomunikacyjnych - to nawet pozoru warunków umowy nie ma w
tej uchwale, a niebezpieczeństwo ogromne.


I na koniec jeszcze jedna uwaga dotycząca techniki oddawania głosu: jednym
podpisem oddaliśmy głos na 3 _nie_związane_ ze sobą rzeczy - jedną konkretną
(piaskownica) i dwie dające bardzo szerokie uprawnienie zarządowi
(przeznaczenie elewacji i dachu na powierzchnie reklamowe i urządzenia
telekomunikacyjne). Zdecydowanie nie powinno się tak robić. Te decyzje
powinny być autonomiczne, bo dotyczą odrębnych spraw. Co ma zrobić osoba,
która nie zgadza się z drugim elementem, ale bardzo zależy jej na
piaskownicy? Zgodzić się - źle, bo wyraża zgodę też na coś, co jej zupełnie
nie pasuje. Nie zgodzić się - też źle, bo zależy na piaskownicy. To tak jakby
ktoś dawał jej wybór - "pozwolę ci postawić piaskownicę, a ty mi daj zgodę na
rozporządzanie twoim majątkiem, a jak nie, to piaskownicy też nie będzie - no
przecież nie chcesz". Nie fair.


W podsumowaniu:

1. Unikajmy takich otwartych uchwał. Uważam, że każdy z nas ma prawo wiedzieć
konkretnie na co się zgadza. Szczególnie, jeśli chodzi o zaciąganie
zobowiązań przez wspólnotę czyli każdego z nas. W takim przypadku zgoda musi
być indywidualna, w konkretnej sprawie i po dokładnym przedstawieniu
warunków.

2. Unikajmy zmuszania do głosowania na pakiet uchwał, tam gdzie nie ma takiej
konieczności. Sprawy nie związane muszą podlegać odrębnym decyzjom.


3. Jeżeli uchwała przejdzie, to mam nadzieję, że wyłącznie przez zaskoczenie
większości. W takim wypadku proponuję ją jak najszybciej unieważnić w części
dotyczącej zmiany przeznaczenia elewacji i dachu, poprzez kolejną uchwałę.
Jak będzie taka potrzeba i okazja do zarobienia przez wspólnotę dodatkowych
pieniędzy, to w konkretnym przypadku zdecydujemy, znając konkrety.

Pozdrawiam,
Darek Jankowski
Obserwuj wątek
    • roko141 Re: Uchwała w ciemno 05.06.06, 15:05
      Bardzo celne spostrzeżenia. Rzeczywiście podpisanie kilku uchwał przy okazji
      piaskownicy na której wszystkim rodzicom bardzo zależy,nie jest, delikatnie
      rzecz ujmując,działaniem fair ze strony zarządcy.Sam niestety, ulegając tej
      manipulacji, podpisałem ten dokument. W kwestii zarządu to proponowałbym jak
      najszybsze zebranie wspólnoty i dyskusję co do sposobu dotychczasowych działań
      firmy Budner i działalności samego zarządu. Myślę, że po kilku miesiącach
      wszyscy mamy bardziej obiektywny pogląd na sytuację i zdążyliśmy wyrobić sobie
      zdanie na pewne tematy. Ja osobiście jestem zniesmaczony sposobem obsługi
      oferowanym przez firmę Budner, lub ściślej rzecz ujmując,jej nieudolnego
      przedstawiciela, którego nazwisko przez grzeczność pominę. Nie wspomnę również
      słowem o dostarczonej wczoraj piaskownicy, która ma kostować 1300 PLN, a która,
      jak wynika ze słów osób ją montujących przyjechała do nas aż z Poznania.
      Doprawdy brak mi słów ze wzruszenia....Przykłady dyletanctwa i nieudolności
      możnaby mnożyć i każdy z pewnościa mógłby dodać kilka "ciepłych " słów od
      siebie.Po co się zatem męczyć i to w dodatku za własne pieniądze?
      ps. korzystając z tej ponurej nieco okoliczności dziękuję za udane (mimo braku
      piaskownicy) spotkanie integracyjne :-).
      Pozdrawiam
      Robert Kopliński
    • jerry2023 Re: Uchwała w ciemno 06.06.06, 14:00
      Witam,
      Jako osoba będąca w zarządzie, czuje się w obowiązku uzasadnić powstanie tej
      uchwały.
      Otóż
      po pierwsze - wspólnota po to wybiera zarząd żeby zapewniona była sprawność
      działania.W tym przypadku chodziło głównie o to żeby wnioski właścicieli lokali
      użytkowych o umieszczenie szyldów lub innych niewielkich reklam na parterze
      elewacji budynku mogły być rozpatrywane przez zarząd a nie wymagały zwoływania
      walnego zgromadzenia. Jak wygląda sprawa decyzji podejmowanych przez ogół
      mogliśmy się przekonać przy sprawie piaskownicy. Spotkanie zorganizowane
      specjalnie w tej sprawie skończyło się niczym. Sprawa ciągneła się ponad
      miesiąc po czym gdy w końcu - po konsultacjach - P. Czuchryta zamówił
      piaskownicę okazało się że piaskownica nikomu prócz zamawiającego się nie
      podoba. To samo będzie przy podejmowaniu decyzji o umieszczenie zwykłej
      tabliczki np. z nazwiskiem dentysty. Sprawa będzie się ciągneła miesiąc i w
      końcu okaże się, że nie ma zgody. Ciekawe jak na to zareaguje ktoś kto wydał
      ciężkie pieniądze na zakup lokalu. Jeżeli chodzi o kwotę to w uchwale są podane
      kwoty minimalne a więc zarząd może ustalić kwotę o wiele wyższą. Pieniądze
      trafią przecież na wspólne konto więc też w interesie zarządu jest aby było ich
      jak najwięcej. Czy kwotę też będziemy ustanawiać oddzielną uchwałą?
      Niedługgo czeka nas sprawa wyboru ubezpieczyciela budynku. Przy wyrażonym tutaj
      elementarnym braku zaufania do członków tej samej społeczności lokatorów,
      niezależnie od wyboru zaraz usłyszę zarzut, że zarząd uprawia prywatę a wybrał
      tą a nie inną firmę bo dostał "w łapę". Tak jakby interes zarządu był
      rozbierzny z interesem reszty mieszkańców.
      Ja wiem że węszenie spisków jest w Polsce modne, odkąd prezydent i premier
      stwierdzili, że cała III RP jest (albo była) skorumpowana. Chciałem tylko
      przypomnieć, że dziwnym trafem nikt do tego zarządu się nie pchał a ja
      zgłosiłem się po wysłuchaniu prawie 2 minutowej ciszy. Teraz kiedy przeszliśmy
      najbardziej trudny etap organizacji wspólnoty, podpisaliśmy umowę z zarządem,
      założyliśmy konto w banku i jesteśmy o krok od podpisania umowy ubezpieczenia
      posesji nagle okazało się że zarząd wszystko robi żle a chętnych do pracy jest
      mnóstwo.
      I bardzo dobrze - na najbliższym spotkaniu wspólnotowym zamierzam zaproponować
      powiękrzenie zarządu do 5 osób celem zwiększenia demokratycznej kontroli.
      Po za tym kol. Andrzej Dziura rezygnuje z funkcji (a szkoda bo jako prawnik
      przydał by się np. przy podpisywaniu umów) wobec tego jego miejsce jest wolne.
      Zapraszam wobec tego do współpracy.
      Pozdrawiam.
      Jarosław Jakubiak.
      • dj101 Re: Uchwała w ciemno 08.06.06, 00:55
        Witam,
        Co do powierzchni reklamowych - uchwała jednak brzmiała inaczej. Zakres
        pełnomocnictwa był praktycznie nieograniczony. Nie wspominam o dachu i
        urządzeniach telekomunikacyjnych. Jeśli chodzi o zatwierdzenie istniejących
        szyldów, ja osobiście nie mam nic przeciwko. Wśród osób z którymi rozmawiałem
        też nie spotkałem się z wątpliwościami. W tej sprawie wystarczy podjąć
        właściwie sformułowaną uchwałę.

        Co do oceny decyzji podejmowanych przez ogół w sprawie piaskownicy, to nie
        zgadzam się z Jarkiem. Nie jest to ilustracja roztrzepania naszych mieszkańców,
        a raczej nieporadności w przygotowaniu decyzji do zatwierdzenia i informowaniu
        zainteresowanych o przebiegu wydarzeń.
        Krótka historia:

        1. Najpierw zbierano opinie co do zgody na postawienie placu zabaw i zgodę na
        jego współfinansowanie. Planowany koszt ok. 4500 zł. Większość się zgodziła,
        żeby był placyk, ale mało kto chciał tyle zapłacić za jego urządzenie.
        Zainteresowanych było 9 osób.

        2. Potem wśród osób gotowych do zapłacenia ustalono (na zebraniu zwołanym przez
        admina, byłem na nim), że kupi się tylko piaskownicę, a ew. inne urządzenia
        mógłaby dokupić druga wspólnota, gdy powstanie. Administrator zaproponował _1_
        model do zakupu, podając jego cenę ok 1700 zł dla rozmiaru 2x2,5 m. Zgodziliśmy
        się.

        3. Na koniec okazało się, że przyjechała zupełnie inna piaskownica - tańsza
        (900 zł), ale mniejsza (2x2m), zakrywana plandeką, a nie sztywnym przykryciem i
        z dziurami na złączeniach, z których jak nic będzie sypał się piach.

        4. Gdy poprosiliśmy o wyjaśnienie, to administrator powiedział, że:
        a) to co miało kosztować 1700, w rzeczywistości kosztowało ok. 3000 zł i
        dlatego zrezygnował z zakupu.
        b) administrator podobno pytał się spotkanych osób (jak usłyszałem 3 z 9
        zainteresowanych) czy może być w takim razie piaskownica z bali za ok. 500 zł.
        Spotkane przypadkowo osoby podobno się zgodziły. Mnie osobiście, ani mojej żony
        nikt nie pytał o zdanie, nie informując nawet, że nastąpiła jakaś istotna
        zmiana.
        c) w efekcie kupiono rzeczoną piaskownicę za 900 zł, nie licząc kosztu piachu i
        plandeki. Korzystając na dodatek ze środków wspólnoty za zgodą zarządu, co w
        sumie nie powinno nastąpić.
        W efekcie nic z tego co miało być nie zgadza się ze stanem ostatecznym.

        Trochę zamieszania, prawda? I nie za sprawą bezpośrednio zainteresowanych.
        Głosy co do estetyki piaskownicy były różne, ale co do jednego mieliśmy
        pewność - nie tak miał wyglądać proces zakupu.

        Zgłosiliśmy wniosek by uchylić uchwałę w obecnym brzmieniu, i na przyszłość
        unikać formułowania sprzedaży wiązanej, a proponowane treści uchwał ogłaszać na
        tablicy ogłoszeń z wyprzedzeniem, tak byśmy mieli czas się zastanowić. Sądzę,
        że ten tryb umożliwi późniejsze sprawne i świadome ich podejmowanie.

        Pan Jarek obiecał zwołać zebranie wspólnoty m.in. w tej sprawie we wtorek
        13.06.2006. Wypadałoby już je ogłosić.

        Nie chciałbym oceniać całej sytuacji jako złej woli, ale raczej jako
        nieporadność pierwszych kroków wspólnoty. Nikt też nie neguje całej
        działalności zarządu, zdarzyło się potknięcie i trzeba je skorygować. Tylko
        tyle.

        W kwestii wyboru ubezpieczyciela - uważam, że mamy prawo oczekiwać, że zostanie
        ona dokonana na drodze konkursu ofert. Określając jasne zasady wyboru unika się
        też ewentualnej niepewności o czystość intencji w wyborze. W razie czego służę
        pomocą.
        Sądzę, że powinniśmy rozważyć:
        * cenę,
        * wielkość ubezpieczyciela, dostępność na rynku pruszkowskim/ew. warszawskim,
        szczególnie istotne w likwidacji szkód
        * zakres ochrony, szczególnie wyłączenia odpowiedzialności
        * procedury likwidacji - czy my mamy gdzieś jeździć, czy ktoś do nas przyjedzie
        w razie czego itp.
        i zapytałbym min. 3 zakłady ubezpieczeń

        Pozdrawiam,
        Darek Jankowski
        • jerry2023 Re: Uchwała w ciemno 08.06.06, 13:22
          Darku
          Sprawę uchwały już wyjaśniliśmy, zostanie zmieniona, w przyszłości zmieni się
          akże tryb jej uchwalania, odbędzie się także spotkanie wspólnotowe - dziś
          zostanie wywieszona informacja - celem zwiększenia składu zarządu, mam
          nadzieje, żę zgłosisz swoją kandydaturę.
          Natomiast co do piaskownicy to uważam, że fajna inicjatywa, która mogła być
          zaczątkiem czegoś sympatycznego, została niestety skutecznie zniszczona przez
          nasze polskie piekiełko. Bowiem Czuhryta nie wyszedł przed szereg dlatego, że
          lubi wysłuchiwać tyrad pod swoim adresem, tylko dlatego, że został poddany
          presji przez niektóre osoby, wysłuchał kilku komentarzy, że nawet głupiej
          piaskownicy nie potrafi załatwić no i starał się ją załatwić jak najszybciej.
          Ze szkodą dla wszystkich. W chwili obecnej inicjatywa ta przeradza się jednak w
          wojnę kilku osób z Panem Czuchrytą. A to, że lato się zbliża a nasze dzieci nie
          mają się gdzie bawić już jest jakby mniej istotne. Bo np. mojemu dziecku,
          zupełnie jest bez różnicy czy bawi się w piaskownicy z bali czy z desek. Sprawę
          mocowanie plandeki lub jej wymiany można bardzo łatwo załatwić tak jak i
          przybić dwie deseczki na babki. Czy będzie sypać się piach to proponowałbym
          przed formuowaniem opinii jednak to sprawdzić. Co więcej nic to nie będzie nas
          kosztowało bo Czuchryta weźmie to na siebie. Co innego jak zdecydujecie (bo ja
          jestem przeciwny takiemu rozwiażaniu) zwrócić piaskownicę. Furda że trzeba
          będzie zwrócić firmie pieniądze za transport. Przecież to nie stanie się z dnia
          na dzień. Zanim przyjadą i ją rozmontują a co najważniejsze zwrócą pieniądze
          może minąć miesiąc a kolejny zanim zakupimy nową a w tym czasie minie lato a
          dzieciaki nie będą się miały gdzie bawić. A co z piaskiem za który wyłożyłem
          narazie prywatne pieniądze? Zostanie rozdeptany. A kto da gwarancje, że kolejna
          piaskownica bedzie lepsza od tej i nie będzie miała dziur?
          Trzeba więc troszeczkę ochłonąć i pomyśleć, czy naszym celem jest danie nauczki
          Czuchrycie czy też to, żeby jednak pisakownica była i dzieciaki miały się gdzie
          bawić chociaż w niedziele, kiedy koparka nie pracuje. A jeśli chodzi o cenę to
          sprawdziłem, nie jest z pewnością wygórowana jeśli chodzi o użyte materiały. Co
          do jakości wykonania to trudno powiedzieć jak wygląda sprawa w przypadku innych
          firm.
          Sprawa ubezpieczenia mam nadzieje zostanie dokończona przez rozszerzony zarząd -
          w chwili obecnej mamy dwie oferty. To samo dotyczy sprawy ławek.
          Pozdrawiam.
          Jarek.
          • roko141 Re: Uchwała w ciemno 09.06.06, 11:33
            Pozwole sobie na kilka uwag.Rzeczywicie piaskownica nie jest warta zwiazanego z
            nia zamieszania. Ale nie moge sie zgodzic ze wina lezy po stronie osob
            wywierajacych presje. Rozumiem ze w czasie pierwszego spotkania zostaly
            uzgodnione pewne parametry piaskownicy i wielkosc srodkow ktore moga byc na nia
            przeznaczone. Nie rozumiem zatem o jakiej presji mowa w momencie kiedy zostaje
            dostaczona zupelnie inna piaskownica i w dodatku z Poznania. W chwili obecnej
            mamy do czynienia z sytuacja kiedy dla swietego spokoju akceptujemy nie
            najlepsze rozwiazanie, nie warte wydanych pieniedzy. Jesli chodzi o mnie to ma
            dla mnie znaczenie w jakiej piaskownicy bawi sie moje dziecko oraz to ze jest
            ona zbyt mala nawet jak na nasze skromne potrzeby (dla przypomnienia uzgodniono
            piaskownice 2,5x2,5m). Co do samej gwarancji czy ewentualna nowa piaskownica
            bedzie lepsze to pewnie nikt sie nie dowie do momentu kiedy jej nie zobaczy ale
            sek w tym zebysmy dostali to co SAMI wybralismy. Nie rozumiem zatem wystapienia
            w imieniu p. Czychryty. Mysle ze jako osoba odpowiedzialna za cale powstale
            zamieszanie nie potrzebuje On adwokata tylko sam powinien sprostac sytuacji
            proponujac satysfakcjonujace rozwiazanie (nie naszym zadaniem jest wyreczanie
            p.Czuchryty z tego nieprzyjemnego obowiazku).Tego w kazdym badz razie moznaby
            sie spodziewac po porzadnej firmie, za jaka, jak mniemam, uwaza sie
            Budner.Natomiast podpisuje sie pod stwierdzeniem ze Pan Zarzadca nie umie
            zalatwic piaskownicy (inne sprawy pomijam)i nie ma to stwierdzenie nic
            wspolnego z naszym polskim piekielkiem, jest natomist zwyklym stwierdzeniem
            faktow. Jako klient firmy Budner chce byc po prostu traktowany we wlasciwy
            sposob, to tylko i az tyle.
            Oczekiwalbym na przyszlosc wiekszego zrozumienia dla potrzeb mieszkancow
            wspolnoty, ktora mam nadzieje tworzymy, a nie wspierania nienajlepszych, co do
            tego mam nadzieje sie zgadzamy, dzialan firmy zarzadzajacej.
            Pozdrawiam,
            Robert Koplinski
            • angelo1111 Re: Uchwała w ciemno 09.06.06, 13:58
              Gdyby dzieci były świadome ile jest zamieszania o jedną głupią piaskownicę
              poszłyby sie bawić na budowę obok. Całe szczęście są mądrzejsze i nawet górka
              piasku im wystarczy. :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka